Czym Kabała nie jest

каббалист Михаэль ЛайтманKabała nie jest religią. Kabała nie jest mistyką. Kabała nie jest jakąś metodą uzdrawiania. Kabała nie ma żadnych zdolności magicznych dokonywania cudów. Kabała nie jest magią. Kabała nie posiada żadnych czarnych mocy.

Kabałą nie może władać osoba, która nie jest kabalistą. Kabała nie daje człowiekowi żadnej przewagi nad innymi, wręcz przeciwnie, robi człowieka kochającym i troszczącym się o innych.

Kabała nastraja człowieka na postrzeganie wyższego świata. On zaczyna postrzegać nasz świat względem wyższego świata. Kabała zmienia w człowieku wszystkie jego początkowe parametry, wszystkie jego właściwości, stosunek do świata, do wszystkiego.

Przemienia człowieka w zupełnie inną istotę, to znaczy jego głowa, umysł i jego serce, pragnienia stają się całkowicie inne. On zaczyna myśleć i czuć zupełnie inaczej niż zwykły człowiek. Jest mu nieco trudno żyć w tym świecie, jak na przykład trudno dorosłemu człowiekowi żyć w przedszkolu. On może oczywiście, ale tak dużo wysiłków musi ciągle dokładać, aby zrównoważyć siebie z maluchami.

Tak samo kabalista. Z jednej strony jest obdarzony szerokim postrzeganiem całego świata, a z drugiej – musi istnieć również w naszym świecie, a przy tym nie pokazywać siebie jawnie jako ktoś szczególny. I musi ciągle iść na kompromis.

Kabalista nie jest wrogiem dla nikogo. On w rzeczywistości jest najlepszym przyjacielem dla całej ludzkości. Ponieważ całe jego dążenie (megama) jest skierowane na doprowadzenie ludzkości do doskonałej i szczęśliwej egzystencji. To właśnie oznacza kabalista.


Figury na szachownicy życia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Byłem głęboko poruszony próbą bojkotu izraelskiej piłkarskiej drużyny, aby nie dopuścić jej do mistrzostw świata. Wydaje się, że taka błaha rzecz, jak piłka nożna – zwykła gra, ale wzbudziło to we mnie alarm dotyczący samego istnienia Państwa Izrael.

Jaką rolę pełnią gry w naszym życiu? Ponieważ wstajemy rano i nie rozumiemy, jak życie gra z nami, kto określa wszystko i przesuwa figury, jak gdyby na szachownicy.

Odpowiedź: Jak powiedział Szekspir: „Cały świat to teatr, a wszyscy ludzie w nim to aktorzy”. Ale problem jest w tym, że nie rozumiemy, w jakiej grze gramy rolę i kto jest w niej reżyserem. Nie wiemy, kto porusza naszymi figurami na szachownicy życia.

W każdej chwili pojawiają się w nas nowe pragnienia, myśli, lęki, niepokój, obliczenia, ciągnąc nas w różnych kierunkach. Niby wybieramy, gdzie pójść, i tym decydujemy o swojej następnej chwili. Ale czy naprawdę o tym decydujemy, czy ktoś decyduje za nas?

W istocie, znajdujemy się wewnątrz jednego ogromnego siłowego pola, które zarządza nami: łączy nas razem i rozłącza. Tak przechodzi całe nasze życie.

Wszystko, co dzieje się z nami, określane jest przez specjalne pole sił, które nazywa się „Stwórcą”, Naturą. To pole wypełnia cały wszechświat, a my pływamy w nim, jakby w oceanie wody.

To pole gra z nami, jak powiedziano w księdze Zohar: „Co robi Stwórca? Siedzi i gra z Lewiatanem”, to jest z całym ogromnym pragnieniem stworzenia: nieożywioną przyrodą, roślinną, zwierzęcą, z ludźmi.

Różnica pomiędzy tymi czterema etapami stworzenia leży w poziomie ich pragnienia, egoizmu, którym gra Stwórca. Jest to prawdziwa gra, w której nie jesteśmy zwykłymi widzami, a bierzemy bezpośredni udział.

Gra życia jest to bardzo poważna sprawa. Jest to taki spektakl, w którym przez cały czas gramy różne role: raz ktoś gra ze mną, raz ja sam gram. Dlatego powinniśmy znać zasady gry, odkryć, kto porusza nami, w jakim celu, co to jest za spektakl, w którym żyjemy.

Pytanie: Kim jesteśmy w tym spektaklu: bezradnymi pionkami czy aktorami?

Odpowiedź: Jesteśmy aktorami, ale wypełniamy program, nie jesteśmy wolni w niczym. Jak mogę być wolny, nie wiedząc, co się stanie za chwilę i po tysiącu lat?

My wszystkiego tego nie wiemy, dlatego nie możemy rozporządzać w tej sztuce, jak reżyser. Jeśli chcemy mieć wpływ na nią, to musimy zapoznać się z głównym reżyserem – z ogólnym siłowym polem, aby wyjaśnić, gdzie ono nas prowadzi.

Wtedy będziemy mogli uczestniczyć w tej grze życia świadomie, racjonalnie, podejmować decyzje. Tylko w ten sposób możemy zdobyć wolność wyboru, w przeciwnym razie pozostaniemy w tym życiu prostymi pionkami.

Z programu radiowego 103FM, 31.05.2015


Usłyszeć na nowo

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Słuchając Pana, łapię się na odczuciu, że za każdym razem opowiada Pan wszystko w nowy sposób …

Odpowiedź: Dzieje się to dlatego, że cały czas się zmieniasz. I nie tylko ty ale również ja, świat, ogólne środowisko ludzi. To wszystko daje nam możliwość w zupełnie inny sposób poczuć i usłyszeć to, co wydaje się, że już słyszaliśmy.

Komentarz: Jeśli czytam jakąś literaturę, pojmuję, że jest ona już mi znana i mogę nie kontynuować więcej czytania. A w kabale cały czas zachodzi odnawianie.

Odpowiedź: W zwykłej literaturze nie istnieją żadne specjalne innowacje – w zasadzie wszystko jest powierzchniowe, ponieważ nie zależy to od wewnętrznego stanu człowieka. Rzecz w tym, że wewnętrzne stany stale się zmieniają i dlatego przeżywamy wszystko na nowo, na innym poziomie.

Z programu TV, „Tajemnice wiecznej Księgi”, 21.01.2015


Średniowiecze czy świetlista przyszłość?

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Różnica w dochodach pomiędzy najbogatszymi i najbiedniejszymi obywatelami, w krajach rozwiniętych osiągnęła niepokojące rozmiary i może osiągnąć poziom, typowy nie dla rozwiniętej, socjalnej gospodarki społecznej a dla średniowiecza.

Począwszy od lat 1980-tych dysproporcja w dochodach obywateli stale rosła, osiągając dziś maksymalny poziom w ciągu ostatnich trzydziestu lat. Dla ograniczenia nierówności w dochodach zaleca się stworzenie większej liczby miejsc pracy.

Odpowiedź: Ale świat nie potrzebuje pracowników, a wręcz przeciwnie, społeczeństwo przeżywa nadmiar rąk do pracy i nie wie, co zrobić z ludźmi znajdującymi się na zasiłku dla bezrobotnych!

Wyjście – albo wojna, w procesie której społeczeństwo pozbędzie się nierentownych mas albo przejście ludzkości na system racjonalnej egzystencji, kiedy będzie produkowane tylko to, co jest niezbędne do życia, a wolny czas i siły będą wykorzystywane w celu realizacji jedności i połączenia między ludźmi. Innego rozwiązania nie ma!


Sens życia – pytanie, od którego nie ma ucieczki

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego zajmuje się Pan popularyzacją Kabały?

Odpowiedź: W wyniku swojego rozwoju zaczynamy zadawać sobie pytania o sens życia, o jego cel, o sens cierpienia. Dlatego powinniśmy dać możliwość nawet prostemu człowiekowi, który jest daleki od pytania o sens życia i istotę cierpienia, dowiedzieć się o tym.

Ponieważ pojawiająca się w naszych czasach depresja, tęsknota, niezrozumienie celu istnienia – prowadzi do agresji, nienawiści i wojen. Widzimy jak narody i państwa napadaja na siebie w bezmyślnym, dzikim „tańcu z szablami“. A wszystko bierze się z tego, że nie rozumieją, jaki jest sens życia.

Spójrzcie na to, co dzieje się w polityce, ekonomii, gospodarce – wszędzie, we wszystkim! Od niewiedzy i nieświadomości ludzie nadymają się, jak indyki, szkodzą innym, niszczą siebie nawzajem. W dzisiejszych czasach, wielu wewnątrz zadaje sobie to pytanie, ale nie wypowiada tego na głos. Pytanie to podświadomie wywiera na nich presję, ludzie chcieliby znaleźć odpowiedź na nie, ale nie mogą i dlatego jeszcze bardziej tłumią je w sobie.

Zamiast tego zaczynają zajmować się „grami” z bombami, samolotami, terrorem i tak dalej, które kończą się strasznymi wydarzeniami, szczególnie w naszych czasach. Dlatego też musimy dołożyć wszelkich starań, żeby ludzie zrozumieli, w jaki sposób ujawnia się i co faktycznie zawiera w sobie pytanie o sens życia, sens Wszechświata, sens naszego istnienia tutaj i na innych poziomach.

Jest to konieczne, aby dać możliwość naszemu narodowi stać się narodem Izraela, to jest dążacym do celu, dlatego, że on nie ma prawa ukrywać przed samym sobą swojego przeznaczenia i zobowiązany jest wyjawić istniejące w nim predyspozycje i w ten sposób ocalić ludzkość od wielkiego cierpienia, które w przeciwnym razie czeka nas na drodze rozwoju.

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem”, 01.06.2015


Dokąd zmierza świat?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Wcześniej pisał Pan więcej postów na temat samej kabały i bardziej ogólno-ludzkie, a teraz więcej na temat Izraela i Żydów. Wcześniej było bardziej interesująco czytać, a teraz wszystko jest skoncentrowane na jednym temacie. Czy nie jest już Pan kabalistą?

Odpowiedź: Moje zajęcie to popychanie świata do celu jego rozwoju – przejścia na następny stopień, duchowy. Kabała jest nauką o tym przejściu.

Lecz ludzkość realizuje je stopniowo, w ciągu 6000 lat, zaczynając od odkrywcy tego zjawiska – Adama. W naszym świecie przejście realizowane jest przez grupę ludzi.

Różnią się oni od innych tym, że posiadają w sobie pytanie o sens życia, jak pisze Baal HaSulam w przedmowie do TES (Talmud dziesięciu Sfirot), punkt 2. (Nie mylić z pytaniem „Jak wypełnić życie”). Grupę tą po raz pierwszy zebrał  i założył Abraham, nazywając ją narodem Izraela.

Nie jest to biologiczny naród, który powstał od swoich biologicznych przodków, a naród  ideologiczny, tj. ludzie pochodzący z różnych narodów starożytnego świata, żyjących w Babilonie 1500 lat pne., którzy pojęli przesłanie Abrahama: właśnie przez zjednoczenie, pomimo wzajemnego odrzucenia, w odkryciu Wyższej siły („Skosztujcie, jak piękny jest Stwórca”), można osiągnąć sens istnienia.

Realizacja tego celu jest przyczyną istnienia Żydów, chociaż oni o tym już od 2000 lat niepamiętają. Ale istnieją tylko po to, żeby pokazać na własnym przykładzie wszystkim narodom jak osiągnąć cel – odkrycie Stwórcy! Od udanej manifestacji, jak osiągnąć wyższe istnienie („Być światłem dla narodów świata”), zależy los Żydów.

Narody świata podświadomie oczekują tego od Żydów, a brak  pożądanego powoduje nienawiść do nich, uczucie, że ukrywają coś przed nimi. Dziś znajdujemy się w  szczególnym punkcie rozwoju  ludzkości: dotarła ona do egoistycznej światowej zależności.

Z tego stanu istnieją 2 wyjścia: światowa wojna lub zamiana ogólnej zależności na ogólny dobry związek. Jeśli Żydzi wybiorą między sobą drogę jedności i nauczą tego narody świata, świat szybko i bezpiecznie osiągnie następny stopień swojego rozwoju. Moja organizacja pracuje nad tym.


Sposób na miłość i pokój w domu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Tak pięknie mówi Pan o jedności, ale co robić, jeśli jej nie ma we własnym domu? Z przekonania, w polityce mam lewicowe poglądy, a mój mąż – skrajnie prawicowe. Rozmowy o polityce, cały czas doprowadzają nas do kłótni. To jest bardzo nieprzyjemne i nawet wywołuje we mnie odrazę. Co robić?

Odpowiedź: Myślę, że Ty, jak i cały naród Izraela, będziecie w stanie rozwiązać ten problem.

Rzecz w tym, że, jak powiedziano, „Wszystkie przewinienia zrekompensuje miłość“. Jak osiągnąć pokój między nami?

Pokój – nie oznacza, że jeden góruje nad drugim i gnębi go, lub przekonuje innych, że mylą się, jak często zdarza nam się robić.

Pokój – to znaczy, że w stosunkach z innym człowiekiem, który jest zupełnym moim przeciwieństwem, z całego serca i duszy, wszystkimi właściwościami i poglądami, zaczynamy wzajemnie się uzupełniać. Można to osiągnąć, budując most miłości między nami.

I wtedy na płaszczyźnie materialnej pozostajemy między sobą w rozbieżności, konflikcie, konfrontacji wzajemnej, a ponad tym, jako przeciwwagę budujemy miłość.

Powinniśmy uczyć się, jak tego dokonać. Najważniejsze – nie bać się, że mamy dwie płaszczyzny: dolną, gdzie jesteśmy zupełnymi przeciwieństwami, i górną – gdzie wspólnie się łączymy. To się nazywa „Miłość zrekompensuje wszystkie przewinienia“.

Dokładnie nad wszystkimi przewinieniami, nad największymi swoimi przeciwieństwami, możemy zbudować silniejsze połączenie miłości. Nie może być jedno bez drugiego.

Dlatego, jeśli mówimy o uzupełnieniu, połączeniu, a nawet miłości, to mówimy o dwóch płaszczyznach. W przeciwnym razie się nie uda. Związek można utworzyć tylko powyżej wszystkich przeszkód, tarć, różnic pomiędzy nami.

Dlatego nikt nie ma prawa wymagać od drugiego, aby się zmienił. Nie może być przymusu ani religijnego, ani świeckiego, przez nikogo i na niczym. Każdy powinien być taki, jakim jest. Jeżeli on zechce się zmienić – niech sam sobie tego zażyczy.

My sami powinniśmy wdrażać się i nauczyć, jak zbudować miłość, jak gdyby parasol, który przykryje nas wszystkich, choć jesteśmy swoimi przeciwieństwami. Właśnie wtedy nasza miłość może być stała, trwała, wielka i rozkwitająca – ze względu na to, że wewnątrz nas szaleje płomień naszego przeciwieństwa.

Z programu radiowego 103 FM, 19.04.2015


Dusze i ciała

единая душаPytanie: Jeśli jedne i te same dusze reinkarnują z pokolenia na pokolenie w nowych ciałach, to dlaczego nie pamiętam praojca Abrahama, żyjącego we mnie, Mojżesza, Izhaka, Jakuba?

Odpowiedź: Nie czujemy wewnątrz siebie Abrahama, Izhaka, Jakuba, ponieważ nie ma w nas tych pragnień, które były wcześniej.

Po rozbiciu wszystkie te duchowe pragnienia znikają i pozostaje tylko maleńki, prymitywny egoizm, który zaczyna się rozwijać.

W każdym pokoleniu wcielają się te same dusze, ale za każdym razem odkrywają się nowe informacyjne geny (reszimot) i dlatego nasilenie ludności na ziemi rośnie.

Celem tego jest, żeby ułatwić nam proces naprawy. Jedno ciało nie jest w stanie wytrzymać dużej ilości informacyjnych genów, wymagających naprawy, i dlatego dzieli się na kilka.

Baal HaSulam podaje przykład przypowieści o królu, który chciał przenieść swój skarbiec w nowe miejsce. Nie mógł on powierzyć go żadnemu ze swoich poddanych, bo wszyscy byli złodziejami i egoistami.

I dlatego rozdał on wszystkim po jednej drobnej monecie, której nie warto było kraść, żeby ludzie przenieśli ją w nowe miejsce i włożyli z powrotem do skarbca.

W taki sposób naprawiamy siebie: każdemu została dana maleńka część duszy, wymagająca niewielkiej naprawy, którą musimy  wykonać.

Pytanie: Czy z tego wynika, że ​​populacja będzie przez cały czas rosnąć?

Odpowiedź: To zależy od naszej pracy po ujawnieniu nauki kabały. Jeśli nie będziemy sami naprawiać siebie, to będziemy musieli zostać naprawieni wojną i wtedy nasilenie ludności znacznie się zmniejszy. Naprawy występujące kosztem wojny, są niezwykle ciężkie i towarzyszą im straszne cierpienia na tym świecie.

Ale jeśli będziemy poruszać się prawidłowo, to bardzo szybko zjednoczymy całą ludzkość w jednego człowieka z jednym sercem i na tym  zakończymy proces naprawy, zaczynając żyć w nowym świecie.

Z lekcji do artykułu „Pokój”, 21.06.2015


Jak walczyć z bojkotem Izraela?

Artykuł mojego ucznia, Chaima Wilewi

Nowa zimna wojna już się rozpoczęła! Przeciwko Izraelowi utworzono front ideologiczny: różne organizacje poddają kraj bojkotowi.

Te działania powodują podgrzewanie antysemityzmu. Odpowiednia walka z bojkotem musi być ideologiczna. Ta wojna – całkowicie wewnętrzna, a jedynym jej celem jest wznieść się ponad siłami rozłamu ku jedności.

Bojkot obejmuje różne dziedziny, w tym kulturę i gospodarkę. Patronuje tym poczynaniom organizacja BDS ( Bojkot, Zbycie, Sankcje) utworzona specjalnie w celu wywarcia presji na państwo Izrael.

Kilka ostatnich przykładów:

Unia Europejska i ONZ przeciwko Izraelowi przygotowuje listę sankcji. Będą one wpływały na izraelską strefę handlu, rolnictwa, nauki i kultury.

– około 40 brytyjskich filmowców opublikowało list otwarty, wzywający do bojkotu festiwalu filmów izraelskich, który odbywa  się w Londynie.

– Angielskie Stowarzyszenie Dziennikarzy wezwało do bojkotu izraelskich towarów i nałożenia sankcji na Izrael.

– W Hadze podejmowane są kroki w celu wszczęcia dochodzenia „zbrodni wojennych“ Izraela na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy.

Pewne siły w Izraelu i za granicą powtarzają ten sam argument: jeśli tylko rozpocznie się proces pokojowy, jeśli tylko dojdziemy do porozumienia z Palestyńczykami – świat nam wybaczy.

W rzeczywistości BDS ( Bojkot, Zbycie i Sankcje) nie występuje za rozwiązaniem problemu palestyńskiego. Ruch skierowany jest przeciwko samemu istnieniu państwa Izrael.

Ruch ten słusznie nazywany jest „Żydzi przeciwko samym sobie“. Innymi słowy, sami przedstawiciele narodu żydowskiego wzywają do pójścia za tymi, którzy są gotowi cofnąć się i oddać pozycje: wrócić do Palestyny z 1947 roku.

Na przykład Max Blumenthal pojawił się na 9 pozycji listy antysemitów Szymona Wisenthala, dzięki swojej książce „Goliaf: Życie i nienawiść w dużym Izraelu“, w której porównuje Izrael z reżimami nazistowskimi.

Amerykański pisarz polityczny i filozof, Noam Chomsky, w swoich wystąpieniach także faktycznie delegitymizuje istnienie państwa żydowskiego.

Niestety trzeba przyznać, że dla części Żydów diaspory Izrael stał się drzazgą, która przeszkadza im w życiu. Część Żydów Izraela marzy o tym, aby wyjechać z Izraela jak najdalej.

Jak tu nie wspomnieć programu Naumanowskiego „Фербанда“ w latach 30-tych, w Niemczech, który przewidywał stopniowe odejście Żydów od tożsamości żydowskiej, to jest asymilację?

Jeszcze w 1920 roku Naumann opublikował artykuł „O niemieckich Żydach“, w którym odrzucił dogmat syjonistyczny o tym, że wszyscy Żydzi związani są więzami historii i religii i stanowią jeden naród.

Próby utożsamienia się Żydów z obywatelami krajów, w których zamieszkują, nigdy nie przyniosły sukcesu. Dzisiaj również trzeba zdać sobie sprawę, że bojkot to nowa droga do antysemityzmu.

Kiedy świat zaczyna bojkotować towary żydowskie, bardzo szybko bojkot dotknie i samych Żydów diaspory. Negatywna atmosfera nienawiści do Izraela stopniowo przeniesie się i na nich.

To już zaczyna się pojawiać. Zastępca dziekana, brazylijskiego uniwersytetu Santa Maria Jose Fernando Schlosser przygotował dekret, w którym zażądał od wydziałów pilnego ujawnienia informacji o izraelskich studentach i wykładowcach. Czyli do noszenia żółtej gwiazdy już niedaleko.

Jak walczyć z bojkotem Izraela? Wzywanie do zaprzestania bojkotu Izraela nie odniesie rezultatu, a doleje tylko oliwy do ognia. Bojkotu nie pokona się ani manifestacjami, ani dyrektywami rządowymi.

Walka z bojkotem – to nie wojna z brytyjskim stowarzyszeniem studentów albo BDS. Co wymagać od innych, jeżeli jedna część narodu Izraela występuje przeciwko drugiej?

Może i dzisiaj, jak w czasach „Altaleny“, topimy własny statek? Wojny domowej w 1948 roku cudem udało się uniknąć. Ale nie bezpodstawną nienawiść. Dzisiaj ona wciąż jest żywa i nawet przybiera na sile.

Inne historyczne podobieństwo, które można zaobserwować w dzisiejszej sytuacji – to wojna ideologiczna Machabeuszy w 166-160 p.n.e.

Historia mówi, że w tym czasie rozpoczęło się powstanie grupy Machabeuszy, która zaczęła walczyć przeciwko kulturalnej polityce imperium Seleucydów. Kluczowym elementem tej polityki było zmuszanie Żydów do porzucenia swoich ideałów.

Machabeusze zwyciężyli w wojnie przeciwko najeźdźcą dlatego, że sami się zjednoczyli.

Wyszli do narodu i udało im się go zjednoczyć.

Czy podoła naród Izraela i diaspory zjednoczyć się i przezwyciężyć dzisiaj bezpodstawną nienawiść?

Czy sami tego chcemy?


Wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Media pokazują nam nieskończoną ilość problemów. Strach, napięcie, depresja. Poczucie, że wszystko wyszło spod kontroli, świat znajduje się w ciemności. Ale ciemność jest to nieobecność światła.

Dlatego nie należy walczyć z ciemnością, a trzeba przyciągnąć na świat, światło i ciemność sama zniknie. Przy czym wystarczy 1% świetlnej populacji, żeby ciemność ustąpiła, zamieniła się w pozytyw.

Komentarz: W zasadzie, my się tym zajmujemy. Tylko myślę, wystarczy 600.000 osób przynoszących światło i cały świat rozjaśni się od światła. A na początek wystarczająca jest dziesiątka!