Od formy pasywnej do narodzin
Przed przejściem przez machsom człowiek nie wie, gdzie się znajduje. I nawet zaraz po tym, jak przechodzi machsom, również nie wie, gdzie jest – odczuwa duchowość, ale jak niemowlę, jak zarodek w łonie matki. Anuluje siebie, nie ma jeszcze własnego ekranu, poza tym, który otrzymał, aby obezwładnić swój egoizm i przebywać w duchowości w pasywnej formie, jako obserwator.
To jeszcze nie jest aktywna forma, kiedy może absorbować światła, i wtedy poprzez odczucie świateł w naczyniach, poczuć czym jest duchowy świat i stopniowo zacząć wzrastać, jak niemowlę w tym świecie.
Dopiero po wejściu w duchowość, zaczyna się etap „9 miesięcy do narodzin”, ale to jest już coś zupełnie innego: znajduje się on wewnątrz matki (Ima) i nie musi troszczyć się o siebie w tym sensie, że już stamtąd nie upadnie.
Musi jedynie zadbać o to, żeby przede wszystkim nie zepsuć swojego przebywania w duchowości jako zarodek w łonie matki. Kiedy rozwinie się jak zarodek, uformuje większy ekran, który pozwala przyjmować światła do wnętrza – oznacza to, że już się narodził.
Z lekcji według artykułu Rabasza, 01.04.2026