Artykuły z kategorii Wiadomości

Gdzie jest Bóg?

каббалист Михаэль ЛайтманGdzie jest Bóg? W każdym miejscu, gdzie pozwalają Mu wejść”. Menachem Mendl z Kocka

To prawda.

Pytanie: A my nie pozwalamy Mu wejść?

Odpowiedź: Odrzucamy Go, odsuwamy od siebie. Dlatego jesteśmy wewnątrz nieszczęśliwych fizycznych praw. A jeśli zaczniemy próbować wprowadzać do naszego świata Stwórcę, to znaczy właściwość obdarzania, miłości, połączenia, zjednoczenia, jeśli pozwolimy tym siłom działać w nas, to wtedy rzeczywiście odkrywamy Stwórcę.

Pytanie: A czym jest odkrycie Stwórcy? Słyszę, widzę, czuję Go?

Odpowiedź: Wewnątrz siebie. Czuję że działam zgodnie z prawami uniwersalnego połączenia i miłości.

Pytanie: I to oznacza, że odkrywam Stwórcę?

Odpowiedź: Tak.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Czy można zarządzać przeznaczeniem?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Aby stać się bogatym i odnosić sukcesy, wymagany jest talent, wysiłek i powodzenie.

Włoscy naukowcy z Uniwersytetu w Katanii stworzyli komputerowy model z 1000 osób, testowali ich przez 40 lat i doszli do wniosku, że ludzie którzy odnoszą największy sukces i są bogaci, to nie ci którzy są najmądrzejsi, ale ci którzy mają powodzenie.

Odpowiedź: Oczywiście, to przeznaczenie. Tylko tyle! Aby zarządzać swoim przeznaczeniem, trzeba być kabalistą, czyli wznieść się ponad przeznaczenie – do tej siły, która nim zarządza. Przeznaczenie jest tym co przeznaczone jest dla człowieka, i w Kabale nazywa się to „droga cierpienia”. Lecz można wznieść się ponad to i samemu zarządzać swoim przeznaczeniem.

Ostatecznie wszystko co ci się przydarzy, będzie naturalnie przebiegać, zgodnie z prawami natury, ale to jak je wykorzystasz, zależy od ciebie. Ponieważ wtedy zrozumiesz naturę, jesteś z nią w kontakcie i dlatego zarządzasz swoim przeznaczeniem.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Szczęście kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest dla Pana szczęście?

Odpowiedź: Szczęście to nieustanne poznawanie rzeczywistości, która się przede mną odkrywa. Tak jak jedziesz drogą a przed tobą odsłaniają się coraz to nowe widoki, tak samo nieustanne odkrycie rzeczywistości, ciągle nowej rzeczywistości, w nowych odsłonach – to jest szczęście.

Co więcej, to szczęście nie jest subiektywne, powinno być obiektywne. Powinno być takie, że czujesz je nie w sobie, lecz we właściwości obdarzania, we właściwości miłości, we właściwościach, wychodzących poza ramy siebie. Oznacza to, że człowiek musi najpierw nabyć takie właściwości, które w niczym go nie ograniczają. Wtedy już można mówić o szczęściu.

Pytanie: Ale okazuje się, że jadę drogą bez mapy? To znaczy że wszystko odkrywa się nieoczekiwanie bez żadnej trasy?

Odpowiedź: Wszystko odkrywa się niespodziewanie. To właśnie dzięki twojej nieograniczoności, rozszerzenia świadomości i wszystkiego innego. Ale jednak wszystko to w każdym momencie czasu jest ograniczone, dlatego że jedziesz, cały czas poruszasz się do przodu.

Dlatego Kabała (po hebrajsku „otrzymywanie”) nazywa się właśnie tak, czyli jest to nauka o poznaniu, o otrzymywaniu, o nabywaniu. Ale w rezultacie tej drogi mówi się o tym, że osiągamy poznanie Absolutu. A tam już, z pewnością nie ma żadnych zmian.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Co robić, gdy nie ma już siły, by żyć?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Mówi się, że obecnie panuje głód dotyku. Szczególnie w dzisiejszych czasach. Wiele osób cierpi z tego powodu, nawet nieświadomie.

Według ekspertów odczuwamy głód dotyku, gdy istnieje rozbieżność między ilością dotyku, którego pragniemy, a ilością, którą faktycznie otrzymujemy. Jest to bardzo podobne do normalnego uczucia głodu. W tym sensie nawet dotknięcie psa, kota lub innego zwierzęcia już zapewnia ulgę w tym głodzie.

Dlatego teraz w Ameryce zabierają zwierzęta ze schronisk. Wiele osób przyjeżdża tam, aby zabrać porzucone wcześniej koty i psy. Dziś jest taka tendencja na świecie: mieć coś bliskiego, ciepłego, a ja oddam temu swoje ciepło. Co Pan sądzi o tym trendzie?

Odpowiedź: Oczywiście, kiedy nie mogę zwyczajnie dotknąć człowieka, mogę przynajmniej dotknąć zwierzę.

Pytanie: Ale to dobrze, prawda? Przynajmniej dasz komuś ciepło.

Odpowiedź: Nie mogę sobie wyobrazić tych zewnętrznych kontaktów, dotykowych, które zastąpiłyby wewnętrzny kontakt serc. Tego nie da się zastąpić. A jeśli jest kontakt wewnętrzny, to nie przeszkadza temu odległość, a ciało nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia. Powiedzmy, że masz psa i bawisz się z nim. Nie mam nic przeciwko temu, ale nie jest to coś, czego naprawdę powinniśmy doświadczać.

Pytanie: Tylko człowiek z człowiekiem może połączyć serca?

Odpowiedź: Tak, ale nie fizycznie czy przez dotyk.

Pytanie: A w jaki sposób można połączyć się z sercem?

Odpowiedź: W ciągłym dążeniu. Kiedy czujesz, że starasz się dla innych i otrzymujesz od nich odpowiedź. Wtedy czujesz, że jedno serce i drugie serce naprawdę się otworzyły i istnieje między nimi wspólna przestrzeń. I w tej wspólnej przestrzeni czujesz miłość, zrozumienie, wzajemność, uczucie.

Pytanie: Czy to również pochodzi z głodu?

Odpowiedź: Oczywiście, wszystko pochodzi z głodu.

Pytanie: Czym jest ten głód, który przyciąga serce do serca?

Odpowiedź: Niedobór sił życiowych. Ale nie zwierzęcych, tylko duchowych. Mogę je poczuć tylko wtedy, gdy połączę się z drugą osobą w ten sposób.

Pytanie: Człowiek mówi: „Nie mam siły”. Nawet jeśli ma jedzenie i pieniądze, mówi, że nie ma siły, by żyć. Czy to oznacza, że szuka innego serca?

Odpowiedź: Tak! Nieświadomie czuje, że nie ma dla kogo żyć! Życie przecież zbudowane jest na tym, że płodzisz, rodzisz, wychowujesz, dajesz i to samo czujesz od innych. I to wzajemne wypełnianie się jest życiem. Niemożliwe jest dawanie komuś bez otrzymywania.

Pytanie: Czy te czasy właśnie nadchodzą?

Odpowiedź: Mam taką nadzieję.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Najwyższa mądrość Tory

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Aleksander pyta: „Proszę mi wyjaśnić, jak to możliwe, że inteligentni, myślący, wykształceni ludzie mogą zgadzać się z tym, że kobieta została stworzona z żebra mężczyzny, że węże mówią, że istnieją magiczne rajskie jabłka, po których zjedzeniu się przejrzy – i wiele, wiele innych rzeczy tego typu, które można znaleźć na każdej stronie Biblii.

Gdzie się podziewa nasz rozum? Przecież jasno widzimy, że w naturze tego nie ma. Dlaczego się na to zgadzamy? Właśnie dlatego jestem ateistą – nie potrafię się z tym pogodzić. Jak Pan, człowiek wykształcony i inteligentny, to sobie tłumaczy?”

Odpowiedź: Tłumaczę to sobie bardzo prosto. Po prostu zagłębiam się w to, co mówi Biblia, wgryzam się w nią, wkopuję. I tam znajduję zupełnie inne wyjaśnienia, inne warstwy, które mnie zadziwiają. Nie po prostu zadowalają – zadziwiają swoją głębią i sensem.

Odkrywam nieustannie nowe znaczenia, jedno po drugim, i widzę, że dla tego, kto nie chce ich zgłębiać, nasz świat – nawet bez biblijnych interpretacji – pozostaje zagadką i czymś pustym. A ten, kto wgryza się w ten tekst i rozumie jego metaforyczność, ten naprawdę odkrywa dla siebie Wyższy Świat.

Pytanie: W Pana programach „Tajemnice wiecznej księgi” bardzo często Pan to wyjaśnia. Ale dla tych, którzy pytają teraz: po co w ogóle ta powierzchowna warstwa tekstu – wąż, kobieta z żebra mężczyzny? Po co mieszać ludziom w głowach? Czy nie można napisać od razu: „Spójrzmy w głąb”, i opisać, co tam się naprawdę kryje?

Odpowiedź: Ludzie dawniej patrzyli w korzeń działania, w źródło problemu – i dlatego tak to opisywali.

Pytanie: Patrzyli w źródło i pisali „wąż”. Jakiego problemu dotyczy ten obraz?

Odpowiedź: Widzieli, że jedynym obrazem z naszego świata, który odpowiada temu działaniu, jest obraz węża.

Pytanie: O jakim działaniu mowa?

Odpowiedź: O kłamstwie, egoizmie, oszustwie i tym podobnych. Wewnętrzne odczucia sił świata prowadziły ich do takiego języka. W gruncie rzeczy pisali to, co czuli – te wewnętrzne siły i pragnienia.

Pytanie: I można powiedzieć, że za każdym słowem Tory kryje się taki głęboki sens?

Odpowiedź: Absolutnie tak! Za każdym słowem.

Pytanie: Proszę powiedzieć – o czym jest Tora? Wielu ludzi myśli, że to zbiór praw, książka historyczna opisująca dzieje narodu. Czy tylko o to chodzi?

Odpowiedź: To wszystko oczywiście tam jest – ale nie tylko. Tora mówi o człowieku, o jego miejscu w przyrodzie, o jego historii i przyszłości.

Pytanie: Mówi Pan „o człowieku” – o każdym człowieku?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czyli jak mam na to patrzeć – to tekst zewnętrzny czy o mnie?

Odpowiedź: To o tobie.

Pytanie: I tak mam zacząć czytać?

Odpowiedź: Tak. Sama Tora to przewodnik po tobie i świecie, w którym żyjesz.

Pytanie: „W świecie” – ma pan na myśli ten świat, w którym teraz żyjemy?

Odpowiedź: Oczywiście.

Pytanie: Ta księga, napisana 3000 lat temu, mówi o dzisiejszym świecie?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Do czego mnie wzywa, tak naprawdę?

Odpowiedź: Wzywa cię, żebyś nie pozostał w ograniczonym postrzeganiu świata, ale starał się odkryć go głębiej.

Pytanie: Co wtedy zobaczę?

Odpowiedź: Siły, które tobą kierują i które kierują otaczającym cię światem. A potem odkryjesz jedną jedyną siłę, która kryje się za wszystkimi tymi siłami.

Pytanie: Czyli ta księga prowadzi mnie do tej jednej siły? Im głębiej będę w nią wchodzić, zdejmować warstwy, tym bliżej będę tej jednej siły? To jest cel Tory?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Mówimy o Stwórcy?

Odpowiedź: Oczywiście.

Pytanie: Aleksander patrzy na to wszystko z zewnątrz. Mówi: „Przecież nie widzimy tego w przyrodzie”. To jego spojrzenie, na razie jednowarstwowe. Ale mimo to – co to jest „raj”? Co to za siła?

Odpowiedź: Raj to stan człowieka, który przenika wszystkie warstwy natury. To jego odczucie. To, czym się wypełnia, nazywa się „ogrodem Eden” czy „drzewem poznania dobra i zła” i tak dalej.

Pytanie: Co oznacza, że kobieta została stworzona z żebra mężczyzny – że z żebra Adama stworzono Chawę?

Odpowiedź: Mężczyzna i kobieta symbolizują tu dwie części stworzenia. Kobieta jest bardziej żywa, mądra, powiedziałbym – przebiegła. Ale ona realizuje program stworzenia. Popycha mężczyznę, by był bardziej aktywny – i tak jest do dziś. Trudno nam dziś jeszcze zrozumieć, jaka jest rola mężczyzny, a jaka kobiety. Ale są one ze sobą powiązane tak, aby w każdym działaniu natury ujawnić siłę, plan, cel Stwórcy.

Pytanie: Co oznacza „żebro”? Czym ono jest?

Odpowiedź: Żebro to taka część pragnienia mężczyzny, która może połączyć się z pragnieniem kobiety i współistnieć z nim. Czyli część w mężczyźnie, która może stać się podstawą kobiety.

Pytanie: A gdy mówi Pan „mężczyzna”, co Pan ma na myśli?

Odpowiedź: Właściwość obdarzania. A kobieta – właściwość otrzymywania.

Pytanie: I ostatnie pytanie – wąż. Kim on jest?

Odpowiedź: Wąż to chytra istota, w której ukrywa się Stwórca, przez którą pokazuje mężczyźnie i kobiecie, że mogą być ze sobą zgodni tylko w określonym połączeniu. Dlatego zbliżenie mężczyzny i kobiety za pomocą węża jest początkiem życia.

Pytanie: Czy „wąż” to siła, pragnienie? Czym on jest?

Odpowiedź: To siła pragnienia.

Pytanie: Dlaczego szeptał kobiecie? Dlaczego ją nakłaniał? Przecież, jak Pan mówi, jest tam Stwórca.

Odpowiedź: Bo bezpośrednią drogą nie da się tego osiągnąć – tylko przez pozorny podstęp. Ale ten podstęp to w istocie święte oszustwo. Nie po to, by okraść, zyskać kosztem innych, ale by doprowadzić człowieka ze stanu zła do dobra. Dlatego wąż wykonuje wielką i ważną pracę. Nasz świat – kieruje nas ku złu, byśmy przez to zło doszli do dobra.

Komentarz: Więc wąż pełni wielką funkcję…

Odpowiedź: Wąż?! To podstawa życia. Ale do dziś zmagamy się z tym problemem – nie wiemy, gdzie on jest, jak go z nas wydobyć, jak się go pozbyć. On nas otacza, siedzi w nas. Cały czas z nami się zmaga.

Pytanie: Jaka przyszłość czeka węża i nas? Czy on będzie dalej szeptał, a my dalej będziemy go słuchać?

Odpowiedź: Nie. Musimy odkryć prawdziwy obraz świata – wtedy będziemy mogli naprawić węża.

Pytanie: Jaki to obraz? Co mamy odkryć?

Odpowiedź: Musimy wszyscy razem uchwycić tego „węża”, który jest między nami, i trzymać go, dopóki nie zgodzi się działać razem z nami. A gdy powie: „Zgadzam się”, wtedy mu uwierzymy. I świat stanie się inny.

Pytanie: Co znaczy, że ma „działać z nami”? Dokąd wtedy razem z nim dojdziemy?

Odpowiedź: Do odkrycia prawdy – że trzeba być w tej „wężowej mądrości”, ale dla dobra innych.

Pytanie: „Wężowa mądrość” – co Pan ma na myśli?

Odpowiedź: To najwyższa mądrość.

Pytanie: Dlaczego nazwał Pan ją „wężową”? Brzmi to pięknie!

Odpowiedź: Bo to ona tkwi w wężu. On znajduje się między wszystkimi elementami natury i może je połączyć – by z każdego wziąć to, co najlepsze, dla dobra innych.

Pytanie: Więc wąż to coś wzniosłego?

Odpowiedź: Nie ma nic wyższego.

Pytanie: Można węża nazwać inaczej? Mówiliśmy: siła, pragnienie… Jak jeszcze?

Odpowiedź: To najwyższa mądrość.

Pytanie: Dlaczego powiedziano, że „ma pełzać po ziemi”? Gdy zgrzeszył, szepcząc, powiedziano mu: „Od tej pory będziesz pełzał po ziemi i jadł proch”… Dlaczego?

Odpowiedź: Bo pokazał człowiekowi, co jest przyczyną jego cierpienia – i wskazał właściwe rozwiązanie.

Komentarz: Powinno się go więc pochwalić, a on został…

Odpowiedź: Rzecz w tym, że wąż powinien – choć nie jest to wprost powiedziane w Biblii – doprowadzić człowieka do poznania przyszłości. Przyprowadzić Adama i Ewę z powrotem do ogrodu Eden. Tego samego, w którym się narodzili i rozwinęli – ale już w naprawionej formie.

Pytanie: Czyli po wszystkim, po upadku do tego świata, trzeba przejść przez ten świat ze wszystkimi cierpieniami i wojnami – i wrócić do Edenu? I to zadanie węża?

Odpowiedź: Tak. I wtedy ogród Eden objawi się na całej ziemi. Na zawsze.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 07.08.2023


Obiektywne postrzeganie świata

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Naukowcy dokonali jeszcze jednego odkrycia: dowolne przedmioty, od samochodów, ptaków, ludzkich twarzy do liter alfabetu, wyglądają zupełnie inaczej w oczach ludzi zaznajomionych z nimi, niż w oczach tych, którzy dopiero co je zobaczyli.

Odpowiedź: Nauka Kabały różni się od innych nauk tym, że od razu pokazuje człowiekowi świat na następnym poziomie, i dlatego wszystkie obecne i przyszłe badania, które dla egoizmu są zawsze jakimś odkryciem i nowością, w Kabale nie są uważane za nowości i odkrycia.

Kabała od razu daje nam egoistyczną i jednocześnie ponad egoistyczną podstawę postrzegania świata, i dlatego wszystko, co istnieje na tych dwóch poziomach i pomiędzy nimi, człowiek studiujący Kabałę zaczyna postrzegać absolutnie prawidłowo.

Świat nie ma swojego oblicza, swojej formy, swojego wyglądu, dlatego miara percepcji zależy tylko od człowieka – w jakim stopniu postawi się w absolutnie obiektywnym stanie, to znaczy wzniesie się ponad wszystkie swoje doznania.

Ponieważ wszystko co czujemy, odczuwamy w swoich pragnieniach, właściwościach, uczuciach. Gdyby nasze właściwości zmieniły się, postrzegali byśmy drzewa, niebo, ptaki, ziemię, ludzi i wszystko wokół, inaczej niż nam się teraz wydaje. Zależy to od naszych wewnętrznych właściwości.

Jeśliby na przykład przyleciał do nas człowiek z innej planety, to postrzegał by wszystko, co istnieje na Ziemi, zupełnie inaczej, niż my widzimy w naszych właściwościach. Dlatego nie należy mówić, że świat ma jakieś określone, obiektywne niezależne od nas formy, właściwości, prawa. Wszystko to odkrywa się i istnieje tylko w odniesieniu do samego człowieka.

Zapoznajmy się więc z obiektami, ze światem znacznie głębiej: czym one są! Wtedy odkryjemy, że przestajemy widzieć nasz świat i w jego miejsce zaczniemy widzieć wyższy, duchowy świat: siły, wzajemne relacje, wewnętrzne właściwości, które rysują się w nas jak zwykłe, materialne obiekty.

A jeśli wniknąć głębiej, przestaniemy widzieć materialne obiekty, bo nie istnieją. Zobaczymy tylko właściwości, a nie materialne ciała.

Na przykład, mężczyzna jest żonaty prawie czterdzieści lat. Przez ten czas przyzwyczaił się widzieć jakiś obraz w miejsce swojej żony. A żona postrzega go dokładnie tak samo – jako pewien obraz, który uzyskuje się z obserwacji człowieka, jego cechy, wzajemne relacje i wszystko inne. Jak to mówią, ludzie przyzwyczajają się do siebie, nie zauważają w sobie pewnych rzeczy, itd.

Częściowo można to porównać do tego, co by się z nami stało, gdybyśmy zaczęli opanowywać właściwość Wyższego Świata. Po prostu zobaczylibyśmy go zamiast naszego świata.

Jak żona która postrzega swojego męża zupełnie inaczej, niż człowiek z zewnątrz, gdyż jest dla niej pewnego rodzaju obrazem – bardziej wewnętrznym niż zewnętrznym – tak również widzielibyśmy wewnętrzny obraz naszego świata, który nazywamy „Wyższym Światem”. Zobaczylibyśmy siły, właściwości, a nie zewnętrzne otoczki, jakie maluje dla nas nasze pięć zwierzęcych, cielesnych zmysłów.

Każdy z nas może to zrobić. Tylko trzeba studiować Wyższy Świat, i wtedy pojawią się w tobie adekwatne do niego wewnętrzne właściwości. Zaczniesz odczuwać go takim, jaki jest w rzeczywistości. A nasz obrazowy świat obiektów zniknie.

Pytanie: Oznacza to, że jeśli na płaszczyźnie tego świata widzę stół, ścianę, ciebie itd., to wznosząc się ponad płaszczyznę, zobaczę siły?

Odpowiedź: Tak. Siły, rysujące w tobie takie obiekty, które w rzeczywistości nie istnieją.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Nierozwiązany rebus Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy można wpływać na rozwój i przebieg zdarzeń, czy też są z góry przesądzone?

Odpowiedź: Z jednej strony są z góry ustalone, a z drugiej strony mogę wpływać na ich realizację w takim stopniu, w jakim rozumiem, że są z góry ustalone.

Komentarz: Brzmi to jak rebus.

Odpowiedź: Dlatego że istnieją dwa rodzaje wolnej woli: ze strony natury i ze strony człowieka. Jeśli wzajemnie się rozumieją – natura i człowiek (lub Stwórca i człowiek), to wtedy ich plany jednoczą się i realizują. W stopniu, w jakim człowiek jest w stanie uczynić ze sobą to, czego pragnie od niego natura, w takim stopniu przesądza o swoim wzniesieniu się na ten poziom.

Pytanie: A czego chce od nas natura?

Odpowiedź: Abyśmy pragnęli być dobrzy i życzliwi. Być dobrym i życzliwym – aby naprawdę wszyscy-wszyscy-wszyscy byli z ciebie zadowoleni. Ale nie w naszym świecie. W naszym świecie wokół nas są egoiści, i nie może zdarzyć się coś takiego. Kiedy mówię o ludzkości, o naturze, mam na myśli zupełnie inny poziom istnienia.

Pytanie: A kiedy inni będą ze mnie zadowoleni? Co to takiego dobro, którego się ode mnie oczekuje?

Odpowiedź: Kiedy naprawisz wszystkich ludzi, i staną się absolutnie dobrzy i doskonali, naprawieni. To jest twój obowiązek. Przez to naprawiasz siebie. Przecież siebie widzisz w ludziach. Widzisz swoje odbicie. W taki sposób naprawiasz Stwórcę.

Komentarz: Stwórcę trzeba naprawiać?

Odpowiedź: Oczywiście. Trzeba Go stworzyć! Ponieważ Stwórca nie istnieje, musisz Go stworzyć! I cały czas starać się uczynić Go by był coraz lepszy. Tak jest powiedziane w Torze: „Wy stworzyliście Mnie”.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Kiedy przychodzi szczęście

каббалист Михаэль Лайтман Gdy już człowiek przekona się, że nie ma nic w rękach, ale ma za sobą długą drogę, którą pokonał, szukał, cierpiał, próbował coś ze sobą zrobić i widzi, że nie jest w stanie, wtedy zwraca się do Stwórcy.

Pytanie: Gdzie tu jest element szczęścia i w którym momencie?

Odpowiedź: Czujesz, że nie masz nic innego oprócz Stwórcy. Musisz do Niego wołać i po prostu przekonać, uprosić, ubłagać, albo zmusić, nakłonić…

Komentarz: Odpowiedzieć.

Odpowiedź: Tak, po prostu zażądać odkrycia.

Pytanie: Czy ten moment jest momentem szczęścia?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: A cała droga – można powiedzieć, że była…

Odpowiedź: A cała droga była także skierowana ku odkryciu Stwórcy, dlatego że wszystko, czego pragnąłeś na swojej duchowej drodze, to nabycie właściwości obdarzania i miłości. Tylko nie mogłeś zwrócić się do Stwórcy…

Komentarz: Z rozbitym sercem.

Odpowiedź: Tak, prawidłowo zwrócić się. A teraz to zrobiłeś. Dzisiaj ludzie są już zmęczeni i dlatego mogą to usłyszeć.

Pytanie: Czyli ludzie, tak czy inaczej, chcą obecnie osiągnąć prawdziwą modlitwę?

Odpowiedź: Gdybyśmy nie oszukiwali się środkami masowej informacji i innymi rzeczami, to można by było powoli wyjaśnić, czym jest szczęście.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Ty sam rysujesz swój własny świat

каббалист Михаэль Лайтман Istnieje takie prawo natury, twarde, bardzo twarde prawo, które mówi, że mój stosunek do innych determinuje ich stosunek do mnie.

To jest dla nas bardzo dziwne. Ale jeśli będziemy próbować, starać się, to oczywiście stopniowo zobaczymy, że świat zależy tylko od naszego stosunku do niego i będzie się zmieniał na lepsze.

To znaczy, że sam rysujesz swój własny świat.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 03.01.2022


Czy śmierć otwiera drogę do nieba?

каббалист Михаэль Лайтман Dziennikarz: Niedawno przeczytałem bardzo piękną historię.

Do kowala przyszła śmierć z kosą i poprosiła go o naostrzenie kosy.

A on w przerażeniu ostrzył kosę, myśląc, że Śmierć przyszła po niego. Ostrzył ją i mówił: „Nie mogę uwierzyć, że trzymam w rękach broń, która skosiła tylu ludzi”.

Nagle Śmierć podskakuje do niego i mówi: „Nikogo nie zabiłam, ani jednej osoby! To nie ja, to wy zabijacie się nawzajem i obwiniacie mnie.

Kiedyś byłam piękną dziewczyną. Spotykałam ludzkie dusze i odprowadzałam je do miejsca spoczynku. A dziś ubrałam się na czarno, żeby nie było widać na mnie krwi. Założyłam kaptur, aby nie było widać łez, które wypłakałam, ponieważ nie mogę powstrzymać tego horroru waszej nienawiści: tych wojen, krwi i tak dalej. I dziś jestem starą kobietą. To wy mnie taką uczyniliście”, powiedziała Śmierć. Biorąc kosę, odwróciła się i odchodzi.

Wtedy on cicho zapytał ją: „Dlaczego więc masz kosę?”.

A ona na to mówi: „Droga do raju – już dawno zarosła trawą”.

Odpowiedź: Wspaniale!

Pytanie: Pięknie! Więc my… jak zawsze kogoś obwiniamy. Robimy to w straszny sposób: śmierć w kapturze, w czarnym ubraniu, z kosą. I nie widzimy, że…

Odpowiedź: Że w rzeczywistości jest to droga do raju.

Pytanie: Że to jest droga do raju?

Odpowiedź: Tak, faktycznie tak jest.

Pytanie: Tak?

Odpowiedź: Oczywiście. Według Kabały nasz świat jest najgorszym ze światów, najniższym ze światów. Nie ma więc czego żałować, że to się kończy.

Pytanie: Drugie pytanie, które chciałem zadać – które ona, Śmierć, zadała. Powiedziała: „To wy! Spójrzcie na siebie! To wy jesteście tacy, nie ja! Stworzyliście mój przerażający obraz, a sami jesteście tacy przerażający”.

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czy to zwrócenie się ku sobie jest główną rzeczą, którą człowiek powinien zrobić?

Odpowiedź: Oczywiście. Człowiek sam siebie zabija każdego dnia, zamiast stać się wolną, jasną i wieczną istotą.

Pytanie: A w co zamieni się ta śmierć z kosą?

Odpowiedź: Konieczne jest zabicie egoizmu w człowieku.

Pytanie: Sam człowiek w sobie?

Odpowiedź: W sobie samym – tak.

Pytanie: I co wtedy ujawnię? O widzę taką śmierć.

Odpowiedź: Że zabija cię twój egoizm i to ty powinieneś go zabić.

Pytanie: I jaką wtedy będę miał postawę wobec śmierci, która przyjdzie do mnie tak czy inaczej?

Odpowiedź: Spokojną. Wyciszoną!

Pytanie: I nie będę jej tak postrzegał?

Odpowiedź: Wcale! To przejście z jednego stanu w drugi.

Pytanie: Więc w zasadzie mogę sobie wyobrazić tę śmierć z kosą jako coś takiego – w lekkiej sukience, – no, nie mówię „kobieta” – coś bardzo lekkiego? Mogę tak podejść?

Odpowiedź: Tak, śmierć jest lekkim stanem.

Pytanie: Tak? Czyli to my malujemy ją jako czarny stan, kiedy to ta czerń istnieje we mnie? Kiedy jest we mnie egoizm?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A kiedy zacznę z nim pracować, wszystko się zmieni?

Odpowiedź: Tak. Wyrzekasz się egoizmu i wkraczasz w jasny świat.

Pytanie: Śmierć wygląda na zupełnie lekki stan?

Odpowiedź: Oczywiście. W tobie zostaje zabita tylko właściwość egoizmu.

Pytanie: A co pozostaje?

Odpowiedź: Niewielka właściwość altruizmu, która była w tobie, ale nie zadałeś sobie trudu, aby ją rozwinąć.

Pytanie: A kiedy ją rozwinę, wszystko się dla mnie zmieni?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A kiedy Panu mówią, powiedzmy, że droga do raju jest zbyt zarośnięta i trzeba ją oczyścić, to co Pan sobie wyobraża?

Odpowiedź: Należy skierować się do tego wejścia do raju – znajduje się ono we właściwości obdarzania i miłości, i starać się wydeptać, udeptać tę ścieżkę dla wszystkich.

Pytanie: A kiedy mówią: „zarosła”, to czym jest zarośnięta ta droga?

Odpowiedź: Egoizmem. Karmimy tę drogę naszym egoizmem. Ona oczywiście jest zarośnięta. Nie pozwalamy jej się przejawić – właściwości obdarzania i miłości. Wypielmy tę drogę.

Pytanie: Czyli nie można tak łatwo przejść przez tę drogę? Naprawdę trzeba ją kosić?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A „kosa musi być naostrzona”?

Odpowiedź: Musi być naostrzona.

Pytanie: I robi to sam człowiek?

Odpowiedź: Oczywiście. Tak.

Pytanie: Co to znaczy, że „naostrzyłem kosę i kosiłem”?

Odpowiedź: Wychodzę naprzeciw swojemu egoizmowi i chcę po prostu ciąć, kosić, wycinać, aż praktycznie zniknie.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 18.08.2022