Wirus faszyzmu w społeczeństwie XXI wieku

каббалист Михаэль Лайтман Opinia: Wiele antropologicznych doświadczeń pokazuje, że wirus faszyzmu w społecznym organizmie nadal żyje.

Odpowiedź: On zawsze istnieje. W ogóle nic nigdy nie znika z ludzkości. Wszystko w niej pozostaje, tylko albo wchodzi w stan senności, drzemkę, lub ponownie się budzi.

Komentarz: Eksperymenty pokazują, że dzieci i młodzi ludzie, którzy w ogóle nie wiedzieli, co to jest faszyzm i jego przejawy, skłonni są już od szkoły używać hasła: „jesteśmy lepsi niż oni”, „prawidłowe jest to, co dla nas korzystne” „rozkazy nie podlegają dyskusji”, „najważniejsze – porządek”, „słabych biją”.

Odpowiedź: Natura ludzka absolutnie się nie zmienia, jeśli nie zostanie poważnie skorygowana przy pomocy specjalnej wyższej siły, która istnieje wokół nas. Ale tę wyższą siłę należy wyodrębnić ze wszystkich innych sił istniejących w naszym świecie, zwiększyć ją, a następnie użyć do skorygowania natury człowieka. W przeciwnym razie nic nie naprawisz.

Komentarz: Istnieje takie badanie: „swój – oznacza dobry”, „patriotyzm i ksenofobia – jak dwie strony tego samego medalu”, gdy podział na swoich i obcych leży u podstaw każdej społecznej grupy, a jednym z podstawowych ludzkich instynktów jest obrona podobnych do siebie. I w szczególności na nim opiera się patriotyzm.

Odpowiedź: I faszyzm. Człowiek dąży do dużego społeczeństwa, do ochrony, w której „wszystko jest w porządku, wszystko jest poprawne – tak jest przyjęte”.

Nazizm jest mile widziany przez masy, tłum. One z przyjemnością przyjmują tę ideologię. Ona ich chroni, broni, daje pewność siebie, pomaga, jednoczy, daje siłę tłumu, bezkarność, usprawiedliwienie wszystkich postępków, których one dokonują.

Praktycznie tutaj wchodzimy w tak głębokie obszary ludzkiej świadomości, gdzie ten fenomen bez względu na to, ile byśmy się nie uczyli czy też badali, w pełni nie jesteśmy jeszcze go w stanie nawet zrozumieć. A w zasadzie jest to identyczne w pewnym sensie, choć odwrotne do samej wyższej właściwości natury – do zjednoczenia.

Pytanie: Dlaczego powstaje dążenie do nastawienia „swój – obcy” a nie powstaje dążenie do „my wszyscy – to jedna całość”?

Odpowiedź: Dlatego, że konieczne jest przezwyciężenie różnic. Konieczny jest jakiś początkowy element połączenia. A potem zostaje on nadmuchany do pożądanego poziomu i tutaj już zaczynają się wyjaśnienia, kto jest nasz, a kto nie nasz. Hitler pokazał to bardzo dobrze.

Wszystko bardzo łatwo wchodzi w psychologiczne ramy zachowania człowieka, jako indywidualnego egoisty, który czuje większą niezależność od jakichkolwiek problemów, ponieważ on łączy się z podobnymi do siebie. To oszczędza mu wiele pytań, wiele niepewności i wszystkiego.

On czuje zaufanie do stojącego za nim kolektywu, i znajduje się jakby w jego masie. Jest to piękny stan dla ludzi, którzy nie analizują własnego zachowania, ruchu, punktu widzenia na ogólny ruch ludzkości. Dla nich faszyzm jest bardzo przyciągający.

A nauka Kabały mówi to samo. Ona mówi, że należy przyciągać ludzi do połączenia. W połączeniu jest ukryta ogromna siła, ale pozytywna a nie negatywna. Nie jednoczymy się po to, aby kogoś bić, przeciwko innym, ale dlatego, aby mieć jeszcze większą siłę i przekonać innych do zjednoczenia się z nami.

Pytanie: Naukowcy z jednej strony zadają sobie pytanie,: „W czym jest korzeń zła?”, z drugiej strony rozumieją, że człowiek może zarówno dopasować się do innych jak i działać, jako nienawidzący innych. Powiedział Pan, że faszyzm jest przeciwną stroną zjednoczenia. Jak to przekształcić? Czy to w ogóle jest zło, czy nie?

Odpowiedź: Jeśli to dla kogoś obraca się w zło, to jest to zło. A jeśli obraca się dla kogoś w dobro, to jest to dobro. Jeśli przyczynia się do powszechnego zjednoczenia wszystkich niezależnie od jakichkolwiek cech – rasy, koloru skóry, obojętnie czego – to jest to dobro. Jeśli to od razu dzieli społeczeństwo lub ludzkość na swoich i obcych, to jest to zło.

Celem naszego rozwoju jest doprowadzenie całej ludzkości do pełnego zjednoczenia, do tej samej formy, z której pochodzimy, zwanej Adamem. Oznacza to, że pochodzimy z całkowitej jedności wszystkich naszych pragnień, wewnętrznego zjednoczenia między sobą. Ludzkość znowu musi dojść do tego stanu. W takim przypadku osiągniemy całkowitą korektę naszej natury.

Pytanie: Jaką da Pan prognozę faszyzmowi?

Odpowiedź: Ludzkość ma przed sobą jeszcze wiele problemów, bólu, bardzo dużo nieszczęść, dopóki nie uświadomi sobie, że problem polega na tym, aby poczuć się, jak jedna całość.

To znaczy przyjąć to, co mówi Kabała, jako jedyną możliwą prawdę dla naszego rozwoju – w jaki sposób możemy połączyć się z pozostałymi ponad wszystkimi naszymi cechami tylko, dlatego że my ludzie jesteśmy składnikami jednego wielkiego pragnienia. Chociaż ono jest egoistyczne, ale kiedy łączymy się w nim nad naszymi różnicami, przekształcamy je w altruistyczne.

Obecnie staczamy się ponownie w nazizm, w faszyzm. Tutaj musi być jakiś konkretny punkt odniesienia, gdy z jednej strony ludzkość doświadcza ogromnej goryczy z powodu swojego ślepego rozwoju, który konsekwentnie prowadzi ją do nazizmu, wzajemnego unicestwienia, do ogromnej nienawiści itd.

A z drugiej strony zdaje sobie sprawę, że jedyną metodą, która pozwala wyzwolić się od wzajemnej nienawiści, jest nauka Kabały, która wzbudza szczególną, dobrą wyższą siłę, która jednoczy ludzi i tylko w ten sposób ratuje ich przed wzajemnym unicestwieniem.

I tu przed ludzkością znajduje się rozwidlenie, dwie drogi: albo jak zwykle pójdziemy za swoimi ciemnymi instynktami w kierunku wzajemnego unicestwienia, albo jednak zrozumiemy, że w naturze istnieje ukryta dobra siła, która może nas zmienić. Ale znajdować się na tym rozdrożu i zrozumieć, że jest szansa na taką zmianę – do tego potrzebna jest edukacja.

Weźmy jakikolwiek sąsiedni kraj – wszystko w ukrytej formie jest oparte na nienawiści, na konfrontacji. W najlepszym przypadku zaciskamy pięści za naszymi plecami i jakoś się komunikujemy. Ale to wszystko do czasu, dopóki nie wybucha konflikt. A potem stopniowo przekształca się w jakąś wojnę, starcia, problemy.

Dane są nam możliwości, aby z pomocą polityki rozstrzygnąć jakoś konflikt, ale to wszystko nie usuwa głównej przyczyny – nienawiści. Ludzie nie czują swojego połączenia w jednej duszy. To należy im wyjaśnić, pokazać.

Wtedy oni odkryją, że umyślnie są różni, dlatego aby uzupełniać się wzajemnie. Oznacza to, że różnią się od siebie tylko dla wzajemnej korzyści, pod warunkiem, że nauczą się poprawnie jednoczyć.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 27.08.2018


Na następnym stopniu ludzkości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jakie powinny być relacje między ludźmi na następnym stopniu ludzkości?

Odpowiedź: Relacje między ludźmi powinny być takie, aby wyższe światło mogło nas napełnić. Nic więcej. Wtedy światło odpowie nam na wszystkie nasze pytania. Dowiemy się skąd pochodzimy, co sobą reprezentujemy, jak istniejemy, w jakich światach.

Zobaczymy wszystko, co dzieje się poza czasem i przestrzenią, staniemy się miliony razy większymi ludźmi z poszerzoną świadomością, rozumieniem, odczuciem, przestaniemy bać się śmierci.

Przecież problem człowieka polega na tym, że wie, iż wkrótce wszystko się skończy i dlatego przygotowuje się pokornie do drogi zbliżając się do starości: „Już nie ma, co się śpieszyć. Nie zdążę nic zrobić”. I przez ostatnie 20 lat wyhamowuje sam siebie.

To jest nieprawidłowe. Kiedy pojawia się możliwość napełnienia się z pomocą wyższego światła, zaczynasz czuć, że nic się nie kończy, wszystko trwa dalej, że czas nie istnieje. I wtedy pojawia się zupełnie inne podejście do życia materialnego.

Z lekcji w języku rosyjskim, 29.04.2018


Kabała – zajęcie dla mężczyzn?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy studiowanie nauki Kabały harmonizuje samotną kobietę? Przecież to zajęcie dla mężczyzn?

Odpowiedź: W żadnym wypadku Kabała nie jest przeznaczona tylko dla mężczyzn. Wręcz przeciwnie, mężczyźni są znacznie bardziej egoistyczni niż kobiety i dlatego dla nich ważniejsze jest systematyczne zajmowanie się Kabałą, bardzo poważnie i ściśle.

A kobieta nawet w naszym świecie wypełnia altruistyczne funkcje: rodzi, wychowuje dzieci, opiekuje się rodziną, pracuje w sferach usług. Ona oddaje, chociaż egoistycznie, ale mimo to mężczyzna nie jest zdolny tego zrobić.

Dlatego nie należy myśleć, że Kabała nie jest dla kobiet, przecież ona realizuje się właśnie w żeńskich właściwościach, tylko w zupełnie innej formie niż u mężczyzn.

Co drugi tydzień przeprowadzam lekcje dla kobiet, które przyjeżdżają do naszego centrum z całego kraju. Bardzo się z tego cieszę i przywiązuję do naszych spotkań wielkie znaczenie. Mamy z nimi bardzo dobry kontakt i wzajemne zrozumienie. Dostaję od nich poważną siłę.

Pytanie: A jak być samotną kobietą?

Odpowiedź: Co to znaczy samotna kobieta? Przed nią stoi cały świat! Ona może rozpowszechniać, robić wszystko, co w jej mocy. W rozpowszechnianiu kobiety są znacznie silniejsze i bardziej potrzebne niż mężczyźni.

Mężczyźni muszą pracować nad połączeniem między sobą, a kobiety – nad rozpowszechnianiem na zewnątrz. Właśnie w ten sposób tworzona jest każda kabalistyczna grupa, w której mężczyźni spotykają się razem i tworząc dziesiątki jednoczą się, a kobiety z tej grupy rozpowszechniają na zewnątrz.

Z lekcji w języku rosyjskim, 29.04.2018


Nasz świat, jako przygotowanie do wiecznej przyjemności

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli urodziłem się, aby otrzymywać przyjemność to, w jaki sposób przyjemność, którą otrzymuję może być niezasłużona?

Odpowiedź: Nie urodziliśmy się po to, aby rozkoszować się tym, co teraz znajduje się przed nami. Widzimy, że nasz system nie zapewnia nam ciągłej, wiecznej, doskonałej przyjemności – takiej, abyśmy mogli się naprawdę nią napełnić.

Nasz świat tylko przygotowuje nas na prawdziwą przyjemność, daje nam pewne kelim/naczynia, pewne umiejętności. A prawdziwa wieczna przyjemność może być tylko w innych wymiarach – nie w naszym egoistycznym. Przecież jak tylko jakakolwiek przyjemność popada w egoizm, ego natychmiast zaczyna ją gasić.

Ile przyjemności każdy z nas doświadczył w swoim życiu… A gdzie one są? Zniknęły. Przyjemność, która znika pozostawia po sobie bardzo gorzki ślad.

Dlatego musimy zrozumieć, że prawdziwa przyjemność musi być wieczna, doskonała. Ona nie znika, а przyciąga do siebie coraz większe przyjemności, jeszcze i jeszcze. Co więcej, te przyjemności nie powinny być zdeprawowane, żeby nie pozostawał we mnie niesmak, że ich nie zarobiłem, że są czyjeś, że je ukradłem, że nie do końca sobie je uświadamiam i rozumiem, że nie jestem dość rozwinięty, aby w pełni zasmakować tych przyjemności.

Tutaj wymagane jest bardzo poważne przygotowanie. Dlatego nie od razu otrzymujemy dostęp do Wyższego świata. Potrzebujemy wielu lat, aby adaptować się do systemu wyższego napełnienia. A wszystko to w celu stworzenia takich pragnień, w których wyższa przyjemność utrzymywałaby się i nieustannie rozwijała.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.04.2018


Fragmenty z porannej lekcji 20.09.2018

каббалист Михаэль ЛайтманZ lekcji na temat „Do rocznicy odejścia Baal HaSulama”

Trudno znaleźć słowa, by ocenić to, co zrobił Baal HaSulam. Ta dusza dokonała prawdziwej rewolucji i stała się kamieniem milowym na duchowej drodze. Symbolizuje ona wejście ludzkości w erę „ostatniego pokolenia” w decydującym okresie w trakcie, którego wszystkie dusze dążą do ostatecznej naprawy.

Baal HaSulam, jak sam przyznał, nie dodał niczego do nauk Ariego – z wyjątkiem własnej naprawy i analizy. Dzięki temu każdy człowiek może teraz przystąpić do świadomego rozwoju duchowego. Odkryła się szansa dla każdej duszy, choć trochę dążącej do połączenia ze Stwórcą.

Baal HaSulam dokonał wielu duchowych napraw i przygotował dla nas stopnie drabiny duchowej wzniesionej przez jego poprzedników.

Jego prace pozwalają nam rozpocząć wzniesienie od zera, nie posiadając jeszcze nawet ziarna duchowego poznania. On pisał w różnych stylach, obejmując różne typy dusz.

Krótko mówiąc, mówimy o szczególnej duszy wysłanej z góry, aby odkryć przejście i utorować szeroką drogę do ostatecznej naprawy. Pozostaje nam tylko wyciągnąć rękę i wykorzystać jego dziedzictwo.

A poza tym Baal HaSulam przygotował swojego syna Rabasza, który kontynuował tę drogę i doprowadził nas do samego progu odkrycia Stwórcy, do pierwszego stopnia duchowej drabiny, na której naprawdę staniemy się „ostatnim pokoleniem”, gotowym zakończyć to, co zostało rozpoczęte tysiące lat temu.

Okazuje się, że całe nasze życie duchowe zawdzięczamy duszy o imieniu Jehuda Aszlag – Baal HaSulam, który zapewnił drabinę duchową (sulam) całej ludzkości.

* * *

„Człowiek ma możliwość wyboru – pójść do dobrego środowiska i zaakceptować jego przywództwo. Wtedy otrzyma siły, których mu brakuje”. (Baal HaSulam, „Usłyszałem” 99)

Z jednej strony Baal HaSulam odkrywa nam drogę i zachęca, by na niej stanąć. Z drugiej strony potrzebujemy impulsu z tyłu, potrzebujemy grupy, która zachęca, popycha wszystkich do pracy nad sobą. Tutaj na ratunek przybywa Rabasz, wyjaśniając szczegółowo, jak należy zorganizować się i zjednoczyć się, aby iść naprzód.

A zatem musimy podstawiać się pod wpływ tych dwóch sił: przyciągającej z przodu i popychającej od tyłu. Nam „świeci” wielkość Stwórcy, wielkość celu, prawdziwa odpowiedź na pytanie o tym, dlaczego żyjemy – i razem z tym konieczne jest, abyśmy sami podtrzymywali ogień, rozdmuchując iskrę w sercu każdego. W przeciwnym razie pierwotny poryw zgaśnie, jak węgiel ogniska.

Ogólnie rzecz biorąc, otrzymaliśmy jasny kierunek, punkt orientacyjny, a także środki do jego osiągnięcia, „paliwo”. Pozostaje tylko wykonać pracę.

* * *

„Baal HaSulam nigdy nie wypowiadał się na temat duchowych pytań bez uprzedniego zrozumienia ich wewnętrznej istoty”. (Rabasz, Przedmowa do książki „Owoce mądrości”)

Wszystko, co napisał Baal HaSulam, pochodzi nie po prostu z wiedzy, a z duchowego poznania.

Budujemy nasze poglądy i wnioski na podstawie tego, co czytaliśmy, studiowaliśmy, usłyszeliśmy od innych. W odróżnieniu od tego kabalista na poziomie Baal HaSulama odkrywa duchową formę w głąb i postrzega korzenie każdego zjawiska: skąd ono pochodzi i jak jest związane z całym wszechświatem, jakie są jego przyczyny i skutki. Tak poprzez syntezę i analizę, poprzez rozbiórkę i połączenie uzyskuje się pełne poznanie.

Tylko wtedy, poznając system w całości i wszystkie jego elementy, Baal HaSulam opisywał obraz.

Uważam, że od czasów napisania Księgi Zohar nie było kabalisty, który osiągnąłby takie wysokie stopnie duchowego poznania. To, dlatego on był w stanie napisać interpretacje „Sulam” („Drabina”), nieporównywalnie górującą nad innymi interpretacjami, które nam proponowano.

* * *

Narastająca nienawiść do Izraela skłoni ludzkość do zastanowienia się nad przyczyną sytuacji i nad rolą narodu żydowskiego. Przecież, gdyby nie ten negatyw, nikt nie interesowałby się poważnie tym małym kawałkiem ziemi na Bliskim Wschodzie z mniej niż siedmioma milionami Żydów.

Bylibyśmy zagubieni pośród dwustu pięćdziesięciu państw, wśród których, nawet znacznie większe nie przyciągają szczególnej uwagi.

Nienawiść przyciąga ludzi bardziej niż pożądanie czegokolwiek. Jedna sprawa – chcieć czegoś i zupełnie inna sprawa – nienawidzić. Właśnie to dotyka duszę człowieka bardziej niż cokolwiek innego.

I dlatego, żeby narody „nie rozproszyły się” i żeby ciągle pilnowały i krytykowały nas, płonie w nich nienawiść. To jest siła pochodząca od Stwórcy.

A rozwiązanie sytuacji polega na tym, żeby narody zobowiązały Żydów do wypełniania swojego zadania. W końcu jak powiedział prorok Izajasz, narody „podniosą nas na plecy” – innymi słowy, przebudzą nas do naprawy samych siebie. Rzecz nie w tym, żeby tylko unicestwić wszystkich Żydów, jak marzy o tym wielu antysemitów. Próby te są bezowocne – wszakże zgodnie z programem stworzenia nienawiść staje się dla Żydów bodźcem do naprawy siebie.

Rzeczywiście, właśnie tego podświadomie wymagają od nas narody świata – przykładu i przewodnictwa do powszechnego zjednoczenia. Ale według naszej natury jesteśmy tak „bardzo ciężcy”, że z miejsca poruszy nas tylko negatywna, zewnętrzna presja wymagająca naprawy i nie będziemy mieć innego wyjścia.

Jeśli chodzi o ogólny system, wzrost duchowy w rzeczywistości jest przeznaczony właśnie dla ludzkości, a naród Izraela jest tylko przejściowym ogniwem, „kanałem”, przez który przepływa proces. Jednocześnie dzisiaj Izrael stanowi „wąskie gardło”, „zamknięty kran”, z którego powodu wszyscy duszą się w egoizmie…

Z porannej lekcji 20.09.2018


Narodziny duszy i jej duchowi rodzice

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób mają miejsce narodziny duszy? Kim są duchowi rodzice?

Odpowiedź: Duchowi rodzice – to Aba we-Ima (Ojciec i Matka), właściwości sfirot – Hochma i Bina.

Wyższe światło zstępuje ze świata Nieskończoności budując pięć światów: Adam Kadmon, Acilut, Brija, Jecira i Asija, które przedstawić sobie można w postaci kręgów. Wewnątrz nich buduje się jeszcze jeden, dodatkowy parcuf – Adam.

Adam Riszon rodzi się w świecie Acilut, który obejmuje następujące parcufim: Atik, Arich Anpin, Aba we-Ima, następnie Zeir Anpin i Malchut, które razem nazywają się ZON (Zeir Anpin i Nukwa).

Parcuf Aba we-Ima – to właśnie Ojciec i Matka, z których narodził się Adam Riszon. Po urodzeniu schodzi on na swoje miejsce – w Malchut. Wszystko to dzieje się pod wpływem wyższego światła.

A dalej, pragnienie „Adam” chce podnieść się do swojego ostatecznego stanu, całkowitej korekty – pełnego podobieństwa do Stwórcy (zielona strzałka), które także nazywa się Nieskończonością.

Ale kiedy Adam podejmuje próbę wzniesienia się w ten stan, natychmiast w nim przejawia się czający się wąż.

Zazwyczaj wąż siedzi głęboko wewnątrz pragnienia, nic go nie interesuje. Ale jak tylko na niego działa wyższe światło, skierowane przeciw niemu, on natychmiast się budzi. Wynikiem tego jest bardzo interesujący obraz: z jednej strony wyższe światło, a z drugiej strony – wąż. To są dwa przeciwieństwa.

W rezultacie tego, cała konstrukcja człowieka upada (niebieska strzałka) w stany, które nazywają się „pod parsą”, gdzie znajdują się czyste światy; Brija, Jecira i Asija i naprzeciw nich takie same nieczyste światy – Brija i Acilut, Jecira i Asija (ego, klipa).

W obszarze między czystymi i nieczystymi światami pojawia się dusza, która zaczyna rodzić się ze swojego najniższego stanu („upadek duszy”).

A zatem dusza jest to pragnienie – niczego innego w niej nie ma. Ona narodziła się ze swoich rodziców Aba we-Ima i nazywa się „Adam”, od słowa „podobieństwo” do Stwórcy, którego w przyszłości musi osiągnąć. Gdy tylko zapragnęła ona podnieść się i upodobnić do Stwórcy, przejawił się w niej wąż względem wyższego światła, dlatego upadła w stworzone czyste i nieczyste światy i zaczęła się w nich rozwijać.

Stąd pojawiają się u nas dwie linie – lewa (niebieska na rysunku), prawa (zielona) i najważniejsza – środkowa (czerwona).

Kiedy wszystkie trzy linie współpracują ze sobą, nazywane są „duszą” (żółty kolor na rysunku). Jedno bez drugiego istnieć nie może.

Pytanie: Czy naprzeciw czystych światów koniecznie muszą istnieć światy nieczyste?

Odpowiedź: Tak. Co więcej, właśnie dzięki nieczystym światom wszystko istnieje. My nie doceniamy egoizmu. Bez węża nie można byłoby nic zrobić. Dzięki metodzie, zwanej „Tora” (od słowa „nauka”, „światło”), możemy wyodrębniać z węża jego poszczególne prawidłowe części, naprawiać je i iść dalej.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.05.2017


Człowiek – to najbardziej wewnętrzna część systemu światów

каббалист Михаэль Лайтман Kongres we Francji. Lekcja 3

Na samym początku, przez cztery fazy prostego światła było stworzone jedno wielkie naczynie, jedno pragnienie, które nazywa się światem Nieskończoności. A potem ten świat zaczął rozprzestrzeniać się w dół, aż do naszego świata.

Najpierw ze świata Nieskończoności wyłonił się świat Adam Kadmon, a po nim pojawił się świat Nekudim, który zniknął, rozbił się.

Po tym rozbiciu pojawiają się światy ABJA (Acilut, Brija, Jecira, Asija), a w nich rodzi się pewien wewnętrzny system, który nazywa się Adam Riszon (pierwszy człowiek). Systemy światów są badane w książce „Nauka Dziesięciu Sfirot” (TES) w 15-tej części, a tylko w ostatniej, 16-tej części jest trochę powiedziane o Adamie Riszon w bardzo ograniczony sposób.

Rzecz w tym, że wszystko, co działo się z systemem światów, który rozprzestrzeniał się z góry w dół, następnie stało się z Adamem Riszon. Wyższy system nazywany jest systemem światów, a jego wewnętrzna część nazywana jest Adamem, człowiekiem lub duszą.

System Adama Riszon także rozprzestrzenia się z góry w dół i rozbija się, jak świat Nekudim. Ale całą naprawę tego systemu musimy dokonać sami – to jest nasza praca. Zewnętrzny system światów jest już gotowy: istnieje i wpływa na nas, a wewnętrzny system musimy naprawić.

Z pierwszej lekcji kongresu we Francji, 10.05.2014


Czy można wpłynąć na postrzeganie człowieka?

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie: Im więcej Pana słucham, tym bardziej rozumiem, że Kabała – to światło. Czy ludzie, którzy znajdują się na określonym wysokim poziomie, są w stanie wpływać poprzez miłość do bliźniego na podświadome postrzeganie uczuć zwykłego człowieka, gdy on sam nie rozumie, ale może poczuć pewien rodzaj wewnętrznej ekstazy duchowej?

Odpowiedź: To jest bardzo trudne, praktycznie nie jest możliwe wpływać na postrzeganie uczuć człowieka, ponieważ duchowy stan nie zależy od jego pragnienia, a od tego, jak bardzo on może wznieść się nad swoim egoizmem.

Wielu ludzi chce, ale nie może się przekonać do tego, że pragnąć duchowego – to znaczy chcieć podnieść się nad sobą, nad swoim egoizmem. Człowiek zgadza się na wszystko oprócz tego.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.01.2017


Trzykrotnie o miłości

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Opowiadał Pan, że w młodości po raz pierwszy daje się odczuć człowiekowi, czym jest miłość – każdy z nas doświadczył pierwszej miłości; po raz drugi, gdy rodzi mu się dziecko, a trzeci raz powinien już sam świadomie rozwijać ją w stosunku do obcych ludzi.

Odpowiedź: W pierwszym przypadku – to nie jest miłość, a po prostu naturalny hormonalny wewnętrzny zew, który się opisuje w wielu źródłach.

W drugim przypadku, kiedy człowiekowi rodzi się dziecko, on czuje się częścią natury, czuje, że bierze udział w jakimś wzniosłym działaniu. To działanie jest podobne do działania Stwórcy i dlatego ogarnia go szczególne uczucie.

W trzecim, jeżeli człowiek naprawdę staje się podobny do Stwórcy, to on już może poczuć miłość.

Pytanie: W pierwszych dwóch przypadkach w przybliżeniu mogę wyobrazić sobie, czym jest miłość. Czy mogę wziąć je, jako przykład, aby zrozumieć jak można kochać bliźniego?

Odpowiedź: Nie! W pierwszym przypadku masz czysto hormonalne rozładowanie. Przepraszam, że tak mówię o miłości, o romansach, ale w nich nie ma nic innego. Idź do psychologa i poradź się. Co dotyczy miłości do dziecka, to jest już zwierzęce uczucie.

Natura nie dała nam, tak po prostu doświadczyć tego wszystkiego, ale po to, żeby rozwinąć w nas następny poziom, który znajduje się powyżej niej. Zaczynasz kochać innego nie dlatego, że on ci się podoba i napełniasz tym jakieś swoje pragnienia, a dlatego, że tym sprawiasz zadowolenie Stwórcy. To jest właśnie altruizm.

Z lekcji w języku rosyjskim, 26.02.2017


Czy Stwórca może odkryć się przedwcześnie?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W czym to może zaszkodzić, jeśli Stwórca odkryje się przedwcześnie?

Odpowiedź: Stwórca nie może odkryć się przedwcześnie. Stwórca odkrywa się według zasady podobieństwa: podobne odkrywa się w podobnym.

Podobnie jest w naszym świecie: widzimy, czujemy, słyszymy i rozumiemy innych ludzi tylko zgodnie z tym, jak bardzo jesteśmy do nich podobni. Dlatego, jeśli stworzymy w sobie właściwości, podobne do Stwórcy, to poczujemy w nich Jego.

Aby utworzyć takie właściwości, potrzebna jest nam grupa, w której będziemy mogli nabyć właściwość obdarzania, miłości, wyjścia z siebie w innych, i tak dalej. Właśnie w tym odkryje się nam Stwórca.

Z wideokonferencji ze studentami kursów Międzynarodowej Akademii Kabały, 21.05.2017