Artykuły z kategorii

Zdrowy egoizm

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Powiedział Pan, że nie można dać pełnego rozkładu całego systemu ludziom z zewnątrz, którzy nie studiują Kabały, ponieważ jest to sprzeczne z zamysłem stworzenia.

Odpowiedź: Dlatego że nic nie zrozumieją! Jak będą w stanie postrzegać swoimi obecnymi właściwościami to, co im wytłumaczę?! Czysto teoretycznie nie bardzo się z tym zgodzą? A co dalej? To zniszczy ich egoizm, zniszczy wszystko, co wiedzą, wszystko, co zrobili.

Einstein nagle okaże się w ich oczach małym chłopcem, podobnie jak wszyscy inni naukowcy reprezentujący różne nauki, które wydadzą się zupełnie powierzchowne, płytkie. I co dalej?

Po co poniżać ludzi?! Szanuję ich za poważny wkład, za ich dążenie. Realizują swój zdrowy egoizm, starają się poznać, zrozumieć jak najwięcej. Jest to mimo wszystko rozwój dróg do Stwórcy. Nauka coraz częściej zapowiada istnienie wyższej siły.

Dlatego nie chcę w żaden sposób ingerować. A jeśli dowiedzą się o Kabale, nie będą mogli nic zrobić! Natychmiast o niej zapomną! Automatycznie zadziała system egoistycznej samoobrony i to wszystko: „Wróciłem do swojej naukowej niszy, nie chcę nic wiedzieć!”

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Kabała, nauka, klasa średnia”


Jak zostać uczniem kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Mijają lata, zanim uczeń faktycznie stanie się uczniem kabalisty i będzie mógł otrzymać metodologię od nauczyciela. Jak przebiega ta transformacja? Dlaczego w człowieku powinna nastąpić pewna liczba zmian i czy tak się stanie?

Odpowiedź: Faktem jest, że pracujemy według wspólnego systemu, jesteśmy prowadzeni. Musimy wykonać niezbędne czynności, zalecane przez naszych nauczycieli, którzy przeszli tę drogę, a wtedy wszystko będzie dobrze.

Tutaj musimy stale pracować nad jednym i tym samym materiałem, czyli nad naszym egoizmem, aby wznieść się nad nim razem z przyjaciółmi, jasno uświadomić sobie swój kierunek, swoje miejsce, swoją więź, aby odnaleźć Stwórcę w połączeniu między nami. Są to proste czynności, ale ulegają one ciągłym zmianom, ponieważ zmieniają się nasze odczucia.

Więc nie ma tu nic skomplikowanego. Wzajemne wsparcie (arwut) jest najważniejsze! Jeśli ono istnieje, wtedy można iść naprzód. Jeśli go nie ma, to po prostu nic się nie stanie. Najważniejsze jest osiągnięcie wzajemnego poręczenia. Każdy daje drugiemu niezbędne warunki do naprawy, a następnie otrzymuje je od wszystkich.

Wydostanie się z siebie, troska o naprawę drugiego polega na tym, że dostarczasz mu wszystkiego, aby niczego nie potrzebował, i mógł myśleć tylko poza sobą. To jest największy problem. Jeśli ludzie zaczną to odczuwać, nie będą mieli już żadnych problemów. Będą już w stanie wznieść się ponad siebie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Jak zostać uczniem kabalisty?”


Prosta idea Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Co to znaczy „kochać bliźniego swego jak siebie samego”? Żeby te pragnienia, które są w innych, kochać jak w swoim dziecku i napełniając je, mieć z tego przyjemność. Masz możliwość robić to bez końca, bez ograniczeń, wielokrotnie więcej, niż gdybyś próbował napełnić je w sobie. Więc czego nam brakuje? Połączenia z innymi w miłości.

Praktyczna realizacja jest bardzo prosta: aby się wzajemnie napełnić i mieć przyjemność z siebie, brakuje nam tylko miłości między nami.

Jeśli wszyscy wokół to moje dzieci i mogę je cały czas napełniać, to jakiej rozkoszy przy tym doświadczam, przekazując przez sobie przyjemność, napełnienie ich, i odczuwanie ich rozkoszy!Staję się bowiem przewodnikiem siedmiu miliardów niczym nieograniczonych przyjemności, jak ZAT de-Bina, jak matka, która może nakarmić wszystkich.

To jest prosta idea Stwórcy: „”Obyście się wzajemnie miłowali i bądźcie szczęśliwi!”

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Jak wykorzystać innych ludzi?”


Co jest obchodzone w Pesach

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kim są „Egipcjanie” i „Izraelczycy” w pracy duchowej?

Odpowiedź: Tora mówi o człowieku jako o obiekcie, który zawiera w sobie cały świat. Wszystko znajduje się w człowieku.

Egipcjanie w nas – to egoistyczne siły; Izraelici – to altruistyczne siły lub siły, które chcą być altruistyczne, ale są pod władzą Egipcjan (egoizmu). Faraon reprezentuje cały egoizm, w którym się znajdujemy.

Stwórca – to wyższa siła, która rządzi zarówno faraonem, jak i Mojżeszem i całą resztą. Jego zadaniem jest doprowadzenie całego stworzenia do podobieństwa do Siebie, do altruizmu. Wymaga to jednak uświadomienia sobie egoizmu jako zła i wydostanie się z niego.

Mojżesz – to siła, wyrażająca część Stwórcy, która znajduje się w człowieku i ciągnie go do przodu w kierunku odkrycia i osiągnięcia wyższych duchowych właściwości. Między tymi siłami zachodzą interakcje, kiedy człowiek czuje w sobie, które z jego pragnień są egoistyczne, które altruistyczne, które wymagają połączenia ze Stwórcą, a które pochlebiają faraonowi.

W taki sposób człowiek porządkuje je w sobie i w efekcie swojej pracy rozumie, co w nim przemawia – widzi, że całkowicie jest pod władzą faraona. Wszędzie gdzie się obróci, faraon ukrywa się w nim.

Wydaje mu się, że już pracuje na rzecz obdarzania i miłości do bliźniego, że jest ponad wszystkimi ziemskimi egoistycznymi pragnieniami, ale jednak kontynuuje odkrywanie ich w sobie. W końcu nie tylko rozpacza, ale nabiera przekonania że faraon panuje nad nim w 100 procentach.

Ale jednocześnie wyróżnia się w nim szczególny punkt, zwany Mojżesz, który sprzeciwia się faraonowi. Człowiek zmaga się z nim, skazując się na dziesięć egipskich plag, które muszą przejść przez egoizm. Człowiek zaczyna więc rozumieć, że można się pozbyć egoizmu. Ale w jaki sposób? Tego póki co nie rozumiemy.

Z tym uczuciem wkracza w ciemną noc, gdzie z jednej strony nie może zobaczyć ani zrozumieć, w jaki sposób odbywa się wyzwolenie, ale z drugiej strony, gorąco tego pragnie. Ta noc nazywana jest nocą wyjścia z Egiptu, którą obchodzimy w Pesach.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Budowanie swojej duchowej przyszłości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy czuje Pan, ile człowiek inwestuje w to, co jest mu dane?

Odpowiedź: Po pierwsze, powinien brać udział we wszystkim, czym zajmuje się główna grupa. Po drugie, koniecznie powinien wykonywać pracę wewnętrzną, którą w zasadzie wykonuje główna grupa i stale o niej mówi. Wypełniając to wszystko będzie szedł do przodu.

Ile zainwestować? – Inwestuj i zobaczysz. Kiedy pracujesz razem ze wszystkimi, to stopniowo angażujesz się we wspólną pracę duchową, nic nie poradzisz. Tak to właśnie wygląda.

Pytanie: Czy czuje Pan, że inwestycja danej osoby jest, lub nie jest maksymalna?

Odpowiedź: Jaka różnica?! To jego osobista sprawa. Jaki tu może być rodzaj sprawdzania? On w ten sposób buduje swoją duchową przyszłość!

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Czego możemy oczekiwać od Kabały?”


Prawdziwi przyjaciele

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Często Pan mówi, że należy maksymalnie usprawiedliwiać przyjaciela, jeśli tylko nie szkodzi. Ale gdzie jest granica, jakie rodzaje szkody może wyrządzić?

Odpowiedź: Kiedy niszczy grupę. Jeśli człowiek niszczy grupę, wtedy nie ma dla niego miejsca w grupie, nie jest przyjacielem. A wszystko inne trzeba starać się tolerować. Czasami bywają momenty, które wyglądają jakby rozrywanie grupy. W takim przypadku można mu to wskazać. Ale w zasadzie, należy starać się usprawiedliwiać przyjaciela.

Najważniejsza jest jednak grupa, dlatego że w niej człowiek odkrywa wyższy świat, Stwórcę. I dzięki temu może dość precyzyjnie określić – to jest „za” a to „przeciw”.

Są tacy ludzie, którzy są jakby w grupie i nie są w grupie, po prostu istnieją obok. Przychodzą, uczestniczą w niektórych wydarzeniach, ale nie inwestują w połączenie. Wówczas nie są przyjaciółmi, ale wolnymi słuchaczami. Zawsze znajdą się tacy ludzie.

Grupa składa się z wielu kręgów. Są ludzie, którzy są ze mną 15-20 lat i dłużej, to sprawdzeni przyjaciele, którzy nie potrafią inaczej. Dla nich Kabała jest całym życiem.

Są tacy, którzy mogą przyjść dzisiaj, a jutro nie, nie widzą w tym swojego życia. I są ludzie, którzy istnieją jakby obok. Dla nich bycie w grupie nie jest jeszcze tym miejscem, gdzie możesz odkryć swoje prawdziwe życie, swoją esencję.

Kiedy zaczynasz dostrzegać głębsze powiązania w jedności z przyjaciółmi – wewnętrzne powiązania świata, kiedy grupa zamienia się we wspólnotę duchową, w której odkrywa się zupełnie nowy wymiar – wewnętrzny, to jest już zupełnie inny stan.

Jeśli ludzie rozumieją, że tylko tworząc nową społeczność, odkryją tam nowe połączenia, nowe pola, zarządzanie sobą, światem, wtedy są już naprawdę przyjaciółmi.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zaszkodzić grupie”


Duchowa ludzkość: głowa i ciało

каббалист Михаэль Лайтман W przyszłości większość ludzkości zrobi gwałtowny skok w duchowym rozwoju, dlatego że nie mają czego naprawiać. Ludzkość nie naprawia siebie, dlatego od razu odczuje to, co nazywa się, na raz. Masy nie muszą przechodzić tego, przez co przechodzą ludzie z punktem w sercu. Nie mają wyższej świadomości.

Nie budują w sobie tzw. obliczeniowej, świadomej, pojmującej części głowy, czyli sensorycznego systemu identyfikacji i podejmowania decyzji. Nie mają informacji zwrotnej, a mają po prostu pragnienie. Ale to jest ogromne pragnienie. Kiedy zaczyna łączyć się z częścią głowy, to daje jej ogromne siły, ogromne nowe możliwości.

Ten system nazywany AHAP („ciało”) istniejący w masach, z wyjątkiem kilku milionów, które będąc częścią głowy poruszają całą ludzkość, jest w rzeczywistości bardzo mądry, czujący, rozumiejący. Ale właśnie siebie, swojego kierunku w tym tak zwanym „ciele” nie posiada.

Cały kierunek, cały rozwój, cała praca z wyższą przestrzenią i ruchem musi być nadana przez zaledwie kilka milionów z punktem w sercu. Mają oni tylko jedną szczególną cechę: są bardzo słabi w silnych pragnieniach, w silnym umyśle, w przetwarzaniu informacji nad swoimi pragnieniami, ale silni w rozwijaniu wrażliwości na kierunek. Więc jest to ta część, która pracuje tylko nad uświadomieniem kierunku.

Jak torpeda, która ma obracający spinner, kierujący ją po ustalonym kursie, sterowanym programowo, z wyczuciem właściwej trajektorii drogi, cały czas udoskonalając się, uwzględniając błędy sprzężenia zwrotnego i tak dalej. Właśnie ten system prowadzący, który jest tylko małą czującą częścią, odnosi się tylko do kilku milionów, a wszystko inne odnosi się do miliardów.

Taki horoskopowy system z informacją zwrotną, prowadzeniem, kierowaniem, definiowaniem, doznaniem – to jest oczywiście głowa.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Kim jest nadczłowiek?”


Ostatnia moneta

каббалист Михаэль Лайтман W miarę postępu, zły początek, siła egoizmu, za każdym razem ujawnia się coraz mocniej – tak, że w końcu nie wiemy, co robić. Tak jakby przed nami pojawiła się ściana, na którą nie możemy się wspiąć. W końcu dochodzimy do Końcowego Morza – do wzburzonych, złowrogich wód, gotowych nas pochłonąć i odciąć od życia.

Tak zaczynamy odczuwać wszystkie siły natury, ale kiedy przezwyciężamy te wszystkie stany i włączamy je w siebie, to stajemy się silniejsi i na tym polega nasz postęp.

Powiedziane jest jednak, że gdyby „synowie Izraela uwierzyli wiernemu pasterzowi Mojżeszowi tak jak należy, to mogliby usłyszeć jego głos i uratować się od klipy Paro”. Oznacza to, że jest jeszcze jakaś szansa na wydostanie się, ale pytanie tylko, czy ją wykorzystają, czy nie.

Tak jak w matematyce, gdzie dwa minusy dają plus, tak samo jest w postępie duchowym, w wyjściu z Egiptu. Jeśli większość grupy pragnie pracować dla Stwórcy na rzecz obdarzania, wówczas mogą zobowiązać Go, do pomocy im.

Z niebios nie dają połowy – trzeba osiągnąć pełną miarę odkrycia zła, i wtedy przyjdzie pomoc z góry w całej pełni. Dlatego możemy narzekać i wnosić pretensje, ale dopóki nie włożymy pełnej miary wysiłku, niezbędnego w naszym stanie, nie nastąpi przełom. Dopiero wtedy gdy wrzucimy do koszyka wysiłków, ostatnią monetę, Stwórca pomoże nam osiągnąć cel.

Z lekcji na temat „Pesach”, 08.04.2023


Największe dusze

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Baal HaSulam opuszczał się z poziomu wysokiego zrozumienia, na którym się znajdował, aby wyjaśnić metodologię kabalistyczną w prostszych słowach. Jak to się u niego działo?

Odpowiedź: Nie wiem. To tak samo, jak ty skaczesz z krzesła na podłogę, a ktoś inny skacze ze stratosfery. To zupełnie inna technika, której jeszcze do końca nie opanowałem.

Studiuję Baal HaSulama na swoim poziomie, a nie na tym, na którym on się znajduje. Jego poziom jest dla mnie nieznany. Wiem, co napisał o sobie. Gdyby nie pisał, powiedziałbym o nim: „Tak, jest wysoko, ale gdzie nie wiadomo”. Ponieważ każdy wyższy stopień w stosunku do niższego jest odczuwany jak nieskończoność. Nie możesz go w żaden sposób zmierzyć w swoich instrumentach, więc jest nieskończony, bez końca, bez granic.

Pytanie: Czy Rabasz nie opowiadał Panu o swoim ojcu?

Odpowiedź: Nie. Ani Rabasz, ani Baal HaSulam nie są dla nas zrozumiali. To są największe dusze! I to, że jesteśmy z nimi połączeni i bezpośrednio od nich otrzymujemy, jest oczywiście wielkim szczęściem. Za to należny stale być w stanie wdzięczności i czci!

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Najważniejszy kabalista wszech czasów”


Pole żyzne dla obdarzania i miłości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W zasadzie to nie rozwój osobisty jest dla Pana ważny, ale wspólny rozwój?

Odpowiedź: A po co mi osobisty rozwój?

Czy człowiek, który chce czynić dobro, a Kabała w zasadzie jest do tego narzędziem, musi wspiąć się na samą górę i stamtąd rozrzucać ciastka?!

Jeśli na swoim poziomie mogę doprowadzić ludzi do idei jedności, zwłaszcza w czasach kryzysu, cierpienia, zagrożenia głodem i wojną światową, to gdzie może być bardziej żyzne pole dla obdarzania i miłości?! Tylko tutaj! Tylko na tym poziomie! W tym celu nie muszę wznosić się w górę.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Kto zarządza Laitmanem?”