Burza na pustyni


Pytanie: Zbliżamy się do kongresu na pustyni Arava …

Odpowiedź: Przygotowujecie ten kongres, ale czy przygotowujecie się do niego sami? Jeśli będzie prawidłowe pragnienie, to kongres również się odbędzie. Jeżeli jednak nie będzie prawidłowego pragnienia, to wspólne posiłki nic nie pomogą.

Pytanie: Jak możemy zbudować to pragnienie?

Odpowiedź: Dlaczego tam jedziecie? Czy naprawdę wam czegoś brakuje, czy jest to po prostu fajna wycieczka? Wymagane jest tu bardzo poważne nastawienie, stopień ten musi być zdobyty szturmem, z krwią i łzami w oczach. Bo słowo „łzy” (hebr. Dmaot) pochodzi od słowa „krew” (hebr.Dam).

Z lekcji „Wprowadzenie do nauki dziesięciu Sfirot”, 25.01.2012


Poranny ładunek duchowej energii na cały dzień


Pytanie: Podczas kongresu lub na spotkaniu z przyjaciółmi łatwo jest osiągnąć uczucie miłości do przyjaciół i jedność. Ale dlaczego w trakcie porannych lekcji jest czasem inaczej?

Odpowiedź: Przeznaczeniem porannych lekcji nie jest napełnienie studenta. Lekcja powinna mocno nim wstrząsnąć i pokazać mu jego miejsce, aby w następstwie tego wybrał właściwy kierunek, i zarówno podczas lekcji jak i po niej, kontynuował swoje wysiłki i żył tym w ciągu całego dnia.

Poranna lekcja jest to podstawowa minimalna dzienną porcja, którą każdy student otrzymuje i trawi przez cały dzień. Bierze z niej kilka zasad dla swojej wewnętrznej pracy i rozpowszechniania.

Pamiętam, że kiedy studiowałem, nie opuściłem ani jednej lekcji, z wyjątkiem jednego dnia, kiedy byłem poważnie chory. Jeśli nie uczestniczy się w porannych lekcjach, wtedy pozostaje się w odczuciu materialnego ciała, służąc przez cały dzień tylko jemu.

Z lekcji do artykułu  Rabasza, 24.01.2012


Epidemia duchowego wirusa


Pytanie: Jeżeli rozbicie naczyń „Szwirat kilim” rozprzestrzenia się w postaci reakcji łańcuchowej, to może miłość ma również tą zdolność łączenia wszystkiego przez reakcję łańcuchową w przeciwnym kierunku?

Odpowiedź: Istnieje taki duchowy „wirus”, który rozprzestrzenia się w grupie, gdy choćby w najmniejszym stopniu staramy łączyć się razem. Wtedy ten „wirus” miłości infekuje wszystkich i zmusza by pokłonić się przed nim.

Z lekcji „Nauki dziesięciu Sfirot”, 23.01.2012


Życzę wam szybkiego powrotu do zdrowia!


Pytanie: Czasami przechodzimy bardzo niezwykłe, trudne stany. Dobrze jest, jeśli znajdujemy się wtedy w grupie, obok nauczyciela i przyjaciół – ale co powinien zrobić człowiek, który studiuje wirtualnie w domu?

Odpowiedź: Jest napisane, że „Stwórca jest uzdrowicielem wszystkich złamanych serc”. Światło, które przychodzi do człowieka, dokładnie bierze pod uwagę jego poziom, stan, charakter i korzeń jego duszy. My sami nie jesteśmy w stanie obliczyć tych wszystkich parametrów i zdecydować, jakie powinny one być w każdym pojedynczym przypadku.

Ale jeżeli robimy wszystko, jak należy, to nasze wznoszenie zawsze będzie ukoronowane sukcesem. Na każdego człowieka jest z góry generowane działanie, które uwzględnia dokładne obliczenia zgodne z milionami parametrów, tak aby człowiek mógł wznieść się ze swojego obecnego stanu na nowy duchowy stopień.

Nie powinno być to twoim zmartwieniem, to nie jest twoje zadanie, aby oceniać to wszystko i sprawdzać. I tak nie jesteś w stanie tego zrozumieć. Można rozpoznać to tylko wtedy, gdy rozumie się ogólny system z góry do dołu. Gdy wzniesiesz się do ​świata Acilut, w jego górną cześć (GA „R), i połączysz się z parcufim Aba we Ima (wyższym Ojcem i Matką) – bardzo wysokimi stopniami , to dopiero wtedy rozpoznasz, w jaki sposób funkcjonuje zamysł stworzenia. Jest to największa z wszystkich możliwych przyjemności.

Nazwane jest to świeceniem Szchiny. Jest to odczucie tego, jak cel stworzenia, wyższy rozum, wyższa siła, zamysł stworzenia (która przedstawia sobą nieskończoną miłość) napełnia całą Malchut świata Nieskończoności i we wszystkich jej szczegółach doprowadza ją do naprawy.Jest to absolutnie doskonały stan człowieka.

I nie musimy się obawiać, że te wszystkie stany, których doświadczamy, mogłyby wyrządzić człowiekowi jakąkolwiek szkodę. Są one etapami uzdrawiania duszy. Tak jak człowiek, który był długo chory, nagle odczuwagwałtowną poprawę swojego stanu zdrowia – jego odczucia stają się ostrzejsze, czuje w sobie nowe siły, choroba stopniowo znika – tak samo dzieje się w duchowym – stopniowo powracamy do zdrowia …

Z lekcji do  artykułu z książki „Szamati”, 23.01.2012


Wieczna harmonia


Pytanie: Jak można osiągnąć stan równowagi pomiędzy męskimi i żeńskimi grupami, tak aby mężczyźni spełniali oczekiwania żeńskiej grupy i aby panowała między nimi harmonia?

Odpowiedź: Harmonia może zostać osiągnięta tylko wtedy, gdy obie grupy połączy Stwórca, i przestaną rozdzielać się miedzy sobą. Tylko w ten sposób! Ani w rodzinie, ani nigdzie indziej nie będzie harmonii, jeżeli Stwórca nie będzie wypełniał odległości pomiędzy dwoma obiektami.

Z wirtualnej lekcji, 20.01.2012


Magia tajemnicy

Pytanie: Czy twórcze zdolności są zależne od prawidłowego kontaktu z otoczeniem?

Odpowiedź: Twórcze, kreatywne zdolności zależą od tego, w jakim stopniu człowiek rozpoznaje progresywne formy rozwoju, ujawniając środki,  aby wznieść się do nich.

W każdej chwili, jak mały chłopiec, szuka, jaką formę mógłby przybrać w celu ujawnienia nie tego prozaicznego świata, a ukrytego i tajemniczego.
Ponieważ w oczach dziecka wszystko jest owiane tajemnicą i szuka ono możliwości, aby się do niej dostać. Dla dziecka świat jest podzielony na ujawniony i  tajemniczy: widzi ono coś i czegoś nie dostrzega, słyszy coś i niedosłyszy czegoś. Czasami wyłapuje tylko pojedyncze słowo z powiedzianego, czasami jego wzrok pada na coś, a cała reszta pozostaje poza jego polem widzenia. I cały czas stara się usunąć „ zasłonę” , w którą zawinięta jest tajemnica.

Czego brakuje nam … Podczas gdy dziecko jest zaopatrzone w niezbędne środki i gry, my musimy troszczyć się o siebie sami. Naszym środkiem jest środowisko, dzięki któremu możemy rozwijać się naprzód. Środowisko to powinno być dla mnie przykładem dla następnego stopnia. Nie zgadzam się ze światem i podporządkowuję się grupie. Zobowiązuję przyjaciół, aby ciągle przybierali nowe zaawansowane formy.

Na tym właśnie polega nasza praca.

Z lekcji do artykułu „Wolna wola”, 10.01.2012


Bezruch prędkości Światła


Pytanie: Czy to prawda, że Stwórca czeka na nas tak długo, aż nadejdzie od nas prawdziwa modlitwa?

Odpowiedź: Nie można tu mówić o „oczekiwaniu”. Wyższe Światło znajduje się w absolutnym bezruchu, jest to niezmienne prawo, podobnie jak prawa fizyki. Ruch z niezmienną prędkością jest niczym innym jak stanem spoczynku.

Światło nie może się zatrzymać. Jego natura jest niezmienna, niezależnie od tego, czy zostało ujawnione czy nie. Podobnie jak natura fizycznego światła, które ma stałą prędkość 300 000 kilometrów na sekundę w próżni. Wszystko zależy tylko od tego, w jakim środowisku się ono rozprzestrzenia, albowiem my ujawniamy je za pomocą reakcji materii w której się rozprzestrzenia. Stopień podobieństwa materii do Światła określa jego prędkość, ponieważ nie widzimy rozprzestrzeniania Światła, tylko reakcję materii na nie.

Gdy jakieś działanie odbywa się w sposób ciągły, to jest ono postrzegane przez nas w formie spoczynku, bezruchu. Oznacza to, że wyższe Światło zawsze działa, nie zachodzą w nim żadne zmian. Wszystko zależy tylko od pragnienia – w jaki sposób ujawnia ono jego wpływ. Zmiany w pragnieniu określają stopień oddziaływania Światła. W samym Świetle nie ma żadnej zmiany. Światło jest zawsze!

Mówimy, że musimy dążyć do tego, by przyciągnąć Światło. Ale w rzeczywistości jest inaczej, niż to sobie wyobrażamy. Światło działa bez przerwy, a my (nasze pragnienia) jesteśmy wynikiem jego wpływu.

Z lekcji do listu  Baal ha-Sulama 17.01.2012


Każdy ma swoją własną zabawkę


 Pytanie: Co skłania nas do tworzenia „idoli, bożków”, tzn. do przypisywania duchowych właściwości materialnym rzeczom i działaniom?

Odpowiedź: Jesteśmy jeszcze jak dzieci: każdy ma swój własny smoczek, swoją własną lalkę, własną zabawkę. Dla małych dzieci takie połączenie jest bardzo ważne, coś co może mieć stale przy sobie. Potrzebują one czegoś znajomego, co mogą wszędzie ze sobą zabrać, co związane jest z domem rodzinnym, co jest im bliskie i je uspokaja.

Każdy człowiek, który znajduje się w nowym, nieznanym mu miejscu, na początku nie wie, jak ma się w nim zachować, co powinien powiedzieć, czego się spodziewać. Czuje dyskomfort, nie może spać, jest nerwowy… . Jakże inaczej byłoby w domu: wszystko jest znane, przewidywalne i przyjemne, ja i moja rodzina mówimy tym samym językiem.

Taka jest właśnie nasza materialna natura i podobnie zachowujemy się w świecie duchowym, z którego wszystko bierze swój początek. Jak można odnaleźć się w środowisku, które jest nam obce i nieznane? Aby dostosować się do takiej sytuacji i odnaleźć się w niej, człowiek potrzebuje wsparcia jakiś prostych symboli. Im bardziej ludzie są oddzieleni od duchowości i mniej ja odczuwają, tym mocniej uzależnieni są od zewnętrznych atrybutów. Społeczności masowe uzależnione są w większym stopniu niż indywidualne osobowości.

W związku z powyższym, wszystkie zewnętrzne tradycje judaizmu biorą swój początek w czasach zburzenia świątyni. Wcześniej materialne symbole były po prostu zbędne, ponieważ człowiek żył w duchowym świecie.

Z lekcji do „Wprowadzenie do nauki dziesięciu Sfirot”, „15.01.2012


Podążać drogą Baal HaSulama

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co oznacza dla pana być następcą Baal HaSulama?

Odpowiedź: Staram się być jego naśladowcą: badam nieustannie jego prace, znajdując w nich za każdym razem coś nowego, sprawdzam ukierunkowanie na cel. Wczorajsza prawda może okazać się dzisiaj w moich oczach absolutnie nieprawidłowa – aż do całkowitego przeciwieństwa.

Ponadto, podążamy za słowami Baal HaSulama również na materialnej płaszczyźnie, na miarę naszego zrozumienia, takich dzieł jak „Naród”, „Ostatnia pokolenie”, itd. Pracę w grupach również budujemy na podstawie prac Baal ha-Sulama i Rabasza.

W ten sposób ciągle opieramy się na ich książkach i próbujemy realizować ich rady, tak aby określały one nasz styl i kierunek życia. Dokładnie to oznacza podążać ich drogą. Nie dotyczy to tylko mnie, ale każdego, kto z nami jest – wszyscy musimy stać się następcami Baal HaSulama, naśladując jego drogę do połączenia ze Stwórcą.

Musimy ciągle sprawdzać prawidłowość kierunku i gotowość do realizacji drogi – z pomocą książek, grupy, nauczyciela, ze Światłem, które prowadzi z powrotem do źródła, aż dojdziemy do połączenia.

A najważniejsza na tej drodze jest krytyczna analiza.

Z lekcji do „Wprowadzenie do Nauki dziesięciu sfirot”, 15.01.2012


Mowa – myśl – działanie

каббалист Михаэль ЛайтманNaprawa, którą powinniśmy zrealizować ponad zwierzęcym poziomem, aby móc osiągnąć poziom ludzki, pochodzi nie z naszego ciała, lecz z natury człowieka w nas. Jednakże proces naprawy realizowany jest za pomocą naszego ciała, ponieważ właśnie ono jest naszym „narzędziem” naprawy.

W stosunkach międzyludzkich (zarówno negatywnych, jak i pozytywnych) posługujemy się mową, myślą i działaniem.

„Mowa” oznacza przekonanie samego siebie. Może to być wewnętrzny głos, ponieważ ciągle prowadzimy rozmowy z samym sobą, może to również być mowa „praktyczna” w stosunku do innych, o tym w jaki sposób i w jakim kierunku powinniśmy się zmieniać.

Konieczność obdarzania, prowadzi nas do osiągnięcia wzajemnej miłości i jest to proces, który wszyscy musimy przejść.

„Myśli” poprzedzają mowę i działania. Najpierw musimy sformułować myśl, która pochodzi z naszych wewnętrznych obliczeń, a otrzymujemy ją zarówno z naszego wnętrza, jak też od naszego środowiska, społeczeństwa i naszych nauczycieli.

A zatem, przede wszystkim powinna być sformułowana myśl, która musi być następnie przekształcona w mowę. Jednak mowa pozostanie tylko ekspresją słowną, dopóki nie nadamy jej siły pozwalającej na zastosowanie działań.

„Działanie” oznacza poświęcenie każdej wolnej godziny, która nie jest przeznaczona na zaspakajanie naszych zwierzęcych potrzeb, integralnej edukacji, rozpowszechnianiu i pracy dla dobra innych. Naszym zadaniem jest doprowadzenie ludzi do standardu życia, będącego co najmniej powyżej granicy ubóstwa. Życia, gdzie nikt nie będzie się czuł poszkodowany w swoich społecznych prawach.

W związku z tym nasze myśli, mowa i działania powinny być skierowane na budowę nowego społeczeństwa, które będzie zestrojone w równowadze i pozwoli nam utrzymać integralny poziom, pozostając wewnątrz analogowego systemu.

W naszych myślach pozwalamy wpływać ma siebie naszego środowisku, ciągle dążąc do podporządkowania się silniejszemu integralnemu otoczeniu. Po sformułowaniu wewnętrznych myśli, przekazujemy je za pomocą mowy, co oznacza, że masze projekty użyte są w systemie agitacji w którym się znajdujemy.

Jest to punkt, w którym przychodzi kolej na działania, kiedy wywieramy praktyczny wpływ poprzez wychowywanie i nauczanie, jak również podnoszenie poziomu życia na świecie, tak aby nikt więcej nie cierpiał z powodu głodu i nędzy.

To jest podstawa naszej pracy. W taki sposób osiągamy równowagę z naturą – cel, na którym cały czas się koncentrujemy. Stabilne stosunki między nami pozwolą nam osiągnąć stan równowagi z naturą i z jej uniwersalnymprawem. W ten sposób stworzymy „okrągły” doskonały system.

Tutaj kończy się nasza ewolucja: nasz rozwój rozpoczął się w czasie, kiedy pojawiło się życie na ziemi, i w tym punkcie osiągnie swoją ostateczną równowagę.

Nie oznacza to, że wszystko się skończy i słońce przestaje świecić. Zanim to się stanie, miną jeszcze miliardy lat. Mówimy tu o końcu rozwoju człowieka: jeżeli osiągniemy równowagę z naturą i uzyskamy doskonałą harmonię, nie doświadczymy żadnego nacisku ze strony natury, a zatem nasze życie stanie się idealne.

Miejmy nadzieję, że będziemy mogli zbliżyć się do takiego stanu w naszych odczuciach i uda nam się zrobić to dla naszych dzieci i wnuków. Jest to w naszej mocy.

Z 11 rozmowy o nowym życiu, 09.01.2012