Obraz współczesnego kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Proszę opisać obraz współczesnego kabalisty. Wcześniej siedzieli w jaskiniach jak Raszbi, nauczali w nocy, skrywali się przed prześladowaniami. Wśród nich byli też królowie: król Dawid, król Salomon. Pana nauczyciel Rabasz uczył po cichu u siebie w synagodze. Baal HaSulam miał bardzo niewielu uczniów.

Jaki więc jest współczesny kabalista?

Odpowiedź: W przeszłości bycie kabalistą oznaczało bycie wyrzutkiem, wygnańcem, prześladowanym, poniżonym albo ukrywającym, że jesteś kabalistą.

W naszych czasach kabaliści nie mogą sobie na to pozwolić, ponieważ wymagana jest naprawa świata. Oznacza to, że sam świat wymaga, aby kabaliści wyszli „z siebie“, zaczęli otwarcie rozpowszechniać Kabałę, krzyczeć ze wszystkich kątów, skrzyżowań i placów wzywając ludzi do siebie. A w przeciwnym razie świat się stoczy i być może nie da się go zatrzymać. Dlatego kabaliści chcą na to pokazać.

Współczesny kabalista – to człowiek rozwinięty. Zawsze byli rozwinięci, ale we współczesnym świecie rozwinięty jest ten, kto korzysta z narzędzi współczesnego świata, ze środków informacji i wszystkiego innego.

Pytanie: To znaczy wie, co się dzieje i obserwuje to?

Odpowiedź: Oczywiście. Kabaliści zawsze tacy byli. Czytając ich prace widzimy, że nie zostały napisane przez kogoś zamkniętego w swojej celi, odizolowanego od całego świata, a przez bardzo poważnego człowieka, który wszystko rozumie, wszystko wie, bada wszystko i może wszystko dokładnie wytłumaczyć i pokazać.

A zatem nie należy wyobrażać sobie kabalistów, jakby żyli po kątach, byli zamknięci w sobie i ukrywali się. Nawet nie opuszczając swojego kąta, doskonale wiedzieli bez dzisiejszego Internetu, co dzieje się na świecie.

Różnica między współczesnym kabalistą i dawnym polega na tym, że jak pisze Baal HaSulam w swoim artykule „Czas na działanie” i w innych dziełach, musimy odkryć Kabałę absolutnie dla wszystkich bez względu na płeć, narodowość, jakąkolwiek przynależność i tak dalej.

To znaczy, krzyczeć absolutnie do wszystkich, przekonywać wszystkich, że jest to konieczne dla zachowania pokoju na świecie. W przeciwnym razie i tak dojdziemy do połączenia, do tego, o czym mówi Kabała, ale straszną drogą – poprzez uświadomienie sobie zła w postaci wojen, unicestwienia itd.

Pytanie: Do czego przywołuje, o czym krzyczy kabalista? Co dzisiaj jest jego bólem?

Odpowiedź: To, że ludzie nie chcą słyszeć i nie chcą odwrócić się od drogi zła, aby osiągnąć dobro, chcą podążać ścieżką, którą popycha ich egoizm.

Choć troszkę ludzie powinni zacząć słuchać kabalistów. Powinni zrozumieć, że jeśli będą tak pobłażać swojej naturze, to nie doprowadzi to świata do niczego dobrego, już teraz to widzimy.

Kabaliści rozumieją naturę człowieka, metodę naprawy. I jednocześnie istnieje możliwość, aby doprowadzić świat do dobra – dobrem. Tego oni chcą.

To wszystko. Powodzenia nam!

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 18.12.2018


Czy powinno się opowiadać w grupie o swoich problemach?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Przypuśćmy, że w moim życiu miało miejsce wydarzenie, które oceniam, jako złe. Przychodzę do grupy, dzielę się tym wydarzeniem. I co powinna zrobić grupa? Jak mogę poczuć od niej wsparcie? Czy może oni powinni zwrócić się wewnętrznie do Stwórcy, aby mi pomógł?

Odpowiedź: Nie powinieneś nawet opowiadać o swoich problemach w grupie. Powinieneś od niej po prostu otrzymać pewność, że wszystko to robi Stwórca, aby związać cię z grupą i poprzez grupę z Nim.

Nie ma więcej żadnych przyczyn, by sprawiać ci różne nieprzyjemności. Stwórca czyni to tylko w jednym celu: abyś poczuł, że grupa jest Ci potrzebna i On również, dlatego że w grupie ćwiczysz właściwą postawę poza sobą – do Niego, a następnie ujawnić Go między sobą.

Nie musisz mówić grupie o swoich problemach. Najważniejsze jest postarać się odkryć Stwórcę w grupie, spróbować poprzez grupę zwrócić się do Niego.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.10.2018


Czy w duchowym zmieniają się ziemskie organy zmysłów?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak zmieniają się moje ziemskie organy zmysłów w duchowym? Czy staną się bardziej ostre, czy bardziej wrażliwe?

Odpowiedź: Ziemskie organy zmysłów praktycznie nie zmieniają się. Tak jak byłeś podobny do zwierzęcia, tak pozostaniesz. Gdy odkryjesz wyższy świat zmieni się tylko twoje duchowe zrozumienie – bardzo poważny dodatek, który będzie prowadził cię do przodu.

Twoje ziemskie aspiracje będą potrzebne tylko, aby przetrwać, nie ma nawet znaczenia jak. Bo czego specjalnego potrzebujesz? – Łóżko, lodówka, stół, krzesło, komputer do nauki Kabały. Jeśli oprócz tego będziesz musiał pracować, będziesz pracował. Potrzebna będzie rodzina? – Będziesz mieć rodzinę i troszczyć się o nią. Ale to wszystko jest drugorzędne.

Z lekcji w języku rosyjskim, 07.10.2018


W ślad za kabalistami

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy to możliwe, że szybciej czytam książki kabalisty niż udaje mi się zmienić duchowo?

Odpowiedź: Wówczas, po prostu nie możesz głębiej odkryć tej książki. Dlatego Kabała nazywa się „tajną nauką”. Jest zrozumiała w takim zakresie, w jakim człowiek jest godny ją odkryć.

Pytanie: Czy przemieszczanie się powinno następować ślad w ślad za kabalistom?

Odpowiedź: Z jednej strony jest to prawda, ponieważ przemieszczanie podyktowane jest duchowymi stopniami, które dla wszystkich są jednakowe.

Z drugiej strony każdy ma swoje określone warunki. Przechodząc przez te duchowe stopnie, które pochodzą z wewnętrznej, indywidualnej struktury duszy, każdy doświadcza ich w różny sposób i dlatego przejaw ich będzie różny.

Z lekcji w języku rosyjskim, 11.11.2018


Kongres – to rozpowszechnianie jedności

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy można wykorzystać kongres jako obiekt rozpowszechniania dla ludzi? Na przykład zaprosić ich na stronę wirtualnego przeglądania kongresu?

Odpowiedź: Tak to bardzo dobrze. Widzą wtedy ogromną liczbę ludzi, mówiących o rzeczach, które są niezwykle ważne dla naszego świata, a to robi na nich duże wrażenie.

Tematy kongresu mogą wydawać się im nierealne, dalekie od tych, w których ludzie mówią o czymś konkretnym, podpisują różne umowy, wchodzą w jakieś kalkulacje między sobą itd.

Ale my wiemy, że żadne kalkulacje nie są wykonalne, żadne umowy nie są przestrzegane i wszystko, co robimy na tym świecie, nie ma normalnego, poprawnego wyniku. Jesteśmy pogrążeni w jakiejś grze, a ktoś z boku w zupełnie innej formie decyduje za nas o naszej przyszłości: co będzie z każdym z nas i ze wszystkimi razem.

Dzisiaj coraz bardziej przekonujemy się o tym. Teraz 70% publicznych funduszy wydawanych jest przez zwykły rząd nieproduktywnie. Tak więc o czym w ogóle my mówimy?

Nam wydaje się, że zajmujemy się czymś poważnym, a potem wszystko marnuje się daremnie. Spójrzcie na to, co dzieje się z ekologią ze względu na to, że robimy zupełnie niepotrzebne rzeczy. Natura tego nie wytrzymuje.

Musimy nauczyć się rozumieć, na czym polega ważność naszego życia. Jak możemy ją prawidłowo ułożyć? To jest właśnie omawiane na kongresie.

Zasadniczo na kongresie omawia się kwestie, jak prawidłowo być połączonym ze sobą nawzajem. To jest główny problem świata. Świat nie potrzebuje niczego więcej. Jeśli znajdowalibyśmy się w mniej lub bardziej poprawnym połączeniu między sobą, wtedy moglibyśmy doskonale zbudować sobie życie. Nie mielibyśmy żadnych problemów.

Nasza kula ziemska, jak pisze Baal HaSulam, może wyżywić jeszcze miliardy ludzi. Możemy osiągnąć niespotykane dotąd wyżyny w naszym życiu na ziemskim poziomie i jednocześnie na duchowym. Wszystko zależy tylko od właściwego połączenia między nami.

Nigdzie więcej na świecie nie rozpatruje się i nie omawia tego. Na żadnych spotkaniach mądrych ludzi, kongresach, festiwalach nie mówi się o tym, jak być prawidłowo połączonymi między nami.

Zobaczcie, co dzieje się w Wenezueli, w Ameryce, w Europie, w każdym kraju i między krajami.

Głównym problemem jest tylko nasz wzajemny związek. Kwestia ta nie jest poruszana przez nikogo, ponieważ wszyscy już dawno rozczarowali się w tym, że można znaleźć jakiś klucz, jakieś jego rozwiązanie. A przecież to jest najważniejsze!

Problem ludzkości polega tylko na tym, że nie możemy zbliżyć się do siebie nawzajem. Nauka Kabały jest jedynym programem stopniowego wychowania i edukacji ludzkości w celu zjednoczenia. Od dawna była dana dla całej ludzkości, jest niezauważalną podstawą całej kultury, wszystkich religii, całego jej życia duchowego. Jeśli to odkryć, to tak właśnie jest.

I musimy poprawnie używać tego. Dlatego przyjeżdżamy na kongres i mamy nadzieję, że zrobimy dalszy postęp w kierunku właściwego zjednoczenia i przez nas wpłynie to na cały świat.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.02.2019


Na czym skoncentrować swoje wysiłki przed kongresem?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Na czym powinniśmy skoncentrować nasze wysiłki przed kongresem? Z jaką intencją, z jakim nastrojem jedziemy na kongres? Na co powinniśmy poświęcić naszą pracę przed kongresem?

Odpowiedź: Po pierwsze, wyjeżdżając tam, staramy się w żaden sposób nie odrywać od swojej wspólnej grupy, od swojej dziesiątki.

Dziesiątki lub ci przyjaciele, których powinienem trzymać wewnątrz siebie, muszą żyć we mnie. Jadę dlatego, żeby przywieźć ich ze sobą. Przyjeżdżam do Izraela, a oni pozostają w domu, ale pracujemy razem nad jednym wspólnym celem. To powinno w pierwszej kolejności być dla was zrozumiałe.

Po drugie, przestudiujcie lekcje kongresowe. Każdy musi ułożyć dla wszystkich punktów kilka swoich pytań. Niech będą w pisemnej formie. Nikomu ich nie wysyłajcie, ale jeśli zechcecie, możecie zadać na kongresie pytanie.

Pytanie: Czy należy to robić indywidualnie, czy w dziesiątce?

Odpowiedź: Ja bym radził zrobić to w dziesiątce. Ale czasami okazuje się, że indywidualne pytania są bardziej ostre niż pochodzące od dziesiątki. Dlatego zorientujcie się sami. Dla mnie to nie ma znaczenia, mnie interesuje samo pytanie, ale od człowieka, który jednak znajduje się w dziesiątce.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.02.2019


Kongres na pustyni, 14-16.02.2019

Chwile jedności


Kongres: wchłonąć w siebie innych

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak być w kontakcie ze wszystkimi dziesiątkami, kiedy część przyjaciół będzie uczestniczyć w kongresie fizycznie, a część – wirtualnie?

Odpowiedź: Jaka różnica? Na kongresie będą przypadkowe dziesiątki. To nie jest dla mnie ważne, gdzie znajdują się moi przyjaciele.

Kongres jest przeznaczony do tego, aby wchłonąć w siebie wszystkie pozostałe dziesiątki, całą światową grupę, absorbować w siebie opinie, uczucia – wszystko, co jest we wszystkich naszych przyjaciołach, a nie dlatego, żebym przyjechał razem ze swoją dziesiątką, usiadł za wyznaczonym dla nas stołem, gdzie byłoby napisane: to jest włoska grupa, tutaj ona siedzi.

Co to za różnica, czy siedzę tutaj, czy u siebie w Rzymie, czy w innym miejscu. Ja muszę zmieszać się ze wszystkimi, maksymalnie poczuć ich ducha, życie i w tej mierze będę posuwał się naprzód.

Nasz postęp naprzód zależy od tego, na ile wzajemnie zmieszamy się między sobą – w tym jest nasza siła! Nie każdy z nas, a właśnie wspólnie!

Tak więc niech część przyjeżdża tutaj, część pozostanie tam, nie ma żadnej różnicy, najważniejsze jest to, że przez cały czas staram się wchłonąć w siebie wrażenia od wszystkich przyjaciół, ich miłość, ich uczucia, ich dążenia do celu. Potrzebuję tych sił.

Z lekcji w języku rosyjskim, 05.02.2019


Przed kongresem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy powinienem włączyć się w swoją dziesiątkę, czy zrobić to wewnątrz siebie?

Odpowiedź: Koniecznie włączyć się w dziesiątkę. Ty nie możesz w jakiś sposób sformułować w sobie jakiegoś wyobrażenia o dziesiątce: „I oto znajduję się w niej”. Ty musisz być w kontakcie z żywymi ludźmi.

Dziesiątka może być również z mniejszej liczby ludzi. Sformułuj ją z pięciu osób, przy czym niekoniecznie z mieszkających na twoim kontynencie. Część może pochodzić z Afryki, część z Azji, część z Europy.

Zapoznajcie się ze sobą nawzajem, połączcie się między sobą, stwórzcie grupę i podłączcie się do kongresu.

Radzę wszystkim ludziom na świecie wejść w wirtualną lub fizyczną dziesiątkę bez względu na to, gdzie ona jest: w Kanadzie, Ameryce, Rosji, Ameryce Południowej – i podłączyć się do kongresu.

Jeśli będziecie związani między sobą i jednocześnie z nami, to wtedy wszystko, o czym my będziemy mówić w dziesiątkach, wy również będziecie to odczuwać w sobie. To jest właśnie praktyka.

Z lekcji w języku rosyjskim, 05.02.2019


Davos 2019: sześć pytań dotyczących naszej przyszłości, na które nie dostaniemy odpowiedzi

Po raz kolejny ponad 3 000 najbogatszych ludzi świata, światowych przywódców, decydentów i ekonomistów zostaje zwołanych w malowniczym, śnieżnym mieście Davos w Szwajcarii. Bogaci i wpływowi członkowie globalnego klubu, skupiającego 1% światowej populacji, spędzą pięć dni na omawianiu interesów uczestnicząc w luksusowych balach i przyjęciach koktajlowych.

Aby upewnić się, że podejmowana inicjatywa będzie ważna i korzystna dla całego ogółu, Światowe Forum Gospodarcze opublikowało sześć istotnych pytań, aby przedyskutować stojącą przed światem przyszłość. Jak na ironię, społeczeństwo jest zachęcane do przedstawiania pomysłów na rozwiązanie globalnych problemów wypunktowanych przez uczestników forum, na które oni sami nie znają odpowiedzi.

Oto moje odpowiedzi na ich pytania.

1. Jak ocalić planetę bez zabijania wzrostu gospodarczego?

Niewątpliwie zabijamy planetę, jednocześnie przy tym niszcząc siebie w bardziej bezpośredni sposób. Obecny paradygmat gospodarczy nie stawia za priorytet naszego szczęścia i dobrego samopoczucia, zatem obecne narzędzia pomiaru wzrostu gospodarczego nie mają przyszłości. Warto dodać na marginesie, że nie uważam tego za „wzrost”.

Przyszłość naszej planety i wszystkich jej mieszkańców zależy od ponownego przemyślenia od podstaw celu naszej gospodarki. Musimy zainicjować fundamentalną zmianę wartości: od nieustannej pogoni za kumulowaniem bogactwa do odkrycia źródła trwałego szczęścia, które pochodzi z pozytywnego połączenia między ludźmi.

Wtedy myślenie o rozwoju, jako o wzroście PKB będzie zupełnie nieistotne, rolą gospodarki będzie pomoc w skoncentrowaniu się na tworzeniu pozytywnych połączeń. W rezultacie powstaną nowe definicje i sposoby pomiaru „wzrostu” i nie będą one w konflikcie ze zdrowiem naszej planety.

2. Czy możesz być patriotą i obywatelem świata?

W niedalekiej przyszłości nie będzie to już problemem. Zmierzamy w kierunku ery globalnej współzależności, gdzie dobro każdego narodu bezpośrednio wypływa z dobrej sytuacji u wszystkich innych narodów.

Jak napisał kabalista Jehuda Aszlag w swoim artykule „Pokój na świecie”: „Rzeczywiście, doszliśmy już do poziomu, że cały świat jest uważany za kolektyw i jedno społeczeństwo. Oznacza to, że istota życia i dobrobyt każdego człowieka zależy od wszystkich ludzi na świecie, w związku, z czym każdy zmuszony jest dbać i służyć całemu światu“.

Innymi słowy, współzależność ludzkości jest wynikiem ewolucji i jest nieunikniona. Stanie się to dla nas jasne i zrozumiałe, że bycie patriotą oznacza troskę o interesy ludzkości, ponieważ żaden naród nie będzie w stanie zadbać o swoje interesy w inny sposób.

W związku z tym, w przypadku masowej imigracji, polityka otwartych granic, prezentowana przez europejskich przywódców jest poważnym błędem. Generują nowe problemy, sprawiając, że imigranci dla państw przyjmujących w dużym stopniu stanowią obciążenie nie przynosząc przy tym korzyści, jednocześnie zakłócając tkankę społeczno-kulturową. Jeśli obecny trend się utrzyma, w ciągu kilku dziesięcioleci kultura europejska stanie się przeszłością.

Zamiast próbować wlać populacje trzeciego świata do świata zachodu, powinniśmy im pomóc na miejscu, aby mogli zaspokoić swoje podstawowe potrzeby i rozwijać wyższy standard życia bez pozbywania się swojej kultury. Bycie obywatelem globalnym nie oznacza, że wszyscy powinni być tacy sami. Oznacza to, że dobre samopoczucie wszystkich jest równie ważne.

3. Jak powinna wyglądać praca w przyszłości?

Rozważmy następujący scenariusz: Mówisz inteligentnej maszynie o czymś, czego potrzebujesz. Maszyna zamawia ją przy pomocy systemu, który wysyła zamówienie do innej maszyny, ta produkuje to, czego potrzebujesz a następnie produkt ląduje w brzuchu maszyny zamawiającej i w ostatnim kroku dostarczony jest do twojego domu.

Innymi słowy, w przyszłości będzie bardzo małe zapotrzebowanie na pracę wykonywaną przez człowieka. Istotą sprawy nie jest kwestia czy do tego dojdzie, pytanie brzmi, kiedy do tego dojdzie. Dlatego, aby uwzględnić przyszłość, jaka nas czeka w kwestii pracy, po raz kolejny musimy odwrócić nasz sposób myślenia i zapytać samych siebie po pierwsze, jaki jest cel pracy?

Kiedy odejdziemy od narracji o cyklicznej produkcji i konsumpcji, do narracji o równowadze z naturą i połączeniu między ludźmi, koncepcja pracy zmieni się odpowiednio. Innymi słowy, w przyszłości większość miejsc pracy, do których będą potrzebni ludzie, będzie obejmowała tworzenie pozytywnych związków między rodzinami, społecznościami, społeczeństwami i tym podobne.

4. W jaki sposób upewnić się, że technologia czyni życie lepszym, a nie gorszym?

Pozytywny lub negatywny wpływ technologii polega w 100% na tym, czy kształcimy się w celu internalizacji i uznania naszej współzależności, aby mieć poczucie przynależenia do jednego połączonego systemu.

Egocentryczni, wąsko patrzący ludzie stworzą technologię, która poprowadzi do autodestrukcji. Świadomi ludzie, połączeni sposobem myślenia stworzą technologię, która przyczyni się dla dobra całej ludzkości. To takie proste.

Dlatego przyszłość technologii polega całkowicie na zmianie naszych wartości, aby wspierać naszą wspólną przyszłość.

5. W jaki sposób tworzymy bardziej sprawiedliwą gospodarkę?

Po pierwsze, dyskusje, które odbędą się w Davos z pewnością nie pomogą w stworzeniu zrównoważonej gospodarki. Jeśli cokolwiek zrobią, to pogorszą sytuację. W gospodarce, która tak dobrze służy 1%, zainteresowani na wszelkie sposoby będą dążyli do jej utrwalenia. Oto pragmatyczna propozycja: zastosujmy nowy „podatek planetarny” w wysokości 20% od całkowitego bogactwa posiadanego przez korporacje, potentatów i kraje rozwinięte, aby edukować wszystkich ludzi w globalnie współzależnym świecie.

Bez takiego programu edukacyjnego coraz bardziej będziemy zwalczać się wzajemnie poprzez nierówności, niesprawiedliwość, skrajną polaryzację polityczną i społeczną, wojny handlowe i inne. Wszystko to może prowadzić do konfliktów i przemocy w obrębie krajów i między nimi.

Koszt wdrożenia takiego globalnego programu edukacyjnego nie byłby zbyt wysoki, jak również jest to najbezpieczniejsza inwestycja na przyszłość. Reszta funduszy powinna zostać zainwestowana w środki niezbędne do stworzenia godnych warunków życia w słabo rozwiniętych obszarach, znacznie lepsze rozwiązanie niż masowa migracja.

Elita zdaje sobie sprawę z tego, że zmniejszenie nierówności przyniesie korzyści ogółowi gospodarki, a w szczególności jej pozycji. A jednak nawet, gdy ich umysł rozumie, ich serce się nie zgadza. Ich ego nie pozwala, by ręka sięgnęła do kieszeni i oddała część bogactwa 99% populacji świata.

Dla bardzo bogatych, pieniądze to znacznie więcej niż siła nabywcza. Jest to potężne emocjonalne spełnienie – duchowe spełnienie ich ego. Jedyne, co może ich przekonać do pracy nad stworzeniem sprawiedliwszej gospodarki, to zmiana wartości społecznych.

Istoty ludzkie są stworzeniami społecznymi, nawet super bogaci nie mogą uciec od swojej społecznej natury. Jeśli nasze społeczeństwo postawi materializm, jako czysto funkcjonalny, a zamiast tego doceni wkład w społeczeństwo, ludzie zaczną się wstydzić z powodu gromadzenia dóbr na użytek własny. Co więcej, ludzie mający swój wkład społeczny odczują duchowe uniesienie i spełnienie, które jest znacznie silniejsze od pieniędzy.

6. Jak możemy sprawić, aby kraje lepiej ze sobą współpracowały?

Niestety, nie może się to zdarzyć od razu. Natura pcha świat w kierunku wyższego poziomu integracji, opartego na głębokim i prawdziwym odczuwaniu więzi międzyludzkiej, w przeciwieństwie do korzyści na poziomie osobistym czy narodowym. Dlatego jakiekolwiek próby podjęte w kierunku zjednoczenia, prowadzą do koncepcji powierzchniowych i skazane są na niepowodzenie.

Zmierzamy w stronę globalnego rodzaju „Brexit”. W najbliższej przyszłości widzę narody szukające coraz bardziej sposobów na zabezpieczenie swoich granic i na czele z Trumpem praktykując protekcjonizm torują drogę innym przywódcom.

Jednak rozwój ten jest na lepsze, ponieważ próba integracji bez zmiany siebie w tym procesie, oznacza powstanie większych konfliktów.

Wyobraź sobie grupę różnych ludzi, którzy pochodzą z rozbitych rodzin lub złych okolic. Jeśli umieścisz wszystkich razem, nie osiągniesz dobrego wyniku. Taki jest stan ludzkości na dzisiaj – wszyscy pochodzimy z rozbitego domu – kultury nieskrępowanego ludzkiego egoizmu i braku połączenia między ludźmi.

Założyciel Światowego Forum Ekonomicznego, Klaus Schwab, słusznie ostrzegał, że „nieprzyjęcie nowego podejścia do współpracy byłoby tragedią dla ludzkości”.

Jednak przyjęcie takiego podejścia oznaczałoby, że musimy zmienić człowieka. Bez tego się z pewnością nie obędzie. Aby być gotowym na nowy, współzależny świat, musimy najpierw stać się współzależni we własnych umysłach i sercach.