Kanapka z miłością

Pytanie: Jeśli nie jestem zdolny do żadnej profesjonalnej pracy przy budowie nowego centrum i tylko przygotowuję kanapki dla przyjaciół, to czy w ten sposób mogę włączyć się w centrum grupy?

Odpowiedź: Oczywiście, dlaczego nie? Przygotowujesz kanapki, aby sprawić przyjemność przyjaciołom.

U Rabasza było w zwyczaju przeprowadzanie Paschy zgodnie z zasadami Baal HaSulama, które były bardzo surowe. Rabasz pił  dużo kawy, około 10 filiżanek dziennie, było to powszechne wśród mieszkańców Jerozolimy. Aby zaopatrzyć się w kawę na święto Paschy, trzeba było sprawdzać każde ziarno kawy ze wszystkich stron, aby nie było na nim śladów po robakach. Tak więc trzeba było przebrać 15 kg kawy.

Ponieważ z charakteru jestem strasznie niecierpliwy, siedzenie i przebieranie ziaren kawy było dla mnie prawdziwym cierpieniem. Wypalałem w tym czasie więcej papierosów, niż byłem w stanie przebrać ziaren kawy. Wtedy Rabasz powiedział do mnie: „Chodź, nauczę cię, jak się to robi“. Było to w pierwszym roku, kiedy zacząłem uczyć się u niego.

Usiadł obok mnie przy stole, na którym leżała wielka góra ziaren kawy, wziął do ręki jedno ziarno, spojrzał na nie i powiedział: „Sprawdzam to ziarno kawy, aby moi przyjaciele mogli napić się kawy, chcę to zrobić dla nich” – i po sprawdzeniu odłożył ziarnko kawy na bok. Następnie wziął kolejne ziarno i powiedział: „A to sprawdzam, aby mój nauczyciel mógł wypić filiżankę kawy! Robię to dla niego“. I tak każde ziarnko kawy…

Tak więc jeśli przygotowujesz kanapki, to oczywiście masz często możliwość, by wypowiadać takie słowa. Nie od ciebie zależy, czy posiadasz jakieś profesjonale umiejętności czy nie. Jest napisane, że „Nie mądry się uczy“, dlatego nie ma znaczenia, jeśli nawet nie masz wielkiego umysłu. Każdemu dane są wszystkie niezbędne dla niego środki, nikt nie powinien narzekać na swoje umiejętności. Wszystkie jego właściwości są prawidłowe i powinny takie być, inaczej jego fizyczne i umysłowe umiejętności, jak również jego otoczenie nie odpowiadałyby korzeniowi jego duszy.

Z lekcji do artykułu z książki „Szamati“, 27.12.2013


Drzwi, otwór, wejście

Drzwi, otwór, wejście odkrywają się w duchowym razem w tym samym czasie. Dlatego nie miej nadziei, że zobaczysz z daleka drzwi, następnie zbliżysz się do nich, a potem je otworzysz. Drzwi stają się widoczne i otwierają się  natychmiast! Jest to prawo: w zależności od tego, czy spełnione są warunki czy nie – stanie się to albo nie.

Tylko pod warunkiem, że moje pragnienie jest podobne do światła, a to dzieje się nagle, jak podczas ucieczki z Egiptu, w pośpiechu – nagle widzę przed sobą drzwi, które natychmiast zamieniają się w otwór i ja natychmiast wchodzę w nie.

Takie działanie można wykonać tylko w absolutnej wierze, co oznacza, że sporządzam na wszystkie swoje pragnienia  ekran ze względu na oddawanie i tym samym staję się równy z wyższym stopniem.

Z listu Baal HaSulama (Nr.26): Siła, dzięki której można usłyszeć głos mędrców w drzwiach tej rzeczywistości, nazywa się wiarą. Człowiek, który pragnie zbliżyć się do wejścia, powinien pracować nad swoja wiarą w mędrców. Na miarę jego oddania nauczycielowi i grupie, otrzymuje on siły, za pomocą których zaczyna zbliżać się do drzwi, ponieważ u niego samego nie ma na to sił.

Dlatego w naszym świecie jest to zaaranżowane tak, że człowiek otrzymuje nauczyciela, grupę, studia, aby przyciągnąć do siebie światło naprawy powracające do źródła, które zbliży go do wejścia w świat duchowy.

Wiara utwierdza się nie jednocześnie, ale poprzez edukację, adaptację i przez pracę.

Do tego celu przeznaczona jest integralna edukacja, żeby dzięki niej ludzie mogli otrzymać przez nas światło, które prowadzi z powrotem do źródła, które ich zmieni.

W tym znajduje sie różnica między integrowaną edukacją a zwykłą edukacją, która nie może przyciągnąć do człowieka światła i zmienić go.

Dlatego ważne jest, żeby każdy instruktor integralnej edukacji, pracujący z szeroką publicznością, był silnie związany z grupą, studiami i tylko wtedy może udać się na rozpowszechnianie.

Podobnie wychowuje się małe dziecko, które początkowo leży jak kamień i nie ma nikogo kto by go przewrócił oprócz wychowawcy,  który go pielegnuje. Ogólnie rzecz biorąc praca ta nazywa się  „płaszczem” , ponieważ jest to zewnętrzna szata, która znajduje się powyżej  ludzkiego rozumu  powyżej zrozumienia tego „dziecka“.

W materialnym świecie dzieci, dopóki nie mają rozumu, instynktywnie są gotowe  anulować siebie w stosunku do dorosłych, aby troszczyli się o nie. Tak wszystko od początku ustalone jest w naturze. Gdyby człowiek od razu urodził sie dorosłym, z rozwiniętym rozumem, uczuciami i własnymi opiniami, nie możliwe byłoby się nim opiekować.

Dopóki człowiek nie anuluje siebie jak niemowlę, pozwalając robić ze sobą wszystko, dopóki nie schyli głowy, nie uwierzy tobie, nie zwiąże z tobą swojego losu, nie zrozumie, że całkowicie zależy od ciebie – nie będziesz mógł dla  niego nic zrobić.

Wyobraźcie sobie, czy łatwo jest dorosłemu człowiekowi tak się zniżyć? Ale to jest dokładnie to, co musimy zrobić. Należy brać przykłady z tego świata dla takich etapów rozwoju, jak zarodek, karmienie, dojrzałość. W przeciwnym razie nie będziesz w stanie się rozwijać.

Z lekcji do listu Baal HaSulama, 13.12.2013


Od „Narodowego zjednoczenia“ do objawienia Stwórcy

Nie spodziewam się żadnych dramatycznych globalnych wstrząsów, aż do jesieni 2014 roku, mimo że ten rok ujawni wiele nagromadzonego zła. Przecież ludzkość zmagazynowała już wiele „pojemników z trucizną“ , które muszą zostać zneutralizowane.

Proces ten rozpocznie się w 2014 roku, jednak mamy jeszcze czas, który powinniśmy efektywnie wykorzystać, aby jak najszybciej i jak najlepiej się do tego przygotować.

Wszyscy musimy być aktywni w dziedzinie integralnej edukacji. Nie wystarczy „tylko“ studiować Kabałę. Studiujemy już 15 lat – a teraz nadszedł czas na metodę masową, która zobowiązuje nas do działania.

Do tej pory nie zajmowaliśmy się praktycznym zastosowaniem Kabały. Podobnie jak ludzie w minionych pokoleniach, przechodziliśmy tylko etapy przygotowania. Ale od 2014 r. zaczynamy praktycznie realizować program stworzenia w nas samych. Dlatego też organizujemy grupy w celu realizacji i wdrożenia zasad miłości do bliźniego na świecie.

Nazywamy to “integralną metodą”, chociaż jest to dla nas ta sama Kabała. Używamy tych samych wskazówek Baala HaSulama i Rabasza – lecz dostosowując je na razie do górnych, najmniej „subtelnych” warstw pragnienia otrzymywania.

Dzięki takiemu podejściu będziemy w stanie osiągnąć bardziej komfortowe odczucia na niskim duchowym poziomie – coś w rodzaju “ narodowego zjednoczenia”. Trochę egoizmu i trochę dobra. Nie jest to jednak Stwórca, ale raczej przejście z negatywu (-) do pozytywu (+) i nie więcej.

A mądrość Kabały zawiera w sobie wszystkie pozostałe poziomy. Przede wszystkim pragnienie jedności i odkrywanie swojej złej skłonności, która wyklucza połączenie. Następnie wznoszenie się na miarę wysiłków w celu połączenia się z dobrym początkiem. To się nazywa “Nauka Kabały” albo “Objawienie Boskości”.

2013-12-23 rav_bs-maamar-le-sium-zohar_lesson_01

Dlatego integralna metoda i Mądrość Kabały różnią się swoim zasięgiem. Pierwsza poprzedza drugą – jest to jak otwarcie drzwi dla szerokich mas społecznych, a potem zobaczymy, jak ludzie będą przez nie przechodzić.

To także będzie przebiegać stopniowo, na miarę jak będziemy studiować z nimi budowę systemu sterowania i opatrzności – światy duchowe, wewnętrzną naturę człowieka – nasze pragnienia i skłonności, jak również metody pracy – ograniczenie, ekran, odbite światło.

Najpierw zaczniemy od psychologii, stopniowo przechodząc na język Kabały, ale zawsze w kontekście naszych pragnień, interakcji itd. Ludzie będą się uczyć, w jaki sposób tworzymy połączenia między sobą i jak odkrywamy w tym siłę, która nas jednoczy.

I nie ma znaczenia, jak ją nazwiemy – “Stwórca”, czy powiedzmy “czynnik integralności”. W taki sposób przechodzimy stopniowo do Kabały. Nie widzę tu żadnych problemów. Musimy tylko zabrać się do pracy.

Z lekcji do „Artykułu na zakończenie Księgi Zohar”, 23.12.2013


Uniwersalny fundament dla wszystkich nauk

каббалист Михаэль ЛайтманCelem nauki jest ujawnienie Stwórcy – tej jedynej siły, która oddziałuje na nas. Nie mamy nic więcej do ujawnienia.

Przez naukowe podejście rozumie się możliwość zmierzenia ujawnionego zjawiska i jego opisania formułami, czyli ustalenia związku między przyczyną a skutkiem, opisania prawidłowości w parametrach czasu, ruchu, przestrzeni: duchowych albo materialnych, określenia korelacji sił, działań i wyników. Odkrywamy, w jaki sposób to wszystko jest ze sobą powiązane.

Ponadto musimy wyjaśnić same elementy,między którymi istnieje taki związek: co przedstawia sobą oddziałująca siła, czym jest materiał, na który ona oddziałuje, czyli obiekt oddziaływania, i co się dzieje z samą siłą i z materiałem w wyniku tego oddziaływania: jakie zachodzą między nimi reakcje i jaki jest rezultat. Na tym w zasadzie polegają badania naukowe i nie ma znaczenia, na jakim poziomie to się odbywa: na poziomie zwyczajnej fizyki Newtona czy fizyki kwantowej, makroświata czy mikroświata.

Nauka kabały natomiast podkłada pod wszystko jedną osnowę, mówiąc o dwóch siłach, oddziałujących na siebie: o pragnieniu otrzymywania i pragnieniu obdarowywania. Ona wyjaśnia, że prawidłowa percepcja rzeczywistości da nam możliwość ujawnienia, że wszystko, co dzieje się wewnątrz i wokół nas, jest w rzeczywistości tylko naszymi wewnętrznymi odczuciami w zakresie jednego materiału. Tylko że ten materiał jest podzielony względem mojego postrzegania na zewnętrzną część i wewnętrzną.

Nauka, która bada nasz wewnętrzny materiał, nazywa się psychologią. Anauki, których celem badań jest materiał, który wydaje nam się być zewnętrznym, nienależącym do nas, nazywane są fizyką, chemią, biologią – w zależności od poziomu materii, jego bliskości do nas.

Kabała nazywa się nauką wewnętrzną, a konwencjonalne nauki – zewnętrznymi, ponieważ nie czujemy, że zajmują się one tym, co znajduje się wewnątrz nas. Wszystkie ich działania, narzędzia jakby dotyczą tego, co uważamy za zewnętrzny świat. Ale problem jest tylko w nas samych.

Badamy pragnienia tego świata na nieożywionym poziomie, które nie postrzegamy jako nasze własne, i nazywamy to fizyką. Badanie pragnień poziomu roślinnego nazywamy botaniką, biologią, a poziomu zwierzęcego – zoologią itp. W istocie dzielimy nasze postrzeganie świata na kilka poziomów: nieożywiony, roślinny i zwierzęcy, i rozwijamy o nich nauki, uważając je jako znajdujące się na zewnątrz. W ten sposób możemy zbadać tylko materiał tego świata i tylko na takim prymitywnym, niskim stopniu i pod warunkiem, że postrzegamy go jako znajdujący się na zewnątrz.

Ale jeśli zacznę naprawiać swoje postrzeganie, to zobaczę, że cała rzeczywistość znajduje się we mnie i w niej działa tylko jedna siła. Poczuję, że to wszystko jest tylko jedną rzeczywistością, w której „nie ma nikogo oprócz Stwórcy”, którego poznaję w jednym jedynym pragnieniu. I wtedy wszystkie nauki zostaną wchłonięte przez naukę kabały. Bo po co będę studiował fizykę, biologię, zoologię, botanikę i wiele innych przedmiotów, w tym psychologię, wychowanie, kulturę, z których każdy jest tylko częściową wiedzą, fragmentem całego poznania i został rozwinięty przez człowieka?Tworzą one bardzo ograniczony, chwiejny obraz i często zmieniający się.

Pod tym wszystkimnie ma twardej podstawy. W procesie zbliżania się do jednościnaszej percepcjiwszystkie nauki będą przeżywać kryzys i zostaną wchłonięte przez naukę kabały, która zapewniuniwersalny, jednolity fundament dla wszystkich zjawisk zachodzących w materiale pragnienia rozkoszowania się pod wpływem jednego światła.

Dziś ludzkość ma tysiące różnych wzorów i formuł w różnych naukach.Ale to wszystko ostatecznie sprowadza się do przyjemności, pragnienia, ograniczenia i ekranu – konfrontacji dwóch sił, które godzą się ze sobą za pomocą środkowej linii. I to wszystko!

Z lekcji do artykułu z księgi „Szamati”, 19.12.2013


Pracować w prawidłowy sposób

laitman 2010-03-10_5442Pytanie: Jak ocenić stopień dostateczności naszej integralności, aby uświadomić sobie, że jesteśmy gotowi do wyjścia w masy?

Odpowiedź: Czy po zajęciach z publicznością czujecie potrzebę połączenia? Czy czujecie, że bez połączenia pomiędzy wami nie macie  siły pracować z publicznością? Czy podczas zajęć z szerokimi kręgami czujecie, na ile jest wam potrzebne wsparcie przyjaciół?

Jeśli macie takie odczucie, to pracujecie w prawidłowy sposób. Jeśli nie ma takiego uczucia, to jest problem, to wtedy nie zajmujecie się integralną edukacją i wychowaniem, ale tylko oszukujecie samych siebie. Musicie stale czuć w sobie grupę, jej centrum, jej moc, Stwórcę, którego chcecie w niej odkryć. Tylko w ten sposób możecie stać się przewodnikiem światła i możecie podziałać na publiczność tak, że ona zgodzi się i podąży za wami.

Powinniście poczuć potrzebę połączenia z grupą, z jej centrum i ze Stwórcą wewnątrz tego centrum, jak również to, że pracujecie  właśnie z tego połączenia.

Z  rozmów z grupami, 24.11.2013


Ilościowo i jakościowo

Kongres w Moskwie. Lekcja 2

PytanieKiedy człowiek rozpoczyna swój rozwój duchowy, potrzebuje on pewną motywację, coś, co go napędza – paliwo. Czy podczas jego rozwoju zmienia się charakter tego paliwa czy pozostaje taki sam? W którym momencie Dawca stanie się ważniejszy niż sam prezent? Czy ta ważność jest także tylko egoistyczna?

Odpowiedź: To „paliwo“, na które pracujemy  (to jest przyczyna dlaczego istnieję, żyję, poruszam się naprzód) zmienia się jakościowo  i ilościowo. Ta przyczyna ulepsza się cały czas, staje się bardziej  jakościowa.

Jeśli wcześniej było dla was ważne tylko własne „ja“, teraz już, nawet mimowoli, grupa staje się dla was ważniejsza. Ale nie dzieje się to dlatego, ponieważ grupa jest wam konieczna do osiągnięcia wyższego celu;  jest to poprostu tak, że dziecko jest ważne dla rodziców.

W taki sposób stopniowo powstaje stan, w którym grupa staje się bliska, a później nawet ważniejsza niż wy sami.

Stopniowo naprawdę odkryje się w grupie wyższy komponent, wyższa siła. Zobaczycie, że w rzeczywistości nie jest to grupa, ale stworzenie, które nazywamy Malchut; i w niej odkryje się Stwórca. Ale stanie się to dopiero wtedy, gdy będziecie zachowywać się w stosunku do niej tak samo, jak Stwórca zachowuje się do was chociażby w minimalnej formie.

Z 2 lekcji kongresu Moskwie, 13.12.2013


Jeden za wszystkich, wszyscy za każdego

2012-02-24 5470_wPytanie: Co oznacza „ograniczenie“ (cimcum) w grupie?

Odpowiedź: Dopóki nie będziemy automatycznie postrzegać słowa „pragnienie“ w postaci wspólnego pragnienia, nic nam nie pomoże. Jeśli mówimy o naczyniu, powinniśmy natychmiast zrozumieć, że oznacza to „razem”. Gdy  mówimy o świetle – jest to przyjemność, która objawia się w nas, kiedy się łączymy.

Powinno to występować absolutnie instynktownie. Instynkt ten powinien zaszczepić się w naszym sercu, żeby stało się to dla nas oczywiste, że tak jest i inaczej być nie może. To jest tak, jakbym usłyszał słowo kwaśny i natychmiast poczuł ten smak w ustach.

Zrobić  “ograniczenie” na swój egoizm oznacza, że we wszystkich sytuacjach, które się dzieją, chcemy razem podnieść wielkość Stwórcy, siły obdarzania, powyżej siły otrzymywania. Oznacza to, że pierwszym warunkiem jest: co by się nie stało, zobowiązujemy się przede wszystkim do połączenia i pozostania, jak jeden człowiek z jednym sercem.

Po drugie, powinniśmy trzymać się siły wzajemnego poręczenia, stopniowo wzmacniając się każdy kosztem wszystkich i wszyscy kosztem każdego. To będzie oznaczać, że osiągnęliśmy wspólne pragnienie.

2013-12-05 hrav_bs-tes-02_lesson_pic03 (1)

Tak więc, stoimy pod górą Synaj, wokół tej góry nienawiści, połączeni w jedno serce i związani wzajemną gwarancją. To oznacza, że spełniliśmy te dwa warunki.

A poza tym, potrzebny jest nam Mosze (Mojżesz) i  Tora na szczycie góry. Oznacza to, że tam na górze osiągnęliśmy połączenie ze Stwórcą. Mosze – jest to nasza wspólna siła, znajdująca się  ponad nami. Trzecim warunkiem jest wielkość Stwórcy, duchowego celu.

Z lekcji do “Nauki dziesięciu Sfirot”, 05.12.2013


Aby zobaczyć inne światy

каббалист Михаэль ЛайтманKombinacja dwóch sił – otrzymywania i oddawania – stanowi podstawę wszechświata. Współczesna nauka w pewnym stopniu podejrzewa istnienie tego zjawiska, jednak nie jest i nie będzie w stanie tego spostrzec. Naukowcy dojdą do pewnej granicy i odkryją, że nie ma czasu, przestrzeni czy ruchu, że nie istnieje ani życie, ani śmierć, żadna materia, nawet cząstki elementarne. To wszystko postrzegamy tylko w naszych zmysłach.

A zatem co jest?Jakzdobyć narządy zmysłów, które pozwoliłyby spostrzec nowąprzestrzeń?

Naukowcy zaczynają już dochodzić do wniosku, że nie ma życia i śmierci, że wszystko, co jest na zewnątrz, jest wynikiem pewnych wewnętrznychodczuć człowieka.

Czym jest w takim razie ta cała materia? Kim jesteśmy? Czy moje ciało rzeczywiście istnieje, czy mi się to tylko wydaje? Znika samo pojęcie „istnieje” – ale względem kogo?

Najnowsze artykuły naukowców świadczą o tym, że oni już dochodzą do tego wniosku poprzez swoją czysto wewnętrzną kontemplację.

Pytanie: Kabaliści mają cel, który wielu osobą wydaje się być złudnym, ale jednak on jest. Celem naukowców jest po prostu odkryć coś. I co dalej?

Odpowiedź: Nie. Z naukowcami mamy ten sam cel: chcemy odkryć istotę życia! Czy nazywa się to Stwórca, natura, czy w jakiś inny sposób – to nie ma znaczenia. Chcę odkryć prawdę, ale spotykam się z faktem, że nie jestem w stanie tego zrobić, bo wyobrażam ją sobie względem siebie, a gdy zmieniam się, to ona także się zmienia. A zatem, nie jest to już prawda, nie jest to absolut. Nie jestem w stanie pojąć, ogarnąć absolutu,bo nie jestem na to gotowy. Nie mogę odczuć go, zrozumieć. W tym celu powinienem się sam zmienić. Tylko jak mam się zmienić, żeby odpowiadać tej przestrzeni, w której będę miał możliwość odkrycia prawdy?

Jest to prawdziwa teoria względności, tylko nie według Einsteina, ale następna, najnowsza. Doszliśmy  już do granicy, którą musimy przekroczyć, aby pojąć, postrzegać nową przestrzeń. Nazwijmy to jednak przestrzenią, ponieważ ona, jak i nasza przestrzeń, odczuwa się wewnątrz  nas. Jednak w moich odczuciach powinna być możliwość sprawdzania prawdziwości mojego postrzegania. To jest konieczne.

Taki sprawdzian jest możliwy tylko wtedy, jeśli wyjdę z siebie i „skalibruję się” według jakiegoś wiecznego, doskonałego wzorca.Ale jak to uczynić? Właśnie w tym miejscu nauka zatrzyma się i wejdzie w stan zapaści.

Dopiero wtedy naukowcy zaczną nas słyszeć. Będą oni mieć ogromnypęd naprzód, ale jednocześnie ogromne rozczarowanie przez brak możliwości przejścia przez barierę. Zrozumieją oni, że istnieje coś po drugiej stronie, czego nie są w stanie uchwycić. Na to wymagane są inne narządy zmysłów. Ale skąd je wziąć? Jak nabyć nowe organy odczuć? Jak się zmienić, aby postrzegać to, co jest obecnie niedostępne?

Wtedy będą oni gotowi nas usłyszeć i zrozumieć. Pojawią się u nich wszystkie sprzyjające temu warunki: z jednej strony wielkie aspiracje, dążenie naprzód, a z drugiej uświadomienie sobie własnej bezradności i poczucie, że to, co mówimy, zgadza się z ich przeczuciami.

Co to znaczy nauka? – Jest to dążenie do poznania Stwórcy. Naukowcy odwiecznie dążą do ujawnienia Stwórcy, tylko nazywają Go naturą. My także nazywamy Go naturą, jednak dla nich natura ogranicza się tylko do praw tego świata materialnego, my natomiast mówimy, że pojęcie natury jest o wiele szersze, i proponujemy badanie praw następnego świata na sobie.

Ludzie, jako obiekty badań, są wielkością zmienną. Jednak tak siebie nie traktujemy,ponieważ przyzwyczailiśmy się uważać, że jesteśmy niezmienni. W równaniu matematycznym bierzemy jakąś zmienną, którą nie zmieniamy, a zmieniamy wszystkie inne i w ten sposóbrozwiązujemy równanie. Następnie zaczynamy zmieniać pierwszą zmienną, a inną jakby konserwujemy itp.

Tak samo w naszym przypadku: postrzegamy siebie, jakbyśmy nie podlegali zmianie, i badamy zmieniającą się przyrodę. A jeśli zaczniemy zmieniać się sami, to może okaże się, że my też jesteśmy jakąś zmienną wielkością. Poprzez zmianę zdobędziemy inne odczucia, zmysły.

Naukowcy już mówią o tym, że poznanie jest subiektywne. Jeśli odczucia są subiektywne, to zmieńmy się – a wtedy zobaczymy inne światy.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej Księgi”,10.12.2013


Prędkość i przyspieszenie

Pytanie: Co to jest prędkość i przyspieszenie w duchowości i jak możemy to wykorzystać?

Odpowiedź: Sprawa w tym, że natura popycha nas do rozwoju przez cierpienie; to znaczy przez uczucie braku napełnienia w istniejącym stanie i możliwościach. Są to siły ewolucyjne: negatywne z tyłu i pozytywne z przodu.

Im dalej posuwamy się naprzód, tym bardziej negatywne siły gromadzą się od tyłu i mniej pozytywnych sił ciągnie nas do przodu. Widzimy, że gdy poruszamy sie według naszej egoistycznej natury, mało co świeci nam z przodu. Dlatego świat znajduje się w stanie apatii i depresji.

Tutaj musimy wyjaśnić ludziom, że wszystkie negatywne siły popychają nas nie po to, abyśmy  uciekali od nich, ale abyśmy mogli uświadomić sobie nową drogę swojego rozwoju. Czyli musimy zmienić intencję, stosunek do bliźniego, do świata, a przez niego do Stwórcy. Najważniejszą rzeczą jest intencja. Pragnienia są stałe i wznoszą się do realizacji tylko na miarę, w której można utworzyć na nie prawidłową intencję.

W naszym świecie szybkość ruchu, powodowana jest przez bodziec, działający od tyłu, ukierunkowujący nas do przodu swoim negatywnym oddziaływaniem, a my poruszamy się do przodu na zasadzie bezwładności. Studiowanie Kabały umożliwia nam przyspieszenie lub skrócenie czasu, co jest tym samym z pomocą trzech komponentów: grupy, studiów i rozpowszechniania. Prędkość jest niezależnym od nas parametrem: W ten sposób natura porusza nas do celu. Jednak przyspieszenie zależy od nas.

Prędkość nie jest skróceniem czasu. Wiadomo, że droga naprawy zajmuje sześć tysięcy lat – od pierwszej naprawy dokonanej przez Adama 5774 lat temu do ostatniej naprawy, która osiągniemy za 226 lat, czy tego chcemy, czy nie. To nazywa się “prędkością” w drodze. Jednak istnieje również możliwość przyspieszenia. W tej mierze, w jakiej możemy przyspieszyć naszą drogę, zmieniamy ją jakościowo, ponieważ sami tego chcemy.

Istnieje  na przykład różnica między małym dzieckiem, które zmusza się do nauki i ciągle wywiera na nim presję, a dzieckiem, które interesuje się wszystkim same i pomyślnie uczy. Może ono szybciej ukończyć szkołę i czuje się w tym procesie dobrze. To samo odnosi się do nas. Jeśli wybieramy grupę i w niej jak w małym świecie, w małym społeczeństwie tworzymy wszystkie warunki, które posuwają nas do przodu, wówczas dotrzemy do celu o wiele szybciej niż pod presją natury.

Z 2 lekcji kongresu w Moskwie, 13.12.2013


Nieść ludziom siłę jedności

laitman 2010-06-07_zohar_9093Pytanie: Jak integralny zespół może pozostawać w stanie entuzjazmu, aby dzielić się odczuciem jedności podczas spotkania?

Odpowiedź: Najprostszym sposobem utrzymania entuzjazmu podczas spotkania jest to, że moi przyjaciele i ja chcemy, aby zakończyło się ono sukcesem.

Przez cały czas myślimy o tym, troszczymy się o to, jak możemy wydobyć z grupy naszą wewnętrzną integralną energię połączenia i przekazać ją publiczności, znajdującej się przed nami.

Dlatego takie problemy podczas wszelkiego rodzaju działalności – warsztatów, lekcji, rozmów i gier nie powinny mieć miejsca, ponieważ my sami mamy poważne pragnienie, aby odnieść sukces. Mobilizujemy wszystkie nasze wysiłki i zintegrowane siły aby osiągnąć cel – jesteśmy zdeterminowani aby odnieść sukces.

Jeśli tak się czujecie, to wychodząc na kolejną akcję rozpowszechniania – proście grupę o wsparcie, aby nie zapomniała o was i starajcie się przyciągnąć to ciepło, które czujecie podczas takich połączeniowych spotkań w grupie. Pojawi się potrzeba, aby po porannych lekcjach grupa zebrała się w kręgu, chociaż na dziesięć minut i wznowiła cudowną siłę jedności, abyście mogli ją uchwycić i przekazać dalej.

Z rozmów z grupami, 24.11.2013