Artykuły z kategorii

Egoizm dwóch części stworzenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kto jest bardziej egoistyczny: narody świata czy naród Izraela?

Odpowiedź: Dzisiaj – naród Izraela, dlatego że odkrywa się w pierwszej kolejności, a na końcu – narody świata. Egoizm odkrywa się w takim stopniu, w jakim można go naprawić. Najsilniejszy egoizm jest w narodach świata.

Pytanie: Czy to znaczy, że egoizm znajduje się bardziej w żeńskiej części niż w męskiej?

Odpowiedź: Naturalnie. Widzimy, że mężczyźni są marzycielami, potrzebują gier, piłki nożnej, podróży. A kobieta potrzebuje czegoś stabilnego: domu, dzieci, troski o nich. Nawet jeśli mężczyzna to robi, to tylko dlatego, żeby grać, rywalizować. Mężczyzna jak dziecko buja w obłokach. Kobieta jest bardziej przyziemna, dlatego rozwój, narodziny i postęp są bez niej niemożliwe. Chociaż siłę postępu niesie ze sobą mężczyzna, to jednak urzeczywistnia się to właśnie na żeńskiej części.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Reinkarnacja”


Praca w sercu

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Sankt Petersburgu. Lekcja nr 1

Pytanie: Jeśli Stwórca trzyma nasze serce w Swoich rękach, co to znaczy praca w sercu? Co powinniśmy zrobić?

Odpowiedź: Po pierwsze należy poczuć, że Stwórca trzyma moje serce w swoich rękach i całkowicie określa wszystko co w nim jest: wszystkie moje pragnienia, intencje, myśli, impulsy od najstraszniejszych do najpiękniejszych. Po dojściu do takiego stanu pojawia się pytanie: co mogę odnieść do siebie? Co Stwórca chciałby, abym teraz zrobił z tym sercem, które On we mnie stworzył? Jak mogę właściwie wznieść się ponad moje serce: z wdzięczności, że wszystko, co stworzył Stwórca, jest tylko dla mojego dobra.

Muszę wyjaśnić, na czym polega problem w moim sercu. Właściwe serce mogę określić tylko wtedy, gdy jest tworzone przez grupę – zamiast Stwórcy. Muszę znajdować się między dwiema siłami. Jedna siła zła, – to Stwórca. On sam przyznaje: „Ja stworzyłem zło”. Z drugiej strony, Stwórca stworzył grupę, światło zwane „Torą”, które otrzymuję poprzez grupę, dla naprawy tego zła. Ja znajduję się pomiędzy tymi siłami.

Stwórca trzyma moje złe serce, które specjalnie stworzył, abym poprzez grupę odnalazł Jego we właściwej formie. Muszę stworzyć w sobie taki stan i istnieć w nim. W tym stanie sam staję się jak środkowa część sfiry tiferet – „klipat noga”, gdy z jednej strony są to złe siły, które trzyma Stwórca. Nie bez powodu mówi On: „Chodźmy do faraona, dlatego że Ja zatwardziłem jego serce”.

A z drugiej strony jest to Jego dobra siła, zwana „światłem”, „Torą”, za pomocą której przeprowadzam naprawę. Ale ja naprawiam złą siłę, siłą światła tak, aby cały czas być między nimi, w równowadze i tak rozwijam się. Ruch do przodu odbywa się cały czas wzdłuż środkowej linii: moja czarna lewa linia ciągle się odnawia, dlatego ciągle potrzebuję prawej linii – w większym połączeniu z grupą i w otrzymaniu większego światła. Tak można sobie wyobrazić wzajemną relację między mną, grupą i Stwórcą.

Stwórca początkowo nie odgrywa pozytywnej roli. Początkowo On jest niszczycielem, stwórcą zła w nas, aby później nauczyć nas robić wszystko prawidłowo, jak matka, która odchodzi od dziecka, dając mu możliwość uczenia się chodzić.

Z lekcji nr 1 kongresu w Sankt Petersburgu, 29.07.2016


Dzieci wojny naznaczone blizną

Każda wojna jest straszna, ale wojna z ofiarami wśród ludności cywilnej jest wielokrotnie bardziej przerażająca. Wśród tych cywilów najbardziej narażone są dzieci. Wojna na Ukrainie naznaczy blizną dzieci i zmieni je na zawsze. Wierzę jednak, że zaszczepi w nich przekonanie, że wojna nie przynosi nic dobrego i nie da się w żaden sposób usprawiedliwić krzywdy i bólu, który zadaje.

W przeszłości wojny oznaczały okupację, grabież dóbr i zniewolenie jeńców. Dziś podbój innego kraju nie przynosi żadnych korzyści. Co zrobisz, gdy już zdobędziesz stolicę? Będziesz musiał ją odbudować po tym, jak sam ją zrujnowałeś.

Postęp technologiczny oraz międzynarodowy handel i przemysł sprawiły, że wojna stała się nieistotnym środkiem zdobywania zaopatrzenia i bogactwa. Wierzę, że dzisiejsze dzieci odczuwają to bardzo głęboko poprzez swoich rodziców i poprzez wszystko, czego same doświadczają. Wybuchy, krew, trupy na ulicach, gryzące zimno, strach i niepewność ranią ich dusze, a blizny, które noszą, przekażą swoim dzieciom i dzieciom ich dzieci.

Nawet dzieci, które nie są bezpośrednio zagrożone rakietami i bombami, wyczuwają, co się dzieje. Ludzkość jest jednym ciałem; kiedy organy tego ciała walczą ze sobą, cierpi całe ciało i całe ciało wyciąga z tego wnioski. Dlatego mam nadzieję, że lekcje, których dzieci wojny uczą się poprzez ból, przenikną do świadomości całej ludzkości i wszyscy na całym świecie zrozumieją i odczują bezsens wojny.

Następne pokolenie będzie czuło, że zamiast walczyć, lepiej byłoby uzupełniać swoje potrzeby poprzez wymianę dóbr. Będzie wiedziało, że tylko dzięki współpracy można odnieść sukces na tym świecie. Wiedza, którą zdobywają dzisiejsze dzieci, jest bezcenna. Żałuję tylko, że zdobywają je poprzez ból. Chciałbym, abyśmy mogli je tego nauczyć poprzez zwykłą edukację, ale życie wybrało dla nich inny tryb nauczania.

Jeśli jednak potrafimy zrozumieć, czego uczy nas rzeczywistość – że brutalna siła nie prowadzi już do zwycięstwa, lecz raczej do współpracy i wzajemnego uzupełniania się – bez doświadczania brutalnej siły, pomoże nam to przejść do nowego stanu umysłu, w którym wojna nie jest częścią paradygmatu. To pomoże nam, a jeszcze bardziej pomoże naszym dzieciom.

Źródło: https://bit.ly/3tOZk5W


Empatia pomaga w naprawie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Każdy człowiek na świecie, siedzący u siebie w domu, może śledzić na ekranie telewizora lub komputera, jak przebiega wojna. Czy jest to dobre z punktu widzenia rozwoju duchowego?

Odpowiedź: Myślę, że jest to dobre, dlatego że pomaga człowiekowi być bezpośrednim uczestnikiem wszystkich wydarzeń, w wyniku tego, może szukać swojego wpływu na przebieg wydarzeń i ich rezultat.

Zasadniczo współczucie pomaga w naprawie.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 01.03.2022