Artykuły z kategorii

Pesach: stać się Człowiekiem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pesach symbolizuje wyjście każdego z nas ze stanu zwierzęcego. Ale wszystko zaczyna się od obietnicy Stwórcy danej Abrahamowi o dziedzictwie ziemi Izraela. Ziemia Izraela – to Erec Izrael, pragnienie do Stwórcy. Okazuje się, że natura początkowo przewidywała, że ​​każdy człowiek osiągnie tę właściwość?

Odpowiedź: Generalnie tak. W wyniku naszego rozwoju absolutnie wszyscy ludzie na Ziemi muszą osiągnąć właściwość „Człowieka”, czyli podobieństwo do Stwórcy.

Pytanie: Co z punktu widzenia Kabały oznacza „stać się człowiekiem”? Co to jest za poziom?

Odpowiedź: Człowiek to po hebrajsku „Adam”, od słowa „dome”, co oznacza „podobny do Stwórcy” lub „na podobieństwo Boga”.

Co oznacza „na podobieństwo Boga”? Ponieważ wszystkie właściwości Stwórcy, Jego stosunek do wszystkiego, co On stworzył, – to miłość, obdarzanie, dobre uczucia, to również człowiek, nabywając te właściwości, staje się podobny do Stwórcy i nazywa się Człowiekiem. A do czasu zanim te właściwości zostaną nabyte, jest uważany za zwierzę.

Innymi słowy, jeśli człowiek jest w swoich naturalnych egoistycznych właściwościach i troszczy się tylko o siebie, to nazywa się to „stanem zwierzęcym”, a jeśli troszczy się o innych i ma w sobie altruistyczne właściwości Stwórcy, to ten stan nazywa się „Człowiek”.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”


Do machsoma i po nim

каббалист Михаэль Лайтман Po tym jak człowiek przechodzi machsom, idzie już naprzód – dusza człowieka uczy go. Człowiek rozumie, gdzie się znajduje.

Pytanie: Czy naprawdę metoda, którą przekazują kabaliści jest bardziej przeznaczona na przygotowawczy etap?

Odpowiedź: Nie, kabaliści piszą o wielu etapach. Na przykład, w Księdze Zohar napisane jest tylko o trzech liniach, kiedy już postępujesz wewnątrz drabiny duchowego wzniesienia. W nauce Kabały chodzi o nieustanny ruch duchowy.

Oczywiście są takie artykuły i listy, w których napisane jest również o wstępnych etapach. Ale w zasadzie podstawowy materiał odnosi się do poważnego rozwoju duchowego. Etap wstępny wygląda tak: działaj jak potrafisz, a dalej, jak się uda. Bo nieważne, ile się o tym mówi, człowiek i tak do końca go nie rozumie.

Jednak głównym problemem, który zbacza ludzi z drogi, jest to, że albo mylą Kabałę z religią, zakładając, że trzeba wykonywać jakieś zewnętrzne praktyki, albo mylą Kabałę z pracą w naszym świecie, gdzie wynik zależy bezpośrednio od własnego wysiłku, albo też mylą Kabałę z metodami Wschodu, gdzie nic nie trzeba robić, a tylko czekać, aż wszystko samo przyjdzie.

A w nauce Kabały praca duchowa zbudowana jest na środkowej linii, gdzie trzeba włożyć mnóstwo wysiłku, rozczarować się własnymi siłami i osiągnąć prawdziwą prośbę do światła, aby nas naprawiło. W ten sposób tworzysz warunki, by światło na ciebie działało. Stwórca nie potrzebuje twoich cierpień i błagań, to twoje pragnienie musi być gotowe do zmiany i wtedy się zmienia.

Z rozmowy: „Zadzwonił mój telefon. Za machsomem”.


Pesach – święto, które zawsze jest z Tobą

каббалист Михаэль Лайтман Aby osiągnąć stan „Pesach”, musimy osiągnąć taki poziom rozwoju, kiedy nie jesteśmy w stanie pracować z egoizmem – musimy koniecznie wznieść się ponad niego. Pierwszy skok egoizmu miał miejsce w Babilonie. Na tle tego gwałtownego wzrostu, który nastąpił w niewielkiej z racji liczebności ludzkości, starożytny babiloński kapłan Abraham odkrył system pozwalający wznieść się ponad egoizm.

Tę metodę przyjęło kilka tysięcy ludzi, którzy udali się z nim do ziemi Kanaan – dzisiejszego Izraela. Abraham nauczał swoich zwolenników, co to znaczy być w miłości ze sobą, wznosząc się ponad egoizm i nieustannie przekraczać przez swój egoizm – pe-sach, pe-sach (od słowa „pasach” – przechodzić).

Nasz egoizm cały czas rośnie, a my wznosimy się ponad nim, pokrywając go zgodnie z prawem „wszystkie grzechy pokryje miłość”. Grzechy zostają, ale im są większe, aż do ogromnej nienawiści, tym większa miłość przejawia się między nami.

Nie ukrywamy swojej nienawiści, nie wstydzimy się jej, ponieważ rozumiemy, że pochodzi z natury człowieka, i naszym zadaniem jest ujawnić kolejną, pozytywną siłę w naturze, która dałaby nam możliwość pokrycia nienawiści, miłością.

Wtedy będziemy w stanie nieustannego duchowego wzniesienia. A nienawiść będzie określać wielkość tej miłości, którą ją pokrywamy. I okazuje się, że możemy nieustannie wzrastać. Oznacza to, że każde przejście ze stopnia na stopień będzie Pesach (pe-sach) – święto, które zawsze jest z tobą.

Z programu telewizyjnego „Rozmowy o Pesach” nr 2


„Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w Egipcie”

каббалист Михаэль Лайтман „Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w Egipcie”… Przechodzimy przez dwa stany: okres upadku i okres wzniesienia. Upadek przychodzi jako pierwszy, dlatego że jest to czas odkrycia złego początku, wszystkich egoistycznych właściwości, naszego braku jedności. Dlatego potem będziemy mieli co naprawiać.

Najpierw pogrążamy się w naszym egoizmie, a następnie naprawiamy go i pogrążamy się w jeszcze większym egoizmie i znowu go naprawiamy. W taki sposób krok po kroku przybliżamy się do całkowitej naprawy.

Trzeba o tym wszystkim pamiętać – że wszystko czyni Stwórca. Nie ma nikogo oprócz Niego! Stwórca daje nam zły początek, i Stwórca daje nam dobry początek i zarządza całym procesem naprawy, zmieniając nam stan za stanem. Nie ma nic, co nie pochodzi od Niego.

Musimy przylgnąć do Stwórcy, jak dziecko uczepia się matki, siedząc u niej na rękach, i wtedy jest spokojne i niczego się nie boi. Tak samo musimy przylgnąć do dziesiątki, wewnątrz której jest siła Stwórcy, ponieważ jednoczy się. W taki sposób będziemy rozwijać się.

Nic nie dzieje się po to, żeby szkodzić – wszystko jest tylko po to, abyśmy coraz mocniej trzymali się siebie i Stwórcy. Musimy więc pamiętać, że wszystko pochodzi od jednej wyższej siły, która pomaga nam coraz bardziej wzrastać. Nie ma niczego złego, wszystko służy dobru.

Z lekcji na temat „Pesach”