Artykuły z kategorii

Kabalista, człowiek żyjący w dwóch światach

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to znaczy, że kabaliści żyją w dwóch światach: w tym i w duchowym świecie?

Odpowiedź: Kabalista to bardzo niezwykły człowiek. W naszych ziemskich kategoriach nie można nazwać go świętym. To zwykły człowiek obdarzony zwykłymi pięcioma zmysłami (wzrok, słuch, węch, dotyk, smak).

Istnieje w fizycznym ciele z jego wszystkimi wrodzonymi skłonnościami, które są w nim zachowane, razem z jego nawykami i zainteresowaniami. Innymi słowy, kabalista, jak każdy inny człowiek, widzi, czuje i ocenia świat poprzez swoje zwierzęce ciało.

Jednocześnie włącza się w grupę podobnie myślących ludzi dążących do zrozumienia świata duchowego. Właśnie w tym dążeniu wspólnie z nimi wznosi się coraz wyżej. Według tego kryterium, jest uważany za kabalistę.

Jednak ludzie, z którymi łączy się, mogą już w naszym świecie, nie istnieć fizycznie to nie ma znaczenia. Kabalista czuje siły, które stoją za wszystkimi obiektami i łączy się z nimi, to znaczy z duszami, ponieważ nasze dążenie ku górze jest właśnie duszą.

Okazuje się, że z jednej strony kabalista widzi ten świat, odczuwa całe jego cierpienie i pragnie wyciągnąć ludzi z tego świata, a z drugiej strony, sam się wznosi i pociąga ich za sobą.

Pytanie: Czy istnieje jakiś związek między fizycznym ciałem człowieka a duchowym wzniesieniem człowieka?

Odpowiedź: Praktycznie żaden. Człowiek istnieje w tym ciele do czasu, aż zacznie w nim działać tak zwany „punkt w sercu”. Właśnie wtedy jakby wychodzi poza swoje ciało, przestaje zajmować się tylko nim i zaczyna rozwijać tylko ten wewnętrzny punkt.

Ale to nie znaczy, że przestaje dostrzegać piękno tego świata, przestaje kochać bliskich, czy jeść dobre jedzenie itd. Pozostaje w nim wszystko, co jest typowe dla człowieka tego świata. Dlatego ludzie, którzy stoją przed duchowym wzniesieniem, nie muszą się obawiać, że coś stracą. Wręcz przeciwnie, poszerzają tylko krąg swojego postrzegania.

Z lekcji w języku rosyjskim


Serce matki

каббалист Михаэль Лайтман Serce matki znajduje się w centrum całego wszechświata, zarówno materialnego, jak i duchowego. To właśnie z tego punktu dokonują się duchowe i materialne narodziny. Nie ma nic silniejszego niż serce matki – jest to najbardziej wrażliwy i najważniejszy punkt w całej rzeczywistości. Stwórca stworzył pragnienie, które jest podstawą serca matki.

Jeśli więc kobiety choć trochę zaczną myśleć o zjednoczeniu, dotkną już tego centralnego punktu całego wszechświata, od którego rozpoczęły się narodziny całej ludzkości, wspólnej duszy. Świat naprawi się tylko dzięki kobietom.

Kobieta ma ogromną moc rodzenia, rozwijania i organizowania. Odwrotnie, jeśli kobieta nie uczestniczy w tej naprawie, staje się przyczyną niezgody, miejscem wyobcowania i zła. Dlatego naprawdę mam nadzieję, że kobiety zjednoczą się i przyniosą ludzkości pokój, spokój i jedność.

Z lekcji dla kobiet, 29.08.2020


Jak osiągnąć wiarę ponad wiedzą

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli nie rozumiem, czym jest wiara ponad wiedzą i jak ją uzyskać, nie jest to moją winą, a pochodzi z samej natury. Każdy z nas posiada egoizm, który nie pozwala wznieść się ponad siebie i pojąć, jak można być ponad pragnieniem przyjemności by zwrócić się na zewnątrz, poza egoizm, i to nazywa się wiarą ponad wiedzą. Muszę dokonać redukcji swojego pragnienia przyjemności i ponad nim wejść w obdarzanie.

Dla obdarzania – oznacza że:

– To co jest znajdujące się poza mną, jest dla mnie cenniejsze niż ja sam.
– Przyjmuję to jako coś definiującego i decydującego.
– Całe moje życie zależy od grupy i Stwórcy.
– Oddaję im siebie, zanurzam się w nich i nie chcę zatrzymać dla siebie niczego, oprócz jednego punktu w systemie Adam Riszon.
– Z tym jednym punktem chcę istnieć w przyjaciołach, być we wszystkim, co jest w nich.

Oznacza to, że posiadam wiarę ponad wiedzą, siłę obdarzania, w którą wychodzę i zaczynam stopniowo, krok po kroku budować siebie. Każdy w końcu będzie musiał to przejść, ponieważ nazywa się to duchowością: stopień Biny jest powyżej stopnia Malchut, kiedy chcemy myśleć, czuć, rozumieć i postrzegać wszystko zgodnie z kolejnym stopniem, ponad samym sobą.

Nie wznoszę się, porzucając swoje miejsce, ale dobudowuję jeszcze kolejny poziom w postrzeganiu rzeczywistości. Nie chodzi o to, że staję się mądrzejszy czy bardziej wrażliwy, ponieważ to byłby po prostu rozwój wewnętrzny, ja natomiast pragnę rozwijać się duchowo. Wychodzę poza zwykłą percepcję i chcę postrzegać wszystko poprzez pryzmat znaczenia przyjaciół.

Nie możemy zapominać o tym, że wszystkie nasze stopnie, wszystkie stany, już istnieją w rzeczywistości, musimy tylko podjąć wysiłek, by w nie wejść. Wprowadzam siebie na stopień wiary, stopień Biny, to znaczy, że ci, którzy są poza mną, czyli grupa i Stwórca, stają się dla mnie ważniejsi niż ja sam. Wtedy zaczynam widzieć, czuć i słyszeć to, co dzieje się w przyjaciołach, a nie w mnie. Takie nastawienie, skupione na tym co dzieje się w innych, a nie w sobie, daje mi duchowe odczucie.

Gdybym odczuwał tylko to, co dzieje się w przyjaciołach, byłbym jak anioł. Ale jeśli czuję samego siebie, a jednocześnie znajduje się w przyjaciołach i w Stwórcy, i rozumiem, co się z nimi dzieje, to nazywam się kabalistą, co jest znacznie wyższym poziomem niż anioł. Na tym etapie można już uchwycić duchowe właściwości.
* * *
Ponad wiedzą oznacza, działać zgodnie z pragnieniem obdarzania, dla połączenia, zgodnie z definicjami duchowymi, a nie materialnymi. W świecie materialnym każdy istnieje osobno nie ma połączenia. W materialnym każdy działa dla siebie, a nie dla obdarzania. Ja natomiast staram się ustanowić stan połączenia i wzajemnego obdarzania, zacząć odczuwać taką rzeczywistość i przez nią patrzeć na cały świat.

Pragnę widzieć wszystkich innymi oczami: nie swoimi, a oczami dziesiątki. To samo dotyczy moich uczuć, serca i umysłu, we wszystkim dążę do osiągnięcia zbiorowej percepcji, by widzieć świat nie jako jeden człowiek, lecz jako dziesiątka. Ponieważ dziesiątka to duchowa struktura, parcuf, a to co się w nim odkryje – stanowi duchowy stan.

Z lekcji na temat „Wiara ponad wiedzą”