Przyciąganie się sercami wzajemnie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W ostatnim czasie mieliśmy wiele kongresów i naprawdę udanych. Ale dlaczego tak się dzieje, że po każdym kongresie dostajemy albo „koronę”, albo jakiś inny cios? Teraz mamy wojnę w Izraelu czy trzęsienie ziemi w Turcji. Co zrobiliśmy nie tak?! Co musimy zmienić w nas?

Odpowiedź: Musimy zmienić nasze serca, abyśmy naprawdę docierali się wzajemnie sercami i żeby każdy poczuł w swoim sercu, serce przyjaciela. Teraz po kongresie Stwórca chce nam dać nowe warunki. Jeśli wzniesiemy się ponad nie, to naprawdę pójdziemy do przodu. Jak? Bardzo prosto. Zbliżeniem sercami!

Pytanie: Czy słuszne jest stwierdzenie, że wojna i śmierć – to także naprawa?

Odpowiedź: Tak, ale to nie jest pożądana droga.

Z lekcji „Aktualne wydarzenia w Izraelu”, 07.10.2023


Pokonać wszystkie przeszkody

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Zauważamy, że po każdym kongresie otrzymujemy niepożądane stany, dlatego że Stwórca daje nam dużo światła Chochma. A jak wywołać więcej światła Chasadim?Jaka jest różnica w naszej pracy?

Odpowiedź: Nasza praca zależy od dążenia naszych serc do siebie. Światło Chasadim jest światłem prawidłowego, serdecznego zbliżenia. Tego nam brakuje.

Pytanie: W godzinie, w której zstępuje sąd, jak teraz, i w godzinie, gdy, nie daj Boże, nadejdzie sama ciemność przed świtem, jakie odczucia i wrażenia powinniśmy przeżywać?

Odpowiedź: Że wszystko to dzieje się dla nas, a my musimy zmierzać naprzód w coraz większym zbliżeniu wszystkich ze wszystkimi, i w taki sposób pokonamy wszelkie przeszkody.

Z lekcji „Aktualne wydarzenia w Izraelu”, 07.10.2023


Szczególny zew naszych czasów

каббалист Михаэль Лайтман Aby umożliwić nam zrozumienie istoty stworzenia, jego wewnętrznej siły, czyli Stwórcy, stworzenie najpierw ujawnia nam swoje rozbicie. Następnie jego elementy zaczynają się łączyć: najpierw atomy, cząsteczki, najprostsze organizmy, a następnie męskie i żeńskie części stworzenia.

W końcu połączenie sięga nie tylko do poziomu nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego, ale także do poziomu ludzkiego, to znaczy na podstawie charakterów, poglądów, wzajemnego połączenia, narodzin wspólnego potomstwa.

W ten sposób coraz bardziej się rozwijamy, aż uświadamiamy sobie potrzebę coraz większej wewnętrznej więzi między nami, a wtedy odkrywamy nasze przeciwieństwo, wzajemną nienawiść, odrzucenie. Im bardziej te siły w nas rosną, tym bardziej rozwijamy się na kontraście tych przeciwieństw.

W każdym z nas tkwi ta sprzeczność, przeciwstawne pragnienia i problemy, z powodu których chcemy się zjednoczyć, a nie możemy tego zrobić. W ten sposób podążamy ścieżką naszego rozwoju, jednocząc się w różne grupy, narody, kraje, partie, wszelkiego rodzaju stowarzyszenia i w tej formie dotarliśmy do naszych czasów, podzieleni na narodowości, państwa, rodziny.

Ale teraz nadszedł czas, aby przejść bardzo szczególny etap rozwoju, dowiedziawszy się, że jesteśmy zobowiązani wznieść się ponad wszystkie nasze różnice. Oznacza to, że zjednoczenie nie powinno już odbywać się na poziomie materialnym, ale na poziomie duchowym. Jest to zew czasu, w którym się znajdujemy, który wymaga od nas wzniesienia się ponad wszelkie sprzeczności.

Miejmy nadzieję, że będziemy w stanie zrozumieć ten wymóg i go zrealizować, tak abyśmy w końcu mogli osiągnąć jedność jako jedna istota ludzka.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 26.09.2023


Ból i nadzieje Nauczyciela

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co poradziłby Pan swoim uczniom? Na co przede wszystkim warto zwrócić uwagę?

Odpowiedź: Boli mnie serce z powodu moich uczniów. Chcę ich widzieć już jako wielkich, gdy są ze sobą we wspólnym, życzliwym, silnym połączeniu i stopniowo przesiewają całą ludzkość, wybierając spośród niej tych ludzi, którzy mogą dążyć do Stwórcy, współpracować z nimi i w taki sposób rozszerzać światowa grupę.

Właśnie to chciałbym zobaczyć, tak jak każdy rodzic chce widzieć swoje dzieci jako ludzi, odnoszących w życiu jeszcze większe sukcesy, niż on sam.

Z wideokonferencji ze studentami kursów MAK, 21.05.2017


Początek nowego historycznego rozwoju

каббалист Михаэль Лайтман Aby rozłożyć historię świata wzdłuż osi, trzeba wziąć powiedzmy, 200 osi równolegle i na każdej z nich nakreślić wydarzenia z 200 różnych regionów świata, tłumacząc to swoistym egoizmem, który w tych częściach świata, w środowisku i w samych ludziach tak się przekształcał. Ale aby opisać całą naszą historię w ten sposób… Wyobrażam to sobie wewnętrznie, ale nie mogę nawet zacząć wyobrażać sobie werbalnie tego całego ogromnego obrazu. Konieczne jest wybranie niektórych fragmentów i opisanie ich. Ale po co? Niczego się z nich nie nauczymy! W ogóle tego nie potrzebujemy!

Wszystko, czego teraz potrzebujemy, to zrozumieć, że znajdujemy się w innym świecie, w innym połączeniu ze sobą, gdzie wszystkie te regionalne, egoistyczne rozwijające się osie zatoczyły krąg  i połączyły się w jeden schemat – całkowitej wzajemnej zależności od siebie! Nie mamy pojęcia, co mówi nam system całkowitej wzajemnej zależności. Że nie jesteśmy w stanie nic zrobić! Ani on, ani ty, ani ja. Nikt!

Wobec tego co jesteśmy w stanie zrobić? Pojednać się, to musimy zrobić, połączyć się ze sobą jak ten system, który manifestuje się teraz przed nami i wewnątrz nas. Połączyć się ze sobą?! Czy możemy?! Nie, sami nie potrafimy tego zrobić. Musimy tylko podejmować próby, a wtedy Natura, która w języku Kabały nazywa się „światłem powracającym do Źródła”, zacznie nas łączyć. To jedyna rzecz, którą wykona.

A wszystko inne, bez względu na to, co robimy, to całkowicie puste zajęcia! Powinniśmy troszczyć się o zapewnienie sobie pożywienia. W końcu my, ludzie, składamy się z części zwierzęcej (ciało, mięśnie, kości) i naszej części wewnętrznej – części duchowej, która musi być rozwijana w połączeniu z innymi. Tak więc część zwierzęca musi być żywiona i odpowiednio przystosowana dla wszystkich. Pod tym względem jesteśmy absolutnie równi. A w części duchowej musimy się ze sobą połączyć. Dziś nie ma przed nami praktycznie innego zadania ani innej możliwości. Koniec z wyłącznym, egoistycznym światem!

Musimy zdać sobie sprawę, że problemem jesteśmy my sami, musimy zmienić siebie w taki sposób, aby pasować do Natury. Tak jak wszystkie elementy w niej są wzajemnie powiązane, tak też musimy wejść w nią świadomie połączeni ze wszystkimi innymi jej elementami.  Cała dotychczasowa historia była historią egoistycznego rozwoju. Teraz zaczyna się historia naszego wzajemnego rozwoju – wzajemnych ustępstw, wzajemnego wsparcia, wzajemnej uwagi aż do wzajemnej miłości.

Z cyklu „Zadzwonił mój telefon. Historia rozwoju ludzkości”


Wszystko zależy od intensywności połączenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak osiągnąć taki poziom poręczenia, aby zarówno mężczyźni, jak i kobiety poczuli siłę wzajemnego poręczenia w grupie, a samo serce pokazywało, na co jesteśmy gotowi na kolejnym kongresie?

Odpowiedź: W nauce Kabały studiujemy, że wszystko sprowadza się do dziesiątki: dziesięciu Sefirot, dziesięciu poziomów odkrycia Stwórcy. Ale ponieważ studiujemy to we wszelkiego rodzaju źródłach, nie mówimy o tym zbyt wiele. Oczywiście, jeśli człowiek nas tylko słucha, to wydaje mu się to nieprzekonujące, dla niego są to tylko słowa.

A jeśli naprawdę staramy się poczuć Sefirot, parcufim, światy, jeśli chcemy w tym uczestniczyć, wtedy konieczne jest, abyśmy byli ze sobą połączeni. Ponieważ tylko od intensywności połączenia między nami odczuwamy wyższy świat i zaczynamy odczuwać Stwórcę i nas samych w stanie wieczności, ponad naszym najniższym światem.

Z lekcji na temat „Przygotowanie do otwarcia serca na kongresie”, 29.09.2023


Główny czynnik wychowania

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W dzieciństwie, od szóstego do szesnastego roku życia, rodzice zabierali mnie na stadion, abym przebiegał pięć kilometrów. W każdy weekend chodziliśmy w góry po dwadzieścia cztery kilometry. Po tym wszystkim, pojawiła się we mnie dzika nienawiść do zajęć sportowych. Kiedy dajesz dziecku wychowanie, które pomoże mu w przyszłości, jak to zrobić, żeby się nie przestraszyło i nie uciekło od tego?

Odpowiedź: Wychowanie powinno odbywać się pod wpływem środowiska. Rodzice oczywiście też, to dobrze. Ale w zasadzie w żadnym społeczeństwie dziecko nie jest wychowywane przez rodziców. Dziecko wychowywane jest przez środowisko, społeczność, przez jakąś dużą rodzinę, jak stado. Będąc w łonie matki, niemowlę jest już tam wychowywane. Potem rodzi się i wychowuje przy niej, przy jej piersi, a potem trochę się oddala i jego wychowanie odbywa się już pod wpływem społeczeństwa.

Oznacza to, że najpierw następuje wewnętrzny zwierzęcy rozwój, a następnie, po urodzeniu, zewnętrzny, przygotowawczy okres karmienia. Do trzeciego roku życia dziecko nie jest istotą rozwiniętą społecznie, a od trzeciego roku życia w jego wychowanie włącza się społeczeństwo. Tutaj nie należy doszukiwać się wpływu rodziców jako takiego. To istotnie wpływ społeczeństwa pokazuje człowiekowi, że jest ważne, że interakcja z nim jest ważna, że​​integracja z nim jest ważna.

To jest właściwe wychowanie, zwłaszcza w naszych czasach, kiedy wkraczamy w okres globalnego integralnego społeczeństwa, które mimo wszystko powstanie w taki czy inny sposób. Dlatego im więcej nauczymy dziecko sztuki komunikowania się, integracji ze społeczeństwem, tym lepiej dla niego. Społeczeństwo już mu wskaże, czy ma biec na stadion.

Ale tylko razem z innymi. Wtedy będzie mu łatwiej, prościej, ciekawiej, atrakcyjniej. Dziecko będzie to robić z przyjemnością, a nie pod presją rodziców. Widzisz, jakie pozostały u ciebie wrażenia. A gdybyś robił to z rówieśnikami, mógłbyś wykonywać pracę dziesięć razy cięższą, ale inspirująca, tak jak wszystkie gry w dzieciństwie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Wpływ społeczeństwa”


System RASZBI ożywia wspólną duszę

каббалист Михаэль Лайтман Kabaliści którzy żyli do czasów RASZBI również dokonali naprawy w ogólnym systemie dusz – ale na znacznie wyższym poziomie. System RASZBI jest systemem, związanym bezpośrednio z nami, dlatego odnosimy się do Księgi Zohar jak do naszego pierwotnego źródła. Kabaliści dokonując napraw w systemie rozbitych dusz, tworzą w nim specjalne połączenia, przygotowania do ogólnej naprawy. Ożywiają ten system, przewodząc do niego światło przez kanały łączące przeprowadzone przez nich wewnątrz. Dlatego możemy już wznieść się i naprawić w tym systemie.

Naprawiając się, dusza zmienia nie tylko sama siebie, ale także wprowadza swoje naprawy we wszystkie inne dusze. Są jednak takie dusze, jak RASZBI, które odgrywają zasadniczą rolę w naprawie – kończą pewien etap i przygotowują podstawę dla wszystkich kolejnych napraw. Wydaje nam się, że naprawiona dusza jest jakąś izolowaną częścią systemu. Ale to nie jest prawidłowe.

Cały system dusz, jedno i jedyne stworzenie, jest jak obraz holograficzny, w każdej jego części zawarty jest cały obraz. A z drugiej strony, w całym obrazie i w każdej jego części, jest obecna każda jego część.

Ja jestem częścią systemu dusz, we mnie znajduje się cały system i także jestem obecny w każdej części systemu. Dusza nie jest jednostką całości – jest „rozproszona” po całym systemie stworzenia, przenikając swoimi właściwościami całą Malchut świata Nieskończoności. I tak – każdy z nas!

A kiedy każdy uzupełnia wszystkich, powstaje jedna wielka sfera dusz, w której działa system RASZBI, zapewniając jej naprawę – ponieważ przez nią otrzymujemy naprawiające i napełniające światło.

Z przygotowania do lekcji według Księgi Zohar


Lekcja z góry

каббалист Михаэль Лайтман Chasydyzm jest nurtem zbudowanym na wywyższeniu nauczyciela, wywyższeniu Stwórcy. A kabalista oprócz tego, ma jeszcze krytyczny stosunek do nauczyciela, gdyż człowiek studiujący Kabałę składa się z dwóch właściwości: egoizmu i punktu w sercu skierowanego przeciwko egoizmowi. Chodzi o to, że egoistyczna właściwość chasyda jest gotowa podporządkować się nauczycielowi, tak jak małe zwierzęta służą człowiekowi i czują się dobrze razem z nim.

Pamiętam, że kiedy zaczynałem studiować Kabałę, dosłownie po roku lub dwóch, spotkałem swojego przyjaciela, który do tego czasu przeprowadził się do Ameryki, do rabina Lubawicza i powiedział: „Michael, znalazłem rawa! Znalazłem nauczyciela!” Mówił to z takim entuzjazmem, że aż mu zazdrościłem: „A ja? Nic takiego nie miałem. A on taki szczęśliwy, przepełniony – odnalazł cały świat”.

Następnego dnia przyszedłem do mojego nauczyciela Rabasza i opowiedziałem mu wszystko. Byłem młody, niezależny i powiedziałem wszystko, jak jest: „Oczywiście, czuję się niekomfortowo przed Panem, ale ja nie czuję, że znalazłam nauczyciela, że ​​jestem taki szczęśliwy, że ​​to mnie napełnia i mam wszystko na świecie.

Nie mam niczego. Nic nie znalazłem, ciągle jestem pod presją, w poszukiwaniach. Przyzwyczaiłem się już do tego w swoim życiu, ale dlaczego drogi tak się różnią?” Rabasz odpowiedział: „Dostałeś lekcję z góry – uczucie, że tak naprawdę nie masz nic w swoich rękach”.

Będzie jeszcze gorzej, coraz gorzej, aż człowiek naprawdę zacznie krzyczeć, domagać się ze wszystkich sił, dopóki nie poczuje: albo śmierć, albo rozwiązanie. Nie może być inaczej. Ale aby osiągnąć ten punkt, człowiek musi dużo zainwestować.

Nie powinien czekać, aż to się zamanifestuje, ale cały czas powinien naciskać. To jest bardzo trudne. Potrzeba wielu nerwów, wielu, wielu lat. Wszystko to dotyczy tych, którzy mają punkt w sercu. A ci, którzy go nie mają, do nich nie ma żadnych pretensji.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Chasydyzm”


Podłączyć się do swojego „inkubatora”

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Są ludzie, którzy zaczynając studiować Kabałę, na początku są zapaleni, przez jakiś czas pozostają w stanie zachwytu, a potem powoli gasną a nawet odchodzą. Wciąga ich materialne życie a znaczenie duchowego schodzi na drugi plan.

Odpowiedź: To naturalny okres w życiu każdego człowieka. Widzę, jak moi uczniowie czasami śpią miesiącami, ledwo przychodzą na lekcje, którą traktują jak obowiązek. Są też tacy, którzy znikają, a potem mogą znowu powrócić. Człowiek musi w pełni odpracować swój system, każdy stopień, jak rakieta nośna, w przeciwnym razie nie wejdzie na orbitę.

Przechodzi przez bardzo złożone procesy, wewnętrzne i zewnętrzne wyjaśnienia. To trudna droga i nie ma co tego ukrywać. To poszukiwanie siebie, drogi do siebie, której sam jeszcze nie zna i którą sam tworzy. Masz w sobie kroplę duchowego nasienia, ale stworzyć dla niej „inkubator”, dla wzrostu, powinieneś ty. Inkubatorem jest grupa, atmosfera, środowisko, które będzie ci dawać ważność duchowego rozwoju i dostarczy dla niego materiał. To połączenie z innymi zamanifestuje się w tobie jako połączenie z pępowiną z organizmu matki, z dużego środowiska.

Dlatego w naszym rozpowszechnianiu musimy przede wszystkim stworzyć odpowiednie środowisko dla każdego człowieka na ziemi, który mógłby w taki sposób podłączyć się do swojego „inkubatora”, do swojej macicy” i dzięki temu rozwijać się. W przeciwnym razie nie będzie miał możliwości rozwoju. Człowiek musi widzieć siebie połączonego z ogromnym pragnieniem innych, takich samych jak on.

Gdy podłączy się do nich, będzie budował na swojej kropli nasienia, na praktycznie nagim „mięsie” informacyjnym i otrzyma ożywczą siłę od grupy. Dostarczą mu znaczenie obdarzania, połączenia, wzajemnej miłości, wzajemnego poręczenia. Uczucie, które przyjdzie do niego zarówno z połączenia z innymi w jeden system, jak i z poczucia, że istnieje wzajemna, ogromna, ciepła siła poruszająca się w tym systemie, da człowiekowi odczucie na poziomie „Człowieka” – Adama, od słowa „dome“ (podobny do Stwórcy). Poczuje, że wraz z innymi tworzy system, wewnątrz którego porusza się siła zwana „Stwórcą”.

Taki rodzaj środowiska, takie warunki musimy stworzyć dla świata. Wiemy, jak to zrobić, ale na razie jeszcze przed nami wielka praca. Dlatego w czasach Abrahama była stworzona kabalistyczna grupa, która później, podobnie jak reszta ludzkości, upadła w ten świat, aby dzisiaj odrodzić się zgodnie z metodą, przechowywaną cały czas i rozwijaną w niej przez cały czas, oraz wyjaśnić całemu światu, kim powinniśmy być.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Odejść z Kabały”