Odpowiedzialność kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Przez całą historię ludzkości na świecie nie było ani jednego dnia bez wojny. I teraz istnieje tak wiele brutalnych wojen. Dlaczego cierpią przy tym tak rozwinięci ludzie, jak kabaliści?

Odpowiedź: Nawet bardziej, kabaliści nie cierpią mniej niż inni, dlatego że czują swoją odpowiedzialność za wszystkich.

Czują ogromną masę cierpień, którą przynosi wojna. I razem z tym – ogromną masę napełnienia, którą ludzkość mogłaby otrzymać zamiast tych cierpień, jeśli przyłożyłaby trochę wysiłku do swojej naprawy.

Dlatego kabalista jest jak dorosłe dziecko względem niemowlęcia. Niemowlę, cierpi z bólu, męczy się tylko z powodu choroby, a dorosły razem z nim cierpi tysiąc razy więcej i jest gotów wziąć cały jego ból na siebie.

Powiedziano, że „pomnażający wiedzę, powiększą smutek“. Dlatego musimy się wszyscy połączyć, szybko przezwyciężyć ten problem i wejść w Wyższy świat.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.02.2016


Dokąd prowadzi nas indywidualizm?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli dążenie do wolności pochodzi od Stwórcy, to gdzie zgodnie z tym programem, powinien nas doprowadzić nasz indywidualizm, liberalizm, według którego porusza się współczesny świat?

Odpowiedź: Do odczucia bezzasadności naszych planów, do impasu naszych celów i do niemożności osiągnięcia normalnego, racjonalnego życia. To jest do świadomości absolutnego kryzysu.
Człowiek dochodzi do tego punktu i wtedy zaczyna rozumieć, że istnieje zupełnie inna droga rozwoju.

Z lekcji w języku rosyjskim, 20.03.2016


Strach przed dorastaniem

каббалист Михаэль Лайтман Replika: Amerykańscy specjaliści przeprowadzili szereg badań i eksperymentów ze setką wolontariuszy różnych uniwersytetów w USA. Badania wykazały, że u współczesnej młodzieży odnotowano bardzo wysoki poziom strachu przed dorastaniem.

Większość dzisiejszych nastolatków bardzo wcześnie zastanawia się nad tym, że w niedalekiej przyszłości stanie się dorosłymi i z tego powodu pojawi się ogromna ilość problemów.

Odpowiedź: W naszych czasach wszystko było na odwrót. My tak chcieliśmy stać się dorosłymi, zacząć pracować, coś robić, do czegoś dążyć, coś odkrywać. Szkoła wydawała się nam więzieniem.

A tu wręcz przeciwnie – im jest tak dobrze, ponieważ mają wszystko. Są zamknięci, jak w obozie koncentracyjnym, w ramach swojego telefonu, lub komputera. Zamknięto ich w „klatce”, dano napełnienie, od którego nie można uciec i oni stale kręcą się w nim. Oczywiście, że nie chcą się oderwać od tego. Jeśli mogę, jak dziecko spędzać cały swój wolny czas, ze swoim „małym ekranem”, to nic mi nie jest więcej potrzebne.

Średni okres czasu, kiedy człowiek może pracować, podbijać świat, robić odkrycia – jest od 20 do 60 lat. A dla nich w tym wieku nie istnieje nic takiego, co by ich przyciągało!

Kiedyś marzyliśmy, aby zostać pilotami lub kosmonautami. A potem nagle wszyscy zaczęli patrzeć na pilotów, jak na taksówkarzy: „No i co z tego, przewożą pasażerów tu i tam…”

A co takiego szczególnego robią kosmonauci? Poleciał, pokręcił się, wylądował i to wszystko“. U ludzi zniknęło dążenie do romantyki, do specjalnego napełnienia, nic ich nie przyciąga w tym świecie.

I to dzieje się bardzo szybko. Ponieważ my szybko rozwijamy się i już rozumiemy, że nasz świat nas nie napełni. Chociaż jeszcze w pełni sobie tego nie uświadamiamy, ale jest to już odczuwalne.

Ludzkość porusza się w dwóch kierunkach. Jeden z nich jest wyznaczany przez elity naszego świata, które widzą co się dzieje i starają się uczynić wszystko bardziej kontrolowanym. One nie rozumieją, co robić z pieniędzmi, ponieważ występuje ich nadprodukcja. A co najważniejsze – elity dążą powoli do obniżenia niemilitarnymi metodami liczbę ludności na planecie, jej populację.

To jest to, co ludzkość może zrobić, żadnych innych rozwiązań nie ma, świat w ogóle nie wie, co się z nim dzieje.

A nauka Kabały mówi, że znajdujemy się na bardzo poważnym przejściu na następny stopień, kiedy powinno zmienić się nasze nastawienie do świata, i do siebie nawzajem. Musi zmienić się nasza świadomość!

Dziś patrzysz na młodych ludzi i nie rozumiesz, czym są zajęci, a oni nie rozumieją ciebie i żyjecie, jakby na dwóch płaszczyznach: oni mają swoje interesy, a ty swoje.

To można byłoby nazwać zwykłym kryzysem ojców i dzieci.

Ale w oparciu o naukę Kabały mogę powiedzieć, że w rzeczywistości nie jest to kryzys, a wzniesienie nowego pokolenia w następny wymiar. I ono to osiągnie. Im całkowicie zmieni się świadomość. To pokolenie nie będzie zwracać uwagi na wszelkie materialne problemy – ich nie będzie.
Cała nowoczesna roboto-technika i wszystkie osiągnięcia nauki doprowadzą do tego, że nie będziemy musieli myśleć o niczym innym, tylko o tym, jak stworzyć prawidłowe społeczeństwo, w przeciwnym razie zostaniemy zniszczeni.

Musimy bardzo wyraźnie zaostrzyć problem: albo przekształcimy się w jeden jedyny system połączenia między sobą, albo zostaniemy zniszczeni.

Pytanie: Czy ludzie rozumieją, że znajdują się w więzieniu?

Odpowiedź: To nie jest więzienie, ale bardzo prosta droga wyjściowa Wszechświata. Jak na przykład zagrożenie światowego potopu, przeciw któremu musisz coś przedsięwziąć, inaczej utoniesz.

Tak samo tutaj – nadchodzi nowy system, zupełnie nowy paradygmat, nowy poziom egzystencji i ty musisz mu odpowiadać. Ten, kto nie będzie odpowiadać, odejdzie. Z ludzkości może pozostać kilka tysięcy ludzi – i oni tak, czy tak osiągną nowy poziom egzystencji, i jak po światowym potopie, wyjdą na „nową Ziemię”. 

Pokolenie odnowi, przemieni się.

Ten etap rozpoczyna się dzisiaj i mam nadzieję, że zakończy się w ciągu kilku najbliższych dziesiątek lat. Wtedy ludzkość zrozumie, o co chodzi.

Kabała apeluje, aby przejść ten okres szybko, lekko, ze zrozumieniem, w mniejszych cierpieniach i jednocześnie jakościowo. Ona nie daje nam po prostu pigułki, aby osłodzić nieuniknione przejście do następnego stanu zjednoczonej ludzkości, a proponuje, aby zrozumieć i zrobić to samemu. Wtedy możemy osiągnąć nową jakość samodzielnie i to będzie nie tylko zupełnie inne odczucie, ale również rezultat.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 15.07.2016


Nastawienie w grupie

каббалист Михаэль Лайтман Kongres Europejskiej. Lekcja 2

Zwracać uwagę na przyjaciół, mamy na myśli nie ich osobiste cechy, a to, co odnosi się do naszej duchowej drogi. Nie interesują mnie ich ziemskie problemy. Wszystko wymiatamy na bok, zapominamy o wszystkim, co istnieje wokół nas. Nas interesuje tylko jedno – ich dążenie do góry! Z tym mam do czynienia – z ich punktem w sercu! Na to się nastrajam!

Dla mnie jest absolutnie nie ważne, jakie oni mają właściwości: oni mogą być niecierpliwi, dobrzy, lub niedobrzy – nie ważne jacy! To wszystko – są nasze zwierzęce ziemskie, właściwości. One wszystkie pozostają na poziomie naszego świata. A dla mnie najważniejsze jest, aby połączyć się z ich punktami w sercu – to, do czego oni dążą tak jak ja.

Nastawienie w grupie – jest to bardzo szczególne, subtelne działanie.

Z 2 lekcji Europejskiego Kongresu, 23.03.2012


Czy muszę podporządkować się mężowi?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli kobieta chce wzrastać duchowo, a mąż preferuje pozostawanie na poziomie zwierzęcych potrzeb, to czy żona powinna podporządkować się mężowi i także opuścić się do jego poziomu? Czy należy zachować taką rodzinę?

Odpowiedź: Nie sądzę, że mąż będzie zmuszał żonę, aby pozostawała na zwierzęcym poziomie. Ona może wychowywać dzieci, obsługiwać rodzinę i jednocześnie przeznaczyć trochę czasu dla siebie.

Kobiety wiedzą, jak to bardzo dyskretnie zrobić. Kobieta jest bardzo dobrze zorganizowana w naszym świecie.

Natomiast mężczyzna w naszym świecie trochę buja w obłokach, jest niepozbierany i nie bardzo przystosowany do życia. A kobieta w tej kwestii o wiele mocniej stoi na nogach.

Moja rada: nie zmuszać męża, aby był takim, jak ty. A on nie powinien zmuszać ciebie być taką, jak on. Jeśli wy bez szwanku podtrzymujecie gospodarstwo domowe i między wami panują dobre wzajemne stosunki, to nie należy niczego naruszać.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.12.2015


Kto osiągnął duchowe poznanie?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy udało się któremuś z Pana uczniów osiągnąć duchowe poznanie? Jeśli nie może Pan o tym mówić, to w jaki sposób, to poznanie może nam albo im zaszkodzić?

Odpowiedź: Nie powinniście znać nikogo, kto osiągnął duchowe poznanie, powinniście po prostu uczyć się od tych ludzi, którzy działają w ramach naszej grupy. Oni przeznaczeni są do tego, aby podnieść was do poziomu duchowego poznania.

Kiedy wejdziecie w ten system, w wyższy wymiar, zobaczycie wszystkich pozostałych. Będziecie wiedzieć, kto się tam znajduje i na jakich poziomach.

Z lekcji w języku rosyjskim, 20.03.2016


Ynet: Cienka linia między szczęściem i rozpaczą


Wszyscy dążymy do szczęścia. Witać każdy nowy dzień z radością w sercu, żyć pełnią życia, kochać i być kochanym… Nie, to nie jest bajka i jest to o wiele łatwiejsze niż myśleliśmy.

Co powoduje szczęście, a co prowadzi do depresji? W rzeczywistości pytanie nie jest dziecinne i nie retoryczne. Raczej pytanie za milion dolarów. Profesor George Veylant (George Vaillant) z Harvard poświęcił mu całe swoje życie.

Najdłuższe i najobszerniejsze badania w dziedzinie rozwoju ludzkiego rozciągnęły się na 75 lat, obejmując ogromny kompleks psychologicznych, antropologicznych i fizycznych parametrów. Naukowacy obserwowali 268 osób, podobnie jak my, przez całe życie dążących do szczęścia. Głównyrezultat tego gigantycznego projektu jest bardzo jasny: największy wpływ na poziom szczęścia i zdrowia posiada system stosunków międzyludzkich. Nasze wzajemne relacje decydują praktycznie o wszystkim.

A to dopiero początek…

„Ludzie zaangażowani w lokalnej społeczności, są dwa razy bardziej szczęśliwi niż inni“.
„Pozytywne relacje społeczne wpływają na nasze samopoczucie
o wiele bardziej niż pieniądze“.

A oto kolejny cytat, prawdopodobnie najbardziej interesujący:

Grupowa edukacja w kręgu, gdy ludzie słuchają się wzajemnie z wzajemnym szacunkiem zwiększa osiągnięcia uczniów o dwie trzecie, obniża przemoc i wyobcowanie, podnosi samoocenę, poprawia zdrowie psychiczne“.

To tylko niewielka część z tych wniosków, do których doszli różni naukowcy na podstawie ponad 1200 badań.

W krótkim czasie pojęcie kręgu, środowiska okazało się potężnym czynnikiem, który może mieć istotny wpływ na różne sfery naszego życia. Na przykład, grupy konsumpcyjne nabywające produkty dla szkoły uzyskują rabat do 25%. Różnego rodzaju związki, zajmujące się bezpośrednim zakupem warzyw i owoców, oszczędzają znaczne sumy pieniędzy.

Nasz immunologiczny system również podlega wpływowi społecznego kręgu. Okazało się, że troska o innych i uczucie, że o ciebie się troszczą, podnoszą ton, wzmacniają odporność, poprawiają pracę serca i zwiększają szanse na wyzdrowienia przy poważnych chorobach. Niektóre dane sugerują nawet, że więzi społeczne rozwijają mózg.

Kręgi, kręgi

Przeplatając się między sobą, różne kręgi tkają płótno naszego życia: rodzina, przyjaciele, koledzy, sąsiedzi, znajomi na Facebooku. Dodajmy do tego wiele kregów niezwiązanych z nami bezpośrednio, ale wywierających na nas realny odczuwalny wpływ. Na przykład, pracownica banku, kierowca samochodu w sąsiednim rzędzie. Podobne czynniki również wpływają na jakość naszego życia.

W takim razie, w jaki sposób poprawić złożony system stosunków społecznych?

Nie trzeba być wielkim naukowcem, aby zrozumieć: konkurencja, korupcja, rasizm, zaniedbanie i obojętność absolutnie nie pomagają w tej kwestii. To samo odnosi się do niekończącej się wojny o przetrwanie, która nas wciąga, czy tego chcemy, czy nie. W tej wojnie zderzają się ambicje, hartuje się egoizm, rośnie pycha a pojedynczy szczęściarze wywyższają się nad większością pechowców – obraz zwykłego społeczeństwa, opartego na egoizmie i własnej pomyślności.

Ponadto, w nowoczesnej globalnej erze, medialne instrumenty i środki masowego przekazu,  również przedstawiają potężny krag formułujący poglądy, dyktujący wartości, a tym samym określający nastrój, uczucia i reakcje ludzi na wszystko to, czym częstuje ich „czwarta władza”.

Stymulować to, co jednoczy

Cały ten splot, cały system naszych relacji można naprawić poprzez mądrość kręgu. Jak ona działa? Bardzo prosto: siadając razem, zdejmując swoje maski, relaksując się, zaczynamy rozmowę, przełamujemy lody, przeciągamy nici wzajemnego zrozumienia, zbliżamy się i czerpiemy zadowolenie. Jak sportowcy w siłowni regularnie trenują muskuły, tak i my ćwiczymy swoją zdolność do zjednoczenia.

Podczas rozmowy należy przestrzegać kilku zasad: łączymy się ze sobą wewnętrznie, nie spieramy się, nie przerywamy, nie zaprzeczamy rozmówcom, ale tylko dodajemy. W kręgu wszyscy są równi, nie ma bardziej ważniejszych i mniej ważnych – wszyscy jesteśmy partnerami i uczestnikami wspólnego działania.

Zaskakujące jest, że te elementarne zasady pozwalają stworzyć wrażliwe środowisko, gotowe pomóc i wesprzeć, dające siłę, emanując ciepło. To co nas łączy przynosi komfort i pozytyw, jakiego jeszcze nie doświadczyliśmy. Wspólnymi staraniami wznosimy się ponad różnicami, rozbieżnościami, naturalnym odrzuceniem – i generujemy między sobą coś o wiele większego, jakościowo wyższego niż suma naszych potencjałów.

Dziesięciu uczestników nie po prostu pomnażają swoje siły – oni tworzą jedną całość, stając się jak jeden. Taka jedność – jest wyższego rzędu,
odnosi się do wyższego stopnia ludzkich wzajemnych relacji.

W swojej istocie jest to jedyna siła zdolna zrównoważyć rozdzielenie i „rozpalić światło“ w naszym życiu. Tak stopniowo wnikamy w głębię, w wewnętrzną istotę Natury i odkrywamy prawdziwą mądrości kręgu – naukę o jedności, metodę odkrytą jeszcze przez naszych praojców w starożytnych czasach.

Pierwszy krąg

Wspólne kręgi towarzyszą naszemu narodowi od momentu jego powstania – 3500 lat temu. Abraham, jako pierwszy zebrał Babilończyków i nauczał ich nauki o jedności. W ten sposób dał początek narodowi Izraela. Wieki później, Mojżesz zebrał w krąg starszyznę. Tak było w czasach sędziów, którzy siedzieli w półkolu, w każdym mieście w Izraelu. Zgodnie z legendą królowie Izraela, także siedzieli w kręgu z przedstawicielami narodu. W taki sam sposób wyszkolono dziesiątki tysięcy uczniów Rabi Akiwy.

Pisząc Księgę Zohar, Rabin Szymon Bar Jochaj rozkrywał tajniki Tory, a przyjaciele słuchali go i łączyli się ze sobą, żeby w tę jedność każdy wniósł swój wkład” (Ramchal).

Mędrcy Sanhedrynu także siedzieli razem w kręgu.

Kręgi globalnego świata

Kiedy byliśmy w stanie przyjąć formę kręgu – zjednoczyć się na równi, we wzajemnej trosce, wzajemnej odpowiedzialności – wtedy miały miejsce najpiekniejsze okresy naszej historii. Kiedy krąg rozłączał się, kiedy każdy zaczynał gonić za osobistą korzyścią i nasz wzajemny związek osłabiał się, wtedy cierpieliśmy z powodu poważnych katastrof.

Przyczyna tego jest w tym, że krąg jest podstawową naturalną strukturą. Natura instynktownie dąży do równowagi, równości, doskonałości. I ponieważ my, ludzie również jesteśmy częścią tego wielkiego kręgu życia, dlatego musimy budować swoje stosunki na zasadach równości, liczyć się  ze sobą nawzajem.

Jednak w odróżnieniu od reszty Natury, naszym zadaniem jest – zrobić to świadomie.

Nasze „okrągłe“ relacje powinny doprowadzić nas do harmonii z Naturą, z jej integralnym systemem, w którym nie ma nieważnych, drugorzędnych części. Tylko takie celowe, systemowe podejście pozwoli nam podejmować właściwe decyzje i osiągać sukcesy we wszystkim.

Oprócz poprawy osobistych kręgów życia każdego z nas, nauka jedności jest w stanie rozwiązać problemy na dużą skalę, na które dzisiaj nikt nie ma odpowiedzi. Z jednej strony, jesteśmy narażeni na zagrożenie globalnego społeczno-gospodarczego kryzysu, a z drugiej strony jesteśmy bezsilni przed podnoszącym głowę antysemityzmem.

Zjednoczenie pomoże nam poradzić sobie z wyzwaniami epoki. Wspólny krąg, ogólna atmosfera ciepła – to właśnie jest potrzebne społeczeństwu i krajowi w dobie zachwiania tradycyjnych wartości i nadchodzących nieznanych wydarzeń.

Źródło: Ynet dnia 07.06.2016 http://www.ynet.co.il/articles/0,7340,L-4812525,00.html


Jak radzić sobie ze strachem?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to jest strach i jak sobie z nim poradzić?

Odpowiedź: Strach – jest to nienapełnione pragnienie pewnego poziomu, które daje człowiekowi poczucie braku napełnienia.

Lęk można stłumić medycznymi preparatami, narkotykami, alkoholem, itd. Ale dla kabalistów uczucie strachu jest zalecane, ponieważ ono daje im możliwość pracy z nim, aby wznieść się ponad nim.

Ponieważ wszystko dzieje się w nas, według wskazówek Stwórcy – to znaczy, że muszę doświadczyć tego uczucia. Lecz nie powinienem pozostawać w nim – wystarczy jedna chwila. Muszę tak pracować, aby wykorzenić w sobie wszystkie negatywne uczucia, przekształcając je w pozytywne. Ale nie ignoruję ich!

Z lekcji w języku rosyjskim, 13.03.2016


Ynet: Jak bardzo klęski żywiołowe są żywiołowe?


Upały lipca i sierpnia pomieszały terminy i nadeszły do nas trzy miesiące wcześniej niż powinno przyjść według kalendarza. Skwar ostatnich dni poprzedził ekscesy nadchodzącego lata, które zapowiada się najgorętszym w historii całej obserwacji. Nie, nasza planeta nie oszalała – za aurę w domu odpowiada gospodarz.

Dziesięć lat temu Stephen Emmott, profesor bio-informatyki i głowa laboratoriów Nauk Obliczeniowych w Microsoft Research, zebrał grupę czołowych naukowców różnych specjalności i postawił przed nimi zadanie – przeanalizować przyszłość rodzaju ludzkiego. Pomysł polegał na tym, aby przewidzieć, jakie będzie życie na Ziemi w tym stuleciu. Rezultaty badania zostały podsumowane w książce, która przekształciła się niedawno w film o nazwie „Dziesięć miliardów“.

Film obrazowo przedstawia negatywne aspekty nowoczesności: wysoka gęstość zaludnienia, globalne ocieplenie, topnienie lodowców, zanieczyszczenie powietrza i inne zagrożenia, którym towarzyszą przygnębiające czarno-białe ilustracje skali katastrofy. Komentując smutne prognozy, prof. Emmott szczegółowo wyjaśnia, dlaczego kula ziemska nie jest już w stanie udźwignąć ciężaru problemów, którymi obarczyliśmy ją.

Jednak filmy filmami, a świat nadal idzie w tym katastrofalnym kierunku, zajęty polityką,  kłótniami – wszystkim, oprócz własnego zbawienia. Powaga sytuacji nie przenika do świadomości mas i mężów stanu. Podejmowane działania – są tylko kroplą w morzu,  ziarenkiem zdrowego rozsądku na cała górę ignorancji i krótkowzroczności.

Cena „podboju“ natury

Nauka już dawno zademonstrowała nam, że wszystkie części natury są między sobą wzajemnie połączone i niezmiennie dążą do równowagi lub homeostazy. W rezultacie uszkodzenie nawet najmniejszego fragmentu ogólnego systemu, nieuchronnie wprowadza w niego brak stabilizacji i powoduje uszkodzenie, o wiele bardziej poważne, niż wydaje się na pierwszy rzut oka.

Jednym z wyraźniejszych przykładów tego jest – słone jezioro Aral, położone między Kazachstanem i Uzbekistanem. Kiedyś było ono czwartym co do wielkości jeziorem na świecie, ale w latach 60 ubiegłego wieku zaczęło wysychać, ponieważ woda z rzek była przekierowana do nawadniania pól uprawnych. Stopniowo powierzchnia wody została zastąpiona piaskiem, solą i pyłem, komfortowa dawniej wilgotność powietrza spadała, większość ryb i roślin zniknęła, znalazły się dziesiątki kilometrów od wody, a zachorowalność wśród czterdziestomilionowej miejscowej populacji, znacząco wzrosła.

Natura i my

Co wyprowadza naturę z równowagi? Oczywiście, my, ludzie. Fakty wskazują na to, że to my jesteśmy odpowiedzialni za kryzys na tej planecie. Niektóre z nich są spowodowane bezpośrednim naszym działaniem, inne – naszym stosunkiem do otaczającego nas środowiska i do siebie samych. Ponieważ ze wszystkich gatunków biologicznych, jedynie człowiek troszczy się tylko o siebie, nie chcąc wypełniać swojej funkcji w ogólnym systemie, aktywnie eksploatuje wszystkie jego części, włączając bliźnich …

„Człowiek – to jedyne zwierzę, które się czerwieni. Albo powinno się czerwienić“. Mark Twain.
Nieokiełznana egoistyczna skłonność przekształca ludzkość w „obce ciało”, w obcy i szkodliwy dla natury element. I choć czasami nieświadomie rujnujemy ziemię, nieznajomość praw natury nie zwalnia nas od odpowiedzialności.

Ponadto zapominamy o jeszcze jednym efekcie swojej lekkomyślności – nasza walka z naturą prowokuje jej uzasadnioną reakcję. Sformułujmy to następująco: Natura stara się systematycznie kompensować nasz negatywny wpływ, konsekwencją czego są eskalujące  ekologiczne kryzysy. W rzeczywistości przedstawiają one sobą negatywne przejawy tych sił, które powinniśmy byli ukierunkować na formowanie zdrowych, prawidłowych relacji z sobie podobnymi i z otaczającym środowiskiem.

Mówiąc prościej, wszystko to, czego nie zrobiliśmy my, obraca się przeciwko nam. Tak funkcjonuje integralny system.

Zmienić naturę (ale tylko swoją)

Trudno uwierzyć, że człowiek, korona ewolucji, jest w stanie tak uparcie ignorować swoją własna rolę i nie zauważać, że wszystkie nici ekologicznych wstrząsów, prowadzą do niego samego. W przeciwieństwie do elementarnego zdrowego rozsądku, nie jesteśmy w stanie zmobilizować się, by uratować dom, w którym żyjemy.

Co gorsze, jesteśmy zajęci samooszukiwaniem się. Na początku tego roku, jak zwykle światowi przywódcy, na paryskim zjeździe ekologicznym skontaktowali się z międzynarodowymi ekologicznymi organizacjami i zgodzili się na pewnego rodzaju kompromis. Konsylium zrobiło raport – poważnie choremu znowu dali lek przeciwbólowy.

W rzeczywistości, stan kuli ziemskiej wymaga od nas radykalnej zmiany wzorców myślenia i zachowania, jakościowo innego podejścia do leczenia. Rosnący brak równowagi w otaczającym środowisku – jest to jego wezwanie do wzniesienia się na nowy stopień odniesienia do świata i do siebie. Zaburzeni jesteśmy przede wszystkim my sami. I dlatego, aby rozwiązać problem klimatu, musimy najpierw zająć się swoim głębokim, podstawowym wpływem na przyrodę.

Wyobraźcie sobie: kluczowa część systemu, powołana do inteligentnego zarządzania na zasadach wszechstronnej współpracy i dobrobytu, działa dokładnie odwrotnie, i niszczy własne środowisko. Czy można się dziwić, że prawie co miesiąc bite są rekordy temperatur z poprzednich lat?

Jakość myśli, określa jakość otaczającego środowiska

Żeby przekierować swoją burzliwą energię na właściwy kierunek, musimy stworzyć u podstawy społeczeństwa, w fundamencie ludzkich wzajemnych relacji takie zasady, według których żyje sama natura. A ona zawsze dąży do harmonii, zawsze dąży do korzyści wspólnoty i nie pobłaża jednemu swojemu elementowi, kosztem innych. Jest ona holistyczna i absolutnie obcy jest jej egoizm.

Nie-nie, to nie jest „ekologiczna moralistyka” a prosta, pierwotna celowość rozwoju. To ona powinna stać się naszą moralnością, zamiast tych sztucznych kryteriów, którymi staramy się ją zamienić.

Jeśli równowaga – jest prawem natury, to i my musimy zintegrować się w tę uniwersalną „jednomyślność” wielokierunkowych impulsów, w harmonijne wzajemne oddziaływanie sił i  potencjałów. Ale zintegrować się na swoim, ludzkim poziomie, świadomie zakorzeniając w społeczności wsparcie, pozytyw, zdolność do wzniesienia się ponad konfliktami. W tym przypadku dobre relacje między ludźmi automatycznie wpłyną na niższe poziomy systemu, w tym klimat i dadzą mu potężny impuls do równowagi.

Kabała zapewnia nam do tego cały niezbędny zestaw instrumentów. Dziś jej wiedza – to nie „egzotyka”, ale niezbędna konieczność. Jeśli mądrze z nich korzystać, jeśli działać właśnie według nauki a nie nieświadomie, to odkryje się nam cały system, w całej swojej pełni.
Tylko wtedy fale upałów z pustyni Bliskiego Wschodu i inne klęski żywiołowe nie będą już służyć jako przeciwwaga ludzkiej ograniczoności.

Ale to potem, a teraz one wciąż jeszcze krzyczą do nas z jasnym i nieubłaganym apelem: „Zacznijcie od siebie!“

Źródło: Ynet dnia 05.03.2016 http://www.ynet.co.il/articles/0,7340,L-4803649,00.html


Jak nabyć język Kabały

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak osiągnąć język Kabały? Czy jesteśmy w stanie to osiągnąć? Od czego to zależy?

Odpowiedź: Tylko poprzez ciągłe słuchanie moich lekcji, będziecie w stanie przyswoić sobie język Kabały. Jest to podobne do tego, jak dziecko uczy się języka od swojej matki, albo jak człowiek, który znalazł się w obcym środowisku, nie posiadając słownika, zaczyna rozumieć nieznany język poprzez uczucia, a nie przez rozum.

Tak my też zaczynamy pojmować język Kabały, to znaczy, opisanie wyższego, nieodczuwalnego przez nas świata – studiując Kabałę i łącząc się ze sobą, stopniowo nabywamy właściwości wyższego świata – i w tym stopniu poznajemy jego nazwy, łącząc je z nowym uczuciem.