Rola kobiet w duchowym rozwoju ludzkości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest rola kobiet w krytycznych momentach rozwoju historii ludzkości?

Odpowiedź: We wszystkich kryzysach w rozwoju ludzkości, od czasów starożytnych po czasy współczesne, to właśnie kobiety decydowały o przełomowych momentach. Pierwszą wielką kobietą była Chawa (Ewa), która doprowadziła do tego, że cały nasz świat odkrył egoizm jako ogromną egoistyczną siłę swojego rozwoju. Chwała naszej wspólnej pramatce!

Następna wielka kobieta to Sara. To dzięki niej Abraham kontynuował duchową pracę, ponieważ Stwórca powiedział mu: „Słuchaj tego, co ci mówi Sara, i wypełniaj to”. W rzeczywistości wszyscy wielcy mężowie, których tak bardzo podziwiamy, byli wielcy dlatego, że słuchali swoich kobiet. To jest faktem!

We właściwym czasie z gałęzi Abrahama wywodzi się jego pierworodny syn Izmael, islamski prorok i przywódca Arabów. Został wielki dzięki swojej matce, która była nałożnicą Abrahama i uzyskała od niego błogosławieństwo dla syna. Następne są pramatki Riwka, Lea, Rachel, które kierowały swoimi mężami, Izaakiem i Jakubem. Dzięki staraniom swojej matki Jakub otrzymał pierworodztwo.

A czy udałoby się wejść do Egiptu, gdyby żona Potifara, zastępcy faraona, nie uwiodła Józefa i nie wtrąciła go do więzienia, z którego wyszedł jako bohater?

Dzięki swojej siostrze Miriam, Mojżesz trafił do domu faraona, w którym wychowywała go córka faraona Batja. Następnie, podczas pobytu u Jitro, Mojżesz poślubił jego córkę Seforę, która prowadziła go, urodziła mu dzieci i odesłała z powrotem do Egiptu, mówiąc: „Musisz powrócić do swojego ludu”.

A po wyjściu z Egiptu kobiety cały czas wspierały mężczyzn, inspirowały ich swoimi pieśniami, zmuszały ich do połączenia się nawzajem dobrymi więzami. Otoczyły mężczyzn u podnóża góry Synaj i naciskały na nich, aby odkryli Stwórcę. Bo gdy pośrodku jest Stwórca, a z tyłu – kobieta, to niemożliwe jest żeby nie otrzymać Tory.

Po wejściu ludu do Ziemi Izraela wśród kobiet pojawiły się wielkie prorokinie, które stały się przywódczyniami pokolenia. Ale to są już prorokinie zupełnie innego rodzaju niż Sara, Riwka, Lea, Rachel ponieważ były wyżej od mężczyzn. Przychodzili do nich uczeni mędrcy z białymi brodami i prosili je o rady, i to bardzo poważne, wewnętrzne, duchowe.

Widzimy to również w późniejszym wygnaniu babilońskim, do którego nieświadomie, potajemnie doprowadziła królowa Estera. Imię „Estera” pochodzi od słowa „astara” (ukrycie), dlatego wielka księga wyjścia wygnania babilońskiego nosi nazwę „Zwój Estery” („Megilat Ester” – „Odkrycie ukrycia”).

Cały królewski dom Izraela został założony dzięki Rut, maowitce, która przybyła z innego narodu i przyłączyła się do ludu Izraela, mówiąc: „Ten dom będzie moim domem”. Została prababką największego żydowskiego króla – Dawida. Tak więc dom królewski, był królewski, nie dzięki dziedziczeniu, jak u innych narodów, a poprzez duchowy stopień. Dlatego Rut mogła zostać pramatką najwyższej duchowej dynastii.

Jeśli chodzi o króla Dawida, to osiągnął wielkie wyżyny i stał się największym duchowym przywódcą w naszym świecie dzięki temu, że był związany ze szczególną kobietą – Bat Szewą. Z jej pomocą wzniósł się na wyższy poziom. A swoje wielkie tezy, swój podziw dla Stwórcy, wyraził w Psalmach, które śpiewa cały świat.


O czym opowiada historia Purim?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Cała historia Purim – jest Ostateczną Naprawą. Dlaczego Żydzi znowu wątpią? Przecież już wcześniej wielokrotnie powtarzała się sytuacja, kiedy wątpili i próbowali otrzymywać dla siebie, dostawali rozbicie, plagi i tym podobne. Co jest takiego wspaniałego w historii Purim, że potem przestają wątpić i próbują otrzymywać dla siebie?

Odpowiedź: To musimy odkryć. Ale rozumiemy, że aby otrzymać światło Chochma, niezbędne jest światło Chasadim, jako obleczenie na niego.

Wszystko, co przeszło przez naród Izraela, było potrzebne tylko po to, aby razem z narodami świata stworzyć wspólne kli, które mogłoby otrzymać pełne światło Chochma. To wszystko. Ostatecznie tak właśnie będzie.

Pytanie: Czym Żydzi w chwili zwątpienia różnią się od narodów świata? Przecież podobnie jak narody świata, zgadzają się z Hamanem. Oznacza to, że różnią się tylko swoją wcześniejszą historią?

Odpowiedź: Nie, nie historią, ale swoim obowiązkiem. Są zobowiązani wybrać inną drogę.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”, 12.03.2025


„Dopóki nie będziemy mogli odróżnić” między mną a tobą

каббалист Михаэль Лайтман Naszym celem jest połączenie się do takiego stopnia, „dopóki nie będziemy mogli odróżnić” (dokładnie tak, jak mówi się w Purim: „ad de-lo jada”).

To znaczy, że nie chcę i nie proszę o nic, poza połączeniem między nami, które przekształca się w puste kli, gotowe na odkrycie Stwórcy, odkrycie całej duchowej drabiny.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 25.03.2024


Podstawy zasady pracy w trzech liniach

каббалист Михаэль Лайтман Człowiek musi podejmować wysiłki, grać po to, aby maksymalnie umniejszyć siebie i jak może najbardziej doceniać otoczenie. I w wyniku tej gry kształtuje się w nim prawa linia, w której, jak mu się wydaje, zgodziłby się pozostać do końca swojego życia. W momencie, gdy człowiek osiąga takie całkowite „nasycenie”, odcina ten stan i poświęca czas lewej linii.

W lewej linii człowiek sprawdza siebie: „Czy naprawdę tak myślę, czy tak rozumiem? Czy rzeczywiście czuję taką wielkość Stwórcy i doskonałość w moich pragnieniach? Czy to prawda, że osiągnąłem takie zrozumienie i uczucie, w moim sercu i umyśle, czy też jest to tylko zewnętrzny wpływ, jak w przypadku zarodka w matce, który całkowicie się anuluje?”

Ale ja nie chcę się anulować, tylko wcześniej anulowałem swoje pragnienia w prawej linii. A teraz chcę bezpośrednio w tych pragnieniach, które teraz odkrywam w lewej linii, poczuć wielkość Stwórcy.

I wtedy pojawia się we mnie uczucie braku, lecz utrzymuję te dwie linie tak, aby równoważyły się wzajemnie i żadna nie przeważała, utrzymując równowagę, balans. Nie ma określonego czasu na zegarze, przeznaczonego na prawą czy lewą linię, chociaż napisano, że należy być 23,5 godziny w prawej linii, a tylko pół godziny w lewej.

Trzeba starać się bardzo, jak najwięcej dodawać do prawej linii i do lewej. Nie należy decydować, że już zrobiono wystarczająco dużo i że pozostało jedynie czekać, kiedy Stwórca zacznie działać i połączy dla mnie te dwie linie razem.

Człowiek nieustannie przechodzi z jednej linii do drugiej, aż zgromadzi wystarczającą miarę wysiłku, przy której odkrywa się trzecia linia. Człowiek wywołuje to odkrycie tak, że wznosi swój brak z lewej linii, na wysokość prawej linii i prosi, aby Stwórca odkrył mu swoją wielkość w odpowiedzi na tę potrzebę.

Ponieważ chce pojąć wielkość Stwórcy, wielkość obdarzania, tylko po to, aby to pozwoliło mu pracować z odkrywającym się w nim pragnieniu obdarzania, ponad wiedzą.

Jego egoistyczne pragnienie pochyla się przed odkrywającą się wielkością obdarzania i zgadza się pracować pod władzą Stwórcy. Oznacza to, że człowiek buduje głowę swojego duchowego ciała (parcufa), w której dokonuje obliczeń, pozwalających obdarzać dla obdarzania i otrzymywać dla obdarzania.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


We władzy Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co człowiek powinien dodać do swojego pragnienia, aby wielkość Stwórcy nie pozwoliła mu uciec z wybranej drogi?

Odpowiedź: Musi pamiętać, że wszystko pochodzi od Stwórcy.

Pytanie: A gdzie otrzymać tę wizję?

Odpowiedź: Wizję człowiek otrzymuje z Góry, i utrzymuje się w niej, dopóki pragnie być całkowicie we władzy Stwórcy.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”, 08.03.2025


Przedstawiciel „kancelarii” Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Mówi Pan, że jest tylko zwykłym człowiekiem. Ale jednocześnie jest Pan bardzo popularny. Wielu ludzi zna Pana, i wielu podziwia.

Odpowiedź: Mam nadzieję, że nie odnoszą tego do mojej osoby, ponieważ absolutnie nie czuje się tak. Przecież w Kabale głównym graczem jest Stwórca, a nie ten, kto Go reprezentuje. W pewnym sensie jestem Jego przedstawicielem, ale niczym więcej. Powiedzmy tak: pracownikiem w kancelarii, przedstawicielem kancelarii Stwórcy.

Dlatego patrzenie na mnie… Nie sądzę, by ludzie długo i intensywnie patrzyli na mnie. Jednak przeze mnie (oczywiście chciałbym, żeby tak było) będą przyglądać się, Kto stoi za mną. Opowiadam ludziom o Kimś, a nie o sobie, pokazuję Kogoś, a nie siebie. Nieustannie kieruję ich ku Niemu, a sam usuwam się na bok, żeby, jakby to powiedzieć, ludzie zobaczyli Stwórcę.

Nie jestem aktorem, który pokazuje siebie : „Zobaczcie, jak jestem ubrany! Zobaczcie, jak zagrałem!” Wręcz przeciwnie! Być może dlatego brakuje mi poczucia osobistej ważności, ponieważ zawsze patrzę na Stwórcę i zapraszam do tego ciebie. Przecież cały czas o Nim mówimy!

Komentarz: Ale wielu ludzi patrzy na Pana zamglonymi oczami, zupełnie jak na Boga.

Odpowiedź: Jest to zjawisko przejściowe. Każdy człowiek ma taki okres, kiedy czuje się „mały” i patrzy na wyższego stopniem z uwielbieniem. Ale potem to mija.

Przynajmniej się staram swoim zachowaniem, komunikacją, swoim zewnętrznym wyglądem, zatrzeć poczucie osobistej ważności czy wyjątkowości i pokazać, że duchowość może osiągnąć każdy, i wszyscy.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Ważna osoba”


Szybkie przemyślenia dotyczące „Szamati” – Najważniejsze w pracy człowieka

Najważniejszą rzeczą w pracy człowieka jest zrozumienie ważności światła, właściwości obdarzania, emanacji, które jest nam przeciwstawne, naszemu pragnieniu, wszystkim przyjemnościom, o których możemy myśleć dzisiaj.

Powinniśmy zmienić skalę wartości, aby osiągnąć stan, w którym wartości, które dzisiaj są dla mnie całkowicie bez znaczenia i wydają mi się  jako pewien rodzaj odpadów, uważać za diamenty, które są dla mnie bardzo cenne, a to, co mojemu ego wydaje się diamentami, uważać za odpady.

A więc powinienem zmienić w moich oczach ich znaczenie. Ponieważ dzisiaj oceniam wszystko w pragnieniu otrzymywania: to, co jest ważne dla egoistycznego pragnienia, napełnienia. Lecz ja przekształcam je w pragnienie obdarzania. W tym leży główna praca człowieka – w zrozumieniu ważności obdarzania.

Z 6 lekcji kongresu w Toronto


Droga do prawidłowej interakcji

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jakim stanie sprawiamy Stwórcy więcej przyjemności: kiedy modlimy się w pojedynczym ukryciu, czy gdy następuje odkrycie Oblicza Stwórcy?

Odpowiedź: Stwórca pracuje ze wszystkimi stanami. Podwójne i pojedyncze ukrycie jest rozpatrywane tylko w odniesieniu do człowieka.

Stwórca ukrywa się, aby grać z nami, aby mógł rozwijać w nas, właściwą postawę, do ukrycia, do siebie, do świata, i abyśmy w taki sposób wszyscy doszli do prawidłowej interakcji.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”, 07.03.2025


Stopniowe oczyszczanie

каббалист Михаэль ЛайтманDlatego, kiedy człowiek otrzymuje ukrycia i cierpienia, z pewnością użyje znanego lekarstwa, które polega na pomnożeniu modlitwy, aby Stwórca mu pomógł i wyprowadził ze stanu, w którym się znajduje. (Baal HaSulam, Szamati, artykuł 8 „Jaka jest różnica między cieniem Świętości a cieniem Sitra Achra.”)

Pytanie: W tej frazie słychać pewien egoistyczny aspekt, jakby człowiek prosił: „Czuję ból, wyciągnij mnie z tego stanu”. Na czym powinna polegać modlitwa?

Odpowiedź: Dlaczego uważasz, że nasz sposób zwrócenia się do Stwórcy powinien być absolutnie altruistyczny?

Zaczynamy naszą drogę od tego, że jestesmy absolutnymi egoistami. Ale jednak stopniowo oczyszczamy się z egoizmu i kierujemy się ku Stwórcy, dlatego aby nasze prośby stawały się bardziej altruistyczne – dla innych, dla wszystkich ludzi.

Dlatego nie należy myśleć, że dla nas najważniejszą rzeczą jest przestać martwić się o innych. Wręcz przeciwnie.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”, 07.03.2025


Anulowanie się przed prawdą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jakie działania powinny doprowadzić mnie do poznania prawdy i kłamstwa?

Odpowiedź: Rozpoznanie prawdy i kłamstwa prowadzi mnie do jednego działania – anulowania siebie przed wyższym. Ponieważ prawda jest w wyższym, a we mnie, jeśli jestem niższy, zawsze jest kłamstwo. Jeśli chcę odkryć wyższego, to zobowiązany jestem przyjąć go wiarą ponad wiedzę. Wszystkie warunki, o których wyższy mówi mi, muszę uznać za prawdziwe, a wszystkie swoje własne wewnętrzne impulsy za kłamstwo.

Okazuje się, że chcę jakby wyjść z samego siebie i przylgnąć do wyższego – otrzymać jego wartości i spróbować pracować zgodnie z nimi, zgodnie z jego rozumem. Jak dziecko, które chce korzystać z rozumu swego ojca, i dzięki temu dorasta, nabywając rozum dorosłego.

Dzięki temu, że anulujemy się przed wyższym, zyskujemy dodatkowe możliwości. W naszym świecie wszystko zorganizowane jest inaczej. Jeśli anuluje się przed tobą na tym świecie, oznacza to, że rezygnuje z jakiegoś zdania i przyjmuję twoje, dlatego że uważam cię za bardziej mądrego, kulturalnego, wykształconego, uczonego. Anuluję się w odniesieniu do pewnej określonej kwestii i w taki sposób, mogę się od ciebie uczyć.

Ale w świecie duchowym muszę anulować się w stosunku do wyższego we wszystkim, tak aby we mnie nie pozostało nic swojego. Nawet nie jak dziecko przed dorosłym, ale znacznie bardziej. Muszę tak się anulować, jakbym w ogóle nie istniał: jest to anulowanie w uczuciach, w myślach. Ale robię to racjonalnie i z wielką mądrością. Wymaga to szczególnej pracy psychologicznej. Studiuje samego siebie i obserwuję, jak anuluję się przed wyższym po to, aby ubrać się w niego i przejąć od Niego jego stan.

Ta forma anulowania siebie przed wyższym, pozwala mi wznieść się do niego na jego poziom. Najpierw następuje moje całkowite anulowanie siebie w stosunku do wyższego, które nazywa się „zarodek” (ibur). Następnie jeszcze większe anulowanie siebie, które nazywa się karmieniem (jenika). A potem jeszcze większe anulowanie siebie, zwane stanem dorosłym (mochin).

Na początku jest to bardzo proste anulowanie siebie, chociaż nie jest nam łatwo zdecydować się na to. Anuluję siebie tak, jakbym po prostu nie istniał, zamieniając się w jeden punkt – kroplę nasienia w łonie wyższego. To jest tylko początek mojego anulowania siebie. Ale potem, żeby opanować ten stopień, muszę zebrać wszystkie swoje wcześniejsze myśli i pragnienia i zacząć je przekształcać tak, aby pasowały do wyższego poziomu.

Lecz zawsze będą odwrotne, gdyż Malchut wyższego przekształca się w Keter niższego, i dlatego odpady wyższego były dla mnie pokarmem – słodyczą i prawdą. To, co znajdowało się na wyższym stopniu (w Malchut wyższego) – śmieci, odpady, których nie chciałem używać, przekształcają się na stopniu niższego w jedzenie, w słodycz, w prawdę.

Jeśli jednak chcę wykonywać inną pracę, to muszę przekształcić całą gorycz, którą teraz czuję, w słodycz, a wszystko, co uważałem za słodkie, musi stać się gorzkie na stopniu wyższego. Cała moja prawda, przy przeniesieniu na stopień wyższego, musi zamienić się w kłamstwo, a całe moje kłamstwo musi stać się prawdą wyższego. Oznacza to, że Malchut wyższego przekształca się w Keter niższego. Jeśli chcę się podnieść, to zobowiązany jestem wykonać odwrotną pracę.

Ale na początku, anuluje siebie, nie wyjaśniam, gdzie jest prawda, a gdzie kłamstwo. Cokolwiek się stanie, cały czas troszczę się tylko o to, aby anulować się przed wyższym, jakbym nie istniał, przekształcam się w punkt, kroplę nasienia. Ale potem zaczynam analizować siebie: zamieniać gorycz w słodycz, a kłamstwo w prawdę, i tak podnoszę się po stopniach.

W ciągu dziewięciu miesięcy rozwoju zarodka nieustannie rosnę dzięki temu, że coraz bardziej anuluję się, odwracając wszystkie swoje kłamstwa w prawdę, wszystkie gorzkie smaki, odczuwane w obdarzaniu – w słodycz. To ogromna i nieustanna praca polegająca na przekształcaniu siebie w swoje przeciwieństwo we wszystkich swoich pragnieniach i myślach, przekształcając je wszystkie na obdarzanie, darowanie i odczuwanie w tym wszystkim słodyczy.

Oczywiście, taka zmiana następuje dzięki światłu, które do mnie przychodzi. Ale muszę nieustannie anulować się na coraz wyższym stopniu po to, aby światło mogło na mnie zadziałać. Światło, które do mnie przychodzi w ciągu tych 9 miesięcy rozwoju zarodka, nazywa się „krwią” (dam), od słowa „nieożywiony” (domem) i stopniowo mnie naprawia. A potem przechodzę przez stopień „karmienia” i staje się „dorosły”.

Całe wznoszenie się z niższego do wyższego polega na pracy w anulowaniu siebie. I dlatego właśnie, poprzez rozpowszechnianie tej wiedzy i wychodzenie do szerokiej publiczności, realizujemy swoje anulowanie siebie. Ponieważ anulując się przed ludźmi, przed tym światem, służeniem mu, anulujemy siebie przed Stwórcą który w nim jest. Ponieważ to właśnie Stwórca postawił cały ten świat, przed nami.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”