Wszystko zaczyna się od Pesach
W obecnym czasie, dochodzimy do stanu, kiedy ludzkość znajduje się w punkcie konieczności, zmiany swojego stosunku do życia, do siebie, do celu swojego rozwoju. Musi uświadomić sobie i zrozumieć, że istnieje cel a Natura prowadzi ją ku temu celowi. W takim stopniu, w jakim będziemy odpowiadać programowi który nas prowadzi, będziemy postępować naprzód we wzajemnym zrozumieniu, w dobrym poznaniu, komforcie.
Cel, który musimy osiągnąć, jest ponad tym światem, ponad życiem i śmiercią. Przechodzimy na poziom nieśmiertelności. Ten świat jakby stopniowo się rozpuszcza, a my wchodzimy w zupełnie inny wymiar, o czym zresztą zaczynają mówić także nasze ziemskie nauki. To wszystko jest przed nami.
Ale wszystko zaczyna się właśnie od święta Pesach, czyli od uświadomienia tego, że można wznieść się ponad swój egoizm i wyjść do stanu połączenia, wzajemności, wypełnienia zasady „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, lub przynajmniej „nie czyń drugiemu tego, czego sam nie chcesz”, być jak bracia we wzajemnym poręczeniu. To święto, mówi właśnie o wyjściu z Egiptu (z egoizmu) w swoim uświadomieniu.
Opuszczając Egipt, aby wznieść się na następny poziom, uświadamiasz sobie poprzedni stopień jako absolutne zło i rozumiesz, jak można go prawidłowo zastosować. Dlatego mówi się, że poznanie następuje na górze Synaj (od słowa „sina” – „nienawiść”), kiedy wszystkie właściwości człowieka stoją wokół góry, a jego dążenie, punkt Mojżesza, wznosi się na jej szczyt.
Ta góra, uosabiająca ogromny egoizm, okazuje się niezbędna, aby teraz poruszać się ku wzniesieniu ponad wszystkie nasze właściwości, które reprezentuje cały naród, zgromadzony wokół góry. W wejściu narodu na szczyt góry, gdzie znajduje się Mojżesz razem ze Stwórcą, zawiera się właśnie osiągnięcie celu całej ludzkości.
Z programu TV „Rozmowy o Pesach” nr 2
Naprawa dusz przebiega od subtelnych naczyń do „grubych”. Najpierw Torę otrzymuje subtelna część dusz, zwana „Izrael”, a następnie, poprzez zjednoczenie i wzajemne łączenie się z nimi, wszystkie dusze bez wyjątku z większym awijutem, dołączają do warunku poręczenia i osiągają stan „jak jeden człowiek z jednym sercem”.
Pytanie:
Dlaczego Stwórca czyni pracę na obdarzanie tak trudną? Ponieważ chce, aby odkryła się „silna ręka”, jak powiedziano: „Gdyż pod przymusem silnej ręki ich wypuści i silną ręką ich wypędzi ze swojej ziemi”. (Rabasz. Artykuł 14 (1987) „Związek między Pesach, macą i marorem”)
Pytanie:
Maca symbolizuje stan, kiedy spożywany jest „chleb Biny”, który pochodzi ze stopnia Biny, obdarzania. I chociaż my sami znajdujemy się na razie na stopniu Malchut i nie mamy żadnej możliwości podnieść się, ale ze wszystkich sił musimy starać się, przeprowadzać działania obdarzania i jednoczyć się ze sobą nawzajem.
Pytanie:
Sukces w osiągnięciu duchowości nie zależy od żadnych wyjątkowych zdolności człowieka. Wszystkich nas czeka jeszcze zaskoczenie, odkrycie, że nic z tego, co teraz wszyscy mamy w sobie, nie przechodzi do duchowości!
Pytanie:
Pytanie: