Stwórca nie jest osobą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak człowiek formuje w sobie właściwość obdarzania?

Odpowiedź: Nie ma Stwórcy bez stworzenia. A Stwórca jest właśnie tą właściwością obdarzania, którą formujemy. Jeśli jej nie uformujemy, nie ma Stwórcy. A co jest? Istnieje Jego niepoznawalna istota, Acmuto, pierwotny korzeń wszystkiego co istnieje, całkowicie niezwiązany z nami. Formujemy, stwarzamy Stwórcę, wkładając wysiłki i wytwarzając właściwość obdarzania. Generujemy tę właściwość poprzez wspólną pracę między nami. Jeśli ją zrealizujemy, zrodzimy ją, wtedy będzie nazywać się „Stwórcą”.

Duchowy parcuf, który zbudujemy w relacjach między nami, to nasze pragnienie otrzymywania, które ograniczyliśmy, napełniliśmy odbitym światłem, pragnieniem obdarzania, i w konsekwencji, odkryliśmy wewnątrz właściwość obdarzania, która nazywa się „Stwórcą”. Innymi słowy, „Stwórca” – to światło NaRaNCHaJ, które odkrywamy w naszych duchowych naczyniach, naprawionych na obdarzanie.

W rzeczywistości „Stwórca” – to ogólne światło NaRaNCHaJ, które ostatecznie osiągniemy. Tak napisał Baal HaSulam: ogólne światło NaRaNCHaJ, napełniające Malchut świata Nieskończoności, nazywa się „Stwórcą”. A mniejsze części na pośrednich etapach, są miarami Jego poznania.

Stwórca nie jest osobą, nie ma indywidualnych cech, nie ma obrazu. Dlatego nie ma do kogo się zwrócić – sam Go tworzysz. Stwórca nie ma formy, to ty sam nadajesz Mu formę. Nad swoim pragnieniem otrzymywania, stawiasz odpowiednie pragnienie obdarzania, to właśnie oznacza, że stworzyłeś Stwórcę. Inaczej się nie da. Jeśli uważasz, że Stwórca ma formę jeszcze zanim sam ją ukształtowałeś, oznacza to, że oddajesz cześć jakiemuś obrazowi, bożkowi. To właśnie jest „obca praca” – bałwochwalstwo.

Takie są zasady prawidłowego stosunku do natury. Dlatego nie wolno wyobrażać sobie rozmaitych obrazów i podobizn. To było pierwsze odkrycie Abrahama, kiedy „rozbił bożki”, to znaczy zrozumiał, że sam formuje siłę obdarzania. A do tego czasu istnieje jedynie pewien pierwotny korzeń, którego w żaden sposób nie można sobie wyobrazić.

Z lekcji przed kongresem w Toronto


Kto jest bliżej Nauczyciela?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest bliskość z Rawem, a także nauka z ust do ust?

Odpowiedź: Bliskość z Rawem nie oznacza, że człowiek fizycznie znajduje się blisko niego, to nie ma żadnego znaczenia. Bliskość z Rawem polega na tym, że człowiek odczuwa, iż nauczyciel może przekazać mu wszystko co posiada, i pragnie przekazać wszystko co ma, ale tylko w takim stopniu, w jakim człowiek otwiera się na to. Ponieważ w kontakcie, w komunikacji konieczne jest dostrojenie między przekazującym i otrzymującym.

Przede wszystkim po pierwsze: wiara w to, że Raw nieustannie przekazuje i jest co od niego otrzymać – to zależy od ucznia. I po drugie: uczeń powinien zrozumieć, że tylko w stopniu jego wrażliwości na to, co pochodzi od Rawa, może otrzymać.

Ogólnie, wszystko zależy od ucznia. Tylko od ucznia! Od nauczyciela praktycznie nic nie zależy. Z drugiej strony, uczeń powinien całkowicie nastawić się na otrzymanie. Co to znaczy na otrzymanie? Na dostrojenie. To znaczy że jego myśli, uczucia i kierunek powinny być w czymś podobne do nauczyciela, choćby w jednym procencie. Powinien pragnąć od niego otrzymać, powinien być dostrojony do tego samego nurtu. I wtedy mu się to uda.

Nauka składa się z dwóch poziomów:

1. „Z ust do uszu” – komunikacja werbalna, kiedy mówię ustami, a uczeń odbiera uchem.

2. „Z ust do ust” – przez usta rozumie się wspólny ekran, znajdujący się w ustach duchowego parcufa.

Tak więc, kiedy komunikujemy się tak, że uczeń nie chce lub jeszcze nie może być na tym samym poziomie z nauczycielem, wtedy słyszy. Może słyszeć, nie pragnąc tego i nie wkładając szczególnego wysiłku, może być nawet przeciw nauczycielowi – a mimo to coś od niego usłyszeć.

To nie jest jeszcze jeden ekran, jedno dążenie, ani wspólne połączenie, w którym są ze sobą związani, choćby na 1%. Jeśli są połączeni razem, to w stopniu tego połączenia, uczeń otrzymuje informacje z ust do ust, czyli w stopniu tego wspólnego ekranu, wspólnego dążenia. Do tego należy dążyć. Nie jest to prosta praca nad swoim egoizmem, ale jest możliwa, i wtedy wszystko, co znajduje się w nauczycielu, przepływa do ucznia.

Pytanie: Czy ma Pan możliwość by wybrać, kto będzie Panu bliski, a kto nie?

Odpowiedź: Od nauczyciela nie zależy, kto będzie mu bliższy, a kto nie. Ten, kto stawia siebie na poziomie ucznia, ten właśnie jest uczniem. Czasami nauczyciel bardzo chce, aby jego uczniami były konkretne osoby, ponieważ mają szczególne predyspozycje i przez nich można, być może szybciej i lepiej przekazać ludzkości ideę, lecz ci ludzie nie potrafią tego wykorzystać, lekceważą tę możliwość – i tracą swoją szansę.

Z lekcji według artykułu Rabasza


„Ty nas wybrałeś”

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu Rabasza “Ty nas wybrałeś”: Zabronione jest nauczanie Tory bałwochwalców, czyli egoistycznych pragnień wewnątrz samego człowieka, które nazywane są „narody świata“. A „zabronione“ w Kabale oznacza „niemożliwe“. Ponieważ Tora realizuje się tylko w tym, kto uśmierca siebie dla niej, to znaczy anuluje swoje „ja“ i pragnie przylgnąć do Stwórcy. I wtedy Stwórca daje mu Torę w darze.

Tylko w tym sensie powiedziano „Ty nas wybrałeś i zapragnąłeś nas”. Dlatego człowiek, który mówi, że został wybrany przez Stwórcę, powinien cenić i szanować właściwość Izrael w sobie oraz odrzucić pozostałe pragnienia „narodów świata“.

Należy troszczyć się o to, aby te właściwości, które przybliżają człowieka do duchowości, zawsze były w nim wyróżnione i przemawiały w nim, a wszystkie pozostałe właściwości powinny być tłumione. Wtedy jego wewnętrzna struktura stanie się podobna do duchowego parcufa w tych właściwościach, które przejmuje od otoczenia.

Tylko w nich może otrzymać Torę, ponieważ są to te same pragnienia, które powstały w wyniku połączenia – pragnienia obdarzania, wypływające z jedności. Natomiast jeśli są to jego osobiste właściwości, to naturalnie będą egoistyczne. Człowiek nigdy nie będzie mógł odczuć w nich prawdy, i dlatego nie można z nimi duchowo się rozwijać.

Jeżeli człowiek podejmuje decyzję, że tylko pragnienia, otrzymane od społeczeństwa, są pragnieniami jego duszy, wtedy rozumie, że inaczej nie da się rozwijać, a wszystko co posiada poza tą iskrą, jest „krzywe“ (brzmi tak samo jak „bałwochwalca“), a nie proste. W taki sposób dochodzi do stworzenia w sobie prawidłowego naczynia, uświadamia sobie, że wszystkie jego osobiste pragnienia są wadliwe.

Z przygotowania do lekcji


Połączenie z prawdą

каббалист Михаэль Лайтман Przeszkody są pomocą przeciw egoizmowi, ponieważ jeśli człowiek łączy je ze Stwórcą, wtedy stają się skuteczne. Kiedy otrzymuję uderzenia, odbieram to jako coś trudnego. Ale jeśli otrzymuję uderzenia i widzę Tego, który mi je posyła, wtedy myślę: „Widocznie jest jakieś uzasadnienie i otrzymam za to nagrodę, zacznę duchowo się rozwijać”.

Tak to jest odbierane, ale nie dlatego, że uderzenia stają się dla mnie czymś słodkim. Po prostu następuje połączenie z prawdą.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 11.05.2026


Rola umysłu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W artykule Baal HaSulama „Jaka powinna być miara wiary w nauczyciela” jest powiedziane, że mają oczy, ale nie widzą, gdzie „u nich” oznacza, że do czasu gdy człowiek znajduje się we władzy wielu, nazywa się „u nich” i nie widzą prawdy. Kto to jest wielu? Czy to jest nasze fizyczne środowisko, które jest dalekie od prawdy?

Odpowiedź: Nie, to my sami, władza naszego egoizmu, która nie pozwala nam zobaczyć prawdy.

Pytanie: Co zatem musi się wydarzyć w umyśle, aby zrozumiał, że istnieje jedna prawda? Czy w tej kwestii jest jakiś udział rozumu, czy tylko Stwórca decyduje o wszystkim?

Odpowiedź: Nie, o wszystkim decydujesz ty, gdy prosisz Stwórcę. Na tym polega rola rozumu.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Radość z wiary w Nauczyciela

каббалист Михаэль Лайтман 0-РабашBywają takie stany, kiedy uczeń myśli, że jest mądrzejszy od nauczyciela i że w czymś lepiej się orientuje od niego. Uważa, że może mieć własne zdanie na temat pracy duchowej.

Zapomina, że „błędy mędrców są twórcze, a twórczość młodych jest destrukcyjna”. Wydaje się uczniowi, że z racjonalnego punktu widzenia ma rację, a nauczyciel w wielu sprawach myli się, albo może nie jest wystarczająco poinformowany. Ale duchowość różni się od materialnego i człowiek, który jest w duchowości, nie może się mylić.

Nawet jeśli dzisiaj wydaje ci się, że nauczyciel myli się, w perspektywie tak nie jest. To tak jak dziecko myśli, że krawiec niszczy tkaninę, rozcinając ją na kawałki, a dorosły rozumie, że z tego powstanie ubranie. Człowiek, który chce robić postępy w duchowości, musi iść z wiarą powyżej wiedzy, mimo że widzi błędy w działaniach nauczyciela.

Cała natura jest podzielona na poziomy i człowiek, który znajduje się na wyższym poziomie, ma z pewnością rację. A widoczne błędy nauczyciela są twoimi błędami! Dlatego też potrzebujemy wiary. Wiara oznacza, że pracuję nie z moim rozumem, a z rozumem wyższego. Anuluję się przed nim i z radością przyjmuję to, co przychodzi do mnie. Być może na moim poziomie wydaje mi się to nieprawidłowe, ale kiedy wzniosę się na wyższy poziom, to odkryję, że jest to prawda.

Wszystko zależy od tego, czy człowiek jest gotowy, by to przyjąć. Niektórych to wzmacnia, ponieważ rozumieją, że to jest dobry znak i należy zgodzić się z wyższym zarządzaniem. Inni nie mogą opanować swojego egoizmu i oddalają się od drogi do celu. Właśnie tak jest powiedziane: „Tam gdzie sprawiedliwy idzie do przodu, grzesznik cofa się“.

Nie można przejść na wyższy poziom, nie przyjmując go z wiarą powyżej wiedzy wobec nauczyciela i grupy. Przyjmuję wszystko, co jest w nich, anuluję siebie. To się nazywa być „chafec chesed” – nic nie chcieć dla siebie. Jest to pierwsza naprawa. Od najniższego do najwyższego stopnia zawsze powinieneś poruszać się, nabywając poziom „chafec chesed” w odniesieniu do wyższego stopnia. To się nazywa rozwijać się z wiarą powyżej wiedzy.

Oznaką wiary jest radość! Jesteś „zadowolony ze swojego losu” i chcesz zgodzić się z nauczycielem, z grupą i Stwórcą – niczego więcej nie pragniesz! Cieszysz się, ponieważ zgadzasz się z nimi. Oznacza to, że osiągnąłeś naprawę i możesz przejść na wyższy stopień. Twój egoizm uspokoił się i teraz musisz otrzymywać dodatkowe przeszkody, aby naprawiając je, otrzymać w nich światło Chochma. A to już jest o wiele trudniejsze.

Teraz musisz zacząć obdarzać – nie tylko zgadzać się z nauczycielem i grupą, a pracować z ich pragnieniem zamiast swoim. Twoje pragnienie musi służyć ich pragnieniom, a to jest zawsze przeciwieństwem! Musimy przejść przez kilka radykalnych zmian w swoim egoizmie! Dlatego też stopień wiary w nauczyciela określa wysokość poziomu ucznia.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Jerozolima, zbudowana z naszych serc

как один человек с одним сердцемJerozolima jest wskaźnikiem duchowego stanu narodu. Dlatego nie ma dziś innego miejsca, gdzie istniałby większy rozłam, nienawiść pomiędzy wszystkimi nurtami narodu, niż właśnie w Jerozolimie. Jest to bardzo surowe miasto, ponieważ ukazuje prawdziwy stan w sercu każdego względem zjednoczenia. Jerozolima może być albo centrum rozłamu narodu Izraela, albo centrum jego jedności.

W czasach Drugiej Świątyni zajmowano się Torą, przykazaniami i dobroczynnością, więc dlaczego Świątynia została zburzona? Dlatego że panowała w niej bezpodstawna nienawiść. (Talmud Babiloński, Traktat Joma)

W tamtych czasach skrupulatnie przestrzegano wszystkich przykazań, studiowano Torę, zajmowano się dobroczynnością i był tylko jeden problem, że nie dogadywali się ze sobą. Dokładnie tak jak dzisiaj: jest wielu religijnych ludzi, którzy przestrzegają wszystkiego z wielką starannością, lecz między nimi panuje rozdzielenie, oddalenie, sprzeciw i nienawiść.

I dlatego wszystko się rozpada, jak powiedziano: „W dniu, w którym Świątynia nie zostanie odbudowana, będzie tak, jakby została ponownie zburzona”. Dopóki nie zjednoczymy się ponad naszą wzajemną nienawiścią, nie będziemy w stanie osiągnąć naprawionego stanu.

Dlatego naprawa nie zależy od przestrzegania Tory, przykazań, dobroczynności a wyłącznie od połączenia serc. Musimy przynajmniej zwrócić się w kierunku miłości do bliźniego, a wtedy będzie odbudowania Jerozolima i wszystko, co powinno się w niej znajdować.

Pytanie: Czy dobroczynność nie oznacza wzajemnego obdarzania?

Odpowiedź: Dobroczynność polega na tym, że człowiek naprawdę jest gotowy pomóc bliźniemu, jest gotów oddać wszystko, co posiada, oprócz serca. Sercem nie jest gotowy połączyć się. Z jaką intencją daje jałmużnę? Dla życia swoich synów, dla nagrody w tym i przyszłym świecie.

Bez studiowania nauki Kabały niemożliwe jest osiągnięcie obdarzania, właściwości „liszma”, ponieważ człowiek nie przyciąga światła, przywracającego do źródła, zwanego Torą. Nie dąży do naprawy swojego egoistycznego pragnienia. Dlatego całe jego miłosierdzie służy jedynie własnej korzyści.

Właśnie dlatego Świątynia została zburzona, mimo że ludzie zajmowali się Torą, przykazaniami, dobroczynnością – ponieważ wszystko było dla własnej korzyści. W narodzie panował rozłam, który doprowadził do zburzenia Świątyni. Nie jesteśmy zdolni się zjednoczyć, aby być w jednym pragnieniu, w jednym sercu, co nazywa się, „ukryć się pod jednym okryciem ”, czyli pod jednym antyegoistycznym ekranem.

Ogólnonarodowa miłość powinna stać się celem całego naszego istnienia. Bez tego nie będzie narodu Izraela, państwa Izrael ani Ziemi Izraela. I dlatego musi to stać się programem narodowym. Należy dołożyć wszelkich starań, aby wychowywać naród w duchu braterskiej miłości, i oczywiscie, judaizm powinien jako pierwszy dawać przykład takiej miłości całemu narodowi.

Jak powiedziano w księdze „Sefer a-Midot”, w rozdziale „Wartość wiary”: „Jerozolima nie zostanie odbudowana do czasu, dopóki nie zapanuje pokój w narodzie Izraela”. Osiągnąć pokój wewnątrz narodu Izraela, doskonałe i dobre relacje – to właśnie oznacza odbudować Jerozolimę: nie z kamieni, lecz z naszych serc.

Z lekcji na temat „Dzień Jerozolimy”


W centrum uwagi – Jerozolima

каббалист Михаэль Лайтман Patrzymy na Jerozolimę i widzimy piękne miasto, ulice, domy. Ale gdybyśmy mogli spojrzeć na nie od wewnątrz, tak jak się patrzy na odwrotną stronę haftu, to zobaczylibyśmy ściegi i supełki, czyli ukryte powiązania, które muszą istnieć między wszystkimi częściami tego pięknego obrazu.

Wtedy zrozumielibyśmy, że jest ona powołana, aby istnieć jedynie dzięki wyższej sile, dzięki naszemu silnemu pragnieniu i prośbie, by wywarła na nas nacisk i połączyła ze sobą tak, aby wszystkie przewinienia pokryła miłość.

Jeśli zdołamy połączyć się więzami miłości, jedności, braterstwa, uczynimy Jerozolimę takim miejscem, które stanie się duchowym centrum dla całej ludzkości. Będzie źródłem siły dla wszystkich ludzi, rozprzestrzeniającym energię zjednoczenia i braterstwa na całej ziemi.

Światło Jerozolimy oświetla cały świat i wszystko zależy od tego, jak bardzo pragniemy je zobaczyć. Jeśli zechcemy się zjednoczyć, to dzięki temu dążeniu możemy odkryć i zobaczyć prawdziwą Jerozolimę. Wszystko polega jedynie na tym, aby pomagać sobie nawzajem, utrzymać dążenie do pokoju, doskonałości, jedności.

Powiedziano, że „każdy, kto opłakuje Jerozolimę, dostąpi udziału w jej radości” – to znaczy każdy, kto żałuje, że Jerozolima została zburzona i do dziś nie może się odrodzić, nie może przekazać ludziom swojej siły zjednoczenia i miłości, przymierza materialnego świata i duchowego.

Jest to rzeczywiście wielkie cierpienie. Wszystko zależy od ludzi, a dokładniej od Żydów żyjących na Ziemi Izraela, a szczególnie od tych, którzy mieszkają w Jerozolimie – od ich gotowości do podjęcia wysiłku i pragnienia, aby wszystkie części tego miasta połączyły się i aby ustała wszelka wrogość. Żydzi mieszkający w Jerozolimie, pozostają w nieustannych sporach już od tysięcy lat aż do dzisiejszego dnia. A do tego dochodzą konflikty między wszystkimi innymi narodami zamieszkującymi Jerozolimę, które rozdzierają to miasto na części.

Jednak wszystko zależy od narodu Izraela. Jeśli Żydzi żyjący w Jerozolimie zechcą zjednoczyć się ponad wszelkimi różnicami, wszelkimi tradycjami, wtedy to miasto znów stanie się miastem pokoju, pełnym, zjednoczonym miastem, zgodnie ze znaczeniem jego nazwy „ir szalem” (Jeruszalaim).

W zjednoczeniu narodu Izraela w Ziemi Izraela, w Jerozolimie, jest zawarta szczególna siła, dzięki której wszystkie narody również zapragną zjednoczyć się wokół nas. A stanie się to tylko pod warunkiem, że sami tego zapragniemy. Niemożliwe jest bowiem sprawianie zadowolenia Stwórcy, jeśli nie jesteśmy zjednoczeni i nie dążymy do przyłączenia do siebie wszystkich narodów świata.

Naród Izraela wyszedł ze starożytnego Babilonu, w którym żyło siedemdziesiąt narodów świata, po to, aby zjednoczyć się między sobą. Od tamtego czasu minęło trzy i pół tysiąca lat, lecz wciąż nie jesteśmy gotowi na tę jedność między nami, dopiero po której, na świat przyjdzie pokój dla wszystkich narodów. Wszystko zależy od zjednoczenia narodu Izraela.

Problem jest tylko w nas, i dlatego nie dziwi fakt, że w naszych czasach, które w Kabale nazywane są „ostatnim pokoleniem”, czasem ostatecznej naprawy, wszystkie narody świata zaczynają wywierać presję na naród Izraela, zobowiązując go do zjednoczenia. Gdy w końcu powstanie centrum zjednoczenia tutaj, na Ziemi Izraela, w Jerozolimie, będziemy mogli zapewnić ten punkt jedności dla wszystkich narodów, aby mogły się wokół nas zjednoczyć. I tak cały świat osiągnie pokój i doskonałość.

Zjednoczenie całego świata na ludzkim poziomie jest możliwe tylko wokół Izraela, razem z narodem Izraela. Dlatego wszystkie oczy, cała uwaga jest coraz bardziej skierowana na Ziemię Izraela i na Jerozolimę. To skupienie nie zacznie słabnąć, wręcz przeciwnie, będzie coraz bardziej rosnąć, coraz silniej zobowiązując nas do osiągnięcia zjednoczenia między sobą, i tym samym doprowadzenia do pokoju na całym świecie.

Z programu „Pokój”


Wszystkie nasze spotkania są z góry ustalone

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątkowo wszyscy jesteśmy ze sobą wzajemnie połączeni. Każdy już znajduje się w swoim określonym stanie. A jeśli w życiu, w wyniku naprawy naszej wspólnej duszy, konieczne jest, abyśmy w jakiś sposób spotykali się ze sobą, jest to już z góry ustalone na podstawie naszych duchowych genów.

Dlatego nie ma nic przypadkowego w tym, że się spotykamy lub oddalamy od siebie. Więc nie martwcie się. Najważniejsze jest to, aby na każdym etapie swojego rozwoju, kiedy spotykacie innych ludzi, być maksymalnie życzliwym, serdecznym i przyciągającym do siebie wszystkich innych.

Wtedy ostatecznie nie popełnicie błędu i zawsze będziecie podążać w kierunku naprawy swojej duszy. Jednak nie ma nic przypadkowego. Wszystkie nasze spotkania są z góry ustalone.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Brama Miłosierdzia Jerozolimy

каббалист Михаэль ЛайтманJaka szczególna właściwość istnieje w duchowym korzeniu Jerozolimy, że to miasto przez wiele lat przyciąga do siebie różne imperia, nurty, ludzi? Nasz świat działa pod zarządzaniem wyższych sił natury, a Jerozolima jest miejscem połączenia między wyższymi duchowymi siłami wyższej natury a ziemskimi siłami naszego niższego, materialnego świata. Jerozolima jest właśnie tym miejscem, które łączy duchowe z materialnym.

W tym miejscu, gdzie spotykają się wyższe duchowe sfirot i ich następstwo – materialna Malchut, tam powstaje przejście, kanał ze świata duchowego do materialnego, którym duchowe światło może przejść do tego świata. I wtedy do naszego świata przyjdzie spokój, obfitość, napełnienie, naprawa. Ale dopóki tego nie ma, miejsce łączące duchowe z materialnym, które znajduje się właśnie w Jerozolimie, jest bardzo problematyczne. I widzimy aż do dziś, że stale dochodzi tam do napięć i niepokojów.

Ale wszystko zależy od narodu Izraela. Jeśli będziemy postępować właściwie i zrealizujemy nasze przeznaczenie, nasz obowiązek, staniemy się zjednoczonym narodem, w którym panuje miłość do bliźniego jak siebie samego, wówczas te siły rozprzestrzenią się z narodu Izraela, na Ziemię Izraela i na Jerozolimę. Siła dobra, zacznie panować i napełni wszystkie te materialne właściwości tym, co istnieje w duchowości, a wtedy Jerozolima stanie się miastem pokoju.

W murze, otaczających Stare Miasto, jest osiem bram, co odpowiada siedmiu wejściom, które muszą istnieć w odniesieniu do siedmiu sfirot: Chesed, Gwura, Tiferet, Necach, Chod, Jesod, Malchut i jeszcze jednej przeciw sfirze Daat, symbolizującej związek z wyższą siłą. Najsłynniejsza brama nosi nazwę „Złotej Bramy”, „Bramy Miłosierdzia” lub „Bramy Wiecznego Życia” i pozostaje zamknięta od 1541 roku, po tym, jak sułtan Sulejman Wspaniały kazał ją zamurować, aby nie dopuścić do przyjścia Masziacha.

Te bramy symbolizują nam, że dopóki nie osiągniemy właściwości miłosierdzia, nie zasługujemy na otwarcie złotych bram i przyjęcie Masziacha, który otwiera nam wyjście i wyciąga do świata duchowego. Jak ta szczególna siła obdarzania i miłości może do nas przyjść z góry, jeśli sami nie jesteśmy tacy? Dlatego bramy te są zamurowane, i nikt na razie nie próbuje ich otworzyć.

Otworzyć materialną bramę nie jest trudno, ale pytanie brzmi, ile niepokojów i problemów wywołałoby to, od duchownych aż po materialne. Pełne wyzwolenie – to osiągnięcie przez naród Izraela właściwości miłosierdzia, miłości do bliźniego jak siebie samego. I wtedy od niego rozprzestrzenią się te dobre siły, przyciągnięte ze świata duchowego do materialnego.

Naród Izraela powinien służyć jako przejście ze świata duchowego do materialnego, i jeśli uda nam się stać takim przejściem dla wszystkich, wtedy siły wyższej obfitości spłyną z góry w dół, do tego świata i otworzą przed nami wszystkie bramy. Otworzą się bramy niebios i ujrzymy wyższe światło, wypełniające Wzgórze Świątynne, Jerozolimę, i całe to miejsce.

Z programu „Pokój”