Za twarzami ludzi ukrywa się Stwórca…

каббалист Михаэль Лайтман Rabasz, Szlawej Sulam, 1989/90, Artykuł 19, „Tora nazywa sie środkową linią”: Człowiek powinien wierzyć, że „Nie ma nikogo, oprócz Niego”, czyli że to Stwórca zobowiązuje człowieka do wykonywania dobrych uczynków.

Ale ponieważ człowiek nie jest jeszcze godny tego, by wiedzieć, że to Stwórca tak zarządza, dlatego że obleka się w innych ludzi, jakby istnieli wokół człowieka, i z ich pomocą dokonuje tych działań.

Nam się wydaje, że otacza nas wielu ludzi, że wpływają na nas różnymi sposobami, a my musimy na nich reagować. Jeśli zaczniemy odnosić się do nich (chodzi o grupę ludzi studiujących Kabałę, a nie o cały zewnętrzny świat) jako do przejawów Stwórcy, Jego obecności pośród nas, Jego objawienia się nam, to w naszym połączeniu w grupie, zaczynamy uczyć się, jak Go poznawać.

Człowiek musi wierzyć, że za ludzkimi postaciami stoi Stwórca i to On dokonuje wszystkich działań w ludziach.

Z 8 lekcji kongresu „My!”, New Jersey


Dokąd prowadzi nas drabina życia?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Do czego wznoszę się od jednego ślepego zaułka do drugiego?

Odpowiedź: Wznoszę się po to, aby te stopnie wzniesienia stworzyły we mnie takie pragnienia, właściwości, cechy, dzięki którym będę mógł odkryć sens życia. On istnieje! Tylko jeszcze go nie widzę, nie czuję, nie potrafię go sformułować ani odczuć.

A w rezultacie tych wzniesień, kiedy wspinam się ze stopnia na stopień, jak małe dziecko na czworakach, próbując się podnieść, rozwijam w sobie rozum, odczucia potrzebne do zrozumienia sensu tego wznoszenia. I nagle zaczynam rozumieć, jakby ten sens znajdował się między stopniami.

Pytanie: Czy istnieje koniec tych stopni?

Odpowiedź: Jest gdzieś bardzo daleko. Można powiedzieć że prawie go nie ma. A po co ma być? Jeśli zaczynam odczuwać, że to jest właśnie życie. To właśnie jest życie, kiedy na każdym stopniu pojawia się rozczarowanie, potrzeba znalezienia siły, potrzeba znalezienia właściwego ukierunkowania, celu.

Inaczej nie będziesz miał siły: dlaczego, po co, w jakim celu, co uznasz za właściwy cel, za właściwe rozwiązanie a co nie. I tak dalej. Ostatecznie wznosząc się po tych stopniach, zaczynasz odczuwać siebie, jako kogoś kto wzrasta, tworzy siebie.

Pytanie: Co właściwie mnie popycha? Przejście przez ten ślepy zaułek, czy przybliżenie się do czegoś?

Odpowiedź: Nie, z czasem już tak bardzo nie pragniesz osiągnąć jakiegoś końcowego stopnia. Zaczynasz odczuwać przyjemność w przechodzeniu przez nie. Pomiędzy stopniami zaczynasz odczuwać mądrość, zrozumienie tych stopni.

Pytanie: Czy zaczynam odczuwać to zarządzanie?

Odpowiedź: To właśnie nazywa się „z Twoich czynów poznam Ciebie” („mi maasecha ikarnukcha”) oznacza to, że z samych stopni, poprzez to jak zostały one stworzone dla ciebie, i jednocześnie że sam jesteś stworzony po to, aby ostatecznie wznieść się ponad nie, z tego wszystkiego zaczynasz poznawać Stworzyciela tych stopni. I to jest najważniejsze .

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Modlitwa wielu i za wielu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym różni się modlitwa wielu od modlitwy za wielu?

Odpowiedź: Myślę, że nie ma szczególnej różnicy. Oczywiście, że istnieje różnica w postrzeganiu, ale w zasadzie, jeśli jest to modlitwa wielu, to jest już prawidłową modlitwą, ponieważ wznosi się do Stwórcy ze wszystkich serc.

O co może być taka modlitwa? Za wielu. Oznacza to, że w tej modlitwie wielu prosi o to, aby ich dążenia, ich pragnienia połączyły się i wzniosły do Stwórcy, i aby Stwórca odpowiedział na nie i uczynił wszystko tak, jak jest im potrzebne, by mogli być jak najbliżej siebie i Stwórcy.

Okazuje się, że modlitwa wielu zawiera w sobie modlitwę za wielu.

Z lekcji nr 5 Międzynarodowego kabalistycznego kongresu „W jednej modlitwie”


Drabina pragnień

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Nasze pragnienia cały czas rosną. Jak zrobić z nich drabinę, po której można wspinać się i czuć, że się wznoszę?

Odpowiedź: We wszechświecie istnieją dwa stany: pełne obdarzanie i pełne otrzymywanie. Odległość między nimi nazywa się „drabiną”, na której, na każdym stopniu znajdują się coraz większe pragnienia i w miarę wznoszenia otrzymują coraz większe ukierunkowanie na obdarzanie.

Samo pragnienie jest pragnieniem otrzymywania, a drabina wyróżnia się intencją „dla obdarzania“. W rzeczywistości od początku stworzeni jesteśmy tak, że myślimy tylko o sobie i wykorzystujemy wszystkie pragnienia dla siebie. Nie będąc w stanie niczego oddawać, możemy tylko otrzymywać od innych.

Ale kiedy z pomocą nauki Kabały przyciągamy specjalną energię emanacji, to ona zaczyna pracować nad naszym wspólnym egoistycznym pragnieniem i naprawiać je warstwami, dodając właściwość obdarzania do właściwości otrzymywania.

Wyższe światło, działając na pragnienie otrzymywania, dzieli je na 125 stopni naprawy, z których tworzy się drabina, zwana „Drabiną Jakuba”. W taki sposób stopniowo naprawiamy się do pełnego obdarzania, transformując cały nasz ogromny egoizm we właściwość otrzymywania dla obdarzania.

Korzystając z dwóch podstawowych właściwości stworzenia – otrzymywania i obdarzania, osiągamy równość ze Stwórcą. Przy tym nie znikamy w Nim, ponieważ nasze pragnienie otrzymywania zachowuje się i przyjmuje tylko zewnętrzną formę obdarzania.

Ale otrzymywanie dla obdarzania czyni nas podobnymi do Stwórcy. Czyli na zewnątrz stajemy się podobni do Niego, a wewnętrznie składamy się z pragnienia otrzymywania. Na tym polega cała naprawa.

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem“


Moja przyszłość zależy od przyjaciela

каббалист Михаэль Лайтман Z powyższego wynika, że miłość do przyjaciół, zasada „niech człowiek pomoże bliźniemu” oznacza, że wystarczy, jeśli każdy wspiera przyjaciela, jak znajdującego się z nim na jednym poziomie.

Ale ponieważ każdy musi uczyć się od przyjaciela, istnieją wzajemne relacje między nauczycielem i uczniem. Dlatego człowiek powinien uważać przyjaciela za wyższego od siebie. (Rabasz, „O znaczeniu przyjaciół”)

Pytanie: Z jednej strony przyjaciel jest dla mnie jak nauczyciel, czuję się wobec niego mniejszy. Z drugiej strony ja jestem jakby nauczycielem dla przyjaciela. Jak się zmieniają te poziomy?

Odpowiedź: Działają jednocześnie, tak jak w przypadku matki z niemowlęciem. Z jednej strony dziecko jest dla niej najważniejsze, a z drugiej strony cały czas się nim zajmuję, dziecko znajduje się pod jej władzą. Okazuje się, że dziecko nią kieruje, a matka troszczy się o nie, jakby nim kieruje.

Jeśli moja przyszłość zależy od przyjaciela, oznacza to, że jest dla mnie najważniejszy. Jeśli wszystko, co mogę zrobić w duchowości, robię tylko poprzez niego, to znaczy, że nie powinienem od niego otrzymywać, a obdarzać go. Nasza interakcja powinna być absolutnie odkryta i pełna. W rezultacie dochodzimy do trzeciego stanu, kiedy dwie odkryte relacje do siebie nawzajem przemieniają się w jedną całość.

Pytanie: Okazuje się, że stajemy się równi?

Odpowiedź: Jesteśmy na tyle równoważni względem celu, że nasze „my” znika i pojawia się jedna wspólna przestrzeń, wspólne życie, wspólna objętość, w której odkrywa się Stwórca.

Pytanie: Gdzie tutaj jest wiara ponad wiedzę?

Odpowiedź: Wiara ponad wiedzę pojawia się jedynie wtedy, gdy zstępujące światło, daje nam siły i zaczynamy odczuwać w sobie potrzebę obdarzania. Ta potrzeba wydzielania z siebie, obdarzania, emanowania, jest właśnie realizacją wiary ponad wiedzę.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”


Wskaźnik obdarzania

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy działania obdarzania mogą być odczuwane jako słodycz? Czy w naszej pracy właśnie gorycz jest wskaźnikiem obdarzania?

Odpowiedź: W naszej pracy wskaźnikiem obdarzania jest nasze dążenie do połączenia między sobą i ujawnienia Stwórcy w tym zjednoczeniu. Chcemy ofiarować Stwórcy nasze połączenie jak potrawę, jako prezent, jak miejsce, w którym może odkryć Siebie.

Pytanie: Im cięższa praca dla Stwórcy, tym lepszy jest jej wynik. A gdzie jest radość z otrzymywania pracy dla Stwórcy? Jak to współgra ze sobą?

Odpowiedź: Bardzo prosto: im cięższa praca, tym więcej możemy w nią włożyć i tym więcej otrzymać. To stąd bierze się radość.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Zainspirowanie wielkością Króla

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu Rabasza „Nie dodawać i nie ujmować w pracy”: Jeśli człowiek pragnie przystąpić do pracy duchowej, przede wszystkim musi zrozumieć, co się przez to rozumie: komu chce służyć.

Oznacza to że najpierw powinien ocenić wzniosłość i wielkość Króla oraz zapragnąć, aby Król przyjął go jako swego bezinteresownie służącego sługę. Ale skąd może się w nim pojawić pragnienie służenia Królowi bez żadnej korzyści dla siebie? Tylko wielkość i ważność Króla może dać mu paliwo do pracy, bez jakiejkolwiek nagrody. Dlatego cała praca człowieka polega na wyobrażaniu sobie wielkości Stwórcy.

Wielkość Stwórcy jest jedyną przyczyną, która może nas zobowiązać do prawdziwej pracy. Istnieje wiele innych bodźców, ale wszystkie działają ze strony naszego egoizmu. Tylko wtedy gdy do pracy inspiruje nas wielkość Stwórcy – motywacja pochodzi ze strony obdarzania. Wielkość Wyższego zobowiązuje nas do obdarzania i pomaga je osiągnąć.

Należy dokładnie rozdzielić te dwie rzeczy. Wszystkie pozostałe formy przebudzenia, nawet przychodzące od grupy, przyjaciół, ostatecznie oddziałują na nasze ego i pobudzają nas egoistycznie: poprzez zazdrość, żądzę zaszczytów, pragnienie otrzymywania przyjemności.

I tylko wielkość Stwórcy, o którą prosimy Go, aby odkrył ją między nam, służy jako bezpośrednia motywacja. Nie pragniemy bowiem Jego napełnienia, lecz chcemy odczuć i zainspirować się Jego wzniosłością, ujrzeć Jego wielkość. To zapewnia człowiekowi prawdziwe dążenie.

Wiemy przecież, że bez popychania z tyłu i przyciągania z przodu nie jesteśmy zdolni poruszać się. Z powodu swojego naturalnego lenistwa nie pragniemy niczego, poza całkowitym spokojem. Tak działa pragnienie otrzymywania przyjemności. Tylko jeśli przed nami pojawi się jakaś przyjemność, jesteśmy gotowi ruszyć z miejsca, jeśli uznamy że jest tego warta.

Chcemy więc, aby nasze pragnienie otrzymywania przyjemności poruszało się, przyciągane wielkością Stwórcy, wielkością Króla. Wtedy z pewnością będziemy postępować prawidłowo.

Z przygotowania do lekcji


Potomstwo – to rezultat poprzedniego stanu

каббалист Михаэль Лайтман Rabasz. Notatka 344. „Wyjdź z twojej ziemi”: „Potomstwu twemu Ja dam tę ziemię”.

Potomstwo – to nasze kolejne działania, kiedy przyjmuję na siebie pewne obowiązki i dążę do tego, aby je wypełnić, zmienić siebie, wykonywać dodatkowe działania.

Oznacza to, że jest to rezultat pochodzący z poprzedniego stanu. Dzieje się tak na każdym stopniu wznoszenia się po duchowej drabinie.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


Co to jest wielkość Stwórcy?

каббалист Михаэль Лайтман Przede wszystkim powinienem starać się odczuć, że przede mną nie ma niczego oprócz jednej siły, która organizuje każdą chwilę mojego życia.

Może mnie przebudzać metodami przeciwnymi, dając mi odczuć, jak jestem od niej i od dziesiątki oderwany, kusząc mnie tanimi pokusami tego świata. Jednak za wszystkim co się dzieje, wyobrażam sobie tę wyższą siłę i nieustannie szukam z nią więzi, pomimo wszelkich przeszkód.

Im większe są przeszkody, za którymi odkrywam Stwórcę, tym ważniejszy staje się dla mnie Stwórca. Przeszkody pomagają mi włożyć więcej wysiłku, aby Go dostrzec. Jak gdybym ustawiał ostrość w obiektywie i zbliżał do siebie Stwórcę. Im większa przeszkoda i im bardziej zamazany obraz, tym większy wysiłek jest potrzebny, żeby wyobrazić sobie, że to robi Stwórca.

Okazuje się, że Stwórca coraz bardziej wypełnia mój świat, ponieważ widzę, że wszędzie gra ze mną, coraz zręczniej mnie zaplątuje, aż cała ziemia wypełni się Jego chwałą. Pracując razem z przyjaciółmi, budujemy obiektyw, w którego centralnym punkcie odkrywamy Stwórcę.

Z lekcji na temat „Wejście na pierwszy duchowy stopień”


Modlitwa dziesiątki

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest modlitwa dziesiątki, aby połączyć się razem i ze Stwórcą?

Odpowiedź: Jest to modlitwa, kiedy wspólnie w dziesiątce prosimy Stwórcę o połączenie między nami i z Nim. W takim przypadku rzeczywiście jednoczymy się w jednym pragnieniu, skierowanym do źródła stworzenia, czyli do stanu, który Stwórca dla nas wyznaczył, aby właśnie z tego wspólnego pragnienia i jednej intencji zwrócić się do Niego.

Wtedy On nas usłyszy, przyjmie nasz chisaron – nasze wspólne pragnienie i napełni je Swoim światłem, Sobą.

Z lekcji na temat „Przygotowanie do otwarcia serca na kongresie”