Artykuły z kategorii

„Pesach, maca, maror”

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli jesteśmy pogrążeni w swoim pragnieniu otrzymywania przyjemności i dążymy do tego, żeby otrzymać tylko napełnienie, to nie czujemy, że istnieje coś oprócz tego. Rozumiemy tylko, że jest w nas pustka, która musi zostać wypełniona. I dopóki nasze pragnienie, które czuje się puste, nie zostanie całkowicie napełnione, nie uspokoi się. To jak płaczące dziecko, które nie zamilknie, dopóki nie dostanie wszystkiego, czego potrzebuje.

Jak można nauczyć takie pragnienie innej przyjemności – przyjemności z obdarzania? Ono nawet nie rozumie, co to jest, nie jest w stanie tego poczuć. Ale stopniowo zaczynają go uczyć zgodnie z programem.

Cała ta nauka opiera się na gotowości do cierpienia, dlatego że pragnienie musi wyrzec się swojego napełnienia, zrezygnować z oczekiwania na to napełnienie, zlekceważyć uczucie samego siebie, swojej dumy, zazdrości, honoru, władzy, czyli swojej niezależności.

Na początku człowiek myśli, że może sam zmienić siebie, dopóki nie zobaczy, że jest to niemożliwe i że może to być zrealizowane tylko przez wyższą siłę. Człowiek uczy się poprzez to, że cały czas odnosi niepowodzenia. W taki sposób uczą go, że musi pochylić głowę i poprosić, poprosić właśnie o to, czego nie chce. Wtedy otrzyma pomoc i zmieni się w swoje przeciwieństwo, zaczynając czerpać przyjemność z tego, czego wcześniej nienawidził.

Musimy przejść przez cały ten proces ze zrozumieniem, świadomie, z własną zgodą w sercu i umyśle. To, z czego kiedyś byłeś dumny i uważałeś za honorowe, teraz na odwrót, ujawnia twoją nicość i bezsilność. Wszystko to jest doświadczane przez nasze pragnienie otrzymywania przyjemności, które nie umie niczego, oprócz tego, aby się napełniać, które teraz uczy się zupełnie nowego sposobu istnienia.

Proces ten odbywa się pod trzema symbolami: Pesach, maca i maror. Pesachem nazywa się dlatego, że człowiek cały czas przeskakuje (pasach) od jednego przeciwieństwa do drugiego, stopniowo zamieniając swoje otrzymywanie w obdarzanie. Czyni to dzięki macy – „chleb ubóstwa”, nie mając innego pożywienia i zgadzając się zadowolić tym, co otrzyma od obdarzania.

Coraz bardziej podwyższa wartość obdarzania, a jego pragnienie otrzymywania przyjemności dostaje jednie gorycz (maror). Jeśli człowiek tak wywyższa prawą linię – macę, przed lewą linią – maror, jak bohater przezwyciężający gorzki smak i pragnący zamienić go w słodycz obdarzania, to dochodzi do Pesach – do przewrotu swojej świadomości.

I dzięki nowemu stosunkowi do tego samego pragnienia otrzymywania przyjemności, które się nie zmienia, buduje w sobie człowieka. Człowiek – to to, co buduje się powyżej pragnienia. I wtedy system ten zaczyna działać według nowej zasady, wykorzystując te same naturalne właściwości, ale w celu obdarzania.

Mechanizm, który się wtedy tworzy i składa się ze wszystkich działań i wysiłków człowieka przezwyciężającego swoje egoistyczne pragnienie, nazywany jest właśnie człowiekiem. I wszystko to dzieje się dzięki trzem szczególnym składnikom, symbolizującym święto wyzwolenia od egoizmu – Pesach, które nazywane jest „Pesach, maca, maror”.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Pesach – święto początku naprawy

каббалист Михаэль Лайтман Zbliżamy się obecnie do święta Pesach, które symbolizuje początek naprawy. Ponieważ wszystko zaczyna się od wyjścia z Egiptu, po którym następuje darowanie Tory. Naprawy są możliwe tylko w człowieku, który już przeszedł przez egipskie wygnanie. Stworzenie zaczyna się od grzechu z Drzewa Poznania i rozbicia duszy, po którym następuje proces jej naprawy.

Dlatego rozumiemy, że przede wszystkim konieczne jest uświadomienie zła, wyjaśnienie stanu, w którym znaleźliśmy się po rozbiciu z Drzewa Poznania, gdzie dusza podzieliła się na wiele części, które teraz musimy zebrać w jedną całość. I to z egoistycznym pragnieniem otrzymywania przyjemności, które na razie panuje między nami.

W taki sposób przyłączamy się do odbudowanej przez nas duszy, cały odkrywający się zły początek, czyli całą siłę światła, która wypełniła duszę i doprowadziła do oderwania każdej cząsteczki od pozostałych. Kiedy jednoczymy je razem, ponownie działając przeciwko sile światła, które wypełnia duszę, a teraz staje się wrogie, osiągamy właściwości Stwórcy i właściwości naprawionego stworzenia.

Ale wszystko zaczyna się od uświadomienia sobie, stanu w którym się obecnie znajdujemy, od ujawnienia panującego między nami egoizmu, odrzucenia, nienawiści, niezrozumienia, ujawnienia tego, jak bardzo każdy pogrążony jest tylko w sobie i nie jest zdolny wydostać się. Wszystko to stanowi pierwszy i niezbędny etap na drodze do poznawania Stwórcy.

Wszystkie artykuły poświęcone Pesach powinny być postrzegane tylko w kontekście naszego oddzielenia i zjednoczenia. Kiedy oddalamy się od siebie nawzajem, budzą się złe siły i ujawniają w nas poczucie wygnania. Wówczas możemy od razu mówić o zjednoczeniu i naprawie, i rozpoczyna się wyzwolenie. Oznacza to, że wszystko należy postrzegać w kontekście wygnania i wyzwolenia, oddalenia i zbliżenia, ujawnienia naszych wad i ich naprawy.

Z lekcji według artykułu Rabasza „Błogosławieństwo „Tego, który dokonał ze mną cudu””


„Mojżesz” – iskra, która pozostała po ekranie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to za stan, który nazywa się „Mojżesz”? Powstaje wrażenie, że on istnieje w tym świecie, a jednocześnie jest związany z wyższym światem.

Odpowiedź: Rzeczywiście, „Mojżesz” istnieje w tym świecie, a jednocześnie jest związany ze Stwórcą, jakby znajdował się w wyższym świecie. Uczymy się, że w wyniku rozbicia naczyń wszystkie nasze dusze upadły na poziom materialny, do tego świata.

Ale jak możemy wyciągnąć kli z tego stanu? Gdyby wszystko tutaj wynikało wyłącznie z pragnienia otrzymywania, nie poczulibyśmy otaczającego światła w naszym kli, które jest pragnieniem otrzymywania dla siebie. Jednak wewnątrz kli istnieje „punkt w sercu”. To on odczuwa światło, ponieważ sam nie należy do pragnieniem otrzymywania, do naczynia.

Punkt w sercu – to część ekranu, który istniał kiedyś przed rozbiciem naczyń, przed grzechem Drzewa Poznania. Kiedyś naczynie było z ekranem. Po grzechu Drzewa Poznania ekran się rozbił. Część tego ekranu pozostała wewnątrz naszego pragnienia otrzymywania, i to właśnie ta część przechwytuje otaczające światło, ponieważ kiedyś istniało połączenie między ekranem a światłem.

Teraz światło przekształciło się w otaczające światło, które przychodzi z daleka, a z ekranu pozostała jedynie iskra wewnątrz kli. Jednak między nimi zachowało się odległe połączenie poprzez machsom, i ten punkt, ta iskra która pozostała z ekranu, nazywa się „Mojżesz”, od słowa „limszoch”, „wyciągać”.

Przy prawidłowym jego wykorzystaniu wyciągam wszystkie swoje pozostałe właściwości, siebie samego, całą swoją wewnętrzną część przez machsom w górę, wyprowadzam je z Egiptu. W taki sposób Mojżesz, punkt w sercu, otrzymuje siły i wyciąga całe kli z ciemności.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 01.04.2026


Od formy pasywnej do narodzin

каббалист Михаэль Лайтман Przed przejściem przez machsom człowiek nie wie, gdzie się znajduje. I nawet zaraz po tym, jak przechodzi machsom, również nie wie, gdzie jest – odczuwa duchowość, ale jak niemowlę, jak zarodek w łonie matki. Anuluje siebie, nie ma jeszcze własnego ekranu, poza tym, który otrzymał, aby obezwładnić swój egoizm i przebywać w duchowości w pasywnej formie, jako obserwator.

To jeszcze nie jest aktywna forma, kiedy może absorbować światła, i wtedy poprzez odczucie świateł w naczyniach, poczuć czym jest duchowy świat i stopniowo zacząć wzrastać, jak niemowlę w tym świecie.

Dopiero po wejściu w duchowość, zaczyna się etap „9 miesięcy do narodzin”, ale to jest już coś zupełnie innego: znajduje się on wewnątrz matki (Ima) i nie musi troszczyć się o siebie w tym sensie, że już stamtąd nie upadnie.

Musi jedynie zadbać o to, żeby przede wszystkim nie zepsuć swojego przebywania w duchowości jako zarodek w łonie matki. Kiedy rozwinie się jak zarodek, uformuje większy ekran, który pozwala przyjmować światła do wnętrza – oznacza to, że już się narodził.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 01.04.2026