Artykuły z kategorii Postrzeganie rzeczywistości

Sam na sam ze Stwórcą

каббалист Михаэль ЛайтманKongres we Francji. Lekcja 4

Człowiek i grupa powinni zachowywać się tak, jak gdyby znajdowali się w ciągłym dialogu ze Stwórcą. Do tego stopnia, że nie ma ważniejszej rozmowy na świecie z ani jednym człowiekiem, ponieważ wszyscy są sterowani przez wyższą siłę i sami o niczym nie decydują.

Ja stopniowo oczyszczam świat ze wszystkich iluzorycznych wpływów.

Znajduję się w świecie, w otoczeniu przyrody i ludzi, w ogromnej ilości wpływających na mnie różnego rodzaju sił i czynników: rządu, sąsiadów, rodziny, wrogów i przyjaciół. Ale zaczynam myśleć: Na górze jest Stwórca, który to wszystko organizuje.

Eins mit dem Schöpfer

To On określa cały wpływ sił natury na nas, ponieważ widzę, że ludzie nie są w stanie tym zarządzać. Wszystko znajduje się w mocy Stwórcy: deszcz, słońce, trzęsienia ziemi, tsunami itp.

Następnie odnoszę do Stwórcy następny krąg: rząd. Rozumiem, że rząd w istocie niczego nie jest w stanie rozwiązać i jest kontrolowany przez Stwórcę. Ponieważ przez rząd Stwórca wpływa na nas, jak powiedziano: „Serca ministrów i królów są w rękach Stwórcy“.

Później odnoszę do Stwórcy pracowników w mojej pracy, wszystkich ludzi w moim mieście, swoją rodzinę, to, jak zachowują się w stosunku do mnie żona i dzieci. Mogę powiedzieć, że wszystko pochodzi od Stwórcy.

A później przenoszę to także na grupę. Stopniowo przenoszę się z dołu do góry i osiągam taki stan, w którym świat (olam) przestaje być “zasłonięty” (nehelam). Całe ukrycie (alama) znika i w całym świecie postrzegam Stwórcę.

I wszystko, co do tej pory wypełniało ten świat: natura, rząd, znajomi i nieznajomi mi ludzie, rodzina, przyjaciele – przekształcają się w jedno naczynie-kli, miejsce objawienia Stwórcy, które nazywa się Szchina (Boskość). Zamiast tego świata widzę, że wyższe światło wypełnia całą rzeczywistość.

I nie ma nic więcej. Widzę tylko otulony w światło świat. Gdzie są moi przyjaciele, moja rodzina, rząd, gdzie cała natura? Nie ma nic! Wszystko znika, a ja jestem sam na sam ze Stwórcą.

Dlatego kluczową zasadą jest, aby w każdej chwili dokonywać kalkulacji tylko ze Stwórcą i mieć świadomość, że wszystko pochodzi od Niego. On chce dać mi do zrozumienia, że wszystko, co się ze mną dzieje, jest to zwracanie się Stwórcy do mnie, abym teraz, w tym momencie doszedł do połączenia z Nim. I tak w każdej sekundzie: coraz większe i większe połączenie, aż do osiągnięcia stanu doskonałości.

Z 4 lekcji kongresu we Francji, 11.05.2014


Nieporównywalna radość

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaka jest różnica między radością, która jest zawarta w Torze, i radością, którą odczuwamy  w tym świecie?

Odpowiedź: Tego nie można porównać. Przede wszystkim ziemska radość  jest tymczasowa, nie jest wieczna, ograniczona przez naczynie pragnienia otrzymywania. Jest  mizerna, to tak  jakbyś siedział zamknięty w więzieniu w odosobnieniu i jesteś szczęśliwy z kromki chleba z wodą, którą ci tam przynieśli.

Nie da się porównać przyjemności tego świata i świata duchowego, ponieważ są one realizowane w różnych pragnieniach. W naszym świecie nie ma bardziej szczerej radości, jak radość dziecka przytulonego do matki, czującego jej ciepło i otrzymującego od niej cielesne i zmysłowe napełnienie. Dziecko czuje się na jej rękach jak w raju – wdycha jej zapach, spożywa jej mleko, jest całkowicie przyklejone do wyższego.

W naszym świecie nie ma lepszego uczucia niż to. W przeciwnym razie dziecko nie mogłoby się rozwijać. Ale nawet tą przyjemność niemożliwe jest porównać z duchowym. Nasz świat jest zwodniczy, przemijający. Porównać można tylko te pojęcia, między którymi istnieje związek, ogólna formuła, jak w matematyce i fizyce.

Potrzebujemy coś pośredniego między nimi, aby odpowiednio do tego standardu  można było sprawdzać, mierzyć. Ale tu nie ma nic do zmierzenia.

Z lekcji do listu Rabasza, 20.05.2014


Zasadnicza różnica

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaka jest różnica pomiędzy wewnętrzną pracą 99% a 1% tych ludzi, którzy aspirują do wewnętrznej naprawy? Na czym polega ta zasadnicza różnica?

Odpowiedź: Różnica polega na tym, że 99 % ludzkości jest pozbawiona możliwości, aby samodzielnie odkryć i realizować metodę integralnego zjednoczenia. Jednakże, ten pozostały 1% obejmuje tylko tych, którzy mają wewnętrzną potrzebę w tym kierunku, którzy chcą nauczyć się tej metody i odkryć ten system. To ci ludzie są naszymi studentami, reprezentując wszystkie narody i rasy, które w dosłownym sensie zamieszkują na każdym kontynencie.

W takim zakresie w jakim stosują metodę integralnego zjednoczenia zaczynają pojmować, że stoją przed ogromnym zadaniem: nauczać jej na całym świecie. Rozumiemy przez to nie tylko opowiadanie o niej poprzez napisanie książek i artykułów. My musimy być nauczycielami, przewodnikami, wykładowcami i organizatorami. Nikt poza nami nie będzie w stanie tego zrobić, ponieważ my pojmujemy ten system, czujemy go, obserwujemy i widzimy, zatem my możemy przyciągnąć ludzi do niego i jednocześnie budować z nich społeczność.

Jeżeli zaczniemy teraz wymyślać jakieś nowe prawa rządzące światem sprowokujemy ze strony sił natury niebywały opór. W zasadzie do tej pory nie odczuwaliśmy oporu sił natury. Obecny kryzys jest dopiero pierwszym tego owocem. Wprawdzie USA doświadczyły w latach 20tych kryzysu ekonomicznego, ale nie był on aż tak rozległy.

Prawda jest taka, że dopiero zaczynamy doświadczać oporu ze strony sił natury. Dwa przeciwstawne systemy są w stanie wojny: liniowy system egoistyczny oraz integralny, okrągły system sił natury. Są to zupełnie odmienne systemy. Dlatego ciągle będziemy poddawani niebywałym nieszczęściom i ciosom. Nie ma znaczenia jak wiele wysiłku będziemy wkładać w rozwój naszego egoistycznego nastawienia, wyczerpiemy samych siebie, nasze wysiłki, nasze zasoby i nasze możliwości, aż po prostu stoczymy się do prymitywnego poziomu, całkiem możliwe że do tego dojdzie.

Zasadniczo, patrząc z punktu widzenia praw natury, nie ma znaczenia, jaką drogę obierzemy w kierunku integracji, bo najważniejszym jest, abyśmy się upodobnili do natury. O ile jesteśmy gotowi zintegrować się tylko na zewnątrz, podczas gdy nasz egoizm pozostanie w tym samym pierwotnym stanie, cofniemy się ponownie do poziomu jaskiniowców. Bez żadnej wątpliwości, zamiast siedmiu miliardów ludzi zamieszkujących planetę, przetrwa nas na przykład tylko siedem milionów, ale z punktu widzenia praw natury nie ma to znaczenia. Co najbardziej istotne, prawo upodobnienia się do natury, prawo współzależności systemów znajdzie tu swoje zastosowanie. Tak wynika z naszych badań kabalistycznych, które pozwalają objąć spojrzeniem ten cały system.

Mam nadzieję, że zdołamy to wyjaśnić ludzkości zanim zwróci się ona ku wojnom i konfliktom, z poczucia bezsilności i niemożności podjęcia działań. Nie ma znaczenia jak wiele spotkań G8 lub G20 się odbędzie, te spotkania i tak przypominają wielkie bankiety i nic poza tym. I stopniowo może to prowadzić do groźnych konsekwencji.

Z rozmowy na temat integralnej edukacji, 26.05.2012 


Percepcja rzeczywistości


Tunel do antyświata

каббалист Михаэль ЛайтманCały świat jest dla mnie podzielony na to, co jest wewnątrz mnie, oraz to, co znajduje się na zewnątrz. W mojej percepcji istnieje moje ciało, które zajmuje pewne miejsce, i świat wokół mnie. Najważniejszym dla mnie jestem ja, a wszystko pozostałe jest dodatkiem, który też jest podzielony według stopni ważności w zależności od tego, jak bardzo przynosi mi korzyść czy szkodę.

Załóżmy, że zamieniam tę części miejscami i osiągam stan, kiedy zewnętrzna część staje się dla mnie ważniejsza niż ja sam. Tym dokonuję w sobie przewrót, wewnętrzną inwersję percepcji, która tworzy we mnie nowy stosunek do rzeczywistości. Zaczynam w odwrotnej formie postrzegać pojęcia czasu, przestrzeni, ruchu, dobra i zła. Wszystko obraca się dokładnie na odwrót.

Dostaję się do antyświata, który jest odwrotny do naszego dzisiejszego świata!  On możeporuszać się w zupełnie różnych kierunkachbez żadnych ograniczeń, zarówno w przeszłość, jak i teraźniejszość i przyszłość.

Zmienia się samo pojęcie przestrzeni.Nie jestem już przywiązany do konkretnego miejsca.Fizycy mówią o istnieniu tuneli we wszechświecie, w które możemy wejść.Możemy przeniknąć w świat, który znajduje się za materią.

W naturalny sposób uważam siebie za ważniejszegoniż wszystko, co jest na zewnątrz. Ale jeśli byłbym w stanie odwrócić to spostrzeżenie i kierować nim, czyli sam decydować,co jest dla mnie ważne, to w tej mierze zostałbympanem czasu.

Fizyka jednak mówi o krzywiźnie przestrzeni z teoretycznego punktu widzenia, tak jak ona jest widziana za pomocą specjalnego urządzenia, ale mimo wszystko przez samego ziemskiego człowieka.W ten sposób nie ma możliwości wykroczenia poza granice świata materialnego. Naukowcy zobaczą tą samą materię, tylko z wyższą rozdzielczością czasu, ruchu i przestrzeni.

Kabała natomiast mówi o zmianie percepcji człowieka,który przestaje zależeć od materii. Stoję „nagi” i wolny od materii we wszechświecie, oglądając go całego na wskroś bez żadnych granic i widząc to miejsce, skąd wyszła siła, która spowodowała Wielki Wybuch. Ta siła dała energię dla stworzenia całego ogromnego wszechświata i rozwinęła go do tego punktu, w którym teraz znajduję się.

A ja patrzę wstecz i chcę zobaczyć tę siłę, która była przyczyną Wielkiego Wybuchu, i właśnie ją chcę zbadać. Nie interesuje mnie nic w naszym wszechświecie, ponieważ jest on tylko skutkiem pierwotnej siły. Jeśli poznam źródło, poznam również wszystkie jego skutki, a nie na odwrót. Badanie skutków nie daje możliwości poznania źródła.

Jednak ludzkość na razie nie jest zdolna na to na danym etapie swojego rozwoju. Ale to nie jest właściwa droga.

Z 352-ej rozmowy na temat nowego życia, 17.04.2014


Mgliste zarysy w ciemności

Pytanie: Co to znaczy być w stałym dialogu ze Stwórcą?

Odpowiedź: Człowiek musi ciągle starać się doprowadzać rzeczywistość do właściwej formy, zamiast postrzegać ją taką, jaką czuje ją w swoim obecnym stanie.

Nawet, jeśli już znajduje się na duchowym poziomie, powinien cały czas starać się, aby widzieć siebie na następnym stopniu i przedstawiać sobie rzeczywistość, która istnieje tam.

W tym celu, zaczyna organizować wszystkie niezbędne składniki, komponenty: samego siebie, grupę, studia, nauczyciela, Stwórcę.

Istnieją trzy główne komponenty:

– sam człowiek

– to, co stoi między nim a Stwórcą – cały świat, w tym grupa i nauczyciel, oraz wszystkie zarówno problemy, jak też pomoc i wsparcie

– Stwórca

Wszystkie przedstawiające się teraz przede mną formy ukrycia – są to jakby mgliste zarysy w ciemności. Ale dzięki nim jestem już w stanie dostrzec, że coś tutaj jest. Mimo że widzę je w nienaturalnej, fałszywej, zwodniczej formie, jednakże jest to już jakaś identyfikacja. Oznacza to, że znajduję się już w stanie „lo liszma“, który służy już, jako przygotowanie. A teraz proszę, żeby te formy zamieniły się w prawdziwe.

Gdyby te fałszywe formy nie istniały, nie byłbym w stanie wykonać żadnego wysiłku i chcieć, aby przeobraziły się one w prawdziwe.  To znaczy, że nie był bym w stanie zobaczyć prawdziwych form i odkryć Stwórcy. Przecież On powinien ujawnić się w prawdziwych formach. To nie są Jego formy, ale formy, poprzez które On objawia mi Siebie. Ponieważ samego Stwórcę, samo źródło, nie jestem w stanie odkryć, ponieważ niezbędna jest do tego pomocnicza forma, AWAJA (imię Jego).

Dlatego zobowiązany jestem zacząć od sądów, które następnie obrócą się w miłosierdzie. Muszę odkryć i zbadać wszystkie złe formy ukrycia, a później odkryć, jak zamieniają się one w dobrą, prawidłową formę – formę odkrycia. Ta odwrócona forma jest objawieniem Stwórcy.

Dlatego nie chcemy, żeby cień zniknął ze świata. W przeciwnym razie nie będziemy mieć połączenia ze Stwórcą i nigdy nie bylibyśmy w stanie Go poczuć. Dlatego właśnie nastąpiło rozbicie, żebyśmy poprzez połączenie ich odkryli wszystkie rozłamy pomiędzy nami – są one najważniejsze. Nie badamy całego naczynia, ale, w jaki sposób łączy się ono z kawałków, tj. poznajemy same pęknięcia. I one dają nam zaczepienie za wyższą siłę.

Musimy zobaczyć przed sobą Stwórcę, który przemawia do nas przez te wszystkie nieprzyjemne formy ukrycia, postrzegając je, jako zaproszenie, wezwanie do prawidłowego odnoszenia się do Stwórcy. I zrozumieć, że gdy wszystkie te sądy podsłodzą się, a negatywne formy, przekształcą się w pozytywne, w takiej formie odkryjemy Stwórcę.

Dlatego cała nasze praca jest w tym, żeby za pomocą wszystkich środków: nauczyciela, grupy, książek, studiów, rozpowszechniania, chcieć zamienić przedstawiające się nam formy ukrycia na formy odkrycia. Lecz w formach odkrycia powinienem identyfikować się z właściwością obdarzania, ze Stwórcą. Do tego stopnia, do jakiego pragnę odnosić się do właściwości obdarzania, sądy podsładzają się.

Z przygotowania do lekcji, 17.03.2014


Życie zarodka zależy od pępowiny

Najważniejsze jest, aby nie zapominać o tym, że wszystkie definicje, pytania, odpowiedzi, stany powinny być rozpatrywane tylko w połączeniu z grupą, wszystko inne należy do materialnego świata. Mogę myśleć o najwyższych pojęciach, ale to będzie bez znaczenia, ponieważ nie będzie miało związku z duchowością.

Do duchowości należy tylko jedno: forma mojego zjednoczenia z grupą, forma zarodka. Tylko to należy do duchowości i przyjmuje formę obdarzania, wszystko inne – nie!

Dlatego pytam, słucham, odpowiadam, zastanawiam się nad pytaniami z warsztatu. W moich rozważaniach powinno być obecne tylko jedno kryterium: styl mojego obecnego związku, z grupą. Właśnie ta forma jest dla mnie teraz ważna. W każdej chwili ważny jest tylko charakter mojego zjednoczenia z grupą, co decyduje o formie mojego duchowego parcufa i jego wysokości.

Niezależnie od tego, co omawiamy – myślę tylko o tym. Ten związek jest dla mnie najważniejszy, jak łożysko i pępowina dla zarodka i nic poza tym. Oznacza to, cały czas być związanym ze źródłem. Wówczas formująca siła i siła powstrzymująca będą oceniane w odniesieniu do tego wskaźnika: mojego połączenia z grupą.

Nie należy o tym zapominać, bo w przeciwnym razie zawiśniesz w powietrzu i będziesz się zajmował abstrakcyjną filozofią, zamiast konkretnymi wyjaśnieniami.

Z warsztatu jedności, 18.02.2014 


Rozbity świat

laitman 2009-11-06_zohar_tv_8165_wOdkrywamy teraz rozbity świat. Innymi słowy w naszym świecie dotarliśmy prawie na samo dno w zastosowaniu swojego egoizmu. Jeśli odkryłaby się nam jeszcze jego głębsza warstwa, to nie wydostalibyśmy się stamtąd. Przecież tam czekają na nas naprawdę potworne stany w których tracimy ludzkie oblicze.

Powiedziano przez proroków, że jest to możliwe, jeśli będziemy śledzić drogę, na której wszystko realizuje się w swoim czasie. Ogólnie rzecz biorąc, Tanach (Tora, Prorocy, Pisma) opisuje dokładnie drogę, która nas oczekuje, jeśli nie będziemy „współpracować“ i przestrzegać jego wskazówek. I w szczególności prorocy piszą o straszliwych, mrożących krew w żyłach katastrofach.

Baal HaSulam również wskazuje na to, że w najgorszym przypadku, możemy spodziewać się trzeciej i czwartej wojny światowej. Bo co pozostanie po trzeciej wojnie światowej, jeśli cały świat stał się globalną wioską, naszpikowaną bronią masowej zagłady?

Tak więc, co jest esencją upadku, który przeżywamy dzisiaj? W rzeczywistości, to prowadzi nas do takiej ciemności, że dla jej naprawy potrzebujemy największego światła.

Ale jak ciemność i światło mogą być połączone ze sobą? Do tego potrzebujemy oczywiście grupy, nauczyciela i pierwotnch źródeł. Niemniej jednak, wciąż czegoś nam brakuje.

Tutaj przychodzi nam na pomoc „Sulam” (drabina), komentarz do księgi Zohar. On zapewnia grupie, wszystkim, którzy tego chcą, połączenie ze światłem. Opisuje on nasz wewnętrzny stan wraz z zewnętrznym, który zawarty  jest w Zoharze. W rezultacie, możemy połączyć ze sobą dwa światy: wewnętrzne detale naszego postrzegania z zewnętrznymi obrazami. To pozwala nam zbliżyć się do tekstu, nie zapominając, że łączy on nas z duchowym i opowiada o tym, co znajduje się w nas i stopniowo to zrozumienie przejawia się w człowieku.

Oznacza to, że nie możemy obejść się bez księgi Zohar i bez komentarza „Sulam“- ponieważ one razem łączą nas z największym światłem, które jest w stanie naprawić  cały ludzki egoizm. W rzeczywistości Zohar jest w stanie przemienić o wiele więcej.

Przecież w naszym świecie, we wszystkich swoich głębinach egoistycznych przejawiamy pragnienie nawet nie duchowe, lecz tylko „zwierzęce”. A zatem, idąc po duchowych stopniach, za każdym razem ujawniają się coraz głębsze pragnienia. Ten świat znajduje się w środkowym punkcie wszystkich światów i żeby się wspiąć, musimy najpierw opuścić się w dół. Tak, Zohar jest przeznaczony do wysokich poziomów, które są poprzedzone upadkami. A ten świat – jest jak ziarnko piasku w porównaniu z nimi.

Z lekcji do „Artykułu na zakończenie Księgi Zohar”, 23.12.2013


Praca Stwórcy: pragnienie – intencja – działanie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Ciągle się mylę między pragnieniem, intencją i działaniem, i nie mogę prawidłowo zorientować się w żadnym z nich, ani w nich razem.

Odpowiedź: Postaram się wyjaśnić to kolejno i zwięźle.

Cel: Najważniejszą rzeczą dla człowieka jest osiągnięcie celu życia (stworzenia) – całkowitego zlania się ze Stwórcą. Powinno to być rezultatem wszystkich jego wysiłków w życiu.

Narzędzie osiągnięcia celu: Zlanie się ze Stwórcą może być osiągnięte poprzez podobieństwo właściwości. Jednak Stwórca jest pragnieniem obdarzania, człowiek natomiast – pragnieniem otrzymywania. Dlatego też podobieństwo z Nim można osiągnąć nie poprzez podobieństwo pragnień, lecz podobieństwo intencji, czyli z jaką intencją używamy swojego pragnienia. My i Stwórca zawsze będziemy przeciwstawni względem swoich pragnień i takimi pozostaniemy na zawsze: Stwórca – jest pragnieniem dawać, a my – odwrotnie, inaczej nie moglibyśmy istnieć jako odrębni od Niego.

Ponieważ jesteśmy stworzeni z pragnienia rozkoszowania się, to podobieństwo do Stwórcy możemy uzyskać, zmieniając nie pragnienie, a intencję, czyli to, z jakim zamiarem używamy naszych pragnień. Wynika z tego, że musimy pracować tylko nad intencją i przyłączać do niej pragnienie w takiej mierze, w jakiej pozwala nasza poprawna intencja – „w imię Stwórcy”.

Ograniczenie pragnienia (cimcum): W związku z tym konieczne jest, aby posiadać wolę korzystania z pragnienia w stopniu minimalnym i częściowym – tylko w zakresie właściwej intencji „dla Stwórcy” (oddawania i miłości). Oznacza to, że na początku niezbędnym jest osiągnąć możliwość zarządzania wszystkimi pragnieniami poprzez swoją decyzję, aby nałożyć zakaz na wszystkie pragnienia (cimcum, C”A (cimcum Alef)) i używać ich częściowo, na miarę posiadania prawidłowej intencji.

Uświadomienie zła (akarat ara): Osiągnięcie podobieństwa do Stwórcy uzyskuje się poprzez podobieństwo intencji. Dążąc do nabycia intencji dawać, odkrywamy w sobie coraz więcej intencji otrzymywać (klipę). Ujawnienie tej złej intencji nazywane jest wygnaniem (egipskie wygnanie, Galut Mizraim). Jeśli nadal będziemy uparcie pracować nad naprawą intencji, aby przekształcić ją z „wszystko dla siebie” na „wszystko dla Stwórcy”, to dojdziemy do uświadomienia stanu „niewoli” w egoizmie – intencji „wszystko dla siebie” (dla faraona).

Ujawnienie zła: Stan ten pozwala na stopniowe i ostateczne uświadomienie sobie faktu, że natura nasza (nie pragnienie otrzymywania, które jest niezmienne, lecz intencja „dla siebie”) jest naszym wrogiem. Próbując wyzwolić się z intencji „dla siebie” i uzyskać intencję „dla Stwórcy”, przekonujemy się, że jesteśmy bezsilni wobec tego wroga.

Odkrycie narzędzia naprawy: Dzięki temu przekonaniu odkrywamy, że tylko Stwórca, światło naprawy (światło Tory, O”M) może naprawić naszą intencję, wtedy wyzwolimy się z niewoli złej intencji i uzyskamy intencję dawania (podobieństwo do Stwórcy). Tylko Stwórca (Wyższe światło) może wydostać nas z egoistycznego stanu (niewoli egipskiej – ciągłego myślenia tylko o siebie).

Dlatego najważniejszym jest, aby myśleć o świetle, o Stwórcy, bo tylko On jest w stanie cię (twoją intencję) naprawić (z „dla siebie” na „dla Stwórcy”). Tylko On może ci pomóc korzystać z cymcum i używać pragnienia tylko na miarę posiadania intencji „w imię Stwórcy”.

We wszystkich swoich działaniach w tym świecie należy dostroić się doświatła naprawy, aby dało nam ono intencję „w imię Stwórcy”.


Uniwersalny fundament dla wszystkich nauk

каббалист Михаэль ЛайтманCelem nauki jest ujawnienie Stwórcy – tej jedynej siły, która oddziałuje na nas. Nie mamy nic więcej do ujawnienia.

Przez naukowe podejście rozumie się możliwość zmierzenia ujawnionego zjawiska i jego opisania formułami, czyli ustalenia związku między przyczyną a skutkiem, opisania prawidłowości w parametrach czasu, ruchu, przestrzeni: duchowych albo materialnych, określenia korelacji sił, działań i wyników. Odkrywamy, w jaki sposób to wszystko jest ze sobą powiązane.

Ponadto musimy wyjaśnić same elementy,między którymi istnieje taki związek: co przedstawia sobą oddziałująca siła, czym jest materiał, na który ona oddziałuje, czyli obiekt oddziaływania, i co się dzieje z samą siłą i z materiałem w wyniku tego oddziaływania: jakie zachodzą między nimi reakcje i jaki jest rezultat. Na tym w zasadzie polegają badania naukowe i nie ma znaczenia, na jakim poziomie to się odbywa: na poziomie zwyczajnej fizyki Newtona czy fizyki kwantowej, makroświata czy mikroświata.

Nauka kabały natomiast podkłada pod wszystko jedną osnowę, mówiąc o dwóch siłach, oddziałujących na siebie: o pragnieniu otrzymywania i pragnieniu obdarowywania. Ona wyjaśnia, że prawidłowa percepcja rzeczywistości da nam możliwość ujawnienia, że wszystko, co dzieje się wewnątrz i wokół nas, jest w rzeczywistości tylko naszymi wewnętrznymi odczuciami w zakresie jednego materiału. Tylko że ten materiał jest podzielony względem mojego postrzegania na zewnętrzną część i wewnętrzną.

Nauka, która bada nasz wewnętrzny materiał, nazywa się psychologią. Anauki, których celem badań jest materiał, który wydaje nam się być zewnętrznym, nienależącym do nas, nazywane są fizyką, chemią, biologią – w zależności od poziomu materii, jego bliskości do nas.

Kabała nazywa się nauką wewnętrzną, a konwencjonalne nauki – zewnętrznymi, ponieważ nie czujemy, że zajmują się one tym, co znajduje się wewnątrz nas. Wszystkie ich działania, narzędzia jakby dotyczą tego, co uważamy za zewnętrzny świat. Ale problem jest tylko w nas samych.

Badamy pragnienia tego świata na nieożywionym poziomie, które nie postrzegamy jako nasze własne, i nazywamy to fizyką. Badanie pragnień poziomu roślinnego nazywamy botaniką, biologią, a poziomu zwierzęcego – zoologią itp. W istocie dzielimy nasze postrzeganie świata na kilka poziomów: nieożywiony, roślinny i zwierzęcy, i rozwijamy o nich nauki, uważając je jako znajdujące się na zewnątrz. W ten sposób możemy zbadać tylko materiał tego świata i tylko na takim prymitywnym, niskim stopniu i pod warunkiem, że postrzegamy go jako znajdujący się na zewnątrz.

Ale jeśli zacznę naprawiać swoje postrzeganie, to zobaczę, że cała rzeczywistość znajduje się we mnie i w niej działa tylko jedna siła. Poczuję, że to wszystko jest tylko jedną rzeczywistością, w której „nie ma nikogo oprócz Stwórcy”, którego poznaję w jednym jedynym pragnieniu. I wtedy wszystkie nauki zostaną wchłonięte przez naukę kabały. Bo po co będę studiował fizykę, biologię, zoologię, botanikę i wiele innych przedmiotów, w tym psychologię, wychowanie, kulturę, z których każdy jest tylko częściową wiedzą, fragmentem całego poznania i został rozwinięty przez człowieka?Tworzą one bardzo ograniczony, chwiejny obraz i często zmieniający się.

Pod tym wszystkimnie ma twardej podstawy. W procesie zbliżania się do jednościnaszej percepcjiwszystkie nauki będą przeżywać kryzys i zostaną wchłonięte przez naukę kabały, która zapewniuniwersalny, jednolity fundament dla wszystkich zjawisk zachodzących w materiale pragnienia rozkoszowania się pod wpływem jednego światła.

Dziś ludzkość ma tysiące różnych wzorów i formuł w różnych naukach.Ale to wszystko ostatecznie sprowadza się do przyjemności, pragnienia, ograniczenia i ekranu – konfrontacji dwóch sił, które godzą się ze sobą za pomocą środkowej linii. I to wszystko!

Z lekcji do artykułu z księgi „Szamati”, 19.12.2013