Kiedy przychodzi szczęście
Gdy już człowiek przekona się, że nie ma nic w rękach, ale ma za sobą długą drogę, którą pokonał, szukał, cierpiał, próbował coś ze sobą zrobić i widzi, że nie jest w stanie, wtedy zwraca się do Stwórcy.
Pytanie: Gdzie tu jest element szczęścia i w którym momencie?
Odpowiedź: Czujesz, że nie masz nic innego oprócz Stwórcy. Musisz do Niego wołać i po prostu przekonać, uprosić, ubłagać, albo zmusić, nakłonić…
Komentarz: Odpowiedzieć.
Odpowiedź: Tak, po prostu zażądać odkrycia.
Pytanie: Czy ten moment jest momentem szczęścia?
Odpowiedź: Tak.
Komentarz: A cała droga – można powiedzieć, że była…
Odpowiedź: A cała droga była także skierowana ku odkryciu Stwórcy, dlatego że wszystko, czego pragnąłeś na swojej duchowej drodze, to nabycie właściwości obdarzania i miłości. Tylko nie mogłeś zwrócić się do Stwórcy…
Komentarz: Z rozbitym sercem.
Odpowiedź: Tak, prawidłowo zwrócić się. A teraz to zrobiłeś. Dzisiaj ludzie są już zmęczeni i dlatego mogą to usłyszeć.
Pytanie: Czyli ludzie, tak czy inaczej, chcą obecnie osiągnąć prawdziwą modlitwę?
Odpowiedź: Gdybyśmy nie oszukiwali się środkami masowej informacji i innymi rzeczami, to można by było powoli wyjaśnić, czym jest szczęście.
Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”