Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 07.02.2016

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaką intencję powinienem mieć podczas czytania kabalistycznych źródeł i co to jest intencja?

Odpowiedź: Intencja powinna być tylko jedna: odkryć, że Wyższa siła jest jedyną, która zarządza nie tylko moim postrzeganiem świata, ale także całym światem. Wszystko pochodzi tylko od niej i muszę ją odkryć i połączyć się z nią tak, żeby wszystkie obrazy świata, które ona we mnie wywołuje, posłużyłyby jako etapy do jej bezpośredniego odkrycia.

Pytanie: W jaki sposób można rozpoznać prawdziwego nauczyciela Kabały?

Odpowiedź: Nie sądzę, że gdzieś tam są prawdziwi nauczyciele Kabały, z wyjątkiem Międzynarodowej Akademii Kabały i jej oddziałów, na przykład w Moskwie i Sankt Petersburgu. Nawet nie próbuj szukać, jest to daremne.

Pytanie: Jakie rodzaje sztuki pomagają odkryć duszę?

Odpowiedź: Kabaliści kochają muzykę. Oprócz muzyki i pieśni niczego nie używali do wyrażania swoich uczuć.

Pytanie: Jeżeli uczeń kabalisty pisze książkę, to czy ona jest bliżej nas, czy dalej?

Odpowiedź: Jeśli jest to prawdziwy uczeń, prawdziwego kabalisty, to on może napisać, nawet być może bardziej bliską tobie książkę i będzie ona służyć tobie jako pomost do bardziej poważnych źródeł.

Ale zawsze musimy dążyć do prac Rabasza i Baal HaSulama. Swoje książki także widzę tylko jako pomost do tych ksiąg.

Pytanie: Czy zostanie napisany jeszcze jeden komentarz do Księgi Zohar?

Odpowiedź: Z tą ilością materiału, który został już przygotowany przez nas w ostatnich latach, nie sądzę, że trzeba jeszcze coś pisać na temat Kabały.

Pytanie: Czy to prawda, że ​​hebrajski posiada siłę i od niej emanuje wspaniała energia?

Odpowiedź: Widzę wokół siebie miliony ludzi, którzy znają hebrajski, ale nie widzę w nich żadnej szczególnej, cudownej siły. W naszym świecie w nikim i w niczym nie ma cudów. A jeśli coś wydaje nam się cudem, to dlatego, że jeszcze nie odkryliśmy przyczyny jego powstania.

Z lekcji w języku rosyjskim, 07.02.2016


Dwie części jednej grupy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdzie jest granica między tym, że anuluję siebie, swoje zdanie, a tym, że wkładam siebie w grupę, tym samym zwiększając jej siłę?

Odpowiedź: Mogę dodawać do grupy nie swoją opinię, a tylko to, co jest jej konieczne. Nie mam prawa wnosić swojej opinii do grupy, ja tylko jej pokazuję, co dla mnie jest najważniejsze w życiu – to duchowy wzrost, gdy osiągnięcie Stwórcy staje się moim nadrzędnym celem. To powinienem wnosić do grupy. W tym nie mam swojej osobistej opinii: ja anuluję się i przyjmuję opinię kabalistów.

Być może mylicie to z pracą przy rozpowszechnianiu albo z innymi sytuacjami. Być może myślicie o wymianie opinii na temat, jak budujemy grupę, jak przeprowadzamy rozpowszechnianie?

Bardzo często pod pojęciem grupa rozumie się dwie całkowicie różne formy.

Pierwsza – to duchowa forma, kiedy wszyscy razem jesteśmy zjednoczeni w sercu, w dążeniu do ujawnienia Stwórcy. Druga forma – to kiedy pracujemy nad rozpowszechnianiem, nad zjednoczeniem – nie wewnątrz siebie, nie w Stwórcy, a po to, aby wykonać jakieś ziemskie zadanie. Nie należy mylić jednego z drugim.

Wypełnianie zadań na materialnym poziomie nie ma żadnego związku z pracą duchową. Należy rozdzielić te dwie części w grupie i w żadnym przypadku nie mieszać ich, wtedy wszystko będzie w porządku.

Są ludzie, którzy pięknie zajmują się rozpowszechnianiem, potrafią mówić z powodu swoich naturalnych zdolności. Są ludzie, którzy mogą lepiej pracować rękami. Są technicy, księgowi itd. Oni wszyscy biorą udział w naszym przedsięwzięciu w rozpowszechnianiu.

W żadnym przypadku nie należy go łączyć z grupą duchową, gdy spotykamy się, jednocząc nasze serca i kierując je do Stwórcy.

Przecież ludzie, którzy czynią postępy w jednej grupie, mogą ich całkowicie nie robić w innej – oni nie mają do tego zdolności. Są tacy przyjaciele, którzy namiętnie się uczą, łączą się, gotowi są zapalać innych, ale nie mają specjalnych zdolności do pracy, a nawet do opracowywania materiałów. Dlatego należy poważnie oddzielić jedno od drugiego.

Postarajcie się pomyśleć, jak rozdzielić grupę na część duchową i na materialną. Duchowa – to tylko wewnętrzne połączenie. Kto bardziej się tym zajmuje? Kto bardziej troszczy się o to? Kto bardziej inspiruje przyjaciół? Przecież duchowa część grupy – jest najważniejsza.

A, co odnosi się do materialnej części? Możliwe jest, że to są różni specjaliści, technicy, ludzie konsekwentni, którzy po prostu pracują bez żadnego powiązania ze sobą.

Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie”, 20.10.2013


Podsumowanie roku 2016: Terror

каббалист Михаэль Лайтман  Pytanie: To tylko część miast, które zostały ofiarami terroru w 2016 roku: Bruksela, Istambuł, Orlando, Monachium, Nicea, Tel Aviv, Berlin, Zurych. Nie istnieje na ziemi już takie miejsce, w którym można czuć się całkowicie bezpiecznie.

Nowe oblicza terroru: ciężarówki wjeżdżające w tłum – Nicea, Berlin; dzieci-terroryści- dwunastoletnie dzieci są przygotowywane do wysadzania się w powietrze. Nie wspominając już o tragedii, która dzieje się w Syrii i Iraku. Dokąd zmierzamy – w świat terroru?

Odpowiedź: Nie nazwałbym tego terrorem, a trzecią wojną światową, która odbywa się w tej formie. Wyobrażamy sobie wojnę jako bitwy między wojskami, ale dziś one starają się do tego nie dopuścić, bo to będzie oznaczać koniec naszej planety.

W związku z tym wojna stała się inna: walki lokalne, terroryzm. W ten sposób ludzkość usuwa nadmiar napięcia, agresji. Wcześniej kraje walczyły przeciwko sobie nawzajem, ale dziś wszystko jest tak pomieszane, że niemożliwe jest, aby dokładnie określić, kto jest przeciwko komu. Świat stał się integralną mieszaniną.

Pytanie: Co nas czeka w 2017 roku?

Odpowiedź: Myślę, że w 2017 roku ludzkość bardziej zjednoczy się przeciwko terrorowi: Wielka Brytania, Niemcy, ogólnie cała Europa, Rosja, Ameryka znajdą ze sobą wspólny język w celu zwalczania terroru. Terror będzie powodem, który pomoże im się zjednoczyć.

Z rozmowy o wynikach 2016, 25.12.2016


Czas nieść Kabałę w masy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kabała zawsze była nauką, ezoteryczną doktryną. Na swoich lekcjach ciągle mówi Pan, że nadszedł czas, aby nieść Kabałę w masy. Dlaczego właśnie teraz?

Odpowiedź: W przeciągu półtora tysięcy lat Kabała była udziałem, bogactwem całego narodu Izraela, począwszy od tego czasu, jak Abraham zaczął rozpowszechniać i popularyzować ją w Babilonie.

Jak pisze Rambam, Abraham zorganizował tam dużą grupę składającą się z dziesiątek tysięcy ludzi, a następnie wprowadził ich w Ziemię Izraela. Przez 1500 lat naród Izraela żył według kabalistycznych praw i zasad, a następnie upadł z tego poziomu, ponieważ Kabała nakłada na człowieka zbyt trudne wymagania.

My staramy się wspiąć do góry po duchowej drabinie, ale wznosimy się i upadamy, wznosimy się i upadamy. Upadek z tego poziomu nazywa się „wyjście na wygnanie” ze stanu osiągnięcia świata duchowego.

Kabała – nie jest religią, a systemem wiedzy o wewnętrznej strukturze świata, który zarządza naszym światem.

W przeciągu dwóch tysięcy lat, po upadku, naród Izraela był całkowicie odłączony od duchowego. Fizyczne wygnanie – to konsekwencja jego wewnętrznego, duchowego wygnania.

W XV wieku naszej ery pojawił się wielki kabalista Ari, powszechnie uznany przez wszystkich jako szczególna siła, zesłana na nasz poziom.

Jego uczeń Chaim Vital pisał, że od tego czasu i dalej Kabałę nie tylko można, ale też muszą studiować wszyscy, dlatego że właśnie dzięki niej ludzkość, począwszy od średniowiecza zacznie podnosić się i będzie prawidłowo rozwijać się.

To starał się robić Baal Szem Tow, zaczynając zajmować się popularyzacją Kabały wśród szerokich mas. Miał on wielu przeciwników, co doprowadziło do podziału religijnych Żydów na chasydów, którzy poszli jego drogą, i na tych, którzy sprzeciwiali się temu. Taki podział jest odczuwalny po dziś dzień.

Na początku XX wieku pojawił się wielki kabalista Rabbi Jehuda Aszlag – Baal HaSulam. On napisał komentarz do Księgi Zohar, napisał bardzo poważną pracę składającą się z sześciu tomów „Nauka Dziesięciu Sfirot”, dając tym nowy bodziec do rozpowszechniania Kabały. Wszyscy zwolennicy Ari, a było ich tysiące, pisali, że nadszedł czas, kiedy jest to niezbędne, aby rozpowszechniać Kabałę i oswajać ją w masach.

Z webinaru „Wyniki roku”, 26.12.2016


Objektywna samokrytyka, część 1

каббалист Михаэль ЛайтманJak być niezależnym sędzią?

Pytanie: Samoocena rozwija się w człowieku począwszy od najmłodszych lat – od jednego do trzech lat. Dziecko pochłania z otoczenia, od rodziców, braci i w nim rozwija się jakiś wewnętrzny głos, który podpowiada mu, jakie czyny są prawidłowe, a jakie nieprawidłowe.

Uważa się, że krytyka samego siebie pomaga osiągnąć sukces w życiu, ale nie jest to regułą. Niekiedy samokrytyka osiąga takie rozmiary, że hamuje człowieka i nie pozwala mu osiągnąć swoich celów. Co to jest za mechanizm samokontroli dany człowiekowi przez naturę?

Odpowiedź: Całą historię rozwoju ludzkości można podzielić na dwie części. Pierwsza część – to wszystko, co miało miejsce do tej pory, kiedy rozwijaliśmy się za pomocą swego egoizmu rosnącego z pokolenia na pokolenie, z roku na rok, z dnia na dzień, z sekundy na sekundę. Wszystkie nasze oceny samego siebie i otaczającego nas świata pochodziły z naszego egoizmu.

I nawet jeśli człowiek pozytywnie odnosił się do otoczenia, to też było wynikiem jego egoizmu. Ponieważ rozumiał, że warto żyć w zgodzie z innymi i zachowywać się w stosunku do nich dobrze. Taką egoistyczną naturę człowieka można było używać zarówno w pozytywny, jak i w negatywny sposób.

Ale w naszych czasach, w naszym pokoleniu egoizm osiągnął swój szczyt i dlatego nie jest w stanie wziąć pod uwagę absolutnie nikogo i nie liczy się z cudzą opinią. Współczesny człowiek nie może połączyć się z nikim i korzysta tylko z wirtualnej komunikacji, która do niczego nie zobowiązuje.

Dlaczego wirtualna komunikacja stała się tak popularna w ostatnim czasie? Dlatego, że nie jest to więź! Każdy pozostaje w swojej niszy. Nikt mu nie zagraża i nie wywiera na niego presji, jest on niedostępny i dlatego zgadza się na taką swobodną komunikację z innymi.

I oczywiście, człowiek wylewa w tę wirtualną sieć całą swoją złość na innych, cały swój jad. 99% z tego, co jest prezentowane w Internecie, w radio, telewizji, w gazetach zatrute jest jadem. Środki masowej informacji – jest to twarz naszego pokolenia. To już nie jest krytyka, ale po prostu wylewanie na zewnątrz całej swojej złej natury.

Krytyczna postawa w człowieku możliwa jest na dwóch poziomach. Jeden poziom – jest to konsekwencja jego rozwoju i wychowania, wpływ ojca i matki, braci i sióstr, domu, podwórza, środowiska, przedszkola, szkoły, nauczycieli, przyjaciół, środków masowej informacji, filmów. Dorastając, buduje on na tym wszystkim swoją postawę i metodę, według której będzie oceniał innych.

Ponieważ, jeśli go nie nauczą w jaki sposób to robić, to każdą sytuację będzie traktował jako skierowaną przeciwko niemu. Ale on ocenia świat, każdego człowieka, społeczeństwo właśnie zgodnie z wpojonymi mu zasadami.

Dla obiektywnej krytyki należy być ekspertem, który podnosi się ponad sobą – nad otrzymanym wychowaniem, swoją życiową filozofią. „Expert” jest w stanie obłóczyć się w kogoś innego i spojrzeć jego oczyma – z punktu widzenia czyjejś filozofii, edukacji, partii.

Człowiek, który umie upozycjonować się na różnych poziomach i stąd oceniać, co się dzieje, nazywa się sędzia. Sądzi otaczające społeczeństwo, a w stosunku do siebie jest tylko niezależnym ekspertem, to znaczy nie wprowadza w tą ocenę niczego od siebie.

Nie może być objektywnego sądu, jeżeli sędzia z góry ma stronniczą opinię, na przykład należy do prawicowej lub lewicowej partii. Sędzia musi być neutralny, w przeciwnym razie będzie sądził stronniczo, jakby przekupnie. To będzie już nie obiektywną krytyką, a oceną innych w stosunku do siebie samego.

I w tym przypadku, oczywiście, będę obwiniał innych za to, że nie są tacy jak ja – to jest gorsi ode mnie. Nawet jeśli jesteś mądrzejszy, bogatszy, lepiej wykształcony, solidniejszy, wszystko jedno ja ciebie krytykuję, jakby znajdując w tobie braki.

Wynika z tego, że aby oceniać innych, należy przede wszystkim wznieść się do poziomu eksperta – w całkowicie neutralną pozycję. Czy człowiek zdolny jest do tego? Najwyraźniej widać, że nie.

Ciąg dalszy nastąpi …


Dlaczego ekonomia i polityka już więcej nie funkcjonuje

каббалист Михаэль Лайтман Opinia: Nikt nie rozumie, co się dzieje w gospodarce światowej. Nie pozostało już żadnych ekonomicznych instrumentów zarządzających ekonomią. Gospodarka wyrwała się z rąk, które powinny były nią zarządzać. A teraz za nią, tą samą drogę powtarza polityka.

Komentarz: Problem polega na tym, że ani specjaliści w ekonomii i polityce, ani ich studenci nie widzą obrazu w całości, to znaczy, w ogóle rozwoju społeczeństwa, a tym bardziej, ludzkości. Kiedy wszystko funkcjonowało według prostej egoistycznej zasady, ekonomiści i politycy, sami będący notorycznymi egoistami, ogólnie radzili sobie.

Ale jak tylko społeczeństwo wstąpiło w nowy etap rozwoju, ponad-egoistyczny, ekonomia i polityka przeszłości przestały funkcjonować. A żeby zrozumieć, co się dzieje, niezbędna jest nauka Kabały, która objaśnia przejściowy proces, w którym się znajdujemy.


Związek pomiędzy grupą a przedsięwzięciem

каббалист Михаэль Лайтман Wszyscy myślą, że do „przedsięwzięcia” odnosi się ta praca, którą wykonujemy w trakcie dnia, a do pracy grupowej – nasza wspólna nauka lub wieczorne zajęcia. Ale to jest nieprawidłowe.

Przedsięwzięcie” – to wszystko, co odnosi się do wypuszczenia materiału, mediów, przygotowania się do różnych imprez, do fizycznej, materialnej pracy.

Jeśli teraz przygotowujemy jedzenie na Szabatowy posiłek – to to odnosi się do przedsięwzięcia! Ponieważ jest tam szef-kucharz, są odpowiedzialni i pracownicy-wykonawcy. I nie ma to znaczenia, czy oni są ochotnicy, czy wynajęci pracownicy.

A grupa – to połączenie idei, gdzie każdy anuluje swój egoizm, gotowy do połączenia z innymi, żeby osiągnąć duchowy stan.

Łączymy się, żeby wydawać gazetę, stronę internetową, program telewizyjny. Wszystkie te działania ze względu na swój charakter – są grupowe, ale dla wyniku wszyscy powinni być gotowi połączyć się w piramidzie: przełożony-podwładny, jak w każdej firmie, żeby wypuścić produkt.

To nie ma znaczenia, dostają ludzie zapłatę, czy nie, w jakich godzinach oni pracują, przygotowują posiłek w centrum albo nagrywają program telewizyjny.

Jeśli ty jesteś szefem, nakazujesz mi, ja jestem podwładnym, mam obowiązek wykonać. Chociaż początkowo, na równych warunkach postanowiliśmy się przyłączyć.

To znaczy, w każdym przypadku bierzemy na siebie dobrowolne zobowiązanie, każdy według swoich sił, ale również zobowiązujemy się przestrzegać porządku, dyscypliny i hierarchii.

Wychodzi na to, że wszyscy wewnętrznie jesteśmy równi, grupa (kształt okręgu), a na zewnątrz jesteśmy w stosunkach kierownik-podporządkowany (kształt piramidy). Ale wszystko się ze sobą łączy.

Połączenie w przedsięwzięciu – to jest, kiedy łączymy się, aby realizować związek przyjaciół w ramach przedsięwzięcia.

Zachowujemy hierarchię, ponieważ chcemy zachować swoje połączenie.

Pragnienie bycia w grupie zobowiązuje mnie do przestrzegania hierarchii i chylę głowę i słucham tego, kto wybrany jest na kierownika.

Załóżmy, że dzisiaj wysłano mnie do pracy w kuchni i robię to, co mi każe brygadzista. Chociaż mogę być mądrzejszy i bardziej zdolny, ale przyjaciele zdecydowali, że pracujemy według harmonogramu dyżurów, ja przychodzę na dyżur – i tam nie jesteśmy przyjaciółmi.

Powinienem inspirować się do pracy, otrzymując paliwo od grupy, ale pracować tak, jak założono w przedsięwzięciu.

Pomimo tego, że człowiek przyszedł po swojej podstawowej pracy na kilka godzin z chęcią wzięcia udziału – on w tym momencie stał się pracownikiem przedsięwzięcia, jakby pracował na wynagrodzenie, przecież przyszedł w celu otrzymania: czy duchowego rozwoju, czy materialnego posunięcia – to nie ma znaczenia. On otrzyma napełnienie i nieważne w jakiej formie!

Ale ludzie nie wiadomo dlaczego oddzielają jedno od drugiego i dziwią się, dlaczego od nich się wymaga – przecież jesteśmy przyjaciółmi w grupie. Nie! My jesteśmy pracownicy duchowego frontu! My jesteśmy w pracy u Stwórcy.


Jak zrezygować ze światopogladu, do którego przywykliśmy?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Przez tysiąclecia ukrywania Kabały ludzkość przejmowała tysiące sprzecznych światopoglądów. Kabała to sprecyzowany światopogląd. Jak teraz porzucić swój tradycyjny światopogląd na korzyść kabalistycznego?

Оdpowiedź: To bardzo proste. Żadne pozostałe metody, tak czy inaczej, niczego nam nie dają. Ludzie coraz bardziej będą przekonywać się, że te metody są wadliwe. Oczywiście, my będziemy im pomagać i wyjaśniać, ale przekonać się o tym oni muszą sami. Kabała nie zmusza nikogo, to nie jest rozwiązanie. Niemniej jednak człowiek powinien wszelkimi aktywnymi sposobami próbować dowiadywać się, za pomocą czego może on konkretnie zmienić swoje życie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 03.07.2016


Poczęcie duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kiedy u człowieka pojawia się dusza: przy urodzeniu, czy w momencie poczęcia?

Odpowiedź: Dusza człowieka pojawia się przy jego duchowym poczęciu, kiedy on zaczyna realizować swoje reszimo (duchowy gen).

Pierwsze wzniesienie człowieka nad swoim egoizmem i włączenie się w Wyższy świat nazywa się  punktem włączenia w duchowy świat. Wtedy wyższy świat staje się „macicą”, a korzeń jego duszy (reszimo) – „nasieniem”, które umieszcza się w Wyższym świecie i wtedy zaczyna się poczęcie duszy.

Pytanie: Czy istnieje w duchowym świecie mama, tata itd.?

Odpowiedź: Wszystko, co w naszym świecie przedstawia się nam w postaci jakoby znajdujących się wokół nas obiektów: mama, tata, ludzie – w rzeczywistości rysuje się w nas poprzez wyższe siły, ponieważ w duchowym wszystko to istnieje w postaci sił, a tutaj przejawia się w postaci obiektów.

Z lekcji w języku rosyjskim, 21.02.2016


Natura przycisnęła nas do ściany

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu Baal HaSulama „Pokój”: „Prawo rozwoju” oznacza, że każdy stan istnieje w ramach dokładnie określonego czasu, potrzebnego do wzrostu wielkości zawartego w nim zła, do takiego stopnia, kiedy dłużej już ​nie będzie możliwe w nim pozostawać. I wtedy społeczeństwo będzie zmuszone zjednoczyć się, zniszczyć ten stan i przejść w lepszy z punktu widzenia naprawy danego pokolenia.

Jest to droga naturalnego przebiegu ewolucji. Człowiek jest leniwy i nie chce żadnych zmian. Jednak na każdym etapie odkrywamy wady, które zmuszają nas do rozwoju. Ludzkość rozwija się tylko dzięki nieprzyjemnym naciskom i odkrywa nowe formy, w których ponownie otrzymuje kolejne ciosy i rozwija się dalej.

Taka jest droga, ale ona nie jest pożądana, ponieważ ostatecznie prowadzi nas do tego, że nie rozumiemy, jak dalej i w jakim kierunku rozwijać się? Ponieważ następny rozwój powinien odbywać się nie ilościowym kosztem jeszcze kilku wynalazków, a jakościowym.

A my nagle nie wiemy, jak zrobić ten jakościowy skok. Znajdujemy się naprzeciw ściany,  zobowiązującej nas do zmiany swojej natury, lecz nie możemy wznieść się na ten poziom, przeskoczyć przez ścianę.

Dlatego potrzebne jest nam „światło, które powraca do źródła” – dodatkowa siła, której nie posiadamy. I dlatego cierpienia, które popychają nas od tyłu i przyciskają do ściany, nie pomogą! Potrzebujemy pomocy tej specjalnej siły natury!

Pragnienie, aby iść naprzód, mamy dzięki cierpieniom przyciskającym nas do ściany. Lecz potrzebna jest nam jeszcze siła, która podniesie nas na nowy poziom. Ponieważ stoimy przed drabiną i powinniśmy wznieść się na następny stopień. To może zapewnić nam tylko nauka Kabały.

Natura odkrywa nam ten środek do naprawy, lecz potrzebna jest nam nasza zgoda i zrozumienie, żeby wykorzystać ten środek. Pytanie w tym, jak bardzo przyciśnięcie do ściany w postaci cierpień, a nawet nowych wojen światowych, jak ostrzega nas Baal Sulam, popchnie nas do decyzji, by podnieść się nad swoją naturą, bez względu na to, ile by to nie kosztowało.

Nie możemy zakończyć swojego istnienia, bo jest to przeciwne programowi stworzenia, w którym się znajdujemy. Jednak zmienić swoją naturę o własnych siłach też nie jesteśmy w stanie. Dlatego musimy przyjąć metodę naprawy, metodę połączenia – naukę Kabały i za jej pośrednictwem ludzkość się naprawi.

Do tego czasu ludzkość rozwijała się w zwykły sposób, rozwijając naukę, technikę, kulturę, edukację. Ale jak długo to możliwe? Dopóki nie powstanie w nas potrzeba zmiany naszej natury.
Na samym egoizmie już daleko nie zajedziemy! Egoizm będzie cierpiał, ale nie będzie mógł nic zrobić. Musimy zacząć się zmieniać, podnosić się po stopniach ze świata w świat, od stanu w stan. I tutaj sam egoizm nie pomoże. Można nagromadzić w nim wiedzę i informację, cały dobytek tego świata, lecz żaden postęp nie zmieni ludzkiej natury.

Dlatego sześć tysięcy lat temu odkryła się nauka Kabały pierwszemu kabaliście, którego zwali Adam. Od niego i dalej ta metoda rozwijała się i cały czas towarzyszyła ludzkości. Ludzie istnieli na długo przed Adamem, on sam także miał ojca i matkę. Nazywa się on pierwszym człowiekiem po prostu dlatego, że był pierwszym, który odkrył tą metodę.

I od tego czasu ta metoda idzie w parze z ludzkością i odkrywa się w tych ludziach, którzy podobnie jak Adam czują potrzebę jakościowego wzniesienia się nad swoją naturą za pomocą światła, które powraca do źródła. Tacy ludzie korzystali z nauki Kabały, a inni nie odczuwali w tym potrzeby.

Tak ludzkość zaczęła dzielić się na tych, u których istnieje takie dążenie i dlatego ci ludzie należą do Izraela, co oznacza „mi głowa” (li-rosz) – jak w przyszłości będzie nazwany naród Izraela – i tych, którzy tego wszystkiego nie potrzebują. Nauka Kabały zwraca się właśnie do tych, u których istnieje punkt w sercu. I Tora pisze właśnie o nich: o pierwszym człowieku, Adamie, a potem Noe i wszystkich tych ludziach, którzy kontynuowali po Adamie rozwój metody naprawy.

Z lekcji do artykułu „Pokój”, 01.09.2015