Peron Harry’ego Pottera

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Mówi Pan, że ludzkość jest popychana uderzeniami do świadomości.

Odpowiedź: Naturalnie. Widzimy przecież, że ciosy popychają ludzkość w stronę bardziej realistycznego spojrzenia na świat.

Komentarz: W tym świecie istnieje ogromna ilość informacji…

Odpowiedź: Nie ma tu żadnej ogromnej ilości informacji. To wszystko nonsens na ziemskim poziomie, na poziomie człowieka, który swoimi pięcioma materialnymi zmysłami i „małą” głową, zbiera okruchy z tego, co mu się wydaje, i sam tonie w tych okruchach.

Nie ma sensu w tym się topić. Po co? Należy pamiętać że ten świat jest jedynie tym co maluje ci twój egoizm, jeśli wznieść się ponad niego, można zobaczyć ten świat jako maleńkie ziarenko, ponieważ żadnej wielkiej informacji tutaj nie ma. To tylko twoje małe egoistyczne wrażenia tego, co ci się wydaje.

Jesteś jak małe dziecko, dla którego ten świat jest ogromny i myśli: „Tyle tu wszystkiego!”. A w rzeczywistości nie ma w nim nic. To jedynie egoistyczna materia, która stara się utrzymać swój optymalny, egoistyczny stan przez czas, który ma, a potem umiera.

Co jest w tym świecie? Co może mi zaoferować między życiem a śmiercią, jeśli wszystko to i tak się skończy? Nic. A skoro nic z tego nie zostaje, wszystko się kończy, to już mnie nie interesuje. Tak patrzę na życie. Dlatego natychmiast odrzucam wszystkie filozofie, polityki. Kim jest Ameryka, Rosja – co za różnica? Jak mówi Prorok: „Uspokójcie się, uspokójcie się narody”.

Komentarz: Ale mówi Pan z pozycji: no cóż, ja wiem…

Odpowiedź: Nie dlatego, że wiem! Kiedyś też nic nie wiedziałem. Ale zobaczyłem, że wszystko ma początek i koniec. A skoro tak, jaka jest różnica, co będzie po środku?

Jeśli pociąg zmierza gdzieś na złomowisko, to co z tego? Wsiadamy do niego, otwieramy torby, jemy kanapki z kurczakiem, pijemy piwo i gramy w karty. A co dalej? I tak jedziemy do końca. Dlatego nie wsiadam do tego pociągu. A to że w pociągu są teatry, kino, różne gry, też mnie nie interesuje, ponieważ pociąg zmierza do ślepego zaułka. Nie zwracam uwagi na historię ludzkości, społeczeństwo, politykę, na nic, bo to wszystko dzieje się wewnątrz tego pociągu.

Taki punkt widzenia miałem od początku dzieciństwa. Nie mogłem patrzeć na to inaczej. Musiałem znaleźć inną drogę, wsiąść do innego pociągu. Jak w Harrym Potterze – peron „dziewięć i trzy czwarte” albo „dziewięć i pół”. Musiałem znaleźć taki peron, z którego pociąg odjeżdża w innym kierunku.

Komentarz: Ale przecież Pan od początku nie przypuszczał, że może tak to odczuwać.

Odpowiedź: Oczywiście, nie wiedziałem, gdzie to jest, ale też nie chciałem wsiadać do tamtego pociągu. To było dla mnie najważniejsze. Dlatego uciekałem, szukałem, nie mogłem niczego znaleźć. To nie było łatwe. Ale kiedy znalazłem Kabałę, natychmiast z radością porzuciłem swój biznes i od razu całkowicie się jej poświęciłem.

Nie propaguję takiego stylu życia. Jest to dane człowiekowi albo jako szczęście, albo jako nieszczęście. Trudno to nazwać, ale jest to szczególny pociąg skierowany do celu. Mówię o tym, ponieważ dzisiaj mnóstwo ludzi znajduje się w takim stanie. Dlatego zwracam się właśnie do nich, do tych, którzy szukają innego pociągu, a nie takiego, który jedzie do ślepego zaułka. To jest najważniejsze.

W Torze napisano, że jest ona lekarstwem na śmierć. Właśnie to mnie zainteresowało, bo to jest najważniejsze. Cała reszta to drobiazgi które nie mają znaczenia. Mówię to jako stary już człowiek. Jakie znaczenie ma to wszystko, czym napełnisz swoje życie? Masz zaledwie 30 lat, a mnie pozostało już niewiele. Mówię ci, że nie ma w życiu niczego, na czym mógłbyś się naprawdę skupić.

A kiedy młode pokolenie od początku życia zaczyna to rozumieć, to wielkie szczęście, że z góry dostają takie przebudzenie, żeby nie obciążać się różnymi schematami. Muszą znaleźć dla siebie takie środowisko, gdzie jest dokładnie określone, po co to istnieje – po to, aby osiągnąć wieczność.

Z rozmowy „Mój telefon dzwoni. Peron Harry’ego Pottera”