Dlaczego cierpimy? Cz.3

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Człowiekowi jest trudno przezwyciężyć cierpienia: utrata bliskich, choroby. Co jest istotą przezwyciężania?

Odpowiedź: Cierpienia mają szczególną rolę w naszym życiu – one nas rozwijają. W całej historii ludzkość przeszła wiele etapów ewolucji, rozwoju społeczeństwa i rodziny i to wszystko kosztem cierpienia.

Wynika to z faktu, że pochodzimy od jednej rozbitej duszy, tzw. Adama Riszona. Dlatego dostrzegamy, że jesteśmy coraz bardziej rozbici po to, abyśmy mogli jeszcze bardziej się naprawić.

Oto dlaczego z pokolenia na pokolenie, a nawet z roku na rok, a w naszych czasach już z dnia na dzień odkrywają się na świecie coraz nowsze zjawiska, wady, problemy osobiste i wspólne, kryzys człowieka i społeczeństwa. Przedtem nie było takich problemów i nagle wyrosły jakby spod ziemi – ale to jest właśnie to, co nas rozwija.

Cierpienia rozwijają nas, ale, do jakich granic?

Właściwa reakcja na cierpienia – to przede wszystkim zrozumieć ich cel. Bo inaczej jesteśmy jak zwierzęta w polu, które uciekają od ciosów, ale wszędzie ich znowu dopadają cierpienia. Tak ludzie pędzą przez życie, aż w końcu umierają, nie osiągając niczego dobrego.

A jaki jest właściwie cel życia? Czy tylko ucieczka od cierpienia, jak to robimy? Jaki jest sens tego?

Cieszymy się, rodząc dzieci, ale one dorastają i opuszczają dom. Tyle się uczymy, aby uzyskać zawód, a potem całe życie pracujemy i pozostajemy z niczym, ponieważ wszystko kończy się śmiercią.

Człowiek szuka jakiejś rekompensaty za swoje ciągłe cierpienia. Nawet nasze przyjemności – to sposób na ucieczkę od cierpienia. Ewidentnie nie taki jest cel życia. W rzeczywistości największe cierpienie, które we współczesnym świecie ostatecznie odkrywa człowiek – to uświadomienie sobie faktu, że z całym swoim intelektem, wysokim rozwojem, siłą, możliwościami technicznymi niczego nie rozumiemy w swoim życiu.

Dlaczego żyjemy, w jakim celu? Nic nie jest jasne. Cierpienie utrzymuje nas przy życiu, dlatego że boimy się śmierci i wkładamy wiele wysiłku w to, żeby w jakiś sposób oddalić od siebie ten moment. Choć ostatecznie zgadzamy się z nieuchronnością i pokornie poddajemy się biegowi czasu, dopóki nie umrzemy.

Największe cierpienie jest takie, że człowiek nie czuje się panem swojego życia. Nie wie, po co żyje, jaki jest z tego pożytek? Dlatego młodzi ludzie nie chcą się żenić, mieć dzieci, zdobywać zawodu, a ciągną do narkotyków, starając się jakoś się napełnić.

Obecnie robimy pełną rewizję swojego życia i na tle rozwijającego się kryzysu nadal chcemy zrozumieć sens życia, jego istotę. Cierpienie z powodu bezsensu życia staje się przytłaczające i to jest wynik naszego wysokiego rozwoju. Wcześniej ludzie nawet o tym nie myśleli.

Sto lat temu nie było mniej cierpienia, ale nie powstawało pytanie, po co żyć. A dziś to pytanie dręczy nawet dzieci, które nie rozumieją, po co się uczyć, zdobywać zawód. Rozwój emocjonalny osiągnął taki poziom, że człowiek musi wiedzieć, czy warto żyć i w jakim celu. Dlatego tak rozpowszechniają się antydepresanty i narkotyki.

Trzeba wiele pracy, aby odkryć źródło cierpienia człowieka, to znaczy nauczyć go, jak napełnić to wspólne puste pragnienie. Na szczycie zwykłych pragnień: jedzenia, seksu, rodziny, pieniędzy, honoru, wiedzy, powstaje dodatkowe pytanie: a po co mi to wszystko? Po co mi jedzenie, seks, rodzina, pieniądze, honor, wiedza?

Wszystkie te napełnienia – jest to pewnego rodzaju narkotyk, którym napełniam i uspokajam swoje pragnienie przyjemności. Więc dlaczego ganiać za napełnieniem, nie łatwiej od razu wziąć tabletkę? Takie podejście zabija człowieka.

Centra handlowe są przepełnione różnymi produktami, wszelkiego rodzaju odzieżą. Ludzie gdzieś jeżdżą, lecą, podróżują – po prostu nie wiedzą, czym się jeszcze napełnić, jakie jeszcze „narkotyki” przyjąć, aby nie czuć cierpienia. Ale cierpienie i tak ciągle powraca.

Dlatego w naszych czasach odkrywa się nauka Kabały i mam wielką nadzieję, że ona pomoże ludzkości zrozumieć, że dość już uspakajania się różnego rodzaju „narkotykami” w postaci jedzenia, seksu, rodziny, pieniędzy, honoru, wiedzy. Pora, aby odkryć pierwotne źródło cierpienia i zacząć wypełnić je prawdziwym napełnieniem.

Prawdziwe napełnienie nie usypia nas, żeby doprowadzić do materialnej, zwierzęcej śmierci. To cierpienie podnosi nas do góry i zamiast ziemskiej śmierci, możemy znaleźć życie wieczne. Miejmy nadzieję, że ludzkość zrozumie, jakie możliwości jej się odkrywają.

Ale to wszystko jest kosztem cierpień, dlatego nie należy ich uspokajać, a cenić, bo w nich jest podstawa życia. Prawidłowe zarządzanie cierpieniami i napełnianie ich w każdej chwili jest motorem prawidłowego rozwoju, wiodącego do życia wiecznego.

Ciąg dalszy nastąpi...


Trzy światowe religie – ich rola i perspektywy, cz.4

каббалист Михаэль ЛайтманNajbardziej pożądane działanie – zjednoczenie

Pytanie: Co to jest „miłość” z punktu widzenia judaizmu, chrześcijaństwa i islamu?

Odpowiedź: Nie sądzę, żeby jakakolwiek religia w tej formie, w jakiej one obecnie istnieją, w ogóle przywoływała do miłości. Nie widzę, żeby ktoś postawiał sobie za cel: osiągnąć miłość, i cierpiał z powodu jej braku.

Tylko nauka Kabały, która jest wewnętrzną część Tory – prawdziwą Torą, mówi o miłości i połączeniu się ze Stwórcą. Kabała uczy nas, jak połączyć się w celu ujawnienia się między nami wyższej siły, dzięki której cały świat powróci do właściwego stanu.

Kabaliści pisali, że cały ten proces powinien być realizowany w naszych czasach. Wielki kabalista Baal HaSulam sto lat temu pisał o tym, że znajdujemy się w pokoleniu Mesjasza (Masziacha). I pokazuje nam to rozwój sytuacji w Izraelu i w Europie, rozpowszechnianie Kabały w świecie ogarniętym kryzysem i rozpaczą z powodu swojej kompletnej bezsilności.

Wszystko wskazuje na to, że musimy jak najszybciej ujawnić potrzebę zjednoczenia, a przede wszystkim wewnątrz narodu Izraela. Konieczne jest, aby przekazać ludziom, że wszystkie problemy świata i narodu izraelskiego zależą tylko od naszego połączenia.

I Żydzi muszą stać się „światłem dla narodów świata”, to znaczy pokazać wszystkim przykład prawidłowego połączenia. W przeciwnym razie cały świat pozostanie w powszechnym kryzysie, który tylko rośnie i umacnia się. Jeśli naród Izraela połączy się, to tym anulujemy nienawiść między nami i nienawiść wszystkich narodów do nas. Jest to najbardziej pożądane działanie na dzisiaj.

Pytanie: Co przyjdzie w ślad za rozkwitem radykalnego islamu, którego świadkiem dzisiaj jesteśmy?

Odpowiedź: W ślad za tym Izrael podniesie się i pokaże wszystkim, że powszechne zjednoczenie jest jedynym ratunkiem i prawidłową formą istnienia całego świata.

Z rozmowy o nowym życiu, 21.01.2016


Gdzie podczas snu odlatuje dusza?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy dusza stale znajduje się w ciele? Czy podczas snu dusza odlatuje?

Odpowiedź: Ponieważ w ciele nie ma duszy, to podczas snu ona nigdzie nie odlatuje i nigdzie nie powraca. Sen jest stanem czysto fizjologicznym, który właściwy jest również zwierzętom.

Zanim rozwiniemy swoją duszę poprzez dziesiątkę, która jest minimalną ilością ludzi, każdy z nas ma tylko punkt – część duszy, jej zarodek.

Aby poczuć duszę, człowiek powinien stworzyć fragment, dziesiątkę, w której mógłby realizować prawa, które istnieją we wspólnej, jednej duszy. W przeciwnym razie on pozostaje wewnątrz swojego zwierzęcego ciała: śpi, je, robi to, co nakazuje mu jego ciało, i nic więcej.

Rzecz w tym, że nasz świat składa się z trzech poziomów: nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego.

A poziom, który nazywa się „człowiek”, w naszym świecie nie istnieje. Należymy do poziomu zwierzęcego. A „człowiek” – to ten, który pracuje z punktem w sercu i idzie do „dziesiątki”, a od niej – do jednolitej duszy „Adam“.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.11.2016


Rozwiane mity na temat Kabały, cz.11

каббалист Михаэль Лайтман Kabała jeszcze nikomu rozumu nie odebrała

Pytanie: Wielu ludzi boi się Kabały, ponieważ istnieją pogłoski, że można od niej zwariować. Czy to prawda? A jeśli nie, to skąd wzięła się taka opinia?

Odpowiedź: Baal HaSulam we „Wstępie do Nauki Dziesięciu Sfirot”, a także ARI i inni wielcy kabaliści wyjaśniają, skąd wzięły się takie pogłoski. Nie ma żadnego niebezpieczeństwa w studiowaniu Kabały. Jeszcze w życiu nie widziałem takich przypadków, aby ona odebrała komuś rozum.

Chociaż istnieje wielu takich ludzi, którzy zaczynają zajmować się Kabałą i porzucają ją, a potem złoszczą się na to, że Kabała rzekomo nie spełniła ich oczekiwań. Wysyłają do mnie listy z pretensjami, jakbym nie zechciał odkryć im drzwi do Stwórcy. Ale ja tylko nauczam na podstawie pierwotnych źródeł, a cała reszta zależy tylko od samego człowieka.

Tak jest w przypadku każdej nauki. Kiedy ukończyłem uniwersytet, to podjąłem studia doktoranckie i kontynuowałem naukę, aby uzyskać stopień naukowy. A byli i tacy, którzy jakimś sposobem zakończyli szkołę i nie chcieli dalej studiować.

Wszystko zależy od człowieka, od jego pragnienia. Każdy może się uczyć, nauka Kabały nie wymaga od człowieka żadnych specjalnych umiejętności, oprócz pragnienia.

Pogłoski o tym, że można zwariować od nauki Kabały, rozprzestrzeniali sami kabaliści. Po zniszczeniu Świątyni naród upadł ze swojego duchowego poziomu w bezpodstawną nienawiść i dlatego Kabała została ukryta na półtora tysiąca lat do czasów Ari. I dlatego kabaliści rozprzestrzeniali pogłoski, że nie należy zbliżać się do Kabały.

I to im się udało do takiego stopnia, że ​​te mity są wciąż żywe, nawet w naszych czasach, pięćset lat po zniesieniu zakazu. Chaim Vital, uczeń Ari, pisał w 16 wieku o tym, że nie ma już więcej zakazu studiowania Kabały.

Baal Szem Tow i inni wielcy kabaliści, założyciele chasydyzmu, dołożyli wszelkich starań, aby rozprzestrzenić naukę Kabały. Niemniej jednak nadal istnieje wiele mitów na temat Kabały i wielu, zwłaszcza wśród ortodoksyjnie religijnych ludzi, którzy protestują przeciwko jej rozpowszechnianiu. Chociaż żadnego zakazu na to już nie ma, a wręcz przeciwnie, jest obowiązek, aby ją studiować.

Z programu radiowego 103FM, 28.02.2016


Jest wyjście z egoistycznego impasu

каббалист Михаэль Лайтман Wszyscy już wiedzą, że natura ludzka jest egoistyczna i wszystkie, nawet najbardziej miłosierne czyny dokonane przez nas, są wykonane ze względu na własną przyjemność, w przeciwnym razie byśmy ich nie czynili. Egoizmu nie da się podejść, aby go zmienić, ponieważ to jest nasza natura, leżąca w naszej podstawie.

Jeśli staramy się go ograniczać, to mimo wszystkich naszych sztuczek on w rezultacie wzrasta jeszcze bardziej. Każde dotknięcie egoizmu zwiększa go – taki oto straszny potwór skrywa się wewnątrz nas. Ty z lekka go dotknąłeś – on się powiększył, jeszcze trochę go dotknąłeś – on jeszcze bardziej wyrósł. Chciałeś go zniszczyć, uchwyciłeś go – a on ponownie wyrósł! Więc co zrobić?

Egoizm może skorygować tylko ta siła, która go stworzyła. Oznacza to, że nie musimy ograniczać samego egoistycznego pragnienia, a zwrócić się do siły, która go stworzyła, i przez nią oddziaływać na egoizm. Tylko wtedy możemy osiągnąć sukces. Oznacza to, że nie niszczymy egoizmu i nie zwiększamy go, a chcemy nim zarządzać.

Jeśli egoizm – to cała nasza natura, to oczywiste jest, że bezpośrednio nie można z nim nic zrobić. Ale metoda Kabały daje nam możliwość alternatywnego sposobu: zwrócenia się do siły, która stworzyła egoizm, i działając poprzez nią, ograniczyć go. Wtedy możemy stać się panami samych siebie.

W przeciwnym razie nie będziemy w stanie poradzić sobie ze swoim egoizmem. Egoizm – to nasza wrodzona choroba, swego rodzaju kleptomania. Były przypadki, w których bogaci, sławni ludzie cierpieli z powodu kleptomanii, bolesnej skłonności do kradzieży. Kobieta wchodzi do sklepu i kradnie tam małą łyżeczkę lub jakiś inny drobiazg. Jest to choroba, ona nie może się powstrzymać.

Tak więc i człowiek, u którego podstawy leży egoizm, nie może poradzić sobie ze swoim pragnieniem otrzymywać. Jeśli związać mu ręce, to będzie starał się uchwycić zębami. Taka jest nasza natura.

Ludzie myślą, że jest możliwe przezwyciężenie swoich egoistycznych pragnień. Ale to nie tak. Można jedynie zaproponować im bardziej wygodną rekompensatę. Na przykład człowiek chce schudnąć i dobrze wyglądać i w związku z tym gotowy jest głodować.

Ale to nie znaczy, że przezwyciężył swoje pragnienie do jedzenia. On tylko zmienił to niewielkie egoistyczne pragnienie jeść i rozkoszować się jedzeniem na bardziej silniejsze egoistyczne pragnienie, aby być szczupłym. Samo pragnienie nie zmieniło się, po prostu zmieniło się jego wykorzystanie.

Dlatego ludzkość musi zrozumieć, że nie może się obejść bez metody Kabały, inaczej najbardziej rozwinięte kraje pójdą w kierunku nazizmu. Baal HaSulam pisał w artykule „Ostatnie pokolenie”, że w procesie rozwoju liberałowie i socjaliści nagle zamieniają się w nazistów:

Świat błędnie uważa nazizm wyłącznie za niemiecki produkt, podczas gdy jest to konsekwencją demokracji i socjalizmu, pozostawionych bez religii, moralności i światowego sądu. A jeśli tak, to wszystkie narody są w tym równe i nie ma żadnej nadziei, że wraz ze zwycięstwem sojuszników naziści umrą, dlatego że jutro nazizm przyjmą na przykład Anglosasi – przecież i oni żyją w świecie demokratów i nazistów.“

Zgodnie z tym, jak zachowują się dzisiaj demokraci w USA – to jest początek nazizmu. Przecież jeśli prezydent został wybrany zgodnie z prawem, to należy dać mu możliwość działania i kierowania państwem. Ale demokraci nie zgadzają się z tym i robią wszystko, aby jemu przeszkodzić. To samo wkrótce wydarzy się w Europie.

I nie chodzi tu o konkretną osobę, a o podejście. Społeczeństwo rozwinęło się i dojrzało do tego, żeby przekształcić się w nazistowskie.

Pytanie: Okazuje się, że nie ma wyjścia, jeśli nie można zmienić egoistycznej natury człowieka?

Odpowiedź: Wyjście jest! Istnieje narzędzie, które nazywa się „światłem, które powraca do źródła” – wyższe światło, które jest w stanie naprawić egoizm człowieka. I ludzie muszą dowiedzieć się o tym. Najważniejsze – to uświadomienie sobie zła. Jeśli demokraci by pozostali u władzy, świat nieuchronnie doszedłby do wojny. Pod koniec swojej kadencji rząd Obamy zaczął mówić otwarcie o wojnie światowej jak o nieuniknionej.

Dziś, gdy Trump doszedł do władzy, o wojnie już zapomnieli i sytuacja zaczęła się uspokajać. Jednak to nie zadawala lewicowych partii…

Z lekcji według broszury „Kryzys i jego rozwiązanie” (forum w Arosie, 2006 r), 01.02.2017


Duchowe korzenie krajów i narodów

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jakie są duchowe korzenie krajów i narodów?

Odpowiedź: Faktem jest, że duchowy człowiek składa się z siedmiu sfirot: hesed, gewura, tiferet, necach, hod, jesod i malchut.

Siedem sfirot, z których każda składa się z dziesięciu podsfirot, tworzy siedemdziesiąt duchowych korzeni dla ludzi w naszym świecie, zwanych „siedemdziesiąt narodów świata”. A ta grupa ludzi, która oddzieliła się od siedemdziesięciu narodów, aby wznieść się ponad siebie do Stwórcy, nazywa się „Jaszar-Kel” („Isra-El”) – „prosto do Stwórcy”.

Ale w zasadzie to nie jest naród, a zebrana grupa różnych plemion, które w Babilonie oderwały się od siedemdziesięciu żyjących tam narodów.

Wszystkie siedemdziesiąt narodów rozproszyło się po kuli ziemskiej i dzisiaj nie jest to nawet możliwe, aby powiedzieć, do jakich klanów starożytnego Babilonu odnoszą się współczesne narody. Spośród tych, które kiedyś żyły w Babilonie, w czystej postaci nie pozostał ani jeden.

One wszystkie są zmieszane między sobą. Przebudzony w nich ogromny egoizm rozrzucił je w różne strony i każdy naród dotarł w to miejsce, które odpowiadało jego duszy. Wtedy nastąpiło zmieszanie narodów i wędrówka ludów.

W Księdze Zohar jest napisane, że jeśli Ziemię Izraela geograficznie prawidłowo porównać z jej duchowym korzeniem, to ona dokładnie odpowiada pięciu częściom duchowego parcufa. Hermon – to Keter, Galilea – Hochma, Jordania łącząca Jerozolimę z jeziorem Tyberiadzkim – to Bina, Jerozolima – Zeir Anpin i Martwe morze – Malchut.

To mówi o odciśnięciu na geograficznym terenie kraju jego wyższych korzeni.

Pytanie: Czy człowiek odwiedzający te miejsca może poczuć coś w rodzaju „syndromu jerozolimskiego”?

Odpowiedź: Tak, niektórzy ludzie, przyjeżdżający z jednej części kraju w drugą, rzeczywiście doświadczają takiego odczucia. Są to albo kabaliści, albo subtelnie wrażliwi ludzie.

Pytanie: Czy można to w jakiś sposób wykorzystać do duchowego rozwoju?

Odpowiedź: Nie. Nasz świat jest jak odkryta karta. Jeśli masz wobec niego jakieś odczucia, wtedy czujesz, gdzie jesteś.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.08.2016


Po co potrzebne są negatywne emocje?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Do czego są nam potrzebne takie emocje, jak gniew, irytacja, strach itp.?

Odpowiedź: Żeby wszystko odnieść tylko do Stwórcy – jedynego źródła naszych pozytywnych i negatywnych emocji.

Pytanie: A jaki jest związek między przyciągnięciem do siebie światła i tym, że odnoszę wszystko do Stwórcy? Czy to są dwie różne prace?

Odpowiedź: Nie, to jest jedno i to samo. Kabała jest dana po to, abyś naprawił siebie, swoje przeznaczenie, osiągnął poziom Stwórcy. To można zrobić tylko samodzielnymi działaniami, ponieważ na miarę wysiłków ty zmieniasz siebie i wtedy twoje wysiłki stają się pustkami, które napełniają się światłem.

Wszystko, czego doświadczasz, powinieneś łączyć z wyższym Źródłem – wszystko pochodzi od Niego. I wszystkie twoje doświadczenia, odczucia, zaplątanie, strach, trwogi, zazdrość i inne wszelkiego rodzaju negatywne emocje On zesłał tobie tylko dlatego, abyś podniósł się nad nimi, przywiązał się do Niego i zażądał od Niego osobistych zmian.

Jeśli wykonujesz takie działania, to zaczynasz odczuwać tę pozytywną siłę, która specjalnie wywoływała w tobie negatywne emocje, abyś podniósł się nad nimi. To nazywa się iść wiarą powyższej wiedzy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 21.08.2016


Wielcy kabaliści jako szczególne dusze

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób wielcy kabaliści Ari, Baal HaSulam, Rabasz i inni, mogli wejść w postrzeganie wyższego świata samodzielnie bez grupy, bez nauczyciela? Obecnie mamy dużo materiału, którego wcześniej nie było, i różne dobre warunki a mimo to jest tak ciężko przekroczyć granicę między naszym światem a duchowym…

Odpowiedź: Po pierwsze nie należy porównywać się z Arim, Ramchalem czy Baal HaSulamem. Istnieją szczególne dusze, które schodzą do tego świata, gdyż zajmują określone miejsce we wspólnej duszy, jak na przykład serce, płuca, wątroba w ciele człowieka. Bez nich ciało nie może istnieć.

I są organy wtórne według ważności, które nie biorą na siebie określonej funkcji niezbędnej do pracy całego organizmu, a wykonują przeważnie polecenia wszystkich pozostałych organów. Uczymy się, że nasze ciało zbudowane jest na podobieństwo duszy. Posiada więc mocha (mózg), acamot (kości), gidin (żyły), basar (mięso) i or (skórę) czyli wszystkie części ciała od góry do dołu i od wewnątrz na zewnątrz są w ścisłej zgodności z budową naszej duszy.

Dlatego istnieją dusze, które schodzą do naszego świata i rozwijają się według swoich szczególnych praw. Jeśli zaobserwować, jak przebiega rozwój zarodka w macicy matki, to najpierw w nim rozwija się jedna część ciała, potem druga, trzecia, następnie ponownie pierwsza… – krótko mówiąc, jest to bardzo ciekawy proces.

Kabała rozpatruje ten proces i objaśnia go. Medycyna stwierdza jedynie fakty, które widzi, ale nic więcej, a Kabała daje dokładne wyjaśnienie, dlaczego właśnie w taki sposób rozwijają się różne części ciała w różnym czasie i w takiej dziwnej kolejności. A zatem Ari, Baal HaSulam, Raszbi, Rabasz i inni wielcy kabaliści są specjalnymi duszami, które schodzą do naszego świata, aby zostawić w nim ciągłość podstawy wspólnej duszy.

My nie możemy uważać się za takich. Jeśli mielibyśmy takie same cechy, zachowalibyśmy i czulibyśmy się w tym świecie zupełnie inaczej. Jesteśmy tylko częściami wspólnej duszy i cała nasza praca polega na tym, żeby się wzajemnie połączyć jak jest to opisane przez Mojżesza.
Tora opowiada o tym, że Mojżesz rozwijał się w szczególny sposób. Znalazła go Batja, córka faraona, w kołysce płynącej wodą i dlatego nazwała go „Mojżesz” od słowa „limszoh” – „wyciągać” z Nilu. Wzięła go do królewskiego pałacu i wychowała jak księcia, wnuka faraona.

Kiedy Mojżesz dorósł, stał się wielkim kabalistą i wyprowadził swój lud z Egiptu. Gdy to zrobił, przyjechał do niego jego teść, Jetro, król Madianitów, ich duchowy przywódca. Nauczył Mojżesza, jak całkowicie przebudować cały system. I Mojżesz posłuchał go, dzieląc cały naród na dziesiątki, setki, tysiące i tak dalej. Każdy miał znać swoje miejsce i pracować nad połączeniem z innymi. Od tego czasu jest to tak praktykowane.

Takie pojedyncze osobowości, jak Mojżesz, osiągają wyjście do wyższego świata w bardzo szczególny sposób, w nich już istnieje odkrycie Stwórcy. A my pracujemy w taki sposób, jak jest to opisane w Torze: zbieramy się w dziesiątki, dziesiątki zbierają się w setki, setki w tysiące i tak dalej, i w taki sposób przyciągamy do siebie wyższe światło, które wznosi nas, oczyszcza i staramy się osiągnąć odkrycie wyższego świata.

Z lekcji w języku rosyjskim, 30.10.2016


Przeznaczenie naszego świata

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego ludzkie dusze muszą rozwijać się w świecie materialnym, a nie w duchowym? Do czego potrzebny jest materialny świat z jego pragnieniami?

Odpowiedź: Ludzkie dusze rozwijają się w oparciu o nasz tymczasowy, materialny świat.

On jest tymczasowy, dlatego że człowiek żyje w nim średnio siedemdziesiąt lat, a cała ludzkość od chwili odkrycia metody Kabały do swojej pełnej naprawy – 6000 lat.

Przeznaczenie naszego świata jest takie, aby będąc w nim w stanie zwierzęcym, zacząć budować tutaj swoje wyższe ciało – duszę.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.11.2016


Dusza i Stwórca

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy takie pojęcie, jak Stwórca, jest związane z duszą? Ludzkość znajduje się wewnątrz duszy, czy wewnątrz Stwórcy?

Odpowiedź: Dusza i Stwórca – to jedno i to samo, tylko jest podzielone na kilka części.

Pragnienie duszy – to materia, stworzona przez Stwórcę albo przez światło. Napełnianie duszy – jest to światło albo Stwórca. A połączenie wszystkich części między sobą zależy już od naszej pracy, od naszych wysiłków.

Dusza składa się z dwóch części – z materii, to jest pragnienia z zamiarem obdarzania innych, a w konsekwencji – ze względu na obdarzanie Stwórcy, i napełnienia, zwanego „światło“. Absolutne napełnienie światłem nazywa się „Stwórca”.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.11.2016