Fascynacja nieziemskim celem
W materialnym świecie znajdujemy się wewnątrz stworzonego przez nas kokonu. Całe nasze dzisiejsze życie przebiega jak w filmie science fiction, w którym astronautów usypia się, aby wysłać ich do odległych gwiazd. W taki sam sposób czujemy się uśpieni w tym życiu i działamy automatycznie. Jedyne, co jest w nas włączone, to projektor, który kieruje nas do celu. Po to żyjemy.
Jeśli człowiek jest nastrojony na odkrywanie wyższego świata, i ma specjalny nieziemski cel, to powinno go to fascynować. Powinien poczuć się tak, jakby leciał gwiezdnym statkiem, czuć się tak, jakby codziennie pokonywał tysiące parseków odległości, i żyć zgodnie z tym.
A cała reszta życia jest tylko niezbędnym towarzyszeniem. Ziemia, kosmos, nasz świat jest jak statek kosmiczny, rodzaj kapsuły.
W rzeczywistości Ziemia jest dość mała. To tylko sposób w jaki my na nią patrzymy. Jeśli wyjść w inny wymiar i spojrzeć na nasz świat, to jest on jednym czarnym małym punktem w stosunku do następnego, wyższego świata. Stopniowo zaczynamy to rozumieć i razem z tym punktem, nie opuszczając go, wznosimy się do następnego wymiaru, do następnego świata.
Poza naszymi właściwościami nie ma niczego. Jest to niezrozumiałe dla nas, ale bardzo bliskie fizyce kwantowej, wszystkim najnowszym teoriom fizycznym. Oczywiście fizycy mają swoje „zakręty”, ale i tak są mądrymi ludźmi – bez żadnej Kabały dochodzą do takich wniosków.
Cała rzeczywistość podpowiada nam, jak bardzo jest niewiarygodna. Po prostu nie istnieje. Wszystko jest tylko w naszych wyobrażeniach, jak we śnie.
Pytanie:
Pytanie:
Obecnym etapem naszego rozwoju jest rozpowszechnianie, ponieważ świat potrzebuje właściwych wzajemnym relacji, inaczej mówiąc, wzajemnego poręczenia (arwut).
Pytanie:
Pytanie:
Komentarz:
Pytanie: