Artykuły z kategorii

Dzień Pamięci Holokaustu: doprowadzić świat do jedności

каббалист Михаэль Лайтман Dzień Pamięci Zagłady (Holokaust) to szczególny, bardzo smutny dzień w historii narodu żydowskiego i całej ludzkości, ponieważ wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni. W takim dniu należy porozmawiać o przyczynach tej tragedii i wyciągnąć wnioski płynące z tej lekcji, aby „uczynki ojców były znakiem dla synów”.

* * *
Nie ma nic poza wyższą siłą, dobrą i czyniącą dobro, która zarządza nami cały czas. Nie ma ani jednego działania, które wykraczałoby poza granice tego dobrego zarządzania. Dlatego, jeśli w naszym badaniu nie wzniesiemy się ponad naszą egoistyczną naturę i zaczniemy osądzać Stwórcę, wątpiąc w Jego dobre zarządzanie, to będziemy sami się oszukiwać. Wtedy każde nasze badanie nie przyniesie żadnej korzyści i doprowadzi nas do tej samej gorzkiej rzeczywistości, o której dzisiaj musimy mówić.

Stwórca odczuwa nasze uczucia. Jeśli jesteśmy zjednoczeni i radujemy się z tego, wtedy Stwórca się raduje. Nie ma własnych odczuć – znajduje się w nas, jak matka żyjąca swoim ukochanym niemowlęciem. Poprzez nasze połączenie tworzymy dla Stwórcy miejsce, w którym może istnieć. A jeśli nie jesteśmy połączeni, to nie ma miejsca dla Stwórcy i dlatego odczuwamy Jego działania w odwrotnej formie, jakby nie pochodziły od Niego. Każde działanie jest przez nas odczuwane zgodnie ze stopniem naszego zjednoczenia lub oddzielenia.

* * *

Stwórca żyje wewnątrz naszego wzajemnego połączenia. To połączenie musi nieustannie się rozwijać, zaczynając od pierwszego rozbicia, dokonanego przez Stwórcę, aż do końcowej naprawy, do całkowitego zjednoczenia. Dopóki nie pozostajemy w tyle względem swoich etapów naprawy, które musimy przejść, wszystko jest z nami w porządku. Jeśli jednak spóźniamy się, to znajdujemy się w złym stanie, który sami wywołaliśmy.

Jeśli w każdej chwili nie naprawiamy połączenia między nami, to odczuwamy różnice między pożądanym stanem i rzeczywistym. Załóżmy, że dzisiaj powinienem być naprawiony na 20% w swoim połączeniu z całą ludzkością, a osiągnąłem tylko 15% połączenia. Dlatego te -5% objawia się dla mnie jako nacisk, problemy. W istocie, są to te siły, które są przyzywane, aby przyspieszyć mój postęp, aby nadrobić opóźnienie, wyrównać różnicę między pożądanym a rzeczywistym stanem.

Siły te nie świadczą o dobroci ani o złu Stwórcy, a po prostu są naturalną konsekwencją pracy systemu, jak powiedziano: „Dane jest prawo, którego nie wolno przekroczyć”. Oznacza to, że należy oceniać nie po tym, czy jest nam przyjemnie czy boleśnie, lecz według tego na ile te siły, odkrywające się nam jako dobre czy złe, pomagają nam we właściwym postępie.

Stwórca nie życzy nam zla, ale istnieje prawo natury, wypełniając które, odczuwamy naszą więź, a naruszając, odczuwamy ból. Do takiego stopnia, że dzisiaj musimy wspominać o Holokauście – najtragiczniejszym wydarzeniu w historii narodu żydowskiego. I oczywiście, nie było to spowodowane przez Stwórcę, a przez ludzi, którzy byli zobowiązani do naprawienia połączenia między nimi i nie dokonali naprawy. Opóźnienie w naprawie było tak ogromne, że doprowadziło do straszliwego cierpienia.

Jakie lekcje możemy z tego wyciągnąć? Na drodze od Starożytnego Babilonu do dzisiejszych czasów, miało miejsce wiele takich tragicznych wydarzeń, i wszystko z jednej przyczyny. Ponieważ Stwórca jest uniwersalnym prawem natury, system pokazuje nam konieczność zjednoczenia. Ale my go nie słyszymy i nie śpieszymy się, by usunąć opóźnienie, i otrzymujemy związane z tym konsekwencje. W istocie, sami je wywołaliśmy i nie możemy obwiniać Stwórcy.

Istnieją znane nam warunki, ale ich nie spełniamy, i przez to przyciągamy na siebie siły, które popychają nas bardziej surowo i stanowczo do celu. Na przestrzeni całej historii, towarzyszyło nam napięcie i nieszczęścia: wygnania, niewola w Egipcie, wędrówka po pustyni, zburzenie Świątyni. Jednak Holokaust to zupełnie szczególny stan.

Naród Izraela, w swoim historycznym rozwoju, osiągnął już konieczność czwartego stopnia zjednoczenia w duszy Adama Riszon, ale go nie zrealizował. I dzisiaj również nie wypełniamy tego celu, więc czego możemy się spodziewać? Tylko stanów jeszcze gorszych niż te, które już były. Musimy uczyć się na historii, aby nie powtarzać tych samych stanów.

Po Babilonie i Egipcie spadają na nas cios za ciosem, w każdej chwili, gdy nie tworzymy więzi między nami w wymaganej mierze. Kara ma charakter zbiorowy, dotyczy całego narodu Izraela. A dzisiaj odpowiadamy nie tylko za siebie, ale także za cały świat. Kiedyś możliwe było dokonywanie naprawy w ograniczonej grupie, w europejskim żydostwie. Naziści początkowo chcieli pomóc Żydom w odbudowie państwa Izrael. Działali jako siły sprzyjające naprawie. Jednak jeśli nie wykorzystujemy danej nam szansy, to te siły zamieniają się w negatywne.

Obecnie jeśli nie wykorzystamy sił, które nas przebudzają, które już działają jako negatywne, to zamienią się w znacznie straszniejsze niż były wcześniej. Dzisiejszy Holokaust będzie miał inną skalę: nie tylko w Europie, lecz ogarnie cały świat. Dlatego warto to zrozumieć i pospieszyć z naprawą, zanim będzie za późno. Jeśli się jednoczymy, to wyższa siła przepływa przez nas, do wszystkich narodów świata, do całej rzeczywistości, i stopniowo cały świat osiągnie zjednoczenie. Wtedy wszystko się uspokaja, Stwórca zaczyna odkrywać się stworzeniu, a świat osiąga przeznaczoną mu naprawę.

Jeśli my, naród Izraela, nie zjednoczymy się między sobą, przynajmniej wewnątrz Izraela, gdzie istnieją najlepsze warunki dla zjednoczenia, jeśli nie staniemy się jak jeden człowiek z jednym sercem, nie pokochamy bliźniego jak siebie samego, nie staniemy się światłem dla narodów świata, pokazując im przykład jedności, to doświadczymy takich strasznych stanów, przed którymi blednie dzień Katastrofy.

* * *
Zasługi zmieniają się w winy, a wina w zasługi. Dlatego należy wierzyć, że mamy obecnie możliwość, czas, miejsce i wszelkie środki, aby nie powtarzać błędów popełnionych przez Żydów prawie sto lat temu. Nie możemy zmarnować szansy, na zjednoczenie się między sobą i połączenie z wyższą siłą, która jest dobra i czyni dobro. A poprzez nas ta siła, pragnąca objawić się wszystkim mieszkańcom tego świata, będzie mogła się zamanifestować. Musimy jej w tym pomóc i stać się przewodnikiem między nią i ludzkością.

Nie powtarzajmy błędów przeszłości. Nauka Kabały mówi o prawach natury, które nie zależą od tego, czy są dla nas przyjemne, czy nieprzyjemne, i nie uwzględniają niczyich interesów partyjnych czy ekonomicznych. Nie ma wątpliwości, że gdyby Żydzi zachowywali się wtedy inaczej, to świat wyglądałby dzisiaj zupełnie inaczej.

Wszystko jest w naszych rękach i to my decydujemy o swoim losie i losie całego świata. Prawo natury jest niezmiennym prawem, które musi zostać zrealizowane. Stwórca nie żałuje nas, ani nie karze, lecz wypełnia ogólne prawo. Stwórca – to natura i zgodnie z programem natury jesteśmy zobowiązani do zjednoczenia się w jednym pragnieniu, w jednej intencji, według jednej zasady wzajemnego obdarzania.

Musimy przynieść to zjednoczenie światu, to jest nasza misja. Nie powtarzajmy gorzkich błędów i postaramy się w tym smutnym dniu wziąć na siebie odpowiedzialność, aby doprowadzić świat do jedności.

Z lekcji w Dzień Pamięci o Holokauście, 02.05.2019


Obliczenia Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Nazwa „Pesach” pochodzi od słowa „pasach, poseach” (omijać, przepuszczać, przeskakiwać).

Oznacza to, że z całej wielkiej pracy, jaką człowiek wykonuje, ze wszystkimi przechodzonymi wzlotami i upadkami, kiedy raz dąży do duchowości, a potem znów pogrąża się w poszukiwaniu przyjemności tego świata, raz myśli tylko o sobie, innym razem jest w stanie pomyśleć jeszcze o kimś innych, choć oczywiście wszystkie jego myśli o innych ludziach są również egoistyczne, i wszystkie te obliczenia, na razie znajdują się w granicach naszego świata – z całej tej pracy, pod uwagę brane są tylko wzniesienia, a upadki są “przeskakiwane”.

Baal HaSulam napisał, że Stwórca liczy wszystkie próby człowieka, wznosi do Niego, zbiera je wszystkie razem tak, aby z nich powstała konieczna krytyczna miara, wystarczająca, aby dać człowiekowi światło, które wyprowadzi go z Egiptu i pozwoli mu zjednoczyć się ze Stwórcą, odkryć duchowość, odkryć „przyszły świat”.

Dlatego wszystkie działania, które człowiek wykonuje niezliczoną ilość razy, wszystkie stany, przez które przechodzi dzień po dniu, podczas nauki, podczas przygotowania, w czasie nauki oraz pracy dla grupy, stopniowo gromadzą się w stan zwany „Pesach”, kiedy sumuje się wszystko co pozytywne, a negatywne nie jest brane pod uwagę.

Tutaj nie uwzględnia się upadków, kiedy człowiek pogrążał się i znajdował pod władzą Egipcjan, o tym mówi Tora: że Stwórca ma jeden rachunek na „domy Egipcjan”, którym zsyła karę, i inne obliczenia wobec „domów synów Izraela”, których wybawia.

Dla każdej duszy istnieje własny rachunek, własna miara, pozwalająca człowiekowi dojść do takiego stanu. Gdy jednak dla danej duszy, zostanie osiągnięta niezbędna miara krytyczna „domów Izraela” w stosunku do „domów Egipcjan” („domy” oznaczają kelim), wtedy Stwórca zbiera je wszystkie razem – dokonuje „Pesach” (zbiera dobre, pomijając i przeskakujac złe) wyprowadza ich z Egiptu.

Po tym, jak Stwórca zbiera razem dobre kelim, daje im światło, naprawę, i człowiek w tych kelim czuje, ze wyszedł z Egiptu. A Egipcjanie (otrzymujące kelim) na razie pozostają w Egipcie, nie można im dać jeszcze wyzwolenia, tylko Galgalta we Einaim. Dlatego naród Izraela wychodzi stamtąd, następnie staje się godny otrzymania Tory. Jednakże w Gmar Tikun (w końcu naprawy) Egipcjanie również otrzymają swoja naprawę.

Te kelim, które Izraelici wynieśli z Egiptu, stopniowo są naprawiane – następuje ich rozbicie, budowa i zburzenie Pierwszej i Drugiej Świątyni. A my teraz znajdujemy się na ostatnim etapie naprawy, tuż przed końcową naprawą

Z lekcji według artykułu Rabasza, 08.04.2026


Prawidłowe podejście

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak mogę określić dla siebie, w jakim stanie znajduję się: w prawej linii czy w lewej?

Odpowiedź: Możesz to określić po tym, czy odczuwasz radość. Uczucie radości powinno zawsze towarzyszyć człowiekowi. To wielkie przykazanie – być zawsze w radości.

Pytanie: A nawet w odkryciu braku, chisaronu?

Odpowiedź: Tak, także w odkrywaniu chisaronu. To jest podstawowy sprawdzian. Człowiek musi szukać w sobie, niedostatków napełnienia właśnie po to, żeby postępować naprzód. Oznacza to, że powinien stale kierować się zasadą: „Koniec działania zawarty jest w pierwotnym zamyśle”.

Przede wszystkim muszę widzieć przed sobą ostateczne działanie, które chcę osiągnąć: osiągnięcie całkowicie naprawionego stanu, zjednoczenia ze Stwórcą. Moją pierwszą myślą powinna być myśl: co teraz muszę zrobić, aby to osiągnąć?

Jeśli w taki sposób rozwijam się, to moje podejście jest właściwe. Mogę nawet szukać chisaronu: co jeszcze jest we mnie nie w porządku? Ale będę szukać z odległego punktu mojej Końcowej Naprawy: co mogę teraz w sobie odkryć, co przybliży mnie jeszcze trochę do celu?

Z lekcji według artykułu Rabasza