Świat jest na końcu pasa startowego

каббалист Михаэль Лайтман Całe nasze życie – to „przygotowanie”. Cały nasz rozwój – to „przygotowanie” do osiągnięcia celu, końca naprawy. To przygotowanie trwało miliardy lat.

Stworzenie rozwinęło się z poziomu nieożywionego do roślinnego, od niego do poziomu zwierzęcego, a potem nagle pojawił się człowiek, nastąpił skok na poziom ludzki z powodu gwałtownego wzrostu egoizmu, który rozpoczął się setki tysięcy lat temu.

Egoizm urósł i zmusił człowieka do coraz bardziej skomplikowanego życia: rozwijania gospodarki, finansów, handlu. W rezultacie egoizm osiągnął kres swojego rozwoju, co oznacza koniec kapitalizmu. To także jest przygotowanie do nowego okresu.

Nasze obecne dni – to koniec ery egoizmu, który nie ma gdzie się rozwijać. Rozwój egoistyczny został praktycznie zakończony jeszcze w czasach Karola Marksa, co było przygotowaniem do dalszego rozwoju już nie kosztem egoizmu, ale wzniesienia się nad nim. To oznacza wyjście na zupełnie nowy stopień.

Cała droga, którą przebyliśmy, przebiegała pod sztandarem egoizmu: od początku stworzenia aż do momentu, kiedy całe egoistyczne paliwo wyczerpało się i egoizm również. Karol Marks i Baal Ha Sulam napisali, że powinno nadejść nowe pokolenie, jako przygotowanie do przejścia w jakościowo nowy stan: do życia nie dla zysku i materialnej wygranej, ale dla wygranej w zjednoczeniu.

Każdy przechodzi długą drogę rozwoju, przez wiele stanów, dopóki poczuje potrzebę wzniesienia się nad sobą, tak jak samolot, który w końcu kończy przyśpieszanie na pasie startowym i odrywa się od ziemi.

Żyjemy w szczególnym czasie, ponieważ egoistyczny rozwój ludzkości zakończył się. Egoizm nie może już dłużej stymulować dodatkowego wzrostu. Ponieważ wszystko, co robotnik wytwarza ponad to, czego potrzebuje, zabierają właściciele, elity. W końcu odbierają mu wszystko, zostawiają tylko na jedzenie, aby mógł dalej pracować. A całe bogactwo gromadzi się wśród elit.

W takiej sytuacji dochodzimy do wniosku, że pracownik nie może niczego kupić z wyjątkiem najpotrzebniejszych rzeczy. Okazuje się, że nie ma potrzeby produkowania towaru. Dlatego we współczesnym świecie widzimy pełną obfitość towarów, których nikt nie kupuje. Jeśli z pracownika zostały wyciśnięte wszystkie pieniądze, pozostawiając mu tylko trochę na życie, wtedy produkcja stoi w miejscu. Całe bogactwo gromadzi się na górze, klasy niższe w końcu ubożeją i następuje kryzys.

Tak działa egoizm. Baal Ha Sulam napisał, że elita nie pozostawia narodowi niczego. Postępują tak nie ze złośliwości, ale dlatego, że taka jest ich egoistyczna natura. Egoizm zobowiązuje ich do takiego działania. Dlatego nadchodzi koniec kapitalizmu, o czym pisał jeszcze Karol Marks.

W istocie na tym kończy się era egoizmu. Kapitaliści wyciskają z człowieka wszystko, co może wyprodukować, wzbogacając się ich kosztem i pozostawiając mu tylko minimum po to, aby mógł dalej pracować. Istnieje jednak granica, do której można eksploatować ludzi w taki sposób, ponieważ tracą nabywczą zdolność. Dlatego już żartują z tego, że czas rozrzucić dolary z helikopterów, aby poprawić swoje położenie.

Proces rozwoju kapitalizmu zakończył się, musi zostać zastąpiony przez następny ustrój, który nie jest zbudowany na egoizmie. Ale ludzie nie są w stanie zbudować takiego ustroju, ponieważ egoizm jest ich całą naturą. Dlatego jedynym rozwiązaniem dla zburzenia kryzysu – jest wojna.

Tak przyszła pierwsza wojna światowa, potem druga wojna światowa, a teraz mówi się już o trzeciej. Świat jest podobny do chorego w śpiączce, któremu wstrzykuje się jedną kroplówkę za drugą, aby utrzymać w nim ledwie tlące się życie. W takim właśnie stanie znajdujemy się obecnie.

Kryzys z 2008 roku nigdy nie został rozwiązany. Wyjście może być tylko w nowej wojnie światowej albo w przejściu do nowego ustroju, opartego na powszechnej integralnej edukacji. Należy wychowywać człowieka dla kolejnej społecznej formacji, opartej nie na egoizmie, ale na zjednoczeniu. Można to nazwać socjalizmem lub komunizmem.

Pytanie: Problemem naszych czasów jest to, że ludzie osiągają wiek czterdziestu lat i nadal nie znajdują pracy, żyjąc z zasiłków. Co można z tym zrobić?

Odpowiedź: Nic nie da się zrobić, jeśli naszym społeczeństwem rządzi egoizm. Wznieśmy się ponad wszystkie państwa, rządy, narody – ponad przyczynę problemu. Wtedy zobaczymy, że siły działające w ludzkim społeczeństwie są zmuszone doprowadzić nas do tego stanu.

Elita, która wysysa z narodu całą krew, najbiedniejsi, żyjący na okruchach zasiłków, nie są niczemu winni, ponieważ do tego działania zmusza nas nasz egoizm. Nawet w bogatej Ameryce podczas Wielkiego Kryzysu zmarło z głodu pięć milionów ludzi. Nie ma innego rozwiązania: albo świat zostaje wciągnięty w nową wojnę światową, albo zacznie edukację nowego człowieka zgodnie z metodą Kabały.

Świat musi zrozumieć, że trzeba przygotować się na nowy ustrój społeczny. Żadne reformy Trumpa nie pomogą. Tym tylko budzi społeczeństwo i pokazuje wszystkim, że nie ma rozwiązania.

Gdyby wybrano Hillary Clinton, to nie ma wątpliwości, że świat posunąłby się w kierunku nowej wojny światowej w najbardziej bezpośredni sposób. Trump jest wezwany, aby pokazać nam, że nie ma odwrotu.

Kapitalizmu nie da się przywrócić. Znajdujemy się w okresie szczególnego przygotowania, kiedy musimy przeanalizować ogólny stan świata i wyciągnąć naukowy wniosek, że nie mamy innego wyboru, jak tylko spełnić wymóg systemu natury. To wyjaśni się bardzo szybko.

Z lekcji na temat „Przygotowanie”, 30.11.2016


Chcę być poręczycielem

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 6

Pytanie: Jak prawidłowo poprosić dziesiątkę o poręczenie?

Odpowiedź: Można wyrazić słowami, że nie masz po prostu wystarczającej siły, aby osiągnąć właściwość obdarzania, aby przyjaciele ci w tym pomogli.

Powinien być też przykład. Ale najważniejsze – w uczuciach, w sercu. Jeśli prośba będzie prawdziwa, to Stwórca sprawi, że przyjaciel poczuje, jak bardzo chcę być jego poręczycielem.

Z lekcji nr 6 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 09.01.2022


Nie czekać na aprobatę z góry

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 6

Pytanie: Jak można określić, że indywidualny wpływ na dziesiątkę w poręczeniu daje jej duchowy wzrost? Jak ocenić swoje działania?

Odpowiedź: Po pierwsze, muszę działać niezależnie od tego, co widzę. Ważne jest nie to, co widzę, ale to, w jaki sposób mogę rzeczywiście wpłynąć na przyjaciół.

Jeśli będą widoczne rezultaty mojego wpływu, to może będzie to jak zapłata za moje wysiłki, w miejsce duchowego wzniesienia. Tak więc lepiej nie widzieć, a działać, co nazywa się, w ciemności. Nie czekać na pozytywną reakcję, jakby aprobatę z góry.

Najlepiej, jeśli celowo podejmujemy wysiłki w jednym kierunku. Wtedy zobaczysz, jak zaczniesz otrzymywać we właściwości obdarzania, we właściwości wiary ponad wiedzę. To oznacza że będziesz pracował i będziesz miał jeszcze więcej możliwości i siły do ​​działania.

Z lekcji nr 6 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 09.01.2022


Zaczynać pracę od zera

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 1

Pytanie: Co w pierwszej kolejności stworzył Stwórca przed rozbiciem? Powiedział Pan, że przed rozbiciem pragnienie nie było egoistyczne. Więc jaka była jego właściwość przed rozbiciem?

Odpowiedź: Przed rozbiciem była właściwość otrzymywania, całkowicie zdominowana przez intencje obdarzania na poziomie Biny. Nazywa się to, że Adam był w Ogrodzie Eden.

A potem zostało dodane pragnienie, które odnosi się do właściwości Chochma, do światła Chochma. Dlatego nastąpiło rozbicie, gdy rozbiła się nie tylko część kli (naczynia), które odnosi się do otrzymywania ze względu na obdarzanie, ale także do obdarzania ze względu na obdarzanie. W taki sposób naszą pracę musimy zaczynać od zera.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 06.01.2022


Błyskawicznie odpowiedzi kabalisty, 07.01.2022, cz. 4

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 3

Pytanie: Co w najlepszy sposób rozwija moich przyjaciół w dziesiątce: moja wewnętrzna praca nad anulowaniem, jako konsekwencja tego, konkretne działania w dziesiątce?

Odpowiedź: Anulowanie w dziesiątce – to są właśnie konkretne działania.

Pytanie: Jak porzucić wszystkie wymyślone zajęcia i pracować razem? Jak można to połączyć?

Odpowiedź: Poradź się z resztą przyjaciół, i zobaczysz, jak to rozwiązać. Do mnie więcej nie zwracajcie się odnośnie rozwiązywania problemów. Dałem wam klucze do ich rozwiązania.

Pytanie: Czy połączenie między nami w dziesiątce „jeden człowiek z jednym sercem” – jest cechą Stwórcy („jeden”)? Czy etap połączenia umożliwia osiągnięcie połączenia ze Stwórcą według wspólnej jakości „jeden”?

Odpowiedź: Tak, dokładnie tak.

Pytanie: Kiedy czuję wielkość Stwórcy, wtedy zwracam się do Niego z potrzebami przyjaciół. Więc to jest fuzja z grupą? Albo jest to połączenie ze Stwórcą a w kierunku grupy wykonuję jakieś dodatkowe działanie, aby się z nim połączyć?

Odpowiedź: Nie. Jeśli połączysz się z grupą, poczujesz, czego ona pragnie i zwróć się z tym pragnieniem do Stwórcy, to jest to już zakończone działanie.

Pytanie: Jak prawidłowo pracować z gniewem?

Odpowiedź: Myślę, że problem z gniewem jest problemem z najbardziej centralnym egoizmem, którego nie możemy opanować i który panuje nad nami. Dlatego spróbujcie jednak nad tym pracować. Gniew jest przejawem skrajnego egoizmu.

Pytanie: Jeśli odkrywam, że przyjaciele zaniedbują zewnętrzne ramy zalecane do wykonania, na przykład chodzą podczas lekcji, jak z tym pracować?

Odpowiedź: W ogóle nie pracować. Co zrobisz? Wielka szkoda, że ​​nie uczestniczą razem z grupą we wspólnej pracy. Oczywiście to nie jest dobrze. Oczywiście że to osłabia grupę i odpycha ich od grupy. Ich poruszają z prądem w stronę i kto wie, kiedy znowu do nas przypłyną. Ale jeszcze na razie tego nie czują.

Pytanie: Jeśli cała praca dla odkrycia Stwórcy znajduje się tylko w dziesiątce, w grupie, to dlaczego Stwórca stworzył cały zewnętrzny świat? I jak powinniśmy odnosić się do niego?

Odpowiedź: Musimy przyłączyć do siebie ten zewnętrzny świat. I zrobimy to. Najpierw podciągniemy się sami, a następnie przyciągniemy go do siebie.

Z lekcji nr 3 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 07.01.2022


Nowe spojrzenie na ewolucję

Przez wiele dziesięcioleci uczono nas, że ewolucja jest przypadkowa, że mutacje po prostu się zdarzają i te, które najbardziej przyczyniają się do przetrwania gatunku, pozostają, podczas gdy inne znikają. Ale nauka stopniowo przyznaje, że ewolucja nie jest przypadkowa, lecz ukierunkowana.

Dla przykładu, naukowcy w jednym z badań, które koncentrowały się na małym, kwitnącym chwaście zwanym rzeżuchą talerzową, stwierdzili: „Okazuje się, że mutacja jest bardzo nieprzypadkowa i to nieprzypadkowa w sposób, który przynosi korzyści roślinie. To zupełnie nowy sposób myślenia o mutacji” – podsumowują.

Inne badanie, w którym badano mutację hemoglobiny chroniącą przed malarią, wykazało, że pojawia się ona częściej u ludzi z Afryki, gdzie malaria jest powszechna, niż u ludzi z Europy, gdzie występuje rzadko. „Mutacje przeciwstawiają się tradycyjnemu myśleniu” – powiedział główny badacz. „Wyniki sugerują, że złożone informacje, które są gromadzone w genomie … wpływają na mutacje, a zatem specyficzne dla mutacji wskaźniki powstawania mogą odpowiadać … na określone presje środowiskowe”.

Jeśli spojrzymy jeszcze głębiej niż na pozorne zjawiska, zauważymy, że środowisko również ewoluuje w określonym kierunku: w kierunku rosnącej integracji. Ewoluujemy w kierunku stanu, który już istnieje, choć go nie dostrzegamy. Jest to stan, w którym gatunki są oddzielone od siebie, ale w harmonii z całym stworzeniem.

Ziemia jest zrównoważonym systemem. Jego części są w doskonałej harmonii między sobą, co gwarantuje przetrwanie ziemskich roślin i zwierząt. Na pierwszy rzut oka, nie powinno być ewolucji. Jeśli wszystko jest doskonałe i harmonijne, to nie powinno być żadnych zmian w gatunkach.

Powodem, dla którego ewolucja wciąż zachodzi, pomimo równowagi pomiędzy wszystkimi stworzeniami, jest to, że w każdym stworzeniu kryje się pragnienie ciągłego ulepszania swojego stanu osobistego. Im bardziej rozwinięte jest stworzenie, tym bardziej intensywne jest jego pragnienie. W ludzkości to pragnienie przejawia się jako egoizm i narcyzm, jako pragnienie kontroli, bycia lepszym, nawet boskim. W królestwie zwierząt i roślin wyraża się ono w nieustannym wysiłku wzmacniania się przeciwko swoim naturalnym wrogom, ale nie w pragnieniu dominacji i kontroli. Dlatego na każdym poziomie, oprócz poziomu ludzkiego, równowaga pozostaje, choć jest dynamiczna i ewoluuje.

W ludzkości główna „ewolucja” dotyczy naszej percepcji, a nie naszych ciał, chociaż zmiany fizyczne również w nas zachodzą. W miarę jak nasze rozumienie świata ewoluuje, nasze postrzeganie rzeczywistości zmienia się i staje się bardziej zgodne z wzajemnie połączonym światem wokół nas.

Ponieważ natura jest całkowicie zintegrowana, a wszystkie jej części są ze sobą nierozerwalnie splecione, społeczeństwo ludzkie również staje się coraz bardziej połączone i współzależne. W związku z tym na przestrzeni wieków osady rozrastały się od koczowniczych klanów do osiedli miejskich, miasteczek, państw i imperiów.

Wraz ze wzrostem wielkości osiedli, staliśmy się coraz bardziej współzależni ekonomicznie, w dostarczaniu żywności, edukacji i w każdym innym aspekcie naszego życia. Obecnie cały świat stał się połączony do tego stopnia, że nawet całe kraje, w tym supermocarstwa takie jak Chiny czy Rosja, nie są w stanie utrzymać się same. Globalizacja sprawiła, że cały świat stał się jedną wioską, której mieszkańcy niechętnie akceptują swoich sąsiadów i nieustannie ścierają się ze sobą.

Rozwój społeczeństwa ludzkiego w kierunku coraz większej integracji nie jest przypadkowy. Ponieważ żyjemy w zintegrowanym wszechświecie, gdzie wszystko jest ze sobą połączone i współzależne, my również rozwijamy się w tym samym kierunku. Właśnie dlatego, pomimo wszystkich naszych wysiłków, aby przewyższyć innych, w końcu nadal jesteśmy zależni od wszystkich innych, a żaden kraj nie może utrzymać swojej przewagi w nieskończoność. Wbrew naszej woli, jesteśmy wciągani do współpracy.

Ale nasza ewolucja w kierunku współzależnego społeczeństwa ma cel wyższy niż samo społeczeństwo. Ma ona na celu ukazanie nam współzależności całego stworzenia, że wszystko jest harmonijne i wszystkie elementy stworzenia uzupełniają się wzajemnie. Ostatecznym wynikiem naszej ewolucji jest pełna świadomość wszechświata, w którym istniejemy, na wszystkich jego poziomach: fizycznym, mentalnym i duchowym.

Jeśli dobrowolnie skierujemy się w stronę spójności i współpracy, szybciej i mniej boleśnie zbliżymy się do ostatecznego celu. To jest jak płynięcie z prądem, w przeciwieństwie do prób płynięcia pod prąd, jak to się teraz dzieje. Jest to beznadziejne i bolesne.

Brzeg, który czeka na nas w dole strumienia jest pogodny i spokojny. Jeśli popłyniemy w jego kierunku, dobrowolnie zwiększając naszą współpracę i wzajemną troskę, dotrzemy do tego przyjaznego brzegu łatwo, szybko i przyjemnie. Jeśli będziemy się opierać, to i tak tam dotrzemy, bo nie możemy płynąć w górę rzeki, ale dotrzemy tam dopiero wtedy, gdy będziemy wyczerpani, pokonani i udręczeni.

Źródło: https://bit.ly/3JuXvA4


Jeśli nie czuję wyższej siły…

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy sojusz ze Stwórcą mogę zawrzeć tylko wtedy, gdy jestem w Jego percepcji?

Odpowiedź: Tak, oczywiście.

Pytanie: A jeśli na razie nie czuję jeszcze wyższej siły?

Odpowiedź: Ale dążysz do tego. Oczywiście, że są problemy. Nie widzisz Stwórcy, nie rozumiesz, nie wiesz. Ale właśnie to, aby z takich warunków zbliżyć się do Stwórcy, jest zasadą wypełnienia umowy.

Pytanie: Czy człowiek może naruszyć sojusz ze Stwórcą na tym poziomie, który już osiągnął? Albo jeśli raz zawarł umowę, czy to wszystko jest na zawsze?

Odpowiedź: Ogólnie tak. Jak jest powiedziane: „Wznoszą w świętości, ale nie opuszczają”. Nie możesz już naruszyć umowy. Jeśli raz ją wypełniłeś, to już wniosłeś tę część do właściwości obdarzania i miłości, do połączenia.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 28.12.2021


Żyć, czy nie żyć – oto jest pytanie

„Być albo nie być – oto jest pytanie” – myślał książę Hamlet w tak zwanej „scenie klasztornej” w sztuce Williama Szekspira Hamlet. Każdego roku na całym świecie około 800 000 ludzi odpowiada na to pytanie negatywnie i odbiera sobie życie. Co gorsza, samobójstwo jest jedną z głównych przyczyn śmierci wśród młodych ludzi. Dlaczego ludzie, zwłaszcza młodzi, odbierają sobie życie? Czy można wzmocnić ich chęć do życia?

Autorzy Talmudu napisali: „Przez dwa i pół roku dom Szammai i dom Hillela spierały się. Jedna strona mówiła: ‘Dla człowieka lepszym jest się nie urodzić niż się urodzić’, a druga strona mówiła: ‘Dla człowieka lepszym jest się urodzić, niż się nie urodzić’. I doszli do wniosku, że dla człowieka lepiej jest się nie narodzić się niż się narodzić, ale teraz, kiedy się narodził, niech się przyjrzy swoim czynom” (Eruvin 13b). Rzeczywiście, gdyby jakiś obcy wylądował na Ziemi i spojrzał na nas, powiedziałby prawdopodobnie: „Żałośni ludzie wpadają na siebie, wyśmiewają się i poniżają nawzajem, i robią wszystko, aby zrujnować sobie życie. Nic dziwnego, że są tak przygnębieni. Dlaczego natura stworzyła takie nędzne istoty?”.

Samobójstwo jest skrajną konsekwencją serii problemów, które trapią ludzi do tego stopnia, że postanawiają skończyć z tym wszystkim. Ale nawet zanim te problemy staną się zbyt trudne do zniesienia, zmuszają nas do zadania sobie pytania o sens życia. W końcu, jeśli życie polega tylko na przetrwaniu drogi przez mękę, to rzeczywiście lepiej się nie urodzić niż urodzić.

Rzecz w tym, że kiedy zaczynamy zadawać pytania dotyczące życia, lub jak pisali mędrcy „przyglądać się naszym czynom”, zaczynamy wzrastać. Ból prowadzi do rozwoju duchowego, który przenosi nas w sfery, o których istnieniu nie śnilibyśmy, i nie szukalibyśmy ich, gdyby nie zmusił nas do tego ból.

Klucz do tych nowych obszarów leży w rozwijaniu pozytywnych więzi między ludźmi, w wychodzeniu z mentalności alienacji i narcyzmu, którą tak pobożnie pielęgnowaliśmy do tej pory, aby teraz odkryć, że kiedy współczujemy innym, raczej zyskujemy niż tracimy. Zdobywamy nowe perspektywy i nowe pomysły, nową mądrość i wiedzę, a także nowych przyjaciół. Zmieniając nasze nastawienie do innych, zmieniamy nasz świat.

Co więcej, wybierając, z kim się wiążemy, kształtujemy i przekształcamy nasz świat z każdą nową znajomością. W ten sposób żaden świat nie jest zbyt surowy, aby w nim żyć, ponieważ zawsze możemy zmienić ludzi, z którymi się łączymy, a tym samym zmienić nasz świat. Nie ma też końca głębi i wiedzy, którą możemy zdobyć, ponieważ zawsze jest więcej połączeń do nawiązania niż możemy stworzyć w ciągu całego naszego życia.

A co najlepsze, kiedy łączymy się z innymi ludźmi, dostrajamy się do otaczającej nas rzeczywistości, która już jest połączona i działałaby w doskonałej harmonii, gdybyśmy my, ludzie, jej nie zaburzyli. Im bardziej rozwijamy pozytywne więzi, których celem jest wspieranie i pielęgnowanie, a nie przygnębienie i uciskanie siebie nawzajem, tym bardziej poszerzamy nasze postrzeganie rzeczywistości. Odkrywamy, że rzeczywistość, którą znaliśmy do tej pory, była tylko „korytarzem” do głębszej i bardziej ekspansywnej percepcji.

Jeśli chcemy, aby ludzie nie odbierali sobie życia, musimy dać im powód do życia. Kiedy ludzie zrozumieją, po co jest życie, będą mieli cel, aby przejść przez życiowe próby i trudności. Jak napisał Nietzsche: „Ten, kto ma dla czego żyć, przetrwa w każdych warunkach”.

Dlatego naszym zadaniem dzisiaj jest przekształcenie naszych połączeń, aby przekształcić nasz świat. Świat odzwierciedla nasz stosunek do innych. Jeśli wspólnie zmienimy nasze nastawienie do innych z obraźliwego i agresywnego na troskliwe i opiekuńcze, życie nas wszystkich również się zmieni, z przegranej bitwy na gładką i przyjemną jazdę. To naprawdę zależy od nas.

Źródło: https://bit.ly/34xIbE0


Błyskawicznie odpowiedzi kabalisty, 08.01.2022, cz. 1

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 4

Pytanie: Co to znaczy „nie żywić się chlebem wstydu”?

Odpowiedź: Chleb wstydu – to kiedy otrzymuję dla siebie.

Pytanie: Jeśli uda mi się anulować siebie, to czy mogę dać napełnienie przyjacielowi?

Odpowiedź: Tak. Jeśli osiągasz swoje anulowanie przed przyjaciółmi, to możesz już przystąpić do ich napełnienia.

Pytanie: Czy można wykorzystać swój stan, kiedy jestem ponad przyjaciółmi, dla modlitwy za nich?

Odpowiedź: Tak. Ale należy sprawdzić, czy to jednak nie wynika z mojego aroganckiego stosunku do nich.

Pytanie: W jaki sposób grupa pomaga nam realizować siebie dla wielkości Stwórcy?

Odpowiedź: Grupa pomaga w bardzo wielu stanach. Powinienem brać przykład z przyjaciół, odpracować na nich swoje właściwości obdarzania i tak dalej. To jest nasza praca.

Pytanie: Czy samo anulowanie każdego w dziesiątce wyeliminuje tarcia między nami, nad którymi musimy się podnieść, aby robić postępy na drodze duchowej?

Odpowiedź: Wszystko będzie.

Pytanie: Czy dziesiątka może wyczerpać swoją siłę w wyniku silnego dążenia do zjednoczenia?

Odpowiedź: Może. Wtedy musi prosić Stwórcę o siłę.

Pytanie: Rozumiem, i nawet czuję, że powinienem anulować siebie przed przyjaciółmi dla duchowego postępu, ale anulować siebie nie jest takie proste. Jak więc mogę modlić się do Stwórcy?

Odpowiedź: Próbować anulować się. Nie możesz anulować się – módl się, Stwórca pomoże. To wszystko. Boże dopomóż!

Pytanie: Nie rozumiem, jak mogę dawać przykład innym, nie ukrywając swoich wad?

Odpowiedź: Fakt, że w tobie są niedociągnięcia i wraz z nimi pragniesz jednak dawać dobry przykład, jest to także pełnym przykładem.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 08.01.2022


Musimy wspólnie radzić sobie z przeszkodami!

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 1

Pytanie: Jak możemy zbliżyć się do radości, kiedy w dziesiątce jest zarówno wewnętrzna, jak i zewnętrzna przeszkoda? Rozumiesz to swoim umysłem, ale w sercu nie możesz jeszcze wznieść się ponad to i poczuć radości przez tą przeszkodę. Jak możemy to osiągnąć w pracy?

Odpowiedź: Rozumiem, że z jednej strony nie możemy się radować bo są problemy. Ale dzieje się tak właśnie dlatego, że brakuje nam wsparcia grupy.

Gdy tylko zaczynamy odczuwać wsparcie grupy, to ten stan z przeszkody zamienia się w coś w rodzaju rywalizacji: jak mogę się podnieść, przezwyciężyć je. Dlatego ta przeszkoda dla mnie jest radością, jak dla sportowca.

Wszystko zależy od wsparcia grupy. Jeśli jestem sam na sam z jakimś problemem, to nie jest dobrze! Stracę na to dużo czasu, kłopoty będą powracać i nie będę wiedział, co z tym zrobić. Będę zdołowany.

Tylko razem należy radzić sobie z przeszkodami! Muszę natychmiast wejść w grupę, połączyć się z przyjaciółmi i z tego połączenia z nimi spojrzeć na przeszkodę. Może jej już wcale nie ma, ponieważ, w połączeniu z grupą, przezwyciężyłem ją.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 06.01.2022