Czy na naszej planecie zapanują pokój i miłość?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Czy w naszym świecie możliwa jest sytuacja, w której wszyscy ludzie stopniowo dojdą do jednego Stwórcy, i na naszej planecie zapanują pokój i miłość, taki utopijny świat, pełen harmonii? Czy jest to niemożliwe?

Odpowiedź: Oczywiście, że jest to możliwe. Jestem przekonany że może się to wydarzyć nawet za naszych czasów. Wszystko zależy od nas, ponieważ sytuacja już do tego dojrzała. Nasze pokolenie w źródłach kabalistycznych nazywane jest ostatnim pokoleniem, ponieważ dojrzało już wystarczająco do uświadomienia sobie swojego właściwego stanu i zrozumienia, że ​​dzięki egoizmowi nigdy nie osiągniemy niczego dobrego, nasze dzieci będą tylko bardziej nieszczęśliwe niż my. Widzimy to po tym, co dzieje się na świecie.

Jedyne, co musimy zrobić, to odnaleźć źródło prawdziwego szczęście i prawdziwy cel rozwoju ludzkości, a następnie podążać w tym kierunku. Kabała to wyjaśnia. Zacznijmy to realizować.

Z programu TV „Odpowiedzi na pytania z Facebooka”


Nie dostrzegamy, ile dobra jest na świecie

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Napisała do nas Julia: „Czuję się zagubiona, słaba w tym świecie, niezdolna chronić swoich bliskich, ani im pomóc. Mówi Pan, że modlitwa jest najpotężniejszą bronią. Jest we mnie taka modlitwa, o pokój, o dobre więzi między ludźmi, o to, czego tak bardzo dzisiaj nam brakuje.

Mam jednak dziwne odczucie, zaczynam się obawiać, że im bardziej o to proszę, tym gorzej się dzieje, jakbyśmy coraz bardziej zbliżali się do ognistej przepaści, w której wszyscy możemy zginąć. I już boję się prosić. Co robić?”

Odpowiedź: Nie należy prosić o to. Trzeba prosić o to, aby ludzie zrozumieli, jak osiągać dobro. W naszym świecie brakuje nam tylko jednego – ujawnienia dobra, jakiegoś przykładu dobra, abyśmy mogli je odczuć i zapragnąć go, widząc, że istnieją na świecie działania, które można nazywać dobrem.

Ale ich nie widzimy, zupełnie ich nie dostrzegamy. Tymczasem na świecie, wokół nas jest wiele dobra. Ale gdzie, jak, kto, komu, co? Nie widzę tego, ponieważ swoimi egoistycznymi oczami nie mogę tego zobaczyć. To właśnie potrzebujemy dostrzec.

Przynajmniej proś o to, abyś sama była dobra. O to proś. To najważniejsza właściwość Stwórcy. W taki sposób zbliżamy się do właściwości Stwórcy, do właściwości miłości.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Przykazanie – naprawa pragnienia

каббалист Михаэль Лайтман Każde przykazanie jest naprawą określonego pragnienia w duszy, w którym odkrywam Stwórcę.

Nie ma tu żadnego związku z przykazaniami, które wypełnia religijny Żyd na tym świecie. On działa tylko rękami, nogami, a przecież mówimy o działaniach, które wykonujemy wewnątrz pragnienia, nawet jeśli ciała nie ma. Tylko pragnienie, bez ciała.

Jeśli w tym pragnieniu wykonuję działania, to nazywają się one duchowymi. Jeśli wykonuję działania ciałem, to jest to już inna praca: to, co nazywa się „opinią ogółu”, która jest odwrotna „opinii Tory”. Jedno jest zupełnie przeciwne drugiemu.

Jedyne, co musimy zrobić, to osiągnąć połączenie ze Stwórcą i nieustannie przykładać do tego wysiłki. „On i Jego Imię to jedno”, „nie ma nikogo oprócz Niego” – tylko to. Jeśli pomimo wszelkich przeszkód staramy się być z tym połączeni, z pomocą otoczenia, grupy, książek, z których się uczymy, to nazywa się, że wypełniamy przykazania.

Co jeszcze powinien zrobić człowiek, jakie jeszcze zewnętrzne działania? Tora o tym nie mówi. Chodzi o wewnętrzny rozwój człowieka, o odkrycie Stwórcy stworzeniom na tym świecie.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Stwórca nie istnieje poza nami

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak można prosić Stwórcę o pomoc i pragnąć jedynie obdarzać, niczego nie otrzymując dla siebie?

Odpowiedź: Właśnie o to prosimy. Proszę Stwórcę, aby dał mi możliwość obdarzania. Obdarzać Stwórcę oznacza obdarzać grupę, ponieważ jest powiedziane: „Pośród Mojego ludu przebywam Ja”. To jest jedno i to samo. Nie ma innego Stwórcy. „Pośród Mojego ludu przebywam Ja“, oznacza, że odkrywa się On w grupie. Wspólna siła grupy nazywa się „Stwórcą”. Obdarzać całą grupę, oznacza obdarzać Stwórcę.

Myślimy o tym w ziemskim rozumieniu, i dlatego wydaje nam się: „Co takiego szczególnego jest w grupie? Co mogę im dać? Co za nonsens!”. Jednak gdybyś naprawdę wyszedł poza siebie, ku obdarzaniu innych, odkryłbyś wyższą rzeczywistość, a nie ten świat. Jeszcze tego nie osiągamy.

Może nasunąć się pytanie: przecież wiele nurtów filozoficznych również głosiło obdarzanie społeczeństwa i uważało że głos ludu jest głosem Boga? To jednak nie jest prawdą, ponieważ nie korzystały one z naprawiającego światła – wewnętrznej siły zawartej w społeczeństwie.

Ostatecznie, co mówi nauka Kabały? Nie masz nic poza pragnieniem. W tym pragnieniu jest ukryta szczególna siła zwana „Stwórcą”, ukryta tam od samego początku. Możesz obudzić tę siłę w grupie, jeśli rzeczywiście pragniesz się do niej zbliżyć, obdarzać grupę. I tam właśnie rozstrzygają się wszystkie twoje relacje – z samym sobą, z grupą, i ze Stwórcą, wszystko dokonuje się wewnątrz grupy, w obdarzaniu, które nabywasz poza własnym ego.

I nie ma żadnej różnicy, czy obdarzasz grupę, czy Stwórcę. Obdarzanie grupy oznacza przede wszystkim obdarzanie kelim, czyli pragnień innych. Natomiast obdarzanie Stwórcy oznacza coraz większe włączanie się w ogólną siłę obdarzania, która panuje wewnątrz tych pragnień.

Powinniśmy uwolnić się od religijnych wyobrażeń, od wciąż obecnej w nas wiary w jakiegoś Stwórcę, który króluje gdzieś w niebiosach i stamtąd na nas oddziałuje. Zobaczcie, jak silnie ten stereotyp nadal w nas tkwi! Tymczasem nie ma żadnej wyższej siły poza nami!

Ta siła znajduje się wewnątrz grupy, w więzi między nami. I nie istnieje nic, poza tą rzeczywistością, którą odkrywasz. Poza rzeczywistością nie ma nic. Coraz głębiej wnikając w te wszystkie pojęcia, zaczynacie rozumieć, że jest to bardzo materialistyczne podejście.

Z lekcji według Księgi Zohar


Na drodze zbliżenia do Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co dzieje się z człowiekiem gdy zaczyna zajmować się Kabałą i wchodzi na drogę zbliżenia do Stwórcy?

Odpowiedź: Pierwsze lata, mniej więcej po pierwszym półroczu poznawania Kabały – to lata zamieszania. Człowiek jest zdezorientowany, dopóki nie pojawią się u niego różne wyjaśnienia, rozróżnienia, które pomagają mu rozróżnić to, co się z nim dzieje, uporządkować wszystko i poukładać na właściwych miejscach. To wymaga czasu i może trwać przez pierwsze 3-5 lat. Tego etapu nie da się jednak ominąć.

Nabycie duchowego kli nie jest proste. To całkowicie inna natura. Spójrzcie, jak ludzie cierpią i ile wysiłku wkładają aby zdobyć coś w tym świecie do swoich prostych kelim, czyli do pragnienia otrzymywania. Jak bardzo muszą rozwinąć swoje odczucia, właściwości i pragnienia. Jak wiele trzeba się starać. A ty chcesz otrzymać kli, które nie należy do tego świata!

Z lekcji według artykułu Rabasza, 29.06.2026


Kim jest kabalista

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego wy, kabaliści, uważacie Kabałę za naukę, czyli dziedzinę opartą na faktach i dowodach?

Odpowiedź: Kabalista nie zmienia warunków zewnętrznych, tak jak to robi naukowiec, lecz zmienia swoje wewnętrzne właściwości i bada jak wraz z tym zmienia się jego odczuwanie świata.

Naukowiec bada naturę materii nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej, natomiast kabalista bada naturę poziomu „człowiek”. W języku hebrajskim człowiek nazywa się  Adam, od słowa podobny (adame) do Stwórcy, jak powiedziano, że Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo.

Dlatego badając człowieka, w sposób jaki proponuje nauka Kabały, poprzez siebie poznajemy Stwórcę i stopniowo zmieniamy siebie, aż staniemy się podobni do Niego. W ten sposób poznajemy zamysł stworzenia, poznajemy jego plan i ostateczny cel. Świat staje się dla nas zrozumiały i możliwy do zarządzania nim…


O miłości do przyjaciół

1. Dlaczego potrzebuję miłości do przyjaciół?

Wszyscy wiedzą, że miłość jest czymś dobrym, także miłość do przyjaciół. Jednak tutaj mamy do czynienia z zupełnie innym rodzajem miłości. Nie chodzi o zwykłych przyjaciół, których każdy z nas miał lub ma, lecz o więź między duszami.

„Ja” – to moja dusza, „przyjaciel” – to dusza drugiego człowieka, a „miłość” – to taka więź między nami, w której on staje się dla mnie ważniejszy niż ja sam dla siebie, a ja dla niego ważniejszy niż on sam dla siebie. Powinienem odczuwać jego pragnienia jako bliższe niż moje własne – to właśnie nazywa się miłością do bliźniego jak do siebie samego.

Ale nie chodzi o odczucie i zaspokajanie materialnych pragnień tego świata, lecz o połączenie naszych pragnień osiągnięcia Stwórcy, tak aby zjednoczyły się w jedno wielkie pragnienie, wystarczająco silne i posiadające właściwość obdarzania, podobną do właściwości Stwórcy. Wtedy stanie się ono siłą odkrycia Stwórcy w naszym połączeniu, między nami, jako trzeciego, Tego który łączy.

Dlatego nasuwają się pytania:

a) Po co potrzebna mi jest miłość do przyjaciół, czy po to, aby osiągnąć Stwórcę?

b) Czy rozumiem, że sam nie mogę osiągnąć tego celu, a jest to możliwe tylko dzięki przyjaciołom?

c) Przyjaciele to ci, o których troszczę się bardziej, niż o samego siebie. W naszym połączeniu odkrywam właściwość obdarzania, w której odkrywa się Stwórca.

W ten sposób, buduję zupełnie nową duchową konstrukcję – wspólną duszę Adama Riszona, która wcześniej nie istniała i która znajduje się ponad całą materialną rzeczywistością.

2. Dlaczego wybrałem właśnie tych przyjaciół, a oni wybrali mnie?

Czy naprawdę to ja wybrałem tych przyjaciół? Do tej grupy doprowadziła mnie siła z góry. Gdzie więc zaczyna się moja wolność wyboru?

Swojego wyboru dokonujemy każdego dnia, cały czas sprawdzając, dlaczego potrzebujemy połączenia z przyjaciółmi:

Czy dostrzegam w nich, a oni we mnie, punkt w sercu, czyli pragnienie zjednoczenia i osiągnięcia zespolenia ze Stwórcą?

Jaką więź powinniśmy między sobą zbudować, aby odkryć Go zgodnie z prawem podobieństwa właściwości?

3. Czy każdy z przyjaciół powinien otwarcie okazywać swoją miłość, czy wystarczy, że nosi ją w sercu?

Każdy powinien otwarcie okazywać swoją miłość do grupy. W taki sposób pomnaża miłość w sercach przyjaciół, a później sam czerpie od nich inspirację. Jeśli wcześniej miał jedynie własną, niewielką siłę miłości do przyjaciół, to teraz otrzymuje siłę od wszystkich przyjaciół w grupie.

Jeśli jednak nie okaże im swojej miłości, nie będzie mógł otrzymać ich siły. Ponieważ każdy będzie myślał, że tylko on jeden jest sprawiedliwy, kocha swoich przyjaciół, podczas gdy oni go nie kochają. Zacznie osądzać przyjaciół i pozostanie tylko z jedną swoją małą siłą. Dlatego miłość powinna być jawna, a nie ukryta.

Trzeba zawsze pamiętać o celu grupy – zjednoczeniu ze Stwórcą.

W przeciwnym razie ciało (pragnienie) natychmiast zapomina o celu duchowym (napełnieniu, obdarzaniu) i zaczyna myśleć o własnej egoistycznej korzyści, o tym co może zyskać dzięki miłości do przyjaciół i do Stwórcy.

Dlatego w każdej chwili należy sprawdzać siebie, jak odnoszę się do Stwórcy i do grupy (jako środka do osiągnięcia Stwórcy), do przyjaciela, do nauki. Wszystko należy oceniać z punktu ostatecznego celu. Grupa kabalistyczna opiera się na miłości do przyjaciół, ponieważ jest trampoliną do osiągnięcia miłości do Stwórcy, co stanowi jej cel.

Dlatego potrzebuję przyjaciela, którego mogę obdarzać. Jeśli natomiast potrzebuję przyjaciół po to aby otrzymywać od nich, taka grupa będzie jedynie powiększać mój egoizm.

Przyjaciel powinien, bez słów, pokazać mi, swoją postawę do nauki, do grupy, jak bardzo pragnie stać się obdarzający i anulować samego siebie. Wtedy moja początkowa siła, do osiągnięcia właściwości obdarzania, wzrośnie zgodnie z wysiłkiem przyjaciół. A jeśli pozostali nie okazują mi swojej miłości, stopniowo tracę nawet tę siłę, którą miałem, i utonę w miłości do samego siebie.

Dlatego powinniśmy dawać sobie nawzajem przykład miłości do bliźniego.

4. Czy trzeba wiedzieć, czego konkretnie brakuje każdemu przyjacielowi, aby go tym napełnić, czy wystarczy ogólnie kochać przyjaciół?

Wystarczy kochać przyjaciół i rozumieć, że przyjaciołom brakuje motywacji, wsparcia na duchowej drodze, inspiracji, poczucia wielkości Stwórcy i grupy i na ile to możliwe, zapewnić im to wszystko.

Z lekcji według artykułu Rabasza „O miłości do przyjaciół”


Cały świat przemawia głosem Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Stwórca rozmawia ze mną jakby po chińsku, a ja uczę się tłumaczyć Jego słowa?

Odpowiedź: Po chińsku przynajmniej słyszymy to co jest powiedziane. Natomiast Stwórcy nawet nie słyszymy. Nie rozumiemy, że cały świat jest językiem Stwórcy. Wydaje nam się, że świat istnieje i rozwija się zgodnie ze swoimi prawami. Ktoś nas obraził, nakrzyczał na nas, ktoś inny zrobił dla nas coś dobrego – nie odbieramy tego jako działania wyższej siły, poza którą nie ma nic.

Cały świat zajmuje się wzajemnymi sporami, polityką, niczym małe dzieci w piaskownicy, które bez przerwy się kłócą i biją. Jeśli jednak chcę zrozumieć, o czym mówi Stwórca, muszę uświadomić sobie, że wszystko, co dzieje się w moim życiu pochodzi od Niego. Jesteśmy tylko my: ja i Stwórca.

To będzie początek mojego właściwego postrzegania rzeczywistości. Jeszcze jej nie pojmuję, ale właśnie w taki sposób mogę uchwycić koniec nici, prowadzącej do prawdy. Poza tym jedynym punktem Stwórcy, którego teraz się trzymam, naprawdę nie ma już nic – nie ma nikogo, oprócz Niego.

To jest pierwszy punkt od którego zaczynam Go rozumieć: poza mną istnieje tylko Stwórca, jedna siła, jedna władza, jedno pragnienie. A we mnie także wszystko zostało stworzone przez Stwórcę, z wyjątkiem pragnienia poznania Go.

Nawet to pragnienie poznania Stwórcy również zostało przez Niego stworzone. Jednak wewnątrz niego pozostawił mi wolność wyboru, którą muszę rozwinąć. Wtedy stanę się wolnym człowiekiem, to znaczy stworzeniem o imieniu Adam, co oznacza „podobny” (dome) do Stwórcy.

Pytanie: A co z tymi wszystkimi ludźmi wokół mnie?

Odpowiedź: Nie ma żadnych ludzi wszystko jest Stwórcą. To jest punkt wyjścia prawidłowego postrzegania rzeczywistości, dzięki któremu mogę dostrzec drogę. Potem będę musiał pokonywać różne przeszkody i trudności, coraz bardziej skupiając swój wzrok na Stwórcy, budując z Nim coraz głębszą więź, aby zrozumieć, jak do mnie przemawia.

Stwórca celowo wprowadza mnie w zagubienie, abym głębiej Go poznał i zrozumiał Jego właściwości oraz metodę działania. Przyswajam to wszystko od Niego i dzięki temu buduję siebie na Jego podobieństwo.

Z 516 rozmowy o nowym życiu


Jak prawidłowo komunikować się ze Stwórcą?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak prawidłowo komunikować się ze Stwórcą w ciągu dnia?

Odpowiedź: W dowolny sposób, najważniejsze – to nie zapominać.

Możecie komunikować się z Nim z zupełnie różnych stanów: kochać, nie kochać, upominać, strofować, błogosławić. Róbcie, co chcecie! Postarajcie się odnaleźć Stwórcę, ukrywającego się za wszystkimi wydarzeniami, najważniejszą rzeczą jest uchwycić się Jego i nie puszczać. Spróbujcie znaleźć w sobie taki stan, kiedy chwytając Stwórcę, cały czas żyjecie z tym.

Nie macie pojęcia, jak nagle zaczniecie rozumieć, że życie, jak kłębek wełny, zaczyna rozplątywać się w całkowicie przewidywalny, zrozumiały, przyczynowo-skutkowy sposób. Pojawi się więź z korzeniem, ze Źródłem wszystkiego, co się z wami dzieje.

Z lekcji w języku rosyjskim


Patrz na przyjaciela tylko z dobrej strony

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co mogę brać od przyjaciela – myśli, pragnienia, wysiłki?

Odpowiedź: Nie możesz niczego od niego brać. Możesz jedynie dostrzec zewnętrzną stronę jego pracy, jego sposobu myślenia. Na przykład widzisz, że przyjaciel cały czas coś zapisuje, więc dlaczego ty nie zapisujesz?

Ciągle robi notatki, a potem, na pewno w domu nad czymś pracuje, być może robi więcej, spróbuj dowiedzieć się, czym się zajmuje, ale tak aby on o tym nie wiedział. Patrz tylko na to co dobre, a na zło zamknij oczy – po co masz wszystko psuć, przecież od przyjaciela powinieneś czerpać coś dobrego, aby mieć paliwo do postępu, dlatego patrz na niego z dobrej strony.

Załóżmy, że ważysz 50 kg. A jeśli ważyłbyś tyle samo, co on, to spałbyś dwa razy więcej. Tymczasem on znajduje w sobie siłę, by spać mniej – niech to będzie jego zasługą na plus. Spójrz, jaki jest ciężki, a jednak stara się, jak mały, pilny niedźwiadek.

Patrząc na przyjaciela, zwracaj uwagę na różne drobne szczegóły i wyciągaj z tego korzyść, to właśnie oznacza ocenianie przyjaciela po zasługach. Tora nie daje zakazów, lecz rady dla twojego własnego postępu, dla twojego dobra.

Nikomu nie jest potrzebne to, co ty zrobisz lub czego nie zrobisz, chodzi wyłącznie o ciebie, o twoją indywidualną naprawę. Wszystkie zakazy i rady są skierowane na to, aby dobrze było właśnie tobie. Oceniaj przyjaciela po jego zasługach, jemu i tak nie zaszkodzisz, a inaczej po prostu nie otrzymasz od niego pomocy, dodatkowych sił a cała strata pozostanie twoja.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 02.07.2026