Artykuły z kategorii

Jak odnosić się do grupy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak mogę czegokolwiek wymagać od zebrania grupy, skoro być może sam nie potrafię dać tego przyjaciołom?

Odpowiedź: Jak mogę czegokolwiek wymagać od przyjaciół, skoro sam jestem „nie za bardzo“? Gdybym był „bardzo“, niczego bym od nich nie wymagał, wtedy wszystko byłoby w porządku.

Do grupy wchodzę, właśnie dlatego że czuję się słaby, niezdolny do samodzielnego postępu, a w grupie, słyszałem, jest to możliwe, i dlatego mam nadzieję, że to, czego mi brakuje do osiągnięcia celu, znajdę w nich. Potrzebuję dodatkowych naczyń, w których odkryję Stwórcę, a te naczynia znajdują się w nich

Oznacza to, że muszę od nich otrzymać wszystkie wrażenia, wszystkie pragnienia, wszystkie myśli, a mogę je zdobyć tylko wtedy, gdy będę odnosić się do nich z intencją obdarzania. Jeśli natomiast będę odnosić się do nich z intencją otrzymywania, to otrzymam od nich ich egoistyczne pragnienia, których nie potrzebuję!

W takim stopniu, w jakim odnoszę się do przyjaciół z gotowością obdarzania, w takim przejmuję od nich pojęcia i formy obdarzania. W przeciwnym razie jeden czerpie przyjemność z papierosów, drugi z Coca-Coli, inny gra w bingo a ja będę przyciągany do każdego z ich pragnień. Pociągną mnie na mecze piłki nożnej i inne rozrywki, ucząc mnie cieszyć się życiem materialnym.

Ale jeśli wchodzę do grupy po to by nauczyć się od nich form obdarzania, wtedy biorę od każdego jego dążenie, jego wzniesienie do Stwórcy. Dlatego tutaj jest miejsce na pracę człowieka, na to jak odnosi się do grupy, czego od niej oczekuje. I sama grupa powinna zobowiązać człowieka do właściwego podejścia do niej. Jeśli ktoś podchodzi do niej egoistycznie, grupa musi się temu sprzeciwić.

Powinna „odwrócić” człowieka z tego, co jest dla niego korzystne – na relacje z grupą w formie obdarzania. „Chcesz obdarzać, jesteś mile widziany, chcesz otrzymywać, nie ma tu dla ciebie miejsca”.

Dlaczego? Bo co grupa może mu dać, jeśli przyszedł, aby brać od niej? Jego pragnienie otrzymywania tylko się rozwinie, zapragnie dominować nad grupą i manipulować nią według własnych zasad. Dlatego grupa powinna pomóc nam odnosić się do niej prawidłowo.

Z lekcji według artykułu Rabasza „I był wieczór, i był poranek”, 08.02.2026


Prawo połączonych naczyń

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego do studiowania Kabały, jest tak niezbędna grupa?

Odpowiedź: Grupa funkcjonuje jak w naszym życiu rodzina, przyjaciele, krewni, ubezpieczenie od bezrobocia i kasa chorych. Jeśli jestem w trudnym stanie, choruję, tracę pracę – istnieje system, który pomaga mi w chwilach słabości.

Ten system wzajemnego wsparcia w rozwoju duchowym nazywa się „poręczeniem” (Arawut). Od jego siły zależy szybkość i łatwość postępu w kierunku celu, odkrycia Stwórcy. Ta siła działa na każdego, gromadzi się dzięki naszym wspólnym wysiłkom.

Jak napisał Rabasz: „Zebraliśmy się tutaj, aby utworzyć grupę i osiągnąć poziom Adama – człowieka, a nie pozostawać na poziomie zwierzęcym”. To już jest zawarcie sojuszu: decyzja o podążaniu za metodą Baal HaSulama, wznieść się ponad własny egoizm i w połączeniu między nami odkryć Stwórcę.

Musimy sobie nawzajem pomagać w docenianiu wielkości celu, Stwórcy, widząc wszystkich przyjaciół jako wielkich ludzi swojego pokolenia, budząc w nich znaczenie duchowego celu a jednocześnie uznając własną małość. Ze swojej strony gwarantuję pomoc i wsparcie przyjaciołom, niezależnie od wszystkich moich stanów. To są warunki naszego sojuszu.

I wtedy mogą być dwa stany:

– albo wspieram grupę w inspiracji, sile, jedności, poczuciu wielkości Stwórcy,
– albo gdy tylko sam słabnę, przyjaciele zaczynają się troszczyć o mnie.

Jesteśmy jak dwa połączone naczynia: gdy tylko w jednym nieco ubywa wody, natychmiast napływa do niego z drugiego i zawsze wyrównują się do jednego poziomu. Szerokość i pojemność każdego naczynia nie ma znaczenia – jeśli są połączone, poziom wody w nich zawsze będzie jednakowy.

Tak właśnie jednoczymy się w grupie – albo oni dają mi siłę, albo ja im. Bez takiego wzajemnego poręczenia, nie ma możliwości postępu.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Rodzina Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli zmierzam ponad rozum, czy to oznacza, że kieruje mną rozum grupy?

Odpowiedź: Nie ma grupy poza mną. Grupa „rysuje się” we mnie, tak jak cała pozostała rzeczywistość. Pojęcie grupy należy przyjąć jako coś danego z góry. W ten sposób Stwórca pozwala mi zobaczyć przyjaciół, aby poprzez budowanie wzajemnych relacji z nimi, budować swoją relację z Nim.

Przede wszystkim ja dążę do Stwórcy. A On jakby stawia mi warunek: „Chcesz odnaleźć ze Mną więź? W takim razie, najpierw postaraj się spodobać i zbliżyć do tych, którzy są bliscy Mnie. Grupa, do której cię przyprowadziłem – to Moja rodzina.

Chcesz zrobić dla Mnie coś dobrego? Od ciebie niczego nie przyjmę, ale spojrzę, jak odnosisz się do nich, jak obdarzasz ich prezentami, jak bardzo jesteś dla nich dobry. Pokaż swoją miłość do Mojej rodziny, wtedy i Mnie staniesz się bliski i drogi”.

Tutaj wyjaśnia się, czy rzeczywiście pragniesz bezinteresownej bliskości ze Stwórcą, czy też kierujesz się jedynie egoistycznymi kalkulacjami. Jeśli dobrze odnosisz się do przyjaciół, niezależnie od tego, jak ich postrzegasz, jeśli się do nich zbliżasz, to wtedy rzeczywiście pragniesz być blisko również do Stwórcy.

Jeśli natomiast nie jesteś w stanie zbliżyć się do nich, oznacza to, że pcha cię do Stwórcy egoistyczna kalkulacja, a nie działanie dla dobra Stwórcy, i wówczas pozostajesz na zewnątrz. Tak właśnie powinniśmy patrzeć na cały świat: Stwórca ukazuje nam rzeczywistość jako środek, który ma nam pomóc zmienić się i osiągnąć pełne upodobnienie się do Niego.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Rozbicie: iskry światła w każdym odłamku

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym różni się praca z „grzesznikami” od pracy ze „sprawiedliwymi”?

Odpowiedź: Przede wszystkim należy zrozumieć, że chodzi o stany człowieka w odniesieniu do Stwórcy. Jak wyjaśnia Baal HaSulam w Przedmowie do TES, musimy przejść przez te stany na drodze duchowej: ukończony grzesznik – nieukończony grzesznik – średni – nieukończony sprawiedliwy – sprawiedliwy ukończony.

Jak więc sprawdzać te stany? Niezależnie od tego, kogo zapytasz, każdy uważa się za, jeśli nie za sprawiedliwego, to przynajmniej średniego. W rzeczywistości jedynym kryterium prawidłowej oceny jest anulowanie siebie wobec grupy.

W tym sensie naszym przyrządem pomiarowym jest właśnie otoczenie. Wspólne kli zostało rozbite właśnie po to, abyś, pochylając głowę przed otoczeniem, mógł uświadomić sobie gdzie się znajdujesz i otrzymać siłę od Stwórcy.

Po rozbiciu twoje kli rozpadło się na wiele części. Stwórca, który w nim przebywał, również jakby się rozdzielił i teraz znajduje się we wszystkich tych częściach. Są one jak fragmenty niegdyś jednej mozaiki, które zbierasz, zgodnie z programem danym z góry. Tym samym ponownie jednoczysz części swojej duszy, wraz z częściami Stwórcy, częściami światła które się w nich kryją.

W tym świecie, w swoim egoizmie, postrzegasz to wszystko jako materialną grupę. Ale w rzeczywistości to nie jest grupa. Z czasem grupa staje się dla ciebie duchowym pojęciem. To nie są ludzie śpiewający razem pieśni i pragnący się zjednoczyć, w każdym z nich odkrywasz część swojego kli, z założoną w niej cząstką Stwórcy.

Za twarzami przyjaciół kryje się duchowe środowisko. Teraz jasno rozumiesz, że rozbicie, nasza obecna rzeczywistość i przyjaciele pozwalają ci wykonywać pracę duchową. Kiedy Stwórca nie jest w twoich oczach wystarczająco ważny, czujesz się grzesznikiem, i wtedy, aby odnaleźć tę ważność, zwracasz się do swojego otoczenia. W nim są kelim, w nim jest obecny Stwórca, z niego płynie światło, które wnosi w ciebie to duchowe pojęcie.

W taki sposób, wszystko znajduje się w jednym miejscu: człowiek i wszystkie części, które wydają mu się obce.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Osioł i ciastka

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdy kabalista widzi cierpiących ludzi, jak to postrzega? Co odczuwa?

Odpowiedź: Czuje, jaka wspaniała nagroda ich czeka. W istocie już ją otrzymują, ale na razie nie mogą jeszcze poczuć jej jako dobra, dlatego że nie naprawili swoich naczyń-pragnień.

Załóżmy, że daję mojemu małemu synkowi banknot o nominale tysiąca dolarów. Wie on tylko, że to pieniądze, ale nie ma pojęcia o rzeczywistej wartości tego „papierka”, dlatego chwilę pobawi się nim i rzuca na podłogę. Gdyby rozumiał, co dostał, mógłby kupić sobie tonę lodów, słodyczy, zabawek… Ale na razie nie wie, jak zamienić banknot na przyjemność.

Tak samo jest z nami, a nawet jeszcze gorzej: zamiast odczuwać przyjemność, cierpimy. Załóżmy, że włożyłem ogrom wysiłków, a w odpowiedzi otrzymałem upadek, nieprzyjemne odczucie. „Cóż to za nagroda?” Problem w tym, że rzeczywiście zainwestowaliśmy, lecz jeszcze nie dokończyliśmy własnej naprawy, która pozwoliłaby nam właściwie przyjąć zapłatę. Dlatego, otrzymując nagrodę, nie rozpoznajemy jej.

Wyobraźmy sobie osła, przed którym postawiono kremowe ciastka. Lecz jego nie interesuje ciasto, osioł potrzebuje ziaren pszenicy i wody. Niczego innego nie lubi, jest to granica jego potrzeb.

Także przed nami postawiono wspaniały „tort”, ale najpierw musimy naprawić siebie, aby móc go przyjąć. Zapłata została dana, ale na razie odczuwana jest jako cierpienie. Przecież jesteśmy głodni i szukamy naszych „ziaren pszenicy”, zupełnie nie rozumiejąc, co ma z tym wspólnego ta góra kremu?

„Po co mi to?” – Dziwię się. A w odpowiedzi słyszę: „Wznieś się na stopień człowieka a wtedy będziesz mógł się tym rozkoszować”.

Z lekcji według „Przedmowy do Księgi Zohar”


Jak zrozumieć Stwórcę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego duchowy system jest tak złożony, że stworzenie prosi o jedno, a otrzymuje zupełnie co innego?

Odpowiedź: Przede wszystkim, to nieprawda. Stwórca i stworzenie rozumieją się nawzajem, współpracują i nie ma między nimi żadnych sprzeczności – pod warunkiem, że stają się partnerami. Wtedy stworzenie otrzymuje to, o co prosi, Stwórca z góry wie, o co poprosi stworzenie, daje mu wszystko, czego potrzebuje i nie ma żadnych problemów.

Problem pojawia się tylko wtedy, gdy stworzenie prosi nie zgodnie z porządkiem stopni, to znaczy prosi dla swojego zadowolenia, i wtedy oczywiście, zamiast tego otrzymuje ociężałość serca i cierpienia – po to aby zobaczyło, że jego stan jest niewłaściwy – a kierunek nieprawidłowy.

Dlatego tylko wtedy, gdy nie ma właściwego połączenia między stworzeniem a Stwórcą, stworzeniu wydaje się, że Stwórca go nie rozumie, nie czyni tego co potrzebne, i zaczyna wysuwać wobec Stwórcy wiele pretensji: Gdzie jest wszystko, co mi się należy?! Dlaczego mnie nie naprawiasz?! Dlaczego mnie nie napełniasz?!”.

Ale gdy tylko stworzenie nawiązuje połączenie ze Stwórcą, wie dokładnie, jakie porcje światła otrzymuje i dlaczego, gdzie powinno pracować wiarą ponad wiedzą, a gdzie własnymi siłami itd. Stwórcę interesuje, aby człowiek Go poznał i szedł razem z Nim. Ale na czym polega połączenie człowieka ze Stwórcą? – Na wierze ponad wiedzą.

Stworzenie pragnie być w połączeniu ze Stwórcą pod Machsomem, wewnatrz pragnień otrzymywania, a Stwórca mówi mu: „Nie! Wznieś się wyżej, do Biny, osiągnij właściwości obdarzania – tam zrozumiemy się wzajemnie! Tam nie będziesz miał ze Mną żadnych problemów!”

Napisano: „Stwórca stworzył człowieka jako prostego, ale ludzie wymyślili wiele kalkulacji”. Wiele kalkulacji – oznacza że wewnątrz pragnienia przyjemności kryje się mnóstwo różnych pragnień. Jeśli jednak wszystkie te pragnienia pokrywasz tylko jedną intencją obdarzania, to nie będziesz miał wielu kalkulacji, jest tylko jeden kierunek, jeden adresat.

Z lekcji według Księgi Zohar


Czego należy żałować?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co oznacza wyrażenie „według cierpienia – nagroda”?

Odpowiedź: Kiedy człowiek żałuje, że jeszcze nie może być na tym samym poziomie, co Stwórca: aby tak jak Stwórca obdarza jego, człowiek mógł obdarzać Stwórcę. Jak jest powiedziane: „Ja do Umiłowanego, a Umiłowany do mnie”. Jeśli jeszcze nie może tego zrobić, wówczas odczuwa żal.

Pytanie: Jak możemy obudzić taki żal w grupie?

Odpowiedź: Aby to zrobić, musicie po prostu dawać sobie nawzajem przykład. Wtedy przyjaciele szybko to wychwycą, zapragną naśladować tych, którym się udało. I wszyscy razem będziecie zmierzać naprzód.

Pytanie: Czy powinienem żałować tego, że nie jestem tak obdarzający, jak przyjaciele?

Odpowiedź: Tak, również tego.

Pytanie: Czy jest nagroda za to cierpienie? Czy jest nią możliwość takiego samego obdarzania?

Odpowiedź: Będziesz postępował naprzód na drodze do Stwórcy.

Z lekcji na temat „Za cierpienie zapłata”


Jak ptak niosący wszystko do swojego gniazda

каббалист Михаэль Лайтман 0-группа Pytanie: Dlaczego jest napisane, że „Według miary cierpienia nagroda”? Czy naprawdę trzeba cierpieć?

Odpowiedź: Cierpienie oznacza włożone wysiłki, wkład. Zgodnie z zainwestowanymi wysiłkami otrzymujemy nagrodę. A wysiłki możemy podejmować tylko w jednym – w wyborze otoczenia. Im bardziej włączamy się w grupę, w jej centrum, pomimo problemów, tylko tam znajdujemy punkt połączenia, a następnie scalania się ze Stwórcą.

Ze wszystkiego, co uczymy się na temat rozbicia pragnień i ich naprawy, ze wszystkich artykułów Rabasza i z naszej praktyki, jasno wynika, że nie mamy żadnej innej możliwości, oprócz grupy. Dosłownie tak, jak ptaki cały czas wracają do swojego gniazda, za każdym razem przynosząc tam gałązkę, tak i my powinniśmy wszystkie swoje nadzieje i wysiłki kierować do centrum grupy. Ponieważ tam w centrum grupy odkryjemy Stwórcę.

W takiej mierze, w jakiej każdy włącza się w centrum grupy i anuluje siebie, w takiej odnajduje odpowiedź na wszystkie swoje oczekiwania. A ten, kto tego nie robi i oddala się, zobaczy że nie osiąga żadnego sukcesu. Miejmy nadzieję, że uda mu się w końcu to dostrzec i skieruje się w stronę naprawy.

Nie ma innego miejsca do odkrycia świata duchowego, ani innego wejścia do niego, oprócz centrum grupy, wąskiego jak ucho igielne. Gdy człowiek do niego dociera, nie przechodzi przez ten mały otwór do innego miejsca, lecz wszystko poznaje w tym centralnym punkcie jedności. Kiedy coraz dokładniej się na nim koncentruje i w końcu osiąga ten punkt, który nie ma żadnej powierzchni – właśnie tam zaczyna odczuwać duchowy świat, wyższy wymiar.

Dlatego nie ma dokąd uciec: albo wszystko znajdzie w grupie albo nigdzie! Stąd wynika zasada: „Kochaj bliźniego jak siebie samego”. Nie są to tylko piękne słowa i psychologiczne sztuczki, ponieważ nie chodzi tu o egoistyczne połączenie, a o połączenie naprawione. Chociaż słowa brzmią podobnie, to ich sens jest zupełnie inny.

Z lekcji według artykułu „Przedmowa do TES”


Uczyć się od przyjaciół

каббалист Михаэль Лайтман

Pytanie: Czym jest „przyjaciel”, „chawer”? Przecież to słowo ma głębokie znaczenie.

Odpowiedź: „Chawer” pochodzi od słowa „chibur”, „połączenie”. Ten z którym jestem w połączeniu w kierunku celu stworzenia, tego nazywa się „chawer”, „przyjaciel”.

Pytanie: Jak nauczyć się odróżniać dobre cechy przyjaciół, które służą dobru Stwórcy, od tych, które nie są dla Jego dobra?

Odpowiedź: Wszystkie właściwości, dzięki którym możesz przylgnąć do przyjaciół, służą dobru Stwórcy i są właściwościami duchowymi. Wszystkie pozostałe – nie.

Pytanie: W artykule Rabasza „O wierze ponad wiedzą” jest powiedziane: „Jeśli człowiek widzi w przyjaciołach zalety, wtedy można powiedzieć, że będzie uczył się z ich działań”. Co oznaczają „ich działania”?

Odpowiedź: Człowiek pragnie uczyć się od swoich przyjaciół i uważa ich działania za duchowe. Jeśli tak ich ocenia, stara się upodobnić do nich, to rzeczywiście naprawia się i sam staje się uduchowiony.

Z lekcji nr 3 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”


Nie należy niwelować egoizmu

каббалист Михаэль Лайтман Nauka Kabały nie jest indyjską jogą ani żadną inną metodą czy religią, które twierdzą, że należy wykorzenić egoizm. Na tym polega różnica pomiędzy Kabałą a wszystkimi innymi systemami. Nie wykorzeniamy egoizmu, ale wykorzystujemy go, aby stworzyć jeszcze większą więź między nami, pomimo egoizmu i ponad nim. Wtedy to połączenie będzie znacznie wyższe niż to, które istniało między nami do rozbicia duszy Adama.

Tak jest powiedziane: „Każdy, kto ma duży egoizm, powinien być w większym egoizmie od innych”. Dlatego nie obrażajcie się na swój egoizm, nie przeklinajcie go, nie próbujcie go niwelować, niszczyć, anulować. Nie należy. Trzeba cały czas myśleć o tym, jak nad nim stworzyć właściwe połączenia między nami. Takie podejście jest czysto kabalistyczne, nie ma nigdzie podobnego.

W Kabale, bez względu na to, jakim jesteś egoistą, takim pozostajesz, i na każdym stopniu stajesz się jeszcze większym egoistą. Nazywa się to wzrostem wzdłuż lewej linii, a w prawej linii musisz naprawić siebie. I tak – jedno nad drugim. Dlatego jest powiedziane, że wszystkie przewinienia pokryje miłość. Nie może być miłości bez grzechów.

Nie przejmujcie się więc tym, że jesteście egoistami, najbardziej niegodziwymi ludźmi na ziemi i że czasem krzywicie się, że tacy jesteście. Wszystko to jest zrobione przez Stwórcę. I tak się mówi: „Zwróć się do Stwórcy, który to uczynił, On wszystko naprawi”. Co więcej, nasze zwrócenie do Stwórcy, aby naprawił to, co zrobił, sprawia Mu przyjemność i daje nam możliwość wzniesienia się ponad naszym egoizmem.

W taki sposób cały czas podnosimy się. Lewa noga – podnosi się egoizm, prawa noga – podnosimy się nad egoizmem we właściwości obdarzania. Otrzymywanie – obdarzanie, otrzymywanie – obdarzanie, tak działają dwie linie, a my jesteśmy – w środkowej linii. Środkowa linia nazywa się „Adam” – podobny do Stwórcy i składa się z czarnego i białego.

Z lekcji na temat „Pytania i odpowiedzi”