Kabalistyczne znaczenie święta Szawuot

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jakie jest kabalistyczne znaczenie święta Szawuot? 

Odpowiedź: Znaczenie święta Szawuot polega na otrzymywaniu instrukcji, aby objawić Stwórcę ludziom, żyjącym w naszym świecie. To jest właśnie Tora, a jeszcze dokładniej nauka Kabały.

Szawuot odróżnia się od wszystkich innych świąt właśnie tym, że otrzymaliśmy z góry, poprzez określonych ludzi ujawnienie metody, która daje podstawę do odkrycia Stwórcy człowiekowi w naszym świecie. Ta metoda nazywa się „Tora” lub „Kabała”, lub „Prawdziwa Tora”.

Zasadniczo jest to jedyna rzecz, którą musimy zrobić na tym świecie, osiągnąć to, do czego powinniśmy dążyć. Wszystko inne jest przejściowe. Dlatego mam wielką nadzieję, że ludzie z każdym rokiem, szczególnie w związku z tym świętem, będą coraz bardziej rozumieć jego znaczenie.

Pytanie: Jeśli zagłębić się trochę w istotę święta, to dlaczego trzeba było wprowadzać ludzi w stan nienawiści? Jak to się mówi: synowie Izraela stali wokół góry Synaj…

Odpowiedź: Tak powinno być, w przeciwnym razie nie odczulibyśmy potrzeby do stosowania metody połączenia.

Jeśli czujemy, że możemy osiągnąć najwyższy etap naszego rozwoju – na poziomie Stwórcy, jak gdyby na szczycie góry, na którą można się wspiąć tylko, jeśli przezwyciężymy Synaj (stan nienawiści między nami), to metoda przezwyciężenia wzajemnej nienawiści, wzajemne zbliżenie, które alegorycznie uosabia wspinaczkę w górę, i może być zrealizowane tylko przez nasze aktywne uczestnictwo, naszą poważną pracę nad sobą. To właśnie jest cała metoda realizacji Tory.

Po to otrzymaliśmy ją. Na miarę realizacji tej metody przyciągamy na siebie wyższe światło, które nas zmienia, zbliża między sobą, łączy ze sobą. To musimy osiągnąć.

Pytanie: Dlaczego to nazywa się „Święto Szawuot”?

Odpowiedź: Dlatego że wyraźnie mierzy czas od wyjścia z Egiptu: 49 pełnych dni, siedem tygodni, które dokładnie odmierzamy od odrzucenia naszego egoizmu (Pesach) do stanu, w którym możemy otrzymać instrukcje podniesienia się nad nim, czyli instrukcje zmiany swojej egoistycznej natury.

Odrywając się od egoizmu, w ciągu 50 dni zaczynamy naprawiać egoistyczne pragnienia, na intencje ze względu na obdarzanie i miłość. A wtedy odkrywamy w nich wyższą siłę, wyższy stan, wyższy świat.

Pytanie: Co robię w ciągu tych 49 kroków?

Odpowiedź: Naprawiam wszystkie moje egoistyczne intencje, odpowiadające każdemu z 49 stopni – 7 tygodni. Cała reszta musi być przestudiowana.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Nadchodzi święto Szawuot

каббалист Михаэль ЛайтманRabasz, List 52: „I oto nadchodzi święto Szawuot, czas darowania naszej Tory, co oznacza, że ​​Stwórca przyobleka się w serce człowieka, czyli Tora przyobleka się w serce każdego z narodu Izraela”.

Tora przyobleka się w serce człowieka, to znaczy, że człowiek czuje, że w tych dniach ma połączenie ze Stwórcą, którego nie miał we wszystkich innych dniach, w innych czasach. W tych dniach Stwórca zbliża się do swojego narodu i wszyscy czują, że to jest święto.

A jeśli nie czujemy tego święta, to powinniśmy otworzyć swoje serce i przyjąć w niego to, co jest możliwe do osiągnięcia w tych dniach, żeby poczuć, że Stwórca przebywa w swoim narodzie. Jeśli święto nie jest odczuwane zbyt mocno, to należy sprawdzić, czego nam brakuje w naszym przygotowaniu do niego, to znaczy w gotowości do przyjęcia Tory.

Kiedy Tora przyobleka się w serce, i człowiek czuje światło Tory w sercu, zaczyna wypełniać Torę zgodnie z tym obłóczeniem. To znaczy, że pragnienie Stwórcy wchodzi w serce człowieka, i teraz samo serce zobowiązuje go do wypełniania Tory z miłością i radością.

Jeśli przez wszystkie dni, począwszy od Pesach i do Szawuot, przygotowujemy się do otrzymania Tory, to w to święto będziemy gotowi ją przyjąć. Początkowo serce człowieka jest egoistyczne, ale zmienia się pod wpływem stanów, przez które przechodzi i ostatecznie zbliża się do tego, czego wymaga od niego Stwórca. A to oznacza, że ​​Tora jest obłóczona w serce człowieka.

Dowodem na to, że człowiek jest gotowy na przyjęcie Tory, jest jego zgoda, aby otworzyć swoje serce i przyjąć do niego całe światło, które do niego przychodzi, żeby poczuć, jak Stwórca zamieszkał w jego sercu.

Jest powiedziane, że kiedy naród zebrał się przy Górze Synaj, Stwórca postawił im warunek: albo przyjmiecie Torę, albo stanie się to miejscem waszego pochówku. To znaczy, że pojawia się warunek: albo przylgnięcie do Stwórcy, albo pozostaniecie w rozłączeniu – nadszedł czas, aby dokonać wyboru. Wybieramy jedność, zjednoczenie, i dzięki tej decyzji następuje święto!

Z lekcji według artykułu „Darowanie Tory”


Święto darowania Tory

каббалист Михаэль Лайтман Nie ma większego święta niż święto otrzymania Tory. Gdyby bowiem nie Tora, pozostałaby nam tylko zwierzęca egzystencja „dopóki Ziemia się obraca”. Ale otrzymaliśmy możliwość wykorzystania wyższej siły i z jej pomocą wejścia w wyższy wymiar, by kontynuować naszą egzystencję, żyć w wymiarze duchowym.

Z tego świata, tej rzeczywistości, którą teraz odczuwamy, możemy płynnie przejść w nowy stan, do innego świata, wymiaru, który nie jest związany z planetą Ziemią i tym Wszechświatem. Możemy odkryć, że istniejemy w formie wiecznej, doskonałej, pełnej harmonii, bez ograniczeń świata materialnego.

Z pomocą wyższej siły otworzy się dla nas przejście z naszego świata, tego wadliwego życia, do doskonałej egzystencji. Środek przejścia z naszego wymiaru do wyższego nazywa się „Torą” – szczególną siłą, która stopniowo zmienia nas, w kierunku nowego stanu – i w miarę naszej zmiany, płynnie przechodzimy do niego.

Dopóki wszystkie moje „ziemskie”, czyli egoistyczne właściwości nie zmienią się na duchowe, altruistyczne. Człowiek otrzymuje możliwość przejścia do wiecznego i doskonałego istnienia. Dlatego otrzymanie takiej możliwości jest najważniejszym wydarzeniem w naszym życiu, jest prawdziwym świętem!

Z lekcji według artykułu Rabasza


Narodziny chisaronu

каббалист Михаэль Лайтман Rozwój pragnienia otrzymywania może odbywać się w jego naturalnym środowisku. Ale jest jeszcze inne, nieznane środowisko, nowe otoczenie. Jak popchnąć człowieka do rozwoju w kierunku innego środowiska? Oczywiście, dostaje pragnienie z góry.

Człowiek dostaje pragnienie do przyjemności, których brakuje w tym małym środowisku, w którym się urodził (w tym świecie), i to nazywa się „mężczyzna“ (Stwórca), który pocznie (zasieje)”. „Stwórca pierwszy zasiewa”, to znaczy daje człowiekowi przebudzenie do duchowości.

Oczywiście, przebudzenie do wyższego świata nie może pojawić się w człowieku samo z siebie. Objawia się tylko za pośrednictwem świateł, które oświetlają reszimot. W człowieku nagle pojawia się pragnienie do czegoś, co znajduje się poza granicami tego świata. I wtedy, jak głosi powiedzenie: „Stwórca, który zasiewa pierwszy, rodzi dziewczynkę (nekewa)” – czyli chisaron do duchowości.

To właśnie odczuwa człowiek i w rezultacie zaczyna podejmować wysiłki, aby realizować i napełnić ten brak. Szuka, biega tu i tam, zaczyna się uczyć, trafia do właściwego środowiska, szuka różnych sposobów i działań, aby napełnić swój chisaron. I tak, aż zacznie widzieć siebie działającego w kierunku osiągnięcia napełnienia.

Stopniowo, jako rezultat wieloletnich wysiłków, człowiek rozumie, że pragnienie otrzymywania, choć otrzymane z góry, nie posiada tych właściwości, formy, obrazu koniecznych dla jego napełnienia. To pragnienie znajduje się w nas, ale nie nadaje się do napełnienia, znajdującego się poza granicami tego świata, ponieważ poza nim, zarówno kli jak i napełnienie są zupełnie inne. I właśnie te brakujące dane musimy nabyć.

Stopniowo człowiekowi odkrywa się, że pragnienie dane mu z góry nie jest ukierunkowane na duchowość. I to pomimo faktu, że jakoby narodził się w nim chisaron („dziewczynka”). Stwórca umieścił w nas pewne nieuformowane pragnienie do napełnienia, które znajduje się poza naszym zasięgiem, i to pragnienie musi zostać zrealizowane w zupełnie innym naczyniu – naczyniu obdarzania. Chisaron powinien napełnić się przyjemnością z obdarzania Stwórcy.

A kiedy człowiek osiąga zrozumienie, że potrzebuje nowego chisaronu, a nie napełnienia, wtedy możemy powiedzieć, że Stwórca, mężczyzna, zasieje i urodziła się dziewczynka (nekewa). To znaczy, że w wyniku długich poszukiwań człowiekowi wyjaśnia się, że brakuje mu nie napełnienia, lecz pragnienia obdarzania. I to pragnienie obdarzania, które powstało w nim, jest prawdziwym chisaronem, który się narodzil.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 14.05.2026


Po co uczymy się Kabały?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy można powiedzieć, że nowe pokolenie coraz bardziej oddala się od studiowania TES, Księgi Zohar i autentycznych źródeł kabalistycznych?

Odpowiedź: Nie, nie oddala się. Ludzie po prostu nie mogą być na takim samym stopniu duchowym, jak wyjątkowe osobowości, na przykład Baal HaSulam czy Ari, nie mogą być na takich wysokościach.

Widzimy, że podobnie dzieje się również w naszym świecie. Człowiek korzysta z ogromnej liczby osiągnięć naukowych, których zupełnie nie rozumie, a jedynie wie, jak podłączyć wtyczkę do gniazdka i nacisnąć przycisk aby urządzenie zaczęło działać.

Co wie poza dwoma przyciskami w klimatyzatorze, dwudziestoma przyciskami w komputerze itp.? Przecież w ogóle nie wie, co tam się dzieje! Korzystając z telefonu komórkowego, zna może tylko dwie, trzy funkcje, a o pozostałych dwustu nawet nie ma pojęcia.

Tak samo jest w duchowości: są ludzie którzy korzystają z niej niewiele i tylko dla siebie, w jakiejś osobistej formie, a są ludzie którzy chcą pojąć wewnętrzne powiązania między obiektami, wymiarami, siłami, poznać wszystko. To zależy od właściwości duszy, od jej wewnętrznych predyspozycji, jej korzenia. Jeśli człowiek ma taką potrzebę, oznacza to że ją zrealizuje.

Pytanie: Czyli to, że oddalamy się od pierwotnych źródeł, nie oznacza, że jest gorzej?

Odpowiedź: Nie oddalamy się od pierwotnych źródeł, studiujemy je, nie w takim stopniu, w jakim studiują je szczególni uczeni-kabaliści, lecz w takim stopniu, w jakim powinna je znać i studiować większość, zwykli ludzie, stanowiący 99% populacji kuli ziemskiej.

Pytanie: Ale czy w takim razie musi istnieć zupełnie inna metoda interakcji ze światłem?

Odpowiedź: Nie, ponieważ studiujemy Kabałę tylko po to, żeby otrzymać stamtąd siły. A otrzymując siły, powinniśmy zobaczyć duchowy świat. I zobaczymy go w takim zakresie, jaki jest przeznaczony dla naszej duszy.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Cechy naszego pokolenia”


Punkt styczności z prawdą

каббалист Михаэль Лайтман Jak osiągnąć prawdziwą modlitwę, która rodzi się z prawdziwego pragnienia? Jest powiedziane: „Człowiek jest tam, gdzie są jego myśli”. Dlatego trzeba zacząć sprawdzać, gdzie są moje myśli: zmniejszyć siebie, moje pragnienie do jednego punktu i tym punktem przylgnąć do Stwórcy.

A wtedy zacznę odczuwać stany które we mnie przechodzą i w każdym z nich doprowadzę siebie do zjednoczenia ze Stwórcą. Nie wiem, jak dokładnie wypełnić tę redukcję do punktu, ale staram się, jak dziecko, które chce być dorosłe.

Tak zaczynam budować swój duchowy parcuf i poznaję, jakie przeszkody Stwórca cały czas mi zsyła, ze wszystkich stron, które mnie przerażają, dezorientują, niepokoją mój umysł i serce. I za każdym razem wracam do punktu styczności. Nic więcej nie jest ode mnie wymagane – dzięki temu już buduję swoją duchową przestrzeń.

Jeżeli ponad wszelkimi przeszkodami anuluję siebie i znowu przylegam do Stwórcy, to wówczas każda przeszkoda w umyśle i sercu naprawia się i włącza się w świętość. Dlatego zawsze pozostanę w prawdziwym pragnieniu i szczerej modlitwie, starając się cały czas powracać do scalenia i przekonując się, że nie jestem do tego zdolny bez pomocy Stwórcy. Będę nieustannie odkrywać problemy i podejmować wysiłki, aby prosić o połączenie ze Stwórcą.

Moj pierwszy punkt zespolenia powinien być prawdziwy, w którym nie ma mnie, a jest tylko moje dążenie przylgnięcia do Stwórcy. Wówczas zacznę zgłębiać Stwórcę, uczyć się z Jego działań nade mna, poznawać Jego postawę, charakter, zachowanie, aby zrozumieć, co Stwórca chce mi powiedzieć. To w istocie nazywa się nauką Kabały.

Z lekcji według artykułu Rabasza „Prawdziwa modlitwa prawdziwego pragnienia”


Łączyć się ze Stwórcą w każdym działaniu

каббалист Михаэль Лайтман Powinniśmy wnosić do każdego swojego działania zasadę „nie ma nikogo oprócz Niego”. Dzięki temu już znajdujemy się ze Stwórcą w jedności, co prawda na określonym poziomie, ale jednak w zjednoczeniu.

Będziemy poznawać Go w coraz bardziej świadomej i odczuwalnej formie, niż tej pory, aż odkryje się w całej swojej pełni, co nazywa się Ostateczną Naprawą, Światem Nieskończoności, i co jest naszym celem. Ale jak się to odkryje? Właśnie poprzez drobne działania. Co teraz robię? Czy rozumiem, że to, co teraz robię, wynika albo z braku połączenia ze Stwórcą, albo z obecności tego połączenia?

Nawet okłamuj sam siebie, że musisz to robić. Na przykład, jestem zmuszony kraść. Jeśli nie kradnę, nie będę miał co jeść, zabraknie mi siły, energii, nie będę mógł zaspokoić swoich potrzeb, ani się uczyć. Człowiek wymyśla najróżniejsze usprawiedliwienia, nawet dla niezbyt dobrych działań.

Ale na razie to nie ma znaczenia, ponieważ człowiek nie może postąpić inaczej. Nawet w taki sposób łączy się ze Stwórcą. Musi wprowadzić Stwórcę do środka. Nie ukrywajcie tego przed sobą. W przeciwnym razie jest to tak, jakbyś wykreślał Stwórcę z jakiejś części swojego życia, usuwał Go stamtąd. Nie! On zawsze jest obecny we wszystkich nawet niezbyt dobrych moich działaniach.

Pytanie: Co to znaczy wprowadzić Stwórcę do środka? Myśleć o Nim?

Odpowiedź: Tak! Myśl! A zobaczysz, jak bardzo nagle w tych działaniach, zaczniesz zachowywać się inaczej. Stwórca zgadza się na to, aby zamiast być przed tobą ukrytym, stał się przez ciebie poszukiwany w każdym miejscu, gdziekolwiek się znajdujesz. Nie ma nic gorszego niż wymazywanie Go z pola widzenia. Zaproś Go do najgorszego, najbardziej nieprzyzwoitego, najbardziej nieuczciwego działania.

Rabasz napisał o tym: kiedy człowiek żałuje, że wyszedł ze świętości, postanawia, że od tej chwili, będzie ze wszystkich sił starał się, aby to nie powtórzyło się.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 11.05.2026


Nie zgasić siebie

каббалист Михаэль ЛайтманMłody jest zawsze ten kto dąży naprzód.

Pytanie: Czy to jest młodość?

Odpowiedź: Tak, to jest młodość. Nie chodzi o lata. Możesz żyć nawet 200 lat i pozostać młodym. A możesz już w wieku 20 lat być starcem, takim wygaszonym. A więc, wszystko zależy od dążenia! Jeśli masz dążenie do poznania sensu życia, wtedy zawsze jesteś młody.

To jest najważniejsze. To zależy od ciebie i od społeczeństwa, w którym się znajdujesz, od otoczenia. Ale w żadnym wypadku nie dawaj siebie stłumić i zgasić. To bardzo ważne.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Między władzą wielu a władzą Jedynego

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak być pod wpływem nauczyciela, aby dzięki temu przejść pod władzę wyższego?

Odpowiedź: W tym celu trzeba być w jedności z przyjaciółmi, a następnie porównywać jak bardzo jesteś związany z nimi, z nauczycielem i ze Stwórcą. Wszystko łączy się razem: Izrael, Tora i Stwórca – to jedna całość.

Pytanie: W artykule Szamati „Jaka powinna być miara wiary w nauczyciela?” Baal HaSulam napisał, że istnieje władza wielu i istnieje władza Stwórcy, władza Jedynego. Zgodnie z radą nauczyciela, musimy być w doskonałości, w połączeniu. Jak w każdej chwili przeciwstawić władzę Stwórcy, władzy wielu?

Odpowiedź: Cały czas o tym myśleć.

Pytanie: Czy możemy w tej walce zwyciężyć, stale zmieniając „władzę wielu” nad nami i ostatecznie osiągnąć „razem”?

Odpowiedź: Oczywiście! Zresztą, to wcale nie jest takie trudne. Trudniej jest zacząć i się zorganizować, a potem iść naprzód to już nie jest problem. To znaczy, oczywiście że problem, ale już nie tak wielka praca.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Stwórca – wyższa właściwość natury

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Napisał Pan kiedyś, że wyobrażenie sobie Stwórcy w jakimkolwiek obrazie, innym niż właściwość obdarzania i miłości, jest bałwochwalstwem. Co to znaczy?

Odpowiedź: Stwórca jest właściwością, siłą, ideą. To szczególna właściwość natury – najwyższa, najbardziej ogólna. Która obejmuje w sobie wszystko. Jeśli wyobrażam Go sobie jako coś uprzedmiotowionego, materialnego, to jest już bałwochwalstwo. Ograniczam Jego obraz do jakiegoś innego, konkretnego, można nawet powiedzieć, egoistycznego ucieleśnienia.

Pytanie: Czy zatem nie wystarczy po prostu wierzyć, że istnieje jakaś jedyna siła, która za wszystkim stoi i wszystkim zarządza?

Odpowiedź: Też można. Ale to, oczywiście nie jest idealne.

Z programu TV „Stany duchowe”