Artykuły z kategorii

Czy mogę zaszkodzić przyjaciołom?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli znajduję się teraz w takim stanie, że nie mogę nic zrobić, czy to może zaszkodzić moim przyjaciołom w kontakcie ze mną?

Odpowiedź: Jeśli twój stan rzeczywiście wynika z dążenia do celu, to nie ma w tobie nic, co mogłoby zaszkodzić przyjaciołom. Zawsze coś im dodajesz, ponieważ nasze stany nie zależą od nas. Nawet w trudnych stanach możemy podzielić się z innymi i coś im przekazać.

Nie chcę powiedzieć, że powinieneś być dumny z tego, że przechodzisz teraz trudny okres, ale jeśli w tym czasie jesteś połączony z przyjacielem, on nie przejmie od ciebie złego stanu, ponieważ są różne rodzaje wzajemnego połączenia.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 11.04.2026


Dlaczego kabalista powinien być żonaty?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego kabalista powinien być koniecznie żonaty? Jaki jest tego sens?

Odpowiedź: Dom, żona, dzieci, obowiązki rodzinne, są niezbędne po to, aby w naszym świecie wykonywać wysiłki, odpowiadające “nieożywionemu” poziomowi duchowemu. Kiedy człowiek prawidłowo tym wszystkim zarządza, na poziomie materialnym, rozumie, że jest to niezbędne w upodobnieniu się do duchowości, to również liczy się jako postęp, i wszystkie wysiłki są brane pod uwagę.

Pytanie: A jak to było w Pana przypadku? Pan praktycznie cały czas spędzał ze swoim nauczycielem. Czy nie przywiązywał Pan, aż tak dużej wagi do rodziny.

Odpowiedź: Rodzina, była jednak zawsze obecna. Do tego stopnia, że moje dzieci, również związane są z moją drogą duchową. Aktywnie w niej uczestniczą. A nikt ich do tego nie zmusza.

Pytanie: Ale czy żona miała do Pana pretensje?

Odpowiedź: Nigdy!

Nie mogę sobie nawet wyobrazić, jakie pretensje mogą z tego wyniknąć. Zapewniam domowi i rodzinie wszystko, co potrzebne, dbam o to, żeby rodzinie niczego nie brakowało. Żeby zawsze było co jeść, w co się ubrać, żeby w domu było wszystko co jest niezbędne, czyli zapewniam normalny poziom życia. To jest przede wszystkim, troska kabalisty, taka zwykła ziemska, odpowiedzialność. Mam obowiązek to robić.

A dopiero potem, troska o swój rozwój duchowy. I to wszystko, nic więcej! Żadnych problemów. Dom jest podstawowym miejscem kobiety. Nie wyobrażam sobie, czego może jeszcze wymagać? Chodzenia do teatrów czy odwiedzin u znajomych? Moja żona tego nie wymagała, wiedziała, że nie jestem do tego stworzony.

Mimo to, zawsze poświęcałem jej trochę czasu. Wychodzimy na spacer do parku, lubimy posiedzieć w domu, porozmawiać albo posłuchac czegoś. Szczególnie gdy się zestarzeliśmy. Wcześniej były dzieci, potem wnuki.

Żona zawsze miała czym się zająć. Wie też, czym ja się zajmuję. Gdyby mi przeszkadzała w rozwoju duchowym, to odszedłbym. Mając to doskonale ustalone, między nami było normalne, szczere porozumienie. Poza tym pomagała mi w pracy z moim nauczycielem, gotowała dla niego, opiekowała się nim, ponieważ był już starszym człowiekiem.

Kobieta powinna wiedzieć, dlaczego wychodzi za mąż i za kogo wychodzi za mąż, żeby później nie pojawiały się nieoczekiwane sytuacje. Tego nie powinno być. Powinna wiedzieć, że ty pracuje, żeby zapewnić jej i dzieciom byt. Ale wszystko co wykracza poza zwykły, normalny poziom, ty oddajesz swojemu rozwojowi duchowemu, z którego również ona ma korzyść, będąc równorzędnym partnerem.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Duchowa para”


Rozpowszechnianie: to, co znajduje się w sercu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy nasze zjednoczenie ze Stwórcą pomaga w rozpowszechnieniu Kabały?

Odpowiedź: Kiedy wychodzisz na zewnątrz, aby rozpowszechniać Kabałę, co właściwie rozpowszechniasz? Czy tylko papier na którym jest coś wydrukowane? Rozpowszechniasz to, co znajduje się w twoim sercu, to, co w sobie pielęgnujesz, wywyższasz i rozwijasz w społeczeństwie. To ostatecznie, właśnie przekazujesz.

Oczywiście, jeśli ustaliliśmy, że „nie ma nikogo oprócz Niego”, że zjednoczenie się z Nim, ukierunkowanie na Niego, połączenie z Nim we wszystkim, co się z nami dzieje, jest najważniejsze, a oderwanie od Niego jest największą karą, cokolwiek robisz na zewnątrz, nawet jeśli podajesz to w innej, znacznie prostszej formie, przystępnej dla mas, w istocie rozpowszechniasz tylko to, co jest w twoim sercu.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 09.04.2026