Empatia pomaga w naprawie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Każdy człowiek na świecie, siedzący u siebie w domu, może śledzić na ekranie telewizora lub komputera, jak przebiega wojna. Czy jest to dobre z punktu widzenia rozwoju duchowego?

Odpowiedź: Myślę, że jest to dobre, dlatego że pomaga człowiekowi być bezpośrednim uczestnikiem wszystkich wydarzeń, w wyniku tego, może szukać swojego wpływu na przebieg wydarzeń i ich rezultat.

Zasadniczo współczucie pomaga w naprawie.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 01.03.2022


Rozpoczęła się III wojna światowa; od nas zależy, jak się potoczy

Myślimy o wojnie rosyjsko-ukraińskiej jak o konflikcie lokalnym, ale to coś znacznie więcej – to globalna wojna na wielu frontach. To nie tylko konflikt militarny, ale także ekonomiczna wojna o wyniszczenie. Ludzie na całym świecie odczuwają skutki wojny w postaci gwałtownie rosnących cen benzyny i niedoboru podstawowych produktów.

Ta wojna zmienia cały sposób działania ludzkości. Od zarania dziejów byliśmy przyzwyczajeni do życia zgodnie z hasłem „przetrwają najsilniejsi”. Ogólnie rzecz biorąc, regułą było, że to silni ustalali zasady, a zasady te były często krzywdzące dla słabszych. Teraz wydaje się, że zapanował nowy sposób myślenia: Chcieć czegoś i być wystarczająco silnym, aby to osiągnąć, nie oznacza, że świat to zaakceptuje.

Dlatego wojna ta jest wewnętrzną, nie mniej a może nawet bardziej niż na zewnątrz. Nasz styl zmienia się z agresywnego na skłonny do współpracy, z narcystycznego na altruistyczny. To boli i nie odbędzie się bez trudu, ale jest nieodwracalne. Jest to ścieżka naszej ewolucji w kierunku celu naszego stworzenia – objęcia w sobie całego stworzenia. Aby to osiągnąć, musimy zacząć się nim opiekować, tak jak matka otacza swoje dziecko matczyną miłością.

Walka o przejście, z naszego obecnego stanu lekceważenia i podłości w stosunku do wszystkich stworzeń, oprócz nas samych, do stanu istot mądrych i współczujących nazywana jest „wojną Goga i Magoga” lub Armagedonem.

Ponieważ wojna ta dotyczy naszego wewnętrznego porządku, możemy ją stoczyć w nas samych. Jeśli wyprzemy się tej walki z samym sobą o to, kto rządzi – ego czy miłość – rzeczywistość fizyczna sama zmusi nas do wybrania miłości. Uczyni to jednak, raniąc nas w bardzo fizyczny sposób. Wojna w Europie Wschodniej jest niczym w porównaniu z tym, co będziemy musieli przeżyć, jeśli będziemy się opierać temu procesowi. Przerażające opisy naszych mędrców i proroków wskazują na to, że nie chcielibyśmy tego przeżywać.

Możemy też stoczyć tę wojnę w nas samych, nie strzelając ani jednym pociskiem. Wybór jest w naszych rękach. Wystarczy, że będziemy podążać w tym samym kierunku, w którym prowadzi nas natura: w stronę połączenia. Jeśli podejmiemy wysiłek, by troszczyć się o siebie nawzajem, nawet jeśli początkowo nie potrafimy, to idziemy w dobrym kierunku. Jeśli staramy się rozwiązywać konflikty nie za pomocą broni czy nawet bitew prawnych, ale poprzez wzmacnianie troski i przyjaźni między nami, to ratujemy życie i oszczędzamy męki wielu ludziom.

Podsumowując, spróbujmy wznieść się ponad nienawiść i dostrzec człowieka po drugiej stronie, który też cierpi. Pomyślmy, że ta wojna została nam dana po to, abyśmy myśleli o sobie nawzajem bardziej niż do tej pory. Przecież gdyby nie ta wojna, nie zauważalibyśmy siebie nawzajem. Teraz, kiedy jest, nie jesteśmy już obojętni. Chociaż nasze uczucia są obecnie negatywne, teraz, kiedy jesteśmy ich świadomi, możemy nad nimi wspólnie pracować i je odwrócić. To są wojny Mesjasza, który wyrywa nas z ego i prowadzi do wzajemnej miłości.

Źródło: https://bit.ly/3wLw9Cu


Duchowa rodzina

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak wygląda prawidłowa rodzina w sensie duchowym?

Odpowiedź: Powiedziano: „Mąż i żona – Szchina (Boskość) między nimi”. Jeśli żyjemy dla duchowego poznania, jeśli od początku ustanowiliśmy to jako podstawę naszej jedności, jeśli jest to naszym celem na każdym etapie, jeśli jest dla nas obojga jasne, że po to istniejemy w świecie, że jest to „korona” rodziny, że po to rodzimy dzieci i pracujemy. Jeśli czujemy, że nić, która łączy nas ze sobą nawzajem i z dziećmi, przechodzi przez Stwórcę, jeśli chcemy, aby On panował między nami, żeby w całej rodzinie była odczuwalna Jego obecność – takie podejście naprawia wszystkie nasze wzajemne relacje. Wtedy mamy udaną rodzinę.

Z rozmowy o kobiecie, 07.03.2010


Mężczyźni i kobiety: dwa światy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego mężczyźni i kobiety nadają jakby w różnych diapazonach?

Odpowiedź: Tak, ponieważ jesteśmy dwoma światami. Siła mężczyzny (gewer) w naprawionej formie pochodzi od Biny, z przezwyciężenia (itgabrut), z drugiego etapu rozprzestrzeniania się prostego światła. A siła kobiety pochodzi z Malchut. Te dwie siły są do siebie nawzajem przeciwstawne. W naszym świecie obydwie siły pogrążone są w egoizmie, dlatego nie widzimy ich wzajemnej polaryzacji. W duchowym świecie obydwie siły są altruistyczne.

Ale tak czy inaczej, sam wzgląd na naturę mężczyzn i kobiet zupełnie różni się w swojej podstawie. Nie można zobaczyć rzeczywistości w taki sposób, jak widzi ją kobieta. Nie jesteśmy świadomi pełnego stopnia różnicy naszych wewnętrznych światów. Przyzwyczailiśmy się grać we wzajemne zrozumienie, na zewnątrz wszystko wydaje się podobne, ale w rzeczywistości wcale tak nie jest. Nie możemy oblec się w siebie nawzajem. Dla kobiety świat wygląda zupełnie inaczej. Naszych dwóch światów po prostu nie można skrzyżować, ponieważ nie przecinają się.

Z rozmowy o kobiecie, 03.07.2010


Wyjdziemy z wygnania, z całym światem

каббалист Михаэль Лайтман Rozumiemy już, że znajdujemy się w stanie wygnania, które nazywa się „Pesach“, ponieważ trzeba to przejść (pasach), aby wejść do świata duchowego, wychodząc ze stanu braku odczucia Stwórcy, co jest wygnaniem. Ale ogólnie nie czujemy się na wygnaniu i nie czujemy że brakuje nam duchowości, oddawania, miłości – po prostu chcemy w życiu więcej zwykłych materialnych dóbr.

Kiedy wchodzimy w stan wygnania, rozwija się w nas potrzeba, aby osiągnąć zjednoczenie, obdarzanie. Zaczynamy uświadamiać sobie nasz egoizm, starając się wyjaśnić właściwości, które przeszkadzają nam wyjść z Egiptu i pozbyć się ich, aby zamiast tego osiągnąć duchowe właściwości, do ziemi Izraela, do intencji obdarzania. Jest to czas, kiedy człowiek wyjaśnia swoje egoistyczne pragnienie i decyduje, że ​​jest to zło, dlatego że nie daje mu podnieść się z tego świata, aby zbliżyć się do Stwórcy, do siły obdarzania i miłości. Człowiek zaczyna rozumieć, że w tym życiu brakuje mu poczucia Stwórcy.

Stany te ujawniają się w człowieku stopniowo, w zależności od jego świadomości. Łączy siebie to z otrzymywaniem, to z obdarzaniem, to stara się połączyć z innymi, to oddala się od nich. Wszystko to trzeba przejść i poczuć, aby nadać ważność naszym relacjom: jak bardzo czujemy się bliskimi, to znaczy gotowymi do wyjścia z Egiptu, lub podzielonymi, będącymi na wygnaniu i dalekimi od uwolnienia. Możliwe, że jeszcze nawet nie weszliśmy w wygnanie, ponieważ nie czujemy, że cierpimy z powodu oddzielenia.

Widzimy, przez jakie stany przechodzi obecnie ludzkość, wojny, nienawiść, integracja, konfrontacja między zjednoczeniem a odrzuceniem. Żyjemy między nienawiścią a miłością, jesteśmy zobowiązani do wyboru, dokąd chcemy iść. Powiedziano, że każdego dnia człowiek powinien widzieć siebie wychodzącego z Egiptu, czyli sprawdzać swój stosunek odnośnie wyjścia z egoizmu: czy znajduje się w Egipcie i czy jest bliski wyzwolenia.

Wyjście z Egiptu nie jest możliwe dopóki się nie zjednoczymy, albo przynajmniej uświadomimy sobie, że zależy to od naszego wewnętrznego zjednoczenia, że wszyscy mamy jeden cel, dla którego żyjemy. Jeśli uda nam się osiągnąć zjednoczenie w naszej światowej kabalistycznej grupie, to wówczas zjednoczenie rozprzestrzeni się na całą ludzkość.

Musimy poczuć, jak dalecy jesteśmy od siebie nawzajem, ale chcemy coraz bardziej zbliżać się do siebie, aby czuć się we wspólnym pragnieniu, w jednej intencji i dążeniu, aby stać na przeciw jedynego Stwórcy, który nas jednoczy. Jeśli chcemy połączyć się ze Stwórcą, musimy najpierw połączyć się ze sobą. Od naszego zjednoczenia zależy, na ile możemy połączyć się z naszym jedynym korzeniem.

Dopóki nie zakończymy tej pracy, nie będziemy mogli wyjść z wygnania. Musimy jak najszybciej zjednoczyć się wszyscy między sobą i ze Stwórcą. Każdy powinien w tym pomagać innym, ponieważ wszyscy zależymy od siebie nawzajem. W miarę naszego wewnętrznego jednoczenia zbliżamy się do wyzwolenia. Słowo „wyzwolenie” (geula) różni się od słowa wygnanie (galut) tylko jedną dodatkową literą „alef”, która symbolizuje imię Stwórcy (Pierwszego na świecie).

Jeśli do wygnania dodamy tylko jeden warunek: obecność Stwórcy w naszym połączeniu, który oświeci i wypełni wszystkie pustki, rozerwane połączenia między nami, to odkryjemy i poznamy wyższy świat, duchowość. To będzie wyjście z wygnania, z braku odczuwania Stwórcy do Jego ujawnienia, z naszego rozłamu do jedności. Połączenie między nami – to kli, a odkrywające się w nim napełnienie – to Stwórca, Światło.

Z lekcji na temat „Pesach”, 23.03.2022


Tajemniczy język rozumiany przez kabalistów

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Opowieść „Megilat Ester” („Zwój Estery”) zaczyna się od wielkiej uroczystości. Król Achaszwerosz zorganizował dla swoich dworzan ucztę, która trwała 180 dni. A potem przez siedem kolejnych dni uczta trwała dla całego narodu. Przy czym potrawy i napoje są szczegółowo wymienione, tak jakbyśmy bardzo interesowali się tym, co wtedy pili i jedli.

Odpowiedź: Chodzi o to, że w tym tekście zakodowane są obszerne informacje o naturze, o tym, w jaki sposób mamy przygotować się na otrzymanie wyższego światła, na manifestację Stwórcy i tak dalej. Wszystko opisane jest w formie posiłku.

Uczta – to objawienie Stwórcy.

Pytanie: Ale dlaczego zaznaczono, że święto trwało 180 dni? Co to znaczy?

Odpowiedź: 180 dni, to znaczy że na ucztę z góry przeznacza się pół roku, a my powinniśmy z dołu w formie uczty, błogosławieństwa w nim i innego napełnienia, naszą obecnością doprowadzić do całego kli/naczynia – do pełnego stanu. Ponadto w opowieści o Purimie król Achaszwerosz uosabia Stwórcę. Czyli Achaszwerosz – to Keter, a jego dworzanie to Chochma i Bina. Dlatego poprzez ucztę, która trwała 180 dni, rozumiemy or chozer (odbite światło) i or jaszar (proste światło) – 9 Sefirot po 10 w każdym z nich. Dalej opowiadanie jest o siedmiu dniach ucztowania dla narodu. Siedem – to bardzo znacząca cyfra w Kabale.

Dusza składa się z dwóch części: keter, chochma, bina – to GAR, pierwsze trzy wyższe Sefirot lub rosz (głowa) duszy. A następne to ciało duszy, które składa się z 7 Sefirot: hesed, gwura, tiferet, necach, hod, jesod, malchut. Podział dziesięciu części duszy na 3 i 7 wynika z jej pracy na obdarzanie. Dlatego cyfra 7 jest bardzo ważna. Cała nasza praca wykonywana jest w tych siedmiu Sefirot, to znaczy pragnieniach skierowanych na obdarzanie, na połączenie między nami i Stwórcą.

Komentarz: Ale to wszystko jest tak zakodowane…

Odpowiedź: Nie, kabaliści po prostu porozumiewają się w tym języku, sami rozumieją, o czym mówią. A jeśli nie rozumiesz, cóż można zrobić? To tak samo, jak wchodzisz do garażu i słyszysz, że nastąpiło jakieś zwarcie w samochodzie, coś się zepsuło, ale co dokładnie, nie wiesz: akumulator, rozdzielacz czy coś innego.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 15.03.2022


Jeśli by nie było zewnętrznych wojen…

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kto i jak decyduje, kiedy skończy się wewnętrzna wojna, czy nadszedł czas aby te siły pojawiły się w materialnym świecie?

Odpowiedź: Tylko Stwórca decyduje. Dlatego że to nie zależy od człowieka, a od tego, jakie naprawy przeprowadzamy w wyższym systemie. Jeśli system dochodzi do swojej naprawy, to wtedy z niego do naszego świata przychodzą zarządzające sygnały. Ale nie możemy tego wiedzieć wcześniej.

We wszystkich kabalistycznych źródłach napisane jest, że „nie ma nikogo oprócz Niego” i że ta siła jest absolutną miłością. Stwórca sam inicjuje wszelkie wojny i konflikty między ludźmi, aby dać nam możliwość interwencji w naprawę, naprawić się samemu i w taki sposób naprawić świat. Świat – to kopia naszego wewnętrznego stanu.

A w przeciwnym razie, gdyby nie było zewnętrznych wojen, nie bylibyśmy w stanie uświadomić sobie bezwartościowości swojego egoizmu. Wojna jest konieczna, aby człowiek zastanowił się nad sensem życia.

Pytanie: Czy Stwórca nie ma innych metod, aby nas nauczyć?

Odpowiedź: Dzieje się to naturalnie, z tego, co zostało stworzone – z przeciwstawnych sił naszego świata, i człowiek nimi kieruje. Człowiekowi powierzono kierowanie.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 01.03.2022


Dwie części wspólnej duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy można uznać męską część duszy w stosunku do żeńskiej części duszy, jako Żydów w stosunku do narodów świata?

Odpowiedź: Tak, męska część duszy jest aktywną częścią, która przyciąga przez siebie światło, ale nie może tego zrobić bez żądania drugiej części duszy, ponieważ druga część – to nosiciele prawdziwego, egoistycznego, właściwego pragnienia.

Dlatego tylko przy odpowiednim połączeniu tych dwóch części może istnieć rozwiązanie i realizacja. Żeńska część w stosunku do męskiej lub narody świata w stosunku do Izraela – tak powinny działać razem i doprowadzić się do jednego, pełnego, naprawionego stanu, duszy Adama. Wówczas wszyscy osiągną doskonałość, harmonię.

Można to zrobić teraz, dlatego że Kabała jest odkryta dla wszystkich. Możemy przyciągnąć wyższe światło naprawy, które nas zjednoczy i odkryje nam wyższy świat w ciągu tego życia.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Reinkarnacja”


Ukryci potomkowie starożytnych Izraelitów

каббалист Михаэль Лайтман Obecnie obserwujemy, że ogromna liczba ludzi z różnych narodów powiększa się na całym świecie, chcąc adaptować na sobie kabalistyczną metodę. Pod tym względem nie różnią się absolutnie od tak zwanych rdzennych Żydów i dochodzą do tych samych rezultatów.

Nikt nie wie, czy mają rdzenną duszę czy nie, ponieważ w wyniku rozbicia dusz i upadku narodu Izraela, szczególnie w okresie Pierwszej Świątyni, straciliśmy dziesięć z dwunastu plemion. Gdzie są dzisiaj, nie wiemy. Dlatego na świecie mogą być setki milionów ludzi, którzy w zasadzie wywodzą się ze starożytnych Izraelitów jeszcze z czasów Pierwszej Świątyni.

Żyją wśród narodów świata i są z nimi wymieszani. Wyobraźcie sobie, że jeśli na obecny czas, po wszystkich zniszczeniach i katastrofach, jakich doświadczyło żydostwo, dwa plemiona liczą piętnaście milionów, to ile zostało z dziesięciu plemion, które nie doświadczyły ani zniszczenia, ani katastrof od czasów Pierwszej Świątyni.

Jest to ogromna liczba ludzi, którzy w swej duchowej istocie przynależą właśnie do tych dusz, które również muszą dokonywać naprawy w świecie. Musimy tylko zacząć, jakby zapalić zapałkę, wzniecić jakąś iskrę. Być może po tym wybuchnie pragnienie i zainteresowanie do metody naprawy świata.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Reinkarnacja”


Przepraszam, że Cię urodziłam

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Anna napisała: „Drogi Michaelu Laitman, myślę o tym, aby powiedzieć moim dzieciom: „Wybaczcie, że urodziłam was w takim straszliwym świecie“. Tak bardzo się o nie boję, po prostu nie umiem Panu tego przekazać“. Takich listów jest coraz więcej.

Odpowiedź: Nie możemy nic z tym zrobić. Musimy wierzyć w to, że znajdujemy się w pełnej władzy Stwórcy, dlatego musimy kontynuować swoje życie maksymalnie, jak to rozumiemy, w bliskości z Nim, we właściwości oddawania, we właściwości połączenia między wszystkimi, aby życzyć światu, aby się zjednoczył. Myślę, że mimo wszystko postaramy się przejść dobrą drogą do ogólnej naprawy, jeśli nie, to oczywiście ta sama dobra siła, która jest przygotowana dla nas, aby nas zbliżyć, będzie odczuwana przez nas bardzo brutalnie.

Komentarz: Ale rozmawia Pan ze zwykłym, ziemskim człowiekiem, który chce żyć prostym, normalnym życiem.

Odpowiedź: To, czego chce, nie jest ważne. To, co powinien zrobić, to jest ważne.

Pytanie: Czy już nie będzie łatwego życia?

Odpowiedź: Nie, nie uda się. Będą nas nękać wyższe siły, które muszą nas zbliżyć i nauczyć, jak prawidłowo współdziałać między sobą. Dopóki Stwórca nie zamanifestuje się między nami jako siła dobra, siła miłości, siła połączenia. Czy możecie sobie wyobrazić, na ile musimy jeszcze do tego dojrzewać?

Komentarz: Wyobrażam sobie. Człowiekowi nie chce się…

Odpowiedź: Nikt nie chce cierpieć. Ale nie należy pragnąć cierpienia, a uczynić świat lepszym, nie będąc do tego zmuszanym przez cierpienia.

Komentarz: Szczególnie kobiety, które rodzą dzieci, i chcą, aby dzieciom było dobrze w przyszłości.

Odpowiedź: Naturalnie. To jest najlepsza siła w naturze. To właśnie kobiety powinny zmusić cały świat, wszystkich mężczyzn do myślenia o pokoju, o dobrym połączeniu, o naprawie. Dla dobra swoich dzieci.

Pytanie: Czyli tak czy inaczej będziemy rodzić dzieci?

Odpowiedź: Jesteśmy do tego zobowiązani! Ten proces musi być kontynuowany. Pomimo wszystko osiągniemy pokój na świecie. Tylko cały problem polega na tym, w jaki sposób. Musimy spróbować wyjaśnić wszystkim, że istnieje możliwość osiągnięcia powszechnego połączenia, dobrego połączenia, nie poprzez okrutny sposób, nie przy pomocy naszej natury, która zmusi nas do naprawienia siebie, ale w dobry sposób, to znaczy, gdy sami zrozumiemy, że proces naprawy może być również z naszym udziałem.

Są dwie drogi między nami do tego samego celu. Postarajmy się więc osiągnąć go w dobry sposób.

Pytanie: A czego wymaga się od zwykłego człowieka?

Odpowiedź: Aby postarał się samodzielnie znaleźć dobre wzajemne relacje z innymi ludźmi. Opowiedzieć im o tym, jak bardzo jest to konieczne. W przeciwnym razie natura zmusi nas do tego w przerażający sposób.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 16.12.2021