Pesach – święto, które zawsze jest z Tobą
Aby osiągnąć stan „Pesach”, musimy osiągnąć taki poziom rozwoju, kiedy nie jesteśmy w stanie pracować z egoizmem – musimy koniecznie wznieść się ponad niego. Pierwszy skok egoizmu miał miejsce w Babilonie. Na tle tego gwałtownego wzrostu, który nastąpił w niewielkiej z racji liczebności ludzkości, starożytny babiloński kapłan Abraham odkrył system pozwalający wznieść się ponad egoizm.
Tę metodę przyjęło kilka tysięcy ludzi, którzy udali się z nim do ziemi Kanaan – dzisiejszego Izraela. Abraham nauczał swoich zwolenników, co to znaczy być w miłości ze sobą, wznosząc się ponad egoizm i nieustannie przekraczać przez swój egoizm – pe-sach, pe-sach (od słowa „pasach” – przechodzić).
Nasz egoizm cały czas rośnie, a my wznosimy się ponad nim, pokrywając go zgodnie z prawem „wszystkie grzechy pokryje miłość”. Grzechy zostają, ale im są większe, aż do ogromnej nienawiści, tym większa miłość przejawia się między nami.
Nie ukrywamy swojej nienawiści, nie wstydzimy się jej, ponieważ rozumiemy, że pochodzi z natury człowieka, i naszym zadaniem jest ujawnić kolejną, pozytywną siłę w naturze, która dałaby nam możliwość pokrycia nienawiści, miłością.
Wtedy będziemy w stanie nieustannego duchowego wzniesienia. A nienawiść będzie określać wielkość tej miłości, którą ją pokrywamy. I okazuje się, że możemy nieustannie wzrastać. Oznacza to, że każde przejście ze stopnia na stopień będzie Pesach (pe-sach) – święto, które zawsze jest z tobą.
Z programu telewizyjnego „Rozmowy o Pesach” nr 2