Stać się godnym nazywania „człowiek”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego naturą Stwórcy – jest obdarzanie i miłość? Dlaczego w stosunku do nas przyjął On taką formę, a nie inną?

Odpowiedź: Stwórca stworzył egoistyczną właściwość, zgodnie z którą każde Jego stworzenie pragnie napełnić się Nim, Stwórcą. Takie pragnienie nazywa się „nieożywione”, „roślinne” lub „zwierzęce”.

A jeśli stworzenie chce napełnić się nie tylko w postaci „nieożywionej”, „roślinnej”, „zwierzęcej”, ale z odczucia drugiego, to znaczy już nie w sobie, a w innym, to wtedy nazywa się „człowiek”. Stwórca czuje nas poza sobą. A jeśli osiągniemy taki stan i będziemy mogli poczuć coś poza sobą, to wtedy będziemy nazywali się „Adam” (człowiek) – od słowa „dome” (podobny do Stwórcy).

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 07.06.2022


Pokazać przykład jedności

каббалист Михаэль Лайтман W dzisiejszych czasach nie musimy już dłużej udowadniać ludziom, że zjednoczenie – to lekarstwo na wszystkie problemy. Musimy tylko pokazać, że można osiągnąć zjednoczenie. I choć wielu uważa, że ​​to utopia, jednak można osiągnąć jedność, mamy taką możliwość. Mamy prawdziwą metodę zjednoczenia, dzięki jej realizacji możemy dojść do naprawy społeczeństwa, życia, świata.

To przesłanie powinno być na pierwszym miejscu, gdy wchodzimy w interakcję z masami. Jeśli wcześniej zaczynaliśmy od tego, że wszystkie problemy naszego świata są globalne, integralne i aby je rozwiązać, nie pozostaje nam nic innego, jak tylko się zjednoczyć, to dzisiaj masy same mówią: „Rozumiemy, że musimy się połączyć, że tylko razem rozwiążemy wszelkie problemy”.

Ludzkość ma absolutnie wszystko, z wyjątkiem dobrych relacji miedzy sobą. Jeśli ludzie będą połączeni dobrem, to rozwiążą wszystkie problemy. Ale dopóki są we wzajemnej nienawiści, w odrzuceniu od siebie nawzajem, i wszelkie dobro, które mają, nie jest rozproszone, nie rozchodzi się między nimi, aby pokryć całą ziemię dobrem, dobrobytem, ​​zdrowiem i bezpieczeństwem. Wręcz przeciwnie, każdy ciągnie do siebie i w końcu nie ma to żadnego sensu.

To wszystko jest zrozumiałe dla ludzi. Dlatego pytają: „Czy to jest w ogóle możliwe, czy to jest utopia?” Są tacy, którzy odrzucają tę tezę, mówiąc: „To niemożliwe, zostawcie nas w spokoju, i koniec”. A są tacy, którzy mówią: „Czy możesz mi to pokazać konkretnie, czy nie? Jeśli tak, to ja jestem z tobą”. Takich ludzi jest coraz więcej, którzy zgadzają się, aby pokazać im przykład jedności.

Ale jak pokazać? Dlatego obecnie najważniejsze dla nas jest pokazanie im naszej wewnętrznej siły zjednoczenia. Wtedy poczują, że jest to możliwe i zechcą przyłączyć się do nas. Dosłownie przyssą się, jak małe dzieci do swojej matki. Mam nadzieję, że to się powiedzie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Ważny jest pierwszy kontakt”


Dlaczego Stwórca stworzył zło?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak Stwórca, będący całkowicie dobrym i tworzącym dobro, stworzył zły początek, w którym nie ma Jego właściwości? W jakim celu On stworzył zło? Dlaczego nie rodzimy się w świecie pełnym dobra?

Odpowiedź: Gdyby człowiek urodził się w całkowicie dobrym świecie, to byłby jak anioł, który nie ma złego początku. Oznacza to, że istniałby tylko zgodnie z jedną siłą. A cel naszego stworzenia polega na tym, aby stworzenie mogło osiągnąć poziom Stwórcy, aby stawało się mądrzejsze, zrozumiało i doszło do tego samego stanu, do tej samej mocy, do tych samych właściwości, jakie ma Stwórca, – jeden do jednego.

Aby to osiągnąć, musimy składać się z właściwości przeciwnych do Stwórcy i właściwości podobnych do Niego, czyli z dwóch części. Jedna część – to zły początek, właściwości przeciwne do Stwórcy, z którymi się rodzimy. A druga część, właściwości podobne do Niego, które musimy przyłączyć do siebie własnymi siłami, i w taki sposób budować siebie, za każdym razem coraz bardziej włączając w siebie te dwie części razem i coraz bardziej upodabniając się do Stwórcy.

W procesie tego wzrostu jest 125 stopni, aż osiągniemy stan, o którym jest powiedziane: „Wrócili synowie do swego Stwórcy”, kiedy osiągniemy podobieństwa właściwości ze Stwórcą. Ale do tego musimy składać się właśnie z dwóch przeciwstawnych części. Dlatego Stwórca stworzył zły początek, to znaczy złe, egoistyczne pragnienie, i On na naszą prośbę daje nam dobre pragnienie. Z pomocą tym dwóch sił osiągamy doskonałość.

Pytanie: Ale jak mogę nabyć właściwości, o których ogólnie nic nie wiem?

Odpowiedź: Po to musisz przyjść do grupy, która urzeczywistnia całą tę pracę i włączyć się w nią. Ponieważ nie możesz tego zrobić w pojedynkę. A w grupie, jednocząc się razem, przywołujemy na siebie światło, które powraca do źródła, i wtedy otrzymujemy drugą, pozytywną siłę natury, która równoważy negatywną siłę każdego.

Z programu w stacji radiowej 103FM, 17.05.2015


Zdrowie ciała – równowaga duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co Kabała mówi o zdrowiu?

Odpowiedź: Wszystkie rodzaje zdrowia: fizjologiczne, moralne, psychologiczne – są istotą równowagi systemu zwanego „człowiek”. Wszystkie te elementy są ze sobą wzajemnie połączone. Z życiowego doświadczenia wiemy, jak bardzo psychologia wpływa na fizjologię, fizjologia na psychologię i tak dalej. Jeśli będziemy troszczyć się o nasze „ja”, czyli najwyższy poziom „człowieka w nas”, – to będziemy mieć wpływ na wszystkie niższe podsystemy.

Dlatego Kabała mówi, że w pierwszej kolejności należy zająć się naprawą duszy, równowagą swojego „ja”, aby zrównoważyć się z całym światem, być z nim w harmonii i homeostazie. Wówczas niższe fizjologiczne systemy będą zrównoważone pod wpływem wyższych i stopniowo uporządkują się. Według Kabały na tym polega leczenie. Ten sam punkt widzenia istnieje we wschodnich praktykach uzdrawiania, które twierdzą, że człowiek jest mikroświatem i powinien być w wewnętrznej równowadze na wszystkich poziomach, jak i zewnętrznej równowadze, w stosunku do świata.

Dlatego aby osiągnąć równowagę, potrzebujemy odpowiedniego wychowania, właściwego społeczeństwa – takiej powłoki, w której istniejemy i z którą musimy integralnie współdziałać. To w naturalny sposób zrównoważy nas wewnętrznie. Dlatego leczenie człowieka nie powinno pochodzić od eliminacji wszelkiego rodzaju symptomów choroby, a tylko z wyższych poziomów, które według hierarchii z góry w dół doprowadzą cały system do równowagi. Nie musimy zajmować się fizjologicznymi właściwościami ciała, musimy zrównoważyć duszę, a wtedy ciało będzie jej posłuszne i samo się uzdrowi.

Leczenie poszczególnych narządów ciała nic nie daje. Przecież nawet nie wiemy, jak są ze sobą wzajemnie połączone, dlatego „jedno leczymy, drugie kaleczymy”. Każde lekarstwo samo w sobie jest trucizną. Nie przypadkowo symbolem medycyny jest jadowity wąż. Widzimy, że zażywanie leków nie prowadzi do całkowitego wyleczenia, człowiek mimo wszystko nadal choruje. Dlatego, aby początkowo był zdrowy, jego duch musi być zrównoważony. Jak mówi przysłowie: „W zdrowym ciele – zdrowy duch”.

Komentarz: I wtedy, podobnie jak w starożytnej chińskiej medycynie, lekarz będzie otrzymywał wynagrodzenie nie za to, że leczy poszczególne narządy, ale za to, że człowiek jest zdrowy.

Odpowiedź: Tak, ale to będzie już zupełnie inny lekarz – nawet nie lekarz-kabalista, a instruktor, który prawidłowo dostosuje człowieka do homeostazy z otaczającym go środowiskiem.

Z programu telewizyjnego „Krótkie historie”, cz.2, 23.10.2014


Dokąd zmierzamy?


Co możemy, a czego nie możemy znaleźć za pomocą nowego teleskopu kosmicznego

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba (JWST) ma zastąpić starzejący się teleskop kosmiczny Hubble’a. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już w przyszłym miesiącu zacznie on „prezentować pierwsze obrazy w jakości zgodnej z naukowymi standardami”, jak podaje portal space.com. CBS News wyjaśnia, że Webb jest 100 razy potężniejszy od Hubble’a i może wykryć sygnaturę cieplną trzmiela z odległości jak dystans od Ziemi do Księżyca. Dla naukowców jest to powód do świętowania. „Webb został zaprojektowany specjalnie po to, abyśmy mogli zobaczyć pierwsze galaktyki, które uformowały się po Wielkim Wybuchu… To tak, jakbyśmy mieli 14 miliardów lat historii wszechświata, ale brakuje nam tego pierwszego rozdziału” – powiedziała astrofizyczka Amber Straughn w wywiadzie dla „60 Minutes”.

Nie mam wątpliwości, że zdjęcia będą oszałamiające i zwiastują nowe odkrycia. Ale nawet gdybyśmy mogli spojrzeć wstecz do samego momentu Wielkiego Wybuchu, nie znaleźlibyśmy sił, które stworzyły wszechświat, a w rezultacie stworzyły nas. Niezależnie od tego jak potężne będą zwierciadła Webba, nie będą w stanie odzwierciedlić sił, które stworzyły wszechświat. Aby odkryć siły, które stworzyły materialny wszechświat, potrzebujemy innego rodzaju teleskopu. Tak jak światło z luster odbija się w centrum nowego teleskopu, który następnie łączy je w obraz, tak siły, które stworzyły wszechświat, mogą zostać odkryte przez połączenie sił, które wszystko scalają.

Siły te pochodzą z wyższej sfery niż sfera materialna, która to ogranicza się do działań na rzecz własnej korzyści. Kiedy nie ma interesu własnego, nic nie ogranicza tych sił i mogą się one połączyć w sposób, który rodzi życie. Tylko siły, które są wyższe niż interes własny, mogą tworzyć życie. Siły, które są związane z postrzeganiem skoncentrowanym na ego, nie mogą niczego stworzyć, mogą jedynie pochłaniać. Tak jak siłą tworzenia u matki jest jej miłość do dziecka, które kocha jeszcze przed poczęciem, tak siłami tworzącymi życie są siły dawania, bez odrobiny absorbowania.

Kiedy tworzymy relacje oparte na zasadach odpowiadających siłom, które stworzyły wszechświat, wtedy możemy te siły odkryć. Tak jak odbiornik radiowy odbiera fale poprzez tworzenie podobnych częstotliwości w sobie, tak kiedy tworzymy „częstotliwość” przekraczania własnego ego, odkrywamy siły, które istnieją na tej „długości fali” i możemy badać ich naturę, zachowanie i moc.

Takie siły, które wykraczają poza ego, muszą mieć cel, do którego chcą dążyć. Dlatego tak ważne jest, abyśmy odkrywali je poprzez wspólną pracę. Kiedy odkryjemy te siły, zrozumiemy, jak skorygować błędy w naszym zachowaniu i jak dostosować nasze życie do sił, które tworzą życie. Wtedy będziemy mogli budować nasze społeczeństwa w sposób, który jest zrównoważony, bezpieczny i satysfakcjonujący dla wszystkich.

Źródło: https://bit.ly/3n47O4S


Posmakować czy zobaczyć?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Stwórca i natura mają tę samą wartość liczbową 86. Wskazuje to, że z punktu widzenia kabalistów, którzy osiągnęli to zjawisko, Stwórca i natura są identyczne. Co to znaczy?

Odpowiedź: Stwórca (Bore) i natura (tewa) – to jedno i to samo. Wszystko, co jest wokół nas, oprócz małego indywidualnego egoizmu człowieka – to Stwórca.

Pytanie: Czy to przypadek, że natura i Stwórca mają tę samą wartość liczbową?

Odpowiedź: Nie pasuje to do siebie, ale jest jednym i tym samym. Mówimy o tym, co istnieje. Cała natura, wszystko, co istnieje, – to jest właśnie Stwórca. Ludzie, którzy odkryli to zjawisko, nazwali je Stwórcą – Bore od słowa „bo u-re” (przyjdź i zobacz). W taki sposób zbliżamy się do Niego i badamy Go, jak jest powiedziane: „Skosztuj Stwórcy”. Tak samo jak dziecko, które wszystko wkłada do ust, ponieważ smak – to najsilniejszy narząd zmysłów. Czasami nie odczuwamy wrażeń dotykowych, a wrażenia smakowe są nam najbliższe.

Pytanie: Zobaczyć Stwórcę jest to w jakiś sposób zrozumiałe. Usłyszeć – jest jeszcze bardziej zrozumiałe. A skosztować… Jak to jest?

Odpowiedź: Smak – to najbliższe, najbardziej prawdziwe odczucie człowieka, ponieważ on wszystko wchłania w siebie, czuje w sobie. Zobaczyć i usłyszeć można z pewnej odległości, to znaczy są to drugorzędne badania.

Pytanie: Co to znaczy zobaczyć Stwórcę?

Odpowiedź: Jak widzisz człowieka i możesz zdefiniować go za pomocą znaków, możesz wejść z nim w jakiś kontakt.

Komentarz: Z człowiekiem jest łatwiej, bo możemy go zobaczyć. A Stwórcy nie widzimy, On nie ma obrazu.

Odpowiedź: Zrób to tak, abyś mógł zobaczyć Stwórcę. Tutaj już zaczynamy interesować się nauką Kabały – nauką odkrycia Stwórcy.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 07.06.2022


Stwórca – korzeń wszystkich pretensji

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jest powiedziane: „Każdy osądza według własnego zepsucia”. Z jednej strony kabalista widzi, że świat jest pełen złych stanów, wojen. Z drugiej strony rozumie, że to on zrobił to wszystko i kojarzy się z tym. W jaki sposób łączą się te dwa stany? Jak to jest możliwe?

Odpowiedź: Kiedy człowiek patrzy na świat – widzi siebie, swoje odbicie. Rozumie, że to wszystko jest w nim. Sam jednak nie może niczego naprawić, dlatego otrzymuje grupę (dziesiatkę). Sam nie ma sobie nic do zarzucenia. Przyjmuje wszystko za pewnik.

Człowiek może winić Stwórcę. Sam nie ma z tym nic wspólnego. To jest jego zepsuta dusza, która jest mu dana po to, aby ją naprawił. Im bardziej się naprawia, tym ostrzejszy staje się jego wzrok, i widzi świat jeszcze bardziej zepsuty, ponieważ nawet najmniejsza wada wydaje mu się ogromna.

Jednocześnie nie ma żadnych roszczeń do Stwórcy, z wyjątkiem jednej rzeczy – otrzymania od Niego światła naprawy. I jest za to wdzięczny Stwórcy, ponieważ wchłaniając w siebie negatywne i już naprawione pozytywne właściwości świata, zaczyna osiagać wysokość Stwórcy, stając się do Niego podobny.

Pytanie: Czy to oznacza, że kabalista nie ma do nikogo żadnych pretensji, tylko do siebie?

Odpowiedź: I do siebie też nie, przecież wszystko robi Stwórca. Stwórca – to korzeń wszystkich stanów, wszystkiego, co istnieje, dlatego wszystkie prośby muszą być kierowane do Niego. Tylko musimy się dowiedzieć; jak się do Niego zwracać. Dlaczego Stwórca obdarzył nas takimi złymi cechami? Dlaczego pomógł nam połączyć je ze Sobą? Co powinniśmy z tym zrobić?

Pytanie: Gdyby ludzie nie mieli pretensji do siebie nawzajem, a tylko do Stwórcy lub do samych siebie, to czy świat wyglądałby inaczej?

Odpowiedź: Brak pretensji nie naprawiłby świata. Gdyby nikt ich nie miał, wszyscy byliby zwierzętami. Na zwierzecym poziomie jeden zjada drugiego, ale bez pretensji. Ludzie muszą mieć do siebie nawzajem pretensje, i jednocześnie rozumieć, że ich korzeniem jest Stwórca. Rozbił nasze dusze celowo, abyśmy próbowali je połączyć – i nie mogli, nie udałoby się nam – i wtedy poprosili Go, aby je naprawił, i stali się Jego partnerami w naprawianiu duszy.

Wtedy jasno zrozumiemy: czego On chciał pierwotnie, dlaczego stworzył jedną duszę, rozbił ją na części, i po tym zwraca się do nas, abyśmy zaangażowali się w jej naprawę i poprosili Go, aby nam w tym pomógł. I my, w każdym małym ruchu naprawienia wspólnej, jedynej duszy prosimy Go o pomoc, stajemy się Jego partnerami i w taki sposób osiągamy Jego poziom. To jest właśnie ostateczny stan ludzkości – zrównanie się ze Stwórcą.

Z lekcji języka rosyjskiego, 18.02.2018


Gram duchowej przyjemności

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W kabalistycznych źródłach jest mowa o tym, że jeśli zebrać przyjemności wszystkich ludzi z całej historii ludzkiej egzystencji, to jeden gram duchowej przyjemności będzie znacznie większy niż przyjemności wszystkich ludzi, którzy kiedykolwiek istnieli na Ziemi. Jak to możliwe?

Odpowiedź: Chodzi o to, że jeden kontakt ze Stwórcą pokrywa wszystkie inne rodzaje badań, zawiera w sobie absolutnie wszystko, co człowiek mógł kiedyś poczuć.

Pytanie: Jeśli tak, to wszyscy powinni teraz wyrywać się do tego, aby odkryć Stwórcę?

Odpowiedź: Nie, nikt nie ma takiego pragnienia. Pragniemy tego, co rzekomo istnieje obok nas i przyciąga nas. A odkrycie Stwórcy dla nas jakby nie istnieje i nie przyciąga.

Pytanie: Dlaczego sam Stwórca nie jest zainteresowany tym, abyśmy Go odkryli? Dlaczego nie wzbudza w nas tego pragnienia?

Odpowiedź: Wzbudza, ale stopniowo, aby zachować w nas wolną wolę.

Pytanie: Okazuje się, człowiek, który odkrywa Stwórcę, czy nieustannie jest w takiej przyjemności?

Odpowiedź: Oczywiście. W najwyższej przyjemności, która go całkowicie napełnia. A następnie odkrywają się nowe pragnienia – puste. Człowiek dąży do tego, żeby też je napełnić. W taki sposób przechodzi od małej przyjemności do większej i coraz większej w postaci odkrycia w sobie pustki. Jeśli wziąć przyjemności wszystkich mrówek i porównać z przyjemnością człowieka, to jedna sekunda przyjemności ludzkiego poziomu, kiedy kogoś kocha, powiedzmy dziecko, według jakości jest znacznie większa, niż wszystkich mrówek razem wziętych. To samo dotyczy Stwórcy.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 07.06.2022


Prosić o połączenie ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Do jakiego stopnia kabalista kontroluje i jest świadomy swoich wewnętrznych reakcji?

Odpowiedź: To zależy od tego, na jakim poziomie znajduje się kabalista. Jednak w każdym przypadku, kabalista stara się kontrolować swoje reakcje.

Po pierwsze, kabalista bardzo jasno rozumie, że wszystko, co się w nim dzieje, jest działaniem Stwórcy. Z jednej strony może się z tym nie zgadzać, ale z drugiej strony, przyjmuje to jako wpływ Stwórcy na niego. Bywają bardzo złe te wpływy: Stwórca „zanurza go w błocie” – w straszne pragnienia, nikczemne właściwości. We wszystkich tych stanach wymaga się od człowieka tylko jednego – prosić o połączenie ze Stwórcą. Nie prosić o zmianę tych stanów na lepsze, prawidłowe, święte – nie. „To, co Ty robisz ze mną, rób. Tylko proszę, abym przez to, był połączony z Tobą”.

Pytanie: Ale jak można nie prosić? Przecież dzieje się to automatycznie.

Odpowiedź: Tutaj mówimy o tym, że człowiek powinien zrobić skrócenie na swoje instynktowne egoistyczne pragnienie i rozwinąć w sobie ekran.

Z lekcji w języku rosyjskim, 03.09.2017