Moje myśli na Twitterze, 19.05.19, cz.2

Wzajemne poręczenie mówi o wyjściu z siebie, z egoizmu – w obdarzanie, w Stwórcę. Ponieważ Stwórca w stosunku do nas jest właściwością jedności w grupie. Dlatego możemy Go poczuć jedynie jako właściwość połączenia między nami. Stwórca nie ma ani właściwości, ani imienia, ani smaku – to wszystko możemy odczuć tylko poprzez grupę.

Stwórca nie odnosi się do każdego z osobna a jedynie do grupy jako całości. Dlatego że On, Światło, może napełnić tylko 10 przyjaciół, wtedy kiedy staną się jak jeden. Ponieważ jest to wskaźnik, że ich egoizm został skorygowany i upodobnili się do światła – w relacjach między sobą chcą obdarzać i ręczyć za siebie nawzajem.

Prawidłowe połączenie w grupie nazywa się Arwut – wzajemne poręczenie – kiedy wszyscy i każdy jest odpowiedzialny za wszystkich. Każdy w miarę swojego rozwoju, który zapewnia mu Stwórca. Dlatego wszyscy są różni, ale wszyscy są konieczni i potrzebni.

Konieczne jest aby wiedzieć to, że każdy ma swój czas aby dołączyć do grupy w miarę swojej świadomości, dlatego że każdy jest inny. Ale wszyscy powinni dbać o wszystkich – a grupa powinna być postrzegana jako wspólne dziecko. Przecież wszystko, na co czekamy, wydarzy się tylko w niej, w grupie!

Ponieważ poznanie Stwórcy jest możliwe tylko w grupie, jesteśmy zobowiązani troszczyć się tylko o nią. Powinniśmy studiować jaka powinna być grupa, żeby Stwórca przejawił się w niej. I realizować to zadanie każdego dnia. Cała troska o nasz postęp dotyczy troski o włączenie się do grupy i połączenie wszystkich przyjaciół w grupie.

@Michael_Laitman


Oddziaływanie kabalistycznych tekstów na człowieka

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaki jest cel studiowania nauki Kabały?

Odpowiedź: Baal HaSulam podaje czysto kabalistyczną definicję celu nauki Kabały: odkrycie człowiekowi Stwórcy w naszym świecie.

Cel każdej lekcji zależy od studiowanego materiału. Sam materiał nastraja człowieka, by zbliżyć się do odkrycia Stwórcy, skierować się ku osiągnięciu celu. Tak jak przed rozpoczęciem gry nastraja się instrument muzyczny, tak samo człowiek musi nastroić się na poznanie Stwórcy.

Pytanie: Czy to bardziej zależy od samego człowieka, czy od tego o czym jest napisane w tej czy innej książce? Czy istnieje w książkach kabalistycznych jakaś cudowna moc?

Odpowiedź: Istnieje cudowna moc, ale nie w samych książkach, między stronami lub między literami, a w oddziaływaniu tekstu na człowieka.

Chodzi o to, że kabaliści którzy napisali książki, wyrażali przy tym swoje wewnętrzne osiągnięcia. Mamy na myśli ludzi, którzy znajdowali się w odczuciu Wyższego świata. Wszystko co wyrażali na papierze, związane jest z ich wewnętrznymi osiągnięciami duchowymi.

Dlatego też, gdy czytamy ich teksty, to czy tego chcemy czy nie, to i tak wpływają na nas. Dokładniej możnaby powiedzieć to, że schodzi na nas wpływ światła które stopniowo nas zmienia.

Komentarz: Ale gdy na przykład czytam jakąś dramatyczną historię, to ona również wpływa na mnie. Mogę płakać lub śmiać się.

Odpowiedź: Tak. Ale ona wpływa na ciebie czysto psychologicznie. A w Kabale możesz czytać, nic nie rozumiejac, a ten tekst pomimo wszystko na ciebie wpływa i zaczynasz stopniowo odczuwać, że coś się w tobie dzieje.

Czujesz, że w tym tekście i w tobie istnieją jakieś wewnętrzne siły, wewnętrzne „podwodne prądy”, które gdzieś cię przyciągają, nastrajają w specjalny sposób twoje myśli i uczucia. Nagle stajesz się trochę inny, jakby bardziej wszechstronny, bardziej celowy. Właśnie w ten sposób manifestuje się oddziaływanie źródeł kabalistycznych na człowieka.

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 20.11.2018


Owady, nasze myśli i harmonia

каббалист Михаэль ЛайтманWiadomości: Obecnie na świecie trwa masowe wymieranie owadów. Ich upadek może doprowadzić do katastrofalnego zjawiska grawitacyjnego kolapsu – ostrzegają ludzkość naukowcy. W ciągu dwóch dziesięcioleci zginęło ponad 40% gatunków. Znikając z powierzchni Ziemi, zabiorą ze sobą także inne zwierzęta.

Tak samo ucierpią ptaki, płazy, gady, ryby oraz człowiek. Wzrośnie liczba karaluchów, much – o czym oczywiście na ten temat nie pisze się.

Odpowiedź: Ziemia stopniowo wymiera.

Komentarz: Pszczoły znikają. To jest ostrzeżenie że będzie źle.

Odpowiedź: Oczywiście. Dlatego że pszczoły są niezbędne w procesie rozmnażania roślinnego świata. To jest wielki problem!

Pytanie: Czy można to zatrzymać metodami naukowymi, tak jak próbują to zrobić teraz naukowcy?

Odpowiedź: Nie, nie można tego tak zrobić. W żaden sposób. Jak stworzyć sztuczne pszczoły?

Pytanie: To znaczy że Pan nie wierzy w system „pszczoły-roboty”?

Odpowiedź: Ja nie wierzę w żadne sztuczki człowieka, w które inwestuje miliardy. Nie wierzę w to, że pieniądze mogą pomóc w powstrzymaniu moralnego upadku ludzkości, upadku ludzkości w jego wzajemnych stosunkach, relacjach do siebie nawzajem, tak aby pomóc ludzkości przetrwać. Ludzkość zmierza do stanu, kiedy sama siebie pogrzebie.

Wszystkie te naukowe sztuczki mają odwrotny skutek, wprowadzają nas tylko w błąd. Jeśliby ich nie było to może już dawno zadalibyśmy sobie pytanie: „Co powinniśmy zrobić?!”

Pytanie: To znaczy że dają nadzieję?

Odpowiedź: Tak. Zwalamy to wszystko na naukę, wierząc, że gdy zainwestujemy w nią jeszcze dodatkowe miliardy dolarów – to wszystko będzie normalnie. Że wymyślą dla nas wszystko, a my dalej będziemy spoczywać na laurach. To się nigdy nie uda.

Musimy zrozumieć, że tylko zmiana naszego stosunku do świata, do siebie, do stosunku między nami, sprawi że świat stanie się integralny. Odnowi się wszystko co jest potrzebne dla właściwego integralnego rozwoju natury. Natura – to zamknięty system, a jeśli my w tym systemie naruszymy jej integralność to nikt go nie wypełni.

Pytanie: Nawet jeśli naruszamy ją myślami, a nie tylko działaniem?

Odpowiedź: Oczywiście! Ale chodzi o to, że jeszcze mamy nadzieję, myślimy: „Będziemy budować szklarnie. Jedna szklarnia może zastąpić milion hektarów ziemi. I wtedy wszystko będzie dobrze. W szklarni nic nie jest potrzebne, będziemy je zapylać, starać się coś robić”.

Komentarz: Takie propozycje, nawiasem mówiąc istnieją …

Odpowiedź: Tak, oczywiście, ja to rozumiem. Ale to nie zadziała! Natura działa bardzo mądrze. Musi doprowadzić nas do pewnego stanu – abyśmy się zmienili. Abyśmy my ludzie się zmienili! A nie po prostu naprawiali to co zepsuliśmy – to „my‘‘ musimy się zmienić! A „my‘‘ tego nie chcemy.

Robimy wszystko, kontynuujemy osiedlanie się grup ludzi na całym świecie, próbując podbić naturę, próbując w jakiś sposób napełnić swoj egoizm a w rezultacie nikt nie jest szczęśliwy.

Komentarz: Cała ludzkość szanuje naukowców, laureatów Nagrody Nobla, profesorów, którzy przeprowadzają różne badania, wynajdują nowe wynalazki. Ale kiedy rozmawiam z Panem, zawsze mam takie wrażenie, że oni wszyscy są jak dzieci. Nie rozumieją najważniejszej rzeczy?

Odpowiedź: Ja popieram naukę tylko w takiej formie, w jakiej pozwala nam dostrzec integralność natury, gdzie wszystko jest zamknięte, wszystko jest współzależne. Uczucie integralności, harmonii natury – to jest bardzo ważne dla człowieka. Wychodząc z tego założenia człowiek sam zaczyna dążyć do harmonii, do integralności.

Dlatego o tym należy mówić wszystkim. Osiągnięcia oraz wnioski musimy wyciągnąć z nauki, aby w taki integracyjny, harmonijny sposób wprowadzać je w ludzkie społeczeństwo. W rezultacie wszystkie inne osiągnięcia naukowe nie przyniosą człowiekowi żadnego szczęścia.

Komentarz: A wszystkie wnioski do których można dojść za pomocą środków naukowych, nie doprowadzą do niczego?

Odpowiedź: Tak, do niczego! Tylko do nieszczęścia, które pomimo wszystko doprowadzi nas do stanu, kiedy będziemy zmuszeni zmienić się.

Pytanie: Co zrobić, aby owady nie zniknęły z Ziemi, aby ekologia była normalna?

Odpowiedź: Tylko i wyłącznie wytłumaczyć człowiekowi, że jest istotą integralną, dlatego zobowiązany jest doprowadzić siebie do właściwej interakcji z naturą. A wtedy zobaczymy jak napisano w Biblii, że absolutnie wszystkie zwierzęta, rośliny oraz natura nieożywiona przechodzą w harmonię, w ślad za człowiekiem. „I wilk będzie żył spokojnie z jagnięciem i mały chłopiec będzie ich pasał”.

Z programu TV „Nowosci z Michaelem Laitmanem”, 12.03.2019


Fragmenty z lekcji 14.05.2019

каббалист Михаэль ЛайтманZ lekcji przygotowawczej do kongresu

Wejście do duchowości odbywa się poprzez anulowanie pragnienia rozkoszować się, to znaczy złego początku. Ale samego pragnienia nie można anulować, należy anulować tylko jego egoistyczne użycie z intencją ze względu na siebie.

Dlatego trzeba trzymać się za maleńką duchową iskrę, umieszczoną w człowieku, aby na jej podstawie zbudować siebie i przenieść na pierwszy duchowy stopień przez granicę (machsom), malutki otwór.

Istnieje przypowieść o królu, który pragnął przenieść swój skarb w inne miejsce i dlatego rozdał każdemu ze swoich poddanych po jednej monecie aby oni donieśli ją do celu, nie ulegając pokusie kradzieży. Tak samo człowiek częściami przenosi siebie, swoje ogromne pragnienie rozkoszować się. Przede wszystkim przenosi iskrę, deklarując swoją przynależność i wierność wobec króla, połączenia z Nim w jednym punkcie.

Możemy już poczuć ten punkt, ponieważ przyciągnęliśmy światło, które powraca do źródła, zorganizowaliśmy dziesiątki i rozumiemy, co to znaczy anulować się przed grupą, przyjaciółmi i odpowiednio przed Stwórcą.

Jeśli przenosimy swój punkt ze świata w świat, aby chociaż w jednym punkcie być oddanym wobec króla, to już możemy tą samą drogą, poprzez tą samą cienką rurkę stopniowo przenosić swoje pozostałe pragnienia, oczyszczając je z egoistycznych intencji i budując nad nimi intencje obdarzania.

W ten sposób przechodzimy ze świata w świat: ze stopnia poniżej granicy świata duchowego, „lo liszma”, na stopień wyżej machsomu, w „liszma”.

* * *

W dowolnej sytuacji, w każdym miejscu muszę starać się zobaczyć, że preferuję siebie od wszystkiego, co poza mną. Poza mną znajduje się Stwórca, Szhina (Boskość) i dlatego muszę preferować to co jest na zewnątrz, poza mną.

Na zewnątrz jest moja grupa, najbliższe dla mnie środowisko z którym pracuję, albo jeszcze szerszy krąg – światowa grupa kabalistyczna, albo nawet cała ludzkość, cała rzeczywistość. Rozmiar kręgu zależy od mojego stosunku, ale najważniejsze jest to aby zamienić swoje „ja” na to, co jest poza mną.

Dziesiątka staje się dla mnie ważniejsza niż ja. Nagle czuję, że oddzielam się od swojego „ja”, tak jakby ono nie istniało, a żyję wewnątrz przyjaciół. Oznacza to, że wchodzę jak zarodek w wyższego.

* * *

Granica świata duchowego, „machsom“ – to punkt mojego połączenia z dziesiątką. Gotowość przylgnięcia do przyjaciół i przeniesienia ważności z siebie samego na nich, rozpuszczenia się w nich, utraciwszy swoje „ja” oznacza to przejść machsom.

Oderwanie od swojego „ja” i włączenie w dziesiątkę jest to przejście machsomu. Wtedy zaczynam odczuwać, co to jest właściwość obdarzania i wewnątrz tego stosunku czuję wyższy duchowy świat. Jest to już bardzo poważne zrozumienie tego, że dla wejścia w duchowość wymaga się nie „przebić się przez machsom”, a pokonać siebie samego.

* * *

Wydawałoby się jak moje zdrowie może być związane z grupą? Ale ja mogę zwrócić się do Stwórcy tylko poprzez mój związek z grupą, ponieważ zwracam się do pola obdarzania, które ujawniam między nami i proszę o dodatkowe obdarzanie. Ponieważ wszystkie problemy, łącznie ze zdrowiem, są konsekwencją braku obdarzania, światła. Dlatego przede wszystkim muszę wejść w to miejsce, gdzie mogę zrealizować swoją prośbę.

Choroba jest to jakiś defekt w naszym połączeniu. Skorygować defekt możliwe jest tylko poprzez naprawienie naszego połączenia. Im bardziej umacniam więź z przyjaciółmi, proszę o to, modlę się, tym bardziej uświęcam to miejsce i choroba znika.

Pracownik Stwórcy nie przyjmuje choroby z pokorą, a postrzega ją jako znak konieczności w korekcie. Dlaczego Stwórca wysyła chorobę? Dlatego, abym osiągnął szczególne połączenie z grupą i skorygował ten problem.

Anuluję tylko swój egoizm, ponieważ Stwórca pokazuje mi w nim wadliwe miejsce, na które przyszedł czas naprawy. Choroba – to znak wskazujący na wadę. Dlatego staram się coraz bardziej włączyć w grupę i prosić światło, które powraca do źródła, aby dało mi więcej siły dla połączenia z przyjaciółmi i w ten sposób zdrowieję.

Dowolna choroba, utrata zdrowia i pieniędzy są korygowane tylko w grupie. Nie ma nic więcej do naprawienia, z wyjątkiem grupy, wspólnej duszy Adama Riszona, ponieważ wszystko pochodzi z niej. Do samego końca korekty eliminujemy rozdzielnie między przyjaciółmi w dziesiątce – nie ma innego miejsca pracy, oprócz odkrycia wady i jej korekty.

Z porannej lekcji 14.05.2019


Moje myśli na Twitterze, 17.05.19, cz.2

Dzisiaj w Monterey (Meksyk) rozpoczyna się światowy kongres kabalistyczny organizacji Bnei Baruch. Będzie trwał 3 dni, a następnie kontynuowany będzie w New Jersey (USA). Wierzę, że jego uczestnicy przybliżą się do odkrycia prawdziwego świata, w którym istniejemy. Wszystkie aktywności są dostępne dla wszystkich.

@Michael_Laitman


Połączyć się sercami

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy kiedy studiujemy księgę „Wprowadzenie do nauki Kabały”, należy być pod wrażeniem tego materiału, czy też wystarczy aby sucho z nim pracować?

Odpowiedź: Powinieneś być pod wrażeniem i próbować realizować to w uczuciach. Poczuć!

Przecież tutaj chodzi o połączenie między sobą i połączenie ze Stwórcą. Ale jak się połączyć, czym?

Połączyć się można tylko sercami. A serce – to uczucie. Przy tym głowa, rozum są potrzebne, ale tylko po to, aby wiedzieć, jak lepiej osiągnąć zjednoczenie. Są używane jako narzędzia pomocnicze.

Z lekcji w języku rosyjskim, 04.04.2019


Myśl – to Wyższa siła

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Z jakiego materiału składa się myśl?

Odpowiedź: Tylko z siły. Oczywiście możemy widzieć pewne oddziaływania myśli na oscylogramach itd. ale to nie jest myśl, a konsekwencja wzbudzanych przez nią procesach.

Sama myśl nie jest absolutnie materialna. Jest to Wyższa siła – pozytywna albo negatywna, ale jest to Wyższa siła. Schodząc od Stwórcy, przechodzi przez wszystkie pięć światów i obłócza się w nas. Zarówno złe, jak i dobre myśli pojawiają się w nas tylko z Wyższego źródła.

Pytanie: Czy zwierzęta też myślą?

Odpowiedź: Oczywiście że myślą. Nieożywiona, roślinna, zwierzęca materia również podlega tym samym zasadom, tylko na swoich poziomach.

My ludzie istniejemy we wspólnej objętości, w której nic nie znika, wszystko we wspólnym ruchu skierowane jest tylko na określony cel: stać się całkowicie wzajemnie połączonymi w jeden idealny, integralny obraz.

Z lekcji w języku rosyjskim, 03.02.2019


Moje myśli na Twitterze, 15.05.19, cz.2

Każdy nowy stan zaczyna się z punktu-reszimo, który należy podnieść z otrzymywania: ciemności-smutku, do światła: obdarzania-radości. Odczucie oddalenia od Swórcy jest to punkt-katnut. Jeśli zgadza się z tym, aby być w jakimkolwiek stanie, punkt zaczyna rosnąć – tak podnosi Szhinę (Boskość) z prochu.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 02.01.19

2019 – rok konfliktów wewnętrznych.

Kraje oddalają się od więzi między sobą. Rządy zmuszone są zgłębiać się w swoje problemy: życie ludzi nie staje się łatwiejsze, ludzie nie chcą słuchać dalej swoich aroganckich władz. Wszędzie na świecie władze coraz bardziej oddalają się od ludzi. Egoizm…

Nacjonaliści i liberałowie znikną, nie rozwiązując problemów – nie ma planu przejścia na kolejny poziom rozwoju.

Elita nie jest już globalna, straciła władzę. Jej przeciwnicy to nie narody, lecz rosnący egoizm.

Wszelki przejaw egoizmu nie ma miejsca w przyszłości. Pilnie potrzebuje korekty – poprzez edukację!

Po 10 latach od wprowadzenia euro, waluta ta kończy swoje istnienie.

Mówi to o tempie dzisiejszego rozwoju ludzkości!

Wprowadzenie euro przyniosło zyski tylko korporacjom, ale siła nabywcza ludności UE rosła wolniej niż przed wprowadzeniem euro.

Elity wygrały…

Przed 2019 rokiem świat skierował się w kierunku nacjonalizmu, podziału – jest to znak, że rozwój egoizmu w nas zagraża stabilności.

Rozwój egoizmu (jak i altruizmu) przebiega falami (upadki i wzloty).

Dlatego Trump teraz wygra, ale w przyszłości z pewnością przegra.

Zastąpi go okres korekty egoizmu.

@Michael_Laitman


Fragmenty z porannej lekcji 05.11.2018

каббалист Михаэль ЛайтманZ lekcji na temat „Praca w wiedzy i powyżej wiedzy”

Istnieje taka mądrość, która kumuluje się z doświadczeniem życia na tym świecie. Badamy ten świat a naturalną drogą rozwijamy narzędzia, dane nam od urodzenia. Przez lata w których żyjemy, oraz z pokolenia na pokolenie nasz umysł i nasze serce rozszerzają się. Aby w ten sposób postępować w zrozumieniu świata w pięciu organach zmysłów.

Ale świat duchowy wymaga nowych, zupełnie odmiennych narządów percepcji. Przede wszystkim musimy je zdobyć, ponieważ początkowo ich nie posiadamy. A poza tym w stanie duchowym jesteśmy zobowiązani połączyć w sobie dwa przeciwieństwa: pozostając stworzeniami, stać się podobnymi do Stwórcy. Lecz są to dwie polarne, przeciwne formy, które anulują się wzajemnie. Można być albo stworzeniem albo Stwórcą – są to dwie różne rzeczywistości.

Dodatkową złożonością jest to, że pozostając stworzeniami, ale już mającymi formę Stwórcy, musimy jeszcze pozostać w naszym świecie, w swoim stanie. Wymaga to ogromnych zmian w naszej strukturze i postrzeganiu. Jeśli w naszym świecie kierujemy się naszym umysłem i uczuciami, które wspierają się nawzajem, to w świecie duchowym wręcz przeciwnie, jedno zaprzecza drugiemu.

Zdarza się też złe uczucie w dobrym stanie, przecież odkrywamy tak rzeczywistość, która jest ponad naszym egoizmem. Dlatego wewnątrz egoizmu możemy czuć się okropnie, ale w rzeczywistości będzie to dla nas najlepszym stanem.

Zdarza się tak, że nie rozumiemy co się z nami dzieje, nie posiadając żadnego duchowego poznania, a to będzie właśnie najwyższy dla nas stan duchowy. Na tym polega trudność postrzegania i ustalenia swojego stanu w duchowej rzeczywistości.

Dlatego powiedziano, że w świecie duchowym dwa przeciwieństwa łączą się w jednym obiekcie i działa „wiara ponad wiedzą’’. Wymaga to dużej wytrzymałości, uwagi i czasu. Ponieważ stopniowo „nawyk staje się drugą naturą” ze względu na to że pozwalamy Wyższemu światłu, raz za razem pracować nad nami, cierpliwie zgadzając się ze wszystkim, co ono z nami robi.

I jeśli nawet wydaje nam się że światło nic nie robi, akceptujemy to również. Czyli musimy absolutnie anulować siebie do całkowitego zera. I tak zmierzamy do wewnętrznego stanu w którym staniemy się przystosowani do otrzymania wyższego światła, to znaczy przestaniemy odnosić się do niego egoistycznie.

* * *

Nie jest to możliwe aby jest ziemskim umysłem połączyć dwie linie: lewą i prawą. Jak może być pokój i zgoda w człowieku który bardzo chciałby stać się bogatym? Ale wtedy gdy znajduje się w całkowitym ubóstwie to zgadza się ze swoim stanem w środkowej linii, obejmującym lewą i prawą linię.

Jak takie dwa przeciwieństwa mogą się połączyć? Jak to możliwe, że im więcej człowiek uczy się, im więcej rozumie i czuje, jednocześnie za każdym razem coraz bardziej odkrywa swoją niewiedzę i głupotę, brak sukcesu, ale przy tym cieszy się i godzi w sobie te dwa stany.

Jak to możliwe, że tracąc 10-15-20 lat, człowiek niczego nie otrzymał i cieszy się z tego? Bo właśnie odkrywa, że to jest cudownie, że przy swoim ogromnym pragnieniu nie otrzymał żadnej rekompensaty dla swojego egoizmu. Czuje doskonałość od istnienia takich dwóch przeciwieństw.

Tego nie można przyjąć ziemskim umysłem, ale w świecie duchowym z połączenia dwóch takich przeciwieństw człowiek może wznieść się do właściwości Biny, na duchowy stopień. Stan duchowy powstaje ze zderzenia się dwóch przeciwieństw: ogromnego, niezrealizowanego pragnienia i gotowości anulowania siebie. W rezultacie tego samoanulowania człowiek staje się godny otrzymania Wyższego światła.

Z porannej lekcji 05.11.2018