Wyższa wartość środowiska

Pytanie: Aby „utrzymywać laskę w ręku”, i nie pozwolić jej zamienić się w „węża”, trzeba stale pracować nad swoim środowiskiem?

Odpowiedź: To prawda, ale nie pracujemy nad środowiskiem po to, by „utrzymać laskę w rękach”, ale dlatego, że widzimy w nim swój przyszły naprawiony stan. Nie oznacza to, że środowisko jest środkiem do celu, ale posiada wyższą wartość, ponieważ przedstawia sobą wyższy system.

W środowisku zostaje ujawniona zarówno „laska”, „wąż”, jak i obraz „Stwórcy”, co oznacza „przyjdź i zobacz” – Bo – re. W prawidłowym połączeniu między przyjaciółmi przejawia się wyższe światło i my odkrywamy naczynie razem ze światłem.

Z lekcji do artykułu z książki „Szamati” 20.04.2014


Materialna matryca dla duchowego wzniesienia

Kiedy organizuję moje materialne życie według duchowej struktury, czyli służę grupie i światu, rozpowszechniam, i troszczę się o to, abym miał wsparcie i aby inni przyjaciele mnie inspirowali, wtedy oznacza to, że przekształcam ten świat w matrycę dla duchowego wzniesienia.

Pracuję po to, aby mieć możliwość uczenia się. Uczę się, aby wiedzieć, co zrobić dla wzniesienia się ku celu. Jest napisane, że powinienem znajdować się we wzajemnym poręczeniu, w grupie, w której znajduje się moja wolność wyboru  i staram się spełnić to wszystko. Należy rozpowszechniać więc rozpowszechniam. W ten sposób tworzę z tego świata duchową strukturę.

Z lekcji do artykułu z książki „Szamati” 20.04.2014


Tunel do antyświata

каббалист Михаэль ЛайтманCały świat jest dla mnie podzielony na to, co jest wewnątrz mnie, oraz to, co znajduje się na zewnątrz. W mojej percepcji istnieje moje ciało, które zajmuje pewne miejsce, i świat wokół mnie. Najważniejszym dla mnie jestem ja, a wszystko pozostałe jest dodatkiem, który też jest podzielony według stopni ważności w zależności od tego, jak bardzo przynosi mi korzyść czy szkodę.

Załóżmy, że zamieniam tę części miejscami i osiągam stan, kiedy zewnętrzna część staje się dla mnie ważniejsza niż ja sam. Tym dokonuję w sobie przewrót, wewnętrzną inwersję percepcji, która tworzy we mnie nowy stosunek do rzeczywistości. Zaczynam w odwrotnej formie postrzegać pojęcia czasu, przestrzeni, ruchu, dobra i zła. Wszystko obraca się dokładnie na odwrót.

Dostaję się do antyświata, który jest odwrotny do naszego dzisiejszego świata!  On możeporuszać się w zupełnie różnych kierunkachbez żadnych ograniczeń, zarówno w przeszłość, jak i teraźniejszość i przyszłość.

Zmienia się samo pojęcie przestrzeni.Nie jestem już przywiązany do konkretnego miejsca.Fizycy mówią o istnieniu tuneli we wszechświecie, w które możemy wejść.Możemy przeniknąć w świat, który znajduje się za materią.

W naturalny sposób uważam siebie za ważniejszegoniż wszystko, co jest na zewnątrz. Ale jeśli byłbym w stanie odwrócić to spostrzeżenie i kierować nim, czyli sam decydować,co jest dla mnie ważne, to w tej mierze zostałbympanem czasu.

Fizyka jednak mówi o krzywiźnie przestrzeni z teoretycznego punktu widzenia, tak jak ona jest widziana za pomocą specjalnego urządzenia, ale mimo wszystko przez samego ziemskiego człowieka.W ten sposób nie ma możliwości wykroczenia poza granice świata materialnego. Naukowcy zobaczą tą samą materię, tylko z wyższą rozdzielczością czasu, ruchu i przestrzeni.

Kabała natomiast mówi o zmianie percepcji człowieka,który przestaje zależeć od materii. Stoję „nagi” i wolny od materii we wszechświecie, oglądając go całego na wskroś bez żadnych granic i widząc to miejsce, skąd wyszła siła, która spowodowała Wielki Wybuch. Ta siła dała energię dla stworzenia całego ogromnego wszechświata i rozwinęła go do tego punktu, w którym teraz znajduję się.

A ja patrzę wstecz i chcę zobaczyć tę siłę, która była przyczyną Wielkiego Wybuchu, i właśnie ją chcę zbadać. Nie interesuje mnie nic w naszym wszechświecie, ponieważ jest on tylko skutkiem pierwotnej siły. Jeśli poznam źródło, poznam również wszystkie jego skutki, a nie na odwrót. Badanie skutków nie daje możliwości poznania źródła.

Jednak ludzkość na razie nie jest zdolna na to na danym etapie swojego rozwoju. Ale to nie jest właściwa droga.

Z 352-ej rozmowy na temat nowego życia, 17.04.2014


Praca na etapie ostatecznej naprawy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Gdyby wszyscy w naszym świecie byli oddzieleni od egoizmu i posiadaliby już właściwość dawania ze względu na dawanie, jak wtedy nasza modlitwa, MAN, wpływałaby na zewnętrzną rzeczywistość?

Odpowiedź: W naszej obecnej pracy wkraczamy w etap ostatecznej naprawy – pełne zbawienie. Oznacza to, że cały świat, wszystkie dusze powinny włączyć się w strukturę Adama Riszona.

Dlatego wszelkie nasze działania, wszystko co robimy, powinno dotrzeć do tego świata. Osiągniemy taki stan, gdzie wszystkie wypełnione przez nas działania w świecie duchowym zostaną dokładnie zrealizowane w materialnym.

Różnica między światem materialnym i duchowym będzie tak minimalna, że jeżeli w materialnym nie będziesz jeszcze gotowy przyjąć tej naprawy, wtedy duchowość też się nie odkryje.

Znajdujemy się w takim stanie, gdzie wszystkie sfirot, w tym ten świat, przekształcają się w jedną strukturę. Dlatego widzimy, jak zgodnie z możliwością duchowych napraw, zachodzą materialne zmiany, a wywołane przez nas materialne zmiany, dzięki rozpowszechnianiu metody połączenia, natychmiast zmieniają wyższy system i łączą nas mocniej z niższym systemem.

Kiedy uzyskamy naprawę i zaczniemy realizować działania dawania ze względu na dawanie, wtedy zobaczymy, jak całe światło będzie przez nas przepływać i obłóczać się w ten świat.

Wszyscy będą odczuwać to światło.

Jest duża różnica pomiędzy niemowlęciem urodzonym w naszych czasach a takim, które urodziło się tysiąc lub dwa tysiące lat temu. Dane im są zupełnie inne warunki, zarówno narodzin jak i rozwoju. Dlatego będziemy świadkami ogromnych zmian w całym świecie, nawet wśród ludzi minimalnie z nami związanych.

 z lekcji do Księgi Zohar, 18.04.2014


Budujemy między nami duchowy parcuf

Pytanie: Co to znaczy zbudować między nami duchowy parcuf?

Odpowiedź: Zbudować między nami duchowy parcuf oznacza chcieć połączyć się między sobą w absolutnym, pełnym obdarzaniu.

Ta cześć z wszystkich naszych pragnień, która jest w stanie wzajemnie połączyć się, nazywa się „toch” (tułów) parcufa.

Intencje wewnątrz tego parcufa ku obdarzaniu, ku służeniu jako platforma dla odkrycia Stwórcy, aby tym sprawić Mu przyjemność, nazywa się „rosz” (głowa) parcufa.

Gdy zaczniecie się poważnie ze sobą łączyć w prawidłowej formie, wtedy poczujecie potrzebę w oddawaniu Stwórcy, i  pojawią się do tego warunki.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 16.04.2014


Ostatnia rewolucja będzie wewnętrzna

Dr. Michael LaitmanPytanie: Co powinienem zrobić, jeżeli rozmawianie z ludźmi sprawia mi trudność? Nie wiem, jak przekazać metodę połączenia osobie, z którą rozmawiam.

Odpowiedź: Nie może być żadnych trudności, ponieważ wyjaśniamy ludziom, jakie jest możliwe wyjście z kryzysu. Jeżeli takie problemy nie istniałyby na świecie, nie mielibyśmy okazji zmierzyć się z nimi. Jednak z dnia na dzień świat pogrąża się w coraz większych problemach i chaosie z ogromną prędkością. Nikt nie wie, co się stanie dziś lub jutro.

W takiej sytuacji musimy po prostu wyjść do świata i wyjaśnić mu, dlaczego tak się dzieje. Jest to celowo wywoływane przez naturę, która wywiera na nas nacisk. Nieustannie rozwijamy się pod jej presją. Nawet teraz wywiera ona na nas nacisk, aby kontynuować nasz rozwój.

Jednakże tym razem nasz rozwój nie powinien następować poprzez różnego rodzaju wojny. Przeciwko komu dzisiaj walczyć jeżeli wszyscy mamy ten sam problem? Nic nie pomoże, jeżeli będziemy walczyć ze sobą, nie mając nic do zdobycia. Chcesz żyć w jakimś państwie? Śmiało, zrób to!

Problemy, których ludzkość dzisiaj doświadcza, nie można rozwiązać w sposób ziemski. Nie posiadamy narzędzi, dzięki którym możemy naprawić tą sytuację. Jest tak dlatego, że wykorzystaliśmy już wszystkie sposoby, które istnieją w tym świecie, a my nadal czujemy się źle. Ludzkość się pogubiła: jeżeli zaczniemy rewolucję przeciwko komuś, skrzywdzimy samych siebie.

Rewolucje nie pomagają, niszczą jedynie narody, jak widzimy na przykładzie ostatnich wydarzeń na Ukrainie lub konsekwencji Arabskiej Wiosny, fali zamieszek, która przeszła przez świat arabski. Nie mamy narzędzi, aby poprawić naszą sytuację. Natura zobowiązuje nas do przejścia z działań zewnętrznych do działań wewnętrznych i zmiany siebie samych.

To jest dokładnie to, co powinniśmy wyjaśnić i rozpowszechnić wśród innych. Wyjście z kryzysu jest możliwe tylko poprzez wewnętrzną rewolucję w człowieku, a nie przez zewnętrzne przewroty. To jest nasze przesłanie, z którym wychodzimy do ludzi. Posiadamy metodę, dzięki której człowiek nie tylko może się zmienić i osiągnąć spokojne życie na tym świecie, ale odkryć zupełnie nowy, wieczny, pełny wymiar, dodany do tego, w którym teraz żyje.

Dodatek ten będzie tak znaczący, że można tak powiedzieć, człowiek odłączy się od materialnego życia i będzie żył całkowicie w świecie duchowym, nie czując życia i śmierci swojego fizycznego ciała. Wzniesie się ponad to w poczuciu wiecznej egzystencji.

Musimy osiągnąć taki właśnie stan. Oczywiście, po drodze rozwiążemy wszystkie problemy, usuniemy wszystkie wątpliwości i znajdziemy odpowiedź na wszystkie pytania. To jest jedyna metoda, która umożliwia wyjście z kryzysu, który będzie się tylko rozszerzał coraz bardziej. Mam nadzieję, że każdy zrozumie tak szybko, jak to możliwe, że jest to jedyny sposób.

Z “Codziennych lekcji kabały” z dnia 10 kwietnia 2014 r.- rozmowy o rozpowszechnianiu- pytania i odpowiedzi Dr Laitmana.


Punkt zwrotny w postrzeganiu świata

Dr. Michael LaitmanPytanie: W jaki sposób wyjaśnić ludziom, że brak równowagi z naturą powoduje chorobę?

Odpowiedź: Racjonalizm istnieje w świecie od czasów starożytnej Grecji. Przeważa pogląd, że człowiek znajduje się ponad naturą i nie powinniśmy czekać na łaskę z nieba; raczej, zależy to od nas, aby wziąć sprawy w swoje ręce. To nas rozbiło, materialistyczna filozofia, która rozwinęła pogląd, że człowiek nie jest częścią natury. W rzeczywistości jest on największym egoistą.

Natura obejmuje poziomy: nieożywiony, roślinny i zwierzęcy, w którym znajduje się człowiek. Człowiek myśli, że znajduje się poza tym wszystkim; to jest nasz problem.

Ta sprzeczność jest teraz szczególnie widoczna. Myślę, że jestem ponad naturą, a okazuje się, że jestem jej częścią, jestem pod jej kontrolą.

A Turning Point In The Perception Of The World

Różnica między moim światopoglądem, moim pragnieniem, aby być ponad naturą i tym, co jest w rzeczywistości ujawnione, rozbudza globalny kryzys, który obejmuje wszystkie dziedziny działalności człowieka. Dzieje się tak dlatego, że myślę, że kontroluję naturę i nagle okazuje się, że natura jest całością. Teraz stopniowo odkrywamy, że jesteśmy w komputerze, wewnątrz programu, który nami zarządza, więc nie możemy nic zrobić.

Wszystkie nasze plany zostały zniszczone i nie ma możliwości, aby odnieść sukces w ich realizacji. Staramy się coś zrobić z naszym życiem, z dziećmi, z narodem, ale wszystko na próżno. Dlaczego? Dlatego, że doszliśmy do stanu, w którym czujemy się ponad naturą, ale odkrywamy, że ona jest ponad nami, reasumując jesteśmy przez nią uaktywniani, czy nam się to podoba, czy nie. Ten brak przystosowania między naszym stanem, a tym co dzieje się w rzeczywistości prowadzi do wszystkich problemów.

W międzyczasie, globalna sieć zarządzania jest widoczna jako coraz bardziej powiązana. Nie ma znaczenia, co robimy; w odpowiedzi czujemy cios, bolesną reakcję. Nic się nie powiedzie, świat się rozpada, rodziny się rozpadają, dzieci odchodzą we wszystkich kierunkach, i wszystko wymyka się z naszych rąk.

Tak wiele problemów musi doprowadzić nas do jednego wniosku, że jesteśmy w kosmicznym, globalnie połączonym systemie, w ramach programu, który jest nazywany celem stworzenia, a my jesteśmy tylko jego małą częścią.

Kryzys pomaga nam odkryć, że jesteśmy częścią tego programu, a my mamy tutaj wolny wybór, który umożliwia nam rozpoznanie programu i wykonanie go z naszego wyboru. Tylko wtedy możemy być nazywani „człowiekiem”.

Jeśli nie chcemy przeprowadzić programu z naszego wolnego wyboru, to będziemy musieli zrobić to wbrew naszej woli, bo nic się nam nie uda!

Coraz więcej problemów pojawiło się na świecie właśnie, aby pokazać, że ludzkość jest zależna od natury i jej programu. To dlatego, że natura jest Stwórcą, siłą wyższą, a jeśli jesteśmy w niej, więc ten program znajduje się poza naszą mocą.

To jest punkt widzenia kryzysu w światowej perspektywie i integracji w jego obrębie.

Więc gdy wychodzimy do społeczeństwa, od nas zależy, aby wyjaśnić, że dla wszystkich problemów w rodzinie, w pracy, ze zdrowiem, z dziećmi, i tak dalej, dla tego wszystkiego jest tylko jedna przyczyna i jedno rozwiązanie, i to jest właściwe połączenie między nami.

Z lekcji 28.03.2014, Pytania i odpowiedzi z dr Laitmanem


Człowiek i natura. Pogorszenie stosunków

Dr. Michael LaitmanOpinia Dr Ekonomii, Natalia N. Dumnaya dyrektor Wydziału Mikroekonomii, Akademii Finansów, przy Rządzie Federacji Rosyjskiej:

Niszczymy fundamenty naszej egzystencji, podważając podstawę – locus standum, na której się opieramy, dosłownie. Natura jako samoorganizujący się system, ma swój cel, stany, które system osiąga dzięki samoorganizacji.

„Z punktu widzenia natury, człowiek powinien służyć jej założeniom. Jednak ma on swoje własne cele i stanowisko jako część, która wydzieliła się z natury. Podstawowym celem człowieka jest zachować swoje życie, a co za tym idzie, zaspokoić swoje podstawowe potrzeby jedzenia, ciepła, odzienia, prokreacji, itp.

Kolejnym celem człowieka jest poszukiwanie nowych, bardziej bezpiecznych sposobów zaspokojenia swoich potrzeb. Realizując swoje cele, człowiek spełnia również założenia natury. Przyśpiesza naturalną ewolucję.

Jednakże, wraz ze zwiększaniem złożoności społeczności ludzkiej, relacja z naturą staje się coraz bardziej pozorna; występują sprzeczności. Teraz kwestia polega na tym, że relacja człowieka z naturą musi rozwinąć się poprzez poszukiwanie obszaru pokrywających się interesów.

Skoro natura jest samoorganizującym się systemem, to siły twórcze człowieka nie tylko nie powinny naruszać naturalnej, dynamicznej równowagi w przyrodzie, ale druga natura stworzona przez ludzkie ręce, cywilizacja przemysłowa powinna być kontynuacją pierwszej. Cywilizacja ludzka musi przejść od technocentrycznej do współrozwijającej się z naturą.

Egoistyczna droga rozwoju przemysłowo-miejskiego, która prowadzi do strat materialnych i moralnych stanowi zagrożenie dla samej ludzkości. Czysto ekonomiczne kryterium wydajności gospodarki nie wystarczy już, aby wybrać opcje dla rozwoju gospodarczego. Ludzie powinni brać pod uwagę nie tylko własne bezpośrednie korzyści, ale również korzyści dla natury.

Mój komentarz: Nie ma wątpliwości, że człowiek powinien uczyć się i stosować się do praw natury. W przeciwnym razie wywoła ich negatywną reakcję. W wielu przypadkach reakcja ta nie jest natychmiastowa i to uspokaja człowieka. Często nie ma wyraźnego związku pomiędzy akcją i reakcją natury w stosunku do niego. Jednak właśnie dlatego otrzymaliśmy umysł, aby uczyć się związków przyczynowych zachodzących w naturze, dzięki czemu odkryjemy kolejny poziom naszego istnienia, poza materią.


Życie w dawaniu a śmierć w otrzymywaniu

Aby stworzenie mogło istnieć i rozwijać się, musi pozostawać wobec kwestii wyboru pomiędzy dwoma systemami: nieczystym (klipa) i świętości (Kedusza). W konsekwencji tego, istnieje pięć nieczystych i pięć czysty światów ABJA. Powiedziono o tym: “Jedno na przeciw drugiego stworzył Stwórca“. A dusze znajdują się pomiędzy nimi doświadczając kolejnych etapów rozwoju, podlegając na przemian wpływom jednego lub drugiego systemu.

Odpowiednio, kto karmi się nieczystościami, nazywa się „martwym“, a kto karmi się świętością, zwie się „żywym“. Tak więc wpływ duchowych światów pobudza dusze do rozwoju w ciągłym cyklu między życiem a śmiercią.

I tak stopniowo od prostych pragnień dotyczących materialnego i cielesnego ziemskiego życia, przechodzimy do pragnień duchowego poziomu. Tam nie ma już życia i śmierci w zwykłym zrozumieniu. Tam nie jesteśmy związani z ciałem – wznosimy się ponad nim i odczuwamy inny poziom istnienia.

W konsekwencji – „życie” to dla nas istnienie w mocy siły dawania, a „śmierć” – to egzystencja pod wpływem siły otrzymywania. To uczy nas, jak zabrać całą moc z egoistycznej intencji – złej skłonności i przekształcić ją w dobry początek. Tak budujemy swoje duchowe życie.

Tym samym należy rozumieć, że zasada konfrontacji, opozycji – oznacza, że jeżeli wzrasta w nas jedna skłonność, to druga zostaje obalona. Dwa systemy nie mogą działać jednocześnie.

Działanie jednego z nich spowodowane jest brakiem działania drugiego. I tak zmieniają się one naprzemiennie, zgodnie z wyższym programem znajdującym się w świecie Acilut, – co w konsekwencji powoduje nasz rozwój.

Tak więc, jeżeli będziemy poruszać się pod wpływem nieczystego systemu BJA, to będziemy ewoluować „w czasie“, a jeśli kieruje nami czysty system BJA, wtedy przyspieszamy nasz rozwój.

Z lekcji „Wstęp do Księgi Zohar”, 01.01.2014


Tylko jeden krok

Pytanie: Czy udział w światowym projekcie jest gwarancją sukcesu? Czy w taki sposób wspieramy światową grupę?

Odpowiedź: Nikogo nie wspieracie! Wszyscy jesteście egoistami i działacie ze względu na siebie.

Musicie się połączyć, aby stworzyć siłę grupy, dostateczną w ilości i jakości, tak żeby ilość, która zostanie pomnożona przez jakość, zapewniła wam moc, tak jak prąd, który pomnożony przez napięcie, wytwarza moc elektrycznej maszyny.

Grupa powinna być duża, jak jest powiedziane: ” W ilość ludu wielkość Króla“. Jest to bardzo ważne! Są bohaterowie w ilości i bohaterowie w jakości. Potrzebujemy jednego i drugiego.

Dlatego niedobrze, jeśli nie będziecie włączeni w ogólną grupę “Bnei Baruch”. Nie będziecie mieli wystarczającej mocy kli (naczynia), w którym objawi się Stwórca.

Otrzymaliśmy dzisiaj z góry wszelkie warunki, aby zebrać wszystkich razem i wypełnić pracę dla objawienia Stwórcy! Przed nami jest bardzo proste zadanie! Widzę to jako krok naprzód i nic więcej!

Nie możecie sobie wyobrazić jaką gorycz odczuwam, patrząc na to, co się dzieje! W istocie, w obecnej sytuacji musimy tylko zebrać i włączyć do naszego ruchu ludzi z zewnątrz!

To jest całkowicie wystarczające do tego, aby wejść na pierwszy stopień. A my stoimy przed nim jak głupcy przed ścianą i nie wiemy co robić, mimo że posiadamy wspaniałą metodykę.

Z lekcji na temat „Pytania i odpowiedzi ” w języku rosyjskim, 28.03.2014