Nie ma nic oprócz dobra

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu „Nie ma nikogo oprócz Niego” („Szamati” nr 1): Powiedziano: „Nie ma nikogo oprócz Niego”, co oznacza, że ​​nie ma żadnej innej siły na świecie, która miałaby możliwość zrobienia czegokolwiek przeciwko Stwórcy.

A to, że człowiek widzi, że są na świecie rzeczy i siły, które zaprzeczają istnieniu Wyższych Sił – jest przyczyną, że takie jest pragnienie Stwórcy. I to jest metoda naprawy, która nazywa się „lewa ręka odpycha, a prawa ręka przybliża”…

„Nie ma nikogo oprócz Niego”, oznacza, że wszystko, co się dzieje, jest konsekwencją jedynego zarządzania, jedynego wpływu. Choć wydaje nam się, że są jakby dwie siły, a może nawet więcej. Ludzie wierzą, że na świecie istnieje wiele różnych sił, lub przynajmniej dwie: dobra i zła.

Ale to tylko dlatego, że jedna wyższa siła, jeden zamysł, jeden cel, to jest jedno zarządzanie, działa na nas we wszystkich możliwych formach. Te działania wyższego zarządzania wydają nam się różne i sprzeczne do takiego stopnia, że można odnieść wrażenie, że ze sobą walczą. Nie rozumiemy znaczenia szczęśliwych i tragicznych wydarzeń, których sami doświadczamy i otaczającego nas świata.

Kiedy widzimy, co się dzieje wokół nas, nie jesteśmy zdolni odnieść dwóch sprzecznych sił dobra i zła do jednego celu, do jednego zarządzania. Na tym punkcie powinniśmy skupić wszystkie wyjaśnienia. Wszystkie instrukcje Tory skierowane są na to, żeby pomóc nam odkryć że za mnogością działających na nas sił – kryje się tylko jedno zarządzanie. Na tym właśnie polega cała praca: dowiedzieć się, że nie ma nikogo oprócz Niego. To jest nasz główny kierunek.

A poza tym ujawniamy, że ta jedyna siła, jest dobra i przynosi dobro. Każda czynność, w każdym momencie naszego życia, odbywa się na polecenie jednego wyższego zarządzania. Dlatego naszym celem w każdej chwili jest, starać się odkryć tę jedyną władzę i usprawiedliwiać ją, jako absolutnie dobrą.

Odkrywamy jej dobroć do takiego stopnia, że zaczynamy kochać tę wyższą siłę całym sercem i całą swoją istotą. W takiej formie zapoznajemy się z jej działaniami, odkrywając we wszystkich swoich pragnieniach wyższe zarządzanie jako jedyne i dobre.

I to pomimo faktu, że w każdym naszym pragnieniu i myśli manifestuje się przeciwna forma, zaprzeczając temu, że wyższa siła jest dobra i że oprócz niej nie ma niczego. Przecież musimy pracować nad swoimi pragnieniami i prosić o naprawę, aby odkryć, że Stwórca jest jedyny, który działa na świecie, odnosi się do nas z nieskończoną dobrocią.

Ta decyzja, że nie ma nikogo oprócz Stwórcy, dobrego i niosącego dobro, prawidłowo kieruje człowieka w życiu. Dlatego wie, co musi robić w każdej sekundzie swojego istnienia.

Poza tym nic więcej nie jest wymagane. Trzeba tylko zadbać o to, co jest niezbędne dla życia swojego fizycznego ciała, na zwierzęcym poziomie. A wszystkie inne swoje umiejętności i wysiłki skoncentrować na zbliżeniu się do odkrycia jedynej i absolutnie dobrej wyższej siły we wszystkich możliwych przeciwnych, zaprzeczających stanach.

Wtedy człowiek odkryje, że wszystkie perypetie życia, cała jego marność i zamieszanie, mają na celu pomóc mu jeszcze głębiej i szerzej ujawnić wyjątkowość Stwórcy i Jego niezmienną dobroć. Główny cel naszej pracy i istnienia tutaj, na naszej ziemi, w stanie zwanym „tym światem”, skierowany jest na takie odkrycie wyższej siły.

A potem będziemy kontynuować pracę już na innych poziomach. Ale wszystkie 125 stopni aż do samego końca naprawy polegają na odkryciu w swoich pragnieniach i we wszystkich naszych pragnieniach razem, że nie ma nikogo oprócz Stwórcy, dobrego i niosącego dobro.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”, 29.10.2014


Do piekła czy do nieba?

каббалист Михаэль Лайтман Dziennikarz: Jest taka przypowieść czy też anegdota:

W Niebiosach odbywa się rozdzielanie – do piekła lub do nieba. Nadchodzi kolej słynnego kaznodziei, on jest spokojny i nagle zostaje wysłany do piekła.

Mówi: „Jak mogę iść do piekła?! Przede mną wysłano do nieba pewnego brawurowego kierowcę. Na to mu odpowiadają: „Co ty sobie myślałeś? Na twoich kazaniach wszyscy spali. A kiedy on woził ludzi, wszyscy się modlili”.

Jak mamy się do tego odnosić? Czy powinniśmy być naprowadzani na modlitwę, dopóki żyjemy, czy jak powinno się to odbywać?

Odpowiedź: Jesteśmy naprowadzani. Jeśli staramy się osiągnąć połączenie ze Stwórcą, to stawia się nam różnego rodzaju przeszkody, warunki, a my chcąc nie chcąc widzimy, że nie możemy w żaden sposób spełnić tych warunków. Chyba, że otrzymamy poważną pomoc z góry.

Pytanie: Jeśli więc dążymy do połączenia ze Stwórcą, to możemy być wdzięczni za wszystkie te rzeczy i te przeszkody?

Odpowiedź: Za pałkę.

Pytanie: Cały czas Pan powtarza: „Pocałuj pałkę, która cię bije”. Więc ją całujemy? I tak właśnie powinniśmy…

Odpowiedź: A inaczej będziemy kierować się naszym egoizmem na takich krętych drogach, będziemy jak ryba pływać.

Pytanie: Jak zatem powinniśmy się odnosić do wszystkiego, co nas doprowadza do modlitwy, choć jeszcze nie zmierzamy ku celowi stworzenia?

Odpowiedź: Musimy wzajemnie się napędzać. Musimy dawać przykład. Musimy trochę sobą wstrząsnąć.

Pytanie: Jak ja, zwykły człowiek, który nie dąży do celu zjednoczenia się ze Stwórcą, który stara się żyć spokojnie i prosto tu na ziemi, jak powinienem odnosić się do tego, co kieruje mnie ku modlitwie – do tych nieszczęść, do tych kłopotów?

Odpowiedź: To naturalne, że człowiek nie chce ani cierpienia, ani modlitwy, niczego takiego.

Pytanie: A jak powinienem to traktować? Czy powinienem od tego uciekać?

Odpowiedź: Oczywiście. Najlepszą rzeczą do zrobienia jest ucieczka od tego wszystkiego – tak robią wszyscy.

Pytanie: To znaczy, jeśli nie będę dążył do niczego, a po prostu będę chciał dobrze przeżyć to życie na tej ziemi…?

Odpowiedź: W tym przypadku „nie ma potrzeby cierpienia i nie ma też nagrody”.

Pytanie: A jaka jest rada dla takich ludzi?

Odpowiedź: Rada dla takich ludzi to: starać się żyć cicho. Jeszcze niżej, jeszcze ciszej, jeszcze spokojniej. I niech żyją w ten sposób.

Pytanie: Żeby fale przechodziły nad nami?

Odpowiedź: Tak, ale takie jest przeznaczenie. Są ludzie, którzy tego chcą. Są też tacy, którzy się z tym nie zgadzają. I są tacy, którzy się nie zgadzają, a jednak po kilku ciosach – już się zgadzają.

Pytanie: Czyli, tak czy inaczej, te ciosy zmuszają człowieka, jeśli już tu jest i chce spędzić tu resztę życia?

Odpowiedź: To wszystko zależy od korzenia duszy.

Pytanie: A rada dla tych, którzy dążą do Stwórcy, do połączenia?

Odpowiedź: Dla nich najważniejsze jest zbliżenie się do Stwórcy, i nie ma znaczenia, jaką drogą: albo żeby dostać po drodze jeszcze parę ciosów, albo coś innego.

Pytanie: Czyli tak czy inaczej, będą i powinni traktować te ataki jako pomoc?

Odpowiedź: Oczywiście.

Pytanie: Czyli ta przypowieść bardziej skierowana jest do tych, którzy zwracają się ku Stwórcy?

Odpowiedź: Cierpienie istnieje zawsze, ale jeśli nie jest ono krytyczne, ale zwykłe, takie codzienne i różne takie inne cierpienia – one zawsze są dobre.

Pytanie: Czyli tak należy je traktować?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A co wtedy, jeśli w ten sposób zacznę je traktować?

Odpowiedź: Chodzi o cierpienie, które nie odciąga od budowania właściwego życia, właściwego połączenia z innymi i ze Stwórcą. A jeśli jest ich zbyt wiele, to nie jest to ten rodzaj cierpienia.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 04.08.2022


Acmuto i Bore

каббалист Михаэль Лайтман I teraz możemy zrozumieć, w jaki sposób Światło Nieskończoności wyszło z kategorii „Acmuto”, w odniesieniu do której nie mamy ani dźwięku, ani słowa, i zostało nazwane imieniem „Światło Nieskończoności”. (Nauka Dziesięciu Sefirot, cz. 1, „Redukcja i linia”, Wewnętrzna kontemplacja, rozdz. 2, p. 12)

Acmuto jest bezpośrednio wewnętrzną częścią Stwórcy, która odnosi się tylko do Niego i której nie jesteśmy w stanie pojąć. To jest właśnie istota Stwórcy. A dla nas Stwórcą jest to, co objawia się w odniesieniu do nas. Dlatego w języku hebrajskim Stwórca nazywany jest „Bore”, od dwóch słów „bo-u-re” – „przyjdź, odkryj, zobacz”.

Okazuje się, że istnieje Acmuto, którego nie pojmujemy – odnosi się to do istoty Stwórcy, i istnieje Bore, Stwórca, tj. Jego zamysł w stosunku do nas, który poznajemy.

Zamysł Stwórcy w stosunku do stworzeń to sprawianie im przyjemności. A otrzymać przyjemność można tylko poprzez zbieżność właściwości z Nim. Stwórca to obdarzanie, miłość, emanacja i my też musimy nabyć takie same właściwości. Nauka Kabały mówi tylko o tym.

Pytanie: Czy dlatego zostało stworzonych tak wielu ludzi, na których powinno się trenować obdarzanie?

Odpowiedź: Należy starać się wspólnie osiągnąć właściwości Stwórcy.

Pytanie: Ale jeśli jest to tak ważne, dlaczego ta informacja jest ukryta?

Odpowiedź: Nie jest ukryta, nikt nie chce jej znać, ponieważ należy obdarzać, rozwijać w sobie właściwość obdarzania i miłości do bliźniego.

Pytanie: Ale dlaczego Stwórca uczynił tak, że nikt tego nie chce? Przecież mógł to zrobić inaczej?

Odpowiedź: Nie można tego wyjaśnić na początku studiów Kabały, ale do tego dojdziemy.

Z programu telewizyjnego „Nauka Dziesięciu Sefirot (TES)”


Dlaczego trudno jest pamiętać, że nie ma nikogo oprócz Niego

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli wszyscy przyjaciele są również włączeni w moją duszę, to czego powinienem się nauczyć w moim stosunku do nich z każdego obrazu pokazywanego mi przez Stwórcę?

Odpowiedź: Poprzez przyjaciół Stwórca daje nam narzędzia, z pomocą których możemy ustanowić kontakt z Nim. A następnie należy to uczynić w odniesieniu do całego świata, co jest wymagane aby osiągnąć stopień „nie ma nikogo oprócz Stwórcy”.

Pytanie: Dlaczego tak trudno jest myśleć o tym, że nie ma nikogo oprócz Stwórcy? Chciałoby się porzucić tę myśl, jest taka ciężka.

Odpowiedź: Na początku ekran jest bardzo gruby i bardzo trudno jest nam przebić się przez niego, aby utrzymać myśl, że nie ma nikogo oprócz Stwórcy.

Ale potem ekran staje się stopniowo coraz cieńszy i coraz łatwiej przezwyciężać go. A w końcu rozumiemy że nawet lepiej, żeby ten ekran pozostał. Ponieważ daje nam znaki pracy, doznania, możliwość uchwycenia się Stwórcy.

Jeśli ekran całkowicie zniknie, to naturalnie powiemy, że nie ma nikogo oprócz Stwórcy – ale to wszystko. A obraz świata pokazuje człowiekowi, jak uchwycić Stwórcę.

Z lekcji według artykułu „Bezpośredni i pośredni wpływ”


Praca Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Kiedy otwieramy Księgę Zohar raz za razem, po pewnym czasie pierwsze podekscytowanie mija. Ta inspiracja jest nam dana z góry, tak jak i punkt w sercu, z którego człowiek przychodzi do nauki Kabały. To przebudzenie z góry (itaruta de-leila) daje nam wyższa siła.

Oczywiście, z tym „paliwem”, z pragnieniem Wyższego, człowiek podąża naprzód, z oczami pełnymi entuzjazmu, chcąc coraz mocniej odczuwać, co kryje się tam, wewnątrz księgi, co dokładnie jest powiedziane o nim. Ponieważ z góry budzi się w człowieku połączenie między nim a księgą.

A potem ta inspiracja mija. Mija, bo do człowieka przychodzą nowe pragnienia, na które nie ma przebudzenia z góry, przez Stwórcę. Człowiek jest zobowiązany dodać do nich przebudzenie z dołu, od siebie, i tak za każdym razem posuwać się naprzód – poprzez własne poszukiwanie odpowiedzi na pytania „Po co mi ta praca? Dlaczego?”

Stwórca pragnie, aby człowiek za każdym razem odkrywał znaczenie Wyższego, pilną potrzebę połączenia się z Nim, znaczenie wszelkich środków służących do osiągnięcia tego połączenia – księgi Zohar – aby wciąż na nowo szukał w sobie wszystkich tych wewnętrznych definicji.

I tutaj człowiek dochodzi do stanu, w którym musi zrozumieć, że zajmując się „pracą Becalela”, buduje w sobie duchowe naczynie, Świątynię, ze wszystkim, co się w niej znajduje. To ogromna, powolna praca, wymagająca wielkich wstępnych przygotowań.

Prawdę mówiąc, sam człowiek niczego nie dokonuje, od niego wymagana jest tylko gotowość, pragnienie i intencja. Wszystko zostało dokonane siłą Biny z góry, ale dzięki przebudzeniu z dołu. Właśnie na tym polega praca człowieka. To oznacza, że człowiek ją wypełnia.

Dlatego nasza praca, z jednej strony polega na tym, aby podejmować wysiłki, przeprowadzać wyjaśnienia na każdym kroku. Z drugiej jednak strony, ta praca nazywa się „pracą Stwórcy”, ponieważ dokonuje ją Stwórca, a nie człowiek.

Przecież człowiek powinien tylko osiągnąć pragnienie, prośby, modlitwy – resztę robi Stwórca (pół szekla, Stwórca zakończy za mnie).

Z lekcji według księgi Zohar


Pytania dotyczące pracy duchowej – 218

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedziano: „Kupuj, ale nie sprzedawaj”. Ale z drugiej strony muszę rozpowszechniać, obdarzać. Jak połączyć jedno z drugim? Jak to należy zrozumieć?

Odpowiedź: Oznacza to, że trzeba cały czas troszczyć się o więź ze Stwórcą, ale nie zastępować jej, a tylko rozszerzać.

Pytanie: Uczymy się, że istnieje hierarchia pragnień: jedzenie, seks, rodzina, pieniądze, zaszczyty, wiedza. Czy muszę rozróżniać, z której siły pragnienia, z jakiej linii połączenia można powrócić do Stwórcy?

Odpowiedź: To zostanie ci pokazane. Przybliżyć się do Stwórcy możesz albo poprzez połączenie z prawej strony, albo poprzez połączenie z lewej strony.

Pytanie: W naszym świecie są takie przykłady, kiedy rodzice dają swoim dzieciom wszystko, a potem dzieci ich nienawidzą. Albo na przykład, jakiś bogaty krewny pomaga wszystkim, a wszyscy potajemnie go nienawidzą. Czy może człowiek, nie daj Boże, zamiast pokochać Stwórcę, nienawidzić Go, ponieważ daje mu wszystko?

Odpowiedź: Nie. Ze Stwórcą jest to niemożliwe.

Z lekcji według artykułu „Darowanie Tory”, 13.01.2025


Żyć według pierwotnych źródeł

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jakie są charakterystyczne cechy wpływu na nas Księgi Zohar i Nauki Dziesięciu Sefirot?

Odpowiedź: TES – to oryginalny podręcznik, który jest studiowany na całym świecie i który wyjaśnia nam wszystkie stany, przez które przechodzi dusza. Księga Zohar podzielona jest na rozdziały, dlatego nie możemy zadowolić się nią od pierwszej do ostatniej stronicy.

Będziemy studiować i to, i to. Staraj się, aby te księgi stanowiły dla ciebie prawdziwe źródła i abyś żył, kierując się tylko nimi. A potem zobaczysz, jak to, co jest w nich zawarte, obleka się w ciebie, w materię, w czas.

Z lekcji na temat „Kontynuujemy kongres we wzniesieniu”, 23.02.2025


Szybkie przemyślenia dotyczące „Szamati” – „Liszma to przebudzenie z góry”

Liszma jest to przebudzenie z góry. Dlaczego konieczne jest przebudzenie z dołu?

Dlatego że z własnej woli nie będziemy w stanie się połączyć, nie jesteśmy w stanie wykonać nawet jednego kroku naprzód, dlatego że wszyscy jesteśmy egoistami. Niemniej  jednak powinniśmy starać się wykonać te wysiłki.

Jest napisane: „Włożył wysiłek i znalazł”. Jeśli nie staram się, to nie otrzymam z góry żadnej siły do naprawy. Sam nie jestem w stanie stworzyć tej naprawiającej siły, nie mogę naprawić siebie sam, ale powinienem w pocie czoła starać się wykonać wysiłek. Wtedy na miarę moich wysiłków ta siła przyjdzie do  mnie od wewnątrz i naprawi mnie.

Tak się czasem czujemy: nic nie rozumiem, nic nie wiem, ale nagle przychodzi oświecenie. I właśnie tego oświecenia powinienem oczekiwać. O tym jest powiedziane: „Nie ty powinieneś zakończyć tę pracę (nie ty ją realizujesz), jednakże nie masz prawa, z niej zrezygnować „. Powinieneś starać się, bo właśnie twoje wysiłki wywołują siłę naprawy.

Z 6 lekcji kongresu w Toronto, 18.09.2011


Lepiej być pustym niż napełnionym

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Mówi się, że Berg zebrał całą śmietankę społeczeństwa, a Laitman – dostał resztę.

Odpowiedź: To bardzo dobrze. Ludzie, którzy uważają że są odpadami, są najlepszymi ludźmi. Rozumieją, że są bezwartościowi, ale muszą osiągnąć wielki cel. A ta śmietanka… Uważa, że ma wszystko, i są tak wielcy, że Stwórca powinien, że tak powiem, pomagać im i usługiwać, i zapłacą za to gotówką.

Dlatego lepiej jest być człowiekiem, który czuje się pusty, a nie napełniony. Powiedziano: „Strzeżcie się biednych, dlatego że z nich wyjdzie Tora, światło”. Kiedy człowiek czuje się pusty, biedny: „Nie mam nic w tym życiu”, to właśnie z takiego stanu osiąga światło.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Lepiej być pustym niż napełnionym”


Pytania dotyczące pracy duchowej – 217

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co zrobić, jeśli człowiek osiąga poręczenie, sojusz, a potem napotyka przeszkody materialne i widzi, że przyjaciele w rzeczywistości nie zaspokajają wszystkich jego materialnych potrzeb, i upada? Jak znowu podnieść się ponownie i osiągnąć poręczenie?

Odpowiedź: Człowiek musi naprawić się w stanie upadku.

Pytanie: Czy to pragnienie, które ujawniamy między nami a Stwórcą, jest potem źródłem wszelkich zmian?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Kto jest inicjatorem zawarcia sojuszu? Czy to ja inicjuję sojusz, czy też Stwórca daje mi taką możliwość?

Odpowiedź: Oczywiście, że to pochodzi od Stwórcy. Wszystko zaczyna się od Niego.

Pytanie: Przy zawieraniu sojuszu Jakub stawia warunki Stwórcy. Uczymy się, że nie powinniśmy oczekiwać żadnej nagrody. Dlaczego więc ustalane są warunki?

Odpowiedź: Warunek nie oznacza nagrody. Jeśli chcemy osiągnąć sojusz, to zawiera on żądania obu stron i muszą zostać spełnione. Tego potrzebujemy – abyśmy zajęli zdecydowane stanowisko wobec Jakuba w tej sprawie.

Z lekcji na temat „Poręczenie na drodze do Liszma”, 03.01.2025