Zrozumieć program natury

каббалист Михаэль Лайтман Natura jest jednością, wszystkie jej części są całkowicie zintegrowane, z wyjątkiem człowieka, któremu specjalnie dana jest wolna wola, żeby używając jej, sam doszedł do integracji. W tej mierze, w jakiej człowiek ​​się spóźnia, będzie popędzany cierpieniami, dopóki nie zechce stawiać samodzielnych kroków zanim spadnie na niego kij, zanim sam zacznie dążyć do integracji z naturą. W takim stanie znajdujemy się dzisiaj.

Dlatego popadamy w depresję, ani rodzina, ani nic na tym świecie nie jest nam drogie. Zapominamy się w narkotykach, nie chcemy mieć dzieci i tak dalej. Dlaczego? Dlatego że natura celowo pustoszy nas, wywołuje w nas potrzebę znalezienia szczególnego celu, dla którego warto by było istnieć. W taki sposób natura przygotowuje nas do nowego stanu.

Widzimy to we wszystkich przypadkach życia. Ludzie tracą motywację, niczego nie chcą, dlatego następuje demograficzny kryzys, świat we wszystkim stacza się w dół. Jest to specjalnie założone w programie natury, aby wzbudzić w nas szczególną motywację.

Istniejemy po to, aby zrozumieć zamysł natury, jej ideę: co to za prowokacja, która się nam przedstawia, w jaki sposób możemy dojść do najpiękniejszego stanu. Możemy stać się najszczęśliwszymi ludźmi w miłości, rodzinie, przyjaźni, w zakończeniu jakichkolwiek programów, możemy odnieść sukces we wszystkim. Wtedy zobaczymy świat jako wielki, globalny, poczujemy, jak działa i jak możemy go zreorganizować i społeczeństwo także.

Z programu telewizyjnego „Wskroś czasu”


Między rozpaczą a nadzieją


Każdej godziny granice Ukrainy przekraczają dziesiątki tysięcy cywilów, masa ludzi z bagażami na plecach i dziećmi na ramionach, z walizkami i wspomnieniami ciągnącymi się za nimi.

Mam wielu studentów i przyjaciół w miastach w całej Ukrainie, od Kijowa po Charków, od Odessy po Lwów. Na bierząco informują mnie co się u nich dzieje i z niepokojem śledzę ich sytuację. Opowiadają mi, jak szukali schronienia w zimnych piwnicach lub uciekali do pobliskich wiosek, inni godzinami jechali samochodami na zachód, modląc się, by nie zabrakło im paliwa i by udało im się uciec.

Agencja Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom (United Nations Refugee Agency, UNHCR) szacuje, że ponad 500 000 Ukraińców uciekło ze swoich domów w wyniku konfliktu, przekraczając granice sąsiednich krajów, takich jak Polska, Węgry, Mołdawia i Rumunia.

Nie mam wątpliwości, że uchodźcy otrzymają wsparcie i ciepły uścisk w krajach Europy Zachodniej. Wierzę też, że nie zostaną na stałe w krajach przyjmujących i że w końcu wrócą do domu. Między innymi Kanada może otworzyć swoje drzwi dla tych imigrantów którzy chcą osiedlić się tam na stałe.

Również Izrael z pewnością postąpi zgodnie z Prawem Powrotu, które daje Żydom prawo do przeniesienia się do Izraela, i otworzy ramiona, by ich przyjąć. W Izraelu jest miejsce nie tylko dla tysięcy Żydów, którzy wyemigrują z Europy Wschodniej, ale dla wszystkich Żydów z diaspory.

Tymczasem świat, w tym Izrael, niesie pomoc humanitarną osobom dotkniętym konfliktem. Ale oprócz zaspokojenia podstawowych potrzeb ludzi, najważniejszą pomocą jest wsparcie wewnętrzne. Musimy prosić, aby wkrótce zwyciężył duch miłości, obdarzania i pozytywnej więzi.

Nieporozumienia i wojny przychodzą po to, abyśmy mogli zjednoczyć się ponad nimi. Tylko jedność serc, kiedy każdy troszczy się o dobro drugiego, ocali ludzkość.

Źródło: https://bit.ly/3HRHfb4


Kto ulepi nam szczęście?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jednej ze starożytnych przypowieści powiedziane jest, że Bóg ulepił człowieka z gliny i pozostał mu niewykorzystany kawałek. „Co jeszcze ulepić dla ciebie?” – zapytał Bóg. – ulep mi szczęście poprosił człowiek. Bóg nic nie odpowiedział, tylko włożył człowiekowi w dłoń pozostały kawałek gliny. Gdzie jest ten pozostały kawałek gliny, którego człowiek może użyć, aby przestać być zwierzęciem a poczuć siebie w doskonałości, wieczności?

Odpowiedź: On jest. Tylko należy go zobaczyć.

Pytanie: Gdzie jest ta granica? Gdzie jest ten punkt?

Odpowiedź: Myślę, że jest to główna księga kabalistyczna, Księga Zohar. Wokół niej gromadzą się wszystkie inne materiały kabalistyczne, które odkrywają nam, w jaki sposób osiągnąć szczęście. Z następnego poziomu, poziomu Stwórcy, musimy przyciągnąć do siebie siłę, która nas stworzyła, przeprowadziła nas przez wszystkie metamorfozy, przez całą historię do naszego obecnego stanu, zamanifestowała się w nas i spowodowała to pytanie od wewnątrz, abyśmy teraz przyciągnęli tę siłę do siebie i wznieśli się do jej poziomu.

Ale zrobić skok z poziomu zwierzęcego na poziom Stwórcy człowiek musi sam tego dokonać. Na wszystkich innych poziomach, nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym wznosiliśmy się automatycznie. Natura nieustannie nas poruszała, ewoluowała. A teraz musimy podnieść się sami. To dlatego odkrywa się Kabała, która jest narzędziem, za pomocą którego musimy wejść w nowy wymiar. Stać się równym Stwórcy, to jest naszym celem, dlatego człowieka nazywa się „Adam”, tj. podobny do Stwórcy. Tylko osiągając to, wypełnimy wszystkie nasze pustki i staniemy się naprawdę szczęśliwi.

Ten kawałek „gliny”, który Stwórca położył nam na dłoń, to jest Kabała, jako metoda osiągania szczęścia.

Pytanie: Czy w zasadzie można powiedzieć, że cały rozwój człowieka, całe jego życie ma na celu uświadomienie sobie nikczemności i znikomości swoich pragnień?

Odpowiedź: Te wszystkie pragnienia są prawidłowe. Wręcz przeciwnie, prowadzą nas do przodu. Nic nie należy usuwać. Wszystko, co jest w nas i na zewnątrz jest specjalnie stworzone, abyśmy mogli to właściwie wykorzystać i zrealizować dla celu osiągnięcia wyższego celu. Odkryjemy wtedy, że w każdym z nas nie ma ani jednej złej cechy, ani jednej złej właściwości.

Stwórca ugniatał nas z „gliny“ z różnego rodzaju małymi rzeczami w środku, tak aby każdy znalazł dla siebie najdoskonalszy stan.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Podsumowując wnioski”


Nasz świat – punkt duchowego wznoszenia

каббалист Михаэль Лайтман Świat, w którym żyjemy, utworzony jest sekwencyjnym zejściem wyższego świata, który stopniowo skracając się, doszedł do ostatniego punktu, zwanego „naszym światem”. To jest najlepszy stan dla duchowego wznoszenia. Wznosząc się, nie zapominamy o tym stanie, a zaczynamy go pojmować w nowy sposób, odczuwać, akceptować, usprawiedliwiać. Widzimy, że to dzięki temu niskiemu, oddalonemu od doskonałości świata, możemy ocenić doskonałość, do której się wznosimy.

Ponadto rozwijamy się, odkrywamy coraz bardziej duchowy świat, zaczynamy rozumieć, że nasz stan był wymuszony, specjalnie dla nas stworzony, ale nie jako kara, ale jako absolutne przeciwieństwo doskonałości. Na końcu między dwoma światami możemy uświadomić sobie, na ile doskonały jest wyższy świat. Dlatego jeśli człowiek zaczyna prawidłowo odnosić się do naszego świata jak do punktu wzniesienia, to już go nie przeklina, wie, jak z niego korzystać, cenić go i szanować go. Ten świat jest dla nas rzeczywiście dobrym początkiem.

Pytanie: Czy dzieje się to tylko na poziomie świadomości, czy doznania?

Odpowiedź: To zależy od tego, jak to rozumiesz. Na przykład, jeśli zachoruję, to lekarz robi mi zastrzyk. Boli mnie to, jest dla mnie nieprzyjemne, ale postrzegam to z wdzięcznością i w dodatku płacę mu za usługę, ponieważ wiem, że przyniesie to dobry rezultat. Dlatego lekarz, jak pośrednik jest usprawiedliwiony, pożądany w moich oczach.

Oznacza to, że wystarczy po prostu otworzyć oczy, aby zobaczyć końcowy rezultat. To właśnie daje nam Kabała. Cały ten świat staje się potrzebny, pożądany, poprawny, wiesz jak go wykorzystać dla osiągnięcia doskonałości, począwszy od odwrotnego stanu.

Pytanie: Czy w związku z tym chcemy jakoś ulepszyć nasz świat?

Odpowiedź: Nie. Musimy tylko podnieść się. Nie zmieniać świata. Cały czas staramy się go ulepszyć, a on staje się coraz gorszy, tylko dlatego że musimy zmienić siebie, a nie świat.

Z programu telewizyjnego „Siła Księgi Zohar” №20


Jak rozszyfrować działania Stwórcy?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Stwórca/Natura lub wyższe pole komunikuje się z nami poprzez wszelkiego rodzaju materialne szaty, fizyczne i psychologiczne problemy. Jeśli chcę połączyć się z tą siłą, to powinienem zgodnie z prawem podobieństwa właściwości upodobnić się do niej. Nie ma innego sposobu, żeby rozszyfrować, czego ta siła ode mnie chce?

Odpowiedź: Ogólnie tak. Poznać to pole, jego wpływ, jego siłę mogę tylko w tej mierze, w jakiej jestem do niej podobny. Wtedy na wskutek mojego ograniczenia, tworząc w sobie Jego właściwości, będę mógł je poczuć i z tego wynieść określony osąd o naturze Stwórcy.

Jeśli nie zmienię siebie, nigdy nie będę mógł w swoim egocentrycznym światopoglądzie rozszyfrować, czego On ode mnie chce. A ponieważ Stwórca emanuje właściwość obdarzania, to muszę pielęgnować w sobie tę właściwość, w miarę jej rozwoju będę w stanie zrozumieć wpływ Stwórcy na mnie.

Pytanie: Dlatego z Jego działań mogę rozpoznać Stwórcę? Czy nie zmieniając siebie, nie mogę tego zrobić?

Odpowiedź: Nie, wtedy nawet nie poczujesz, że On ma na ciebie wpływ. Tylko w takim stopniu, w jakim zaczniesz nabywać Jego właściwości, zaczniesz w nich rozumieć, uświadamiać sobie, oceniać, jak On na ciebie wpływa. Podobnie jak w przypadku fal elektromagnetycznych: możemy je odbierać tylko wtedy, gdy mamy odpowiednie urządzenie, które wychwytuje fale o tej samej częstotliwości.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 02.07.2021


Porzucić obecny paradygmat

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Baal Ha Sulam napisał, że każdy stan jest dany nam po to, aby uświadomić sobie jego zło, jego skończoność i przejść do nowego stanu. Napisał, że Kabała powołana jest po to, aby pomóc człowiekowi szybko przejść z jednego stanu w drugi, uświadamiając sobie, że poprzedni stan był zły.

Odpowiedź: Zgadza się. Wyobraź sobie teraz: że musimy zająć się uświadomieniem sobie zła obecnego etapu, który niejako odpracowaliśmy, i wstąpić na kolejny stopień. A to oznacza całkowite porzucenie tego paradygmatu, w którym się obecnie znajdujemy.

Jak możemy to zrobić? Musimy przejść przez ogromne cierpienia, aby oderwać się od tego stopnia. Innymi słowy, muszę się upewnić, że ani rodzina, ani sztuka, ani nauka, ani zawód, ani relacje między ludźmi, a co najważniejsze stosunek człowieka do natury i do samego siebie, nie działają już w tej formie. Wszystko znajduje się w kryzysie.

Ale ten kryzys jest jeszcze niewystarczający, widzimy to po jego powolnym przebiegu. Staramy się go zatuszować, opóźniać, mówimy: „Niczego takiego nie ma” i bawić się w niego… Wyobraźcie sobie, ile w takim przypadku lat, dziesiątek lat możemy jeszcze to ciągnąć.

Taki stan będzie pogarszał się, cały czas będziemy karmić się różnymi środkami przeciwbólowymi, mówiąc, że wszystko nie jest takie straszne. Pomyśl tylko, ludzie rozwodzą się, dzieci opuszczają rodzinę, jakby chcemy nawzajem pożreć się żywcem. Pomyśl tylko, nie ma już ani nauki, ani kultury, człowiek żyje w strachu…

To znaczy, aby wyjść z tego stanu i zobaczyć następny, musimy uświadomić sobie jego zło.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Wyspa Ognista”


Nie można rozwijać się w pojedynkę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co Pan poleciłby ludziom, którzy chcą studiować Kabałę w pojedynkę, samemu czytać pierwotne źródła?

Odpowiedź: Nic nie polecam. Jeśli tego chcą, to niech tak robią, ale szybko dojdą do wniosku, że zajęcie takie, da im tylko rozwój umysłowy, a nie uczuciowy rozwój. Prawidłowy rozwój może nastąpić tylko z rekomendacji kabalistów, czyli tylko w grupie. O tym napisane jest w Torze i we wszystkich pierwotnych źródłach. Powinniśmy wziąć przykład z tego, jak powstała główna grupa Abrahama w Starożytnym Babilonie, następnie 2000 lat temu grupa rabina Szimona w Galilei, w Izraelu.

Jeśli w dowolnym miejscu na świecie, uczeń odnosi sukces, to tylko dlatego, że znajduje się w odpowiednim środowisku. Powinniśmy maksymalnie myśleć o tym, jak wspierać się nawzajem, zrozumieć, że samemu można działać tylko jako popychająca część, a twoja dusza – to wszyscy inni przyjaciele. Ty jesteś Malchut, a twoi przyjaciele – dziewięć pierwszych sfirot.

Nie można rozwijać się w pojedynkę, ponieważ jesteś zobowiązany do wyjścia ze swojej egoistycznej natury, a można to zrobić tylko poprzez właściwą praktyczną pracę.

Z rozmowy na wideokonferencji MAK


Stwórca nie zmienia swoich planów

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli świat znajduje się w tak krytycznym stanie, to dlaczego Stwórca nie może rozpalić żarliwego zainteresowania nauką Kabały wśród wielkich mas ludzi, popychając świat w kierunku naprawy?

Chodzi o to, że Stwórca organizuje świat zgodnie z wielkim egoizmem, który musimy naprawić. On nie wybiera pragnień i nie zmusza ich. Ten system, który On stworzył na początku stworzenia, wszystkie warunki rozwijają się i realizują w procesie całej historii.

Stwórca nie zamierza poprawiać i zmieniać aktu stworzenia w trakcie procesu i nie pójdzie na kompromis. Znajdujemy się wewnątrz systemu, musimy swoimi własnymi wysiłkami określić, jakie siły powinny być w nim większe, a jakie mniejsze, jak za pomocą tych sił doprowadzić nas do właściwego połączenia.

Nie anulujemy żadnych sił. Wszystko pozostaje: zarówno złe siły, jak i wielki egoizm. Nic nie jest niszczone, tak jak byśmy tego chcieli. Jedno istnieje przeciwko drugiemu, trzeba tylko zwiększyć siłę obdarzania w stosunku do siły otrzymywania, siłę dobra w stosunku do siły zła. Tylko w takiej formie osiągniemy równowagę między tymi dwoma systemami.

A kiedy stopniowo dojdą do równowagi, to między tymi dwoma systemami, z ich prawidłowego połączenia odkryjemy siłę Stwórcy.

Z lekcji według artykułu nr 26 z księgi „Szamati”, 19.10.2021


Wszystkie niedostatki pokryje miłość

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 4

Pytanie: Jeśli uwolnię przyjaciół od własnych niedostatków, wywyższając ich, to jakie są moje dalsze działania?

Odpowiedź: Jeśli ukrywasz swoje niedostatki przed przyjaciółmi, okradasz ich, dlatego że nie będą mieli nad czym się podnieść. Nasze wzniesienie polega na tym, że patrząc na negatywne cechy innych, podnoszę się nad nimi, to znaczy zaczynam oceniać przyjaciół nie negatywnie, a pozytywnie.

To jest wzniesienie się ponad swoim egoizmem. Postrzegając przyjaciela negatywnie, powinieneś osiągnąć taki stan, kiedy te negatywne cechy będą wyglądać jak pozytywne. Jak jest powiedziane: wszystkie niedostatki pokryje miłość. Ponieważ wszystkie niedostatki pozostają, a ja je pokrywam miłością.

Nie ma innego sposobu. Bez względu na to, jak bardzo myślimy negatywnie, możemy być ze sobą pozytywnie wzajemnie połączeni. W taki sposób musimy nauczyć się pracować.

Pytanie: Ale jeśli wywyższam swoich przyjaciół, widzę ich w pełnej doskonałości, gdzie podziewa się moja poprzednia opinia, kiedy obdarzyłem ich swoimi cechami?

Odpowiedź: Opinia pozostaje. Nic nigdzie nie znika. Wszystkie twoje negatywne opinie o przyjaciołach, twoje własne pragnienia, myśli, wszystko to pozostaje i znajduje się we wspólnym naczyniu/kli. Potem negatywna i pozytywna część będą jeszcze współpracować między sobą w symbiozie.

Pytanie: Jeżeli nie będę ukrywał swojej negatywności, przyjaciele nie mają we mnie co usprawiedliwiać?

Odpowiedź: Powinniśmy myśleć o jedności, miłości, dobrych relacjach, jak wywołać je nawzajem. Nie powinniśmy wystawiać na pokaz naszego egoizmu. Ale jeśli rzuca się w oczy innym, to już inny problem. Być może to ich problem, że tak czują i powinni pracować nad sobą. A my musimy pokazywać nasz przykład. To jest wspólna praca.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 08.01.2022


Kiedy wyższa siła ubiera się w materię…

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedział Pan, że Stwórca to siła bez materii, a materie dla niego musimy w jakiś sposób stworzyć sami. Co to są za prawa, które tam się manifestują?

Odpowiedź: Siła bez materii – to Stwórca. Gdy ta siła obłócza się w materię, w pragnienie, zgodnie z prawem podobieństwa do siebie, wtedy staje się jakby materialna. Chociaż to nie materia, a po prostu pragnienie człowieka, które staje się podobne do właściwości obdarzania.

Dlatego Adam składa się z dwóch właściwości, z pragnienia otrzymywania, które tworzy z siebie zewnętrzną formą pragnienia oddawania.

Adam i Ewa to dwie siły, które w taki sposób, oddziałują między sobą, tworzą system zwany „Adamem”. Adam składa się z dwóch części. Część żeńska włącza się w niego jak materia a on kształtuje tę materię na podobieństwo Stwórcy. Dlatego nazywa się właśnie „Adam”, co oznacza „podobny do Stwórcy”. Taki stan powinien osiągnąć każdy z nas.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe. Rosz Haszana i Jom Kipur”