Na decydującym etapie historii

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w New Jersey „Zamknięty krąg“, Lekcja 1

Krucha korona

Wszystko co dzieje się na świecie, zachodzi tylko po to, aby odkryć rzeczywisty świat, w którym się znajdujemy.

W rzeczywistości, wszystko, co ukazuje się poza pragnieniem człowieka, kiedy widzi nieżywą, roślinną, zwierzęcą przyrodę i innych ludzi – to manifestacja Stwórcy przed nim.

Niestety człowiek nie czuje i nie rozumie tego, czego od niego się oczekuje.

W rezultacie tego przeżywamy długi i bolesny proces historyczny, który w końcu doprowadza nas do zadania sobie pytania o sens życia: z jakiego powodu to wszystko, kto tym się rozkoszuje, kogo ja cieszę, jaka tajemnica kryje się w naszym istnieniu?

Widzimy logikę i sens w każdej komórce, w jedności natury, we wzajemnym połączeniu wszystkich części, ale nie znajdujemy żadnej logiki we własnym istnieniu.

Człowiek, „korona stworzenia“ – najbardziej cierpiący i nieszczęśliwy ze wszystkich stworzeń. Posiadając rozwinięty umysł i uczucia, zachowujemy się jak ostatni marnotrawcy i trwonimy swój potencjał na wzajemne tarcia.

Co więcej, nawet wiedząc o tym, nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić. Nasza bezsilność jest zdumiewająca: człowiek zdaje sobie sprawę, że robi głupstwa, które szkodzą jemu i innym – ale nie jest w stanie niczego zmienić.

Na przykład, łakomczuch nie może oprzeć się swoim ulubionym potrawom i traci poczucie umiaru, doskonale zdając sobie sprawę, że to jemu zaszkodzi. Takie nieszczęścia czyhają na nas z każdą przyjemnością, małą czy dużą.

Na przestrzeni historii, ludzie zadawali sobie pytanie, czy istnieje jakieś wyjście. Czy możemy uzyskać bardziej dojrzały, bardziej kompleksowy stan? Czy można przestać być do takiego stopnia małym i żałosnym?

Przecież jesteśmy świadomi swojej znikomości i mimo wszystko pozwalamy sobie kontynuować dzisiejszy dzień tak, jak wczorajszy. Zamykamy oczy i płyniemy z falą.

Sprawa na ostrzu noża

Tutaj, niewątpliwie, powinniśmy bardzo podziękować kabalistom. Oni również cierpieli, jak wielu innych – tylko im się udało. Oni potrafili ujawnić, że całe to żałosne życie przeznaczone jest do tego, aby doprowadzić nas do kluczowych decyzji.

Przecież tak być nie może, żeby nasze życie przebiegało w tak absurdalnej egzystencji, od urodzenia do śmierci. Nie może tak być, że mądra Natura stworzyła istotę rozwiniętą do takiego stopnia, a jednocześnie zachowującą się w tak nikczemny sposób. Zbyt rażąca jest rozbieżność między naszymi możliwościami a naszymi działaniami.

Tym bardziej, że sama Natura popycha nas w przepaść. Możliwe, że ja chciałbym postępować inaczej, być inną osobą. Gdybym sam planował i programował siebie, to działałbym inaczej – na pewno lepiej niż „przypisała“ mi to Natura lub Stwórca.

Kiedy dochodzimy do takiego wniosku, do takiego zrozumienia, oznacza to tylko jedno – potrzebę rozwiązania postawionego pytania. Tutaj kryje się źródło zrozumienia życia, sukcesu w nim, poza jego obecnymi granicami.

Przecież nie jest ono chyba ograniczone do „białkowej“ egzystencji przez 60-70 lat …

Nauka, prowadząca przez życie

Ludzie stawiający sobie to pytanie ujawnili, że świat i ludzie istotnie mają wyższy cel – ujawnić jedyną siłę, która wysyła nam wszystko. Ona zawiera w sobie cały wszechświat i bawi się z nami – wszystko po to, abyśmy naprawdę chcieli ją ujawnić.

Do tej pory w całej historii, tylko nieliczni uświadamiali sobie możliwość odkrycia Stwórcy. Tym niemniej, rośnie liczba ludzi zadających właściwe pytania. Ci ludzie mówią nam, że jest to jedyne, produktywne zajęcie człowieka na tym świecie od chwili, gdy dorastając zaczyna być choć trochę świadomy siebie.

W dzieciństwie, mając 6 – 9 lat, również zadawaliśmy pytania o życiu, o jego istocie i znaczeniu. Nawet jeśli nie zwracaliśmy się do dorosłych, do rodziców, ale pytania były.

Już w tak wczesnym wieku, dzieci powinny otrzymywać wykształcenie wyjaśniające, w jaki sposób starać się odkrywać wyższą siłę, która stale wpływa na nas, dając nam życie i prowadząc przez wszystko, co spotyka nas na drodze.

W toku historii, ludzie dokładali wszelkich starań, aby odkryć tę Siłę. Ujawnili cały system stopniowego jej poznania i nazwali tą metodę „nauką kabały“- dosłownie „nauką otrzymywania“.

Wyjaśnia ona, jak człowiek, znajdujący się w naszym świecie, dochodzi do odkrycia tej Siły, która działając na niego ukazuje mu cały obraz rzeczywistości.

Według słów kabalistów, tą nauką człowiek powinien zajmować się nieustannie. Według jej zasad powinien wieść swoje życie – aby w odpowiednim czasie w ciągu danego mu okresu życia odkryć Siłę Wyższą. Pojąć ją we wszystkich szczegółach.

Wszystko inne w życiu trzeba wykorzystywać tylko w celu zapewnienia podstawowych potrzeb – w takiej samej mierze, jak troszczą się o siebie zwierzęta. Nie ma sensu inwestować w materialny byt więcej niż to konieczne i poświęcać mu ponadto, co potrzebne do racjonalnego istnienia.

To nie oznacza, że powinniśmy mieszkać w jaskiniach i nosić skóry. Wystarczy jeśli nie przekroczymy  „poprzeczkiI, a wszystkie swoje dążenia poświęcimy odkryciu Stwórcy, osiągnięciu Jego poziomu wieczności i doskonałości. Wtedy z pewnością nie będziemy robili głupich rzeczy i zachłystywali się zbytkiem materialnego świata. Ograniczając się w nim do prostego istnienia, wszystkie siły oddamy swojemu prawdziwemu przeznaczeniu.

Z 1 lekcji kongresu w New Jersey, 24.07.2015


Nauka Kabały: od pytania – do Zamysłu stworzenia

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Guadalajara, „Jedno serce dla wszystkich“. Lekcja 1

W artykule „Istota nauki Kabały” Baal HaSulam pisze, że nauka Kabały przedstawia sobą kolejność zejścia korzeni, uwarunkowaną związkiem przyczynowo-skutkowym, podporzadkowaną stałym i absolutnym prawom, które są ze sobą powiązane i ukierunkowane na jeden wzniosły cel – odkrycie wyższej siły jej stworzeniom, znajdującym się w tym świecie i pragnącym ją osiagnąć.

Na pierwszy rzut oka, jest tutaj pewne zamieszanie. Przede wszystkim powiedziano, że te korzenie rozprzestrzeniają się i schodzą z góry w dół. A potem napisano, że są one związane i skierowane na jeden wzniosły cel – jakby z dołu do góry: odkrycie Stwórcy (na górze) stworzeniu, człowiekowi (na dole) w tym świecie.

W jaki sposób kabaliści osiągneli cały ten system i opisali go nam, abyśmy mogli z ich ksiąg go odkryć? W taki sam sposób, jak my. Tylko im było znacznie gorzej – oni nie mieli nauczyciela, nie było grupy.

Na przestrzeni wielu pokoleń ludzie szukali, jak odkryć wyższą siłę, co dzieje się w naszym świecie, według jakich praw ona funkcjonuje, jak możemy wpływać na swój los, poznać w sensownej, właściwej formie, co się tutaj dzieje. Widzimy, że na świecie istnieje wiele opinii, religii i przekonań. Człowiek ciągle się zmienia i z pokolenia na pokolenie nie zdaje sobie sprawy, co się z nim dzieje.

Nie potrafi połączyć całej rzeczywistości w jeden obraz. Przecież jest nauka i psychologia, wiara w to czy tamto, zachodzą jakieś zjawiska, ale nie wiemy, skąd one pochodzą. Nie możemy znaleźć odpowiedzi na pytania o tym, co się odbywało do naszch czasów i co będzie później. A najważniejsze nie wiemy, jak zachować się w życiu codziennym.

Na przestrzeni całej historii, wiele osób zadawało sobie podobne pytania, dopóki nie pojawił się człowiek, którego zwali Adam Riszon (Pierwszy Człowiek). On nazywa się pierwszym, dlatego że naprawdę otrzymał odpowiedź na pytanie o tym, co się dzieje.

Odkrył cały system: jak przedstawia się jemu cała rzeczywistość, wewnątrz której istnieje, jak poza tym światem działają różnego rodzaju siły, systemy o nazwie „światy”, jak one wszystkie schodzą do niego, dlaczego tak nagle on chce to wszystko zrozumieć, co dzieje się dalej, gdy zaczyna je osiągać, jak odkrywa dla siebie całe stworzenie.

Cały obraz odkrywał się przed nim, cała jego przyszła droga – dopóki nie odkryje w pełni całej rzeczywistości, będąc niezależnym od swojego zwierzęcego ciała, już ponad nim, ponad życiem i śmiercią. Adam Riszom zaczął to wszystko ujawniać i opisal w książce „Raziel a-Malach” – „Tajny Anioł”. Od tego zaczęła się nauka Kabały.

Jak doszedł do tego odkrycia drugi człowiek, a następnie trzeci, czwarty i tak dalej? Również dlatego, że w nich obudziło się pragnienie poznania: „Kim jestem, dlaczego się urodziłem, dlaczego istnieje? Jakie jest moje przeznaczenie? Kto zarządza mną, kto rządzi nade mną? Ja sam chcę panować nad swoim losem! Co jest przyczyną wszystkiego, co się dzieje na świecie i ze mną?”

Na ile wszyscy znajdujemy się w ogólnym systemie, tak jak elektryczne ładunki w polu magnetycznym, przyciągamy się do korzenia, jak kawałek żelaza do magnesu. Tak doszliśmy do miejsca, w którym możemy uzyskać wiedzę o nauce kabały, każdy ze swojego kierunku, jakby przez przypadek.

W ten sam sposób drugi człowiek przyszedł do Adama Riszon i zaczął się od niego uczyć. A potem przyszło jeszcze więcej. Wszyscy, chcą uczyć się od swojego nauczyciela, odkrywać tę drogę, w ten sam sposób. Ponieważ nauczyciel może pomóc im tylko wyjaśnieniem, jak wstąpić na drogę odkrycia, ale ujawnić, każdy człowiek musi sam.

Co on odkrywa? System korzeni, które schodzą do niego, przebudzają go, dają mu pragnienie, aby je osiągnąć. Jeśli on realizuje to pragnienie, to osiąga po tych korzeniach wyższy korzeń i tak ujawnia cały wszechświat. Co on ujawnia? Zamysł stworzenia – zadowolić stworzonych.

Na koniec naszego rozwoju osiągamy stan, w którym napełniamy się w rozumie, w uczuciach, w świadomości wieczną i doskonałą rozkoszą. Czujemy harmonię panującą w całej rzeczywistości, odkrywamy to, co jest teraz przed nami ukryte. I wszystko, co odkrywamy, nazywa się „Zamysłem stworzenia”.

Z 1 lekcji kongresu w Guadalajara, 17.07.2015


Droga do świata Nieskończoności

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Guadalajara, „Jedno serce dla wszystkich“. Lekcja 1

Wyższa siła, którą odkrywamy, jako wypełniającą cały wszechświat – jest fundamentalną. Ale nie ma ona żadnej formy, którą możemy dostrzec, ponieważ ta siła jest jedną, jedyną, bez jakichkolwiek zmian. I cała rzeczywistość – jest również jedyna i niezmienna.

Ten stan nazywa się świat Nieskończoności. A my postrzegamy go stopniowo, cząstkowo, w niektórych specyficznych formach i działaniach w rzeczywistości. To znaczy nie ujawniamy nieskończonej rzeczywistości, z nieskończonym światłem, w nieskończonym naczyniu/kli. Odkrywamy z niej tylko po trochu – oddzielne obszary, różne fragmenty.

Te części z ogólnej rzeczywistości, które odkrywamy, nazywają się „sfirot”, albo „parcufim” albo „światy” – dopóki wszystko nie połączy się w 125 stanów, które odkrywamy jeden po drugim i każdy następny stan zawiera w sobie wszystkie poprzednie.

Osiągając coraz wyższe stopnie, osiągamy coraz więcej właściwości tej siły, wypełniającej je, dopóki nie osiągniemy ostatecznego stanu, w którym odkryjemy tę siłę, jako wypełniającą całą rzeczywistość, bez żadnych zmian. Wszystkie 125 stopni, które osiągneliśmy, jeden po drugim, włączają się razem w końcowy stan, nazwany „świat Nieskończoności“.

Dlatego powiedziano, że my tworzymy Stwórcę. Można by pomyśleć, że te słowa są błędne. Jak może człowiek, będący stworzeniem, stworzyć Stwórcę?! Ale Stwórcą nazwany jest ten fragment wyższej siły, który odkrywam zgodnie ze swoim naczyniem/kelim. W tym stopniu, w jakim je przygotowałem, postrzegam z całego świata Nieskończoności pewien wycinek, który byłem w stanie ujrzeć, odkryć.

Okazuje się, że za każdym razem odkrywam ze świata Nieskończoności pewien fragment i ja jakby tworzę go. Dlatego każdy z nas będzie odkrywać swoją własną formę rzeczywistości, inną od pozostałych. Ale kabaliści piszą nam, w jaki sposób, w jakiej kolejności powinniśmy je odkrywać i jak następnie one łączą się w jedną, nieskończoną rzeczywistość.

Dlatego wszyscy zaczynamy z tego świata, wszyscy przechodzimy podobne stany. I dlatego kabaliści mogą opisać nam, co robić i co w końcu odkryjemy.

A najważniejsze, czego uczymy się – jak odkryć wyższą siłę. Możemy ją odkryć tylko pod warunkiem, że połączymy się razem, bo aby osiagnąć korzeń – jeden dla wszystkich – musimy połączyć się ze sobą. W tej mierze, w jakiej połączymy się razem, będziemy mogli go osiągnąć.

Okazuje się, że całą drogę do osiągnięcia wyższego świata, wyższego stanu, wiecznego życia, wyższej wiedzy, myśli, uczuć, zawierających w sobie cały nasz świat i wyższe światy – można przejść tylko za pomocą połączenia.

Dlatego wszyscy kabaliści dają nam rady, jak połączyć się, ponieważ jest to realizacja naszej naprawy. I chociaż my tego nie chcemy, nienawidzimy, odrzucamy, ale ten, kto chce osiągnąć wyższy świat, znaleźć rozwiązanie wszystkich problemów, podnieść się nad swoim losem, jest zobowiązany wyjść ze swojego ego, ze swojego pragnienia, ze swoich myśli, na wyższy stopień, a wyższym stopniem nazywa się ten, gdzie łączymy się razem.

Z 1 lekcji kongresu w Guadalajara, 17.07.2015


Gdzie znaleźć eliksir długowieczności?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy uważa Pan, że ludzie powinni prowadzić poszukiwania, w jaki sposób przedłużyć życie człowieka?

Odpowiedź: Nie należy zastanawiać się nad tym, jak przedłużyć nasze życie, ponieważ widzimy, że wielu ludzi na świecie chętnie by z niego zrezygnowało, ale nad tym, w jaki sposób uczynić je innym jakościowo.

Tylko ze względu na fakt, że człowiek boi się śmierci, nie ma sensu, aby przedłużać życia. Ma to sens tylko wtedy, gdy poświęca on swoje życie dla dobra innych. I należy też sprawdzić, czy tak jest.

Ale nie sądzę, żeby człowiek, rozumiejąc schemat wszechświata i widząc jego wzajemność, logiczność, spójność, integralność będzie  myślał o tym, jak mógłby przetrwać w zwierzęcym ciele.

On od początku już istnieje w całym, wzajemnie połączonym systemie. I kiedy go osiągnie, jego zwierzęcy komponent przestanie być odczuwalny przez niego. Właśnie to oznacza, że on umiera. Człowiek, znajdując się w systemie wspólnej duszy nie będzie odczuwał śmierci. W tym przypadku zwierzęcy stan znika z jego odczuć.

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem”, 27.05.2015


Jedność – cel ewolucji natury

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Guadalajara – „Jedno serce dla wszystkich“. Lekcja wstępna

Jeśli ludzkość nie zaakceptuje metody zjednoczenia, którą oferuje nauka kabały, to po prostu upadnie. W rezultacie wszyscy uświadomimy sobie konieczność jedności, ale kosztem straszliwych ciosów.

To tak jak dzieci, które nie chcą słuchać rodziców przekonujących ich, aby przyjaźniły się z sobą. A po wielu siniakach i kłótniach i tak stopniowo zrozumieją, że nie możliwe jest grać w pojedynkę, rozwijać się i wejść na prawidłową drogę.

Tego typu droga zjednoczenia nazywa się drogą cierpienia. Nauka kabały ostrzega, że ta droga obejmuje wojny atomowe, światowe, ogromne cierpienia, głód, epidemie. Brak naszego połączenia wywołuje takie zmiany w klimacie planety, że wkrótce znowu nastanie epoka lodowcowa.

Kabaliści mówią, że jeśli ludzkość nie zechce zjednoczyć się dobrowolnie, to będzie zmuszona to zrobić tak czy inaczej, ale tylko niewielka garstka ludzi, którzy przeżyją po tych straszliwych wydarzeniach dojdzie do zjednoczenia.

Rzecz w tym, że jedność – jest to cel całej ewolucji natury, nie tylko człowieka. Wszystkie rodzaje natury muszą połączyć się ze sobą w jedną harmonijną całość. We wszystkich częściach natury: w kamieniach, roślinach, zwierzętach i w człowieku powinna panować harmonia w taki sposób, żeby wszystkie te poziomy uzupełniały i wspierały się wzajemnie.

Prorocy mówili, że na końcu naprawy świata, wilk będzie żyć spokojnie z jagnięciem, a mały chłopiec będzie nimi zarządzał.

Osiągajac taką harmonię, jedność, zjednoczenie i równowagę, ten świat przekształci się z wielu różnych części w jeden organizm. A ciało, czujące się jednym wspólnym ciałem, zacznie odczuwać wyższy poziom swojej egzystencji, który nazywa się Stwórcą, wyższą siłą.

Na wyższym poziomie natury znajduje się program, jakby wielki komputer, mózg, zarządzający nami i prowadzący nas do jedności i zjednoczenia albo drogą cierpienia, albo przez fakt, że sami zjednoczymy się miedzy sobą.

Po raz pierwszy ludzkość zaczęła odczuwać potrzebę zjednoczenia w starożytnym Babilonie. Do tego czasu połączenie było naturalne, ponieważ wszyscy żyli, jak jeden naród, w którym wszystko było wspólne. Mimo, że w starożytnym narodzie istniało wiele różnych wspólnot, grup etnicznych, rodzinnych klanów, ale wszyscy żyli w przyjaźni i w zgodzie. Egoizm był bardzo mały.

Ale potem egoizm nagle wzrósł, i wtedy zaczeli czuć, że są podzieleni i że brakuje im jedności. W taki sposób zrozumieli że potrzebują metody zjednoczenia. Wszystko to działo się około trzech i pół tysiąca lat temu. Część Babilończyków poczuła potrzebę w metodzie i od tego czasu ujawniła się nauka kabały, która wyjaśnia, jak to zrobić.

Ze wstępnej lekcji kongresu w Guadalajara, 17.07.2015


Kabalista – sam dla siebie laboratorium

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W artykule „Ostatnie pokolenie” Baal HaSulam próbuje przejść razem z ludzkością proces przemyślenia: dlaczego żyjemy, dlaczego taka jest natura rzeczy, dlaczego każde pokolenie ludzi dochodzi do ślepego zaułku.

Pisze: „Wszystko to biorę sobie tak blisko do serca, że nie mogę się dłużej powstrzymać i zdecydowałem się ujawnić ze swojego punktu widzenia i z tego, co znalazłem w tych książkach, drogę przyszłej naprawy, ustalonej dla nas. Wyjdę do ludzi,  „trąbiąc w ten róg“.

Z jednej strony odkrywa się nam, jako beznamiętny naukowiec, badający naturę rzeczy a z drugiej strony, jako człowiek pełen miłości do ludzi…

Odpowiedź: Ja bym nie nazwał kabalisty „pozbawionym emocji naukowcem”. On naprawdę przedstawia siebie suchym, fizyczno-matematycznym językiem, podobnym po części do języka programowania. Ale co jest ukryte pod tym językiem? Uczucia!

Dlatego też, chociaż opowiada, jak odkrywają się w nim reszimot, wchodząc we współdziałanie z wyższym poziomem, jak stamtąd schodzi siła na bardziej niski poziom, odpycha, przedstawia, odkrywa i przenosi go, lecz za wszystkimi tymi mechanicznymi działaniami stoi jego serce i pragnienia, ponieważ on wszystko to odczuwa na sobie.

Kabalista nie jest to fizyk i nie chemik, który patrzy na wynalezione przez niego urządzenie i rejestruje fizyczne lub chemiczne procesy zachodzące w nieożywionej, roślinnej (Biologia) lub zwierzęcej (Zoologia) materii.

Kabalista to człowiek, który bada procesy zachodzące nie w żywym organizmie, jak weterynarz lub lekarz, a wewnętrzne właściwości, wewnętrzne procesy zachodzące w naszych pragnieniach i myślach. Studiuje relacje, interakcje i wzajemny wpływ myśli na pragnienia i pragnienia na myśli. Serce są to pragnienia, rozum są to myśli.

Przy czym, bada to nie tak, jak jest przyjęte w ramach naszego świata, gdy widzimy jakieś rezultaty i próbujemy na nie wpłynąć. Kabalista bada wszystko na sobie! On – jest sam dla siebie laboratorium!

Kieruje nim poznanie świata. „Poprzez siebie poznaje świat“ i nie jest to nie poparty dowodami dogmat stosowany przez naukowców w naszym świecie. Dla kabalisty jest to pole odkryć, on natychmiast zaczyna rozumieć, że świat, który postrzega, postrzega wewnątrz siebie.

Na przykład, jeśli czytam gazetę na ekranie komputera lub oglądam film, to nie oznacza, że ​​gazeta jest wywieszona na ulicznym stoisku lub film jest gdzieś wyświetlany w kinie, ja widzę to na swoim komputerze a nie poza nim. Tak samo kabalista. To co czuje, czuje w sobie. Dlatego nie może sztywno opisywać swoich uczuć z odrzuceniem ich od siebie, ale wyraża się o tym bardzo suchym językiem.

Ponieważ Kabała jest to jedyna nauka, która porównuje nasze uczucia z tymi twardymi, ścisłymi prawami, reakcjami, skutkami, występującymi w naturze i wywołującymi w nas te uczucia, reakcje, manifestacje świadomości. Istniejemy w naturze, która składa się z wektorów różnego rodzaju sił współdziałających ze sobą, w tym z naszych uczuć i myśli. Ale na ziemskim poziomie nie można ich zbadać, ponieważ te uczucia i myśli istnieją powyżej nas!

Kabalista za pomocą duchowej metody podnosi się na ten poziom, na którym zachodzi współdziałanie tych sił i narodziny naszych nowych pragnień, uczuć, myśli, to jest wewnętrznego świata człowieka, i z tego poziomu zaczyna wpływać na nie.

Bada, jakimi bodźcami może spowodować te lub inne swoje reakcje. Dlaczego te reakcje są właśnie takie? Czy mogą być takie same u innych przy takim samym oddziaływaniu? Czym ludzie różnią się od siebie? Ale nawet jeśli się różnią od siebie, to dokąd przy tym podążają?

Kabalista bada, jaki wpływ ma na nas natura. Do czego nas prowadzi? Dlaczego właśnie w ten sposób nami zarządza? A jeśli zmienimy się pod naszym własnym wpływem, to jak będziemy wtedy postrzegać jej oddziaływanie? Czy natura się w ogóle zmienia, czy też cały czas wpływa na nas jednakowo? Czy możemy się zmieniać i postrzegać jej wpływ w różny sposób? To znaczy, kabalista wchodzi do takiego laboratorium, gdzie sam jest przedmiotem badań.

Komentarz: Wielu naukowców zajmowało się takimi badaniami, na przykład lekarze czy fizycy jądrowi, którzy badali na sobie promieniowanie.

Odpowiedź: Nie, to nie jest to samo, dlatego, że oni studiowali na sobie fizyczne prawa nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego świata. A tutaj chodzi o prawa wyższego świata.

Ostateczny cel tego badania jest bardzo prosty – zrozumieć dlaczego istniejemy. Dlatego, że wokół nas istnieje mnóstwo galaktyk i nikt nie wie, kto i co na nich się znajduje. A ja chcę wiedzieć, dlaczego istnieję. Kim byłem do tego czasu zanim znalazłem się na tym świecie, kim będę po tym, jak odejdę z tego świata?

Czy powinienem czuć siebie istniejącym w ciele i związanym z nim absolutnie we wszystkim, czy mogę w jakiś sposób oddzielić się od niego? Ono niebawem umrze a ja możliwe, że będę mógł przenieść się w inny stan? I tak dalej.

Kabała jest to nauka, która pozwala człowiekowi zacząć odpowiadać na pytania o sens jego istnienia. Zwierzęta nie zadają takich pytań. A ten w kim budzą się te pragnienia, myśli i dążenia nazywany jest człowiekiem. On zadaje już ludzkie pytania a odpowiedź na nie daje nauka Kabały.

Z programu TV „O naszym życiu”,18.05.2015


Tajemnica kabalistycznych ksiąg

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli w duchowym nie istnieją słowa, to w jaki sposób kabaliści przekazują sobie swoje spostrzeżenia i piszą księgi?

Odpowiedź: Kabaliści wykorzystują tak zwany „język gałęzi“. Świat duchowy – to korzeń, a od niego odbieramy naszymi ziemskimi zmysłami jakby materialny odcisk zwany „gałęzią“.

Dlatego możemy opisać nawet naszym językiem, słowami naszego świata duchowe zjawiska, ponieważ wszystko, co istnieje w świecie duchowym, ma swoje konsekwencje – gałęzie, w świecie materialnym.

Załóżmy – my jesteśmy dwaj kabaliści. Jak mogę ci opowiedzieć o świecie duchowym, jeśli duchowa świadomość to bardzo osobiste spostrzeżenie. Czuję jakiś obraz, formę, ogromny świat, który mi się otwiera, nieograniczoną rzeczywistość, we wszystkich swoich zmysłach, we wszystkich kierunkach, we wszystkich osiach. Ty też coś czujesz. Jak możemy porozumieć się nawzajem, wymienić swoje wrażenia?

Faktycznie ratunkiem dla nas jest to, że znajdujemy się tutaj, w naszym świecie, w ciałach. Za pomocą naszych ciał możemy ze sobą rozmawiać, pisać teksty, przekazywać poglądy za pomocą aluzji, a nawet spojrzenia. Dlatego używamy ziemskiego języka.

Na przykład, w świecie duchowym istnieją siły zwane „krzesło“, „stół“, „szkło“, „powietrze“, „ściana“, „okno“ itd. Wykorzystujemy te nazwy naszego świata, ale mamy na myśli wewnętrzne sedno tego pojęcia w świecie duchowym.

Mówię: „okno“, ale mam na myśli „okno“, które istnieje w świecie duchowym, a ty rozumiesz, o jakim „oknie“ ja mówię.

Mówię: „okno jest otwarte“ a ty rozumiesz, co oznacza „otwarte okno“ w duchowym świecie, pomimo że ja przekazuję ci to ziemskimi słowami.

W taki sposób kabaliści rozmawiają ze sobą i tak piszą książki. Jest to tak zwany „język gałęzi“ przyjęty przez kabalistów.

Tym językiem napisana jest Tora, tylko nikt ze zwyczajnych ludzi nie wie o tym, dlatego że kabaliści pisali ją, aby rozmawiać między sobą o duchowym świecie. Ludzie myślą, że mowa jest tutaj o naszym świecie. W tym jest tajemnica Tory.

Pytanie: Z tego wynika, że kiedy czytasz słowa w kabalistycznych książkach, one o niczym tobie nie mówią, jeśli nie znasz ich duchowego znaczenia?

Odpowiedź: Dokładnie. Czytam tylko te słowa na tyle, na ile znam język, ale nie rozumiem nic więcej niż ten, kto nie zna języka hebrajskiego. Ponadto jeśli ktoś nie zna hebrajskiego – to nawet lepiej, dlatego że nie zaplącze się i nie będzie sobie wyobrażał, że mowa jest o naszym świecie.

Z programu TV „Spotkania z kabałą“, 07.07.2015


Środki do harmonijnego życia

каббалист Михаэль ЛайтманW przyrodzie istnieją dwie siły: siła zła i siła dobra. Negatywna, egoistyczna siła jest odkryta i  panuje nad całym światem: nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim zarządzając całym naszym życiem.

Ale jest jeszcze druga dobra siła, która może przeciwstawić się temu złu i zrównoważyć je. Dobra siła jest nawet silniejsza od złej i z jej pomocą możemy sobie poradzić ze swoim egoizmem.

Dziś ludzkość odkrywa, że ​​nie jest w stanie kontrolować swojego egoizmu i zarządzać swoim życiem. Nasze życie to nieskończona konkurencja z innymi i walka, jesteśmy gotowi umrzeć, aby zaspokoić swoje ego.

Po co być najbogatszym człowiekiem, czy może on zabrać to bogactwo ze sobą po śmierci? Po nim nic nie pozostanie, jak z mumii faraona w piramidach. Wyglada na to, że znajdujemy się w niewoli złej egoistycznej siły, która zmusza nas abyśmy pracowali dla niej.

Ale nauka kabały pokazuje nam środek pozwalający zrównoważyć siłę zła, siłą dobra. Za pomocą tych dwóch sił możemy osiągnąć piękne, nieograniczone, szczęśliwe i spokojne życie. To życie  będzie nawet wieczne, ponieważ siła dobra zneutralizuje siłę zła i da nam poczucie wiecznego, doskonałego istnienia, powyżej wszelkich ograniczeń.

Nauka kabały zaprasza wszystkich, aby w ten sposób zmienić swoje życie. Uczy nas, jak odkryć pozytywną siłę natury i prawidłowo jej używać.

Ta pozytywna siła przejawia się na tyle, na ile uczymy się prawidłowo z niej korzystać. Kabała ukazuje ją nam stopniowo, a nie wszystko na raz, bez żadnych ograniczeń, w przeciwnym razie będzie to szkodliwe. Konieczny jest prawidłowy balans tych dwóch sił.

Te dwie siły nazywane są w kabale dwiema liniami. Pozytywna siła jest to prawa linia, a negatywna siła przyrody to lewa linia. Odkrywając te dwie linie, budujemy z nich system dwóch zrównoważonych sił, pomiędzy którymi znajdujemy się, jakby w środkowej linii.

Tak się poruszamy, budując zrównoważone systemy. Wewnątrz nich jest zła siła, ale ona jest prawidłowo zrównoważona siłą dobra. Nie może być zła bez dobra i dobra bez zła, światła bez ciemności.

Tak człowiek rozwija się, podnosi i osiąga wysoki poziom. Bo kiedy on równoważy i łączy wewnątrz siebie dwie przeciwstawne siły, ma poczucie harmonii, spokoju i jest w stanie prawidłowo postrzegać dowolną sytuacje. Takie możliwości daje człowiekowi nauka kabały.

Z rozmowy o nowym życiu, 18.12.2014


W naszym świecie brakuje dobra

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaki jest związek między odkryciem dobrej siły natury a zjednoczeniem ludzi?

Odpowiedź: Obecnie jesteśmy połączeni ze sobą za pomocą złych połączeń, a to powoduje wszystkie negatywne skutki w naszym życiu. Jeśli odkryjemy dobrą siłę natury, z pomocą której prawidłowo połączymy się ze sobą w jeden związek, to osiągniemy dobre życie.

W naszym życiu brakuje tylko dobrej siły jedności. Ona jest niezbędna wszystkim: dzieciom i dorosłym, w rodzinie i w pracy, aby uczynić nas równymi we wszystkim, przyjaciółmi. Jest to możliwe tylko dzięki sile połączenia, dobrej sile, którą odkrywa nam nauka kabały.

Kabała jest to nauka rozkrycia siły dobra, światła, siły połączenia, jedynej rzeczy, jakiej brakuje nam w naszym świecie. To odkrycie położy kres wszystkim wojnom, deficytowi jedności, konfrontacją, konfliktom między ludźmi, całymi krajami i narodami, pomiędzy religiami.

Przyczyną wszystkich problemów jest brak siły jedności. Tę dobrą siłę odkrywa nam nauka kabały.

Z rozmów o nowym życiu, 18.12.2014


Szczęśliwa rodzina w równoległym wszechświecie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak zaprowadzić pokój w rodzinie?

Odpowiedź: Jest na to jedyna metoda: każdy musi wznieść się ponad swój egoizm, żeby wprowadzić spokój w rodzinie, w domu. Wtedy będziemy mieć poczucie wyższej egzystencji.

Człowiek powinien czuć, że społeczeństwo zauważa i potępia jego kłótnie rodzinne. Społeczeństwo powinno wspierać człowieka w jego wysiłkach na rzecz wzmocnienia rodziny, przecież zdanie otoczenia ma taki wpływ na człowieka, że on nie umie się sprzeciwić.

Powstrzymując się w chwili gniewu, wygrywamy coś bardzo cennego, z tego powodu warto się powstrzymać. Wygrana jest ogromna.

Podobnie jest, gdy powstrzymujemy swoje niezadowolenie w pracy przed szefem, obawiając się zwolnienia – w taki sposób powinno się powstrzymywać w domu. To nie wymaga od nas wysiłku, nie będziemy tłumić gniewu w sobie, ściskając zęby i grożąc wybuchem.

Społeczeństwo poprze taką atmosferę, gdy każdy będzie odczuwał, na ile nie do przyjęcia jest irytować się i wylewać swój gniew na otoczenie. Będziemy żyć inaczej, zupełnie na innych zasadach, radośnie i spokojnie, jak na wakacjach.

Ustaną wszelkie kłótnie i konkurencja, krzyki na dzieci. Człowiekowi nie trzeba będzie nawet o tym mówić – to będzie czućw atmosferze, jako ogólnie przyjęte zachowanie, które wpływa na wszystkich.

Uwaga: Mówi Pan o jakimś wszechświecie równoległym z zupełnie innym sensem życia.

Odpowiedź: Można powiedzieć, że znajdziemy się w świecie przyszłości, który jest zarządzany przez siłę miłości i obdarzeania. Każdy będzie dodawał od siebie do tej siły miłości, życząc sobie ją podtrzymać.

Jest masa różnych ciekawych zajęć z wyjątkiem skandali. Człowiek zmęczył się takim życiem i marzy, aby go zmienić. On nie wie co powinien zrobić, pozostaje tylko rozwód i odejście. Nie widać żadnego wyjścia z tego impasu. Proponuje wam piękny, zrównoważony, łatwy sposób.

Z rozmowy o nowym życiu, 15.02.2015