Artykuły z kategorii Wiadomości

Podczas przekraczania granicy między życiem a śmiercią

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Co 40 sekund na świecie dochodzi do samobójstwa. Co roku ponad milion osób popełnia samobójstwo. Większość to młodzi ludzie w wieku od 15 do 30 lat. Nie giną na wojnach, choć nie jest to mniejszy smutek. Zobaczcie jak dużo jest tego obecnie. To nie umieranie z głodu, czy chorób. Nawet pozornie człowiek wygląda na zamożnego, pomyślnie odnosi sukcesy a życie kończy samobójstwem. Co się dzieje?

Odpowiedź: Pustka. Pustka – nie ma nic. W dodatku taka pustka, która naciska, rozrywa, nie pozwala zasnąć, nie da się jej zapędzić nawet narkotykami do środka siebie. I nic innego człowiekowi nie pozostaje. Musimy odpowiednio patrzeć na życie. Należy zadbać o wychowanie.

Pytanie: Co człowiek powinien osiągnąć?

Odpowiedź: Sens życia. A sens życia zaczynamy rozumieć wtedy, gdy przechodzisz granicę życia i śmierci. Tylko wtedy możesz właściwie ocenić, po co żyjesz, kiedy życie dla ciebie jest mniej warte, niż samo w sobie powinno być. Wtedy możesz wznieść się ponad swój egoizm, powyżej swojego życia.

Pytanie: Czyli kiedy nie chwytam się tego, nie trzymam się każdego pragnienia?

Odpowiedź: Nie! Nie tylko się nie trzymasz, ale żyjesz tym, że w każdej minucie wyrzekasz się swojego egoizmu i wznosisz się ponad niego. W każdej minucie jesteś ponad śmiercią, jakby przeżywasz ją. Na tym polega oderwanie od naszego świata i wejście w wyższy świat.

Komentarz: To bardzo trudne.

Odpowiedź: To nie jest trudne, to szczęśliwa możliwość dla nas wszystkich.

Pytanie: Tak więc nie cenić mojego egoistycznego życia?

Odpowiedź: Nie! W żadnym wypadku! A co tu cenić?

Człowiek, który chce osiągnąć prawdziwe istnienie, powinien gardzić tym życiem samym w sobie i cenić je tylko za to, że jest podłożem, podstawą do zbudowania na nim wyższego życia. A wyższe życie jest ponad śmiercią, kiedy w każdej chwili umierasz w zwierzęcej formie i rośniesz w formie duchowej.

Rozwój w duchowej formie następuje, gdy żyjesz poza sobą. Nie dla siebie, lecz poza sobą. Czyli dla dobra Stwórcy, lub dla dobra systemu, dla dobra ludzkości, nie ważne czego. Najważniejsze jest wydostanie się ze swojego „ja”.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 12.06.2018


Jedyna metoda wychowania dzieci

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Światowe Uniwersytety przeprowadzają w dziedzinie wychowania różnego rodzaju badania. W Północnej Karolinie naukowcy doszli do wniosku, że wszystko zależy od miejsca, w którym dziecko się urodziło. Na przykład w Kenii śledzą za każdym krokiem dziecka, podczas gdy w Europie uważa się to za przemoc.

Czy istnieje jedyna metoda, zgodnie z którą można wychowywać dzieci?

Odpowiedź: Wychowywać można na wiele różnych sposobów. Ale najważniejsze – aby rozwijać w dziecku poczucie braku drugiego ramienia stojącego obok, aby ludzie byli sobie bliżsi.

Podstawa psychologiczna człowieka może być różna, ale ludzie muszą zdać sobie sprawę, że ich wspólnota, wzajemne zrozumienie, zbliżenie – nie fizyczne, a właśnie wewnętrzne, powinno się obowiązkowo rozwijać. W przeciwnym razie może nic nie pozostać z ludzkości.

Musimy zrozumieć, że żyjemy w integralnym środowisku, gdzie wszystko jest ze sobą powiązane. Dziecko powinno uczyć się tego od dzieciństwa. Musi wiedzieć, że tylko w ten sposób ludzkość ma prawo istnienia, i dlatego dziecko musi dobrze odnosić się do innych, a oni – do niego.

Wzajemna pomoc, wzajemne relacje, wzajemne zrozumienie – te kategorie od urodzenia muszą znajdować się w aparacie pojęciowym dziecka! Żeby ukierunkować małego człowieczka na współpracę z innymi, należy go prawidłowo wychować. I nawet jeśli on nie bardzo tego chce, nawyk staje się drugą naturą.

Ale cała ludzkość musi zrozumieć, że sami wpędzamy się w katastrofę!

Jeśli spojrzeć na nowoczesne bajki, tam tylko jeden drugiego bije i jeszcze się przy tym śmieją! A gry jakie są okrutne! Wszystko to jest bardzo okrutne, straszne, złe, a powinno być wręcz przeciwnie, zupełnie odwrotnie!

Jest mi bardzo przykro, że ludzkość niczego nie słyszy. Niemniej jednak, nie dziwi mnie to, ponieważ, to jest cała nasza natura. Ale fakt jest taki, że niemniej jednak tę naturę należy korygować i wznieść się ponad nią, ludzkość w końcu musi to zrozumieć. A na razie, niestety jeszcze nie rozumie tego.

Dlatego konieczny jest na całym świecie zorganizowany zespół, aby cała ludzkość zaczęła się poruszać w kierunku zjednoczenia, w przeciwnym razie świat nie ma żadnych szans na przetrwanie.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Do piekła czy do nieba?

каббалист Михаэль Лайтман Dziennikarz: Jest taka przypowieść czy też anegdota:

W Niebiosach odbywa się rozdzielanie – do piekła lub do nieba. Nadchodzi kolej słynnego kaznodziei, on jest spokojny i nagle zostaje wysłany do piekła.

Mówi: „Jak mogę iść do piekła?! Przede mną wysłano do nieba pewnego brawurowego kierowcę. Na to mu odpowiadają: „Co ty sobie myślałeś? Na twoich kazaniach wszyscy spali. A kiedy on woził ludzi, wszyscy się modlili”.

Jak mamy się do tego odnosić? Czy powinniśmy być naprowadzani na modlitwę, dopóki żyjemy, czy jak powinno się to odbywać?

Odpowiedź: Jesteśmy naprowadzani. Jeśli staramy się osiągnąć połączenie ze Stwórcą, to stawia się nam różnego rodzaju przeszkody, warunki, a my chcąc nie chcąc widzimy, że nie możemy w żaden sposób spełnić tych warunków. Chyba, że otrzymamy poważną pomoc z góry.

Pytanie: Jeśli więc dążymy do połączenia ze Stwórcą, to możemy być wdzięczni za wszystkie te rzeczy i te przeszkody?

Odpowiedź: Za pałkę.

Pytanie: Cały czas Pan powtarza: „Pocałuj pałkę, która cię bije”. Więc ją całujemy? I tak właśnie powinniśmy…

Odpowiedź: A inaczej będziemy kierować się naszym egoizmem na takich krętych drogach, będziemy jak ryba pływać.

Pytanie: Jak zatem powinniśmy się odnosić do wszystkiego, co nas doprowadza do modlitwy, choć jeszcze nie zmierzamy ku celowi stworzenia?

Odpowiedź: Musimy wzajemnie się napędzać. Musimy dawać przykład. Musimy trochę sobą wstrząsnąć.

Pytanie: Jak ja, zwykły człowiek, który nie dąży do celu zjednoczenia się ze Stwórcą, który stara się żyć spokojnie i prosto tu na ziemi, jak powinienem odnosić się do tego, co kieruje mnie ku modlitwie – do tych nieszczęść, do tych kłopotów?

Odpowiedź: To naturalne, że człowiek nie chce ani cierpienia, ani modlitwy, niczego takiego.

Pytanie: A jak powinienem to traktować? Czy powinienem od tego uciekać?

Odpowiedź: Oczywiście. Najlepszą rzeczą do zrobienia jest ucieczka od tego wszystkiego – tak robią wszyscy.

Pytanie: To znaczy, jeśli nie będę dążył do niczego, a po prostu będę chciał dobrze przeżyć to życie na tej ziemi…?

Odpowiedź: W tym przypadku „nie ma potrzeby cierpienia i nie ma też nagrody”.

Pytanie: A jaka jest rada dla takich ludzi?

Odpowiedź: Rada dla takich ludzi to: starać się żyć cicho. Jeszcze niżej, jeszcze ciszej, jeszcze spokojniej. I niech żyją w ten sposób.

Pytanie: Żeby fale przechodziły nad nami?

Odpowiedź: Tak, ale takie jest przeznaczenie. Są ludzie, którzy tego chcą. Są też tacy, którzy się z tym nie zgadzają. I są tacy, którzy się nie zgadzają, a jednak po kilku ciosach – już się zgadzają.

Pytanie: Czyli, tak czy inaczej, te ciosy zmuszają człowieka, jeśli już tu jest i chce spędzić tu resztę życia?

Odpowiedź: To wszystko zależy od korzenia duszy.

Pytanie: A rada dla tych, którzy dążą do Stwórcy, do połączenia?

Odpowiedź: Dla nich najważniejsze jest zbliżenie się do Stwórcy, i nie ma znaczenia, jaką drogą: albo żeby dostać po drodze jeszcze parę ciosów, albo coś innego.

Pytanie: Czyli tak czy inaczej, będą i powinni traktować te ataki jako pomoc?

Odpowiedź: Oczywiście.

Pytanie: Czyli ta przypowieść bardziej skierowana jest do tych, którzy zwracają się ku Stwórcy?

Odpowiedź: Cierpienie istnieje zawsze, ale jeśli nie jest ono krytyczne, ale zwykłe, takie codzienne i różne takie inne cierpienia – one zawsze są dobre.

Pytanie: Czyli tak należy je traktować?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A co wtedy, jeśli w ten sposób zacznę je traktować?

Odpowiedź: Chodzi o cierpienie, które nie odciąga od budowania właściwego życia, właściwego połączenia z innymi i ze Stwórcą. A jeśli jest ich zbyt wiele, to nie jest to ten rodzaj cierpienia.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 04.08.2022


Jak walczyć ze złymi pragnieniami

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Z listu: „Drogi Michaelu Laitmanie, od dawna jest Pan dla mnie radiem i telewizją. Jestem z Panem od trzech lat. Chcę zadać pytanie: skąd się biorą pragnienia? I takie pragnienia, do których wstyd się przyznać.

A czasem nie można się ich pozbyć. Nie było ich we mnie, mam inny charakter. Czy może mi Pan odpowiedzieć, jak walczyć z takimi pragnieniami, które nie są dobre?”.

Odpowiedź: Nie wiem, co oznaczają złe pragnienia.

Komentarz: Ale człowiek w jakiś sposób czuje się niekomfortowo z pragnieniami, które nagle się w nim pojawiają.

Odpowiedź: Cóż, pragnienia istnieją. Człowiek jest złożonym zwierzęciem. Składa się z części zwierzęcej, ludzkiej i być może duchowej.

Pytanie: Więc ma pragnienia na wszystkich poziomach?

Odpowiedź: Tak, więc nie ma w tym nic złego. Wszystkie pragnienia mają prawo się ujawnić i istnieć w człowieku.

Pytanie: Wszelkie pragnienia?

Odpowiedź: Absolutnie każde. A człowiek może mieć wobec nich różne postawy.

Pytanie: Więc jeśli pojawiają się złe pragnienia, nawet takie, które szokują człowieka, co należy zrobić?

Odpowiedź: Rozumiem. Co robić? Otrząsnąć się, strząsnąć je z siebie i dalej istnieć. Trzeba zacząć robić coś innego, wtedy pragnienie się zmieni.

Komentarz: Proszę odpowiedzieć na pytanie „skąd się one biorą i dlaczego przychodzą?”.

Odpowiedź: Z góry! Po co? Aby człowiek mógł się rozwijać. Aby go rozwinąć.

Pytanie: Kiedy mówi Pan „rozwinąć”, co to znaczy? Stworzyć w nim określone pragnienia?

Odpowiedź: Pragnienia, emocje, intencje i tak dalej – takie pragnienia, które będą odpowiednie dla bardziej rozwiniętego człowieka, którym w ten sposób się stanie.

Pytanie: Powiedział Pan „z góry”. Czy istnieje jakiś bank pragnień, które trzeba pokonać?

Odpowiedź: Tak, istnieje bank pragnień, które musimy odczuć. Każdy z nas i wszyscy razem.

Pytanie: A kiedy ten bank zostaje opróżniony, rozładowany, pragnienia przemijają, co dzieje się dalej? Kiedy wszystkie pragnienia już przeze mnie przeszły, co to oznacza?

Odpowiedź: Koniec świata. Wszystkie pragnienia zostały przepracowane, a potem odchodzą na emeryturę.

Pytanie: Koniec świata – jak Pan myśli, co to jest?

Odpowiedź: Koniec świata – oznacza to, że nie ma nikogo, kto mógłby żyć dalej, nie ma powodu i celu.

Pytanie: Więc już tu nie wrócę?

Odpowiedź: Nie.

Pytanie: A gdzie będę? Ten świat się skończył. Gdzie ostatecznie trafię?

Odpowiedź: Do innego świata.

Pytanie: A co tam jest – w innym świecie?

Odpowiedź: A w innym świecie czeka na ciebie szczęście, pokój i wszystkie dobre rzeczy.

Pytanie: Już mi się to podoba. Więc w zasadzie cały ten łańcuch pragnień powinien doprowadzić mnie do tego światła, gdzie jest szczęście, pokój i wszystko?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Jak powinienem realizować te pragnienia, aby osiągnąć spokój i szczęście?

Odpowiedź: Osiągniesz to tak czy inaczej. Więc nie martw się. Jedyne, co musisz zrobić, to zgodzić się, że zostaniesz tam doprowadzony. A więc, zgodnie z tym, żyj spokojnie, oddychaj spokojnie i traktuj spokojnie tę wyższą moc, która cię tam zaprowadzi.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 20.07.2023


Dzień pozbywania się złych wspomnień

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Przed Nowym Rokiem Nowojorczycy pozbyli się złych wspomnień z minionego roku. Spisali je na papierze i wrzucili do ognia. W tym celu w centrum miasta, na Times Square, stworzono specjalne miejsce.

Dzień Pozbywania się Złych Wspomnień odbywa się już po raz piętnasty. Wcześniej kartki papieru z notatkami niszczono przy użyciu niszczarki do papieru, teraz się je pali. Ludzie żegnają się ze wspomnieniami pandemii, z tym, co się tam wydarzyło, ze zmianą władzy, z czymkolwiek, czegokolwiek chcą. Proszę powiedzieć, czy konieczne jest pozbywanie się wszystkiego, co złe? Czy należy się tak oczyszczać?

Odpowiedź: Nie. Nigdy nie powinieneś oczyszczać się ot tak, ponieważ w ten sposób stwarzasz przestrzeń na nowe, podobne działania i odczucia. Musimy zrozumieć, dlaczego się pojawiły, jak naprawdę możemy się ich pozbyć i jak upewnić się, że nic innego nie zajmie ich miejsca. Czyli powinna odbyć się taka praca nad błędami

Pytanie: Czy to nie jest „grzebanie w przeszłości”? Wie Pan, ludzie mówią: „Po co tam grzebać? Wystarczy odwrócić kartkę i to wszystko, i zapomnieć o tym”.

Odpowiedź: Nie. Pod żadnym pozorem nie odwracaj kartki. Odwrócisz ją, ale on pozostał. Musi zostać naprawiony. Więc możesz to jeszcze raz sprawdzić i poprawić. Z miejsca, do którego teraz dotarłeś, przejrzyj wszystkie stare stany i napraw je.

Komentarz: Ale tak jest wtedy, gdy człowiek czuje, że popełniła błędy. A zazwyczaj myśli: „Te kłopoty spadły na nas i trzeba się ich pozbyć”…

Odpowiedź: To coś w rodzaju starożytnych czarów. Jakiś rodzaj sekty, kiedy wrzucali wszystko w ogień.

Pytanie: Czy Pan uważa, że się tego nie spali, że będzie gorzej?

Odpowiedź: Na pewno nie pozbędziesz się go w ten sposób. Nie ma naprawy. Wręcz przeciwnie, chcę się tego wszystkiego pozbyć. Nie chcę tego naprawić, nie pozostawić to naprawione, ale po prostu wyrzucić.

Pytanie: A w takim razie, jeśli będę tak żyć – po prostu to wyrzucę, to jaki będzie następny rok, który mnie wtedy czeka?

Odpowiedź: Nie lepszy od poprzedniego. Widzimy to przecież.

Pytanie: A co jeśli wykonam tę pracę nad błędami i spróbuję się naprawić?

Odpowiedź: Wtedy to zupełnie inna sprawa. Kiedy ty się zmieniasz, zmienia się świat. Ponieważ świat wokół Ciebie jest praktycznie kopią tego, co dzieje się w Tobie.

Pytanie: Czyli musimy postawić kolejny punkt na Times Square?

Odpowiedź: Tak. Aby ludzie mogli stanąć i poczuć, jak mogą się zmienić, aby mogli poczuć, że świat zewnętrzny jest lepszym miejscem – dzięki nim samym.

Pytanie: Wyobraźmy sobie, że ludzie stoją i powiedziano by im, że teraz powinni nawiązać ze sobą relacje, zmienić się, to czy przywitalibyśmy ten rok w lepszym stanie?

Odpowiedź: Oczywiście. Spojrzeliby na to rozsądnie, a nie z nastawieniem, że na świecie dzieją się straszne rzeczy, a my zwyczajnie jesteśmy w nie wciągani.

Pytanie: Czyli zawsze podkreśla Pan, że człowiek powinien patrzeć nie na zewnątrz, lecz do wewnątrz siebie?

Odpowiedź: Wyłącznie. Świat zewnętrzny jest odbiciem nas samych, nas samych.

Pytanie: Czy zatem powinniśmy zwrócić wzrok do wewnątrz?

Odpowiedź: Do wewnątrz.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 01.03.2022


Po prostu się kochajmy

каббалист Михаэль Лайтман Życzę nam wszystkim absolutnej, wzajemnej miłości. Nic więcej nie jest potrzebne! Miłości. Po prostu się kochajmy. Za nic. Za to, że wszyscy jesteśmy ludźmi.

Pytanie: Czy można tak żyć, jak Pan teraz powiedział?

Odpowiedź: Tak, można.

Pytanie: Co trzeba zrobić, żeby kochać człowieka, ludzi, tak po prostu?

Odpowiedź: Uświadomić sobie, że nie ma nic lepszego w naturze niż to uczucie, te relacje, i że cała natura zbudowana jest na miłości. Wszystko, co jest przed nami ukryte w naturze, w wyższej naturze, jest tylko miłością.

Pytanie: Czy możemy, jeśli zechcemy, wziąć i przyciągnąć siłę natury?

Odpowiedź: Tak, natura tylko na to czeka. Miłość jest najwyższym, najsilniejszym i najbardziej centralnym uczuciem i siłą w naturze.

Pytanie: Czy jest możliwe, aby w ten sposób przejść od nienawiści do miłości? Nienawidził, nienawidził jawnie. I nagle – raz, pewnego dnia! – mija jakiś czas, powiedzmy, następny rok, i przechodzimy do miłości. Czy to możliwe, czy to tylko fantazja?

Odpowiedź: Możemy to zrobić. Znajdujemy się w tak skrajnych stanach, przeciwnych temu uczuciu, że możemy to zrobić.

Komentarz: Bardzo dziwne. Powiedział Pan: ponieważ znajdujemy się w przeciwnych stanach, możemy to zrobić.

Odpowiedź: Tak. Ponieważ widzimy, do czego dochodzimy, gdzie znikają wszystkie nasze wysiłki, wszystkie nasze osiągnięcia, wszystko wypada nam z rąk, nie możemy nic osiągnąć. Jesteśmy jak ślepe głupie szczeniaki. Tak właśnie żyjemy. To straszne! Brak mi słów!

Ale jeśli poprosimy naturę, aby nas zmieniła, otrzymamy taką zmianę sił, odczuć, właściwości, których nawet się nie spodziewamy. Ponieważ Stwórca jest miłością.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 01.01.2023


Chińskie mądrości

каббалист Михаэль Лайтман Replika: Mądrość Chińczyków jest często bardzo głęboka. Na przykład:

Ten, kto wytyka ci twoje wady, nie zawsze jest twoim wrogiem; ten, kto mówi o twoich zaletach, nie zawsze jest twoim przyjacielem.”

Odpowiedź: To absolutna prawda. Najważniejszą rzeczą dla człowieka jest korygowanie siebie na drodze życia. A ten, kto zwraca uwagę na twoje wady, wykonuje dla ciebie wielką pracę. Aby odkryć te wady, nie mówiąc już o ich naprawie, napotkasz ogromną ilość poważnych przeszkód, rozbijasz sobie czoło, wpadasz w kłopoty.

Ludzie nagle trafiają do więzienia, wychodzą po kilku latach, zaczynają od nowa itd. A taki ktoś, kto naprawdę wskaże ci twoje wady i pomoże je poczuć, zrozumieć, uświadomić – on ogranicza ci ogromną ilość cierpienia.

Komentarz: Uważamy takiego człowieka za wroga: wytknął mi moje wady, upokorzył mnie.

Odpowiedź: Upokorzenie to zupełnie inna sprawa. Mogę dostrzec wady, a mimo to być szczęśliwy, że ktoś mi je wytknął. A ten, który nic nie mówi, a nawet mnie chwali – być może chwali mnie z lubością, abym nie zwracał uwagi na moją korektę.

Pytanie: Nie bez powodu Pan zawsze powtarza, że ten, kto Pana krytykuje, jest Panu bliższy niż ten, kto Pana chwali?

Odpowiedź: Tak, oczywiście.

Pytanie: Czy Pan się przysłuchuje, gdy ktoś nagle coś Panu mówi?

Odpowiedź: Bardzo bym chciał.

Cytat: „To, co się przydarza, przydarza się w odpowiednim czasie.”

Odpowiedź: To musimy zaakceptować a priori, jako pewnik. Faktem jest, że wszystko wynika z otaczającego nas świata. Ma swoją własną drogę rozwoju. I dlatego wszystko, co rozgrywa się przed nami, wynika z tego ogromnego mechanizmu, w którym my jesteśmy tylko maleńkimi uczestnikami.

Musimy zrozumieć, że wszystko, co dzieje się wokół nas w tej ogromnej skali społeczeństwa lub Wszechświata w ogóle, dzieje się zgodnie z pewnym gigantycznym planem, a my znajdujemy się wewnątrz tego planu. Naszym zadaniem jest prawidłowe dopasowanie się do tego planu. Ale w żadnym wypadku nie zmienianie wszystkiego, co jest na zewnątrz, ale naprawienie siebie, tak abyśmy dostosowali się do tego zewnętrznego mechanizmu.

Pytanie: A wtedy uznam, że to, co się wydarzyło, przyszło w samą porę?

Odpowiedź: Przyszło w samą porę, właściwie i celowo. I nagle zdaję sobie sprawę ze słuszności wszystkiego, co się dzieje, i z tego, jak bardzo jest to odpowiednie dla mnie.

Pytanie: I niczego nie żałuję?

Odpowiedź: Nie ma czego żałować, ponieważ to wszystko dzieje się wokół mnie, przede mną. A to pokazuje mi tylko te kroki, które muszę podjąć, aby postrzegać wszystko poprawnie, zgadzać się z tym, łączyć się z tym i iść dalej w rezonansie z tym.

Pytanie: To znaczy w równowadze z tym wszystkim?

Odpowiedź: Tak, w harmonii z tym.

Cytat: „Ten, kto pije wodę, powinien pamiętać o tych, którzy wykopali studnię.”

Odpowiedź: Dobrze powiedziane. I być im wdzięcznym. Ponieważ ten, kto wykopał studnię, myślał nie tylko o sobie, myślał też o mnie, gdy ją zakładał. Więc jestem mu bardzo wdzięczny i muszę mu się za to w jakiś sposób odwdzięczyć: przynajmniej swoją postawą, a może tym, że zrobię coś dobrego wokół tej studni. Ale ogólnie rzecz biorąc, nawet moje ciepłe, wdzięczne nastawienie do osoby, która wykopała mi studnię, już czyni świat dobrym.

Pytanie: Myślę, że jest to bardzo kabalistyczne. To znaczy, nie zwracam uwagi na przyjemność, którą czerpię z wody, ale patrzę na tego, który wykopał dla mnie studnię. Czy tak powinien postępować człowiek w swoim życiu? Na przykład, po tym wykopać studnię dla innych?

Odpowiedź: Człowiek powinien czuć, że wszystko, co ma, wokół siebie i na świecie – nasi przodkowie zrobili to dla nas i zostawili nam. I my powinniśmy zrobić to samo dla innych i dla następnych pokoleń.

Cytat: „Nieszczęście wchodzi przez drzwi, które zostały mu otwarte.”

Odpowiedź: To zależy tylko od człowieka.

Pytanie: Czy to ja otwieram drzwi nieszczęściu?

Odpowiedź: Tak, wszyscy to robimy, oczywiście. W rzeczywistości świat jest wypełniony bezgranicznym absolutnym szczęściem, a my tworzymy coś przeciwnego poprzez nasz stosunek do niego. Tak więc alegorycznie mówi się, że otwieramy mu drzwi.

Pytanie: A gdybym był pełen myśli, że świat wokół mnie jest źródłem absolutnego szczęścia? Gdybym myślał o tym przez cały czas i zmierzał w tym kierunku, czy otwierałbym te drzwi nieszczęściu? Czy wciąż byłbym popychany przez nieszczęście?

Odpowiedź: To nasz egoizm. W rzeczywistości egoizm istnieje w nas, dzięki czemu jesteśmy wyraźnie świadomi i znacznie bardziej skłonni do otwierania dobrych drzwi. Ale nadużywamy go, i to jest problem.

Człowiek jest więc nieszczęśliwy. Dano mu egoistyczne pragnienie, podstawę, charakter, aspirację, ale właśnie po to, by mógł z góry wszystko prawidłowo odczuwać i z góry prawidłowo się skorygować. A on wykorzystuje to zupełnie inaczej.

Pytanie: I dlatego otwiera drzwi do nieszczęścia?

Odpowiedź: Tak. Dokładnie nadeptuje na grabie. Powiedzmy, że są „grabie”, które wskazują ci właściwą drogę, a ty musisz przechodzić między nimi i ciągle na nie wchodzisz. A to złe odczuwanie naszego życia bierze się stąd, że mamy do niego absolutnie złe nastawienie.

To znaczy, tak naprawdę nie zdajemy sobie sprawy z tego, że egoizm wskazuje nam właściwą drogę, którą powinniśmy podążać. I używamy go bezpośrednio. Kończy się to nadepnięciem na grabie.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 02.07.2019


Dziewięć ważnych zasad w życiu

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Ludzie sformułowali kilka uniwersalnych zasad dla społeczeństwa. Czy z perspektywy Kabały odgrywają one ważną rolę i czy warto się nimi kierować i ich przestrzegać?

Zasada pierwsza: „Staraj się wypełniać miłością swoje życie i życie swoich bliskich. W ten sposób przyciągniesz sprzyjające okoliczności i dobrobyt. Manifestacja agresji w jakiejkolwiek formie będzie przejawiać się w ciągłym pogarszaniu się jakości życia i w ogólnym upadku”.

Odpowiedź: Częściowo jest to prawda. Ale lepiej powiedzieć: przez całe życie okazuj miłość innym, nie tylko swoim bliskim. A wtedy twoje życie nabierze zupełnie nowego, wyższego znaczenia.

Komentarz: „W życiu nie ma nic przypadkowego. Swoimi myślami, słowami, działaniami, czynami kształtujesz swoją obecną rzeczywistość i swoją przyszłość”.

Odpowiedź: To prawda. Ale tylko wtedy, gdy rozumiemy jak prawidłowo postępować. W przeciwnym razie może nam się wydawać, że postępujemy właściwie, a życie nagle rzuca nam kłody pod nogi. Właściwe postępowanie oznacza wyraźne podążanie w kierunku celu stworzenia. Nie tak, jak chcemy lub myślimy, że powinniśmy, ale tak, jak jest to zgodne z programem natury.

Komentarz: Kolejna zasada jest powiązana z poprzednią: „Nasze myśli kształtują wydarzenia i rzeczywistość każdego z nas. Naucz się myśleć pozytywnie, a stworzysz rzeczywistość, która cię uszczęśliwi. I odwrotnie, gniew, wściekłość, nienawiść, zazdrość i duma przyciągają niepowodzenia i pecha”.

Odpowiedź: Nie mogę tworzyć swojego życia w fantazjach. Muszę to robić we właściwym dostrojeniu z innymi, we właściwym połączeniu z innymi – ja z nimi, a oni ze mną. Jeśli z tego dobrego połączenia stworzę swoje życie, to będzie ono naprawdę dobre.

Pytanie: Wielu ludzi wierzy w Boga. Teraz nawet ateiści dochodzą do wniosku, że istnieje coś, co nas kontroluje. Czy człowiek może być połączony z wyższym wszechświatem? Jaki jest właściwy sposób na połączenie?

Odpowiedź: Nie istnieje osobowość, która nami rządzi. Nie ma Boga. Istnieje jedno prawo natury, którego musimy przestrzegać. A wtedy zaczniemy je rozumieć i w odpowiednim połączeniu z nim naprawdę staniemy się panami naszego przeznaczenia. Staniemy się bogami – pod warunkiem, że będziemy całkowicie podobni do tej wyższej mocy – właściwości obdarzania i miłości.

Komentarz: Kolejna zasada: „Bez względu na to, jak poważne są przewinienia, wszechświat nadal kocha każdego z was. Pamiętaj jednak, że daje nam to, co jest nam potrzebne w tym konkretnym momencie, który znany jest tylko jej.”

Odpowiedź: Tak, to prawda. Można to tak ująć.

Komentarz: Jednym z podstawowych uniwersalnych praw jest prawo podobieństwa. Jeśli nie kochasz siebie, to ludzie wokół ciebie też nie będą cię kochać lub będą cię lekceważyć.

Odpowiedź: Muszę kochać innych i tylko innych. I tylko dla ich dobra, i tylko dla nich. To jest jedyna prawdziwa zasada.

Pytanie: A skąd mam wziąć na to przykład?

Odpowiedź: Z faktu, że teraz kochasz siebie egoistycznie, wyobraź sobie, że tak samo powinieneś kochać innych.

Komentarz: „Absolutnie wszystko znajduje się wewnątrz człowieka: władza, sława, honor, pieniądze, piękno. Trudność polega na uwolnieniu wszystkich tych dóbr do otaczającej nas rzeczywistości”.

Odpowiedź: Rzeczywiście, jeśli ktoś daje wszystko, co ma, tym, którzy go otaczają, czyniąc to, będzie najszczęśliwszy, najmądrzejszy, najbardziej zreformowany i wszystko będzie dla niego dobre.

Pytanie: A co to znaczy „dawać innym wszystko, co się ma”?

Odpowiedź: Doprowadzi ich to do najwygodniejszego, najlepszego, najdoskonalszego stanu. Nie do tego, czego chcą, ale do tego, co naprawdę znajduje się na szczycie natury. Jak matka, która chce wychowywać dziecko, nie po to, by robić to, czego ono chce, ale po to, by było mu jak najlepiej, by osiągnęło najdoskonalszy możliwy stan.

Komentarz: „Nie dziel ludzi wokół siebie na złych i dobrych”. Czy istnieje właściwe kryterium, według którego można oceniać ludzi?

Odpowiedź: Oczywiście. Człowiek, który robi wszystko dla dobra społeczeństwa jest dobry i vice versa.

Komentarz: „Dla Wszechświata nie istnieją takie pojęcia jak »wina«, »kara« i tak dalej. Ważne jest, aby nie pytać: „Dlaczego to wszystko robię?”, ale „Po co to wszystko robię?”.

Odpowiedź: Zgadza się.

Pytanie: Czy wszechświat posiada pojęcia takie jak „wina”, „kara”?

Odpowiedź: Korekta. Naprawa. Polega ona na doprowadzeniu człowieka do potrzeby bycia w całkowitym obdarzaniu wszystkich.

Pytanie: Jaka jest najważniejsza zasada wszechświata?

Odpowiedź: Miłość.

Pytanie: Jak można się jej nauczyć?

Odpowiedź: Nie da się jej nauczać. Trzeba się jej uczyć samemu. Stale, w grupie, w połączeniu z podobnymi do siebie, zgodnie z metodą kabalistyczną. Jest to rezultat prawidłowej realizacji metody Kabały.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Cześć jeżyku

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Był taki bajkopisarz – Siergiej Kozłow. Napisał bajkę „Jeżyk we mgle”, na podstawie której powstała animacja uważana za najlepszą animację wszech czasów. Stworzył ją Norsztein.

Jest tam taki wers:

 „I dziś Jeżyk powiedział do Misia:

– Jak to dobrze, że mamy siebie nawzajem.

Miś kiwnął głową.

– Wyobraź sobie: mnie nie ma, siedzisz sam i nie masz z kim porozmawiać.

– A gdzie ty jesteś?

– A mnie nie ma.

– Tak nie bywa – powiedział Miś. – Przewrócę wszystko do góry nogami i cię znajdę.

– Nie ma mnie, nigdzie mnie nie ma!!!

– Wtedy wybiegnę w pole – powiedział Miś – i krzyknę: „Je-e-e-żyku!”. A ty usłyszysz i krzykniesz: „Misiu-u-u!”

– Nie – powiedział Jeżyk. – Nie ma tam mnie, nawet kropelki. Rozumiesz?

– Czego się do mnie przyczepiłeś? – zdenerwował się Miś. – Jeśli ciebie nie ma, to i mnie nie ma. Zrozumiałeś?”

Pytanie: Z jednej strony patrzysz: „Jeśli ciebie nie ma, to i mnie nie ma”. Niby po przyjacielsku powiedziane. Jak mogę być bez przyjaciela? Z drugiej strony, jest w tym jakaś głębia!

Niech Pan powie, co dla Pana znaczy: jeśli ciebie nie ma, to i mnie nie ma?

Odpowiedź: Jeśli człowiek nie znajduje drugiej osoby, w której mógłby zobaczyć siebie, to i siebie nie odnajdzie. W kim miałby zobaczyć siebie? Przecież widzimy siebie w innych. Dlatego potrzebuję innych, żebym zobaczył siebie, swoją twarz, swój charakter, swoje cechy. Tylko w ten sposób odkrywam siebie – patrząc na innych. Okazuje się, że jeśli nie ma ciebie, to nie ma mnie.

Pytanie: A w postrzeganiu rzeczywistości – jeśli mnie nie ma, to nie ma niczego. Co znaczy „nie ma niczego”? Świat przecież istnieje.

Odpowiedź: Ale Balmont pisał to samo: „Póki żyję, wszechświat jaśnieje. Umrę – wraz ze mną umrze on”.

Pytanie: Ale jak zrozumieć, że nie ma mnie i wszystko, co zostało stworzone, ten świat, wszyscy ci ludzie, wszystko to również znika?

Odpowiedź: To wszystko jest we mnie. Jeśli nie odczuwam drugiego – naprawdę drugiego, poza sobą – nie odczuwam w nim siebie, wtedy w ogóle nie odczuwam świata.

Pytanie: Czyli zawsze muszę przez kogoś widzieć siebie?

Odpowiedź: Przez kogoś, tak.

Pytanie: A to, że widzimy siebie teraz takimi brzydkimi, to dlaczego?

Odpowiedź: A dlatego, że zamykamy się, ograniczamy się i nie chcemy nikogo widzieć oprócz siebie. To znaczy widzę wokół siebie lustra, lustra, same lustra. A w nich jest tylko moja twarz, taka wypaczona, z różnymi grymasami, minami. I nic poza tym nie widzę. To właśnie jest mój świat.

Pytanie: Czyli jeśli nikogo do siebie nie wpuszczam i sam nigdzie nie wchodzę, to jestem straszny? Wtedy to jest mój świat, egoistyczny: ja – sam?

Odpowiedź: Widzę siebie.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 07.02.2022


Co zrobić, gdy czuję się złamany

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Proszę powiedzieć, co zrobić jeśli człowiek czuje się złamany, upadł na kolana. Jak wstać z kolan?

Odpowiedź: Myśleć. Myśleć o tym, kim jestem, czym jestem, dlaczego jestem, kto mną kieruje, do czego jestem przeznaczony. Wtedy człowiek dostrzeże, że to wszystko przygotowuje go do naprawy, prawdziwej naprawy, kiedy wzniesie się ponad swoją naturę, a tam będzie na niego czekał Stwórca.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 07.10.2024