Oddać Stwórcy swoją duszę

каббалист Михаэль ЛайтманZazwyczaj człowiek uważa siebie za doskonałego, ale kiedy patrzy na przyjaciół, dostrzega ich wady i widzi co jest z nimi nie tak. Natomiast uważa że z nim samym wszystko jest w porządku. (Rabasz, Artykuł 2, „Co oznacza “Powróć, Izraelu, do Stwórcy swego Wszechmogącego” w pracy duchowej”)

Wszystko, co byśmy tutaj nie robili, jest częścią materialnego świata, i jest tylko jedna droga, po której człowiek wznosi się do duchowości – miłość do przyjaciół. Napisano wiele artykułów i wypowiedziano wiele słów o miłości do przyjaciół. Na czym człowiek powinien teraz się skoncentrować, w obecnym stanie naszej grupy, człowiek powinien się skupić, aby przyniosło mu to pożytek?

Potrzebuję tylko jednego. Nie teraz ani nie później, ale zawsze, ponieważ nawet za miesiąc nic się nie zmieni w porównaniu z dniem dzisiejszym. Praca będzie dokładnie taka sama: uświadomienie sobie wielkości celu, wielkości więzi ze Stwórcą – jedynego celu dla którego warto żyć i za który warto zapłacić każdą cenę.

W sobotę, wznosząc toast podczas posiłku, powiedział Pan: „Nie mam już nic co mógłbym oddać Stwórcy – tylko swoją duszę. Oddałem już wszystko i zobaczyłem, że to nie jest nic warte, że nawet nie dotarło do miejsca przeznaczenia. Pozostała mi tylko moja dusza. Ona jest moja i ją oddaję”.

To uświadomienie powinna zaszczepić we mnie grupa. Wszystko zaczyna i kończy się na uświadomieniu sobie ważności Stwórcy, ponieważ cała nasza droga skierowana jest ku Niemu. Jeśli Stwórca nie będzie dla mnie ważny, zacznę obracać się we wszystkich kierunkach, na wszystkie 359 z 360 stopni, wyłączając tylko ten jeden kierunek. Tylko jeden kierunek prowadzi do Niego, a wszystkie pozostałe kierunki to moje „władanie wielu”, kiedy zwracam się aby zaspokoić własne pragnienia, żądze, namiętności i braki.

Dlatego jeśli chcę wyjść z centralnego punktu z „kamiennego serca”, ze swojego punktu w sercu, i skierować się ku Niemu aby Go osiągnąć, to od samego początku muszę mieć cel na celowniku. A będę go miał w swoim uświadomieniu, w swojej uwadze, w swoim skupieniu tylko wtedy, gdy będzie on dla mnie ważny.

W jaki sposób może stać się ważny? Może stać się ważny tylko wtedy, gdy grupa powie mi, że jest ważny, będzie mówić mi tysiące razy, ponieważ sam nie dostrzegam jego ważności. Nigdy nie zacznę go szukać, bo jak szukać czegoś, czego nie widzisz, nie czujesz, i nie jesteś w stanie wychwycić?

Grupa powinna mi to dać. Tutaj jest zarówno początek, jak i koniec pracy, nic się tutaj nie zmienia: nieustannie podnosić ważność Stwórcy – i tak na wszystkich stopniach, zarówno w tym świecie, jak i w przyszłym. Poza tym nie ma nic.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 16.08.2026