Przewodnik Światła

каббалист Михаэль Лайтман 0-аPytanie: Kiedy wychodzimy do społeczeństwa, czujemy radość z tego, że ludzie nas słuchają, mówią komplementy itd. W jaki sposób można uniknąć tego, by nie „zakleszczyć się“ samemu w sobie? Jak można uzmysłowić sobie, że to Stwórca wykonuje całą tą pracę?

Odpowiedź: Musisz czuć, że Stwórca działa wewnątrz ciebie i że jesteś dla Niego „przekaźnikiem“ Jego dzieła.

Załóżmy, że prowadzę lekcję w jakimś kolektywie. Prowadząc rozmowę z liderami, wychodząc do publiczności, zaczynając z nimi pracować, cały czas czuję, że Stwórca działa przeze mnie. Chcę, żeby On mógł pracować poprzez mnie, bo w ostatecznym rozrachunku to On wszystko czyni, a ja buduję tylko połączenie między Nim a tymi ludźmi, jestem jak rurka przez która przepływa wyższe światło.

Chcę, żeby byli pod wpływem światła, by zrozumieli wewnętrzne znaczenie moich słów, których nawet ja sam nie rozumiem, ale które będę w stanie pojąć razem z nimi, ponieważ Stwórca wpływa na nich przeze mnie. Chcę tworzyć z nimi jednolitą całość, w której jestem jak źródło emanujące światło, a oni jak otrzymujący – ale światło istnieje w nas wszystkich. Ono wyrównuje, ujednolica, łączy się z nami, jednoczy nas i naprawia wszystkie skutki rozbicia kli/naczynia. Wszyscy ludzie, którzy byli oddzielonymi od siebie częściami, teraz łączą się ze sobą i nie zauważają, że niegdyś byli oddzielni. Wszyscy łączą się ze sobą.

Chcę to wszystko poczuć, doznać tego, tak żeby Stwórca mógł nas połączyć i napełnić – na miarę naszego zjednoczenia. Cały czas pracuję w ten sposób i powinno się to stać moim stałym odczuciem w każdym momencie mojego życia! Kiedy wchodzę do supermarketu, robię zakupy, idę do banku i załatwiam tam różne transakcje, spędzam czas w pracy, wracam do domu – gdziekolwiek bym nie był, zawsze pragnę aby Stwórca działał przeze mnie.
We wszystkich moich kontaktach nawet z nieożywioną, roślinną i zwierzęcą częścią natury, ze wszystkim, co mnie otacza, chcę aby Stwórca wpływał przez mnie na otaczający świat. Wtedy jestem nazwany „Izrael” – łączący Stwórcę i świat. To jest nasza misja!

Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie“, 21.10.2013 


Pozytywna duma

Pytanie: Jaki należy mieć stosunek wobec dumy?

Odpowiedź: Czy to jest zła właściwość? Należy być dumnym. Jest powiedziane: „I stali dumni na wszystkich drogach Stwórcy“. Oznacza to, że jest się dumnym z przynależności do tej warstwy ludzkości, która przyciąga wyższe światło i którą Stwórca chce teraz wznieść. Jest to warstwa najwyższa z całej ludzkości, która wchodzi teraz w duchowy kontakt ze Stwórcą.

Ja też tego chcę. Jestem dumny, że znajduję się na tym poziomie wśród moich przyjaciół. Dlaczego nie? To nie jest ten rodzaj dumy, kiedy gardzisz innymi, lecz kiedy stajesz się przewodnikiem wyższego światła dla całej ludzkości i zaczynasz troszczyć się o nią, jak wyższy o niższych. Dbasz o nich z miłością, jak troskliwy ojciec wobec swoich dzieci.

Komentarz: Ale z drugiej strony, duma doprowadza ludzi do izolacji i zamknięcia.

Odpowiedź: Wszystko zależy od rodzaju dumy. Mówię o pozytywnej dumie. Więc trzeba wybrać, jakiego rodzaju dumę chcesz odczuwać – i proś o to, aby była to tylko pozytywna duma.

Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie”, 21.10.2013


Gdy my się zmieniamy – zmienia się świat

2012-02-24 5473_wPytanie: Czy my zmieniamy się tak samo, jak rozwija się świat?

Odpowiedź: Świat rozwija się odpowiednio do naszych zmian. Wszystko, co widzimy, jest projekcją naszych właściwości. Załóżmy, że widzę teraz przed sobą siedem miliardów ludzi a na końcu stopniowego duchowego rozwoju będę postrzegać ich jako własne części. Zamiast zewnętrznych obiektów, ciał i ludzi będę odczuwać ich wewnętrzną strukturę, ich wewnętrzne właściwości, wewnętrzną duchową istotę.

Będziemy – jak małe krople rosy, które zaczynają zbierać się w jedną dużą kroplę, aby w naszej jedności osiągnąć jednolity duchowy organizm, który nazywa się “Adam” – podobny do Stwórcy.

Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie”, 22.10.2013


Przezwyciężanie problemów


Pytanie: Dlaczego czasami spada na człowieka ulewa materialnych ciosów i problemów? Jaki jest tego powód? Jak można to przezwyciężyć przez połączenie w grupie?

Odpowiedź: Są ludzie, na których faktycznie zwala się ulewa materialnych, fizycznych lub rodzinnych problemów. A są tacy, którzy przechodzą wszystko łatwiej. Wszystko zależy od struktury ludzkiej duszy, jej orientacji w stosunku do innych dusz, od tego, co konkretnie człowiek musi naprawić.

Jedyne, co możemy zrobić, to postrzegać wszystkie te problemy jako niezbędne dla naszego rozwoju. Jeżeli oprócz rozwiązywania tych problemów, będziemy kontynuować naukę, inwestować w centrum grupy, w rozpowszechnianie, tak intensywnie jak tylko jest to możliwe, wtedy wszystko łatwo przezwyciężymy, choć początkowo będzie się nam wydawać, że wszystko jest jeszcze bardziej skomplikowane. Jednak wszystkie te problemy musimy rozwiązać, w żadnym wypadku nie uciekać od nich!

Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie“ , 22.10.2013


Najprostszy przyrząd do zmierzenia Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy powinniśmy rozpowszechniać mądrość Kabały wśród  ludzi o ortodoksyjnych poglądach albo wśród tych, którzy zajmują się wszelkiego rodzaju mistycyzmem?

Odpowiedź: Absolutnie nie! Musimy trzymać się z dala od religijnego środowiska, ponieważ nasze opinie są bardzo różne. Oni wierzą w cuda, w życie po śmierci, w mistyczne objawienia, nieziemskie siły, podczas gdy my wierzymy w jedyną siłę natury. Jesteśmy absolutnymi materialistami. Mądrość Kabały nie jest religią a nauką o osiągnięciu  jedynej siły natury.

Siła ta nazywana jest Stwórcą, Bogiem, ale nie jest to nic mistycznego. W znacznie późniejszym stadium, ludzkość wszystko zniekształciła i zrobiła z tego religie, ponieważ nigdzie nie mogła znaleźć tej właściwości, która jest bezcielesna,  niezidentyfikowana i nieodczuwalna. Jest to siła, która kryje się za wszystkimi materialnymi obiektami, ale jak można ją zdefiniować? To niemożliwe!

Nie istnieją urządzenia, które mogłyby  ją dostrzec, bo nie jest to ani magnetyzm, ani globalne pole grawitacyjne,  ani elektrostatyka, ani promieniowanie rentgenowskie. To „nic” – jak możesz to zdefiniować  i odkryć? Gdzie możesz  znaleźć detektor do odkrycia siły, nazwanej  Stwórca?

Nie istnieje żaden detektor poza tobą. Nie możesz jej wyłapać za pomocą zewnętrznych urządzeń, ale tylko w sobie. Jak można to zrobić? Kiedy staniesz  się wrażliwy na postrzeganie tej siły, na miarę swojego podobieństwa do niej, wtedy zaczniesz ją wychwytywać. Podobnie jak wskazówkę urządzenia poruszającej się na  skali,  tak i w tobie zacznie odchylać się wskazówka na skali podziałów: Nefesz , Ruach , Neszama , Chaja, Jechida, w  zależności od tego, na jakim poziomie swojego egoizmu będziesz  upodabniał się do tej siły.

Ein sehr einfaches Instrument, um den Schöpfer zu messen

Jeśli wzniesiesz się ponad swoim egoizmem, to możesz  wykorzystać ją jak sprężynę. Prąd płynie przez cewkę i zamienia ją w magnes, który przyciąga strzałkę. Strzałka odchyla się na podziałce: Nefesz, Ruach, Neszama, Chaja, Jechida i możemy dokonać pomiaru z odczytu urządzenia.

Sprężyna, która zwraca strzałkę z powrotem na zero – to jest nasz egoizm. A siła, która ciągnie strzałkę w przeciwnym kierunku w stosunku do sprężyny – to ekran, nasze zjednoczenie,  podobieństwo do Stwórcy. W ten sposób otrzymujemy pomiar na skali. Jest to bardzo proste urządzenie.

Jednakże jego skala jest nierównomierna. Odległość między Nefesz i Ruach jest maleńka. Odległość między Ruach i Neszama – znacznie większa. To jest tak jak odległości pomiędzy kulą ziemską i księżycem, albo Ziemią i Słońcem, Ziemią i kolejną galaktyką.

Okazuje się że progresja astronomiczna i odpowiedni do tego nasz egoizm rozwijają się o wiele bardziej a światło Stwórcy działa znacznie silniej. Oznacza to, że zajmujemy się nauką pomiaru w sobie oddziaływania Stwórcy. Ja sam jestem instrumentem, głowicą  pomiarową. Wszystko jest bardzo proste.

W wolnym stanie sprężyna egoizmu ustawia strzałkę na zero. Jednak jeżeli prąd płynie w cewce, to strzałka porusza sie na podziałce z zerowego punktu. Dlatego jest nam potrzebne w sieci  źródło energii, bateria i przełącznik, przekaźnik. Bateria z przełącznikiem – to Stwórca, a magnetyczna cewka – to centrum grupy. Centrum grupy przyciąga do siebie światło i tworzy warunki dla obecności światła.

W centrum grupy koncentruje się światło naprawy “Or Makif” a strzałka wskazuje na wewnętrzne światło „Or Pnimi” w zależności od poziomu egoizmu, Awiut ( grubości).

Z lekcji na temat “Grupa i rozpowszechnianie”, 22.10.2013


Tajemnica integralnej metodyki


Pytanie: Ludzie nie rozumieją, co trzyma ich w integralnych grupach. Pytają: „Gdzie jest haczyk?“

Odpowiedź: Nie jest to żaden trik, ponieważ doprowadzamy ich do związku z Uniwersum – ze światem – z naturą. Natura jest zjednoczona, harmonijna, i my pokazujemy, jak można osiągnąć tę harmonię. Kiedy ludzie osiągną to harmonijne połączenie między sobą i środowiskiem, wtedy włączą się w naturę i poczują jej oddech. Oto cała „sztuczka” – dostosowujemy ich do integracji z naturą.

I co dalej?

Następnie kontynuujemy rozwój, aż do osiągnięcia stanu, kiedy czujemy jak wszystko wokół nas oddycha, jak wszystko przeniknięte jest jedną myślą, która nazywa się “zamysłem stworzenia”. Do tego dojdziemy.

Natura jest mądra! Spójrzcie, w jakim zharmonizowanym komputerze istniejemy! Tutaj nie ma przypadków, tylko odkrywanie istoty człowieczeństwa, które jest absolutnie realnie zbudowane na prawidłowym połączeniu z innymi, wzajemnym uzupełnianiu się, w oparciu o jedyne prawo: „stać się jednością z naturą“ . I nie jest to zabawa w ekologię, w “zielonych”, ale wzniesienie do poziomu “Człowiek”.

W ten sposób stajemy się coraz bardziej wypełnieni bezgranicznym uczuciem szczęścia. I nie będziemy już czuć ograniczoności naszych ciał. Zaczynając od uzdrawiania duszy i ciała, wznosimy się coraz wyżej, dochodząc do odczucia, że otrzymaliśmy całkowicie nowe możliwości. Szczególnie w połączeniu między nami odkryjemy przestrzenie wypełnione poczuciem szczęścia.

Z programu TV “Przez czas”, 20.10.2013 


Sprawdź czystość swoich intencji


Powinniśmy cieszyć się aktem dawania, ponieważ celem stworzenia, pragnieniem Stwórcy – jest rozkosz stworzenia. A stworzenia zostały powołane do tego, aby zadowolić Stwórcę, jak wdzięczny gość swojego gospodarza. Dlatego stale powinniśmy się koncentrować na tym, jak możemy przynieść radość Stwórcy dzięki przyjęciu od Niego całego poczęstunku. Najważniejsze jest to, aby wszystko było dla Jego przyjemności.

Tylko to powinno być celem wszystkich naszych działań, co jest już zawarte w pierwotnym zamyśle. Z tego względu trzeba szukać, jak można sprawić przyjemność Stwórcy. Jakie konkretne narzędzia posiadamy, które nie są fantazją? Co można dla Niego zrobić w obecnym stanie? Jakiej formy użyć: nieożywionej natury, roślinnej, zwierzęcej, ludzkiej, siebie? Jak zorganizować się wewnętrznie, swoje myśli i pragnienia?

Następnie zaczynamy skupiać całą swoją uwagę na odczuciu rzeczywistości, którą postrzegamy jako jedną wiązkę światła ukierunkowaną na służbę dla Stwórcy. Te myśli nazywane są intencją, której czystość stale należy sprawdzać.
A co, jeśli oszukuję siebie samego?

Wszystkie swoje myśli i prawidłowość intencji trzeba przetestować przy pomocy grupy. Wtedy już nie będziesz mógł okłamywać samego siebie i zobaczysz swoje prawdziwe nastawienie do przyjaciół: na ile ich unikasz a na ile się z nimi zgadzasz? Czy jesteś gotów połączyć się z nimi całym sercem? Czy dbasz o bliźniego bardziej niż o siebie? Czy uważasz zjednoczenie w grupie za okazję do zadowolenia Stwórcy, dając Mu tym możliwość otwarcia się w naszych sercach?

Tym sposobem, stopniowo cała rzeczywistość koncentruje się w centrum grupy i nie ma nic innego, o co można by się troszczyć, poza tym, by sprawić radość Stwórcy przez nasze połączenie. W takim stopniu w jakim chcemy sprawić Mu przyjemność, odkryjemy Stwórcę w centrum naszej jedności.

Z przygotowania do lekcji, 18.10.2013


Widzę cel przez peryskop grupy


Jeżeli jakiekolwiek działanie, nie zaczyna się od myśli, aby zadowolić Stwórcę i nie kończy się taką myślą – nie jest czyste ani święte. Jeżeli od samego początku nie koncentrujesz się na tym, aby robić to dla dobra Stwórcy, to dla kogo to robisz? Chcesz połączyć się z przyjaciółmi tylko dlatego, aby tobie było dobrze? Istnieje wiele takich stowarzyszeń. Dlatego jeżeli dokładnie nie stosujesz się do zaleceń kabalistów, to każde takie działanie jest ze względu na ego.

Pytanie: Ale jak mam myśleć o tym, by zadowolić Stwórcę, kiedy tak naprawdę, nie rozumiem co te słowa znaczą. Jest to dla mnie chińszczyzna.

Odpowiedź: Jeżeli chcę rozwiązać zadanie matematyczne, to korzystam z różnych wzorów, dążąc do znalezienia nieznanego mi wyniku. A kiedy prawidłowo rozwiążę wszystkie te równania, to wtedy znam wynik, dochodzę do celu, który chciałem osiągnąć. W ten sposób to działa.

Człowiek, który chce zbudować dom, najpierw robi projekt przyszłego budynku. Dzięki temu wie co ma robić. Wie, że nie zbuduje niczego innego, niż wstępnie zaplanował. On wie, że buduje dom. Ale w naszym przypadku jest to nieco bardziej skomplikowane. Chcemy osiągnąć cel, który jest tuż za rogiem, jednak nie możemy go zobaczyć. Potrzebujemy więc narzędzia, którym posłużymy się aby osiągnąć nasz niewidzialny cel.

Tym narzędziem jest grupa, miłość do stworzeń, cały ten świat. Ten świat jest jak soczewka skupiająca nasz wzrok. I jeśli jesteś w stanie skupić cały ten świat w jednym punkcie, połączyć się z nim i poczuć, że działa w nim tylko jedna siła – że nie ma nic poza nią a jest ona dobra i czyniąca dobro, to osiągniesz Stwórcę.

Z przygotowania do lekcji, 18.10.2013


Nasza jedność jest silniejsza od wszystkich wrogów

2012-09-21 congress_sever_1350_wFragment z książki „Światło i słońce“: Dopóki  Izrael chroni jedność wewnątrz  siebie, pokonuje wszystkich wrogów,wznoszących się przeciw jemu!

Poprzez jedność pokonujemy wszystkie siły zła. Nie ma już na nich zapotrzebowania, ponieważ wszystkie siły  należą do jednej jedynej siły, poza którą nie ma nic – dobrej i tworzącej dobro. Ale jest ona odczuwana jako dobra tylko w takim stopniu w jakim człowiek dąży do dobra odpowiednio do swojego stopnia, swoich umiejętności.

Inaczej ta sama siła objawia się w odwrotnej formie. Jej działanie pozostaje zawsze dobre i tworzące dobro – zarówno dla grzesznika jak również dla sprawiedliwego. Człowiek, który dąży do przeciwnej strony dobra, odczuwa tę siłę jako złą, i to zło przejawia się w różnych formach, odpowiednio do właściwości i pragnienia, które musi naprawić za pomocą Światła, które prowadzi z powrotem do źródła.  Otóż w świetle odczuwa on ciemność, jak nietoperz oślepiony promieniami słońca, obok koguta z radością witającego świt.

Z przygotowania do lekcji, 13.10.2013


Wolność od kaprysów losu

laitman 2011-02-25_9222Pytanie: Czy istnieje związek pomiędzy wolnością wyboru człowieka i sukcesem?

Odpowiedź: Z jednej strony, sukces jakby jest ustalony już od urodzenia. Każdy rodzi się w różnych warunkach i z różnymi zdolnościami, czyli z własnym losem. Jeżeli urodziłem się z konkretnymi właściwościami, to tym jest już określana moja droga, aż do końca naprawy. Zależy to od mojego miejsca urodzenia i od wielu innych czynników niezależnych od mnie.

Ale postarajmy się nie zwracać uwagi na te wszystkie warunki, które nie zależą od nas i różnią się od siebie, tak samo jak w przypadku komórki w organizmie z których każda ma swój cel i przeznaczenie.

Jeśli spojrzeć na to, co pozostaje, powstaje pytanie: Czy w ogóle mamy na cokolwiek wpływ? Czy jestem w stanie za pomocą danej mi wolności wyboru, czyli możliwości naprawy siebie,  całkowicie zrównać się z wszystkimi innymi?

Jeden urodził się mądry, drugi głupi, trzeci w bogatej rodzinie, czwarty w wykształconej, piąty synem szewca zobowiązany do kontynuowania dzieła ojca, itp.  Wszyscy jesteśmy całkowicie różni. Ale jeśli człowiek otrzymał przebudzenie z góry, tj. punkt w sercu, to tym zrównuje się z innymi.

Ci, którzy jeszcze nie otrzymali punktu, są różni, jak lew, kot i mysz. Na poziomie nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym, wszyscy różnią się od siebie, ale ludzki poziom, ustanawia równość między wszystkimi ludźmi, a także na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie, które łączą się wewnątrz człowieka, a tym samym także osiągają równość.

Wszystko to jest wynikiem wolnej woli, danej człowiekowi, którą  neutralizuje poprzez przygotowany dla niego los. Z punktu widzenia wolności wyboru, każdy ma taką samą, względnie równą „specyficzną” pracę. W tym nikt nie ma żadnych przywilejów.

Wydawać się może, że ktoś musi wykonać trochę wysiłku, aby dostać się do świata duchowego, a są tacy, dla których to nie wystarczy. To wszystko zależy od nieznanych nam warunków. Nie możemy brać pod uwagę poprzednich cykli życia, całej historii człowieka, wszystko, co było i co jeszcze będzie. Jednakże wszystko to gromadzi się w naprawiony stan w świecie nieskończoności a tylko my o tym nie wiemy. Dlatego  trudno jest zmierzyć pracę każdego.

Jest powiedziane: „Uczyń wszystko, co tylko w twojej mocy“.

Z lekcji do Księgi Zohar. Przedmowa, 13.10.2013