Artykuły z kategorii Postrzeganie rzeczywistości

Aby zobaczyć inne światy

каббалист Михаэль ЛайтманKombinacja dwóch sił – otrzymywania i oddawania – stanowi podstawę wszechświata. Współczesna nauka w pewnym stopniu podejrzewa istnienie tego zjawiska, jednak nie jest i nie będzie w stanie tego spostrzec. Naukowcy dojdą do pewnej granicy i odkryją, że nie ma czasu, przestrzeni czy ruchu, że nie istnieje ani życie, ani śmierć, żadna materia, nawet cząstki elementarne. To wszystko postrzegamy tylko w naszych zmysłach.

A zatem co jest?Jakzdobyć narządy zmysłów, które pozwoliłyby spostrzec nowąprzestrzeń?

Naukowcy zaczynają już dochodzić do wniosku, że nie ma życia i śmierci, że wszystko, co jest na zewnątrz, jest wynikiem pewnych wewnętrznychodczuć człowieka.

Czym jest w takim razie ta cała materia? Kim jesteśmy? Czy moje ciało rzeczywiście istnieje, czy mi się to tylko wydaje? Znika samo pojęcie „istnieje” – ale względem kogo?

Najnowsze artykuły naukowców świadczą o tym, że oni już dochodzą do tego wniosku poprzez swoją czysto wewnętrzną kontemplację.

Pytanie: Kabaliści mają cel, który wielu osobą wydaje się być złudnym, ale jednak on jest. Celem naukowców jest po prostu odkryć coś. I co dalej?

Odpowiedź: Nie. Z naukowcami mamy ten sam cel: chcemy odkryć istotę życia! Czy nazywa się to Stwórca, natura, czy w jakiś inny sposób – to nie ma znaczenia. Chcę odkryć prawdę, ale spotykam się z faktem, że nie jestem w stanie tego zrobić, bo wyobrażam ją sobie względem siebie, a gdy zmieniam się, to ona także się zmienia. A zatem, nie jest to już prawda, nie jest to absolut. Nie jestem w stanie pojąć, ogarnąć absolutu,bo nie jestem na to gotowy. Nie mogę odczuć go, zrozumieć. W tym celu powinienem się sam zmienić. Tylko jak mam się zmienić, żeby odpowiadać tej przestrzeni, w której będę miał możliwość odkrycia prawdy?

Jest to prawdziwa teoria względności, tylko nie według Einsteina, ale następna, najnowsza. Doszliśmy  już do granicy, którą musimy przekroczyć, aby pojąć, postrzegać nową przestrzeń. Nazwijmy to jednak przestrzenią, ponieważ ona, jak i nasza przestrzeń, odczuwa się wewnątrz  nas. Jednak w moich odczuciach powinna być możliwość sprawdzania prawdziwości mojego postrzegania. To jest konieczne.

Taki sprawdzian jest możliwy tylko wtedy, jeśli wyjdę z siebie i „skalibruję się” według jakiegoś wiecznego, doskonałego wzorca.Ale jak to uczynić? Właśnie w tym miejscu nauka zatrzyma się i wejdzie w stan zapaści.

Dopiero wtedy naukowcy zaczną nas słyszeć. Będą oni mieć ogromnypęd naprzód, ale jednocześnie ogromne rozczarowanie przez brak możliwości przejścia przez barierę. Zrozumieją oni, że istnieje coś po drugiej stronie, czego nie są w stanie uchwycić. Na to wymagane są inne narządy zmysłów. Ale skąd je wziąć? Jak nabyć nowe organy odczuć? Jak się zmienić, aby postrzegać to, co jest obecnie niedostępne?

Wtedy będą oni gotowi nas usłyszeć i zrozumieć. Pojawią się u nich wszystkie sprzyjające temu warunki: z jednej strony wielkie aspiracje, dążenie naprzód, a z drugiej uświadomienie sobie własnej bezradności i poczucie, że to, co mówimy, zgadza się z ich przeczuciami.

Co to znaczy nauka? – Jest to dążenie do poznania Stwórcy. Naukowcy odwiecznie dążą do ujawnienia Stwórcy, tylko nazywają Go naturą. My także nazywamy Go naturą, jednak dla nich natura ogranicza się tylko do praw tego świata materialnego, my natomiast mówimy, że pojęcie natury jest o wiele szersze, i proponujemy badanie praw następnego świata na sobie.

Ludzie, jako obiekty badań, są wielkością zmienną. Jednak tak siebie nie traktujemy,ponieważ przyzwyczailiśmy się uważać, że jesteśmy niezmienni. W równaniu matematycznym bierzemy jakąś zmienną, którą nie zmieniamy, a zmieniamy wszystkie inne i w ten sposóbrozwiązujemy równanie. Następnie zaczynamy zmieniać pierwszą zmienną, a inną jakby konserwujemy itp.

Tak samo w naszym przypadku: postrzegamy siebie, jakbyśmy nie podlegali zmianie, i badamy zmieniającą się przyrodę. A jeśli zaczniemy zmieniać się sami, to może okaże się, że my też jesteśmy jakąś zmienną wielkością. Poprzez zmianę zdobędziemy inne odczucia, zmysły.

Naukowcy już mówią o tym, że poznanie jest subiektywne. Jeśli odczucia są subiektywne, to zmieńmy się – a wtedy zobaczymy inne światy.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej Księgi”,10.12.2013


Czystość intencji


Kongres w Moskwie. Lekcja 2

Pytanie: Czy istnieją zewnętrzne manifestacje lub wskaźniki czystości mojej intencji?

Odpowiedź: Wasze prawdziwe intencje są nieznane nawet wam samym, a dla innych są one także niewidoczne. Dlatego Kabała nazywana jest też „ukrytą nauką”, wewnętrzną częścią świata, ponieważ mówi o tym, co nie przejawia się wyraźnie w naszym świecie.

W jaki sposób możemy określić nasze intencje? Po prostu starajcie się realizować wszystkie działania w grupie od serca i w dobrych zamiarach. Stopniowo będziecie czuć, że okłamujecie w tym samych siebie, a również innych, lecz przy tym możecie cieszyć się z objawienia takiej prawdy.

Rozpoznanie to, mówi nie tylko o tym, że wcześniej mieliście złe intencje a teraz objawia się wam ich prawdziwy charakter działania, ale również, że w przyszłości pozostaną one takie same. Co należy zrobić? – Prosić o dobrą intencję.

Dlatego zaczynając wykonywać dobre dla grupy fizyczne działania, starajcie się pracować wewnątrz siebie z prawidłową intencją. Wtedy rozpoznacie, że robicie wszystko tylko dla własnych korzyści.

I jest to prawidłowy wynik, ponieważ zostaje wam odkryta prawda. Chociaż czujecie się przy tym źle, powinniście dziękować Stwórcy za to i prosić Go, aby w przyszłości umożliwił wam działać poprawnie. Wtedy zostanie wam dana prawidłowa intencja.

A następnym razem, gdy będziecie robić coś dla grupy, to znowu zostanie wam pokazana wasza nieprawidłowa intencja. I ponownie będziecie poruszać się naprzód. W takich cyklicznych posunięciach będziecie ciągle odkrywać w sobie niewierność swoim intencjom, ale za każdym razem będzie się to odbywać na nowym poziomie.

Oczywiście, ten stan jest nieprzyjemny. Ale przy ogólnym wsparciu i zrozumieniu, z założeniem, że tylko w taki sposób poruszamy się naprzód, zobaczycie, że jest to niezwykła wewnętrzna walka. W rezultacie, na podstawie tych przeciwstawnych doznań, człowiek zaczyna rozumieć siebie, świat i Stwórcę.

Z 2 lekcji kongresu w Moskwie, 13.12.2013


W bazowym punkcie wszystkich Wyższych Światów


Pytanie: Czy to możliwe, by móc osiągnąć prawidłowe duchowe pragnienia nie mając żadnych problemów w świecie materialnym?

Odpowiedź: Nie istnieją czysto „materialne problemy”. Materialny świat nie istnieje w oddzieleniu od duchowego. Wszystko należy do świata duchowego. A materialna forma, która jest postrzegana przez nas teraz, tylko wydaje się nam być materialna, ponieważ jest ona postrzegana przez nas bez właściwej intencji, która powinna być stworzona przez nasze wysiłki. My ludzie, po prostu urodziliśmy się z takim rozbitym pragnieniem.

Odczucia w rozbitym naczyniu funkcjonują bez własnej intencji ale zgodnie z działającym w nich programie rozwoju i nazywają się materialnym światem. Oznacza to, że świat materialny jest czymś, co czuję nie robiąc żadnych wysiłków. Do duchowego powinienem nastroić się w określony sposób, bo tylko wtedy będę w stanie je poczuć. Działania te określa się jako moje naprawy.

Lecz właśnie nasz świat jest bazowym punktem, na którym jest zbudowany cały system duchowych światów. System wyższych światów objawia się w postaci dodatkowych relacji pomiędzy wszystkimi elementami tego świata. Obecna forma, dzisiejszy obraz świata pozostaje, ale dodatkowo ujawnia się sieciowe połączenie pomiędzy wszystkimi cząsteczkami wszechświata. Ta sieć nazywa się wyższe światy.

Z lekcji do artykułu „Tajemnice stworzenia”, 08.12.2013


Wszechświat – zwierciadło człowieka

Wszystko co postrzegamy na tym świecie, nie należy do poziomu duchowego. Z całej duchowej rzeczywistości postrzegamy tylko maleńką, zniekształconą część, którą na razie odczuwamy w swoich nienaprawionych naczyniach, aby podtrzymać w nich życie i siłę by “istnieć”w tym pseudo-istnieniu.

Nasz świat, jego prawa, natura, nauka – wszystko to jest nie realne, ponieważ przejawia się jedynie w wyimaginowanych naczyniach egoistycznego pragnienia na najniższym poziomie. Wszystko, co możemy pojąć tutaj z pomocą nauki, nawet jeśli będzie się ona rozwijać jeszcze tysiące lat, pozostanie wewnątrz egoizmu.

Ten świat istnieje tylko w naszej wyobraźni. Ponad nim odkryjemy prawa wyższej rzeczywistości – altruistycznego pragnienia – innymi słowy, prawa nauki Kabały, które odnoszą się do świata naprawy.

Później materialny świat zniknie. Ponieważ  istnieje on nie tylko w egoistycznym pragnieniu ale w człowieku a człowiek obejmuje w sobie ten świat ze wszystkim, co w nim było i jest: dinozaury, lwy, gwiazdy i planety… My nie obserwujemy w sobie wszechświata, ale tylko głębię naszego materialnego pragnienia.

Po dokonaniu naprawy wszystko będzie “płynąć” z egoizmu w altruizm i materialność zniknie. Więc szkoda jest marnować na nią swoje wysiłki. Wszystko to jest tylko przygotowawczą podstawą dla następnych etapów.

Z lekcji do artykułu “Wolność woli” , 04.12.2013


Rzeczywistość czy tablica do badania wzroku?


Pytanie: Jaki jest związek między moim dążeniem do centrum grupy – a walką by zobaczyć prawdziwy obraz rzeczywistości?

Odpowiedź: Właśnie o to jest ta walka. Jeśli budzisz się rano i rozumiesz, że powinieneś kierować się do centrum grupy – to znaczy, że jesteś na dobrej drodze. Jeśli raz za razem łapiesz się na myśli, że nieświadomie wyszedłeś z tego stanu, a następnie wracasz, to znaczy, że idziesz w dobrym kierunku.

Pytanie: Jaki obraz, jakie uczucie powstaje w centrum grupy?

Odpowiedź: W centrum grupy powstaje odczucie, że nie ma nikogo – jest tylko jedno pragnienie, w którym odczuwalna jest cała rzeczywistość.

A potem okazuje się, że dzisiejsza rzeczywistość nie jest prawdziwa , że jest to tylko symulacja, jak na ekranie komputera. W miarę naprawy twojego wzroku, zaczniesz widzieć, że w tym świecie nie ma nic prawdziwego, żadnych realnych sił. To jest jak zniekształcona kopia świata duchowego, pokazująca nam nasze wady i prowadząca nas w prawidłowym kierunku, żeby kiedyś udało nam się wejść do prawdziwego świata.

To tak jakby istniałо życie, którego nie widzisz, ale pokazywana jest ci sztuka w teatrze o tym życiu. I w tej sztuce odkrywasz, jak mylne było twoje spojrzenie i jak można naprawić się samemu, aby zobaczyć prawdziwe życie.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 01.12.2013


Sklepienie niebios, sprawiedliwy i koniec naprawy


Księga Zohar. Rozdział „Bereszit“, pkt 379: We fragmencie „Wszechmogący stworzył niebiosa” jest mowa o najwyższym sklepieniu niebios Acilut. Jednak struktura Acilut, przenosi się na wszystkie stopnie światów BJА i rozciąga się do niższego morza. 

Pytanie: Co to jest sklepienie niebios?

Odpowiedź: Sklepienie niebios jest granicą, do której stworzenie może wznieść się i połączyć się z Wyższym. Ponad sklepieniem znajdują się naczynia, od których stworzenie może otrzymywać, ale my żyjemy w przestrzeni między sklepieniem niebios a ziemią, w АCHaP.

Pytanie: Kiedy człowiek osiąga całkowite zrównanie ze Stwórcą, stan „Pełny Sprawiedliwy”, czy staje się sklepieniem niebios, które łączy ze sobą wyższy i niższy świat?

Odpowiedź: Sprawiedliwy znajduje się na wysokości sklepienia niebios. Objawia właściwość emanacji, która przez niego przepływa.

Pytanie: Czy Stwórca jest właściwością obdarzania?

Odpowiedź: Tak. Dlatego nazywany jest „BO-RE” – „Przyjdź i zobacz”. Gdy tylko otworzy się w tobie właściwość obdarzania, znaczy to, że ujawnia się w tobie Stwórca.

Pytanie: Więc Stwórca jest siłą, którą sprawiedliwy ujawnia, gdy osiąga właściwość “sklepienia niebios”?

Odpowiedź: Zgadza się. Stwórcę można ujawnić tylko wtedy, kiedy odziewa się On w istotę ludzką. Człowiek, który osiągnął podobieństwo właściwości ze Stwórcą, nazwany jest sprawiedliwym. Stwórca jest właściwością emanacji, która napełnia człowieka na miarę naprawy jego naczyń/kelim. Naczynie zawiera ekran i odbite światło, co oznacza stopień dążenia do bliźniego, dzięki czemu można upodobnić się do Stwórcy, światła, odkryć światło oddawania w sobie. Miejsce, w którym objawia się Stwórca, nazywane jest naczynie/kli.  Jeżeli chcę, żeby właściwość oddawania przeszła ze mnie na bliźniego, oznacza to, że emanuję światło, które będzie przepływać przeze mnie na innych.

Pytanie: I wszystko to odkrywa się wewnątrz mnie? Wszyscy ludzie, to znaczy wszystkie naczynia, które wydają się być na zewnątrz mnie, są w rzeczywistości moimi wewnętrznymi pragnieniami?

Odpowiedź: Wszystko znajduje się wewnątrz człowieka. Nie ma nic zewnętrznego. Ale przecież widzimy obraz naszego świata i powinniśmy odnieść się do tego we właściwy sposób – jak do wydarzeń na zewnątrz nas, jednocześnie osiągnąć stan, w którym te dwie rzeczywistości istnieją równolegle. Kiedy myślę, że zewnętrzna rzeczywistość jest jedyną prawdą, to żyję tylko w tym świecie. A kiedy myślę, że ten obraz świata zawiera wszystkie części mojej duszy i znajduje się we mnie, to „ten” świat znika. Jednakże powinienem istnieć jednocześnie w obydwu światach.

Dopóki nie osiągnę końca naprawy (Gmar Tikun), forma „tego” świata nie zniknie, a nawet zabronione jest , aby celowo odsuwać się od tego.

Pytanie: Czy koniec naprawy jest stanem na koniec każdego stopnia, kiedy sprawiedliwy osiąga poziom Stwórcy?

Odpowiedź: Można spytać inaczej: Kiedy poczuję koniec naprawy? Kiedy zakończę bieżący stopień. Ale to nie jest prawdziwy koniec naprawy, tylko pewne odczucie po ukończenia jednego stopnia. Oznacza to, że w tych naczyniach, z którymi człowiek pracował, osiągnął całkowitą naprawę.

Ale tak zakończona naprawa jest zawsze naprawą częściową, ponieważ część naczyń nie została wykorzystana i wiadomo dokładnie która. Ta część naczyń to Malchut nieskończoności. Z całej Malchut nieskończoności, posiadamy małe kli – dziesięć Sfirot, które są nam teraz objawione, i od nich odcinam część, w której jestem w stanie pracować.

Tak więc są jakby trzy części kli: kli, w którym pracuję; kli, w którym nie mogę pracować (można powiedzieć, że to G”E i АCHaP, lub Ramach i Shasa, nakazujące i zakazujące przykazania, itd., ale w sumie jest to dziesięć Sfirot) i pozostaje jeszcze kli, które zawiera całą rzeczywistość – całą resztę Malchut nieskończoności, którą jeszcze nie jestem w stanie naprawić.

Pytanie: Jeśli naprawię dziesięć Sfirot, czy znaczy to, że łączę je w jedną Sfirę?

Odpowiedź: Nie, to nie tak. Duchowy system jest systemem analogowym, w którym każda część jest połączona z wszystkimi innymi przez niezliczone związki. Nie należy mówić: „Teraz znajduje się tutaj, w tych dziesięciu Sfirach, a potem osiągnę dziesięć wyższych Sfirot i jeszcze następne, itd..” Nie. Jesteś praktycznie jakby „rozsiany“ po całym systemie. Nawet jeśli jesteś bardzo maleńki, również jesteś połączony z wszystkimi. I kiedy rośniesz, to rośniesz we wszelkiego rodzaju właściwościach – trochę w jednych, trochę w drugich, przy czym stanu tego nie określasz ty sam, lecz system i korzeń twojej duszy. W ten sposób posuwasz się naprzód.

Z lekcji do Księgi Zohar, 20.11.2013 


Z ojcowskiego domu z jedną walizką

laitman 2010-11-09-11_9897-2Pytanie: Dlaczego jest konieczne kompletne oderwanie od duchowości? W wyniku zejścia, duchowe odczucie stopniowo się osłabia i w końcu spadamy tutaj i zostajemy całkowicie od niego odłączeni. Dlaczego?

Odpowiedź: Jak inaczej byłbym w stanie siebie niezależnie uformować, zbudować siebie jako samodzielnego? Jestem podobny do dziecka, które opuszcza ojcowski dom i zrywa wszystkie relacje rodzinne. Żadnej zależność od rodziców, żadnej niteczki powiązania z nimi. Biorę tylko walizkę z ubraniami, na którą mogę liczyć „po urodzeniu” i od tego momentu chcę być całkowicie niezależny. W przeciwnym razie nie będę mógł z siebie nic „zrobić”.

Pytanie: Ale jednak, do czego jest dobra ta przerwa? Zesłano mnie w pełne ukrycie – jakby ustawiono na „pauzę”, a następnie naciśnięto przycisk „Play”, abym mógł wrócić na górę. Do czego potrzebna jest ta „utrata łączności”? Przecież w duchowym sensie ,,teraz” nie istnieję.

Odpowiedź: To jest moja obecna percepcja. W rzeczywistości cały świat jest przeznaczony tylko dla mnie. Podobnie w naszym świecie, pracują olbrzymie systemy dla małych dzieci, różne gałęzie przemysłu, liczni specjaliści którzy troszczą się o to, aby zapewnić im  kołyski, zdrowe odżywianie, gry, zdrowie, itd. Za każdą buteleczką z ciekłą kaszką stoi wiele wysiłków i zasobów.

W każdym razie, w duchowych osiągnięciach muszę być niezależny. Właśnie dlatego jestem odcięty od duchowości i znajduję się w tym materialnym, wyimaginowanym  świecie. To właśnie stąd  muszę teraz znaleźć drzwi, „kanał”, który prowadzi do wyższego, pierwszego duchowego stopnia.

Mogę to zrobić, jeśli jest u mnie prawdziwa  prośba o wzniesienie, autentyczne żądanie, konieczność wykonania duchowej pracy.

Jeśli chcę przekazać dobro, emanację, która pochodzi z góry, dla innych ludzi, którzy cierpią, to  wtedy mam coś, z czym mogę zwrócić się do góry „Jestem zobowiązany otrzymać napełnienie niezbędne dla ludzi, którzy znajdują się na dole!“ Oni tego potrzebują, a ja żądam – ponieważ w ten sposób chcę sprawić przyjemność Stwórcy. Bo tylko w tym przypadku, On się rozkoszuje.

A zatem mam dwa cele: jeden na dole a drugi na górze. A ja po środku anuluję siebie, nie istnieję, chcę tylko działać dla dobra niższego i wyższego.

Pytanie: Ale dlaczego okres oderwania trwa tak długo?

Odpowiedź: Jest powiedziane: “Izrael przyspiesza czas”. Więc proszę – działaj i przyspieszaj. Jest to w twoich siłach.

Z lekcji według artykułu z książki „Szamati”, 11.11.2013 


Zostałeś przebudzony – obudź innych!

laitman 2013-01-18_3096_wWyobraźcie sobie taki obraz: cały nasz świat jest podzielony na dwie części. Są takie rodzaje ludzi, rodzaje pragnień, które są w stanie połączyć się z wyższą siłą natury  i dlatego nazywają sie oni Jaszar – kel ( Izrael – prosto do Stwórcy). Czy wykonują oni swoją misję czy nie, ale są zdolni do tego zgodnie ze swoją naturą. Mają już ten informacyjny gen “reszimo”. U innych ludzi gen ten jest jeszcze bardzo głęboko ukryty, nieaktywny, drzemie dlatego nie są oni w stanie osiągnąć połączenia z  wyższą siłą.

U części Izraela jest możliwość, niejaka gotowość ,aby połączyć się z wyższą silą. Dlatego muszą oni studiować naukę Kabały „, aby naprawić swoje rozbite reszimot. Te reszimot budzą się, wyjaśniają i łączą z Malchut świata Acylut i przekształcają się w części Szchiny -Boskości.

Ale są też rodzaje pragnień, które nie są w stanie obudzić się same, mogą zostać przebudzone z pomocą tych, którzy nazywają sie Izrael. Te pragnienia  nie mogą same  przyczepić się do dziewięciu niższych Sfirot Malchut świata Acylut, ale łączą się poniżej. Nie mają one swoich aktywnych Galgalta- Einaim dlatego ich praca jest w tym, aby być gotowym zrezygnować ze swojego egoizmu w materialnej formie, zmniejszyć swoje ego i zjednoczyć się miedzy sobą po to, aby osiągnąć dobre życie. Wówczas zostaną ustwnowione wszystkie zewnętrzne warunki, które pomogą im w tym.

Nie potrzebują oni naprawy, stosując wiarę ponad rozumem jak Izrael, czyli pełnego anulowania siebie przed wyższym, który włącza w siebie niższego i podnosi go na wyższy stopień. Ostatecznie, gdy wszyscy się połączą, przyjdzie światło, które prowadzi z powrotem do źródła i wzniesie wszystkich na wiele stopni. Jednakże, na razie nie jest to konieczne.

Izrael znajduje się w takim stanie, że może się naprawić łącząc się ze sobą w kabalistycznej grupie i przylgnąć do wyższego. W ten sposób znajdujemy się wewnątrz wyższego stopnia i odkrywamy go. Ale inni ludzie nie mogą tego zrobić, gdyż nie czują takiej potrzeby, tak długo, jak ich pragnienia nie są jeszcze gotowe i dlatego łączą się tylko po to, aby poprawić swoje życie,  każdy według jego potrzeb. Osiągają oni sukces z uwagi na fakt, ze stają się w niewielkim stopniu podobni do Galgalta- Einaim i anulują swój AHaP.

Wszystkie dzieła kabalistów podzielone są na dwie części. Jedna część odnosi się do naprawy człowieka, który ma do tego skłonność – punkt w sercu. Druga część wyjaśnia ludziom, którzy mają punkt w sercu albo już osiągnęli duchowe zrozumienie i stali się kabalistami, jak należy przygotować cały świat, aby stopniowo doprowadzić wszystkich do ujawnienia i zrozumienia.

Wiadomo, że Baal HaSulam spotkał się z Ben Gurionem i pojechał do Polski do strajkujących robotników. Oczywiście, że nie spodziewał się znaleźć tam kabalistów. W swoim artykule „Ostatnie pokolenie“ opisuje jak należy się zająć masową edukacją narodu, a dopiero potem przyjdzie światło i odkryje wszystkim Stwórcę: „Wszyscy Mnie poznają od małego do dużego”.

Z lekcji do książki, „Nauka dziesięciu Sfirot“, 27.09.2013


Znak naprawy


Pytanie: Co może nam pomóc rozpoznać, że pragnienie zostało naprawione, czy są jakieś znaki?

Odpowiedź: Naprawione pragnienie może się połączyć z innymi pragnieniami. To jest znak, który może pomóc ci to sprawdzić. Jeżeli kilka pragnień łączy się ze sobą, oznacza to, że są one do pewnego stopnia naprawione i że posiadają wspólny ekran (Massach).

Dwa pragnienia połączone ze sobą mogą już tworzyć duchowy parcuf, podobnie jak dwie komórki, które łączą się w jedną, dając początek nowemu organizmowi.

Każda z tych komórek jest egoistyczna, dlatego ich połączenie jest spowodowane przez wyższą siłę natury. Chociaż przeznaczeniem każdej komórki w swojej egoistycznej naturze jest ochrona swoich granic, to przejawiająca się siła instynktu zmusza je do połączenia.

Siła natury łączy komórki, rozbijając ich egoistyczne powłoki, nie pozwalające im się scalić. W naturze wszystko dzieje się automatycznie, zgodnie z instynktem, jednak my – ludzie, musimy prosić o to, ponieważ jesteśmy szczególną częścią natury i pragniemy upodobnić się do Stwórcy. Dlatego wykorzystujemy Jego siły, ale sami budujemy stworzenie. Jak powiedziano: Stwórca wszystko przygotował i rozbił stworzenie, a sprawiedliwi naprawiają i odbudowują je.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 30.10.2013 


Religia jako system relacji ze Stwórcą

каббалист Михаэль ЛайтманCo jest istotą religii? Czy służy ona do tego, aby sprawiać przyjemność stworzeniom czy Stwórcy? Gdzie jest nagroda, którą obiecuje – w tym czy w przyszłym świecie? Jak Baal HaSulam pisze w swoim artykule “Istota religii i jej cel”, nikt nie zna poprawnych odpowiedzi na te pytania. W swoich złudzeniach ludzie nie rozumieją, co faktycznie oznacza „religia”.

Religia jest to postawa człowieka wobec wyższej siły, która steruje całą naturą. Wydaje się, że jeśli ta siła kieruje wszystkim, a ja znajduję się tu wbrew swojej woli, to nic nie da się z tym zrobić. Ale nasza relacja z tą silą pozwala jednak na to, że można coś zrobić samemu: uciec od zła lub szukać dobra. Krótko mówiąc, jeśli rozwiniemy właściwą postawę wobec wpływu tej siły na człowieka, to będziemy mogli coś zmienić w życiu.

Określony kontakt nawiązywany przez człowieka z wyższą siłą i odpowiednio do tego również kontakt wyższej siły z człowiekiem, nazywa się religią. Tak więc religia jest to system wzajemnych stosunków pomiędzy Stwórcą i stworzonym.

Problem w tym, że nikt nie zna tego systemu i panuje w tym względzie ogólna dezorientacja. Ludzie dążą w różnych kierunkach. Jedni twierdzą, że Stwórca jest taki i taki, inni twierdzą coś zupełnie innego. Nikt nie wie dokładnie, gdzie leży prawda, gdzie można znaleźć nagrodę i co to jest za nagroda. Wprost przeciwnie – raczej nie widzimy w naszym świecie, by ktoś miał dobre życie, ostatecznie, wszyscy cierpią. A przyszły świat jest ukryty we mgle, to jest to, co się nam „sprzedaje”.

W rezultacie, istnieje ogromny bałagan związany z religią. Faktem jest, że ten chaos obejmuje całą obecną generację. Gdyby religia mogła nam dać odpowiedzi na pytania dotyczące naszego istnienia, jeśli wytłumaczyła by nam, jak powinno się żyć, osiągnąć sukces w tym i przyszłym świecie, w jaki sposób możemy się miedzy sobą dogadać – oczywiście przestrzegalibyśmy wszystkich jej zasad. Ale ponieważ religia nie daje nam na to odpowiedzi, ludzie zostawiają ją.

Człowiek ma z nią coraz słabszy kontakt i wypada z jej ram, nawet jeśli formalnie, szczątkowo w niej pozostaje. Ta wewnętrzna sprzeczność, odejście od religii nazywa się „upadkiem pokoleń” i jest to fakt, któremu nie da się zaprzeczyć. Powodem tego jest to, że nie otrzymaliśmy od religii właściwych odpowiedzi na odwieczne pytania i nie wiemy, co w rzeczywistości ona sobą przedstawia.

Oczywiście, nikt tu nie jest winny. To jest proces; w ten sposób powinien zostać zrealizowany program stworzenia i doprowadzić nas do momentu, kiedy w końcu zadamy sobie powyżej wymienione trzy pytania. Jeśli odpowiemy na nie poprawnie, będziemy wiedzieć, co to jest „religia”; innymi słowy, w jaki sposób możemy zbudować właściwą relację z wyższą siłą. I w rezultacie będziemy w stanie odczuwać radość w tym i przyszłym świecie, własną korzyść i korzyść Stwórcy.

Tak czy inaczej, musimy wyjaśnić i rozwiązać ten problem. W każdym przypadku, jesteśmy pod panowaniem wyższej siły i musimy dowiedzieć się, jaka jest właściwa relacja z nią. To obiecuje nam korzyści i dlatego powinniśmy osiągnąć to w prosty i praktyczny sposób.

Właśnie taką drogę oferujemy szerokiemu gronu odbiorców: „Spróbujmy wyjaśnić, jaka jest natura świata, w którym żyjemy”. W gematrii (הטבע) słowo natura ma taką samą wartość liczbową jak słowo „Bóg” (אלה – ים). Wszyscy żyjemy w tej „bańce” i z dnia na dzień zagraża nam ona coraz bardziej i bardziej: na poziomie nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym, jak również w ludzkich relacjach. Wystarczy, że naukowcy przepowiadają obecnie wszelkiego rodzaju klęski żywiołowe. Kto wie, co nas jeszcze czeka? Z reguły widzimy, że natura – czyli Stwórca – nie pokazuje nam przyjaznej postawy. Jest coś do naprawienia. Zobaczmy, czy będziemy w stanie to uczynić. Oczywiście leży to w naszych rękach.

Ten sprawdzian jest z pewnością opłacalny. Musimy dowiedzieć się, jaki powinien być nasz stosunek do Boga lub do natury. Przyniesie to nam oczywiste korzyści.

Z lekcji do artykułu „ Istota religii i jej cel“, 28.10.2013