Największy rynek konsumencki

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego pomimo tego, że nieustannie produkujemy nowe leki, wciąż pojawiają się nowe choroby? Czy jest na to jakieś rozwiązanie?

Odpowiedź: Nie zostanie to naprawione, dopóki cała ludzkość nie naprawi się. Ponieważ wszystko opiera się na zarabianiu większej ilości pieniędzy. Dlaczego? – O tym się nie mówi. Jest to cel społeczeństwa, który w ogóle nie jest oceniany. Zarabiać więcej! W takim przypadku będę wyżej od innych, większy od innych, silniejszy od innych. Po co, dlaczego? – To wszystko nie jest ważne. Najważniejsze jest to, że społeczeństwo szanuje bogactwo i dlatego ludzie za nim gonią.

Z tego powodu produkowane są miliony leków. Co więcej, jest to prawdopodobnie największy rynek konsumpcyjny na świecie. Istnieje cała armia lekarzy, producentów, reklamodawców, którzy nieustannie próbują nas faszerować wszelkiego rodzaju lekami. Krótko mówiąc, nieustannie się zatruwamy.

Nie wyobrażam sobie szybkiego rozwiązania tego problemu, chyba że faktycznie podejmiemy się zadania naprawy człowieka. Wtedy dojdziemy do punktu, w którym będziemy chcieli naprawić wszystko inne. Nasza naprawa będzie miała taki wpływ na środowisko naturalne, że będziemy mogli uprawiać warzywa, owoce, produkować mięso, wszystko, czego potrzebujemy, w niezmodyfikowanej formie. Nie będą się psuć i wystarczy ich dla wszystkich. Ale tylko wtedy, gdy zamiast o chemię zadbamy o siebie.

Komentarz: Ale jednocześnie mówi się, że „lekarzowi dano prawo leczyć”.

Odpowiedź: Dzisiaj nie ma prawdziwych lekarzy! W praktyce są to nieszczęśliwi ludzie, którzy myślą, że nam pomagają. W rzeczywistości mają do czynienia z ludźmi całkowicie zatrutymi, którym nie można już pomóc. Próbują podawać im dodatkowe trucizny, które coś mają zdziałać, utrzymując ich przy życiu. Tak właśnie żyjemy. Oczywiście można się spierać, twierdząc, że 500 lat temu ludzie żyli 30-40 lat, a dziś żyją 60, 70, 80 lat, a nawet więcej. To prawda. Ale faktem jest, że stoimy tutaj przed pytaniem: „Ale po co?”

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Leczenie alergii”


Donieść „walizkę” do miejsca przeznaczenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak mogę zrozumieć w każdym momencie mojego życia, niosę „walizkę” Stwórcy, czyli pracuję dla Niego, a nie dla siebie?

Odpowiedź: „Walizka” – to działania obdarzania Stwórcy. Jeśli są lekkie, oznacza to że walizka jest właściwa, działanie jest prawidłowe. A jeśli są ciężkie, oznacza to, że gdzieś pogubiłeś się.

Komentarz: Bywa tak, że na początku wszystko okazuje się łatwe, ale potem człowiek chce wziąć dla siebie więcej i bierze nie niewłaściwą „walizkę”.

Odpowiedź: Oznacza to, że pomiędzy przyjaciółmi w grupie istnieje nieprawidłowe połączenie. Trzeba przyjrzeć się temu, jak łatwo jest nieść „walizkę”. Połączenie nadaje „walizce” lekkości.

Pytanie: Czy moja „walizka” to dziesiątka?

Odpowiedź: Nie, to są twoje osobiste pragnienia, które musisz naprawić, napełnić i dojść z nimi do końca stworzenia. W naszym życiu wszystko związane jest z tą „walizką”, którą powinieneś donieść do miejsca swojego przeznaczenia.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”, 17.10.2022


Razem zwyciężymy

Międzynarodowe wsparcie, jakie Izrael otrzymuje w tej straszliwej wojnie, w tym lotniskowce od Amerykanów w ramach odstraszania i wsparcia, zapewnia Izraelczykom poczucie wzmocnienia i ochrony. Nie możemy jednak zapominać, że żadna ilość przygotowań i broni nie zastąpi połączenia między nami: naszej podstawowej tarczy przed wszelkimi zagrożeniami.

To nasza dywizja napędza, ośmiela i wzmacnia naszych wrogów. Im bardziej jesteśmy podzieleni, tym bardziej zdeterminowani są nasi wrogowie, aby nas zniszczyć. Jeśli podejmiemy inicjatywę i będziemy dążyć do zbudowania spójnego społeczeństwa tutaj, w Izraelu, nie tylko w czasach niepokojów narodowych, będziemy mieli trwałe bezpieczeństwo i pokój, gdyż zależą one przede wszystkim od naszej jedności.

Relacja, która istnieje między nami, powinna dać nam pewność, że jesteśmy jednym narodem, który zawsze pozostaje połączony pomimo dzielących nas różnic. Tam, gdzie jest sytuacja odwrotna, zaczyna się wojna. Kiedy dla naszego wroga staje się jasne, że nie jesteśmy wystarczająco zjednoczeni, aby się bronić, płoty, które mają nas chronić, łatwo ulegają przełamaniu.

Musimy wykorzenić wrogów, którzy chcą separacji między nami: zarówno wrogów zewnętrznych, jak i wrogów wewnętrznych. Wrogowie zewnętrzni to terroryści, przed którymi mamy prawo się chronić, a naszymi wrogami wewnętrznymi, których również musimy unicestwić, są negatywne i szkodliwe myśli, intencje i pragnienia, które nas dzielą i powodują wzajemne odrzucenie.

Dlatego też, pomijając środki wojskowe, naszym pierwszym i najważniejszym wysiłkiem musi być zjednoczenie naszych szeregów i utworzenie między nami niezachwianej siły w przeciwnym razie każda wojna będzie gorsza i bardziej bolesna niż poprzednia. Historia dostarczyła nam żywego dowodu na to, że jeśli nie połączymy się w jedno, nasze istnienie nie będzie miało sensu i pozostaniemy na zawsze jako naród prześladowany.

Naszym największym wyzwaniem jest zbudowanie solidnego pola siłowego połączenia, poczucia jedności, które pozostanie w czasach pokoju, a nie tylko jako pocieszenie lub wsparcie w czasie wojny. Osiągnięcie tego jest niezwykle istotne. Jedność jest naszą tarczą przez cały czas, a jej brak sprowadza na nas kłopoty. W księdze Shem MiSzmuel napisano: „Kiedy przywrócona zostanie jedność Izraela, nie będzie już miejsca na zło, w którym można by umieścić błąd, bo gdy będą jak jeden człowiek o jednym sercu, będą jak mur obronny przeciwko siły zła.”

Książka Maor VaSehemesh powtarza te słowa, mówiąc: „Podstawową obroną przed nieszczęściem jest miłość i jedność. Kiedy w Izraelu panuje miłość, jedność i przyjaźń między sobą, żadne nieszczęście nie może ich spotkać, a przez to znikają wszelkie przekleństwa i cierpienia”. Widzimy zatem, że jedność nie jest tylko tarczą, którą powinniśmy wznosić jedynie w trudnych czasach dla narodu żydowskiego; jedność jest naszą ostateczną bronią pozwalającą zawsze osiągnąć sukces, dobrobyt i bezpieczeństwo.

Przed zniszczeniem Świątyni, z powodu bezpodstawnej nienawiści, nasi przodkowie opracowali unikalną metodę łączenia się, stanowiącą podstawę ludu Izraela. Zamiast tłumić cechy lub punkty widzenia danej osoby, wykorzystali indywidualne umiejętności dla dobra zbiorowego, tworząc społeczeństwo, które wspierało osobiste spełnienie, jednocześnie wzmacniając tkankę społeczną.

Abyśmy mogli się zjednoczyć, nie musimy tłumić ani bagatelizować naszych różnic. Wymaga się od nas wzniesienia się ponad wszystko, co nas dzieli i znalezienia wspólnej płaszczyzny. Dziś dla przetrwania naszego społeczeństwa konieczne jest wdrożenie tej samej prostej, ale skutecznej metody połączenia, którą udoskonalili nasi przodkowie i którą zobowiązali się dzielić z narodami świata.

Źródło: https://blogs.timesofisrael.com/together-we-will-prevail/


Co naprawiamy?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Skąd biorą się cierpienia, ich korzeń? Studiujemy w Kabale, czym jest światło, naczynie, zejście światła, pragnienie Stwórcy, by zadowolić stworzenia.

Odpowiedź: Jeśli uczestniczysz w procesie duchowym, to jesteś w tych przyjemnościach. A jeśli nie, to brak przyjemności popycha cię do tego, abyś uczestniczył w tym procesie. Spójrz na siebie, jak wirujesz w tym świecie.

Pytanie: Tak, popędzają mnie cierpienia. A co ze światem? Widzimy, dokąd to wszystko prowadzi. Czy ludzie rzeczywiście zrozumieją cokolwiek w związku z bieżącymi wydarzeniami?

Odpowiedź: Nie wiem, czy to pojmą, czy nie. Stwórca dając wskazówkę, jednocześnie naprawia warunki zadania. A wtedy jeszcze trudniej osiągnąć rozwiązania.

Pytanie: Studiowaliśmy, że wcześniej dochodziło do zniszczenia Świątyń w konsekwencji rozbicia pewnych stopni w światach duchowych. A co my teraz naprawiamy?

Odpowiedź: Teraz naprawiamy ludzi. Musimy pokazać im drogę do prawidłowego stanu, a wtedy przestaniemy być włączeni w złe siły natury, nie będą nas naciskać i niszczyć, bo będziemy postępować prawidłowo. W taki sposób szybko dojdziemy do naprawy.

Z lekcji według artykułu „Pokój na świecie”, 20.10.2023


Połączenie między nami z 10 Sfirot

каббалист Михаэль Лайтман Kongres Jedności. Rozmowa przy posiłku poświęconym dniu pamięci Rabasza

Nie wystarczy tylko próbować starać się połączyć z iskrami przyjaciół. Do tego należy dodać naukę, która mnie prawidłowo ukształtuje i nauczy łączyć się z tymi iskrami. Ponieważ nie wiem, w jakiej formie trzeba się łączyć, nie jestem zapoznany z duchowym systemem. Dlatego czytam o tym, słucham, uczę się. Dowiaduję się, że musimy zjednoczyć się w system zawierający 10 sfirot, parcufim, światy, otaczające światło, proste światło. Wszystkie te nazwy opisują połączenie między nami, które musimy osiągnąć.

A co najważniejsze, dostroić się na pomoc z góry. Nie wystarczy myśleć o połączeniu się z iskrami przyjaciół – potrzebujemy jeszcze Kogoś, kto nas połączy. Muszę zwrócić się dalej, do wyższej siły, aby wykonała tę pracę,. Przynoszę tej wyższej sile nasze rozbite połączenie i żalę się na to, że nie jestem w stanie się połączyć. Dosłownie jak dziecko, które przychodzi do mamy i taty, płacze, że nic mu nie wychodzi – popsuło się i nie składa, nie styka się jedno z drugim.

Wyższe światło celowo rozbiło połączenie między nami, abyśmy poprosili o jego przywrócenie z powrotem. Gdy przychodzę z taką prośbą do wyższego, i to nie sam, ale razem z moimi przyjaciółmi, oznacza to, że jestem już we właściwym systemie. Nazywa się to „Izrael, Tora i Stwórca są jedną całością”.

Izrael to my wszyscy, skierowani „prosto do Stwórcy” (Jaszar-kel). Tora to światło, którego szukamy, aby nas zespolić ze sobą. Studiujemy jego działania z kabalistycznych ksiąg. A Stwórca jest wyższą siłą, źródłem światła, które powraca ku dobru i scala nas razem. Dlatego światło nazywa się, powracające do źródła, do dobrego stanu, który istniał przed rozbiciem. W taki sposób osiągamy naprawę.

Jest tu wiele etapów, które musimy zrozumieć. Ale żadnego wyjaśnienia nigdy nie mogę zrobić sam. Ponieważ zawsze będę próbował zrobić to dla siebie, w sobie i będę zakładał, że mam w sobie wystarczająco dużo sił i możliwości, żeby zwrócić się do Stwórcy, aby krzyczeć.

Ale ja nie mogę się do Niego zwrócić, jeśli nie przedstawię Mu rozbitego naczynia, co najmniej z 10 przyjaciół, którzy pragną się zjednoczyć. Będę jednym z nich. Jeśli są tacy przyjaciele, którzy rozumieją że powinni się zjednoczyć, aby odkryć między sobą Stwórcę, i którzy próbują zwrócić się do Stwórcy, do siły obdarzania i miłości, która będzie panować między nimi, wtedy tak się stanie.

Z rozmowy podczas posiłku poświęconego dniu pamięci Rabasza


„Jeśli Stwórca nie zbuduje domu…”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Mogę wymagać poręczenia od siebie. Ale jak mogę doprowadzić do tego wszystkich moich przyjaciół?

Odpowiedź: Własnym przykładem.

Pytanie: Jeśli uczciwie przeprowadzę analizę wewnętrzną, znajduję w sobie miejsce oddalenia niektórych ludzi z dziesiątki. Na zewnątrz nie przejawia się to w żaden sposób, ale żeby to wyjaśnić, muszę popracować, zagłębić się wewnątrz siebie?

Odpowiedź: O tym jest powiedziane: Jeśli Stwórca nie zbuduje domu, czyli kli, żadne nasze próby nie pomogą. Proś Stwórcę. Tylko to pomoże.

Z lekcji dotyczącej artykułu „Wzajemne poręczenie”, 02.10.2023


Wspomnienia o przyjemnościach

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: TaNT“A (Taamim, Nekudot, Tagin, Otiot) jest procesem, kiedy przyjemności wchodzą w pragnienia, a wychodząc, pozostawiają reszimot (zapis informacyjny), czyli wspomnienia tych przyjemności.

Odpowiedź: Oddziaływanie stworzenia ze Stwórcą jest interakcją pragnienia otrzymywania z wyższym światłem. Światło ze swej natury jest obdarzające, pragnienie – otrzymujące.

Jeśli stworzenie może dokonać skrócenia na swoje pragnienie otrzymywania i pracować tak samo, jak światło, z pragnieniem obdarzania (a to oznacza, że jednak będzie otrzymywać, ale już ze względu na Stwórcę, z inną intencją, niż początkowo), to okazuje się, że Stwórca oddaje stworzeniu przyjemność w postaci światła, a stworzenie swoim otrzymywaniem, sprawia zadowolenie Stwórcy.

Komentarz: W zasadzie Kabała wyjaśnia najbardziej naturalne procesy, które zachodzą także w naszym ciele, w naszym świecie. Jak otrzymywać przyjemność, jakie wspomnienia pozostają z przeszłej przyjemności, przyszłe przyjemności – Kabała uczy i opisuje to wszystko.

Odpowiedź: Cały problem polega na tym, że nie jesteśmy w stanie odtworzyć ich w nas samych tak samo szybko, jak z podręcznika. Musimy nad tym długo pracować, aby zacząć otrzymywać siłę, która podniosłaby nas nad egoizmem abyśmy mogli otrzymywać i oddawać według naszej własnej decyzji.

Z programu telewizyjnego „Wprowadzenie do nauki Kabały”, 26.09.2023


Jaki jest cel naszego stworzenia?

каббалист Михаэль ЛайтманIstota ludzka jest centrum stworzenia i jest jego celem. Wyższa siła miłości i obdarzania, którą kabaliści nazywają „Stwórcą” i „Naturą”, w rzeczywistości stworzyła nas, aby podnieść nas do najwyższego możliwego stopnia: upodobnienia się do wyższej siły. Proces osiągania podobieństwa do wyższej siły nazywany jest procesem naprawy. W tym procesie nabywamy właściwości miłości i obdarzania. Proces ten nazywany jest również „osiągnięciem Stwórcy” i jest ostatecznym celem naszego stworzenia na tym świecie.

Dlaczego? Dlatego, że zostaliśmy stworzeni z naturą pragnącą wyłącznie przyjemności, a osiągnięcie Stwórcy jest największą i najbardziej satysfakcjonującą formą przyjemności, jaką możemy osiągnąć. W przeciwieństwie do naszych cielesnych przyjemności na tym świecie – jak jedzenie, seks, rodzina, pieniądze, honor, władza i wiedza, które wszystkie zanikają – przyjemność osiągnięcia Stwórcy jest wieczna i doskonała.

Zgodnie z mądrością Kabały, początkowo zostaliśmy stworzeni jako pojedyncza dusza zwana „Adam Riszon” (hebr. „Pierwszy Człowiek”), po czym rozpadliśmy się na 600 000 części. Każda część przechodzi niezależny proces naprawy. Naprawa każdej części daje jej możliwość napełnienia się wyższą siłą, lub innymi słowy, uczuciem Stwórcy. Uczucie wypełniającego nas Stwórcy daje nam dostęp do tego, co nazywamy „światami duchowymi”.

Celem stworzenia jest więc całkowite napełnienie nas przez Stwórcę. Na razie jednak nasze dusze znajdują się w stanie zwanym „tym światem”, w którym nie odczuwamy Stwórcy. W takim stanie uważa się, że Stwórca jest przed nami ukryty. (Słowo oznaczające „świat” [„Olam”] w języku hebrajskim łączy się z tym samym korzeniem językowym, co słowo oznaczające „ukrycie” [„Alama”]).

Kiedy dusza po raz pierwszy dostrzega kontakt ze Stwórcą, wznosi się na swój pierwszy duchowy stopień. Następnie zaczyna coraz bardziej upodabniać się do Stwórcy, a czyniąc to, odczuwa wyższą siłę z coraz większą intensywnością i wrażliwością. Kiedy wszystkie części duszy zostaną w pełni naprawione, wzniosą się do stanu zwanego „końcem naprawy” („Gmar Tikun”).

Źródło: https://blogs.timesofisrael.com/what-is-our-purpose-in-creation/


„Jeśli obraził cię niegodziwiec”

каббалист Михаэль Лайтман „Jeśli obraził cię ten niegodziwiec, zaciągnij go do domu nauki, a jeśli nie, przypomnij mu o dniu śmierci”. Innymi słowy, przypomnij mu, że praca powinna być w miejscu, gdzie jego nie ma, czyli za skórą człowieka, co nazywa się, że „pracuje poza swoim ciałem”, kiedy nie ma żadnej myśli o swoim własnym ciele. (Baal HaSulam, Szamati 51, „Jeśli obraził cię ten niegodziwiec”)

Egoizm obraża nas wpędzaniem w nieprzyjemne, nikczemne stany. Na tym polega jego praca. Musimy prosić Stwórcę, aby On nas zmienił, ponieważ przeciwko egoizmowi nie mamy żadnych sił. Tylko Stwórca może nam pomóc.

Pytanie: Jest powiedziane: „Jeśli obraził cię ten niegodziwiec, zaciągnij go do domu nauki, a jeśli nie, przypomnij mu o dniu śmierci”. Co to jest za warunek: jeśli nie, przypomnij mu o dniu śmierci?

Odpowiedź: Jeśli egoizm się nie zgadza, to przypomnij mu, że wszyscy umieramy, a w pierwszej kolejności umiera on, w nas – dokładnie wtedy, kiedy zechcemy się od niego uwolnić.

Pytanie: Co zrobić, jeśli niegodziwiec nie obraża się a złodziei nie można znaleźć, jakby się gdzieś ukrywali?

Odpowiedź: Dzieje się tak, ponieważ kochasz swój egoizm.

Pytanie: Jak poskarżyć się Stwórcy na egoizm, na pragnienie otrzymywania? Płakać, czy po prostu prosić o radę?

Odpowiedź: W jakikolwiek sposób. Jeśli obwiniasz swój egoizm za to, że nie pozwala ci zbliżyć się do Stwórcy, to poskarż się Mu na tę złą siłę, która uniemożliwia ci dotarcie do Niego.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”, 15.10.2022


Proces duchowego dojrzewania

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdyby nie Pana wyjaśnienia Kabały, nigdy nie chciałbym słuchać, nawet czym ona jest. Ale kiedy natknąłem się na Pana objaśnienia, poczułem, że kryje się za tym prawda. Zwykle to uczucie utrzymuje się przez jakiś czas, a następnie stopniowo zanika. I zostajesz sam z mnóstwem pytań. Co należy zrobić w takiej sytuacji?

Odpowiedź: Nie powinienem troszczyć się o uśpienie człowieka, zadowolenie go, uspokojenie go, danie mu siły, by przeciwstawił się tym krytykom, którzy zaczynają prać mu mózg, jakby współczując mu, gdzie on się znalazł nieszczęśnik i tak dalej. Mnie to nie interesuje! Taki jest los człowieka, sam musi sobie z tym poradzić, inaczej nie stanie się Człowiekiem!

Nie zamierzam nikomu przychodzić na pomoc! Mówię całkowicie poważnie. Nie dlatego, że jest mi obojętny los człowieka, ale dlatego, że inaczej on nie przeżyje! Trzeba popchnąć małego ptaszka, aby poleciał. Musi nastąpić zryw! Tutaj nic nie poradzisz! To sprawi, że będziesz silniejszy! Tylko w walce! W żadnym wypadku nie należy pozbawiać człowieka tej możliwości. Dlatego nigdy nikomu nie pomagam! Patrzę ze współczuciem, jak cierpi, jak nie może odnaleźć siebie!

Pamiętam, jak kiedyś z głębi serca z bólem powiedziałem do mojego nauczyciela: „No pomóż mi!”. A on uśmiechnął mi się prosto w twarz. Byłem gotowy rozerwać go na kawałki! Jestem w tak okropnym stanie wewnętrznym, że nie odróżniam ani dnia, ani nocy. Dręczę się, kipię, wypalam trzy paczki papierosów dziennie, nikogo nie chcę widzieć, zjadam sam siebie. Mam tyle wewnętrznych zmartwień, poszukiwań, nieporozumień, problemów, że lepsza śmierć niż takie życie!

A mój nauczyciel, który w zasadzie jest temu winny, że tak się czuję, jeszcze się uśmiecha i nawet nie pomaga! W niczym! Tylko mówi: „W porządku. Jeszcze trochę, jeszcze trochę. To przejdzie“. Jakie „przejdzie”?! I tak przez wiele miesięcy…

Jest to bardzo złożony proces, gdy człowiek nabywa właściwość innego świata i umieszcza w sobie dwa światy: świat materialny, działający pod wpływem egoistycznej siły otrzymywania, i świat altruistyczny, działający pod wpływem siły obdarzania. Są to zupełnie różne, przeciwstawne, sprzeczne światy! Na początku drogi nie są one ze sobą połączone. Człowiek znajduje się albo w tej, albo w tamtej części. I tylko wtedy możne zbudować środkową linię.

Właśnie w takiej walce, dezorientacji, wyjaśnieniu rodzi się człowiek, składający się z dwóch części świata. Ale nie jest to niekończący się proces. Dla każdego stopnia istnieje określona liczba stanów, przez które musimy przejść. To jest nasza ewolucja. Tylko w ten sposób możemy się rozwijać. W gruncie rzeczy jest to wspaniała droga rozwoju!

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Krytyka nie do pokonania”