Fascynacja nieziemskim celem

каббалист Михаэль Лайтман W materialnym świecie znajdujemy się wewnątrz stworzonego przez nas kokonu. Całe nasze dzisiejsze życie przebiega jak w filmie science fiction, w którym astronautów usypia się, aby wysłać ich do odległych gwiazd. W taki sam sposób czujemy się uśpieni w tym życiu i działamy automatycznie. Jedyne, co jest w nas włączone, to projektor, który kieruje nas do celu. Po to żyjemy.

Jeśli człowiek jest nastrojony na odkrywanie wyższego świata, i ma specjalny nieziemski cel, to powinno go to fascynować. Powinien poczuć się tak, jakby leciał gwiezdnym statkiem, czuć się tak, jakby codziennie pokonywał tysiące parseków odległości, i żyć zgodnie z tym.

A cała reszta życia jest tylko niezbędnym towarzyszeniem. Ziemia, kosmos, nasz świat jest jak statek kosmiczny, rodzaj kapsuły.

W rzeczywistości Ziemia jest dość mała. To tylko sposób w jaki my na nią patrzymy. Jeśli wyjść w inny wymiar i spojrzeć na nasz świat, to jest on jednym czarnym małym punktem w stosunku do następnego, wyższego świata. Stopniowo zaczynamy to rozumieć i razem z tym punktem, nie opuszczając go, wznosimy się do następnego wymiaru, do następnego świata.


Kabała i fizyka – poza drugą stroną kwantowego skoku

каббалист Михаэль Лайтман Poza naszymi właściwościami nie ma niczego. Jest to niezrozumiałe dla nas, ale bardzo bliskie fizyce kwantowej, wszystkim najnowszym teoriom fizycznym. Oczywiście fizycy mają swoje „zakręty”, ale i tak są mądrymi ludźmi – bez żadnej Kabały dochodzą do takich wniosków.

W rzeczywistości próbują poprzez materię zasugerować, że nic nie istnieje. Generalnie tak istotnie mówią, że istnieje tylko jakaś energia, jakieś fale, i nie mogą nic o nich powiedzieć, ponieważ wszystko to przejawia się w odniesieniu do obserwatora i jest pogrupowane według zależności swoich właściwości.

Te dwie nauki, Kabała i fizyka, są sobie bliskie, tylko nie mogą się zjednoczyć – w tym celu muszą zmienić swoje właściwości. Fizycy sięgają po to swoimi mózgami. I choć rozwijają pewną wrażliwość, to jest ona minimalna, na zwierzęcym poziomie. A następny poziom to ten, który bada naukowiec-kabalista, a nie naukowiec-fizyk. To zupełnie coś innego, po drugiej stronie skoku kwantowego, tam gdzie jest światło, a nie cząsteczki.

Fizycy dochodzą do tego poprzez umysł. Ale na tym się zatrzymują, nie mogą iść dalej i mówią, że fizyka utknęła w martwym punkcie, jest w kryzysie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Nic nie istnieje!”


Życie czy sen?

каббалист Михаэль Лайтман Cała rzeczywistość podpowiada nam, jak bardzo jest niewiarygodna. Po prostu nie istnieje. Wszystko jest tylko w naszych wyobrażeniach, jak we śnie. Gdybyśmy założyli odpowiedni filtr duchowy, zobaczylibyśmy, że w rzeczywistości nie ma ogólnie nic, poza pewnymi skupieniami niższej świadomości w człowieku.

Są filmy, które pokazują śpiących ludzi umieszczonych w przezroczystych kapsułach, lecących na statkach kosmicznych do innych światów. Zostali celowo uśpieni, umieszczeni w jakimś roztworze, i wiszą w tej formalinie, podłączeni do jakichś rurek. Ale nawet to nie istnieje w naszym świecie.

A gdybyśmy na to, co postrzegamy, nałożyli filtr, który odfiltrowałby wszystkie nasze wewnętrzne fluktuacje, spostrzeżenia i pozostawił tylko to, co naprawdę istnieje poza naszym stosunkiem do tego, otrzymalibyśmy absolutną ciemność.

Przecież wszystko, co postrzegamy, a więc stany nieożywione, roślinne i zwierzęce, to tak zwane doznania wstępne, które są nam dane, abyśmy mogli osiągnąć poziom prawdziwej rzeczywistości.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Odłącz się od wszystkiego, co ziemskie!”


Jeśli nie ma punktu w sercu…

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest różnica między metodą kabalistyczną a innymi metodami? Pan mówi, że inne metodologie nie mają możliwości przyciągania światła.

Odpowiedź: To nie jest tak, że nie mają możliwości przyciągania światła. Jeśli człowiek nie ma punktu w swoim sercu, czyli podstawy dla rozwoju swojej duszy, to nie można mu niczego udowodnić ani pokazać. Sam nie potrafi odkryć się, aby dowiedzieć się, jaka metoda jest dla niego odpowiednia, a jaka nie. Dlatego ludzie rozwijają się metodą prób i błędów.

Jesteśmy w tym życiu ciągle zdezorientowani, wymyślamy coś, myślimy że istniejemy w jakiejś rzeczywistości, w imię jej. A potem, jeśli w kimś pojawia się punkt w sercu, przychodzi do Kabały i zaczyna z tego punktu budować w sobie prawidłowe postrzeganie rzeczywistości.

Takich ludzi jest niewielu. Dzisiaj są ich setki tysięcy, może nawet kilka milionów, razem z zainteresowanymi, popierającymi. Ale jest to bardzo ograniczona liczba osób. A wszyscy inni, którzy nie mają zarodka realnego stanu, nie mogą go rozwinąć. Żyją jak miliardy ludzi w odczuciu tego świata i nie mogą realnie stworzyć sobie obrazu następnego poziomu. Istnieją zwyczajnie na tym świecie.

Ale co mogą zrobić? Stopniowo, pod wpływem cierpienia, zaczną odczuwać swoją niewystarczalność i przyłączą się do tych, którzy mają obraz wyższego świata. Takim sposobem wszyscy wejdą w ten obraz, ponieważ będą połączeni swoimi pragnieniami.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Odróżnienie Kabały od innych metod”


Nie jest łatwo zajmować się Kabałą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co dzieje się z ludźmi, którzy odchodzą z kabalistycznej grupy? Czy jakby odłączają się czy też pozostają wewnętrznie w systemie?

Odpowiedź: Wśród tych, którzy odeszli są tacy ludzie, którzy praktycznie zapominają o tym okresie życia. W końcu najważniejszą rzeczą którą człowiek żyje – jest dążenie do świata obdarzania, wyższego świata lub nie.

Gdy ludzie tracą to pragnienie, wracają znowu do zwykłego ziemskiego systemu wartości i normalnie istnieją, nie mają już nic innego. Podświadomie, gdzieś głęboko za móżdżkiem, za tylnym mózgiem, rozumieją, że jest coś innego, ale zagłuszają to w sobie: „kiedyś może…”.

Albo życie nie wydaje im się już takie płaskie, kiedy człowiek, jak motylek leci do słońca i chce wygrzewać się w jego promieniach. Już czują, że jest inny świat, inne życie, ponieważ w jakimś stopniu świecenie pozostaje.

Myślę, że odchodząc od nas, nie mają absolutnie pełnej radości na tym świecie. A kto ją w ogóle dzisiaj ma? Ale poczucie, że istnieje coś innego, wyższego, nieustannie gryzie człowieka, tylko trudno to osiągnąć, dlatego myślą: „Odłożę to na później”.

Co zrobić? To nie jest łatwa sprawa. Mówię jako człowiek, który w Kabale jest od 1975 roku. Ci którzy naprawdę pozostają, są oczywiście bohaterami. Główny skład światowej grupy to ludzie, którzy przyszli do nas na przełomie wieków.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Dlaczego ludzie opuszczają Kabałę?”


Wspólne działanie

каббалист Михаэль Лайтман Obecnym etapem naszego rozwoju jest rozpowszechnianie, ponieważ świat potrzebuje właściwych wzajemnym relacji, inaczej mówiąc, wzajemnego poręczenia (arwut). Powiedzmy, że wszyscy się zgadzają: „Tak, musimy być wzajemnie połączeni, w przeciwnym razie będziemy się nawzajem zjadać”. Ale jak dojść do wzajemnego porozumienia?

I tu na scenę wchodzi Kabała. Nie jest to etap wstępny, kiedy mówimy: „Bądź dobrym chłopcem”, ale Kabała, ponieważ bez wyższego światła i jego przyciągania do siebie nie zmienisz się. Zawsze będziesz przeciwstawiał się innym. Dlatego Kabała jest potrzebna ludziom.

Muszą zadbać o to, by traktować siebie nawzajem życzliwie, ponieważ natura zobowiązuje do wzajemnego poręczenia. Znajdujemy się na małej kuli gdzie jesteśmy ze sobą całkowicie powiązani. Nie zależy to od nas, jest to warunek wiążący nas z góry, od natury, która zamknęła nas razem: „A teraz radźcie sobie”.

Albo będziemy urządzać spory, w których jeden drugiemu będzie wbijał nóż, albo spróbujemy dojść do porozumienia między sobą. W jaki sposób mamy dojść do porozumienia, jeśli wszyscy jesteśmy egoistami i myślimy tylko o tym, jak osiągnąć coś poprzez drugiego? Jednocześnie zdając sobie sprawę, że nie da się już kosztem drugiego, że skoro system jest okrągły, to musimy działać razem.

Centrum tego systemu powinno być wspólnym celem dla wszystkich: nie ja, nie ty, nie każdy dla siebie, ale właśnie centrum systemu. Jak zmienić siebie, swoją naturę? Po raz pierwszy w historii dochodzimy do konieczności zmiany nie technologii, nie społeczeństwa, ale samego człowieka.  I wtedy Kabała wkroczy na scenę, jako jedyny sposób przyciągnięcia siły naprawy.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Wszystkiemu jest winny Laitman?!”


Lustro duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ciągle Pan powtarza: „Nie patrzcie na twarze przyjaciół, to bardzo przeszkadza. To wszystko są wasze pragnienia”. Jak w ogóle na nich patrzeć, jak przyłączyć ich do siebie?

Odpowiedź: Wszyscy są twoją częścią, tak samo jak cały świat. Ale ponieważ kiedyś rozbił się na kawałki, teraz czujesz, że wszyscy są od ciebie oddzieleni, odlegli, przeciwni. Jeśli złożysz te kawałki, to zobaczysz, jak wewnątrz nich powstaje obraz.

Co oznacza „obraz”? – Właściwości! Nie twarz i ciało, a właściwości wzajemności, miłości, obdarzania, scalenia. To istotnie jest Stwórca. Ty sam Go tworzysz, formujesz z tego, że łączysz w sobie swoje rozbite właściwości. To wszystko, nie ma nic innego. Poza tobą nic nie istnieje. Wszystko jest twoje, wszystko jest tylko tobą.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zwierciadło duszy”


Człowiek bez duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli człowiekowi, który zajmuje się rozwojem duchowym, zostaje zabrane pragnienie, tak że nie może nawet ruszyć palcem, jak może rozwijać się dalej bez pragnienia?

Odpowiedź: To są po prostu metamorfozy, przez które musimy przejść. Przede wszystkim musisz podłączyć się do grupy, do nauki i odkryjesz, że musisz uformować nowe pragnienie. Nie zmieniasz samego pragnienia, a intencję. To znaczy zniknęła motywacja: według czego się poruszyć.

Wcześniej poruszałeś się dla siebie, zdając sobie sprawę, że musisz robić miliony rzeczy na świecie żeby napełniać się, dopóki nie uświadomisz sobie, że składasz się z pragnienia i napełnienia, a twój umysł istnieje tylko po to, aby pomóc ci napełnić siebie.

Człowiek jest bardzo prostą maszyną, pewnego rodzaju pudełkiem, które pragnie się napełnić. Ma ręce, nogi, głowę, język, oczy, uszy. I ten robot szuka, czym w danym momencie może się maksymalnie napełnić przy najmniejszym wysiłku. Optymalne napełnienie zgodnie z pojawiającymi się wewnętrznymi potrzebami – jest tym czym jesteśmy, bardzo prymitywnymi, bardzo prostymi.

A teraz następuje przeprogramowanie tego pudełka z rękami-nogami. Człowiek powinien przeprowadzić je sam, zrozumie co robi, uświadomić sobie, zgodzić się z tym: jak mam się teraz przeprogramować, żeby moje napełnienie było napełnieniem innych.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Człowiek bez duszy”


Jak w kosmicznej przestrzeni

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: W Kabale, w przeciwieństwie do innych metod, człowiekowi stale daje się wybór. W innych miejscach trafia do środowiska, które go tłumi. A u nas może swobodnie odejść nawet po pięciu latach.

Odpowiedź: W procesie nauki Kabały, człowieka ciągle odrzuca z jej studiowania i trzeba się wzmacniać na nowo, szukając celu co chwilę.

Ta chwila wciąż znika, dlatego że każda minuta jest dla człowieka punktem w drodze, który nie ma swojego kierunku, i musi na każdym kroku ponownie szukać wektora, aby nie skręcić w drugą stronę. Aby cały czas poruszać się po prostej, musi w każdym punkcie znaleźć swój kierunek.

Buduje sam swoją własną drogę. Gotowej drogi generalnie nie ma! To jak w kosmicznej przestrzeni: czy jesteś tam do góry nogami, poziomo, pionowo – nieważne jak, nie masz żadnych punktów orientacyjnych, za każdym razem sam musisz sprawdzać i wybierać je.

I to w każdej minucie! Nie jesteś w stanie oprzeć się, obrać jakiegoś kąta i podążać za nim, Nie ma z czego mierzyć!

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Różnica między Kabałą a innymi metodami”


Zwieńczenie pracy kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W pracy duchowej od kabalisty zależy tylko to, jak buduje ekran? Czy to wszystko?

Odpowiedź: Oczywiście. Ale to jest wynik ogromnej ilości wewnętrznych działań, decyzji, analiz. Jest to ukoronowanie całej pracy kabalisty. Ale ekran nie jest budowany przez niego. Kabalista przygotowuje wszystkie warunki do tego, aby go zdobyć, i wówczas następny stopień obleka się w niego i daje mu ekran. W taki sposób cały czas podnosi się.

Jakby sam siebie podnosił. Są teraz takie dwupoziomowe urządzenia zaprojektowane do maszyn, samochód jakby sam się podnosi, przesuwa się łącznik w górę i ponownie w górę, i tak porusza się do przodu progresywnym, schodkowym, start-stopowym ruchem.

W Kabale taki ruch wiąże się z analizą każdego kroku: najpierw upadek (lewa linia), potem jego uświadomienie, następnie rozpoczęcie pracy z nim i tak dalej.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Kabaliści przeciw jasnowidzom”