Artykuły z kategorii

Pesach – to początek drogi duchowej

каббалист Михаэль Лайтман Pesach jest największym świętem dla kabalistów, ponieważ symbolizuje wyjście z naszego egoizmu, z pragnienia otrzymywania przyjemności, ze stanu oddzielenia od Stwórcy i oddalenia od przyjaciół. Pesach jest początkiem duchowej drogi, kiedy wyzwalamy się ze szponów egoizmu, który nas dusi i nie pozwala oddychać.

Dlatego chcemy uciec od tego, aby dążyć do zjednoczenia między nami i przywrócenia wspólnego kli Adama Riszona, jednej wspólnej duszy, aby doświadczyć w niej jednego duchowego świata, jednego światła, jednego Stwórcy i nas wszystkich razem jako jedności.

Dlatego to święto jest tak ważne. Nie ma ważniejszego święta niż Pesach. „Pesach” oznacza „przeskok” (pasach), kiedy przeskakujemy, przechodzimy ze stanu egoistycznego otrzymywania do altruistycznego obdarzania. Wyjście z naszego egoizmu, z otrzymywania przyjemności, z tej ziemskiej natury, sztucznie stworzonej przez Stwórcę, jest naprawdę wielkim świętem. Wraz z nim zaczyna się fascynująca droga w duchowość.

Człowiek musi poczuć, że potrzebuje duchowego kli, że chce pomieścić wszystkie części duszy, aby napełniły całe jego wewnętrzne pragnienie, a wszystkie jego myśli i dążenia dotyczyły tylko punktu połączenia ze Stwórcą. Jeśli człowiek osiągnął taki stan, oznacza to że już przygotował się do wyjścia z Egiptu.

Bez odczucia wygnania niemożliwe jest osiągnięcie wyzwolenia. Ponieważ przewaga światła odkrywa się tylko w ciemności. Dlatego, jeśli Stwórca chce nas doprowadzić do obdarzania, do stanu, równego Stwórcy, musi przeprowadzić nas przez wygnanie. Różnica między wygnaniem (gula) a wyzwoleniem (geula) kryje się tylko w jednej literze: „alef”, oznaczającej Stwórcę. Kiedy Stwórca zaczyna pojawiać się w naszym życiu, wygnanie zamienia się w wyzwolenie.

Z lekcji na temat „Pesach”


Stwórca nieustannie troszczy się o ciebie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pewnego razu zapytano mędrca: Jak to możliwe, że nie nudzi ci się ciągle być samemu?” Odpowiedział: „Mam mnóstwo rzeczy do zrobienia. Muszę wyszkolić dwa jastrzębie, dwa orły, uspokoić dwa króliki, wytresować węża, zmotywować osła, poskromić lwa“.

Ale gdzie one są?” zapytano go. Mędrzec odpowiedział: „Są we mnie. Dwa jastrzębie, to moje oczy, dwa orły to moje ręce, króliki to moje nogi. Najtrudniejszy jest wąż. Zawsze gotowy do ataku, ukąszenia, zatrucia, to jest mój język. Osioł jest uparty, to moje ciało. Lew chce rządzić, jest dumny, próżny i myśli, że cały świat powinien kręcić się wokół niego. Mam bardzo dużo pracy“.

Pytanie takie: czy to słuszne podejście, właśnie tak patrzeć na świat, choćby w pewnym stopniu

Odpowiedź: W pewnym stopniu, tak. To, co widzisz i kogo widzisz, wszystko widzisz w sobie. I to wszystko jest twoją pracą.

Pytanie: Jego praca, jak mówi ten mędrzec, polega na tym, by stale poskramiać, powstrzymywać, kontrolować swój język, swojego „lwa” itd. Czy to właściwe, cały czas pozostawać w takiej „grze”?

Odpowiedź: W takim stanie. Tak.

Pytanie: W odniesieniu do czego powinno się to odbywać?

Odpowiedź: W odniesieniu do własnego egoizmu i wszechogarniającego miłosierdzia.

Pytanie: Więc miłosierdzie powinno stać przede mną? I w odniesieniu do niego to wszystko przechodzę. Okazuje się, że wszystko wokół istnieje dla mnie. Wszystko. Czy tak powinien myśleć każdy człowiek?

Odpowiedź: Oczywiście!

Pytanie: Czy może Pan powiedzieć, po co tak to zrobiono? Przecież człowiek nie ma takiego wrażenia.

Odpowiedź: Abyś mógł zebrać te doświadczenia w swoim życiu, a następnie znaleźć rozwiązanie.

Pytanie: Zebrałem te doświadczenia: tu mnie uderzono, tam mnie skrzywdzono, tu moje „ja” zostało zmiażdżone, podeptane! I mam powiedzieć, że to wszystko jest we mnie?

Odpowiedź: Tak to wszystko jesteś ty. I po to, abyś zrozumiał zamysł.

Pytanie: Powiedział Pan, że naprzeciwko człowieka stoi miłosierdzie. Więc taki jest zamysł? Przybliżyć się do tego miłosierdzia?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Naprawdę muszę poskromić wszystko, co jest we mnie?

Odpowiedź: Tak. Spokojnie poskramiaj.

Pytanie: Okazuje się, że mamy ciągłą pracę? I nie może być odpoczynku.

Odpowiedź: Tak, tak jest napisane.

Pytanie: Nawet gdy człowiek starzeje się, w naszym świecie przechodzi na emeryturę, czy nadal kontynuuje tę pracę?

Odpowiedź: Tak, do ostatniej chwili.

Pytanie: Jak utrzymać to miłosierdzie przed sobą, żyć i pracować w odniesieniu do niego?

Odpowiedź: Pamiętaj, że stoisz przed Stwórcą, który jest absolutnie dobry, czyniący dobro, mądry i nieustannie troszczy się o ciebie!

Pytanie: „Najstraszniejszy ból i największe upokorzenie, a mimo wszystko uznaję to za troskę o mnie?”

Odpowiedź: Tak.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”