Artykuły z kategorii Rozpowszechnianie metody

Włączyć się we wspólne pragnienie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak człowiek może wykorzystać zwiększoną wrażliwość w bardziej subtelne odczucie duchowej metody? Istnieje kategoria ludzi, która jest bardziej wrażliwa.

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Każdy ma inny swój ruch rozwoju.

Pytanie: Czy wrażliwość nie daje nam możliwości, aby lepiej przekazać Kabałę?

Odpowiedź: Nie. Musimy robić wszystko, co możemy, próbować na wszelkie sposoby.

W rzeczywistości wszystkie nasze próby nic nie dają, z wyjątkiem włączenia się w ogólne pragnienie, w ogólne dążenie. Wtedy światło przenika w to pragnienie i rozprzestrzenia się bardziej, coraz szerzej w całej ludzkości. Ludzkość zaczyna rozumieć, uświadamiać sobie, zmieniać się, nie wiadomo z jakiej przyczyny.

W rzeczywistości dlatego, że dzięki naszym wysiłkom daliśmy możliwość wyższemu światłu przejawić się bardziej w nas wszystkich. To jest w zasadzie rozpowszechnianie. Oczywiście rozprowadzanie materiałów: książek, zdjęć, klipów – to wszystko dobrze. Ale najważniejsze, że przez to rozbudzamy pragnienie!

To nie same klipy i myśli, które wywołujesz przez to w człowieku, doprowadzają go do czegoś! Nie! Ale właśnie pragnienia, dążenia dają możliwość światłu zejść i wypełnić powstające pustki w każdym z nas i między nami! Wówczas stajemy się mądrzejsi. Tak to działa. Tylko światło!

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Naśladowanie Laitmana”


W jednym systemie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy jako kabalista, liczy się Pan z materialnym poziomem, na którym żyją ludzie?

Odpowiedź: Oczywiście że tak! Ale muszę liczyć się z nimi z miłością, uczestnicząc w tym, jak matka liczy się z dzieckiem. Tylko ze zrozumieniem tego, co jest dla niego z korzyścią, a nie czego chce dla siebie. Do tego musi nastąpić w człowieku pewnego rodzaju duchowe dojrzewanie. To nie jest tak że zwracam się do swojego maleństwa i robię to, co ono chce. Robię to, co jest dla niego korzystne, być może nawet wbrew jego woli.

Pytanie: Ale jest Pan bardziej wrażliwy na ludzi, więcej czuje, niż wielu Pana uczniów. I chociaż mówi Pan, że nie rozumie poziomu, o którym mówią, to przekazuje taką informację, która jest zrozumiała dla ludzi z zewnątrz.

Odpowiedź: Dlatego że ja mimowolnie czuję człowieczeństwo. Nie czuję mechanicznych, czysto sztucznych systemów stworzonych przez ludzi, takich jak wszelkiego rodzaju systemy finansowe, bankowe, przekręty, które wykorzystują w biznesie. Nie mogę poczuć tej mechaniki, ponieważ nie ma dla niej analogii w świecie duchowym.

Natomiast to, co dotyczy całej ludzkości, jej natury i samego człowieka, jego dążenia, problemy, które koniecznie trzeba naprawić, oczywiście znam lepiej niż wszyscy inni ludzie. Chociaż mnie, być może te problemy nie dotyczą, ale czuję je, dlatego że jestem włączony razem ze wszystkimi w jeden system.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Problemy Kabały”


Globalna idea

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co jest lepsze dla rozpowszechniania: kiedy w pełni odkrywasz jedną ideę, czy kiedy próbujesz przekazać jak najwięcej myśli?

Odpowiedź: Idea powinna być tylko jedna – integralne społeczeństwo w integralnym świecie. Obecnie następuje przejście świata od dyskretnego, egoistycznego, indywidualnego do integralnego, połączonego, wspólnego. Nie możemy od tego uciec! To wezwanie natury, wezwanie Stwórcy skierowane do nas.

Musimy to sobie uświadomić i starać się dostosować nasz ruch do przodu w tym samym tempie, w którym odbywa się to z Jego strony, w przeciwnym razie będziemy mieć kłopoty. Bez tego ludzkość nie przetrwa.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Globalna idea”


Naśladowanie kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Kiedy jeden ze studentów cytuje Pana, brzmi to dziwnie, ponieważ widać, że nie jest na tym samym poziomie. Ale gdy Pan mówi, to brzmi zupełnie inaczej.

Odpowiedź: Dlatego że w moich słowach jest wewnętrzne zrozumienie, energia, ponieważ mówię o tym, co w danej chwili czuję, sprowadzam to na poziom rozmówcy i przekazuję mu to.

Pytanie: A kiedy człowiek cytuje Pana, ale nie jest na tym poziomie, czy coś mu to daje?

Odpowiedź: Oczywiście. Poprzez ciągłe powtarzanie za mną, w jakiś sposób przyłącza się do mnie, a ja z kolei do znacznie wyższego. W taki sposób podłącza się do duchowej drabiny od Świata Nieskończoności i do niego, jak małe dziecko, które stara się upodobnić do dorosłego i w taki sposób rośnie. A sprzeczności nie dadzą człowiekowi żadnego wzrostu.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Naśladowanie Laitmana”


Przebudzić punkt w sercu

каббалист Михаэль Лайтман Ludzie w naszym świecie nie mają wolnej woli. Musimy wnieść w nich właściwość przeciwną do tej, którą mają, aby w nich uformowały się dwie właściwości. A raczej nie wnosić, ale wzbudzić punkt w sercu. Każdy go ma a my musimy go przebudzić.

Kiedy przejawi się w człowieku, wtedy można z nim pracować, ale nie wcześniej. Ludzie, którzy mają tylko jedną właściwość, nazywani są zwierzętami, a ci, którzy mają punkt w sercu, są już nazywani „człowiekiem”, zgodnie z przyszłością, która może się z niego rozwinąć.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Problemy Kabały”


Ulepszyć świat czy zmienić siebie?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Głównym problemem współczesnego człowieka jest to, że nie jest przywiązany do wyższych priorytetów, celów. Kiedy mówi Pan, że nasz świat nie istnieje, że jest tylko iluzją, pojawia się pytanie: „Gdzie ja jestem?

Odpowiedź: Nie możesz nic zrobić. Istnieje na to metoda. Oznacza to, że należy stopniowo wprowadzać człowieka do niej, wyjaśniać ją, dawać możliwość zbadania, jak zarządzać swoimi właściwościami. Wszystko to jest nam dane od samego początku. Każdy może i zobowiązany jest poznać prawdę. Trzeba się jej nauczyć.

Wszystkie cierpienia na świecie popychają nas w tym kierunku. Nie popychają nas do ulepszania naszego świata, tej małej sfery, w której istniejemy. Nie ma żadnej potrzeby.

Musimy zmienić siebie tak, aby wyjść w sferę zewnętrzną, a następnie jeszcze w bardziej zewnętrzną i jeszcze w bardziej zewnętrzną. A jeśli zamiast tego zaczynamy ulepszać naszą małą sferę, chcąc w niej pozostać, to dostajemy tylko ciosy od natury, która stara się nas wypchnąć na zewnątrz, jak pestkę z wiśni. To właśnie odczuwamy we wszystkich naszych działaniach w dzisiejszym świecie.

Dlatego nie musimy zmieniać świata ani nawet ulepszać społeczeństwa, ale pomóc człowiekowi osiągnąć następny poziom istnienia z zupełnie innym ekranem, w innym świecie, w innym wymiarze. Niczego innego robić nie trzeba, tylko to. Wszystko inne doprowadzi tylko do dodatkowego cierpienia i odległego końca, czyli oddalenia od dobrego wzniesienia.

Nasz świat dąży tylko do tego, na pewno do tego dojdziemy. Ale wszystko zależy od ilości cierpienia i czasu potrzebnego do uświadomienia sobie, że w końcu trzeba zrobić coś rozsądnego, czyli najpierw dowiedzieć się, co zaplanowała dla nas natura.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Iluzja świata”


Nauczyć się planu Natury

каббалист Михаэль Лайтман Natura ma swój własny plan rozwoju. Czy do dzisiaj rozwijaliśmy się zgodnie z naszymi planami? Wszystkie plany, które tworzymy, rozpadają się. A jakie plany ma natura? Poznajmy je więc, zrozumiemy, zobaczmy. Zawsze warto wiedzieć przynajmniej to, w czym istniejemy.

Nie możemy nic zrobić z otaczającą nas naturą – jesteśmy jej częścią. Nawet kiedy myślimy, że czegoś pragniemy, to też jest ta sama natura. Nie możemy z niej wyjść, nie można wydostać się z siebie. Bez względu na to, jak bardzo się staram, wciąż jestem wewnątrz swojej natury.

Czym więc jest ten wewnętrzny program, zgodnie z którym cały czas się zmieniam? Muszę go zrozumieć, inaczej ten program popycha mnie nie wiadomo gdzie. A jeśli go poznam, to całkiem możliwe, że zgodnie z nim będę się rozwijał komfortowo, dobrze, dobrą drogą. Będzie dobrze dla mnie, i wszystkim będzie dobrze. Wystarczy już że ludzkość jest taka nierozgarnięta.

O tym mówi nauka Kabały. Dlatego teraz odkrywa się nam i wzywa przede wszystkim do studiowania natury, ale nie jak ją sobie podporządkować, ale jak się jej podporządkować.

Nie ma w tym nic trudnego. W naturze istnieją tylko dwie siły – siła otrzymywania i siła obdarzania. Siła obdarzania – to wyższa siła, która nas stworzyła i ożywia wszystko. A siła otrzymywania – to siła wszystkich stworzeń a największą ma człowiek. Ale człowiek używa jej absolutnie nierozsądnie, wykorzystując całą naturę i wszystkich wokół siebie na swoją szkodę.

Oznacza to, że musimy nauczyć się od natury, jak optymalnie wykorzystywać obie siły, dane nam do naszej dyspozycji. Jeśli zobaczymy, jak natura to robi, to będzie nam dobrze. Nazywajcie naturę Stwórcą, nazywajcie ją przyrodą, to nie ma znaczenia. To znaczy, że Kabała jest najbardziej naturalną, integralną, globalną nauką o naturze.

Komentarz: Jest jednak skomplikowanie opisana. Nie każdy człowiek może ją zrozumieć.

Odpowiedź: Nie sądzę, aby fizyka i inne nauki opisywały wszystko znacznie prościej. Wręcz przeciwnie, Kabała jest nauką prostą, ponieważ opisuje wszystko w uczuciach, które każdy może zrozumieć. Kiedy zaczynasz wykorzystywać to, co mówi Kabała, wtedy na sobie przechodzisz te działania. Stają się najbliższe tobie, najbardziej realne, najbardziej odczuwalne, są po prostu w tobie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Iluzja świata”


Rabasz: rozpowszechnianie Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego Rabasz nie był zaangażowany w rozpowszechnianie przed Pana przybyciem, tak jak Baal HaSulam?

Odpowiedź: Nie mógł tego zrobić.

Komentarz: Pan przyszedł i nagle rozpoczął się przełom!

Odpowiedź: Po pierwsze, zmusiłem go do pisania artykułów. Co tydzień Rabasz pisał jeden artykuł. Chodzi o to, że przyprowadziłem do niego nowych uczniów i powiedział: „Teraz ich nauczaj. Opowiedz im, jak należy organizować się razem”. Odpowiedziałem: „Co oznacza „organizować się razem“? Ja nie wiem”.

Czy byłem tego uczony? Znałem osobistą pracę duchową – to, przez co przeszedłem, lub to, co słyszałem trochę z teorii. Ale jak zorganizować duchowy zespół z dziesięciu osób, jak u rabina Szimona?…

Dlatego poprosiłem Rabasza, aby napisał mi kilka słów, koncepcję. Wówczas, siedząc na ławce w parku, Rabasz napisał na kartce od paczki papierosów, którą mu dałem, swój pierwszy artykuł: „Zebraliśmy się tutaj po to, aby położyć fundament pod nasze nowe społeczeństwo, które będzie zmierzać do Stwórcy według systemu Baal HaSulama, aby nie pozostać na poziomie zwierząt, a wznieść się do poziomu „człowieka”.

Kiedy przyszli chłopcy, przeczytałem im to bezpośrednio z tej kartki. Następnie powiedziałem to, co można by dodać. Porozmawialiśmy ze sobą na ten temat i to wszystko. Za tydzień trzeba było się znowu zebrać. Zapytałem Rabasza: „O czym mam z nimi rozmawiać w tym tygodniu?” Odpowiedział: „Trzeba pomyśleć”. Wtedy napisał tezy już na kartce. I tak poszło.

A potem kupiliśmy mu maszynę do pisania, stopniowo się do niej przyzwyczajał i zaczęły powstawać artykuły. W każdy czwartek rano brałem kolejny artykuł i szedłem kopiować go w 50 egzemplarzach, a wieczorem rozdawałem go przyjaciołom. Jeden z nich czytał artykuł na głos i omawialiśmy go.

Tak się to rozwinęło. Dlatego w ciągu 5-6 lat, począwszy od 1984 roku, Rabasz napisał wiele artykułów, z których następnie opublikowaliśmy pięciotomowy „Kitwej Rabasz“ (Dzieła Rabasza). Poza tym wydaliśmy jeszcze jego prace, które zebrano i powstały takie księgi jak „Szamati” – to, co Rabasz usłyszał od ojca, oraz przeróżnego rodzaju szkice, pojedyncze projekty artykułów i tak dalej.

Z programu telewizyjnego „Tajemnice wiecznej Księgi”


Pomóc sobie w narodzinach

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Kiedy człowiek zaczyna studiować Kabałę, oddala się od świata materialnego, który wydaje mu się całkowicie pozbawiony sensu. Okazuje się, że rezultatem musi być zjednoczenie z tym światem, pokochanie go.

Odpowiedź: Pokochać ten świat?! Z jakiej racji?! Nie ma w nim nic do pokochania!

Ludzie na tym świecie, nie są bliźnimi, których powinienem pokochać jak samego siebie. Nie powinienem do nich iść i czynić ich życie lepszym. Nie mogę tego zrobić! Stwórca czyni ich życie gorszym, a ja będę im ulepszać?!

Pokochać ich to znaczy pójść do nich i wyjaśnić im trochę możliwość wzniesienia się ponad nasz świat, a wtedy będzie im lepiej. Nie zajmuję się tym, nie zamierzam karmić świat, kiedy Stwórca robi tak, żeby on głodował. Nie! Ten świat będzie bardzo cierpiał. Moim zadaniem jest powiedzieć ludzkości, jak sprawić, żeby nie było cierpienia. Ale nie po to żeby zniszczyć cierpienia! Tego zresztą nie mogę zrobić.

Muszę przynieść światu metodę wzniesienia się, a nie niszczyć wszelkiego rodzaju cierpień na ziemskim poziomie. To nie jest moja misja!

Moją misją jest nauczanie, opowiadanie, pomoc w opanowaniu wznoszenia się do wyższego świata, wtedy nie będzie cierpienia. A angażowanie się we wszelkiego rodzaju „szlachetne” działania na tym świecie – nie. To całkowicie zaprzecza ogólnemu ruchowi świata, programowi Stwórcy.

Świat musi odczuć swoją zgodność lub niedopasowanie z ruchem do przodu. Powinien poczuć, czy zmierza zgodnie z właściwym programem, czy nie. Jeśli nie, to dlaczego. Dzisiaj świat jest w rozsypce. Więc co robić? Powiedzmy, że mam miliardy czy cokolwiek. Jeśli dam światu to, czego mu brakuje, zadowolę absolutnie wszystkich, to świat zastygnie w bezruchu i nie będzie musiał się rozwijać.

Co powinienem zrobić jako kabalista? Jedynie nieść światu wiedzę o tym, dlaczego cierpienie się nie kończy, jak można wznieść się ponad nie i podnieść się na następny stopień. Te cierpienia są potrzebne tylko po to, żeby popchnąć nas na następny stopień! To są bóle porodowe. Musimy pomóc sobie w narodzinach. Po to ja rzeczywiście istnieję.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Czego oczekiwać od Kabały?”


Duchowa ludzkość: głowa i ciało

каббалист Михаэль Лайтман W przyszłości większość ludzkości zrobi gwałtowny skok w duchowym rozwoju, dlatego że nie mają czego naprawiać. Ludzkość nie naprawia siebie, dlatego od razu odczuje to, co nazywa się, na raz. Masy nie muszą przechodzić tego, przez co przechodzą ludzie z punktem w sercu. Nie mają wyższej świadomości.

Nie budują w sobie tzw. obliczeniowej, świadomej, pojmującej części głowy, czyli sensorycznego systemu identyfikacji i podejmowania decyzji. Nie mają informacji zwrotnej, a mają po prostu pragnienie. Ale to jest ogromne pragnienie. Kiedy zaczyna łączyć się z częścią głowy, to daje jej ogromne siły, ogromne nowe możliwości.

Ten system nazywany AHAP („ciało”) istniejący w masach, z wyjątkiem kilku milionów, które będąc częścią głowy poruszają całą ludzkość, jest w rzeczywistości bardzo mądry, czujący, rozumiejący. Ale właśnie siebie, swojego kierunku w tym tak zwanym „ciele” nie posiada.

Cały kierunek, cały rozwój, cała praca z wyższą przestrzenią i ruchem musi być nadana przez zaledwie kilka milionów z punktem w sercu. Mają oni tylko jedną szczególną cechę: są bardzo słabi w silnych pragnieniach, w silnym umyśle, w przetwarzaniu informacji nad swoimi pragnieniami, ale silni w rozwijaniu wrażliwości na kierunek. Więc jest to ta część, która pracuje tylko nad uświadomieniem kierunku.

Jak torpeda, która ma obracający spinner, kierujący ją po ustalonym kursie, sterowanym programowo, z wyczuciem właściwej trajektorii drogi, cały czas udoskonalając się, uwzględniając błędy sprzężenia zwrotnego i tak dalej. Właśnie ten system prowadzący, który jest tylko małą czującą częścią, odnosi się tylko do kilku milionów, a wszystko inne odnosi się do miliardów.

Taki horoskopowy system z informacją zwrotną, prowadzeniem, kierowaniem, definiowaniem, doznaniem – to jest oczywiście głowa.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Kim jest nadczłowiek?”