„Seder”: porządek narodzin światowej duszy
Maca symbolizuje stan, kiedy spożywany jest „chleb Biny”, który pochodzi ze stopnia Biny, obdarzania. I chociaż my sami znajdujemy się na razie na stopniu Malchut i nie mamy żadnej możliwości podnieść się, ale ze wszystkich sił musimy starać się, przeprowadzać działania obdarzania i jednoczyć się ze sobą nawzajem.
Chociaż jest to dla nas jasne i oczywiste, że nic nam się nie uda! Ale to nie ma znaczenia i mimo wszystko trzeba wykonywać te działania, dlatego że one przyciągają do nas wyższe światło, które następnie przeprowadza swoje działanie, które nazywa się naszym „wyzwoleniem”.
Wyjście człowieka z tego świata, z właściwości egoistycznego otrzymywania, pragmatycznej wiedzy, swojego egoizmu, nie odbywa się zwykłą drogą, zgodnie z kolejnością stopni. Jest to jak proces narodzin, który cały odbywa się w ciemności, w pośpiechu, i płód musi obrócić się głową w dół i wyjść z jednego świata w drugi: ze swojej matki, ze swojego wewnętrznego stopnia, w zewnętrzny świat.
Nasza dusza rodzi się dokładnie w ten sam sposób. I dlatego, ani dla jakiegoś innego święta nie jest określony taki dokładny porządek działań, podczas uroczystego posiłku.
Zazwyczaj wypowiada się błogosławieństwo na jedzenie i wino. Ale dla posiłku w Pesach ustalony jest cały porządek (Seder), którego należy starannie przestrzegać. Ponieważ wyjście człowieka ze swojego egoizmu, z naszego świata w odczucie duchowego świata, w znacznie wyższy wymiar, który nazywa się jego duchowymi narodzinami, nie odbywa się zgodnie ze zwykłymi prawami.
Zwykle pragnienia rosną zgodnie z kolejnością stopni: dwa etapy małego stanu (katnut alef i bet), dwa etapy dużego stanu (gadlut alef i bet), przechodząc po kolei przez wewnętrzny stan i zewnętrzny, i znowu: wewnętrzny i zewnętrzny. Czyli pragnienie i światło rosną stopniowo.
Jednak przy narodzinach wszystko dzieje się jakby nie „ prawidłowo”, a odwrotnie. I dlatego posiłek Pesach nazywa się, „Seder” (porządek), to jest szczególny porządek, który nie jest zgodny z prawem stopniowego wzrostu według stopni. Chodzi o to, że ten stopień, który teraz przechodzimy przy „wyjściu z Egiptu”, to nasze narodziny. A potem dusza, która się narodzi, będzie tylko rosła. Ale na tym stopniu następuje prawdziwy „przewrót”.
Dlatego cały porządek posiłku w Pesach – „Kidusz” (błogosławieństwo), „Urchac” (obmycie rąk), „Karpas” (zanurzanie zieleniny w słonej wodzie), „Jachac” (przełamanie macy), „Magid” (opowieść o wyjściu z Egiptu) itd., nie odbywa się według zwykłego porządku zgodności świateł i pragnień, według których one powinny rosnąć.
Dlatego, nawet znajdując się w Egipcie, w egoistycznym pragnieniu, odnosząc się do siebie nawzajem egoistycznie, i myśląc każdy o samym sobie (przecież nad nami panuje faraon), musimy wykonać wszelkie możliwe działania i postarać się, żeby pomimo całej jego władzy, wznieść się ponad nim i połączyć się ze sobą na nowo, zjednoczyć się więzią, która istnieje poza Egiptem. Oznacza to, nastroić się na przyszłe wyzwolenie.
Z lekcji według artykułu Baal HaSulama „O Jechudzie”