Święta – jedność dusz

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wiem, że teraz następuje okres żydowskich świąt. Jakie jest ich kabalistyczne znaczenie?

Odpowiedź: Całe życie, zgodnie z programem stworzenia, jest to proces naprawy stworzonego egoizmu, aby używać go na obdarzanie i miłość ludziom i od nich – do Stwórcy. Innego celu, sensu i napełnienia życia nie ma. W tym procesie są zwykłe działania naprawy – dni powszednie i specjalne działania – soboty i święta.

Święta, specjalne działania naprawy, dzielą się w Torze na Hagim (Pesach, Szawuot, Sukkot) i Moadim. Moadim (w tłumaczeniu znaczy święte zgromadzenia – święte, dlatego, że „obdarzanie” nazywa się świętością) – gdy specjalne naprawy są dokonywane dzięki większej jedności (zgromadzenia) dusz i tym samym osiąga się przez nie specjalny poziom zbliżenia ze Stwórcą.

Wielki kabalista Ari szczegółowo wyjaśnia te stany w księdze „Taamej micwot.”

W naszych czasach Moadim nie ma, ponieważ nie istnieje Świątynia i nie jesteśmy na poziomie zgromadzenia dusz w jedną duszę. Oprócz tego, są święta według kalendarzowych dni, to jest w bezpośrednim wypełnieniu programu naprawy – Szabat, Rosz -hodesz (początek miesiąca), Rosz haSzana (Nowy rok), Jom Kippur (dzień odkupienia egoizmu).

Tak więc jest pięć świąt: Pesach (kwiecień), Szawuot (czerwiec), Rosz haSzana (wrzesień), Jom Kippur (październik), Sukkot (październik).

Każdemu z nich odpowiada pewne wzniesienie po 125 stopniach drabiny w naprawie duszy – z poziomu naszego świata, egoistycznego, do pełnego podobieństwa duszy do Stwórcy, do świata nieskończoności.

Wszystkie specjalne dni – to stany wzniesienia w wyniku specjalnego połączenia dusz w coraz większą jedność między sobą, aby stać się, jak Jeden, jak Stwórca. Wszystkie święta pozostały nam z czasów, kiedy naród Izraela znajdował się na duchowym poziomie i wykonywał według planu Stwórcy działania naprawy. W naszych czasach zamiast naprawy egoizmu i zjednoczenia dusz te działania są zastępowane rytualnym zebraniem na modlitwę. 


Prorok Jonasz – symbol Sądnego Dnia

каббалист Михаэль Лайтман 0-пустыняJednym z jaśniejszych symboli Sądnego Dnia, wyraźnie nawiązujący do misji narodu Izraela, jest opowieść o proroku Jonaszu. Prorok to człowiek, który odkrył wyższą siłę na tyle, że może z nią rozmawiać.

Żydowski prorok Jonasz otrzymuje specjalne zadanie od Stwórcy: udać się do nieżydowskiego miasta Niniwy, pogrążonego w nałogach i zbrodniach, i przywrócić jego mieszkańców do Stwórcy, czyli do miłości i zjednoczenia. Od czasów Abrahama naród żydowski otrzymał tę misję służyć „światłem dla narodów świata”. Chociaż ta mała grupa odeszła z Babilonu do ziemi Kanaan, ale wiedzieli, że muszą wrócić do Babilonu, aby połączyć wszystkich jego mieszkańców. Naród Izraela wyszedł z Babilończyków tylko po to, aby nauczyć się metody połączenia.

A potem ta mała grupa powinna wrócić do Babilonu i pracować nad jego zjednoczeniem. Jak kiedyś praojciec Abraham pracował nad zjednoczeniem narodu żydowskiego, tak teraz ten naród, po otrzymaniu od niego metody, musi pracować nad zjednoczeniem całego Babilonu, czyli całej ludzkości, i doprowadzić ją do połączenia i jedności. To znaczy być światłem dla narodów świata – dla tych, którzy jeszcze są rozdzieleni ze sobą.

Jonasz otrzymał to zadanie od Stwórcy, ale nie chciał go wykonać i uciekł. Wszedł na statek, który wyszedł w morze. Rozpoczął się silny wiatr, ulewa, sztorm, grożący zatopieniem statku. Marynarze – anioły Stwórcy, domyśli się, że to wszystko z powodu Żyda Jonasza. On sam nie protestował, zgadzając się, aby go wyrzucili za burtę do morza. Zdał sobie sprawę, że jest wszystkiemu winien i musi uratować przynajmniej tych, których można. Jonasz w końcu przyjmuje zadanie Stwórcy, widząc, że ludzie cierpią z jego powodu i mogą zginąć.

Postanawia ocalić ich nawet za cenę własnego życia, mając nadzieję, że jeśli go wyrzucą w morze, to się ono uspokoi. W morzu połyka go ogromna ryba, we wnętrzu której mieszka trzy dni, rozważając swój czyn i żałując, że sprzeciwił się programowi stworzenia i nie pomógł ludzkości osiągnąć ujawnienie pięknego wiecznego świata, rajskiego życia dla wszystkich.

Bardzo żałował, że uciekł od swojej misji. Po trzech dniach ryba wyrzuca Jonasza na brzeg, prosto do miasta Niniwa. Jonasz przybywa do miasta i przekazuje jego mieszkańcom ostrzeżenie Stwórcy, uczy ich, jak należy odnosić się do siebie nawzajem. Stwórca daje mu siłę przekonywać ludzi. Mieszkańcy Niniwy łączą się i przestają walczyć, zabijać się, oszukiwać. Niniwa staje się pięknym miastem, którego wszyscy mieszkańcy postrzegają Stwórcę, osiągając wieczność i doskonałość.

Według tradycji, opowieść o proroku Jonaszu jest bardzo ważna i wielu jest gotowych zapłacić duże pieniądze za prawo przeczytania jej przed wszystkimi podczas uroczystości Dnia Sądu. Ludzie wierzą, że to przynosi powodzenie. I faktycznie, jeśli lud Izraela wykona swoją misję względem narodów świata, a przede wszystkim samego siebie, jeśli zrozumie swój obowiązek i będzie w stanie pokazać wszystkim wzór dobrego zjednoczenia, to świat też się zjednoczy i dotrze do szczęśliwego życia, obiecanego brzegu.

Wszystko to zależy tylko od wzajemnego zachowania ludu Izraela, od zapanowania w nim spokoju i miłości, które staną się przykładem dla całego świata, światłem dla innych narodów. Tego uczy nas Sądny Dzień – Jom Kippur. Jeśli lud Izraela wykona swoją misję, to cały świat dojdzie do takiego dnia, który będzie „jak Purim” (ki-purim) – najbardziej radosne święto, kiedy można pić, „dopóki nie przestaniesz dostrzegać różnicy” między tym światem a wyższym światem, i wszyscy będą żyć wiecznym i doskonałym życiem. Wszystko zależy od ludu Izraela, który musi przyjąć na siebie tę misję i nauczyć się z nauki Kabały tego, jak ją wykonać.

Z programu TV „Nowe życie”, 17.09.2015


Piękny świat przyszłości

каббалист Михаэль ЛайтманNauka kabały ujawnia się właśnie w naszych czasach, ponieważ znajdujemy się na końcu 6000-letniego okresu rozwoju ludzkości, w 5775 roku, licząc od momentu pierwszego objawienia się człowiekowi wyższej siły, Stwórcy.

Dlatego powinniśmy jak najszybciej, korzystając z wiedzy tej nauki, wydostać się ze wszystkich kłopotów i osiągnąć zupełnie inne życie.

Widzimy, jak Wyższe Zarządzanie wpływa na nas i za każdym razem wprowadza nas w bardzo ciężkie stany. A wszystko to po to, aby skłonić nas do zastanowienia się, za pomocą którego możemy poprawić nasze życie.

Baal HaSulam pisze w artykule „Przedmowa do księgi Zohar”, pkt 39, że „głównym celem tworzenia pożądanego przez Stwórcę jest powodowanie radości u stworzeń, aby dostrzegły Jego wielkość i prawdę, i otrzymały od Niego całą tę dobroć i radość, którą dla nich przygotował”.

Gdzie jest to wszystko?! Każdy człowiek pyta: „Gdzie jest to dobro?! Przynajmniej niech nie będzie tak źle!“ A wszystko to dlatego, że jesteśmy w naszych pięciu zmysłach i nie możemy w tych granicach, nie rozwijając się, pojąć to, co Stwórca przygotował dla nas.

Przecież one nie są przeznaczone do tego celu. To życie, w którym obecnie istniejemy, związane jest z naszym ciałem. A to piękne życie i dobro, przygotowane nam przez Stwórcę, odnosi się do naszej duszy.

Pytanie: To nazywa się „przyszły świat?“

Odpowiedź: Tak. Przecież powiedziano: „Świat swój zobaczysz podczas swego życia.“ Powinniśmy tu, podczas swego życia, osiągnąć go. Przyszły świat człowiek osiąga nie po swojej śmierci, a dochodzi do niego tutaj, w naszym świecie.

My i teraz znajdujemy się w świecie nieskończoności, tylko nie odczuwamy go, dlatego, że nasze pięć organów zmysłu – wzrok, słuch, smak, węch, dotyk – zamykają nas w maleńkiej  powłoce, nazywanym „ten świat“.

Jeśli rozszerzymy nasze zmysły za pomocą nauki kabały (w hebrajskim „kabała“ oznacza „otrzymanie“), nauki postrzegania,  i natychmiast wyjdziemy z odczuwania tego świata poza jego granice, to poczujemy przyszły świat – w przekładzie z hebrajskiego „świat, który przychodzi“, ujawniający się jako następny z kolei. I tam rozkryją się wszystkie rozkosze, które Stwórca nam przygotował.

Baal HaSulam pisze w artykule „Przyszły świat i ten świat“ z księgi „Szamati“, iż jest przyszły świat i ten świat. Przyszły świat nazywa się „wiara“, a ten, obecny świat nazywany jest „osiągnięcie“. O przyszłym świecie powiedziano: „będą spożywać i radować się”. To znaczy, w tym stanie będą radować się bezgranicznie, ponieważ otrzymywanie z wiarą – nie ma granic.

Wiarą nazywa się ta nowa siła, którą my nabywamy za pomocą nauki kabały. Otrzymujemy moc wiary, szczególny zmysł, za pomocą którego otwieramy granice tego świata i, przedzierając się na zewnątrz, zaczynamy czuć, co znajduje się poza jego granicami.

Poszerzamy świat – jak dziecko wychodzi ze swojego pokoju i widzi ogromny świat. Dlatego jest powiedziane: „Swój świat zobaczysz podczas swojego życia“. Dosłownie tu i teraz.

Ale otrzymanie kosztem zrozumienia ma granice, dlatego iż odbywa się w samym stworzeniu, a stworzenie ogranicza otrzymywanie. Dlatego stan „ten świat“ – jest ograniczony.

Pytanie: O jakich granicach mówi tutaj Baal HaSulam?

Odpowiedź: Jeżeli opuszczamy nasze pięć zmysłów, jeśli zyskujemy dodatkowy zmysł, nazywany zmysłem obdarzania, miłości, połączenia, dzięki temu przechodzimy w rozleglejszy świat, w bardziej obszerną sferę, niż ta, w której czujemy nasze życie, nasze istnienie.

I to nazywa się wybawienie – kiedy opuszczasz granice tego świata, jak z ciemnicy, jak z więzienia, w którym czujesz, że wszystko na ciebie naciska, wszystko jest ograniczone – czasem, przestrzenią, a ty nie możesz wyzwolić się z tych wszystkich nieszczęść, jest ci ciasno w tym świecie – i wtedy wychodzisz w przestronny, piękny świat.

Z programu radiowego 103 FM, 09.08.2015


Czym jest nasze życie… – „Program”


W cieniu asteroidalnego obłoku

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Wydaje się, że pierwszy człowiek, Adam, był o wiele bardziej zaawansowany niż my, jeżeli czuł wyższą siłę, której my nie czujemy?

Odpowiedź: Nie ma wątpliwości! Rozwój duchowy nie idzie równolegle z materialnym postępem. Przeciwnie, pierwsi kabaliści byli znacznie bliżej wyższej siły i wyższego świata, niż my jesteśmy.

Gdybyśmy teraz mieli szczęście spotkać praojca Abrahama, ile pytań moglibyśmy jemu zadać. W sensie duchowym zachodzi stałe zstępowanie w dół z każdym pokoleniem. Zgodnie z tym, coraz bardziej rośnie nasz egoizm i postęp techniczny, rozwój finansowy i gospodarczy.

W rezultacie osiągamy w tym świecie maksymalny postęp technologiczny i minimalny rozwój duchowy. Wtedy rozpętuje się globalny kryzys, przeżywany w obecnych czasach na całym świecie. Rozwiązać ten kryzys można tylko poprzez ujawnienie nauki kabały wszystkim ludziom. Jeśli wszyscy połączymy się, to osiągniemy ujawnienie się wyższej siły i ten świat podniesie się na wysokość wyższego świata.

Pytanie: Ledwie zarabiamy na życie na tym świecie, a Pan chce, abyśmy zajmowali się jeszcze wyższymi światami?

Odpowiedź: Obecny kryzys – to dopiero początek. Świat czekają straszne ciosy. Nie chcę was straszyć, ale niestety tak.

Już teraz na świecie widać wyraźne oznaki przyszłej katastrofy, której nikt nie może powstrzymać.

Rzecz w tym, że świat „zaokrągla się“. Wyższe siły duchowe zbliżają się do naszego świata, jakby obłok asteroidów lub kometa. Wyższe siły, połączone w jedną sieć, mocniej zaciskają pierścień wokół naszego świata, lecz on nie jest połączony w jedną sieć, tylko cały podzielony, poszarpany, rozdrobniony, rozdarty wewnętrzną walką.

Nasz świat i zbliżająca się do niego sieć wyższych sił znajdują się w sprzeczności w stosunku do siebie i z tego powodu w naszym świecie pojawiają się bardzo negatywne, nieprzyjemne zjawiska.

One będą coraz bardziej wzmagać się, dopóki nie zaczniemy się jednoczyć, żeby bardziej odpowiadać  jedynej zintegrowanej sile. Tylko w ten sposób będziemy w stanie uratować się.

Pytanie: Wszystkie problemy współczesnego świata wysyłane są nam za karę?

Odpowiedź: Nie ma żadnych kar! To tylko ludzie tak przyjmują zachodzące wydarzenia, a w rzeczywistości po prostu działają prawa natury. Wewnątrz nas budzą się coraz  bardziej złe siły, egoizm rośnie z pokolenia na pokolenie. A wyższe siły duchowe coraz bardziej zbliżają się do nas, jakby jedna sieć.

Rośnie antagonizm między tymi dwoma systemami: z jednej strony ludzki zły egoizm, z drugiej strony wyższa sieć sił dobra. Między nimi pojawia się taka różnica potencjałów i napięć, że cierpimy.

Nie możemy zmienić wyższego systemu – musimy naprawić jedynie siebie, łącząc się. Dlatego miłość do bliźniego, jak siebie samego – to wielkie prawo Tory, bez wypełniania którego nie jesteśmy w stanie przetrwać.

Cały świat staje się globalny i integralny, dosłownie związany, jak mała wioska. I taki świat wymaga dobrych relacji pomiędzy ludźmi. Ale nie jesteśmy do tego zdolni i dlatego cierpimy.

Tylko nauka kabała jest w stanie doprowadzić ludzkość do dobrych, doskonałych stosunków i dlatego ujawniła się w naszych czasach. Jeszcze księga Zohar, napisana dwa tysiące lat temu, mówiła o naszych czasach, mówiąc, że ludzkość osiągnie taki stan, kiedy będzie zmuszona do wykorzystania metody kabały, aby połączyć się między sobą i żyć szczęśliwie.

Dlatego życzę wszystkim dobrego, słodkiego, to znaczy „naprawionego“ roku, w którym mamy szansę osiągnąć dobre życie.

Z programu radiowego 103 FM, 6.09.2015


W punkcie kulminacyjnym Jom Kipur

каббалист Михаэль Лайтман 0-группаPytanie: Co radzi Pan, aby myśleć w dniu Sądu?

Odpowiedź: Pomyślmy o historii proroka Jonasza – o odpowiedzialności narodu żydowskiego. Czytanie tej historii jest punktem kulminacyjnym dnia Sądu. Może wtedy zrozumiemy, że warto zapłacić każde pieniądze, cały swój majątek, za prawo praktycznej realizacji tej historii w naszym życiu.

Pytanie: Prorokowi Jonaszowi bardzo trudno było to zrozumieć, że on jest winny wszystkim ludzkim nieszczęściom. Jak uda nam się doprowadzić do tak trudnej decyzji?

Odpowiedź: Jest to możliwe tylko dzięki wyjaśnieniom, które daje nauka Kabały. O tym samym  mówi Tora i cały Pięcioksiąg, ale wyrażając to takim alegorycznym językiem, że trudno jest to zrozumieć człowiekowi, a tym bardziej zrealizować.

Nasza zła, egoistyczna natura jest tak bezkompromisowa i płomienna, że nie można ujarzmić jej za pomocą opowieści. Tylko zaczynając praktycznie jednoczyć się w takie grupy, jakie tworzone są przez nas, w całym Izraelu i ponad stu innych krajach świata, zasadzamy ziarna, z których będzie mogła rozwijać się coraz silniejsza więź między ludźmi.

Mam wielką nadzieję, że zdążymy zatrzymać negatywną tendencję i przekształcić ją w pozytywną. Dlatego w dzień Sądu należy rozmyślać o tym, że musimy koniecznie zjednoczyć się ze sobą. I zrobić to trzeba nie tylko w celu, aby osiągnąć dobre, bezpieczne, dostatnie życie w samym Izraelu, a żeby przynieść ten dobrobyt także całemu światu. W tym najświętszym dniu w roku słyszymy od Stwórcy to posłanie o powierzonej nam misji.

Z programu TV „Nowe Życie”, 17.09.2015


Jaki jest związek między wegetarianizmem a wybuchem wulkanu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak Kabała odnosi się do ideologii wegetarianizmu, opartej na niechęci do przynoszenia szkody i cierpienia istotom żyjącym?

Odpowiedź: Ludzie, którzy głoszą takie twierdzenia, zupełnie nie rozumieją celu stworzenia i tego, że każdy gatunek działa i istnieje dla jakiegoś innego wyższego gatunku.

Nieożywiona przyroda istnieje po to, aby wyrosły rośliny, rośliny – po to, aby wyrosły zwierzęta, zwierzęta – po to, aby wyrósł człowiek, a człowiek – po to, aby wyrósł Stwórca.

Każdy stopień przyrody zobowiązany jest podtrzymywać wyższy poziom. I podobnie jak zadaniem ziemi jest podtrzymywać rośliny i dostarczać im pożytku, tak i zadaniem zwierząt jest być spożytkowanym przez człowieka. Problem tylko w tym, jak dokładnie spożytkować zwierzęta, w jakiej formie.

I dlatego dano mam prawa, które określają, jak hodować zwierzęta, jak je zabijać, jak gotować mięso i jak je jeść. Wszystko to opisano ze wszystkimi szczegółami w prawach koszerności.

Jeśli prawidłowo wypełniamy te czynności, to uświęcamy nimi i rośliny, i zwierzęta, podnosząc je na stopień człowieka, a wraz z nim na następny poziom. Przecież człowiek żyje po to, aby przekształcić się w Adama (człowieka), „podobnego” (dome) do wyższej siły.

Tak ja to widzę dzięki znajomości nauki Kabały i zrozumieniu całego systemu. Nie zmuszam wegetarianów do jedzenia mięsa. Na przykład, moja żona bardzo rzadko je zjada, ale nie z powodów ideologicznych, a po prostu dlatego, że ma 2-gą grupę krwi, przy której ludzie nie bardzo lubią mięso. Czyli dzieje się to w sposób naturalny.

Ale problem w tym, że wegetarianie zazwyczaj walczą za swoje ideę. Jeszcze nie widziałem ani jednego spokojnego wegetarianina. Wydawałoby się wręcz przeciwnie, że ci, którzy jedzą mięso, powinni być krwiożerczymi i agresywnymi. Ale wyglądają na bardziej spokojnych, może dlatego, że są syci. A wegetarianie, być może z braku nasycenia, zwykle są bardzo drażliwi i natarczywi.

Nie rozumiem, dlaczego tak się upierają przy swoim. Niech każdy je wszystkie produkty, jakie nam dostarczyła natura. Nie rozumiemy, że znajdujemy się w zamkniętym systemie natury. I jeśli w czymś zmieniamy swoje nawyki, to zmieniamy prawa natury, nawet na nieżywym, roślinnym i zwierzęcym poziomie.

Powiedzmy, że teraz większość ludzi postanowi zostać wegetarianami, czyli zmieni swój stosunek do nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej przyrody. W ten sposób wnosimy do wspólnego systemu, integralnie łączącego nas razem, nowe stosunki, przeciwne stosunkom, pierwotnie nam danym przez naturę.

Natura zakładała, że każdy poziom będzie karmić i budować następujący po nim stopień: nieożywiony – rośliny, rośliny – zwierzęta, zwierzęta – ludzi.

Jesteśmy stworzeni tak, że właśnie w takiej formie powinniśmy wykorzystywać wszystkie rodzaje żywności: sól i wodę z nieożywionego poziomu, dozwolone warzywa z roślinnego poziomu i dozwolone mięso ze zwierzęcego poziomu, przestrzegając wszystkich praw ich przyrządzania.

Chodzi o prawa natury. Ja nie jem tak po prostu, a wyrażam tym swój stosunek do ogólnej natury.

Przecież powinienem przestrzegać wszystkich zasad, określających co można jeść, a czego nie, a jeżeli można, to w jakiej formie. A jeśli czegoś nie wolno jeść, to być może można to wykorzystać nie jako jedzenie, ale w inny sposób, na przykład wyprawiając skórę.

Wszystko jest zbudowane tak, aby człowiek poprawnie wykorzystywał całą przyrodę. Jeśli tego nie robi, to swoim złym stosunkiem do natury wprowadza zakłócenia do ogólnego systemu, zmieniając fizyczne, chemiczne i inne prawa natury.

A potem się dziwimy, że niespodziewanie wybuchł jakiś wulkan, powstała fala tsunami lub w Londynie był nadzwyczajny upał do 50 stopni. Nie rozumiemy, dlaczego dzieją się nagle takie kataklizmy, a przecież to my sami naruszyliśmy równowagę w systemie.

Z rozmowy o nowym życiu, 02.07.2015


Wieża Babel w Europie

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Z ekranów telewizorów nie schodzą sceny cierpiących uchodźców. W rzeczywistości, stoi za tym nowoczesna technologia manipulowania świadomością masową. Ludzie nie są wprost wprowadzani w błąd, a próbuje się naruszyć ich równowagę psychiczną.

Środki masowego przekazu stają się źródłem masowych zaburzeń psychicznych i narzędziem wojny informacyjnej. Wojny 21- go wieku – informacyjno-gospodarczej.

Informacyjna – wzbudzanie i podsycanie niepokoju i masowej histerii wśród ludności.

Gospodarcza – uzyskanie korzyści finansowych. A sieci społeczne – narzędzie globalnej, informacyjnej manipulacji.

Czy wierzycie, że setki tysięcy „spontanicznych” imigrantów, nagle wypuścili z tymczasowych obozów, i przepuścili przez kilka granic? Uchodźcy cierpią – ale czekają nas cierpienia setek milionów ludzi w Europie.

Mój komentarz: Niewątpliwie, wszystko jest kontrolowane, nic nie odbywa się przypadkowo. Wszystko jest sterowane – ale nie jakimiś machlojkami i tajną zmową, ale na poziomie powyżej naszego świata – na planie Wyższej Natury (Stwórcy), aby naprawić wszechobecny egoizm.

Ale nie nieświadomie przez nas, jak przebiegał nasz historyczny rozwój, a mianowicie z naszego uświadomienia sobie naszej natury, egoizmu, jako zła – do momentu naszego pragnienia uwolnienia się od niego, źródła naszego cierpienia, a nawet naprawienia go na podobieństwo właściwości oddania i miłości (altruizm).

Odbywające się wydarzenia w Europie niezbędne są dla uświadomienia problemu „Wieży Babel“,który zmusi  nas do podjęcia naprawy egoizmu, ponieważ cierpienia w egoistycznym starciu będą powyżej cierpień związanych ze zmianą natury egoizmu na altruizm.

My, ludzkość, wróciliśmy do „Babilonu“ i jesteśmy zobowiązani ukończyć naprawę naszej natury, zaproponowaną nam przez Abrahama. To zamknie koło całej ziemskiej historii.


Stwórca i stworzenie – narzeczeni

каббалист Михаэль ЛайтманPrawdziwą miłość w relacji małżeńskiej można osiągnąć tylko wtedy, gdy ta miłość jest duchowa. A duchowej miłości uczą się za pomocą nauki kabały, która prowadzi nas do miłości bliźniego swego, jak siebie samego. I wtedy, każdego dnia będę widzieć mojego partnera od nowa.

W końcu powinniśmy pokochać całą ludzkość, a z miłości do stworzenia przejść do miłości do Stwórcy. Ale rodzina jest szczególnie podobna do świata duchowego, ponieważ jesteśmy zobowiązani zbudować w niej modelowy przykład takich relacji, które chcemy nawiązać ze Stwórcą.

Otrzymaliśmy szansę tutaj na tym świecie wybrania sobie narzeczonej i tak zbudować z nią wspólne życie zgodnie z wszystkimi prawami Tory, odzwierciadlającymi wyższe duchowe prawa, żeby nasze ziemskie związki coraz bardziej odpowiadały naszemu stosunkowi do Stwórcy.

Skoro chcę połączyć się ze Stwórcą, to mam możliwość najpierw połączyć się ze swoją żoną. A także powinienem połączyć się z kabalistyczną grupą, z którą budujemy naczynie do odkrycia Stwórcy.

Kabalistyczna grupa – to dziesięciu lub więcej mężczyzn, którzy razem pracują nad tym, żeby zbudować relacje miłości między sobą, połączenia wzajemnego pragnienia, dążenia do duchowości, do odkrycia Stwórcy.

Oni tworzą pomiędzy sobą specjalną sieć związków, naczynie, które przejawia się w odniesieniu do Stwórcy jako „kobieta“, Szhina, miejsce na Jego ujawnienie. Stwórca króluje wewnątrz ich związku, jakby narzeczony łączący się z narzeczoną.

I takie same stosunki możemy budować w swojej rodzinie. Nie przypadkowo w tradycji żydowskiej uważa się, że nieżonaty mężczyzna – to zaledwie „pół ciała“, a nie pełnowartościowy człowiek.

W związku z tym, kabaliści radzą swoim uczniom żenić się, zakładać rodzinę i być może spróbować zbudować w niej takie stosunki, które są podobne do naprawionych duchowych relacji.

Z rozmowy o nowym życiu, 30.07.2015


Czy Europa się zjednoczy?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaką rolę odgrywa Europa w naprawie świata?

Odpowiedź: Generalną. I jestem bardzo zadowolony z ostatnich wiadomości o zwiększeniu  europejskiej integracji. Jeszcze niedawno miały miejsce rozmowy o rozdzieleniu, o tym, aby wyrzucić Grecję, i inne kraje z Unii Europejskiej. Ale dziś stało się jasne, że niemożliwy jest podział. Europejczycy sprawdzili sytuację, i zobaczyli, że podział doprowadzi do upadku.

I teraz już rzecz w tym, żeby zbudować Europę na wzór Stanów Zjednoczonych – ze wspólnym rządem federalnym. I to – w Europie, gdzie narody do tej pory nie przepadały za sobą.

W taki sposób wyższe światło zsyła im ideę integracji, i chociaż nie są zadowoleni z tego, ale w  beznadziejnej sytuacji opracowują nowy program. Piszę o tym już kilka lat na blogu, i teraz być może, europejskie zjednoczenie będzie realizowane.

Skoro zwrócili się w tym kierunku, zobaczymy, jaka będzie tendencja: jak bardzo będą poruszać się po tej drodze, i jakie zmiany ona im przyniesie. Oczywiście, Europejczykom wciąż jeszcze brakuje systemu integralnej edukacji i wychowania, ale być może jesteśmy w stanie zaoferować im to, ponieważ są już częściowo do tego gotowi. Inaczej, w jaki sposób będą mogli zjednoczyć się na tle wszystkich wewnętrznych konfliktów?

Tak czy inaczej, jest to bardzo ważna zmiana kursu.

Pytanie: W jaki sposób można przyspieszyć integralną edukację? Przecież ona zajmuje dużo czasu.

Odpowiedź: To zwykła edukacja zajmuje dużo czasu, a integralne wychowanie – wręcz przeciwnie. Przecież ono jest realizowane w ogromnych, cierpiących grupach populacji, i dlatego natychmiast otrzymuje wsparcie od Natury. Wystarczą małe postępy w kierunku zjednoczenia, i odpowiedniego wychowania, i w ten sposób doprowadzasz siebie do większej równowagi z naturą, chociażby na procent lub dwa. I w odpowiedzi z pewnością poczujesz zmianę na lepsze.

Gdy proces obejmuje masy, to od razu łagodzi uczucie kryzysu. Ponieważ „kryzys” – jest to faktycznie brak zjednoczenia, które powinniśmy byli osiągnąć. Właśnie to powoduje obecną negatywną sytuację. I dlatego, jak tylko robisz pierwsze kroki w kierunku zjednoczenia, kryzys zatrzymuje się.

Wtedy wszystko idzie gładko. Rozumiesz, jak prawidłowo rozdzielać towary, i usługi konsumpcyjne. Spada przestępczość, poprawia się zdrowie, nagle znajdują się rezerwy wolnych środków itd.

Tak więc rzecz nie tylko w integralnej edukacji. Ponieważ ze względu na jej brak, człowiek wydaje na swoje potrzeby ogromne sumy.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 14.03.2012