Artykuły z kategorii Postrzeganie rzeczywistości

Skok w dobrą przyszłość

каббалист Михаэль Лайтман Różnica między czasami: przeszłością, teraźniejszością i przyszłością polega jedynie na sile naszego zjednoczenia. Jeśli się jednoczymy, to kompresujemy czas i robimy skok w przyszłość.

W istocie, czasu nie ma! Tylko zgodnie z naszym wewnętrznym wysiłkiem, aby się zjednoczyć, ujawniamy nasze bardziej naprawione stany. To właśnie oznacza, że istniejemy w czasie.

Z lekcji według artykułu Rabasza 


To przyciągające mnie światło…

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Skąd przychodzą do mnie pragnienia?

Odpowiedź: Wszystkie pragnienia pochodzą od wyższego, który obleka się w ciebie i budzi cię. Pragnienie w tobie – to światło które przychodzi z góry od wyższego, małe świecenie, pobudzające pragnienie. Ponieważ ty sam jesteś tylko pragnieniem, dosłownie jak kawałek żelaza. Gdy przychodzi do ciebie światło, zaczyna cię „rozgrzewać”, oddziaływać na ciebie.

Skąd bierze się w tobie odczucie że czegoś pragniesz? To już działa światło, które znajduje się w tobie, przyciąga cię, na razie jednak swoją odwrotną stroną. A pragnienie, w którym nie ma światła, nie odczuwamy, dla nas po prostu nie istnieje.

Także teraz znajdujemy się w Malchut Nieskończoności. Ale co z tego? Co odczuwamy? Ten świat i nic więcej. Dlaczego? Ponieważ wszystkie inne pragnienia we mnie, poza tym małym miejscem, nie są oświetlone a więc ich nie odczuwam. Nie mam do nich żadnego przyciągania.

Z lekcji według Księgi Zohar. Przedmowa


Zobaczyć prawdziwą rzeczywistość

каббалист Михаэль Лайтман Należy starać się wyobrazić sobie inną rzeczywistość, odwrotną do tej, którą odczuwamy, taką gdzie wszyscy są połączeni razem. W takiej formie rzeczywistość naprawdę istnieje: jako jeden, integralny świat i tylko mój egoizm odcina mnie od tej realności.

Wszyscy są połączeni i wszyscy są naprawieni, a wszystkie części natury działają jak jeden mechanizm, jeden doskonały system, w pełnym wzajemnym połączeniu. Tylko ja czuję się oderwany od innych i osądzam innych na podstawie własnych braków.

Jeśli potrafię prawidłowo wyobrazić sobie stan całego stworzenia, zobaczę, że Szechina, odkrycie Stwórcy, obleka się we wszystkie stworzenia, łączy wszystkich i działa w nich. Wszyscy są połączeni i naprawieni, tylko ja muszę naprawić siebie, aby zobaczyć wszystkich w prawdziwej postaci.

Z lekcji na temat „Wiara ponad wiedzą”


Świat, w którym wszystko jest na odwrót

каббалист Михаэль Лайтман Ja istnieję wewnątrz swojego pragnienia, to znaczy w odczuciu i rozumie, umyśle i sercu. Wewnątrz nich żyję, odczuwając rzeczywistość, która nazywa się „tym światem”, a w nim znajdują się wszechświat, galaktyki, planety, gwiazdy, kula ziemska i ludzkość.

Ale poza tym powinienem wyobrazić sobie, granicę tego odczuwania, za którą zaczyna się inne postrzeganie: nie w odniesieniu do egoistycznej siły, gdy wszystko ciągnę do siebie, lecz w odniesieniu do siły obdarzania, kiedy odpycham od siebie.

Jest to odwrotny świat, w którym wszystko jest na odwrót: zamiast nienawiści – miłość; zamiast otrzymywania – obdarzanie; zamiast przyciągania – dawanie. Żyjemy w tym innym świecie nie po to, by było dobrze nam samym, ale żeby było dobrze innym i dlatego właśnie wykonujemy wszystkie działania.

To tak, jakbym wszedł w skafandrze w przestrzeń kosmiczną. To, co jest wewnątrz skafandra, to mój mały własny świat. Ale na zewnątrz istnieje zupełnie inny świat, nieznany mi. Nie wolno mi tam przebywać w mojej obecnej, egoistycznej formie w której teraz jestem.

Jeśli jednak przekształcę swoje uczucia i rozum zgodnie z warunkami tamtego świata, to będę mógł tam żyć. Na tym polega nasze zadanie: zmienić sposób używania swojego serca i rozumu z egoistycznego i skierować na dobro bliźniego. Tak neutralizuję swoje „ja” i nie będę potrzebował już więcej specjalnego skafandra, bo nie będzie potrzeby aby chronić się przed innymi.

Jeśli nie działam dla własnej korzyści, a tylko dla korzyści innych, nie muszę się od nich izolować. Nie mogą mi zaszkodzić, wręcz przeciwnie, będę mógł korzystać ze wszystkiego, co istnieje poza granicami tego skafandra, dla dobra wszystkich.

Trzeba starać się wyobrazić sobie różnicę między stanem „wewnątrz wiedzy”, czyli swoim obecnym egoistycznym rozumie i sercu i „ponad wiedzą”, w obdarzaniu. W ten sposób stopniowo zbliżamy się do granicy oddzielającej „wewnątrz wiedzy” i „ponad wiedzą”, czyli do przejścia z materialnego świata w duchowy.

Z lekcji na temat „Wiara ponad wiedzą”


Cud – to przewrót w postrzeganiu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co oznacza cud, któremu poświęcone jest święto Chanuka, w wewnętrznej pracy?

Odpowiedź: Istnieje kilka cudów, które mają miejsce w pracy wewnętrznej. Pierwszym cudem jest wyjście z Egiptu. Drugi cud ma miejsce w Chanukę, a trzeci w Purim.

Cud to przewrót w postrzeganiu rzeczywistości. Sama rzeczywistość, w której się znajduję, jest niezmienna, jest światem Nieskończoności. Jednak we mnie zachodzą takie rewolucyjne zmiany, że zyskuję nową percepcję, nową naturę, taką głęboką przemianę, że widzę cały świat inaczej.

Podobnie jak dziecko, które wychodzi z łona matki do wielkiego, jasnego świata, co oznacza jego narodziny. Jest to cud, ponieważ nie jest prostą kontynuacją zwykłego rozwoju zarodka, lecz oznacza całkowity zwrot i wyjście na nowy poziom postrzegania. Taka przemiana może nastąpić wyłącznie pod wpływem światła.

Gdy światło kończy rozwijać moje pragnienia do 10-ciu pierwszych Sefirot, rodzę się na nowym stopniu, w nowych 10-ciu Sefirotach, na następnym poziomie. Istnieje kilka takich przejść: pierwsze, od okresu przygotowania do nowego świata, poprzez Machsom, i początek pracy w małym duchowym stanie.

Następnie, po cudzie wyjścia z Egiptu, następuje stopniowe wznoszenie się, stan u góry Synaj i odkrycie wyższej siły, cud Chanuki. Wszystko to wygląda jak jeden proces, który zaczyna się z przejścia Morza Końcowego i toczy się dalej. Dokonuje się przewrót w postrzeganiu rzeczywistości przez człowieka, a wszystko to dzieje się dzięki zmianie jego pragnień pod wpływem światła.

Cud – jest wtedy, kiedy moje dotychczasowe pragnienia przechodzą nagłą przemianę, całkowity zwrot.

Z lekcji według listu Rabasza


Od czego zależy nasza przyszłość?

каббалист Михаэль Лайтман Nasza przyszłość zależy od zrozumienia, kim jesteśmy, gdzie jesteśmy, dokąd zmierzamy i jak możemy dostosować się do praw rządzących naszym rozwojem. Kiedy to zrobimy, znajdziemy się w harmonijnym i pokojowym świecie. Aż do XXI wieku ewoluowaliśmy zgodnie z egoistycznymi popędami, które w nas rosły. Dzisiaj ludzki egoizm osiągnął swój szczyt i w związku z tym mamy teraz możliwość korzystania z wolnego wyboru w naszym dalszym rozwoju.

Czym jest nasz wolny wybór? To nasza zdolność do wzniesienia się ponad naszą egoistyczną naturę. Wzniesienie się ponad egoizm jest naszym jedynym wolnym działaniem, ponieważ wszystko inne, co robimy, a co wynika z naszych egoistycznych popędów, funkcjonuje zgodnie z mimowolnym programem, który nieustannie zmusza nas do podążania w kierunku pożądanych przyjemności.

Dlatego, kiedy możemy wznieść się ponad własny interes, myśląc i działając dla dobra innych, wykonujemy działanie, które jest poza naszą całą egoistyczną naturą. W tym wolnym akcie nie wyobrażamy sobie przyjemności skierowanej na nas samych, życząc sobie, aby cała dobroć została skierowana na innych.

Jeśli zrealizujemy nasz wolny wybór, wzniesiemy się do nowej natury z nowym postrzeganiem i odczuwaniem życia, które jest wieczne i doskonałe. Prawa natury rozwiną się niezależnie od tego, czy skorzystamy z naszego wolnego wyboru, czy nie.

Jednak bez naszego udziału w tej przemianie, będziemy doświadczać życia jako coraz bardziej gorzkiego i bolesnego. Nasze egoistyczne pragnienia nigdy nie mogą zostać spełnione. Im bardziej brakuje nam przyjemności, których nieustannie poszukujemy, tym bardziej będziemy uwikłani w rosnącą sieć problemów.

Nasza zdolność do wolnego wyboru jest tym, co odróżnia nas od zwierząt i wszystkich innych części natury. To właśnie z tego powodu kabaliści twierdzą, że cała rzeczywistość została stworzona dla człowieka: Jesteśmy jedynymi inteligentnymi stworzeniami natury, które są w stanie wznieść się ponad nasz wrodzony egoistyczny stan i zestroić się z prawami natury – prawami miłości, obdarzania i połączenia.

Przed nami ogromna przemiana i jeszcze bardziej niesamowity cel. Nasz obecny stan wymaga od nas poszukiwania odpowiedzi na nowe i większe wyzwania, które napotykamy zmierzając w przyszłość. Jest to rzeczywiście pozytywna sytuacja, do której odnoszę się z wielką nadzieją, a nie z niepokojem.

Źródło: https://bit.ly/41SS87o


Peron Harry’ego Pottera

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Mówi Pan, że ludzkość jest popychana uderzeniami do świadomości.

Odpowiedź: Naturalnie. Widzimy przecież, że ciosy popychają ludzkość w stronę bardziej realistycznego spojrzenia na świat.

Komentarz: W tym świecie istnieje ogromna ilość informacji…

Odpowiedź: Nie ma tu żadnej ogromnej ilości informacji. To wszystko nonsens na ziemskim poziomie, na poziomie człowieka, który swoimi pięcioma materialnymi zmysłami i „małą” głową, zbiera okruchy z tego, co mu się wydaje, i sam tonie w tych okruchach.

Nie ma sensu w tym się topić. Po co? Należy pamiętać że ten świat jest jedynie tym co maluje ci twój egoizm, jeśli wznieść się ponad niego, można zobaczyć ten świat jako maleńkie ziarenko, ponieważ żadnej wielkiej informacji tutaj nie ma. To tylko twoje małe egoistyczne wrażenia tego, co ci się wydaje.

Jesteś jak małe dziecko, dla którego ten świat jest ogromny i myśli: „Tyle tu wszystkiego!”. A w rzeczywistości nie ma w nim nic. To jedynie egoistyczna materia, która stara się utrzymać swój optymalny, egoistyczny stan przez czas, który ma, a potem umiera.

Co jest w tym świecie? Co może mi zaoferować między życiem a śmiercią, jeśli wszystko to i tak się skończy? Nic. A skoro nic z tego nie zostaje, wszystko się kończy, to już mnie nie interesuje. Tak patrzę na życie. Dlatego natychmiast odrzucam wszystkie filozofie, polityki. Kim jest Ameryka, Rosja – co za różnica? Jak mówi Prorok: „Uspokójcie się, uspokójcie się narody”.

Komentarz: Ale mówi Pan z pozycji: no cóż, ja wiem…

Odpowiedź: Nie dlatego, że wiem! Kiedyś też nic nie wiedziałem. Ale zobaczyłem, że wszystko ma początek i koniec. A skoro tak, jaka jest różnica, co będzie po środku?

Jeśli pociąg zmierza gdzieś na złomowisko, to co z tego? Wsiadamy do niego, otwieramy torby, jemy kanapki z kurczakiem, pijemy piwo i gramy w karty. A co dalej? I tak jedziemy do końca. Dlatego nie wsiadam do tego pociągu. A to że w pociągu są teatry, kino, różne gry, też mnie nie interesuje, ponieważ pociąg zmierza do ślepego zaułka. Nie zwracam uwagi na historię ludzkości, społeczeństwo, politykę, na nic, bo to wszystko dzieje się wewnątrz tego pociągu.

Taki punkt widzenia miałem od początku dzieciństwa. Nie mogłem patrzeć na to inaczej. Musiałem znaleźć inną drogę, wsiąść do innego pociągu. Jak w Harrym Potterze – peron „dziewięć i trzy czwarte” albo „dziewięć i pół”. Musiałem znaleźć taki peron, z którego pociąg odjeżdża w innym kierunku.

Komentarz: Ale przecież Pan od początku nie przypuszczał, że może tak to odczuwać.

Odpowiedź: Oczywiście, nie wiedziałem, gdzie to jest, ale też nie chciałem wsiadać do tamtego pociągu. To było dla mnie najważniejsze. Dlatego uciekałem, szukałem, nie mogłem niczego znaleźć. To nie było łatwe. Ale kiedy znalazłem Kabałę, natychmiast z radością porzuciłem swój biznes i od razu całkowicie się jej poświęciłem.

Nie propaguję takiego stylu życia. Jest to dane człowiekowi albo jako szczęście, albo jako nieszczęście. Trudno to nazwać, ale jest to szczególny pociąg skierowany do celu. Mówię o tym, ponieważ dzisiaj mnóstwo ludzi znajduje się w takim stanie. Dlatego zwracam się właśnie do nich, do tych, którzy szukają innego pociągu, a nie takiego, który jedzie do ślepego zaułka. To jest najważniejsze.

W Torze napisano, że jest ona lekarstwem na śmierć. Właśnie to mnie zainteresowało, bo to jest najważniejsze. Cała reszta to drobiazgi które nie mają znaczenia. Mówię to jako stary już człowiek. Jakie znaczenie ma to wszystko, czym napełnisz swoje życie? Masz zaledwie 30 lat, a mnie pozostało już niewiele. Mówię ci, że nie ma w życiu niczego, na czym mógłbyś się naprawdę skupić.

A kiedy młode pokolenie od początku życia zaczyna to rozumieć, to wielkie szczęście, że z góry dostają takie przebudzenie, żeby nie obciążać się różnymi schematami. Muszą znaleźć dla siebie takie środowisko, gdzie jest dokładnie określone, po co to istnieje – po to, aby osiągnąć wieczność.

Z rozmowy „Mój telefon dzwoni. Peron Harry’ego Pottera”


Całe życie – między dwoma światłami

каббалист Михаэль Лайтман Kabaliści opowiadają nam, że znajdujemy się w niezmiennym stanie zwanym „Światem Nieskończoności”, że Stwórca chce nas bezgranicznie napełnić i sprawić nam przyjemność, doprowadzać do odczucia Jego samego – i wtedy poczujemy się w Boskiej harmonii, w świetlistym, doskonałym świecie, w którym jesteśmy napełnieni wyższym światłem, rozumiemy i czujemy świat w całej jego pełni.

Jesteśmy w tym stanie nawet teraz, ale nieświadomie. Nasz problem polega tylko na tym, że jesteśmy niewrażliwi na tę rzeczywistość, ponieważ nie mamy tego narządu percepcji, którym moglibyśmy odczuwać ją. Mamy jeden narząd zmysłu, którym wydaje się być ciało fizyczne. To ciało ma pięć swoich indywidualnych organów zmysłów – wzrok, słuch, smak, węch, dotyk. Za pomocą tego zbiorowego organu percepcji, zwanego „ciałem”, czuję siebie i świat.

Ale jest jeszcze jedno ciało zwane „ciałem duszy”. Jeśli odkryję je, to w nim również odkryję pięć narządów zmysłów – Keter, Chochma, Bina, Zeir Anpin i Malchut, które również nazywają sie „wzrok”, „słuch”, „smak”, „zapach”, „dotyk”- ale duchowe. Wówczas poprzez to ciało duszy odkryję duchową rzeczywistość, siebie i świat.

Jaki jest problem z odkryciem tego narządu percepcji i poczuciem, że wciąż znajduję się w Świecie Nieskończoności, że wszystko wokół mnie jest wypełnione nieskończonym światłem i że nie ma życia ani śmierci, nie ma żadnych ograniczeń?

Problem jest tylko jeden – światło Chasadim. Dusza może rozwijać się z punktu, który jest teraz we mnie, rozszerzyć się i otworzyć na zewnątrz tylko wtedy, jeśli mam światło Chasadim – właściwość miłosierdzia (Chesed), miłości i obdarzania, zdolności do wychodzenia na zewnątrz.

Przebywamy w oceanie światła – światła Chochma, światła Stwórcy, ale mogę je odkryć tylko w tym przypadku, jeśli otworzę się na zewnątrz – w świetle Chasadim. Dlatego ciemność, która mi się odkrywa – to nacisk światła Chochma przy braku światła Chasadim, które pochodzi od duszy.

Moja dusza nie jest jeszcze w stanie otworzyć się na zewnątrz i ujawnić światło Chochma w świetle Chasadim – zobaczyć „dzień” zamiast „nocy”. I tak w większym lub mniejszym świetle Chasadim postrzegamy duchowy świat, swoje duchowe życie.

Cały proces naszego duchowego rozwoju, naszego wiecznego kształtowania się odbywa się między dwoma światłami – Chochma i Chasadim albo między dwoma pragnieniami, w których te światła odkrywają się – pragnieniem otrzymywania i obdarzania.

Dokładnie pragnienie jest jedno, a jego zastosowania przez człowieka są dwa: z intencją „dla siebie” lub „dla innych”. Dlatego rozwinąć w sobie światło Chasadim, właściwość obdarzania i miłości, umiejętność wyjścia z samego siebie – oznacza odkrycie duszy.

Potem odkrywamy wyższy świat, świat nieskończoności – w miarę rozwoju w człowieku światła Chasadim, intencji obdarzania. W punkcie w sercu, kropli nasienia duszy, reszimo, znajdujacym się w nas, jest pięć poziomów awijut (grubości pragnienia).

Dlatego, zdobywając światło Chasadim na każdym z pięciu poziomów pragnienia, odkrywamy pięć części naszej duszy, otwieramy światłu możliwość wejścia do niej stopniowo, w pięciu stopniach zwanych pięcioma światami – odkryciami światła.

Tak stopniowo wznoszę się po stopniach światów – Asija, Jecira, Brija, Acilut, Adam Kadmon – aż osiągnę nieograniczone ujawnienie zwane „Światem Nieskończoności”. Wszystko zależy od nabycia przez człowieka właściwości obdarzania. We właściwości obdarzania odkrywa swój punkt w sercu a on staje się duszą, Szchiną – naczyniem dla światła.

Z lekcji według Księgi Zohar


125 stopni zbliżenia do światła

каббалист Михаэль Лайтман Nasze postrzeganie rzeczywistości jest bardzo chwiejne, ponieważ nie wiemy, jak odnosić się do siebie, do świata, w którym się znajdujemy. Gdzie teraz jesteśmy, co czujemy: czy to jest sen, czy prawda?

Czy ten świat jest obiektywną rzeczywistością, czy tylko tymczasowym odczuciem w zniekształconych organach percepcji? Być może, gdy naprawimy swoje właściwości z otrzymywania na obdarzanie, poczujemy zupełnie inny świat. To nie oznacza lepszego zrozumienia i odczuwania wszystkiego tymi samymi organami postrzegania, tylko bardziej rozwiniętymi.

Mogę całkowicie zmienić swoje odczucia, swoje postrzeganie, nastawione na otrzymywanie, aby przestać przyjmować rzeczywistość egoistycznie i zacząć odczuwać ją w obdarzaniu, w dążeniu do bliźniego. Okazuje się, że zamiast swojego pragnienia, zyskuję pragnienia innych ludzi i zaczynam odczuwać rzeczywistość poprzez nich. Wtedy poczuję zupełnie inny świat, inną rzeczywistość!

Kolejne pytanie: kto rysuje przed nami tę rzeczywistość? Kabaliści uczą nas, że to wyższa siła – jedna, jedyna i absolutna, poza którą nie ma nic, dobra i czyniąca dobro wszystkim bez wyjątku, zarówno grzesznikom, jak i sprawiedliwym. To wyższe światło, znajdujące się w absolutnym spokoju, i możemy je odkryć, tylko równając się z Nim swoimi właściwościami.

Istnieje 125 stopni takiej zgodności, w zależności od tego, w jakim stopniu mogę się naprawić i stać się podobnym do wyższego światła, dobrego, obdarzajacego, dającego dobro. Jeśli nabędę takie same właściwości, to w stopniu otrzymanej właściwości obdarzania, poczuję w sobie wyższe światło. Będę istniał w tej właściwości obdarzania i dlatego będę ją odczuwał.

Istnieje siła obdarzania, zwana „wyższym światłem”, i siła otrzymywania, zwana „stworzeniem”. A jeśli stworzenie ponad swoją naturą otrzymywania, zdobywa siłę obdarzania, to ta siła, zaczyna nad nim panować, odczuwa ją jako napełnienie: ekran i odbite światło, stopień obdarzania, który daje stworzeniu poczucie pełności.

Pojawia się pytanie: jak powinniśmy odnosić się do tej wyższej siły? Czy kiedykolwiek będziemy w stanie poczuć ją bezpośrednio, czy tylko w formie właściwości, których w nas wywołuje, w odczuciach, myślach, pragnieniach?

Kabaliści mówią: „Nie, sama wyższa siła to Acmuto, istota Stwórcy, która jest dla nas nieodczuwalna i niepoznawalna. Nie ma żadnej formy, którą moglibyśmy dostrzec. Ale w takim stopniu, w jakim się starasz zbliżyć do Niego i stać się takim sam jak On, na tyle zrozumiesz różne właściwości, związane z obdarzaniem.

Stwórca odnosi się do ciebie jako „obdarzający”, ale w Nim samym nie ma ani obdarzania, ani otrzymywania, jest ponad tym wszystkim. To tylko Jego stosunek do stworzenia nazywa się „obdarzaniem”, „miłością”, „dawaniem”.

Jeśli jest powiedziane, że Stwórca jest „dobry i czyniący dobro”, „Nie ma nikogo oprócz Niego”, „Ja swojej formy (HaWaJaH) nie zmieniałem”, „Prawo jest dane i nie można go przekroczyć” czyli że jest niezmienny, dobry i doskonały – to jak możemy Go o cokolwiek prosić? Jak można prosić, żeby się zmienił i zlitował się nad nami?

Chodzi wyłącznie o odczucie stworzenia, które w taki sposób postrzega Stwórcę i tak o tym mówi, jak powiedziano: „Tora mówiła językiem ludzi”. Dlatego wszystkie nasze modlitwy i relacje do Stwórcy, to w rzeczywistości stosunek do samego siebie, to, jak oceniam samego siebie, jak chcę się zmienić w kierunku obdarzania. Wszystkie zmiany zachodzą wyłącznie w stworzeniach, dzięki temu że same się zmieniają odczuwają, jakby zmieniał się obraz Stwórcy.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Wiara w mędrców

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli człowiek od dzieciństwa jest wychowywany w religii i wpaja mu się, że istnieje tylko jeden Stwórca, to dlaczego ludzie wierzą w różne nieczyste siły?

Odpowiedź: Jak można wierzyć w Stwórcę, którego nigdy się nie widziało i nie odczuwało? Czy można czegokolwiek wymagać od człowieka, który wierzy tylko w cudze opowieści? Jedni mówią tak, inni inaczej, ale ani ci, ani tamci niczego nie widzieli na własne oczy, ja również nie widziałem. Nie powinna istnieć ślepa wiara!

Dlatego Kabała mówi tylko o rzeczywistym osiągnięciu – oceniać można tylko to, co widzą twoje oczy. I nie odchodzić od tej zasady. Należy poznać Stwórcę, odkryć Go – a nie wierzyć. Kabała naucza: że istnieje pewna wyższa rzeczywistość, jeszcze ci nieznana, ukryta. Wiesz, że kiedy patrzysz krótkowzrocznym wzrokiem bez okularów, widzisz tylko metr przed sobą, a z okularami widzisz na kilometr.

Tak samo istnieje dodatkowa możliwość, aby jeszcze bardziej poszerzyć swoje postrzeganie, widzenie, zrozumienie, odczucie – w nieograniczonych granicach! A nawet dodać do nich nowe właściwości, odkryć nowe wymiary. To wszystko jest możliwe.

Przyjmujesz założenie, podobnie jak w nauce. Wierzysz kabalistom, że jeśli wykonasz określone działania, o których mówią, to możesz osiągnąć nową percepcję – osiągnąć zrozumienie, poznanie, odczucie. A nie po prostu wierzyć.

W co więc wierzę? Wierzę w ich metodę. Przyjmuję to ze znakiem zapytania i realizuję w praktyce. Widzę, że ta metoda jest bardzo logiczna, dokładnie wyjaśnia, w jaki sposób mogę się zmienić dzięki otoczeniu, jakie działania muszę podjąć zgodnie z siłami działającymi w naturze.

Wierzę tylko w to, że ta metoda doprowadzi do pożądanego rezultatu. Same działania są zrozumiałe i wytłumaczalne. To całkowicie realne, że z pomocą otoczenia, mogę pracować przeciwko swojej egoistycznej naturze, aby osiągnąć właściwość jej przeciwną. To się nazywa „wiarą w mędrców”, kiedy postępuję zgodnie z ich radami.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”