Na bezpośrednim połączeniu ze Stwórcą

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie z Facebooka: O jakiej więzi ze Stwórcą może być mowa? Przecież jest ona jednostronna, Stwórca milczy już od około 5000 lat. Dlaczego?

Odpowiedź: Stwórca zawsze milczał i zawsze będzie milczał. Jeśli nie łączysz się z Nim, i nie nawiązujesz z Nim kontaktu, to oczywiście że On milczy.

Komentarz: Ale przecież przez wszystkie 5779 lat ludzie próbowali to zrobić…

Odpowiedź: Próbować można. Ale jeśli nieprawidłowo wybierasz numer telefonu albo dzwonisz nie na tą linię, to nic z tego nie będzie. Wtedy wymyślasz: „Jestem w bezpośrednim kontakcie ze Stwórcą. Mówię do Niego i czuję, że On mi odpowiada”. Tutaj wszystko zależy już od fantazji człowieka. Na tym zbudowane są wszystkie religie.

Komentarz: Ale więź jest jednostronna?

Odpowiedź: Nie. Kabała wzywa do odtworzenia całkowitej, obustronnej, odczuwalnej więzi ze Stwórcą, poprzez wszystkie nasze zmysły, a nawet ponad nimi.

Pytanie: I będzie wyraźne odczucie, że On odpowiada?

Odpowiedź: Nie tylko odpowiada. Jest to taka forma połączenia, jakiej nie ma w naszym świecie. To telekomunikacja, teleportacja, jak chcesz to nazwij. Oznacza to, że Stwórca jest we mnie, a ja w Nim.

Komentarz: Ludzie domagają się dowodów…

Odpowiedź: Proszę bardzo! Przyjdźcie, poznajcie metodę odkrywania Stwórcy i odkrywajcie Go sami. Wtedy wszystkie dowody będą przed wami.

Kilka lat temu matematyk Grigorij Perelman udowodnił teorię Poincarégo. Jeśli nie czytaliście tego naukowego opracowania, to zapoznajcie się z nim. To niewielka książka, w której pierwsze 300-400 stron stanowi wprowadzenie do samego dowodu, a dopiero potem następuje jego przedstawienie.

A tutaj mowa jest o Stwórcy. W hipotezie Poincaré chodzi jedynie o zależność między kilkoma parametrami, która nie jest łatwo dostrzegalna, ale tutaj mamy do czynienia z czymś znacznie większym.

Pytanie: Czy chce Pan przez to powiedzieć, że jest to bardzo skomplikowane?

Odpowiedź: Nie. Chcę powiedzieć, że nawet w zależnościach istniejących w naszym świecie, a matematyka zajmuje się zależnościami między różnymi wielkościami – istnieje problem: jak powiązać te wielkości ze sobą.

Mogą one znajdować się na różnych płaszczyznach, w różnych wymiarach i być przez nas różnie postrzegane, ponieważ my sami również jesteśmy złożonymi elementami stworzenia. Dlatego wszystko to trzeba poznać i wyjaśnić. Ale zapewniam was, że ostatecznie będziecie mogli nawiązać bezpośrednie połączenie ze Stwórcą.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Dziedzictwo Ari

каббалист Михаэль ЛайтманAri był człowiekiem, który otworzył nam drogę do nieba. Odkrył bowiem dla nas koniec nici, chwytając się którego, możemy wznieść się na wysokość Stwórcy. Wciąż brakuje nam zrozumienia i słów aby właściwie podziękować Ari i docenić to, czego dokonał.

Musimy jedynie uwierzyć kabalistom, którzy wysoko cenili dzieła Ari, i dziękować Stwórcy za to, że zesłał nam takiego wysłannika, który przekazał nam wiedzę o wyższej sile, oraz o tym, jak się do niej zbliżyć i nawiązać z nią więź. Z dziedzictwa Ari możemy czerpać światło, które przywraca do źródła, to najcenniejsze, co w się w nim znajduje. Kiedy studiujemy ten materiał, oddziałuje na nas światło, przywracające do źródła, ukryte w tych tekstach.

Oczywiście, jego działanie zależy od naszego pragnienia i intencji, od dążenia do jedności i zjednoczenia, do podobieństwa z wyższym systemem który nami zarządza. Światło działa wokół nas, otacza nas, oczyszcza, przybliża do połączenia. Dlatego wszystkie teksty Ari są święte. Widzimy, z jaką bojaźnią i czcią kabaliści odnosili się do nich, niczym do Tory, z której nie można usunąć ani jednego słowa. Śmierć Ari stała się tym punktem wyjścia, od którego zaczęła rozwijać się nauka Kabały.

Choć minęło jeszcze kilkaset lat, zanim nauka ta wyszła do świata dzięki jego duchowym następcom, którzy wydobyli ją z grobu Ari i innej kryjówki, z jakiejś skrzyni. Ostatecznie wszystkie dzieła Ari zostały ujawnione i stały się podstawą całej współczesnej Kabały.

Bardzo przypomina to historię Księgi Zohar, która również była ukrywana, a następnie została odkryta po tysiącu lat. Dopiero za czasów Baal HaSulama wszystkie zapisy Ari zostały wreszcie zebrane razem, dzięki czemu mógł je studiować, głęboko zrozumieć i napisać do nich komentarz: „Naukę Dziesięciu Sfirot”.

Dzieła Ari są dla nas niczym ratunkowa lina, zrzucona nam z niebios. Cała Kabała opiera się na Księdze Zohar i dziełach Ari.
* * *
Baal HaSulam, Przedmowa do księgi „Panim Meirot u-Masbirot”: Nie ma słów, aby wyrazić znaczenie duchowej pracy Ari dla nas, ponieważ bramy poznania były zamknięte na mocne zamki, a on przyszedł i otworzył je dla nas.
W wieku 38 lat przewyższył swoją mądrością wszystkich poprzedników, tak że, wszyscy mędrcy kolejnych pokoleń aż po nasze czasy, przestali korzystać z ksiąg i dzieł napisanych wcześniej, a całe swoje duchowe życie poświęcili zjednoczeniu z jego świętą mądrością.

Nie chodzi tu o wysokość poznania, lecz o to, że metoda Ari została zbudowana i przygotowana z myślą o ostatecznej naprawie. Dlatego Ari symbolizuje Mesjasza Ben Josefa, czyli daje nam podstawę właściwej naprawy świata. Jak powiedziano, Josef był sprawiedliwy, a sprawiedliwy jest fundamentem świata. Dopiero dzięki nauce Ari rozpoczynamy proces naprawy.

Chociaż w przeszłości byli wielcy kabaliści, posiadający jeszcze większą wiedzę niż Ari: tacy jak Rabi Akiwa czy Raszbi, ale nie potrafili wyrazić, wyjaśnić, sformułować i przekazać nam metody naprawy w taki sposób, jak to uczynił Ari. Nie zależy to od wysokości duchowego stopnia kabalisty, lecz od jego zgodności z pokoleniem w którym żyje. Dlatego tak wysoko cenimy teksty Ari, ponieważ za ich pomocą można osiągnąć ostateczną naprawę.
* * *
Po odkryciach, dokonanych przez Ari i jego uczniów, kontynuatorów jego metody, którzy dostosowali ją do współczesnych pokoleń, każdy może obecnie studiować naukę Kabały i z jej pomocą odkryć swoją drogę do jedności z innymi, aby wewnątrz osiągnąć poznanie Stwórcy. Jest to ogromny dar, pozwalający nam wznieść się ze zwierzęcego poziomu na poziom człowieka, Adama, czyli „podobnego” Stwórcy.

Cały ogrom egoizmu, egoistycznych pragnień i właściwości musi ujawnić się w naszym pokoleniu Mesjasza. Jednak jesteśmy w stanie właściwie je zrozumieć, przeciwstawiać się im i postępować naprzód ku naprawie.

* * *
Raw Chaim Wital, „Bramy reinkarnacji”: Mój nauczyciel ostrzegł mnie i wszystkich uczniów z grupy, abyśmy przyjęli na siebie wypełnianie przykazania miłości do bliźniego jak do siebie samego i aby każdy postanowił kochać każdego z Izraela, jak własną duszę. Dzięki temu jego modlitwa wzniesie się, wraz z modlitwą całej wspólnoty Izraela, oraz dokona naprawy na górze.

Miłość do bliźniego jest podstawą naszej pracy. Poprzez naukę przyciągamy światło przywracające do źródła, lecz trzeba mu przedstawić materiał do pracy i naprawy. Ma ono naprawić więź między nami, rozbitą wskutek grzechu z Drzewem Poznania. Cały ten system, nazywany Adamem, rozpadł się. Teraz pragniemy z pomocą światła ponownie połączyć wszystkie części.

W każdym z nas znajduje się rozbita część, zapis (reszimo). Jesteśmy właśnie tymi częściami, które niegdyś znajdowały się razem w systemie Adama Riszon. Dzisiaj musimy ponownie powrócić do tego samego zjednoczenia. W tym celu została nam dana nauka Ari i porządek pracy określony przez Baal HaSulama, oraz zasady budowania grupy według Rabasza. Oznacza to, że mamy wszystko, co jest niezbędne, pozostaje jedynie połączyć to wszystko razem i zrealizować naprawę.

* * *
Wprowadzenie do księgi „Sziwchej ARI: Pewnego wieczoru święty ARI wyszedł ze swoimi uczniami, jak to było w zwyczaju, przywitać szabat. Powiedział do nich: „Chodźmy teraz do Jerozolimy i odbudujmy Świątynię, i złóżmy ofiarę szabatową, ponieważ widzę że ten czas wydaje mi się odpowiedni dla prawdziwego zakończenie wygnania”.

Niektórzy z uczniów powiedzieli: „Jak możemy teraz pójść do Jerozolimy, to przecież tak daleko, ponad 30 pars?” Inni zaś powiedzieli: „Dobrze, jesteśmy gotowi iść, ale najpierw uprzedzimy nasze żony, żeby się nie martwiły, a potem wyruszymy”.

Wtedy zawołał i zapłakał Raw, mówiąc do uczniów: „Jak przebiegły jest Diabeł, który oddala wyzwolenie Izraela! Świadczę, że od czasów Rabiego Szymona bar Jochaja do dziś, nie było bardziej odpowiedniej chwili na wyzwolenie niż ta.

Gdybyście potrafili tylko to docenić, mielibyśmy już Świątynię, a wygnańcy Izraela wchodziliby do Jerozolimy. Ale teraz ta chwila minęła, i Izrael znowu pogrążył się w wygnaniu”. I kiedy uczniowie to usłyszeli, bardzo żałowali tego, co zrobili, lecz było już za późno.

Istnieją szczególne czasy. Miejmy nadzieję, że i nam zostanie dana taka możliwość, i że nie przegapimy naszej godziny.

* * *
Przed swoim odejściem Ari powiedział uczniom, że jeśli będą tego godni, przyjdzie i będzie ich nauczał. Nam bardzo trudno jest to zrozumieć, lecz wszystko już istnieje: nie ma życia ani śmierci. Są tylko zmiany między stopniami, zmiany stanów. Dlatego ten, kto przyjmuje zasady metody Ari: zjednoczenie w dziesiątce, upodobnienie do wyższego systemu HaWaJaH, zaczyna rozwijać się i praktycznie włącza się w ten system, czerpiąc z niego siłę i światło, i w ten sposób się uczy.

Nie chodzi o to, by wyuczyć się na pamięć i zrozumieć rozumem. Poznanie zmysłowe przychodzi po wielu latach, po zrozumieniu poprzez odczucia. Przede wszystkim muszą pojawić się odczucia. Podobnie jak w naszym świecie, najpierw zaczynamy w nim żyć i odczuwać, a dopiero potem część tych odczuć możemy wyjaśnić językiem rozumu. Tak samo jest w świecie duchowym, przede wszystkim trzeba wejść w odczucia, w miłość i zjednoczenie, a dopiero potem będziemy mogli zrozumieć, według jakich praw działają te odczucia.

Z rozmowy przy posiłku na cześć dnia pamięci Ari


„Stworzył Torę jako przyprawę”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Powiedziano: „Stworzyłem zły początek i stworzyłem Torę jako przyprawę do niego”. Zły początek – to stworzenie. Co oznacza „stworzył Torę”?

Odpowiedź: Pytasz: Uczymy się, że Stwórca stworzył zły początek i stworzył również Torę. Co w takim razie oznacza stworzenie Tory?

Z drugiej strony, napisano, że Stwórca stworzył światło i stworzył ciemność. Stworzenie („brija”) oznacza oddzielenie („bar”) od stopnia, odnosi się to do ciemności. Jeśli Stwórca stworzył ciemność, to dlaczego używa się tego samego słowa w odniesieniu do Tory „stworzyłem Torę jako przyprawę”?

Wyrażenie „stworzyłem Torę jako przyprawę” oznacza Torę nie w jej dosłownym znaczeniu, a jako środek naprawy, ponieważ jest to już naprawa, zawarta wewnątrz pragnienia otrzymywania. Chodzi o to że w tym pragnieniu działa światło, które zmienia pragnienie otrzymywania w intencję obdarzania.

Wówczas rezultat działania z otrzymywania dla obdarzania jest taki, że samo działanie upodabnia się do światła. Zatem nie chodzi po prostu o Torę, lecz o jej działaniu wewnątrz pragnienia otrzymywania. Dlatego także o Torze mówi się żę została stworzona, ponieważ jest to coś nowego.

Dlaczego jest to coś nowego? Ponieważ samo światło jest przyjemnością i stworzyło pragnienie otrzymywania przyjemności. Ale ponieważ światło jest również pragnieniem obdarzania, budzi w pragnieniu otrzymywania uczucie wstydu.

Najpierw Stwórca częstuje mnie przysmakami, a następnie, w sytuacji niezwiązanej z poprzednią, pokazuje mi, że to właśnie On wszystko przygotował dla mnie i uczynił to dla mojego dobra, wzbudzając we mnie wstyd, poczucie niezręczności i podobne odczucia. I to samo w sobie jest już stworzeniem.

Wielokrotnie mówiłem, że wstyd sam w sobie jest stworzeniem i stanowi rezultat działania światła. To właśnie nazywa się „stworzyłem Torę jako przyprawę”, ponieważ za jej pomocą pragnienie otrzymywania przechodzi naprawę, a to właśnie nazywa się przyprawą.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 14.07.2026


Czy staniemy się ostatnim pokoleniem?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Taka jest cała ludzkość. Uśmiechamy się po to, by zdobyć jakieś stanowisko i tak dalej. Przyjaźnimy się po to, by coś z tego mieć. Czy to prawda? Czy taka jest ogólnie natura człowieka?

Odpowiedź: Tak, oczywiście. Sami z siebie nikomu nie życzymy szczęścia, dobroci, niczego.

Pytanie: Żeby bezinteresownie życzyć. Ale przecież nie jesteśmy temu winni, prawda?

Odpowiedź: Zwróć się do Tego, który cię stworzył i powiedz Mu: „Spójrz, jakiego mnie stworzyłeś! Co mogę zrobić? Rozsiewam jedynie wokół siebie ziarna nienawiści. To Ty uczyniłeś mnie takiego”.

Pytanie: I Stwórca czeka, aż właśnie tak do Niego przyjdziemy?

Odpowiedź: Tak, czeka, aż to odkryjemy i powiemy Mu o tym, wtedy On to naprawi.

Pytanie: To znaczy że powinienem odczuć, iż chcę czynić zło i nienawidzić?

Odpowiedź: Tak! Koniecznie! I powinno mi być źle z powodu tego odkrycia. Proszę wtedy Stwórcę, aby zmienił we mnie tę właściwość.

Pytanie: Czy kiedykolwiek osiągniemy to?

Odpowiedź: Z pewnością!

Pytanie: Więc tak czy inaczej, to jest finał, koniec?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: To znaczy, że jeśli teraz spróbuję jakoś wziąć się za siebie tak właśnie i poczuć, że mnie…

Odpowiedź: Nie, nie zdołasz. 🙂

Pytanie: Sam nie mogę. A kiedy nadejdzie ten czas, że będę mógł? Mówi Pan, że jesteśmy do tego prowadzeni.

Odpowiedź: To nazywa się naprawdę „ostatnim pokoleniem”. Znajdujemy się na jego początku, na razie dopiero na początku.

Pytanie: Czym jest ostatnie pokolenie?

Odpowiedź: To czas, w którym ludzkość ujawnia swoją złą naturę, przeciwstawną naturze Stwórcy, i zaczyna gorąco pragnąć się zmienić.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Zmienić świat

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie z Facebooka: Dlaczego wszyscy narzekają na życie, ale nie chcą niczego zmienić?

Odpowiedź: Dlatego, że narzekać można na to, czego nie mam: „Daj mi!”. A zmieniać – to znaczy, że ​​muszę dać coś od siebie. Jak to możliwe?! Chcę ustawić świat tak, żeby nic nie robić i żeby mieć wszystko.

Jest to pragnienie naszego egoizmu. I od tego nigdzie się nie ucieknie. Dlatego, oczywiście naturalnym pragnieniem człowieka jest narzekanie na siebie, na świat, na los, na Stwórcę, na cokolwiek. Ostatecznie, oczywiście na Stwórcę, ponieważ On o wszystkim decyduje.

Człowiek czuje się wyjątkowym stworzeniem, jedynie istniejącym. Poczucie wyjątkowości to unikalne uczucie każdego z nas, kiedy wydaje mi się, że tylko ja istnieję, a reszta jest jak cienie wokół mnie. I jeśli ktoś ma się zmienić, to inni, a nie ja. Ja pozostaję “sobą”!

Człowiek powinien zmienić się tak, aby świat zmienił się wokół niego. Chcesz zmienić świat? Bardzo dobrze. Tylko zmień siebie tak, żeby zmiany w tobie wpłynęły na świat. I to można zrobić, możesz w każdej sekundzie zmieniać siebie a przy tym świat wokół ciebie będzie się też zmieniał.

Pytanie: Jak człowiek osiąga takie zrozumienie?

Odpowiedź: Tylko wtedy, gdy zaczyna rozumieć, że w świecie istnieje tylko on i Stwórca, a świat to pewne iluzoryczne odczucie między nimi.

Pytanie: Czy to nie podnosi człowiekowi pychy, że istnieje tylko on i Stwórca?

Odpowiedź: Nie, ponieważ zmieniając siebie aby zmienić świat, stopniowo zmniejsza swój egoizm a wtedy świat się zmienia. Włącza siebie w innych i innych w siebie, i w taki sposób osiąga właściwość wzajemnego obdarzania.

Pytanie: Kiedy dochodzimy do takiego zrozumienia?

Odpowiedź: Do takiego zrozumienia dochodzą nie wszyscy ludzie, a tylko ci, którzy mają tak zwany „punkt w sercu”. Mogą oni odczuwać wewnętrzne właściwości świata i uświadomić sobie, że świat to tylko wyobrażana przez nas pewna nierealna rzeczywistość naszych wewnętrznych właściwości, odbicie nas samych w wyższym świetle.

Dlatego, nie ma na co narzekać. Narzekaj na siebie, to jest najsłuszniejsze. Każda postać i wszystko, co jest w naszym świecie: natura nieożywiona, roślinna, zwierzęca a tym bardziej ludzie – to wszystko są twoje wewnętrzne właściwości, które widzisz poza sobą. Do nikogo nie można mieć żadnych pretensji, oprócz siebie samego.

Jedynie zmieniając siebie, zmienisz świat. Zmienisz się na lepsze – świat zmieni się na lepsze: na gorsze – świat zmieni się na gorsze. Wybór kierunku należy do Ciebie. Więc decyduj którą stronę wybierasz. Za pomocą czego? Jest tylko jeden środek – nauka Kabały.

Życzę wam powodzenia!

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”


ARI (Raw Icchak Luria), człowiek Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманW artykule Baala HaSulama „Przedmowa do Księgi Panim Meirot”, p. 8: Mędrcy powiedzieli: „Nie ma pokolenia, w którym nie byłoby Abrahama, Icchaka i Jakuba”. Jednakże ten człowiek Stwórcy: Raw Icchak Luria, podjął trud i przekazał nam wiedzę, pomnażając ją, oraz przewyższając swoich poprzedników. Gdybym tylko potrafił to wyrazić, wysławiał bym dzień, w którym objawiła się jego mądrość, niemal tak jak dzień darowania Tory. Brakuje słów aby wyrazić znaczenie jego duchowej pracy dla nas.

Rzeczywiście, cała metoda naprawy przyszła do nas od ARI. Zrealizował wszystko, co zostało przygotowane przez wszystkich poprzednich kabalistów. Dusza ARI zajmuje w ogólnym systemie dusz takie miejsce, że od niego i dalej Światło zaczyna oddziaływać na wszystkie dusze, prowadząc je do Ostatecznej Naprawy (Gmar Tikun).

Przed ARI cały rozwój przebiegał przez stopnie 0, 1, 2, 3. Dopiero ARI, dzięki swoim naprawom w systemie dusz, wkracza w czwarty etap i zaczyna budować pierwotną Malchut w jej ostatecznej formie. Jest on sfirą Jesod (ostatnią przed Malchut) dlatego nazywany jest Masziach ben Josef (Josef oznacza sfirę Jesod), po której rozpoczyna się już naprawa samej Malchut.

Wszystkie wcześniejsze dusze należały do etapu przygotowującego do naprawy. Dopiero od czasów ARI, rozpoczyna się ogólne przebudzenie wszystkich dusz. Oczywiście jest to proces, trwający setki lat, jednak ARI otworzył drogę światłu, z poprzednich trzech stopni do ostatniego, czwartego i rozpoczyna się naprawa!

Masziach to odkrycie światła w ogólnym systemie dusz. To światło poprzez Jesod wchodzi do Malchut. ARI otwiera bramy dla światła i dlatego zwany jest Masziach ben Josef. Masziach jest siłą naprawy. ARI wyraża tę siłę, która przechodzi przez jego duszę.

Znajdując się w ogólnym systemie, dokonuje napraw w swojej duszy, i odtąd poprzez nią światło przepływa do Malchut i oddziałuje na wszystkie dusze. Teraz jednak od nas zależy przygotowanie naszych dusz do wzniesienia z Malchut do Biny. Ten proces należy już do naprawy Malchut – Masziach ben Dawid.

Z lekcji według artykułu „Przedmowa do Panim Meirot”


Wypełnianie zamysłu Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak znaleźć swoje przeznaczenie na tym świecie?

Odpowiedź: Myślę, że to nie jest proste. Chodzi o to, że człowiek rodzi się w określonym środowisku, które popycha go do przodu, i zmienia się pod jego wpływem.

Przeznaczeniem każdego człowieka jest osiągnięcie naprawy swojego odnoszenia do ludzi. Jest to obowiązkowe dla wszystkich. Należy zadbać o to, aby odnosić się do innych na tyle pozytywnie, żeby dokładnie w ten sam sposób, odnosili się do ciebie.

Pytanie: Jeśli wypełniamy zamysł Stwórcy, czy wola człowieka w naszym świecie jest iluzją? Albo wola jest tym, że musimy zakceptować obecną życiową sytuację?

Odpowiedź: Jeśli wypełniamy zamysł Stwórcy, to możemy postrzegać wszystko, co istnieje, jako propozycję z góry, aby przybliżyć się do przyszłego stanu.

Z programu TV „Błyskawiczne pytania do kabalisty”


Naprawiając swoją duszę

каббалист Михаэль ЛайтманZajmując się pracą duchową, coraz bardziej rozpoznajemy różne stany, wobec których wcześniej byliśmy absolutnie obojętni i których po prostu nie wychwytywaliśmy naszym nierozwiniętym szóstym zmysłem.

Teraz, gdy szósty zmysł zaczyna się rozwijać w każdym z nas, nawet jeśli nie osiągnął jeszcze takiego progu wrażliwości, przy którym otwiera się w pełni na duchowość, to mimo wszystko odczuwamy w nim różnego rodzaju zmiany. Nabrzmiewa on od obecności ogromnej różnorodności wszelkich rozróżnień i właściwości.

To nazywa się duszą, którą dosłownie rozwijamy poprzez swoje działania. Jedynie w świadomym rozwijaniu duszy, człowiek ma wolność wyboru i sam musi dokonać tego wyboru. Wyższe Światło z góry nie przyjdzie do ciebie, jeśli sam nie zapragniesz, aby przyszło i naprawiło twoją duszę, czyli nadało jej wewnętrzne rozpoznania (awchanot) oraz obdarzyło cię wrażliwością, która pozwoli ci odczuwać duchowy świat.

To światło będzie posyłać ci cierpienia, abyś odczuwał coraz większy brak duchowości. Nigdy jednak cię nie naprawi, jeśli najpierw nie wzniesiesz modlitwy, nie poprosisz o odczucie duchowości, zbliżenia się do niej, a następnie upodobnienia się do niej właściwościami i zlania się z nią.

Dusza nie może się rozwijać bez intensywnej pracy samego człowieka. Na czym więc polega ta praca? Na prośbie, na tym, co nazywa się modlitwą, wzniesieniem MAN, w odpowiedzi na którą otaczające światło naprawia duszę. I w miarę tego, co naprawiasz, zgodnie z tymi właściwościami, które rodzą się w twojej duszy, zaczynasz odpowiednio do nich postrzegać właściwości Stwórcy.

Jeśli naprawiłeś choćby jedno z 620 właściwości duszy, to w tej naprawionej właściwości odczuwasz Stwórcę. Wypełniając przykazanie, dokonując działania odpowiadającego tej naprawionej właściwości, łączysz się tym samym ze Stwórcą, odczuwając, że On napełnia twoją właściwość, czyli światło napełnia kli – naprawioną część duszy.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 14.07.2026


Do czasów Ari bramy mądrości były dla nas zamknięte

каббалист Михаэль ЛайтманAri – to wielka dusza, która zstąpiła do naszego świata, aby otworzyć przed nami bramy mądrości. Dlatego, jak napisał Baal HaSulam, od czasów Ari, wszystko zależy od człowieka, który powinien naprawić samego siebie, wtedy będzie mógł odkryć Stwórcę, osiągnąć z Nim zjednoczenie i cel stworzenia.

Wcześniej, przed Ari, było to po prostu zamknięte, ponieważ dusze nie były jeszcze gotowe, musiały przejść określoną drogę rozwoju i wzajemnie się wymieszać. Ari symbolizuje okres Masziacha, dlatego nazywany jest Masziach ben Josef. Od jego czasów nauka Kabały zaczyna przybierać formę metodyki naprawy. Wcześniej była przeznaczona tylko dla nielicznych jednostek w szczególnej formie.

Należy szanować kabalistów, którzy żyli w tym okresie w Safedzie, obok Ari i uznali jego wielkość. Potrafili go docenić. Ramak był już w podeszłym wieku, znany i powszechnie szanowany, a mimo to przychodził na lekcje Ari i siadał jak uczeń. Był niemal dwa razy starszy od Ari, cieszył się sławą i poważaniem jako wielki kabalista.

Dzięki niemu oraz kilku innym kabalistom, którzy docenili Ari, był on chroniony przed przeciwnikami Kabały. Miał przecież zaledwie kilku młodych (dwudziestosześcioletnich!) uczniów. A w tamtych czasach stosunek do Kabały bynajmniej nie był przychylny. Dzisiaj wydaje nam się, że wszystko było dozwolone, jak często się obecnie o tym pisze.

W pewnym sensie przypomina to los Ramchala. Był prześladowany za studiowanie Kabały, wypędzono go z getta w Padwie, miasta, gdzie mieszkał. Dopiero gdy Wileński Gaon (Agra) publicznie ogłosił wszystkim jego wielkość, pozostawiono go w spokoju…

Z lekcji według artykułu „Przedmowa do Panim Meirot”


Człowiek z punktu widzenia Kabały

каббалист Михаэль ЛайтманWięź ze Stwórcą nazywa się wiarą. Na ile potrafię połączyć się z Nim – to kryterium we mnie nazywa się miarą wiary. Co to oznacza? Moja więź ze Stwórcą może istnieć tylko pod warunkiem, że pragnę Go obdarzać, inaczej jest to niemożliwe, nie ma innego rodzaju więzi. Musi ona być skierowana w tym samym kierunku, w jakim On jest związany ze mną.

Będę mógł Go obdarzać tylko pod warunkiem, że zacznę Go odczuwać, czyli poczuję Jego światło, które przyjdzie do mnie i mnie naprawi. O tym pisał Rabasz, gdy podczas nauki postanawiam osiągnąć „liszma”, czyli pragnę osiągnąć obdarzanie, wówczas przychodzi do mnie wyższa siła, która mnie zmienia, czyniąc ze mnie człowieka.

Co to znaczy człowiek? Tę miarę obdarzania, którą osiągam w odniesieniu do Stwórcy, a nie względem ludzkości, nazywa się „człowiekiem”. Człowiek – to stworzenie, siła, którą w sobie rodzi i którą kieruje na ustanowienie więzi ze Stwórcą. Dopiero dla tego, kto przechodzi machsom, stopień, który osiąga, jest właśnie miarą człowieka, jaka się w nim znajduje.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 16.07.2026