Jest wiele dróg do Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Człowiek, który nie studiuje Kabały, nie może się dowiedzieć o sile obdarzania? Czy ludzie intuicyjnie mogą wejść na tę drogę?

Odpowiedź: Mogą. Jak jest powiedziane: „Jest wiele dróg do Stwórcy”. Każdy człowiek, kieruje się swoją duszą, swoimi pragnieniami, podąża swoją drogą. Jednak ogólna zasada jest jednakowa dla wszystkich.

Pytanie: Czy Kabała jest najbardziej bolesną drogą?

Odpowiedź: Kabała jest jedyną drogą, ponieważ przyciągamy Wyższe Światło, które nas naprawia.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza, 09.04.2024


Czy wojna nuklearna obecnie zagraża nam bardziej, niż w podczas zimnej wojny?

каббалист Михаэль Лайтман Obecnie mówi się, że na całym świecie ryzyko użycia broni nuklearnej jest najwyższe od czasów zimnej wojny. Kraje uzbrojone w broń jądrową nieustannie zwiększają i modernizują swoją broń, nie wykazując skłonności do negocjacji, rozmów pokojowych lub redukcji swojego arsenału nuklearnego.

W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku o wiele częściej słyszeliśmy o tym temacie, ale od tamtej pory temat ten na jakiś czas przycichł. Jednak obawy powracają, a na świecie po raz pierwszy od czasów zimnej wojny rośnie liczba głowic nuklearnych.

W dzisiejszej dyskusji na temat broni nuklearnej jedną z kluczowych różnic jest to, że nie mówi się o osiągnięciu jakichkolwiek porozumień, jak to miało miejsce w przeszłości. Nieprzerwany wzrost egoizmu – pragnienie czerpania przyjemności kosztem innych sprawia, że negocjacje stały się bezcelowym przedsięwzięciem, ponieważ zawarcie porozumienia z jednym krajem nadal nie uwzględnia około 20 innych, które nie zamierzają zawracać sobie głowy negocjacjami.

To naprawdę ponura rzeczywistość, z której nie ma wyjścia. Po prostu każdy siedzi na swoim arsenale nuklearnym pogrążony we wzajemnej nieufności. Światowe potęgi nadal gromadzą broń, a kraje, które wcześniej jej nie posiadały, także wchodzą do gry.

Czy istnieje wyjście z tego nuklearnego wyścigu zbrojeń? Czarny scenariusz zakłada, że wysadzimy w powietrze całą planetę. Ten bardziej optymistyczny jest taki, że zaczniemy w naszym życiu uczyć się budowania więzi, zamieniając naszą egoistyczną naturę chęci czerpania korzyści kosztem innych na jej przeciwieństwo – chęć używania siebie dla dobra innych – i w ten sposób albo zniszczymy broń stworzoną po to, by krzywdzić i zabijać, albo zmienimy jej przeznaczenie do celów pokojowych.

Nierealistyczne wydaje się myślenie, że wszyscy będą pozytywnie się łączyć i że jest to rozwiązanie dla rosnącego niepokoju nuklearnego – ponieważ jest to rzeczywiście nierealne.

Kiedy stanie się to realne? Wszystko, co możemy zrobić, to nadal pracować nad sobą, aby stać się bardziej opiekuńczymi, wspierającymi i kochającymi, a także nadal rozpowszechniać informacje o tym, jak wznieść się ponad nasz egoizm i nawiązać dobre relacje.

Wiem, że tak właśnie zamierzam żyć aż do śmierci, a potem życie będzie toczyć się dalej. Wierzę, że coraz więcej ludzi będzie myśleć w ten sposób, podejmując coraz większe wysiłki na rzecz rozwoju zjednoczonej ludzkiej świadomości, aż w końcu wszystko się ułoży.

Źródło:https://michaellaitman.medium.com/are-we-more-or-less-in-danger-of-nuclear-war-now-than-during-the-cold-war-94e2c8a53a57


Dwa obowiązkowe kroki w pracy duchowej

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak poprzez miłość do przyjaciół poczuć miłość do Stwórcy i miłość Stwórcy do nas?

Odpowiedź: Nie możemy tak łatwo poczuć miłości Stwórcy i szybko dojść do stanu zbliżania się lub oddalania od Niego. To wszystko osiąga się stopniowo. Podobnie jak w naszym świecie, kiedy się z kimś zapoznajemy, dopiero po tym, jak poznamy się bliżej nawzajem, pojawiają się między nami stany „przybliżenia – oddalenia” i tak dalej.

Dlatego najpierw musimy studiować artykuły kabalistyczne, które mówią o połączeniu między przyjaciółmi w grupie, a następnie o połączeniu grupy ze Stwórcą. To dwa najbardziej niezbędne kroki dla każdego: zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Bez tego nie zaczniemy odczuwać wyższego świata, który jest nad nami, zarządza nami, ale my go nie czujemy.

Ale żeby go poczuć, poczuć Stwórcę, który przez niego zarządza nami, musimy być ze sobą w dobrym, życzliwym związku. To jest nasze główne zadanie.

Pytanie: Przyszliśmy, podjęliśmy wysiłki i każdy z nas chce napełnić jakieś duchowe pragnienie. W jaki sposób możemy nadal odczuwać jakieś napełnienia poprzez te niewielkie wysiłki? W czym mogą się bezpośrednio teraz zamanifestować?

Odpowiedź: To wymaga czasu i to dużo czasu. Ale stopniowo, coraz bardziej, zaczniemy rozumieć, z jakimi siłami mamy do czynienia, jaka jest forma naszego zjednoczenia i zaczniemy to odczuwać. To doprowadzi nas do naszych przyjaciół, do Stwórcy i wszystko się zjednoczy.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 05.04.2024


Czysta służba dla Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Istnieją cztery rodzaje służenia dla Stwórcy. Najważniejszym z nich jest to, czego wymaga od nas Tora: „Kochaj Stwórcę swojego całym sercem swoim, całą duszą swoją, całą istotą swoją”.

We wszystkich innych rodzajach służenia, istnieje już pewien dodatek pragnienia otrzymywania, gdy człowiek zgadza się pracować dla Stwórcy, ale nie w każdym stanie. Czyli, jego działania, podobnie jak i w naszym świecie, zależą od tego, ile otrzyma.

Pytanie: Co to znaczy, że wychodzę z intencji otrzymywania do intencji bezinteresownego służenia? Co to za stan dla obdarzania?

Odpowiedź: Zaczynasz odczuwać, kogo obdarzasz, dlaczego obdarzasz i w jakim celu. To daje ci siłę, aby kontynuować duchową pracę.

Pytanie: Jak mogę wyjść z ciągłej intencji otrzymywania dla siebie i włączyć się w Stwórcę, aby Go obdarzać?

Odpowiedź: Tak jak Stwórca daje ci myśli „dla siebie”, tak ty powinieneś prosić, aby cię od nich uwolnił.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 05.04.2024


Jak znaleźć drugą połowę swojej duszy

каббалист Михаэль Лайтман Każdy człowiek ma nadzieję spotkać w życiu swoją drugą połówkę – tę jedyną i prawdziwą, z którą będzie szczęśliwy do końca swoich dni. Jednak nie każdemu się to udaje. Jak znaleźć drugą połowę swojej duszy?

Może wydawać się to dziwne, ale nie powinieneś zaczynać od szukania bratniej duszy, ale od studiowania siebie samego. Człowiek powinien zrozumieć, kim jest, co nim kieruje, jak reaguje na różne sytuacje i dlaczego reaguje w ten, a nie inny sposób. Aby to zrobić, musi nauczyć się patrzeć na siebie z zewnątrz. Wtedy zrozumie, jak jest skonstruowany, ile jest w nim wewnętrznych modeli zachowań, reakcji i obrazów. Pozwoli mu to pojąć, z jakich obrazów składa się druga osoba i czy jest ona odpowiednia dla niego.

W końcu im większe podobieństwo między partnerami, tym bardziej są do siebie dopasowani. Takie jest ogólne prawo natury, zgodnie z którym wszystko dąży do równowagi. A podobieństwo jest determinowane faktem, że partnerzy otrzymali podobne wychowanie, zostali zaszczepieni podobnymi wartościami, mają podobne poglądy, takie same reakcje na różne sytuacje itp. A im więcej takich podobieństw ma para, tym większe ma szanse na sukces.

Zasadniczo podejście to może być stosowane nie tylko podczas poszukiwania partnera, ale ogólnie w celu zrozumienia drugiego człowieka.

Nie da się kręcić partnerem

Jednocześnie muszę pamiętać, że druga osoba jest złożoną jednostką z wieloma przeplatającymi się nawykami, którą nie będę w stanie kręcić tak, jak chcę. Chociaż w rzeczywistości każdy z nas oczekuje, że partner będzie reagował na mnie dokładnie tak, jak ja tego chcę, i zachowywał się tak, jak ja chcę. Ale takie podejście jest przyczyną wielu kłótni i rozwodów.

Jeśli jednak zdam sobie sprawę, że wewnętrzny świat każdej osoby jest złożony i różnorodny i że nigdy nie będę w stanie dopasować go do mojego szablonu, zrozumiem, że w trosce o dobro rodziny nie wolno mi zmieniać mojego partnera, ale dostosować się do niego. W przeciwnym razie nie będzie szczęścia rodzinnego.

Innymi słowy, muszę być elastyczny w związku, za każdym razem wybierając najbardziej odpowiednie zachowanie dla nas obojga z moich wewnętrznych wzorców zachowań. To oznacza, że w życiu rodzinnym każdy powinien być psychologiem, nie ma innego wyjścia.

Natomiast relacje między zwierzętami są określane instynktem. Kto jest silniejszy, ten dominuje. Podporządkowując sobie innych członków stada, otrzymuje od nich lepsze jedzenie, specjalne traktowanie itp. Ale człowiek nie jest prymitywnym zwierzęciem. Musi czuć, jeśli nie miłość, to zachętę i wsparcie ze strony innych ludzi. W tym celu powinien cały czas stopniowo rezygnować ze swojego egoizmu, pozwalając innym przenikać do swojej przestrzeni.

To jak zbliżanie do siebie kręgów. Ja jestem jednym kręgiem, a moja partnerka drugim. Zaczynamy zbliżać nasze kręgi do siebie, aby każdy mógł wejść do utworzonego wspólnego segmentu, nawet jeśli na początku jest on niewielki. A jeśli zadbamy o zachowanie i rozszerzenie tej wspólnej przestrzeni, będzie się ona powiększać aż do pełnego połączenia.

Wszystko zależy od tego, jak bardzo jesteśmy skłonni do ustępowania sobie nawzajem. Nie jest to łatwe zadanie, ale wręcz trudne. Dlatego trzeba szukać podobieństw naturalnych cech u partnera. Z charakteru oboje mogą być spokojni jak morze przy spokojnej pogodzie lub wręcz przeciwnie, płonąć jak ogień, ale najważniejsze jest to, aby byli szczęśliwi lub zasmuceni z powodu tych samych rzeczy. Im więcej mamy podobnych cech, tym łatwiej będzie osiągnąć harmonię w związku.

Ziemska miłość

Problem polega na tym, że zawsze najpierw intuicyjnie podążamy za naszymi uczuciami, a dopiero potem włączamy rozum. Ale nasze uczucia zmieniają się z minuty na minutę. Dlatego przy poznawaniu wystarczy, żeby potencjalna partnerka nie powodowała u mnie odrzucenia. Jej postać, zachowanie, maniery powinny mi się jeśli nie podobać, to przynajmniej wywoływać neutralne uczucia. A jeśli skupię się tylko na atrakcyjności seksualnej, nie będę w stanie zbudować silnej rodziny.

W końcu miłość wcale nie zależy od wyglądu. Wystarczy, że na początku wygląd partnerki nie wydaje się odpychający i choć trochę mi się podoba. Powinienem być zadowolony z jej dotyku, jej troski. Partnerka musi mieć w sobie jakiś urok. Nie jest to namiętne przyciąganie, które sprawia, że tracisz głowę, ale po prostu przyjemność z fizycznego, psychicznego i zmysłowego kontaktu.

Choć oczywiście to jeszcze nie jest miłość. Miłość przychodzi później w wyniku naszych wspólnych wysiłków na rzecz rozwoju związku. Zasadniczo ziemska miłość jest nawykiem przyjemnego nastawienia, które otrzymuję od mojego partnera. To jest to, co zaczynam kochać. Wiadomo, że ludzie, którzy adoptują cudze dzieci, opiekują się nimi, zaczynają kochać je nawet bardziej, niż gdyby były to ich własne dzieci. W końcu wkładają znacznie więcej wysiłku w wychowanie tych dzieci ze strachu, że ich nie pokochają.

To samo dzieje się w związku małżeńskim. Jeśli podejmiemy wysiłek, aby rozwijać nasze wzajemne uczucie, nasza miłość nigdy nie wygaśnie. Oznacza to, że miłość jest wtedy, gdy przyjemnie jest poczuć obecność drugiej osoby przez cały czas. Uwielbiać jej towarzystwo, dotyk, postawę. Potrzebować z nią kontaktu. I niekoniecznie musi temu towarzyszyć pociąg seksualny. Chodzi o wewnętrzne poczucie, że tęsknię za tą osobą, jeśli nie ma jej przy mnie.

Ja do mojej ukochanej, a moja ukochana do mnie

Z powodu niezrozumienia tej okoliczności, pary często doświadczają również trudności w relacjach intymnych. W końcu intymne relacje nie opierają się wyłącznie na związku seksualnym. Kiedy mam potrzebę kontaktu z drugą osobą i cieszę się jej obecnością, wtedy buduje się na tym zupełnie inna relacja seksualna.

To doskonały dodatek do głębszej więzi między nami. Wtedy będziemy mogli dać sobie nawzajem prawdziwą przyjemność. W tym przypadku nie używam partnerki, jej ciała, ale cieszę się, że ona cieszy się mną, a ja cieszę się z niej.

Ponieważ miłość to całość wielu połączeń, na wielu różnych poziomach. A kiedy czuję, że oddaję całego siebie drugiej osobie, a moja partnerka robi to samo w stosunku do mnie, tworzy się między nami prawdziwa, głęboka, wewnętrzna, ponadczasowa więź. Jak powiedział kiedyś król Dawid: ’’Ja dla mojej ukochanej, a moja ukochana dla mnie’’.


W wyznaczonej godzinie, w wyznaczonym miejscu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Zawsze mówił Pan, że można robić postępy, studiując wirtualnie. A dlaczego teraz tak ważne jest, abyśmy wszyscy zgromadzili się fizycznie w miejscu przeprowadzenia kongresu w listopadzie?

Odpowiedź: Działamy w warunkach ogromnego, różnorodnego świata. To znaczy pod względem wyższej siły, Stwórcy, oddziaływującej na mnie siły obdarzania mogę znajdować się w dowolnym miejscu, w dowolnych stanach: bliżej centrum lub dalej od niego. Jeden podłącza się do lekcji poprzez internet, drugi nie ma internetu i tylko czyta księgi kabalistyczne, ktoś obecny jest na lekcji fizycznie, a ktoś jest w zewnętrznej grupie, inny w ogóle nie jest w pobliżu grupy.

To znaczy każdy znajduje się na swoim miejscu, tam gdzie wyższe sterowanie go postawiło. Pod względem siły oddziaływania, w centrum kręgów znajduje się miejsce fizycznej lokalizacji naszego kongresu, a wszyscy inni są bliżej lub dalej od niego. Należy zrozumieć, że bycie w centralnym punkcie, przez trzy dni kongresu daje maksymalny efekt pod względem siły oddziaływania. Dlatego jeżeli człowiek ma wolność wyboru, to powinien przyjechać!

Jeśli nie ma takiej możliwości, to powinien zastanowić się nad miejscem maksymalnego oddziaływania: czy będzie to lokalna grupa, jeśli ją ma, a jeśli nie ma możliwości, aby do niej dojechać, to najlepiej oglądać transmisję razem z przyjacielem. Być może tej możliwości też nie ma, bo jest sam gdzieś daleko, na skraju ziemi, wtedy musi oglądać sam. A jeśli to też jest niemożliwe, to pozostaje mu tylko słuchać… Mimo wszystko musi znaleźć maksymalny kontakt z kongresem, jest to jego jedyny wolny wybór.

Znajdując się w tym samym mieście, gdzie jest przeprowadzany kongres, można oczywiście pozostać w domu i oglądać wszystko w telewizji. To jest wybór każdego. Ale nie można porównać wrażeń, otrzymanych w sali kongresu i poza nią. Poza tym można siedzieć na sali jako obserwator z zewnątrz bądź też całym sercem i duszą uczestniczyć wewnętrznie – to też dotyczy twojej wolnej woli, czy chcesz „uzyskać maksymalne oddziaływanie poprzez środowisko”.

Wybór należy do ciebie.

Z lekcji do artykułu „Nauka Kabały i jej istota”, 19.10.2010


Trzeba umieć przebaczać

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy słuszne jest stwierdzenie, że w konflikcie pomiędzy dwoma przyjaciółmi należy spróbować spojrzeć na siebie nawzajem oczami Stwórcy?

Odpowiedź: Nie ma sensu nawet próbować. Tylko się zdezorientujesz. Ale jeśli spojrzysz na przyjaciela tak, jak kochająca matka patrzy na swoje dziecko, to już jest dobrze. Trzeba umieć przebaczać. Najważniejszą rzeczą w dziesiątce jest przebaczanie i natychmiastowe rozpoczynanie nowych relacji.

Pytanie: Jak właściwie wyrazić, by przyjaciel zrozumiał, że odnoszę się do niego z otwartym sercem, a nie z innymi intencjami?

Odpowiedź: Jeśli uczycie się tego samego materiału, słuchacie tych samych nauczycieli, to naturalnie staniecie się podobni na siebie nawzajem, zaczniecie jednakowo odbierać materiał. Nie może być inaczej. Dlatego kontynuujcie wewnątrz dziesiątki aktywne nawiązywanie między sobą relacji, które wiązałyby was w ciasny węzeł.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 05.04.2024


Pytania dotyczące pracy duchowej – 98

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli jesteśmy przepełnieni miłością, którą czujemy do nauczyciela, do przyjaciół w dziesiątce, czy należy robić na nią skrócenie? Jak z tym pracować?

Odpowiedź: Jeśli zwrócisz to wszystko do Stwórcy, otrzymasz pewne wzniesienie. I tak za każdym razem. Coraz więcej.

Pytanie: Kiedy dziesiątka może znajdować się w stanie nefesz?

Odpowiedź: Ogólne światło, które osiągniesz, będzie nazywane światłem nefesz.

Pytanie: Jeśli na poziomie duchowym wszystko jest dobrem, co to znaczy „przyjemny lub nieprzyjemny dla ducha stworzenia”?

Odpowiedź: Istnieją działania duchowe, które zmuszają nas do podążania okrężną drogą, a są działania, kiedy idziemy prosto. Na tym polega, ogólnie, powodzenie lub niepowodzenie w duchowości.

Pytanie: Jak rozpoznać różnice, które są ważne dla przezwyciężenia i osiągnięcia jedności między nami, i takie, które można zaakceptować?

Odpowiedź: Wszystko co przeszkadza nam w zjednoczeniu, musimy naprawić.

Pytanie: Co oznacza obrócenie lewej linii w świętość?

Odpowiedź: Oznacza to, że cały twój egoizm, który odkrywa się w tobie w tym czasie, musi zostać naprawiony odwrotnie, na obdarzanie.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”, 17.03.2024


Jak uzyskać znaczenie Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy wszyscy z Bnei Baruch, wszystkie grupy mogą przylgnąć do znaczenia Stwórcy, które Pan ma?

Odpowiedź: Nie powinniście do tego dążyć. Musicie wspólnie dążyć do połączenia między sobą i w nim starać się poczuć Stwórcę.

Pytanie: A gdzie wtedy będzie Pan?

Odpowiedź: A gdzieś tam będę. Mówię całkiem poważnie. Nie chcę, żebyście byli zobowiązani wobec mnie, w jakiś sposób ode mnie zależni. Powinniście być wolni w swoim rozwoju.

Pytanie: A czy możemy, pobudzając między sobą znaczenie Stwórcy, brać Pana za przykład, aby znaczenie Stwórcy, które Pan ma, zjednoczyło się z naszym?

Odpowiedź: Jestem gotowy. Możecie mnie wykorzystać, jak chcecie.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza, 02.04.2024


Jak prosić za innych?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Proszę Stwórcę o innych ze swojego wewnętrznego pragnienia. Jak anulować swój stan i prosić za przyjaciół z ich stanu?

Odpowiedź: Aby to zrobić, musisz wyjść z siebie, uczynić siebie neutralnym, włączyć się w pragnienie przyjaciela, być pod wrażeniem tego pragnienia i zwrócić się do Stwórcy. To tak, jakbyś prosił za przyjaciela, bez uwzględniania swoich wewnętrznych pragnień.

Pytanie: Czy jakość chisaronu każdego z nas jest ważna, dla osiągnięcia jednej prośby? Jak ją zwiększyć?

Odpowiedź: Nie możemy oszacować chisaronu każdego i ogólnego integralnego chisaronu. Jedyne, co możemy zrobić, to prosić Stwórcę, aby nas zjednoczył tak, aby wszystkie nasze kelim stały się pełnym, jedynym kli.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza, 01.04.2024