Nasz świat, jako przygotowanie do wiecznej przyjemności

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli urodziłem się, aby otrzymywać przyjemność to, w jaki sposób przyjemność, którą otrzymuję może być niezasłużona?

Odpowiedź: Nie urodziliśmy się po to, aby rozkoszować się tym, co teraz znajduje się przed nami. Widzimy, że nasz system nie zapewnia nam ciągłej, wiecznej, doskonałej przyjemności – takiej, abyśmy mogli się naprawdę nią napełnić.

Nasz świat tylko przygotowuje nas na prawdziwą przyjemność, daje nam pewne kelim/naczynia, pewne umiejętności. A prawdziwa wieczna przyjemność może być tylko w innych wymiarach – nie w naszym egoistycznym. Przecież jak tylko jakakolwiek przyjemność popada w egoizm, ego natychmiast zaczyna ją gasić.

Ile przyjemności każdy z nas doświadczył w swoim życiu… A gdzie one są? Zniknęły. Przyjemność, która znika pozostawia po sobie bardzo gorzki ślad.

Dlatego musimy zrozumieć, że prawdziwa przyjemność musi być wieczna, doskonała. Ona nie znika, а przyciąga do siebie coraz większe przyjemności, jeszcze i jeszcze. Co więcej, te przyjemności nie powinny być zdeprawowane, żeby nie pozostawał we mnie niesmak, że ich nie zarobiłem, że są czyjeś, że je ukradłem, że nie do końca sobie je uświadamiam i rozumiem, że nie jestem dość rozwinięty, aby w pełni zasmakować tych przyjemności.

Tutaj wymagane jest bardzo poważne przygotowanie. Dlatego nie od razu otrzymujemy dostęp do Wyższego świata. Potrzebujemy wielu lat, aby adaptować się do systemu wyższego napełnienia. A wszystko to w celu stworzenia takich pragnień, w których wyższa przyjemność utrzymywałaby się i nieustannie rozwijała.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.04.2018


Fragmenty z porannej lekcji 20.09.2018

каббалист Михаэль ЛайтманZ lekcji na temat „Do rocznicy odejścia Baal HaSulama”

Trudno znaleźć słowa, by ocenić to, co zrobił Baal HaSulam. Ta dusza dokonała prawdziwej rewolucji i stała się kamieniem milowym na duchowej drodze. Symbolizuje ona wejście ludzkości w erę „ostatniego pokolenia” w decydującym okresie w trakcie, którego wszystkie dusze dążą do ostatecznej naprawy.

Baal HaSulam, jak sam przyznał, nie dodał niczego do nauk Ariego – z wyjątkiem własnej naprawy i analizy. Dzięki temu każdy człowiek może teraz przystąpić do świadomego rozwoju duchowego. Odkryła się szansa dla każdej duszy, choć trochę dążącej do połączenia ze Stwórcą.

Baal HaSulam dokonał wielu duchowych napraw i przygotował dla nas stopnie drabiny duchowej wzniesionej przez jego poprzedników.

Jego prace pozwalają nam rozpocząć wzniesienie od zera, nie posiadając jeszcze nawet ziarna duchowego poznania. On pisał w różnych stylach, obejmując różne typy dusz.

Krótko mówiąc, mówimy o szczególnej duszy wysłanej z góry, aby odkryć przejście i utorować szeroką drogę do ostatecznej naprawy. Pozostaje nam tylko wyciągnąć rękę i wykorzystać jego dziedzictwo.

A poza tym Baal HaSulam przygotował swojego syna Rabasza, który kontynuował tę drogę i doprowadził nas do samego progu odkrycia Stwórcy, do pierwszego stopnia duchowej drabiny, na której naprawdę staniemy się „ostatnim pokoleniem”, gotowym zakończyć to, co zostało rozpoczęte tysiące lat temu.

Okazuje się, że całe nasze życie duchowe zawdzięczamy duszy o imieniu Jehuda Aszlag – Baal HaSulam, który zapewnił drabinę duchową (sulam) całej ludzkości.

* * *

„Człowiek ma możliwość wyboru – pójść do dobrego środowiska i zaakceptować jego przywództwo. Wtedy otrzyma siły, których mu brakuje”. (Baal HaSulam, „Usłyszałem” 99)

Z jednej strony Baal HaSulam odkrywa nam drogę i zachęca, by na niej stanąć. Z drugiej strony potrzebujemy impulsu z tyłu, potrzebujemy grupy, która zachęca, popycha wszystkich do pracy nad sobą. Tutaj na ratunek przybywa Rabasz, wyjaśniając szczegółowo, jak należy zorganizować się i zjednoczyć się, aby iść naprzód.

A zatem musimy podstawiać się pod wpływ tych dwóch sił: przyciągającej z przodu i popychającej od tyłu. Nam „świeci” wielkość Stwórcy, wielkość celu, prawdziwa odpowiedź na pytanie o tym, dlaczego żyjemy – i razem z tym konieczne jest, abyśmy sami podtrzymywali ogień, rozdmuchując iskrę w sercu każdego. W przeciwnym razie pierwotny poryw zgaśnie, jak węgiel ogniska.

Ogólnie rzecz biorąc, otrzymaliśmy jasny kierunek, punkt orientacyjny, a także środki do jego osiągnięcia, „paliwo”. Pozostaje tylko wykonać pracę.

* * *

„Baal HaSulam nigdy nie wypowiadał się na temat duchowych pytań bez uprzedniego zrozumienia ich wewnętrznej istoty”. (Rabasz, Przedmowa do książki „Owoce mądrości”)

Wszystko, co napisał Baal HaSulam, pochodzi nie po prostu z wiedzy, a z duchowego poznania.

Budujemy nasze poglądy i wnioski na podstawie tego, co czytaliśmy, studiowaliśmy, usłyszeliśmy od innych. W odróżnieniu od tego kabalista na poziomie Baal HaSulama odkrywa duchową formę w głąb i postrzega korzenie każdego zjawiska: skąd ono pochodzi i jak jest związane z całym wszechświatem, jakie są jego przyczyny i skutki. Tak poprzez syntezę i analizę, poprzez rozbiórkę i połączenie uzyskuje się pełne poznanie.

Tylko wtedy, poznając system w całości i wszystkie jego elementy, Baal HaSulam opisywał obraz.

Uważam, że od czasów napisania Księgi Zohar nie było kabalisty, który osiągnąłby takie wysokie stopnie duchowego poznania. To, dlatego on był w stanie napisać interpretacje „Sulam” („Drabina”), nieporównywalnie górującą nad innymi interpretacjami, które nam proponowano.

* * *

Narastająca nienawiść do Izraela skłoni ludzkość do zastanowienia się nad przyczyną sytuacji i nad rolą narodu żydowskiego. Przecież, gdyby nie ten negatyw, nikt nie interesowałby się poważnie tym małym kawałkiem ziemi na Bliskim Wschodzie z mniej niż siedmioma milionami Żydów.

Bylibyśmy zagubieni pośród dwustu pięćdziesięciu państw, wśród których, nawet znacznie większe nie przyciągają szczególnej uwagi.

Nienawiść przyciąga ludzi bardziej niż pożądanie czegokolwiek. Jedna sprawa – chcieć czegoś i zupełnie inna sprawa – nienawidzić. Właśnie to dotyka duszę człowieka bardziej niż cokolwiek innego.

I dlatego, żeby narody „nie rozproszyły się” i żeby ciągle pilnowały i krytykowały nas, płonie w nich nienawiść. To jest siła pochodząca od Stwórcy.

A rozwiązanie sytuacji polega na tym, żeby narody zobowiązały Żydów do wypełniania swojego zadania. W końcu jak powiedział prorok Izajasz, narody „podniosą nas na plecy” – innymi słowy, przebudzą nas do naprawy samych siebie. Rzecz nie w tym, żeby tylko unicestwić wszystkich Żydów, jak marzy o tym wielu antysemitów. Próby te są bezowocne – wszakże zgodnie z programem stworzenia nienawiść staje się dla Żydów bodźcem do naprawy siebie.

Rzeczywiście, właśnie tego podświadomie wymagają od nas narody świata – przykładu i przewodnictwa do powszechnego zjednoczenia. Ale według naszej natury jesteśmy tak „bardzo ciężcy”, że z miejsca poruszy nas tylko negatywna, zewnętrzna presja wymagająca naprawy i nie będziemy mieć innego wyjścia.

Jeśli chodzi o ogólny system, wzrost duchowy w rzeczywistości jest przeznaczony właśnie dla ludzkości, a naród Izraela jest tylko przejściowym ogniwem, „kanałem”, przez który przepływa proces. Jednocześnie dzisiaj Izrael stanowi „wąskie gardło”, „zamknięty kran”, z którego powodu wszyscy duszą się w egoizmie…

Z porannej lekcji 20.09.2018


Narodziny duszy i jej duchowi rodzice

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób mają miejsce narodziny duszy? Kim są duchowi rodzice?

Odpowiedź: Duchowi rodzice – to Aba we-Ima (Ojciec i Matka), właściwości sfirot – Hochma i Bina.

Wyższe światło zstępuje ze świata Nieskończoności budując pięć światów: Adam Kadmon, Acilut, Brija, Jecira i Asija, które przedstawić sobie można w postaci kręgów. Wewnątrz nich buduje się jeszcze jeden, dodatkowy parcuf – Adam.

Adam Riszon rodzi się w świecie Acilut, który obejmuje następujące parcufim: Atik, Arich Anpin, Aba we-Ima, następnie Zeir Anpin i Malchut, które razem nazywają się ZON (Zeir Anpin i Nukwa).

Parcuf Aba we-Ima – to właśnie Ojciec i Matka, z których narodził się Adam Riszon. Po urodzeniu schodzi on na swoje miejsce – w Malchut. Wszystko to dzieje się pod wpływem wyższego światła.

A dalej, pragnienie „Adam” chce podnieść się do swojego ostatecznego stanu, całkowitej korekty – pełnego podobieństwa do Stwórcy (zielona strzałka), które także nazywa się Nieskończonością.

Ale kiedy Adam podejmuje próbę wzniesienia się w ten stan, natychmiast w nim przejawia się czający się wąż.

Zazwyczaj wąż siedzi głęboko wewnątrz pragnienia, nic go nie interesuje. Ale jak tylko na niego działa wyższe światło, skierowane przeciw niemu, on natychmiast się budzi. Wynikiem tego jest bardzo interesujący obraz: z jednej strony wyższe światło, a z drugiej strony – wąż. To są dwa przeciwieństwa.

W rezultacie tego, cała konstrukcja człowieka upada (niebieska strzałka) w stany, które nazywają się „pod parsą”, gdzie znajdują się czyste światy; Brija, Jecira i Asija i naprzeciw nich takie same nieczyste światy – Brija i Acilut, Jecira i Asija (ego, klipa).

W obszarze między czystymi i nieczystymi światami pojawia się dusza, która zaczyna rodzić się ze swojego najniższego stanu („upadek duszy”).

A zatem dusza jest to pragnienie – niczego innego w niej nie ma. Ona narodziła się ze swoich rodziców Aba we-Ima i nazywa się „Adam”, od słowa „podobieństwo” do Stwórcy, którego w przyszłości musi osiągnąć. Gdy tylko zapragnęła ona podnieść się i upodobnić do Stwórcy, przejawił się w niej wąż względem wyższego światła, dlatego upadła w stworzone czyste i nieczyste światy i zaczęła się w nich rozwijać.

Stąd pojawiają się u nas dwie linie – lewa (niebieska na rysunku), prawa (zielona) i najważniejsza – środkowa (czerwona).

Kiedy wszystkie trzy linie współpracują ze sobą, nazywane są „duszą” (żółty kolor na rysunku). Jedno bez drugiego istnieć nie może.

Pytanie: Czy naprzeciw czystych światów koniecznie muszą istnieć światy nieczyste?

Odpowiedź: Tak. Co więcej, właśnie dzięki nieczystym światom wszystko istnieje. My nie doceniamy egoizmu. Bez węża nie można byłoby nic zrobić. Dzięki metodzie, zwanej „Tora” (od słowa „nauka”, „światło”), możemy wyodrębniać z węża jego poszczególne prawidłowe części, naprawiać je i iść dalej.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.05.2017


Człowiek – to najbardziej wewnętrzna część systemu światów

каббалист Михаэль Лайтман Kongres we Francji. Lekcja 3

Na samym początku, przez cztery fazy prostego światła było stworzone jedno wielkie naczynie, jedno pragnienie, które nazywa się światem Nieskończoności. A potem ten świat zaczął rozprzestrzeniać się w dół, aż do naszego świata.

Najpierw ze świata Nieskończoności wyłonił się świat Adam Kadmon, a po nim pojawił się świat Nekudim, który zniknął, rozbił się.

Po tym rozbiciu pojawiają się światy ABJA (Acilut, Brija, Jecira, Asija), a w nich rodzi się pewien wewnętrzny system, który nazywa się Adam Riszon (pierwszy człowiek). Systemy światów są badane w książce „Nauka Dziesięciu Sfirot” (TES) w 15-tej części, a tylko w ostatniej, 16-tej części jest trochę powiedziane o Adamie Riszon w bardzo ograniczony sposób.

Rzecz w tym, że wszystko, co działo się z systemem światów, który rozprzestrzeniał się z góry w dół, następnie stało się z Adamem Riszon. Wyższy system nazywany jest systemem światów, a jego wewnętrzna część nazywana jest Adamem, człowiekiem lub duszą.

System Adama Riszon także rozprzestrzenia się z góry w dół i rozbija się, jak świat Nekudim. Ale całą naprawę tego systemu musimy dokonać sami – to jest nasza praca. Zewnętrzny system światów jest już gotowy: istnieje i wpływa na nas, a wewnętrzny system musimy naprawić.

Z pierwszej lekcji kongresu we Francji, 10.05.2014


Czy można wpłynąć na postrzeganie człowieka?

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie: Im więcej Pana słucham, tym bardziej rozumiem, że Kabała – to światło. Czy ludzie, którzy znajdują się na określonym wysokim poziomie, są w stanie wpływać poprzez miłość do bliźniego na podświadome postrzeganie uczuć zwykłego człowieka, gdy on sam nie rozumie, ale może poczuć pewien rodzaj wewnętrznej ekstazy duchowej?

Odpowiedź: To jest bardzo trudne, praktycznie nie jest możliwe wpływać na postrzeganie uczuć człowieka, ponieważ duchowy stan nie zależy od jego pragnienia, a od tego, jak bardzo on może wznieść się nad swoim egoizmem.

Wielu ludzi chce, ale nie może się przekonać do tego, że pragnąć duchowego – to znaczy chcieć podnieść się nad sobą, nad swoim egoizmem. Człowiek zgadza się na wszystko oprócz tego.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.01.2017


Trzykrotnie o miłości

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Opowiadał Pan, że w młodości po raz pierwszy daje się odczuć człowiekowi, czym jest miłość – każdy z nas doświadczył pierwszej miłości; po raz drugi, gdy rodzi mu się dziecko, a trzeci raz powinien już sam świadomie rozwijać ją w stosunku do obcych ludzi.

Odpowiedź: W pierwszym przypadku – to nie jest miłość, a po prostu naturalny hormonalny wewnętrzny zew, który się opisuje w wielu źródłach.

W drugim przypadku, kiedy człowiekowi rodzi się dziecko, on czuje się częścią natury, czuje, że bierze udział w jakimś wzniosłym działaniu. To działanie jest podobne do działania Stwórcy i dlatego ogarnia go szczególne uczucie.

W trzecim, jeżeli człowiek naprawdę staje się podobny do Stwórcy, to on już może poczuć miłość.

Pytanie: W pierwszych dwóch przypadkach w przybliżeniu mogę wyobrazić sobie, czym jest miłość. Czy mogę wziąć je, jako przykład, aby zrozumieć jak można kochać bliźniego?

Odpowiedź: Nie! W pierwszym przypadku masz czysto hormonalne rozładowanie. Przepraszam, że tak mówię o miłości, o romansach, ale w nich nie ma nic innego. Idź do psychologa i poradź się. Co dotyczy miłości do dziecka, to jest już zwierzęce uczucie.

Natura nie dała nam, tak po prostu doświadczyć tego wszystkiego, ale po to, żeby rozwinąć w nas następny poziom, który znajduje się powyżej niej. Zaczynasz kochać innego nie dlatego, że on ci się podoba i napełniasz tym jakieś swoje pragnienia, a dlatego, że tym sprawiasz zadowolenie Stwórcy. To jest właśnie altruizm.

Z lekcji w języku rosyjskim, 26.02.2017


Czy Stwórca może odkryć się przedwcześnie?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W czym to może zaszkodzić, jeśli Stwórca odkryje się przedwcześnie?

Odpowiedź: Stwórca nie może odkryć się przedwcześnie. Stwórca odkrywa się według zasady podobieństwa: podobne odkrywa się w podobnym.

Podobnie jest w naszym świecie: widzimy, czujemy, słyszymy i rozumiemy innych ludzi tylko zgodnie z tym, jak bardzo jesteśmy do nich podobni. Dlatego, jeśli stworzymy w sobie właściwości, podobne do Stwórcy, to poczujemy w nich Jego.

Aby utworzyć takie właściwości, potrzebna jest nam grupa, w której będziemy mogli nabyć właściwość obdarzania, miłości, wyjścia z siebie w innych, i tak dalej. Właśnie w tym odkryje się nam Stwórca.

Z wideokonferencji ze studentami kursów Międzynarodowej Akademii Kabały, 21.05.2017


Spojrzenie Kabały na reformę programu szkolnego


Pierwszy człowiek o imieniu Adam

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak parcuf Adam Riszon – część wyższych światów duchowych, które badane są w „Nauce Dziesięciu Sfirot” – związany jest z pierwszym człowiekiem (Adam Riszon), który odkrył Stwórcę, i również miał na imię Adam?

Odpowiedź: Adam – pierwszy, który odkrył Stwórcę, był takim samym człowiekiem, jak my. Urodził się z ojca i matki, żył w tym świecie i pewnego dnia osiągnął stan, kiedy zaczął odkrywać wyższą siłę, Stwórcę. Nagle obudziło się w nim takie pragnienie i zaczął myśleć; dlaczego żyję, skąd pochodzę, dlaczego i kto mną kieruje? – to znaczy, jak każdy z nas. Tak odkrył duchowy świat.

On różnił się tym, że posiadał bardzo subtelną duszę, nie taką grubą z rozwiniętym egoizmem, jak nasza. Dlatego było mu łatwiej dokonać samemu tego odkrycia. Był to pierwszy duchowy gen (reszimo), który odkrył się w całym tym systemie rozbitych dusz na początku jego wznoszenia się z dołu do góry. To był właśnie Adam, pierwszy człowiek, który odkrył Stwórcę.

A parcuf Adam Riszon – jest to duchowy obiekt stworzony z góry, przez Zeir Anpin i Nukwę świata Acilut, przy rozprzestrzenianiu się światów z góry w dół. Z“A (Zeir Anpin) i Nukwa podnoszą go do swojego poziomu, a potem nawet do poziomu Aba we-Ima, gdzie on dokonuje fuzji (ziwug) dwóch swoich części: męskiej i żeńskiej, Adam i Hawa, myśląc, że może już być podobny do Aba we-Ima i we wszystkim działać ze względu na obdarzanie.

Ale kiedy on dokonuje tej fuzji, to odkrywa, że nie jest w stanie tego zrobić ze względu na obdarzanie – i rozbija się. Jest to ten sam parcuf Adam Riszon, który studiuje się w nauce Kabały – wspólna dusza.

Po rozbiciu jego części opadają w dół, opuszczają się coraz niżej i niżej, aż dochodzą do samego „dna“, i stąd zaczyna się ich wyjaśnienie. Najpierw odbywają się różnorodne wyjaśnienia na poziomie nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym, które nie mają żadnej wolnej woli, ale po prostu światło działa, wyjaśnia i łączy je, i nie potrzebuje żadnych próśb z ich strony.

Ale po tym, jak te wyjaśnienia kumulują się i przychodzi kolej na pragnienia następnego poziomu – po raz pierwszy odkrywa się informacyjny gen ludzkiego poziomu ze wszystkich rozbitych „reszimot”. To nowe reszimo, które po raz pierwszy odkryło się na ludzkim („mówiącym”) stopniu – właśnie nazywa się Adam i należało do człowieka z naszego świata, który żył 5771 lat temu (5779 lat na rok 2018).

On był pierwszym, który odkrył Stwórcę „z dołu do góry” – to znaczy z naszego świata, jako człowiek, (poznał Stwórcę). I on był takim samym człowiekiem jak my – tylko pierwszym, w którym odkryło się takie reszimo.

On nie miał grupy, środowiska kabalistycznego, ponieważ był pierwszy, który odkrył świat duchowy. Ale naprawa zaczyna się od najbardziej czystego i świetlistego reszimo, dlatego wystarczające było, aby dać mu duchowe przebudzenie z góry, i dalej on już sam dążył do odkrycia i dokonał go. Reszimot, które odkrywały się po nim, stawały się coraz grubsze i grubsze.

Ten dzień pierwszego odkrycia świata duchowego – Stwórcy – przez człowieka naszego świata, my świętujemy, jako początek Nowego Roku, Rosz ha-Szana. A świat został stworzony „pięć dni wcześniej” – to znaczy Adam już zaczął czuć w jakiś sposób, wewnątrz siebie wyższe światy, sfirot, parcufim i w ciągu tego pierwszego tygodnia objawiło mu się odkrycie.

Z lekcji „Nauka Dziesięciu Sfirot”, 22.02.2011


Co naprawić?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co musimy naprawić: relacje między ludźmi, czy relacje między człowiekiem a Stwórcą?

Odpowiedź: Relacje między ludźmi. Naprawiając je, naprawiasz swoje relacje ze Stwórcą. Przecież nie możesz bezpośrednio pracować ze Stwórcą.

Pytanie: A z kim człowiek rozmawia, gdy słyszy wewnętrzny głos?

Odpowiedź: Sam ze sobą.

Z lekcji w języku rosyjskim, 29.04.2018